Stop aborcji

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Flickr

 Sąd Okręgowy we Wrocławiu uniewinnił działacza Fundacji Pro – Prawo do Życia.  Obrońcy życia zarzucano rzekome dopuszczenie się tzw. nieobyczajnego wybryku oraz umieszczenie nieprzyzwoitych treści w miejscu publicznym. Podczas manifestacji mężczyzna wyświetlał film przedstawiający przebieg aborcji oraz prezentował zdjęcia ukazujące skutki pozbawiania życia dzieci nienarodzonych. Działacza reprezentowali prawnicy Instytutu Ordo Iuris. To kolejna spośród już ponad 100 spraw wolontariuszy pro-life, która okazała się sukcesem prawników Ordo Iuris. Wyrok ten jest przełomowy, gdyż dotychczas sądy we Wrocławiu, orzekały na niekorzyść obrońców życia, mimo odmiennej linii orzeczniczej, dominującej w innych miastach.

Obwiniony był organizatorem zgromadzenia, podczas którego na ekranie wyświetlano film pokazujący przebieg aborcji oraz eksponowano baner antyaborcyjny. W związku z tym wydarzeniem, działacz usłyszał zarzut naruszenia art. 140 Kodeksu wykroczeń i art. 141 Kodeksu wykroczeń. 16 listopada 2021 roku Sąd Rejonowy we Wrocławiu uznał mężczyznę winnym. Prawnicy z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris oraz Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia – Stare Miasto złożyli apelacje, które zostały korzystnie rozpoznane przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu.

Narodowy Dzień Chrztu Polski. Gądecki: “To było decydujące dla Polski wydarzenie”

Obrońcy działacza Fundacji Pro wskazywali, że zgodnie z linią orzeczniczą Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Sądu Najwyższego, aborcja jest ważną kwestią społeczną, co uzasadnia stosowanie „mocnego” przekazu. Prawnicy podkreślali, że wolność słowa jest chroniona przez art. 54 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Ten pogląd prawny był podzielany przez większość sądów powszechnych, o czym świadczyły orzeczenia w podobnych sprawach, zasadniczo korzystne dla działaczy pro-life. Wyjątkiem od dominującej linii orzeczniczej były wyroki skazujące zapadające w apelacji wrocławskiej.

 „Uniewinnienie działacza pro-life we Wrocławiu bardzo cieszy. W mieście tym sądy wielokrotnie uznawały działaczy pro-life winnym popełnienia wykroczeń, w szczególności z art. 51 i 141 kodeksu wykroczeń, za pokazywanie zdjęć przedstawiających skutki aborcji, pomimo panującej odmiennej linii orzeczniczej w innych miastach Polski. Dopiero wyrok Sądu Najwyższego z października 2021 roku, doprowadził do wydania orzeczenia przełamującego linię orzeczniczą w mieście Wrocławiu” – podkreślił Kamil Smulski z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Narodowy Dzień Chrztu Polski

Chrzest Polski / Fot Twitter

  • Dzisiaj po raz czwarty obchodzimy święto państwowe Narodowy Dzień Chrztu Polski.
  • Przewodniczący Komisji Episkopatu Polski abp. Stanisław Gądecki przypomniał, że to było ważne wydarzenie dla polskie państwowości.
  • Z tej okazji złożył życzenia o podkreślił ogromne znaczenie chrześcijańskich wartości, które ukształtowały Polskę.
  • Zobacz także: Wielki Piątek w Koloseum. Watykan podał, kto będzie niósł krzyż

Chrzest Polski to decydujące wydarzenie dla powstania Polski i dla ukształtowania się jej chrześcijańskiej tożsamości. 1056 lat temu Polska stała się państwem chrześcijańskim

– powiedział abp. Stanisław Gądecki.

Niech dziedzictwo poprzednich pokoleń, tradycja, wartości i wiara będą dalej stałym elementem naszej kultury. Życzę każdemu, abyśmy coraz bardziej szanowali nasze chrześcijańskie dziedzictwo i byli z niego dumni

– podkreślił Przewodniczący Komisji Episkopatu Polski

9 kwietnia 2019 r. w Dzienniku Ustaw została ogłoszona ustawa ustanawiająca “Święto Chrztu Polski”. Na mocy tej ustawy święto to jest świętem państwowym obchodzonym w dniu 14 kwietnia. Na podstawie badań historycznych, data ta jest uznana za dzień narodzin Państwa Polskiego, z racji przyjęcia przez Mieszka I chrztu. Jest to jedna z najważniejszych dat w historii Polski, która rozpoczęła chrystianizację naszej Ojczyzny i dała początek naszej państwowości.

