rząd

Warszawa, 02.04.2022. Przewodnicz¹cy Platformy Obywatelskiej Donald Tusk (C) podczas oficjalnego otwarcia Konwencji Krajowej Nowoczesnej z goœcinnym udzia³em liderów partii Koalicji Obywatelskiej w Hotelu Sound Garden w Warszawie, 2 bm. (amb) PAP/Mateusz Marek / fot. PAP/Mateusz Marek Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Rząd Platformy Obywatelskiej w 2011 roku dopuścił trzy firmy do procesu sprzedaży Lotosu
  • Dziennikarze RMF FM dotarli do odtajnionego dokumentu, w którym ujawniono oferty wstępne na zakup akcji spółki Grupa LOTOS S.A.
  • Dokument pojawił się zaledwie tydzień po wygranych przez PO wyborach parlamentarnych jesienią 2011 roku
  • Jak wskazują komentatorzy, Donald Tusk naprawdę zamierzał sprzedać Lotos Rosjanom
  • W sprawie wypowiedzieli się m.in. wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki oraz szef PKN Orlen Daniel Obajtek
  • Zobacz także: Roman Polko: Rosja nie osiągnie znaczących sukcesów

Rząd Donalda Tuska chciał sprzedać Lotos Rosjanom?

Treść ujawnionego dokumentu wskazuje na to, iż wśród trzech firm, które zostały dopuszczone do procesu sprzedaży Lotosu, były: rosyjska spółka OJSC TNK-BP (już nie istnieje, w 2013 roku wykupiła ją inna spółka z Rosji – Rosnieft), węgierski MOL oraz holenderska Mercuria Energy, której rosyjscy akcjonariusze działali wcześniej w naszym kraju jako J&S.

Dokument pokazuje, że plan sprzedaży Lotosu Rosjanom był realnym zamierzeniem rządu Donalda Tuska.

– skomentował wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki, cytowany przez RMF.

Doniesienia ocenił również obecny prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

Treść dokumentu tylko potwierdza to, o czym mówimy od dawna – rząd Donalda Tuska przygotowywał rafinerię gdańską do sprzedaży m.in. firmom z Rosji. I to nie tylko. Prowadzono rozmowy także w kwestii rafinerii Możejki.

– powiedział Obajtek.

Obajtek twierdzi, że “rząd PO ustąpił pod naciskiem społecznym”, dlatego nie doszło do finalizacji transakcji.

Platforma się przeraziła, zdała sobie sprawę, że nie jest w stanie ani politycznie, ani gospodarczo tego przeprowadzić. To tylko świadczy o kupczeniu. Nie było żadnej konkurencyjności. Jak chce się sprzedać pakiet większościowy, to negocjuje się szeroko, z wieloma podmiotami, wysyła się zapytanie do strategicznych koncernów.

– dodał prezes PKN Orlen.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Robert Lewandowski

Robert Lewandowski / Fot. Twitter

  • Robert Lewandowski miałby podpisać z FC Barceloną umowę na trzy lata – podaje niemiecki kanał telewizyjny Sport1
  • Agent Roberta Lewandowskiego Pini Zahavi oraz kataloński klub osiągnęli porozumienie w sprawie transferu 33-letniego piłkarza Bayernu Monachium do Barcelony
  • Zobacz także: Roman Polko: Rosja nie osiągnie znaczących sukcesów

Robert Lewandowski w FC Barcelonie?

Według informacji podanych przez Sport1, Lewandowski miałby podpisać z Barceloną trzyletnią umowę. Obecny zespół Polaka nie wydał jeszcze zgody; Barcelona czeka bowiem na informację, jaka jest klauzula odstępnego Lewandowskiego, a ta może okazać się dla zmagających się z kryzysem finansowym Katalończyków zbyt wysoka.

To może uniemożliwić transfer. Zwłaszcza jeśli do gry włączą się inne wielkie europejskie kluby.

– skomentowano w dzienniku “Mundo Deportivo”.

Według dziennikarzy hiszpańskiego “Sportu” Bayern ustalił cenę za polskiego piłkarza na poziomie 35-40 milionów euro, a taką kwotę “Barcelona na pewno by rozważyła”.

