Olaf Scholz

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz / fot. PAP/EPA/SEAN GALLUP / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Publicysta Politico Matthew Karnitschnig wytknął Niemcom nie tylko miękkie podejście do Rosji, ale również “polityczną naiwność”
  • Dziennikarz porównuje obecną sytuację w Europie do czasów poprzedzających II wojnę światową
  • Publicysta bez skrupułów krytykuje Angelę Merkel i szesnaście lat jej rządów, które rozzuchwaliły putinowską Rosję
  • Zobacz także: Ukraiński żołnierz zwrócił się do prezesa PiS: “Panie Jareczku kochany…” [+WIDEO]

Politico krytykuje przywódców Niemiec

To było niczym innym jak katastrofalną pomyłką, która zapewni Merkel miejsce w panteonie politycznej naiwności obok Neville’a Chamberlaina.

– pisze na łamach Politico Matthew Karnitschnig.

Publicysta niezwykle surowo patrzy na niemiecką politykę względem Rosji. Dziennikarz przypomina o sytuacjach z poprzednich lat, kiedy to cichy sojusz niemiecko-rosyjski rozwijał się w najlepsze.

Powoli, ale nieuchronnie do Niemców zaczyna docierać, że miękkie podejście Merkel do Rosji – które sięgnęło zenitu wraz z decyzją z 2015 r. o zezwoleniu na budowę gazociągu Nord Stream 2, pomimo aneksji Krymu przez Rosję i jej roli w wojnie separatystów we wschodniej Ukrainie – nie tylko otworzyło Putinowi drzwi do dalszych działań, ale wręcz skutecznie go do nich zachęciło

– wskazuje Karnitschnig.

Zdaniem dziennikarza, cała niemiecka klasa polityczna pozostaje w sprawie Rosji jednomyślna.

Od zawetowania przez Niemcy członkostwa Ukrainy i Gruzji w NATO w 2008 r., przez dążenie do zawarcia umów gazowych z Moskwą. Po opór przed wysłaniem broni do Kijowa – przywódcy tego kraju systematycznie służą jako pożyteczni idioci Putina

– ocenia Karnitschnig.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Jarosław Kaczyński

Warszawa, 27.03.2022. Wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński / fot. PAP/Marcin Obara Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu “Gazecie Polskiej”
  • Wicepremier nie ukrywa, że ryzyko wybuchu III wojny światowej jest bardzo prawdopodobne
  • Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie wykluczył rozszerzenia teatru działań zbrojnych poza Ukrainę
  • Kaczyński stwierdził, że w razie skutecznego oporu Ukraińców Moskwa może zostać postawiona pod ścianą i wyrazi zgodę na zawarcie pokoju
  • Zobacz także: Ukraiński żołnierz zwrócił się do prezesa PiS: “Panie Jareczku kochany…” [+WIDEO]

Jarosław Kaczyński o wojnie poza Ukrainą

Mówię szczerze, jak jest. Czy ewentualne rozszerzenie konfliktu będzie miało ograniczony charakter, czy też przeniesie nas w rzeczywistość jakiejś III wojny światowej, o której przez całe lata rozmawialiśmy – wojny z użyciem na szeroką skalę broni atomowej – nikt dziś nie zagwarantuje, że tak się nie stanie. Ale też nikt nie ocenia, by to zagrożenie było bardzo wysokie.

– powiedział Jarosław Kaczyński.

Sytuacja jest dynamiczna, a każdy konflikt zbrojny jest nieprzewidywalny. Musimy wszyscy mieć tego świadomość. Gdyby Rosji poszło z Ukrainą tak, jak przewidywała, to wówczas perspektywa objęcia wojną kolejnych państw byłaby na pewno bardziej realna.

– podkreślił wicepremier.

Lider Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że dalszy skuteczny opór Ukraińców może zakończyć wojnę i zmusić Moskwę do zawarcia pokoju.

I to może rozpocząć jakiś proces zmian w Moskwie. Czerwone dywany na Zachodzie i powrót czegoś na kształt “gorbaczowmanii” też nie są wykluczone. Ale Gorbaczow zmienił jednak sytuację w świecie w sposób zupełnie inny, niż zamierzał. I to jest podstawa snucia optymistycznych scenariuszy.