Fundacja “SŁOWO” zaprojektowała z tej okazji specjalne grafiki, które można umieścić na swoich mediach społecznościowych. Banery oraz plakaty można pobrać ze strony swietochrztu.pl.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, episkopat.pl

Chleb i wino.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. unsplash.com

  • Dzisiaj wraz z Wielkim Czwartkiem rozpoczyna się Triduum Paschalne, czyli najważniejszy okres dla każdego chrześcijanina.
  • Komisja Episkopatu Polski z tej okazji podkreśliła, że kapłani muszą celebrować te dni z największą czcią bez zbędnych ograniczeń covidowych.
  • Rano przed wieczorną liturgią we wszystkich kościołach katedralnych sprawowana była Msza św. krzyżma, podczas której święci się specjalne olejki do namaszczania.
  • Zgodnie z Tradycją, podczas dzisiejszej mszy należy pozostawić puste tabernakulum, a puszki z hostiami i komunikantami powinny być na nowo konsekrowane.
  • Również po dzisiejszej mszy odbywa się procesja do przygotowanej Ciemnicy, gdzie będzie adorowany Najświętszy Sakrament.
  • Zobacz także: Niedziela Palmowa w tradycji ludowej

Komisja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Komisji Episkopatu Polski zaznacza, że należy podjąć wszelkie starania, aby celebracje liturgiczne były sprawowane w możliwie najbardziej uroczysty sposób, bez zbędnych ograniczeń.

Wielki Czwartek jest szczególnym świętem kapłanów. Rano, jeszcze przed wieczornym rozpoczęciem Triduum Paschalnego, we wszystkich kościołach katedralnych biskup diecezjalny wraz z kapłanami z całej diecezji odprawia mszę św. krzyżma. Poświęca się wówczas krzyżmo, oleje chorych i katechumenów.

Przez cały rok służą one przy udzielaniu sakramentów chrztu, święceń kapłańskich, namaszczenia chorych oraz konsekracji kościołów i ołtarzy. Namaszczenie krzyżem świętym oznacza przyjęcie daru Ducha Świętego. Krzyżmo to jasny olej z oliwek, który jest zmieszany z ciemnym balsamem.

Kapłani koncelebrujący z biskupem odnawiają przyrzeczenia kapłańskie. Msza św. krzyżma jest wyrazem jedności i wspólnoty duchowieństwa diecezji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Triduum Paschalne – Wielki Czwartek

Wieczorem w kościołach parafialnych i zakonnych mszą Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna się Triduum Paschalne. Przed rozpoczęciem liturgii opróżnia się tabernakulum, w którym przez cały rok przechowywany jest Najświętszy Sakrament. Od tego momentu aż do Nocy Zmartwychwstania pozostaje ono puste.

Msza św. w Wielki Czwartek jest dziękczynieniem za ustanowienie Eucharystii i kapłaństwa służebnego. Ostania Wieczerza, którą Jezus spożywał z apostołami, była tradycyjną ucztą paschalną, przypominającą wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej. Wszystkie gesty i słowa Jezusa, błogosławieństwo chleba i wina nawiązują do żydowskiej tradycji.

Po homilii następuje obrzęd umywania nóg 12 mężczyznom. Kapłan, jeśli trzeba, zdejmuje ornat i podchodzi do każdego z mężczyzn, polewa wodą jego stopy i wyciera je, z pomocą ministrantów. Gest dokonywany przez głównego celebransa przypomina gest Chrystusa; oznacza on, że Kościół, tak jak Chrystus, jest nie po to, żeby mu służono, lecz aby służyć.

Jednak Chrystus nadał tej uczcie nowy sens. Mówiąc, że poświęcony chleb jest Jego Ciałem, a wino Krwią, ustanowił Eucharystię, którą nakazał swoim uczniom powtarzać. Tradycja w słowach “To czyńcie na moją pamiątkę” widzi nie tylko przeistoczenie, ale również ustanowienie służebnego kapłaństwa, szczególne włączenie apostołów i ich następców w jedyne kapłaństwo Chrystusa. Dlatego w tym dniu wszyscy kapłani obdarzeni są szczególną modlitwą przez swoich parafian.