Lewandowski ma kontrakt z Bayernem do końca sezonu 2022/23, a wcześniej kierownictwo bawarskiego klubu zapewniało, że na pewno nie odejdzie w tym roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Bunt na Kremlu

Kreml / Fot. YouTube

  • Bunt na Kremlu to na chwilę obecną jedyne rozwiązanie, aby zatrzymać dalszy rozlew krwi na Ukrainie
  • Ambasador Rosji w Stanach Zjednoczonych Anatolij Antonow wyjawił, że na Kremlu jest grupa ludzi stojących w opozycji do Putina
  • Informacje te padły na antenie rosyjskiej reżimowej telewizji u czołowego propagandysty Władimira Sołowiowa
  • Zobacz także: Roman Polko: Rosja nie osiągnie znaczących sukcesów

Bunt na Kremlu

Antonow zarzeka się, że sam nie należy do tej grupy, ale ma dysponować wiedzą, ze Amerykanie stawiają jej pewne warunki.

Wymieniłbym trzy z nich (…) Po pierwsze, wstrzymać działania wojskowe w ramach specjalnej operacji wojskowej. Po drugie, przenieść nasze wojska z powrotem tam, gdzie znajdowały się przed 24 lutego. Trzecie, to pokutować za wszystko, co zrobiliśmy

– mówił Antonow, który jest pewien, że pracownicy jego ambasady nie mają zamiaru iść na żadne ustępstwa.

Jesteśmy głęboko przekonani, a bez tej pewności ciężko byłoby pracować, że wszystkie zadania postawione przez Naczelnego Wodza zostaną w pełni zrealizowane. Nigdy się nie poddamy i nigdy nie wrócimy.

– wskazywał rosyjski ambasador w Stanach Zjednoczonych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Roman Polko

Gen. Roman Polko. / Fot. PAP / Adam Warżawa

  • Roman Polko wystąpił na antenie TVP Info, gdzie wypowiedział się o wojnie ukraińsko-rosyjskiej
  • W ocenie byłego dowódcy GROM, konflikt na wschodzie przybrał inny charakter
  • Polko uważa, że FR nie zamierza już podbić Ukrainy, a wyniszczyć ją oraz wyczerpać
  • Armia Federacji Rosyjskiej przeszła do trzeciej fazy konfliktu zbrojnego, ponieważ zaczyna przygotowywać się do utrzymania zdobytych terenów
  • Tym sposobem Rosjanie chcą zmusić Zachód do negocjacji, a Ukraińców do ustępstw
  • Zobacz także: Rzecznik MŚP chce wydłużenia czasu spłaty subwencji Polskiego Funduszu Rozwoju

Roman Polko w TVP Info

Toczy się wojna na wyniszczenie i wyczerpanie Ukrainy. Rosjanie polegli pod Kijowem. Nie dają sobie rady pod Charkowem. A ambicje rosyjskich polityków sięgają tego, aby opanować Donbas i jednocześnie odizolować Ukrainę od Morza Czarnego. Zamiast koncentracji sił na jednym kierunku, prowadzona jest ofensywa na wielu kierunkach. Co przy utracie jednej trzeciej potencjału wojsk lądowych i przy rozbiciu fizycznych jednostek rosyjskich jest skazane na niepowodzenie.

– stwierdził w ostatnią niedzielę wieczorem w programie “Gość Wiadomości” na antenie TVP Info gen. Roman Polko.

Myślę, że Rosja nie osiągnie w dalszej perspektywie znaczących sukcesów. Ważna więc jest pomoc z Zachodu, aby Ukraina mogła wyprzeć tych bandytów z obszarów, gdzie prowadzone są działania wyniszczające ludność cywilną.

– dodał były dowódca GROM.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Filiżanki z logo firmy – dlaczego warto na nie postawić?

Jaki sens kryje się za umieszczaniem elementów graficznych związanych z Twoją firmą na kubkach czy filiżankach? Czy taki upominek dla klienta to jedynie miły gest, który zostanie szybko zapomniany? Nic bardziej mylnego! Takie prezenty sprawdzają się doskonale do aktywnego budowania pozytywnego wizerunku Twojego przedsiębiorstwa. Filiżanki z logo firmy to produkt, który będzie używany przez obdarowaną osobę na co dzień – w ten sposób znak Twojej organizacji często pozostaje w zasięgu wzroku klientów, którzy z czasem zupełnie nieświadomie zaczynają odczuwać pozytywniejsze emocje w stosunku do Twego przedsiębiorstwa.