– mówił wicepremier.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

ukraiński żołnierz

Jeden z ukraińskich żołnierzy nagrał film, w którym zwrócił się bezpośrednio do prezesa PiS. / fot. Twitter/youtube

  • Ukraiński żołnierz zamieścił w mediach społecznościowych nagrane przez siebie wideo z apelem do prezesa Prawa i Sprawiedliwości
  • Nagranie szybko stało się hitem Internetu, młody mężczyzna w imieniu ukraińskiej armii poprosił, aby polskie władze pozbywały się z kraju Ukraińców łamiących polskie prawo
  • Żołnierz chce, aby kłopotliwi Ukraińcy mieszkający w Polsce zostali odprawieni na Ukrainę, gdzie zostaną przeszkoleni i włączeni do walki z Rosjanami
  • Zobacz także: Joe Biden wygadał się: Ukraińscy żołnierze są szkoleni w Polsce

Ukraiński żołnierz ma nietypową prośbę

Młody mężczyzna jest świadomy tego, że nie wszyscy uchodźcy lub imigranci z Ukrainy są w stanie odpowiednio zachować się podczas pobytu w Polsce.

Drodzy, kochani Polacy, mam wielką prośbę od naszych wojskowych żebym coś takiego nagrał. No to nagrywam. Drodzy, kochani, naprawdę chcę podziękować od wszystkich wojskowych za tę pomoc jaką nam dajecie. Chcę podziękować każdemu Ukraińcowi, który nam pomaga za granicą. Dużo nam pomagają, jesteśmy jak jeden naród. To jest niesamowite.

– mówi mężczyzna w opublikowanym na TikToku nagraniu.

Jak wchodzę na Tiktoka czy Instagrama, widzę jak z gwinta napie***ą, piszą że są uchodźcami, cieszą się tym. Taka wielka prośba do naszych Ukraińców za granicą. Wyszkolić ich trochę.

– mówi Ukrainiec.

Żołnierz w sprawie swoich obserwacji zwrócił się do samego prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego:

Panie Jareczku kochany, ja rozwiązałem problem, prosta sprawa. Jeżeli teraz policja zatrzymuje jakiegoś Ukraińca, Ukraińców, którzy odpie***ą jakieś numery, chleją, krzyczą, proszę pana, od razu odprawić ich na Ukrainę. My tu ich wyszkolimy.

– zapewnia mężczyzna.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Joe Biden

Joe Biden / fot. PAP/EPA/Oliver Contreras / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Joe Biden został w poniedziałek zapytany o swoją wypowiedź, która padła podczas spotkania z żołnierzami w Polsce
  • Prezydent Stanów Zjednoczonych spotkał się w piątek w Rzeszowie-Jasionce ze stacjonującymi tam żołnierzami z 82. Dywizji Powietrznodesantowej
  • Według niektórych dziennikarzy, słowa Bidena sugerują, że amerykańskie wojska zostaną wysłane na Ukrainę
  • Prezydent zaprzeczył jednak tym doniesieniom; jednocześnie przyznał, że Amerykanie szkolą ukraińskich żołnierzy na polskim terytorium
  • Zobacz także: Dmytro Kułeba: Poleciłem negocjatorom, by niczego nie jedli i nie pili

Joe Biden przyznał to wprost

Ukraińcy mają naprawdę silny kręgosłup, mają tę ikrę i na pewno na nich patrzycie nie tylko z punktu widzenia wojskowego, a szkolimy ich od czasu, kiedy Rosja wkroczyła na południowy – wschód Ukrainy.

– stwierdził Biden, zwracając się do żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej.

Popatrzcie, jaki zrobili postęp. Jak tam będziecie zobaczycie kobiety, chłopców, ludzi, którzy stają przed czołgami z gołymi rękami, i mówiący: “nie ruszam się stąd, jestem w domu”. (…) To jest niesamowite. Jesteśmy w środku – i nie chcę tu wchodzić zbyt w filozofię – ale jesteśmy w środku walki pomiędzy demokracją a oligarchią.

– dodał prezydent USA.

Wypowiedź Bidena spotkała się z licznymi komentarzami. Dziennikarze zapytali prezydenta o to, czy ten planuje wysłać amerykańskich żołnierzy na wschód. Biden zaprzeczył, ale między wersami zdradził pewną intrygującą rzecz. Z wypowiedzi gospodarza Białego Domu wynika, że na terenie Polski znajdują się obecnie ukraińscy żółnierze.

Rozmawiałem z żołnierzami. Mówiliśmy o pomocy w szkoleniu wojsk – to znaczy – wojsk ukraińskich znajdujących się w Polsce. Taki jest kontekst.

– tłumaczył się Biden.