W liturgii podczas śpiewu hymnu “Chwała na wysokości Bogu”, którego nie było przez cały Wielki Post, biją dzwony.

Po Mszy św. rusza procesja do tzw. ciemnicy. Tam rozpoczyna się adoracja Najświętszego Sakramentu. Wymownym znakiem odejścia Jezusa, który po Ostatniej Wieczerzy został pojmany, jest ogołocenie centralnego miejsca świątyni, czyli ołtarza. Aż do Wigilii Paschalnej ołtarz pozostaje bez obrusu, świec i wszelkich ozdób.

tvp.info

Warszawa buduje nowy most pieszo-rowerowy

Wizualizacja nowego mostu w Warszawie / Fot. Twitter

  • Działacze z Warszawskiego Forum Samorządowego napisali petycję do przewodniczącej Rady Warszawy Ewy Malinowskiej-Grupińskiej.
  • Wzywają oni władze, aby ta nadała nowej kładce budowanej na wyślę nazwę “Mostu Przyjaźni Polsko-Ukraińskiej”.
  • Przewodniczący organizacji Grzegorz Gruchalski zwrócił uwagę na wielką pomoc jaką udzielają Polacy swoim ukraińskim sąsiadom.
  • Zobacz także: Warszawa: Imigrant zgwałcił kobietę. Sąd nie zgodził się na areszt tymczasowy

Wszyscy widzimy jak wielkiej pomocy udzielają Polacy naszym przyjaciołom z Ukrainy. Jest to pokaz prawdziwej empatii i warto, aby te wspaniałe czyny zostały w jakiś sposób sformalizowane. Stąd pomysł na nazwanie kładki pieszo-rowerowej

– powiedział przewodniczący Warszawskiego Forum Samorządowego Grzegorz Gruchalski.

W petycji skierowanej do przewodniczącej Rady Warszawy Ewy Malinowskiej-Grupińskiej, działacze społeczni napisali, że Warszawa i warszawiacy z poświęceniem włączyli się w kampanię humanitarną na rzecz setek tysięcy uchodźców z Ukrainy, którzy trafili do naszego miasta.

Uważamy, że dobre czyny należy chwalić i ten społeczny zryw mieszkańców na rzecz naszych braci i sióstr z Ukrainy trzeba upamiętnić w miejskiej przestrzeni

– czytamy w petycji.

Zwracamy się do władz Warszawy o nadanie budowanej obecnie na Wiśle kładce pieszo-rowerowej nazwy Most przyjaźni Polsko-Ukraińskiej. W naszym odczuciu będzie to idealny sposób na wyeksponowanie pozytywnych stosunków między naszymi narodami, a także uhonorowanie niesamowitego, społecznego zrywu mieszkańców na rzecz pomocy dla ukraińskich uchodźców

– argumentowali działacze społeczni.

Kładka pieszo-rowerowa połączy brzegi Wisły na wysokości ulic Karowej i Stefana Okrzei. Nową przeprawę buduje firma Budimex za 120 mln złotych. Kładka łącząca Pragę z Powiślem ma być gotowa najpóźniej w 2024 roku. Nowa konstrukcja będzie miała 452 m długości. Szerokość konstrukcji wygiętej na kształt błyskawicy będzie zmienna i w najwęższym punkcie wyniesie 6,9 m, a nad rzeką rozszerzy się do 16,3 m.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

zyciestolicy.com.pl

Policja Polska

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. You Tube

  • Dwóch młodych mężczyzn w wieku 18 i 19 lat próbowało ukraść samochód marki BMW.
  • Zostali oni jednak przyłapani przez przechodnia, dlatego rzucili się do ucieczki.
  • W akcie desperacji wsiedli do tramwaju, o czym została powiadomiona policja.
  • Zostali oni zatrzymani przez funkcjonariuszy na najbliższym przystanku.
  • Zobacz także: Wkurzony widz zadzwonił do TVN24. Miny w studiu mówią wszystko [+WIDEO]

Policjanci z Bemowa dostali informację, że dwóch młodych mężczyzn próbuje włamać się do samochodu marki BMW. Jeden z nich stał i rozglądał się, a drugi próbował włamać się po pojazdu.