Skuteczny marketing zawsze wiąże się z rozumieniem ludzkiej psychologii. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, czy inwestować w produkty z logo – odpowiedź brzmi: tak, tak i jeszcze raz tak! To subtelne, aczkolwiek wyjątkowo skuteczne narzędzie reklamy, które warto wykorzystać do budowania silnej marki. Postaw na filiżanki z logo, które odznaczają się wysoką jakością – zaoferuj swym klientom coś, czego nie otrzymają od konkurencji!

Wyróżnij się!

W obecnych czasach przedsiębiorstwa korzystają z wielu kanałów marketingowych, różnicując swój przekaz i próbując dotrzeć do jak największego grona klientów. Sprawia to, że nie jest łatwo się przebić oraz pozyskać nowego konsumenta czy też zatrzymać obecnego klienta. Co możesz zrobić, aby Twoja organizacja wyróżniła się spośród konkurencji? Jesteśmy otoczeni tysiącem reklam – sprawia to, że wielu konsumentów jest wręcz zirytowana kolejnymi zachętami do zakupu, nowymi billboardami, banerami. Czy istnieje jakikolwiek sposób, by pozyskać klienta w subtelny sposób? Odpowiedzią na to pytanie są filiżanki z logo! Ale dlaczego?

Drobne podarunki kryją w sobie ogromną moc – wynika to z prostego mechanizmu psychologicznego, który jest zwany zasadą wzajemności. Kiedy ktoś da nam prezent, pragniemy się mu odwdzięczyć – brzmi prosto, prawda? Możemy to wykorzystać w marketingu i sprawiać, że zarówno potencjalni, jak i obecni klienci będą nas darzyć większą sympatią!

Filiżanki z logo – czy tylko dla klientów?

Czy filiżanki z logo firmy to upominek, który możemy podarować jedynie klientom? Nie! To doskonały prezent dla pracowników, ponieważ buduje to poczucie wspólnoty i przynależności do firmy. Taki gest w szczególności docenią nowi członkowie organizacji – powitalny upominek sprawi, że już na początku poczują się częścią zespołu oraz odczują większą swobodę. Nie zapominaj o istocie pokazywania swym pracownikom, jak wiele dla Ciebie znaczą!

Zaprojektuj filiżanki z logo firmy!

Nie czekaj ani chwili dłużej i zaprojektuj filiżanki z logo swej firmy – bądź o krok przed konkurencją! Jak to zrobić? Najpierw wybierz kształt oraz rozmiar produktu. Możesz postawić na styl, który będzie zaskakujący i wyróżniający lub też zdecydować się na klasyczne opcje – wszystko zależy od Twoich preferencji. O czym warto pamiętać? O kształcie rączki – znacząco wpływa on na komfort użytkowania produktu, dlatego wybierz taki, który zapewnia wygodny uchwyt. 

Kolejny krok to wybór koloru filiżanki – nie zapominaj, by zdecydować się na taką barwę, która uwydatni Twoje logo. Prostą zasadą jest dobranie jasnej filiżanki do ciemnej grafiki i odwrotnie. W ten sposób będziesz mieć pewność, że logo będzie widoczne i czytelne – a przecież właśnie o to chodzi!

Jaki jest ostatni etap? Przygotowanie plików z grafiką i złożenie zamówienia. Filiżanki z logo firmy to idealny sposób na subtelną reklamę, dzięki której wyróżnisz się spośród konkurencji. Przekonaj się sam, jakie to proste, ale zarazem skuteczne narzędzie marketingowe!

Czym jest handel społecznościowy?

Początkujący inwestorzy, którzy przeszli podstawową ścieżkę edukacyjną z zakresu analizy fundamentalnej, technicznej i psychologii inwestowania rzadko kiedy mogą z pewnością stwierdzić, że znają się na tradingu. W zależności od tego, jak dużo czasu i energii poświęciliśmy na poznanie platformy i reguł rządzących się światem inwestycji, nasze początkowe wyniki handlu na rynku forex mogą być lepsze lub gorsze. To jednak, co łączy wszystkich początkujących traderów to niepewność związana z podejmowaniem prawidłowych decyzji o otwarciu pozycji.