Dopytywany o tę kwestię, prezydent raz jeszcze potwierdził.

Miałem na myśli przebywanie i rozmawianie z wojskami ukraińskimi, które są w Polsce.

– wyjawił.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Wojciech Cejrowski

Wojciech Cejrowski / fot. youtube/Wojciech Cejrowski

  • Wojciech Cejrowski wystąpił w programie “Studio Dziki Zachód”, wyemitowanym na antenie Radia Wnet 21 marca
  • Publicysta i podróżnik mówił m.in. o wojnie toczącej się na Ukrainie oraz w gabinetach europejskich przywódców
  • Gość Krzysztofa Skowrońskiego zwrócił uwagę na jedną z wypowiedzi kanclerza Niemiec Olafa Scholza
  • Zobacz także: Donald Tusk broni Grodzkiego. “Finansujemy zbrodniczy reżim”

Wojciech Cejrowski o kanclerzu Niemiec

Kanclerz Niemiec powiedział przerażające słowa. Ja nie wiem, czy to jest w ogóle prawda co przeczytałem. To mi Krzysztof Skowroński powie. Otóż kanclerz Niemiec podobno powiedział „nie potępiajmy Rosjan, tylko Putin jest odpowiedzialny za istniejącą sytuację, a nie Rosjanie”.

– zacytował Cejrowski.

Tak powiedział.

– potwierdził Skowroński.

Jeżeli on coś takiego powiedział, to ja dostaję gęsiej skórki, bo to oznacza, że Eichmanna nie można skazać, bo tylko Hitler odpowiada za zbrodnie.

– doszukiwał się analogii Cejrowski.

Putin jest głową tego przedsięwzięcia, ale mówienie „nie potępiajmy Rosjan, tylko Putin jest odpowiedzialny za istniejącą sytuację, a nie Rosjanie”, to jest po pierwsze nieprawda, no a po drugie co z tymi wszystkimi, którzy tam – nie chcę w radiu brzydkich rzeczy opowiadać, ale – gwałcą, zabijają.

– dodał podróżnik.

Kanclerz Niemiec powiedział przerażające słowa. W zasadzie nie zaskakują mnie, bo Niemcy mieli też takie podejście po II Wojnie Światowej, że tylko Hitler odpowiadał, tam jeszcze paru skazali, ale potem wyciszmy sprawę.

– stwierdził Cejrowski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

YouTube/Studio Dziki Zachód

Bronisław Komorowski

Bronisław Komorowski / fot. youtube/RMF 24

  • Bronisław Komorowski gościł na antenie TVN24, gdzie odniósł się do bulwersujących słów Tomasza Grodzkiego
  • W piątek Grodzki zamieścił w mediach społecznościowych nagranie adresowane do Rady Najwyższej Ukrainy
  • “Trzecia osoba w państwie” przepraszała Ukraińców za to, że Polska finansuje “zbrodniczy reżim” rosyjski
  • Były prezydent dołączył do chóru krytyków Grodzkiego, stwierdzając, że tego typu wypowiedzi psują wizerunek Polaków
  • Wicemarszałek Senatu Marek Pęk (PiS) poinformował, że senatorowie jego ugrupowania złożą wniosek o odwołanie Grodzkiego z funkcji marszałka
  • Zobacz także: Donald Tusk broni Grodzkiego. “Finansujemy zbrodniczy reżim”

Bronisław Komorowski krytykuje Grodzkiego

Pojechał po bandzie, tak nie powinno się robić. Ukraińcy oczekują od nas, że w sprawach ukraińskich nie będziemy rozgrywać politycznie ich dramatu i problemu.

– ocenił Komorowski w TVN24.

To robi w Ukrainie złe wrażenie, że Polacy ich kosztem się tak politycznie bawią. Mógł to samo powiedzieć, ale takim językiem, że nikt nie miałby do niego pretensji.

– podkreślił były prezydent.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Dmytro Kułeba

Dmytro Kułeba / fot. 112.ua

  • Dmytro Kułeba ostrzegł swoich negocjatorów przed ryzykiem otrucia
  • Szef ukraińskiej dyplomacji polecił również, by uczestnicy wtorkowych rozmów w Stambule nie dotykali jakichkolwiek powierzchni w trakcie spotkania z Rosjanami
  • Zalecenia ukraińskiego MSZ to pokłosie informacji, które przekazał w poniedziałek “Wall Street Journal”
  • Według gazety, rosyjski oligarcha Roman Abramowicz oraz dwóch ukraińskich negocjatorów cierpi na objawy zatrucia
  • Zobacz także: Władimir Putin ustępuje? Sensacyjne doniesienia: Moskwa godzi się na Ukrainę w UE

Dmytro Kułeba ostrzega negocjatorów

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba przekazał na antenie ukraińskiej telewizji państwowej, że polecił negocjatorom, aby “nie jedli ani nie pili niczego” w czasie rozmów z Rosjanami. Dodał, że radził też negocjatorom, by nie dotykali jakichkolwiek powierzchni.