Złodzieje zostali spłoszeni przez przechodnia i uciekali tramwajem jadącym w kierunku ulicy Obozowej. Kiedy tramwaj dojechał do przystanku, policjanci wpadli do środka i zatrzymali uciekinierów w wieku 18 i 19 lat. Obaj zostali doprowadzeni do policyjnej celi.

Policjanci zgromadzili materiał dowodowy, dzięki któremu podejrzani usłyszeli zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem, której dokonali działając wspólnie i w porozumieniu

– przekazała kom. Marta Sulowska z bemowskiej komendy.

Prokurator wystąpił z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie obu mężczyzn. Sąd zastosował wobec nich dwumiesięczny areszt. Postępowanie w sprawie nieudanej kradzieży nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola. Za przedstawione im zarzuty grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

zyciestolicy.com.pl

Robert Bąkiewicz

Robert Bąkiewicz / Fot. Twitter/Robert Bąkiewicz

Bąkiewicz o Wołyniu

Ja wielokrotnie deklarowałem w ramach własnej działalności czy wystąpień publicznych to co ja uważam na temat rzezi wołyńskiej, tzw. rzezi wołyńskiej, bo przecież, to nie dotyczyło tylko Wołynia i niezałatwionych spraw historycznych, które powinny być rozwiązane. Tego powinniśmy się domagać

– stwierdził Robert Bąkiewicz

Zobacz także: Polska gospodarzem siatkarskich mistrzostw świata 2022

Ukraina powinna rozliczyć się z przeszłości

Nikt z nas nie powinien zapomnieć o tym, co wydarzyło się w historii. A mianowicie o tym ludobójstwie, którego dokonali szowiniści ukraińscy w czasie drugiej wojny światowej i po niej na polskim narodzie. To jest w kwestiach chrześcijańskich nie możliwe do zapomnienia. Tę sprawę powinniśmy załatwić. Wymagać od polskich władz, wymagać, również od władz ukraińskich, tej kwestii, żeby była ona rozwiązywana

– mówił prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości

Jest szansa, że Ukraińcy po tej wojnie, która dzisiaj trwa z Rosją, mają możliwość zbudowania własnego mitu założycielskiego, własnej historii, poznania prawdziwych bohaterów, którzy w tej chwili walczą na Ukrainie. To w mojej ocenie będzie pomagało w przyszłości w stosunkach pomiędzy Polską a Ukrainą

– dodał Bąkiewicz

My musimy patrzeć na tą rzeczywistość, z którą mamy teraz do czynienia, w szerszej perspektywie, czyli tej geopolitycznej. Perspektywa geopolityczna powoduje, że Polska znajduje się pomiędzy Niemcami a Rosją, które są, były na pewno w ścisłym sojuszu

– podkreślił gość Mediów Narodowych

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Elon Musk

Elon Musk / Fot. youtube/Fox News

  • Elon Musk jest gotowy wyłożyć 43 miliardy dolarów na kupno Twittera
  • Wniosek o transakcję trafił już do Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd
  • Miliarder na początku kwietnia ujawnił, że nabył 9,2 procent akcji spółki, stając się największym udziałowcem Twittera
  • Od tamtej pory Musk dyskutuje z fanami na temat innowacji i usprawnień, które mogłyby uczynić Twittera lepszym miejscem dla internautów
  • Musk otrzymał propozycję dołączenia do zarządu firmy; miliarder po pięciu dniach namysłu i kilku atakujących firmę tweetach odmówił
  • Zobacz także: Musk przechodzi do działań. Twitter czeka rewolucyjne rozwiązanie?

Elon Musk chce przejąć Twittera

Miliarder dobrze wiedział, że wejście w skład zarządu uniemożliwi mu kupno więcej niż 14,9 procent akcji spółki. Musk podjął decyzję, która uwalnia go od takich ograniczeń.

Zainwestowałem w Twittera, bo wierzę, że ma potencjał, by stać się platformą wolności słowa na całym świecie, a wierzę, że jest ona imperatywem społecznym w funkcjonujących demokracjach.

– zwracał uwagę Musk, dodając, że obecna forma funkcjonowania spółki nie pozwoli jej ani się rozwijać, ani służyć społecznemu celowi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Business Insider

Donald Trump

/ fot. flickr

Donald Trump: To ludobójstwo

Były prezydent Stanów Zjednoczonych udzielił wywiadu telewizji Fox News, gdzie krytykował prezydenturę Joe Bidena. Trump zarzucił swojemu następcy wzrost inflacji.