Taką zależność zauważono już jakiś czas temu i na jej kanwie stworzono usługę social tradingu. To zjawisko, w którym kopiujemy pozycje otwierane przez innych inwestorów, czy to indywidualnych, czy instytucjonalnych. Social trading może mieć różne formy, począwszy od otrzymywania sygnałów wejścia i wyjścia, aż po automatyczne narzędzia, które bez naszej ingerencji otwierają i zamykają pozycje na naszym koncie. Rynek forex to najpopularniejszy rynek, na którym występuje social trading. Jeśli nigdy wcześniej nie miałeś okazji inwestować na rynku walutowym, przeczytaj o tym tutaj. Czy handel społecznościowy na początku naszej drogi inwestycyjnej to dobry pomysł? Przekonajmy się. 

Zalety stosowania social tradingu

Zwolennicy social tradingu mają do dyspozycji kilka argumentów, które mogą przekonać wielu adeptów sztuki inwestycyjnej do skorzystania z tej alternatywy. Social trading to z pewnością duża oszczędność czasu, który w innym przypadku poświęcamy na samodzielną analizę ceny i rynku.

W wielu przypadkach, szczególnie tych dotykających początkujących, lekkomyślnych inwestorów social trading to także oszczędność pieniędzy. Samodzielnie inwestor dokonałby złej oceny rynku i otworzyłby złą pozycję, zbyt dużą lub zbyt ryzykowną. Natomiast kopiując zlecenia doświadczonego tradera, takie podstawowe błędy nie będą się pojawiać. 

Ryzyka związane z wykorzystaniem tradingu społecznościowego

Social trading to także pewne wady i ryzyka związane z uczestnictwem w tym coraz to popularniejszym zjawisku. Przede wszystkim social trading to dodatkowe koszty, które są generowane na korzyść inwestorów udostępniających własne transakcji lub sygnały. My sami, kopiując transakcje, nie zawsze jesteśmy świadomi zależności rynkowych i źródeł takiej decyzji, co w naturalny sposób hamuje nasz proces pogłębiania wiedzy. Bazujemy ślepo na sygnałach, nie zastanawiając się, czy mają one jakiś sens. W wielu przypadkach sygnały te okażą się prawidłowe. Jednak historia zna wiele przypadków, w których brak refleksji nad samodzielnym zarządzaniem swoimi środkami powoduje duże straty, i w efekcie wyczyszczenie konta depozytowego.

Czy zatem korzystać z social tradingu? Warto poznać to zjawisko, jednak myśląc o długofalowej obecności na rynku forex, warto samodzielnie podejmować decyzje w obszarze rozporządzania swoim kapitałem

Zobacz także: Układ w Rapallo, dziś setna rocznica strasznego przymierza! – ocenia historyk Piotr Boroń [NASZ WYWIAD]

Piotr Motyka: Czy w tę rocznicę powinny zabrzmieć żałobne dzwony?

Piotr Boroń: Raczej tak się nie stanie, a póki co mam wrażenie, że nie zanosi się w dzisiejszej Polsce na pogłębione refleksje wokół upadku Rzeczpospolitej w XVIII wieku. Może dlatego, że „stojący na narodu (…) wierzchu” postępują w myśl lewicowych postulatów, by od przeszłości się odwracać, co uzasadniają prymitywnym sloganem „wybierzmy przyszłość”. Mnie bliższe jest myślenie Jana Pawła II, który uznawał, że zapominając o przeszłości, tracimy tożsamość, a przez to i wspólną przyszłość. Proces rozbiorczy rozkładał się na wiele etapów, a upadek trwał kilkadziesiąt lat i trudno wydać ostateczny werdykt co do jego przyczyn.

Piotr Motyka: Ale trzeba wracać do rozpatrywania przyczyn upadku Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

Piotr Boroń: Należy mieć na uwadze przeszłość, bo z niej może płynąć mądrość. Wojna rosyjsko-ukraińska ma swe korzenie w dziejach dawnych i niedawnych. Bardziej ufam wiedzy o tym, co robiły całe narody niż temu, co mówi dziś jakikolwiek propagandzista. Ze zbiorowej wiedzy o przeszłości powinna wynikać debata, a wnioski z niej powinny służyć planowaniu przyszłości.