Wszystkie te historie – ktoś coś słyszał gdzieś, z jakichś źródeł – teraz jest tego mnóstwo, ponieważ wszyscy są spragnieni informacji, sensacji.

– powiedział Kułeba.

W poniedziałek amerykański dziennik “Wall Street Journal” podał, że rosyjski oligarcha Roman Abramowicz i dwóch ukraińskich negocjatorów cierpi na objawy otrucia. Symptomy miały się pojawić po rozmowach pokojowych, które odbyły się na początku marca w Kijowie.

Według Amerykanów, wszyscy trzej cierpią na zaczerwienienie oczu oraz bolesne łzawienie i łuszczenie skóry na rękach i twarzy. O swój stan oskarżają “twardogłowych w Moskwie”, którzy chcą sabotować rozmowy o zakończeniu wojny Rosji z Ukrainą.

Dziennikarze śledczy z grupy Bellingcat potwierdzili, że trzech członków delegacji uczestniczących w rozmowach pokojowych między Ukrainą a Rosją w nocy z 3 na 4 marca 2022 r. doświadczyło objawów związanych z zatruciem bronią chemiczną.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Donald Tusk

Donald Tusk / Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Donald Tusk odniósł się do bulwersującej wypowiedzi marszałka Tomasza Grodzkiego
  • “Trzecia osoba w państwie” przeprosiła Radę Najwyższą Ukrainy za działania polskiego rządu
  • Przewodniczący Platformy Obywatelskiej stwierdził, że burza wokół słów marszałka jest “przesadzona”
  • Tusk wystosował apel do wszystkich, którzy publicznie wypowiadają się w sprawie Ukrainy
  • Zobacz także: Władimir Putin ustępuje? Sensacyjne doniesienia: Moskwa godzi się na Ukrainę w UE

Donald Tusk broni Grodzkiego

Muszę Was przeprosić za to, że niektóre firmy w haniebny sposób kontynuują działalność w Rosji. Że nadal przez Polskę jadą tysiące tirów na Białoruś i dalej, że nadal rząd importuje rosyjski węgiel i nie potrafi zamrozić aktywów rosyjskich oligarchów. W ten sposób z niedającą się zaakceptować hipokryzją nadal – nawet wbrew intencjom – finansujemy zbrodniczy reżim, który zdobyte pieniądze zużywa na mordowanie niewinnych ludzi.

– powiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki w wystąpieniu skierowanym do Rady Najwyższej Ukrainy.

Słowa “trzeciej osoby w państwie” wywołały gigantyczną burzę i wzbudziły niesmak nawet u przedstawicieli opozycji. Wypowiedź marszałka stała się przyczynkiem do wniosku o odwołanie Grodzkiego ze stanowiska. Pismo złożył wicemarszałek izby Marek Pęk z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

Wydaje mi się, że ta burza wokoło słów marszałka Grodzkiego, delikatnie mówiąc, jest przesadzona. Można zawsze dyskutować na temat zwrotów retorycznych, formy wypowiedzi, ale ja dobrze rozumiem intencje marszałka Grodzkiego.

– przekonywał Tusk podczas konferencji prasowej.

Wszyscy chcielibyśmy, aby Polska była wzorem działania przeciwko Rosji, na rzecz sankcji, na rzecz pomocy Ukrainie.

– dodał szef PO.

I dlatego te słowa opisały mniej więcej stan rzeczy. Ale wszyscy powinniśmy zwracać uwagę na emocje, jakie słowa potrafią wywołać, dlatego to jest nasz apel do wszystkich, którzy publicznie się wypowiadają ws. Ukrainy, wojny i naszego bezpieczeństwa, żeby rozumieli wagę sytuacji.