A teraz dodajmy do tego wydarzenia w Ukrainie. To ludobójstwo.

– stwierdził Trump, sugerując niejako odpowiedzialność administracji Bidena za rozzuchwalenie się Federacji Rosyjskiej.

Wcześniej Joe Biden również określił rosyjskie zbrodnie mianem ludobójstwa. Wcześniej pytani o to przedstawiciele administracji, m.in. doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan mówili, że choć USA uważają że Rosja popełnia zbrodnie wojenne, to nie ma jeszcze wystarczających dowodów, by zakwalifikować to jako ludobójstwo. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Interia

Lewandowski

Mecz eliminacyjny mistrzostw świata / Fot. PAP/Leszek Szymański

“Robert Lewandowski nie podpisze nowego kontraktu z Bayernem. Z bliskiego otoczenia piłkarza dowiedzieliśmy się, że napastnik porozumiał się już z Barceloną. Najlepszy napastnik na świecie ma być po rozmowie z władzami klubu. Z przekazanych nam informacji wynika, że wszystkie warunki kontraktu zostały już ustalone. Polak poinformował o swojej decyzji Olivera Kahna. Władze Bayernu wiedzą już, że “Lewy” zwiąże się z nowym pracodawcą. Ma nim być FC Barcelona”

– możemy przeczytać na stronie sport.tvp.pl

Od kilku tygodni w mediach obecny jest temat domniemanych przenosin Roberta Lewandowskiego. Polak ma ważną umowę do czerwca 2023 roku, lecz bardzo możliwe, że barwy zmieni już w tym roku, ponieważ w klubie nadal nie rozpoczęły się rozmowy negocjacyjne w sprawie nowego kontraktu i jak na razie zbyt wiele na to nie wskazuje. Na dodatek znany dziennikarz Viaplay i ESPN – Jan Aage Fjortoft poinformował, że Lewandowski chce odejść z Bayernu i “zrobić kolejny wielki krok”.

Wydaje się, że ten “wielki krok” musi zostać postawiony lada moment. Robert ma już 33 lata, mimo tego z roku na rok prezentuje coraz to lepszą formę. Jednak nie sposób zgodzić się z tym, że naszemu kapitanowi pozostało dosłownie kilka sezonów gry na najwyższym poziomie. Portal “Transfermarkt” wycenia obecnie Lewandowskiego na 50 milionów euro.

A może to tylko nic nie warte plotki?

Wiele osób zadaje sobie pytanie czy jest możliwym, by już tego lata zobaczyć “Lewego” w koszulce Dumy Katalonii. Wraz z kolejnymi plotkami odnośnie tej sagi transferowej pojawiają się głosy, że może to być tylko medialna zagrywka agenta piłkarza – Piniego Zahaviego. Równie dobrze może to być po prostu chęć wywarcia stanowczych działań na władzach Bayernu w kwestii nowego kontraktu Polaka. Co prawda Zahavi jest w dobrych stosunkach z władzami Barcelony, co może być dodatkowym zapalnikiem w tym temacie.

Do tej pory żaden Polak nie reprezentował barw piłkarskiej sekcji Barcelony. Dotychczas Dumę Katalonii reprezentowali piłkarze ręczni: Bogdan Wenta i Kamil Syprzak. W sekcji koszykarskiej występował Maciej Lampe.

Sport.pl

ONR

ONR / ONR

Organizacja inteligencji

Obóz Narodowo Radykalny powstał w środowisku młodej polskiej inteligencji. Liderzy ONR wywodzili się ze środowisk studentów zrzeszonych w monarchistycznych z ducha korporacjach akademickich, którzy przez pewien czas szukali swojej politycznej przynależności w endecji. Z czasem przynależność do demokratycznej i wolnorynkowa narodowej demokracji stała się niezbyt satysfakcjonująca dla sceptycznych wobec demokracji narodowych radykałów (sceptycyzm ten był owocem sanacyjnej dyktatury). Owocem tego niezadowolenia było powołanie do życia odrębnej od endecji organizacji — Obozu Narodowo Radykalnego.

Sanacyjne represje

Po ponad trzymiesięcznej legalnej działalności ONR rozpoczął działalność konspiracyjną. W dręczonej sanacyjną dyktaturą Polsce, jedni z największych polskich patriotów, nie mieli możliwości prowadzenia normalnej działalności politycznej. Tępa chamów siła dzierżąca sanacyjne rządy w II RP nie tylko odebrała Polakom demokracje, pluralizm, wolności obywatelskie, ale i zdemoralizowała naród – większość Polaków wyuczając do bierności i posłuszeństwu tyrani (na czym skorzystała komunistyczna dyktatura po II wojnie światowej), mniejszość wyuczono do działalności konspiracyjnej uniemożliwiającej budowę zdrowego społeczeństwa obywatelskiego.

Sanacja po delegalizacji ONR uwięziła przywódców narodowych radykałów w obozie koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej. W Berezie polscy patrioci byli torturowani i głodzeni. Ci, którzy przeżyli pobyt w miejscu odosobnienia, mieli zniszczone zdrowie.

ONR ABC i RNR Falanga

ONR był właściwie warszawską organizacją inteligencji bez zaplecza społecznego. Oficjalnie na czele ONR stał Jan Mosdorf, realnie ONR rządził Henryk Rossman. O władze starał się też Bolesław Piasecki. Wojciech Wasiutyński był jednym z głównych polityków obozu. W ONR istniał konflikt między grupą Mosdorfa a grupą Piaseckiego. Po delegalizacji grupa Rossmana zachowała nazwę ONR i wydawała dziennik „ABC”. ONR ABC przeciwstawiał się gospodarce planowej. Grupa Piaseckiego, Wasiutyńskiego i Przetakiewicza powołała do życia Ruch Narodowo Radykalny i popierała gospodarkę planową. Pismem RNR była Falanga.

Program ONR

ONR domagał się: uzdrowienia sytuacji w Polsce, oparcia ustroju na katolicyzmie, militaryzacji, Polski tylko dla Polaków, zachowania własności prywatnej, zagwarantowania społecznej roli własności prywatnej, upaństwowienia bogactw naturalnych, ustroju rolnego opartego na drobnych gospodarstwach rolnych, zapewnienia pracy wszystkim Polakom, hierarchicznego ustroju politycznego. ONR był przeciwny industrializacji, uważał, że własność prywatna ma służyć całemu społeczeństwu.

Dla narodowych radykałów absolutem była wiara katolicka, a nie naród. Narodowi radykałowie mieli zbliżone poglądy co do istoty narodu, różnili się wizjami ładu społecznego. Państwo narodowo radykalne miało być narodowe, niedemokratyczne, antyliberalne, wrogie Żydom i innym mniejszościom.

Działacze narodowo radykalni domagali się przymusowej emigracji Żydów z Polski i oskarżali protestantyzm o judaizowanie chrześcijan. Jednak narodowi radykałowie nie przyjęli tożsamości faszystowskiej. Faszyzm nie był intelektualnie atrakcyjny dla polskich narodowców.

ONR ABC

ONR ABC głosił: prymat etyki katolickiej, narodowość jak kwestie świadomości nie biologii, jedność narodową opartą na tożsamości nie na pochodzeniu (Polakiem był każdy, kto się czuł Polakiem), szkodliwość rasizmu.

Zdaniem ONR ABC istniała potrzeba jedynowładztwa, a nie monopartii. W zamyśle ONR Senat wybierałby przywódcę, tworzył prawo i powołującego rząd. Rolą rządu byłaby kontrola sejmu wybieranego przez organizacje narodu polskiego. Sejm mógłby rozwiązywać rząd. Sądownictwo byłoby niezależne. Samorządy terytorialne i zawodowe przyjęłyby zarządzanie państwem. Rodzina byłaby autonomiczna wobec władz, byłaby też instytucją wychowawczą. Prawa wyborcze mieliby tylko Polacy. Na Kościele spoczywałaby odpowiedzialność za wychowanie.

ONR ABC sprzeciwiał się: industrializacji prowadzącej do proletaryzacji, upaństwowieniu własności prywatnej, centralnemu planowaniu. ONR ABC głosił potrzebę: gospodarowania rodzin na swoim, likwidacji wielkiej własności kapitalistycznej, niezbędnego przymusu uspołecznienia.

Jan Bodakowski