Piotr Motyka: A co może wynikać z wiedzy o upadku i rozbiorach?

Piotr Boroń: W połowie XIX wieku Polacy śledzili wielki spór tak zwanej szkoły historycznej krakowskiej z warszawską. Pierwsza (zwana pesymistyczna) – przede wszystkim piórem Michała Bobrzyńskiego – wyznawała pogląd, że przyczyny upadku tkwiły przede wszystkim w zadawnionych wadach i urządzeniach Polaków, a sprzeciwiająca się jej warszawska twierdziła, że – przede wszystkim – to państwa sąsiednie zmówiły się przeciw Rzeczpospolitej i nie mieliśmy szans przeciw działaniom kilku wielkich potęg: Rosji, Prus i Austrii. Historyków warszawskich zwano więc optymistami, bo jeżeli nie byliśmy winni sami to jest jakieś światełko dla nas w tunelu przyszłości.

Piotr Motyka: A zatem pytanie o wiek XVIII rozciąga się na całe nasze dzieje…

Piotr Boroń: Narody posiadają swoje cechy. Rosjanie, Niemcy, Włosi, Żydzi – nie przesądzając, jak zachowa się ich pojedynczy reprezentant, mamy przecież przypuszczenia, jakie są dążenia tych wielkich zbiorowości. Ich korzenie tkwią głęboko w dziejach. Co do Polaków – nie roszcząc sobie pretensji do wyczerpania problematyki – możemy stwierdzić, że do naszych najważniejszych doświadczeń narodowych należą, po pierwsze: posiadanie wielkiego państwa, w którym mieliśmy chrystianizacyjną i cywilizacyjną misję jako przewodnicy, po drugie: misja antemurale, czyli duma z obrony Europy przed zakusami antykatolickich agresorów (która odżyła jeszcze raz w 1920 roku), po trzecie: duma z ustroju, w którym obywatel nie poddawał się monarchom absolutnym, po czwarte: trauma z powodu rozbiorów i nieudanych prób przeciwstawienia się zaborcom i po piąte: doświadczenie ludobójstwa najcenniejszych przedstawicieli naszego narodu w okresie II wojny światowej. Pamiętajmy, że to ludobójstwo w przypadku Polaków – w przeciwieństwie do innych narodów – obejmowało przede wszystkim elity.  

Piotr Motyka: Jak pogodzić zatem stwierdzenie o ukształtowaniu nas przez dzieje z tym, że nie przykładamy takiego znaczenia do historii, jak powinniśmy?

Piotr Boroń: Tłumy podążają za bardziej uświadomionymi lub wpływowymi medialnie jednostkami. Mogą być nawet przez „przewodników stada” okłamywane. To grozi niedouczonym, którym wystarcza subiektywne poczucie bycia w stadzie. Jesteśmy świadkami, jak selekcjonuje się i dziś wiadomości historyczne, aby wytwarzać mentalność planowaną przez dystrybutorów mainstreamowych mediów. Trzeba dużej siły ducha, by formułować własne poglądy na podstawie różnorodnej literatury. Wymaga dotarcia do niej i umiejętnego odbioru wiadomości w nich zawartych, bez poddawania się tendencjom w przedstawianiu faktów. Nie wszystkich na to stać. Sam łapię się na tym, jak ulegam propagandzie w dziedzinach, na których się nie znam i dopiero po interwencjach i objaśnieniach niezależnych komentatorów potrafię odzyskiwać zdrowy rozsądek.

Piotr Motyka: Jak sugeruje pan postrzegać rozbiory w długim trwaniu naszego narodu, a przede wszystkim, gdzie dostrzega pan przekłamania w narracji o rozbiorach?

Piotr Boroń: Dla wielu nam współczesnych USA jawi się jako niezwyciężone mocarstwo, wręcz symbol panowania nad światem. Przypomnę więc, że całkowity byt USA zamyka się w niespełna 250 latach. Polska była dłużej potęgą, a potem dopiero przyszedł upadek. Jak triumfujący zwycięstwami ZSRR trwał wszystkiego ok. 70 lat. Żadna z władz (oraz dynastii), które dokonały rozbiorów nie przetrwała 1918 roku. Ulubionym powiedzeniem Jana III Sobieskiego było „Fortuna variabilis, Deus mirabilis”, a zatem, gdy los zmienny, a Bóg cuda sprawiający, nie traćmy nadziei, że kiedyś Rzeczpospolita znów zajaśnieje. Cóż, przyszło nam żyć w średnich czasach, ale jeżeli nawet w tych najgorszych Polacy potrafili budować uparcie lepszą przyszłość to i teraz możemy mieć nadzieję, że cokolwiek uda nam się zdziałać ku poprawieniu losu narodu to kiedyś będzie to procentować. Sursum corda! Co się zaś tyczy przekłamań to na pierwszym miejscu stawiam przechył w stronę oskarżania samych Polaków, a podziwianie tych, którzy podbojów wówczas dokonywali. Pedagogika wstydu jest równie błędna co i szkodliwa. Oczywiście, że w XVIII wieku skuteczniejsi okazali się agresorzy, ale jakże współczuję tym żołnierzom rosyjskim, pruskim i austriackim, którzy nawet triumfując jako zaborcy, wciąż pozostawali niewolnikami swoich monarchów absolutnych. Tymczasem Polacy zachowali wewnętrzne poczucie wolności, które – to paradoks – próbuje się nam zabierać po II wojnie światowej.

Piotr Motyka: Serdecznie dziękuję za ciekawy wywiad, Bóg zapłać!

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

noc muzeów z IPN

Noc muzeów z IPN / Fot. IPN

Warszawa – archiwum IPN na Kłobuckiej, Strzelecka oraz Rakowiecka

W warszawskim Archiwum IPN, mieszczącym się przy ulicy Kłobuckiej 21 (niedaleko stacji PKP Warszawa Okęcie), od 17.00 do 23.00 zaprezentowane zostaną „przechowywane w zbiorach Instytutu dokumenty dotyczące konkretnych osób, których losy wplatają się w najnowszą historię Polski. Na przygotowaną ekspozycję składają się bezcenne archiwalia pozyskane do zasobu Archiwum IPN w ramach projektu Archiwum Pełne Pamięci, a także, często bardzo osobiste, dokumenty i pamiątki zarekwirowane osobom skazywanym i represjonowanym przez komunistyczne organy represji, które trafiły do zbiorów Instytutu jako tzw. depozyty Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego”. W trakcie zwiedzania archiwum IPN będzie można zobaczyć „magazyn archiwalny i pracownię digitalizacji akt, […] i dowiedzieć się więcej o działalności Centrum Informacji o Ofiarach II Wojny Światowej”. Kolejne grypy będą rozpoczynały zwiedzanie co pół godziny. O godz. 18.30 i 20.30 będzie możliwość zwiedzania pod opieką przewodnika omawiającego ekspozycję w języku ukraińskim/rosyjskim.

Zobacz także: Rzecznik MŚP chce wydłużenia czasu spłaty subwencji Polskiego Funduszu Rozwoju

W trakcie festynu IPN będzie można zagrać w grę internetową IPN „Gra szyfrów” osadzoną w realiach wojny 1920 roku, zagrać w gry planszowe, i wygrać w konkursach publikacje IPN. Wszyscy uczestnicy zostaną poczęstowani daniami z kuchni polowej.

Do archiwum można dojechać autobusami 138, 174, 193 (dojście ul. Kłobucką z przystanku Bokserska), 165 (przystanek Taborowa, przy Archiwum IPN). W godzinach 17.00–23.00 dostępny będzie także parking przed budynkiem B Archiwum.

W tym roku po raz pierwszy w Noc Muzeów będzie można odwiedzić Strzelecką 8 – Izbę Pamięci prowadzoną przez warszawski Oddział IPN. IPN przewiduje oprowadzanie po piwnicach gdzie byli więzieni polscy patrioci i wystawie stałej oraz pokaz filmu „Katownie praskie”.

Dojazd: metro M2 (stacja Szwedzka), tramwaj 3, 4, 25 (przystanek Bródnowska), tramwaj 23 (przystanek Konopacka)

W Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, przy ulicy Rakowieckiej 37, od 19.00 do 23.00 będzie można zobaczyć cele, w których przetrzymywani byli m.in. rtm. Witold Pilecki czy gen. August Emil Fieldorf. Zwiedzający będą mogli obejrzeć również miejsca kaźni, jakim są zachowane do dnia dzisiejszego karcery. Zostanie otwarty fragment XII Pawilonu, zwykle niedostępny dla zwiedzających. Zaprezentowana tam będzie galeria kilkunastu archiwalnych plakatów z lat 80., ukazujących walkę podziemia oraz wybory w 1989 r. Zwiedzający poznają również historię odkrytej pięć lat temu ściany śmierci, przy której komuniści wykonywali po wojnie wyroki śmierci; zachowały się na niej ślady po kulach.

Będzie można również zajrzeć do wyremontowanego transportera opancerzonego radzieckiej produkcji BTR-60 używanego przez wojsko i ZOMO, którego późniejsza wersja BTR-80 jest obecna podczas wojny na Ukrainie.
Uczestnicy Nocy Muzeum na Rakowieckiej otrzymają specjalne kartki, na których będą mogli w określonych miejscach przystawiać stemple, aby na końcu zwiedzania otrzymać nagrody.

Podczas Nocy Muzeów czeka na Państwa stoisko Wydawnictwa IPN z publikacjami dotyczącymi żołnierzy wyklętych, podziemia niepodległościowego i aparatu bezpieczeństwa. Szczególnie zachęcamy do zapoznania się z najnowszym numerem „Biuletynu IPN”, którego tematem są zbrodnie spod czerwonej gwiazdy. Dla najmłodszych mamy w ofercie gry i komiksy historyczne oraz bezpłatne materiały edukacyjne!

Białystok – siedziba oddziału IPN, ul. Warsztatowa 1A, godz. 18.00–24.00

IPN zaprasza na pokazy filmów, spotkania z archiwistami i zwiedzanie magazynów archiwalnych. Dla najmłodszych przygotowano warsztaty plastyczne i turniej gier planszowych.

Bydgoszcz – siedziba Delegatury IPN, ul. Wincentyny Teskowej 1, godz. 18.00–23.00

IPN oferuje, wystawy oraz filmy. Pokaże magazyny archiwalne i wybrane dokumenty z zasobu archiwalnego delegatury. Historycy opowiedzą o swojej pracy.

Katowice – Śląskie Centrum Wolności i Solidarności ul. Wincentego Pola 38,

Od 14.00 do 22.00 w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności zostanie otwarty specjalny Pokój Gier, w którym będzie można poznać nowoczesne gry planszowe dotyczące najnowszej historii Polski (w tym szereg gier stworzonych przez specjalistów z IPN). „Pokój Gier” w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności będzie stale współpracował w wymiarze dydaktycznym i praktycznym z Instytutem Pamięci Narodowej (Oddział w Katowicach), wykorzystując w czasie wspólnych eventów gry takie jak: Niepodległa, Bitwa Warszawska, 303 Bitwa o Brytanię, 111 Alarm dla Warszawy, 7 W obronie Lwowa.

Wśród tytułów znajdą się gry proste, których zasady można opanować w kilka minut, jak również bardziej skomplikowane. W czasie spotkania będzie można wziąć udział w turnieju gry „1921: Trzecie powstanie”, wydanej z okazji setnej rocznicy 3. powstania śląskiego. Na miejscu organizatorzy zapewniają naukę zasad, a na zwycięzców czekają liczne nagrody (historyczne gry planszowe) ufundowane przez katowicki oddział Instytut Pamięci Narodowej.

Kielce – Siedziba Delegatury IPN w Kielcach przy Al. na Stadion 1, godz. 18.00–22.00

Odwiedzający kielecką Delegaturę IPN będą mogli zwiedzić magazyn archiwalny, pomieszczenia podziemnego schronu, zapoznać się z publikacjami, grami i puzzlami edukacyjnymi. Pracownicy IPN przygotowali kącik dla najmłodszych, punkt informacyjny oraz wiele innych wydarzeń.

Opole

Delegatura IPN w Opolu zaprasza do Muzeum Kultury Przeworskiej i Izby Pamięci Bitwy pod Mokrą (Mokra 194, 42-120 Miedźno, woj. śląskie)

Pracownicy Delegatury IPN w Opolu zaprezentują publikacje i gry edukacyjne dla dzieci i młodzieży autorstwa IPN oraz omówią umundurowanie i uzbrojenie żołnierza polskiego we wrześniu 1939 r. Ponadto pokażą wystawę IPN o płk. Łukaszu Cieplińskim, pamiątki i militaria z okresu II wojny światowej oraz ryngrafy ze zbiorów prywatnych. Nie zabraknie warsztatów oraz atrakcji dla dzieci. Na miejscu będzie także dostępne stoisko księgarni IPN, gdzie będzie można zakupić nasze książki, gry czy komiksy.
Rzeszów -Siedziba Oddziału IPN przy ul. Słowackiego 18, godz. 19.00–24.00

Zostaną zaprezentowane materiały archiwalne, wystawę i gry planszowe. Podczas Nocy Muzeów odbędzie się także pokaz grupy rekonstrukcji historycznej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Adam Abramowicz

Adam Abramowicz / Fot: PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Do końca czerwca przedsiębiorcy mają zwrócić do Polskiego Funduszu Rozwoju łącznie ok. 30 mld środków z tzw. tarcz finansowych. Niektórych firm na to nie stać. Zgodnie z prawem wsparcie z tarczy należało wydać do końca marca 2021 roku. Do maja wydłużony został jednak lockdown.

Polski Fundusz Rozwoju  wydłużył też do końca czerwca czas na zwrot subwencji. Termin wydatkowania środków z tarczy pozostał niezmieniony, a firmy, które wydały fundusze po tym czasie, muszą je teraz oddać.

Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, postulował rozłożenie należności na raty lub wyznaczenie innego terminu spłaty:

Wtedy, kiedy subwencje były przyznawane, nikt nie spodziewał się tego, że będzie wojna, i tak wysokich cen energii, co za tym idzie, firmy mają dodatkowe problemy ze spłatą zobowiązań. Jest to bardzo duży problem, i jeżeli ten cel (który miał rząd, żeby utrzymać miejsca pracy, kiedy były zamykane podczas pandemii) ma być utrzymany, to powinno się obecnie nad tym pochylić i przesunąć te terminy, albo rozłożyć na raty, bo inaczej właśnie teraz będziemy tracić miejsca pracy. Jest to niezwykle ważna i pilna sprawa, którą rząd powinien załatwić.

W ramach tarcz finansowych Polski Fundusz Rozwoju wypłacił polskim przedsiębiorcom łącznie ponad 73 mld złotych. Kwota umorzeń w ramach rozliczeń to jednak 43,8 mld złotych. Wezwanie do zwrotu całości subwencji miało otrzymać już ponad 800 firm.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Rzecznik spółki Polregio Aleksandra Baldys poinformowała, że zarząd doszedł do porozumienia z kolejarzami.
  • Pracownicy kolei otrzymają obiecane wcześniej podwyżki wynagrodzenia.
  • Przedstawicielka firmy uspokoiła również pasażerów, zapewniając że nie dojdzie do zaplanowanego na 16 maja strajku generalnego.
  • Zobacz także: Wstępne porozumienie ws. KPO. Bruksela czeka na odpowiedź Warszawy

W późnych godzinach wieczornych 13 maja w siedzibie spółki podpisane zostało porozumienie między Związkami Zawodowymi a Zarządem Polregio, dotyczące wdrożenia podwyżek dla pracowników. Porozumienie osiągnięto przy udziale mediatora – Pawła Borysa, prezesa zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju

– poinformowała rzecznik Polregio Aleksandra Baldys.

Uspokoiła ona zarazem wszystkich pasażerów Polregio. Jak wcześniej informowaliśmy, pomimo wstępnego porozumienia pomiędzy obiema stronami, nadal była potrzebna zgoda marszałków województw, gdzie operuje przewoźnik. Zgodnie z ustaleniami, zaplanowany wcześniej strajk generalny 16 maja ostatecznie się nie odbędzie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

bankier.pl, twitter.com