– zaapelował przewodniczący Platformy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek / Fot. PAP/Bartłomiej Wójtowicz Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Przemysław Czarnek przebywał w poniedziałek w Lublinie, gdzie wizytował Zespół Szkół Ekonomicznych
  • Szef resortu edukacji przekazał, że do polskich szkół chodzi już 130 tysięcy ukraińskich uczniów
  • Czarnek poinformował, że ponad 900 nauczycieli z Ukrainy zapisało się na intensywny kurs języka polskiego, prowadzony przez Ośrodek Rozwoju Edukacji
  • Zobacz także: Władimir Putin ustępuje? Sensacyjne doniesienia: Moskwa godzi się na Ukrainę w UE

Przemysław Czarnek o sytuacji w systemie oświaty

130 tys. mamy już w tym momencie dzieci i młodzieży z Ukrainy w polskim systemie oświaty. Cieszy to, że coraz większy procent dotyczy oddziałów przygotowawczych.

– poinformował w poniedziałek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Szef MEiN w poniedziałek odwiedził Zespół Szkół Ekonomicznych w Lublinie, w którym są dwa oddziały przygotowawcze dla uczniów z Ukrainy.

Te oddziały przygotowawcze tutaj (…) pokazują, że jest to znakomity sposób na to, żeby przyjmować w sposób elastyczny Ukraińców do polskich szkół, również bez większego stresu dla nich samych.

– dodał.

Chcę również powiedzieć, że cieszymy się bardzo z jeszcze jednej informacji. W zeszłym tygodniu informowałem, że od środy ruszyły szybkie zapisy na kursy podstaw języka polskiego, organizowane przez Ośrodek Rozwoju Edukacji. One ruszają dzisiaj. Zapisało się 900 osób w ciągu zaledwie kilku dni.

– przekazał Czarnek.

To świadczy o tym, że nauczyciele i ludzie związani z oświatą, Ukraińcy, którzy przybyli do Polski, chcą w szybkim tempie nauczyć się języka polskiego po to, by pracować w polskich szkołach, a na pewno tej pracy będzie nam potrzeba.

– podkreślił szef resortu edukacji.

Tysol

Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski / fot. PAP/EPA/UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Wołodymyr Zełenski po raz kolejny wyraził swoją frustrację i rozczarowanie wobec poczynań Zachodu i NATO
  • Ukraiński prezydent zasugerował, że dotychczasowe pakiety sankcji na Rosję można ominąć lub są zbyt słabe
  • Przywódca Ukrainy podkreślił, że jego armia potrzebuje dostaw broni
  • Zełenski twierdzi, że przygnieciona niepowodzeniami Federacja Rosyjska może w przyszłości użyć broni chemicznej
  • Zobacz także: Władimir Putin ustępuje? Sensacyjne doniesienia: Moskwa godzi się na Ukrainę w UE

Wołodymyr Zełenski z pretensjami do Zachodu

Jeżeli pakiety sankcyjne są takie, że można je ominąć albo są zbyt słabe, to bezpieczeństwo Ukrainy jest tylko iluzją.

– wskazywał prezydent Zełenski na swoim ostatnim nagraniu.

Przywódca Ukrainy stwierdził, że Rosjanie nie są zrażeni dotychczasowymi stratami i nie odstępują od pierwotnych planów podbicia kraju.

Nawet wielkie straty nie są dla nich argumentem, żeby się zatrzymać. Setki czołgów i innego sprzętu ich nie przekonuje, że lepiej byłoby się zatrzymać. To jest działanie przeciwko naszemu narodowi, przeciwko naszym obywatelom, przeciwko naszym dzieciom. Straciliśmy 143 dzieci, Mariupol dalej jest zablokowany.

– przypomniał Zełenski.

Ukrainiec podkreślił, że jego kraj nie zgodzi się na pasywną politykę sankcyjną Unii Europejskiej wobec Moskwy.

Nie będzie żadnych zawieszonych pakietów sankcji. Wiele już o tym mówiliśmy, że potrzebne były sankcje prewencyjne, żeby nie doszło do inwazji.

– stwierdził.

Nie mam siły, na co czekacie, na użycie broni chemicznej? To, co zrobili do tej pory rosyjscy żołnierze, nie zasługuje na nałożenie embarga na rosyjską ropę i gaz?

– pytał, wyrażając pretensje wobec działań zachodnich przywódców.

Mogliście nas uratować, a tego nie zrobiliście. Narody świata to zrozumieją i nas wesprą, a politycy powinni już w tej chwili zastanowić się, co się stanie, jeżeli nie będą realizowali stanowiska swoich narodów.

– podsumował Wołodymyr Zełenski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy