Jak donosi portal “mma.pl” 20-letni Mikołaj Andrzejczak i 23-letni Brajan Przysiwek bawili w Belgradzie przed klubem “Stefan Braun” przy ulicy Nemanji. W pewnym momencie zostali zaatakowani przez nożowników. Napastnicy zdołali zadać ciosy obu Polakom. Andrzejczak został trafiony w udo i jego rany nie są poważne, był w stanie opowiedzieć nawet o tym, jak doszło do zdarzenia. Brajan Przysiwek natomiast otrzymał cios w okolicach żeber. Przewieziono go do belgradzkiego szpitala, gdzie na oddziale chirurgii walczy o życie.
Sytuacja miała miejsce późno w nocy, gdy na ulicy nie było świadków. Jest jednak szansa, że w zidentyfikowaniu napastników pomoże monitoring klubu. Miejscowi twierdzą, że podobne wydarzenia są niestety dość częste w tym rejonie i po zmroku raczej nie należy tam się zapuszczać.
Właściciel klubu “Stefan Braun” twierdzi, że nożownicy nie mogli należeć do klienteli jego lokalu, bo nie przeszliby przez bramki wykrywające metal. Brajan i Mikołaj przyjechali do Serbii, jako zawodnicy występujący na mistrzostwach świata amatorów MMA. Obaj wygrali swoje pierwsze walki i odpadli w rundzie drugiej.
Joe Biden / fot. PAP/EPA/SHAWN THEW
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Biuro Budżetowe Kongresu opublikowało prognozę finansową Stanów Zjednoczonych.
Jeśli do lipca rząd nie dojdzie do porozumienia z Kongresem, może dojść do niewypłacalności.
19 stycznia przekroczony został dozwolony prawnie limit zadłużenia, po którym niemożliwe jest dalsze pozyskiwanie funduszy za pomocą instrumentów dłużnych.
Amerykański rząd coraz bardziej zbliża się do osiągnięcia niewypłacalności. Biuro Budżetowe Kongresu opublikowało prognozę, z które wynika, że jeśli Biały Dom nie dojdzie do porozumienia z republikanami w Kongresie w sprawie podniesienia limitu zadłużenia, już w lipcu amerykańska administracja stanie się niewypłacalna.
Stany Zjednoczone są w trudnej sytuacji. 19 stycznia przekroczony został dozwolony prawnie limit zadłużenia, po którym niemożliwe jest dalsze pozyskiwanie funduszy za pomocą instrumentów dłużnych. Ze względu na brak porozumienia w Kongresie, Stany Zjednoczone zmagają się z patową sytuacją, w której finanse publiczne zostały de facto zamrożone. Prawo nie pozwala bowiem przekroczyć ustawowego limitu długu w wysokości 31,4 biliona dolarów, czyli około 120 proc. przychodów.
Sekretarz Skarbu w liście do Kongresu napisała, że uruchomione środki mają uratować gospodarkę przed technicznym bankructwem do 5 czerwca 2023 roku. Do tego momentu impas w Izbie Reprezentantów musi się skończyć.
Jak stwierdziłam w moim liście z 13 stycznia, okres, na który nadzwyczajne środki mogą wystarczyć, jest przedmiotem znaczącej niepewności. Z szacunkiem ponaglam Kongres do szybkich działań
– czytamy w liście sekretarz skarbu Janet Yellen.
Część ekonomistów i niektórzy Demokraci zaproponowali Departamentowi Skarbu wyjście z politycznego patu. Szefowa resortu Janet Yellen nie jest jednak tym pomysłem zachwycona.
Chodzi bowiem o wybicie platynowych monet o wartości miliarda dolarów i zdeponowanie ich w Rezerwie Federalnej. Miałoby to podnieść możliwy prób zadłużenia finansów publicznych. Byłoby to wykorzystanie pewnego rodzaju luki prawnej, która pozwoliłaby ominąć nałożony prawem limit. Janet Yellen szybko jednak skrytykowała ten pomysł. W rozmowie z Wall Street Journal przyznała, że bardzo trudno przypuszczać, że Fed zdecyduje się na tego typu sztuczkę.
Ministerstwo finansów planuje przedłużenie terminu rozliczenia podatku dochodowego od osób prawnych.
Chodzi o podatników, których rok podatkowy zakończył się w okresie od 1 grudnia 2022 roku do 28 lutego 2023 roku. Resort chce przedłużyć termin rozliczenia podatkowego do 30 czerwca 2023 roku, jak wynika z projektu rozporządzenia ministra finansów w sprawie przedłużenia terminów wykonania niektórych obowiązków w zakresie podatku dochodowego od osób prawnych.
Zgodnie z przepisami ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, podatnicy są zobowiązani składać urzędom skarbowym zeznanie, według ustalonego wzoru, o wysokości dochodu osiągniętego (straty poniesionej) w roku podatkowym do końca trzeciego miesiąca roku następnego i w tym terminie wpłacić podatek należny albo różnicę między podatkiem należnym od dochodu wykazanego w zeznaniu a sumą należnych zaliczek za okres od początku roku.
W aktualnie dynamicznie zmieniającej się sytuacji makroekonomicznej, jak również wpływu na sytuację gospodarczą agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zasadne jest wprowadzenie dla podatników rozwiązań ułatwiających wywiązywanie się z ustawowego obowiązku rocznego rozliczenia podatku dochodowego
– czytamy w uzasadnieniu projektu.
Jak wskazano, wydanie projektowanego rozporządzenia wynika również z uwzględnienia postulatów zgłaszanych przez środowisko księgowych.
Projektowana w rozporządzeniu regulacja wydłuża termin do złożenia zeznania i wpłaty należnego podatku do końca czerwca 2023 roku. Zmiana znajdzie zastosowanie do wszystkich podatników, których rok podatkowy zakończył się w okresie od 1 grudnia 2022 roku do 28 lutego 2023 roku. Będą oni mieli wydłużony termin do złożenia zeznania i zapłaty podatku.
Przedłużeniem terminu zostaną objęci również podatnicy ryczałtu od dochodów spółek, których pierwszy rok opodatkowania ryczałtem rozpoczął się w okresie od 1 stycznia 2023 roku do 1 marca 2023 roku.
W piątek ma dojść do spotkania Aleksandra Łukaszenki z Władimirem Putinem. Spotkanie zostało ogłoszone podczas rozmowy białoruskiego przywódcy z przedstawicielami mediów zagranicznych i krajowych.
Jak poinformowano, do rozmów rosyjskiego prezydenta i przywódcy Białorusi ma dojść w piątek 17 lutego w Nowym Ogaryowie pod Moskwą.
Podczas konferencji prasowej publicznie wystosował zaproszenie dla Joe Bidena: zaproponował, aby Biden przybył do Mińska w celu omówienia kwestii pokoju w Ukrainie.
Dlaczego Biden jedzie do Polski? Dlaczego właśnie do Polski? Ale nie przejmujemy się tym. Jeśli będzie miał ochotę, my w Mińsku jesteśmy gotowi go przyjąć i podjąć poważną rozmowę, skoro chce pokoju w Ukrainie
– powiedział Aleksandr Łukaszenka.
Jeśli zechce zakończyć wojnę, a z Polski będzie miał niedaleko, mogę nawet wysłać po niego boeinga, to go przyjmiemy. Usiądziemy i rozwiążemy wszystkie problemy. Zapraszam zatem pana prezydenta do Mińska. Zapewnimy pełne bezpieczeństwo i komfort. A co najważniejsze, odleci pan stąd zadowolony
Łukaszenka i Putin / fot. PAP/EPA/RAMIL SITDIKOV / SPUTNIK/ KREMLIN POOL
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka przyznał ostatnio, że jego armia będzie walczyć u boku Rosjan, jeśli jego kraj zostanie zaatakowany.
Wcześniej przyznał, że wkrótce nadejdzie czas, aby Białoruś przystąpi do wojny.
Łukaszenka podkreślił, że wszyscy członkowie OUBZ powinni się zjednoczyć i działać razem.
Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka przyznał ostatnio, że jego armia będzie walczyć u boku Rosjan, jeśli jego kraj zostanie zaatakowany. Do tej pory, mimo nacisków Kremla, jego kraj nie wszedł aktywnie do działań wojennych. Trzeba jednak przypomnieć, że początkowo Rosja zatakowała Ukrainę właśnie m.in. z terytorium Białorusi.
Przywódca Białorusi poinformował także, że 17 lutego spotka się z Władimirem Putinem. Do ostatniego spotkania polityków doszło 27 grudnia w Sankt Petersburgu. Nie zapadły wówczas żadne konkretne decyzje związane z możliwym wejściem Mińska do wojny, jaką od roku przeciw Ukrainie prowadzi Rosja.
Kilka dni temu Aleksandr Łukaszenka zapowiedział, że wkrótce nadejdzie czas, który będzie wymagał od Białorusi zajęcia określonego stanowiska ws. wojny Rosji z Ukrainą.
Łukaszenka wezwał do większej jedności w ramach Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, do której należą Armenia, Białoruś, Kazachstan, Kirgistan, Rosja i Tadżykistan.
Wyzwań jest wiele. Podjęliśmy ryzyko opracowania programu naszej prezydencji w organizacji, aby spróbować rozwiązać problemy, które mamy, zwłaszcza na granicach państw członkowskich OUBZ
Przywódca Białorusi podkreślił, że wszyscy członkowie OUBZ powinni się zjednoczyć i działać razem, bo tak zawsze jest łatwiej i prościej.
Jeśli ktoś myśli, że konflikt między Ukrainą a Rosją to nie jest nasz konflikt, że będziemy sobie gdzieś spokojnie siedzieć, to nic z tych rzeczy, to nie będzie tak. Nadejdzie czas i będzie wymagał od nas zdefiniowania siebie, zajęcia określonego stanowiska
– oświadczył prezydent Białorusi.
Nie mówię, że należy to robić ze szkodą dla interesów narodowych. Mimo wszystkich niedociągnięć w OUBZ będziemy musieli jasno określić naszą politykę, naszą linię, aby wspólnie działać. Zawsze prościej i łatwiej jest działać razem
Fundacja Batorego niewiele ma wspólnego ze sławetnym królem Polski Stefanem Batorym. Została założona i jest solidnie dotowana przez George’a Sorosa. Jest też operatorem Funduszy Norweskich.
Beneficjentami tych środków stały się m.in. organizacje takie jak Fundacja Wolność od Religii, Stowarzyszenie Grupa Stonewall, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Stowarzyszenie na Rzecz Osób LGBT „Tolerado”, Stowarzyszenie Queerowy Maj, Fundacja Ogólnopolski Strajk Kobiet, a także Komitet Obrony Demokracji, Fundacja Wiara i Tęcza, Stowarzyszenie Lambda Warszawa, Fundacja SEXEDpl czy Stowarzyszenie Tęczowe Opole. Granty otrzymały również m.in. Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia, Akcja Demokracja, Watchdog Polska, Komitet Obrony Demokracji.
„Dotacje można przeznaczyć na:
a) realizację działań mających na celu wzmocnienie i rozwój organizacji, zgodnie z przyjętą przez organizację długofalową strategią/planem działania,
b) prowadzenie bieżącej działalności zgodnej z misją organizacji, zgodnie z przyjętą przez organizację długofalową strategią/planem działania” – zapisano w „Podręczniku dla Wnioskodawców i Grantobiorców programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy Konkurs na dotacje instytucjonalne”.
W skład Komisji Konkursowej, która przy najnowszej edycji dotacji decydowała nad przyznawaniem dofinansowań, weszli m.in. Magdalena Szafranek, Draginja Nadażdin, czy Zofia Komorowska.
Magdalena Szafranek to socjolog i prawniczka. Jest aktywna w mediach społecznościowych. W Walentynki zamieściła grafikę przedstawiająca dwa muminki, oraz wierszyk:
„Na górze róże
Na dole cis
Pamiętaj Kochanie
By ***** ***!”
Szafranek chętnie udostępnia również posty, w których udziela poparcia dla m.in. organizacji LGBT+ czy Strajku Kobiet.
Z kolei Draginja Nadażdin była przez kilkanaście lat dyrektorką Amnesty International Polska. Podobnie jak Szafranek, Nadażdin nie kryje w mediach społecznościowych, jakie ma poglądy. Na swoim zdjęciu profilowym umieszczała m.in. nakładki z tęczą czy błyskawicą. Nadażdin atakowała polskie władze za ochronę granic przed hybrydowymi atakami Łukaszenki i niekontrolowanym napływem nasyłanych przez niego uchodźców. Zofia Komorowska to córka byłego prezydenta RP.
Przez trzy lata Instytut Ordo Iuris walczył z Fundacją Batorego w sądzie, aby ta ujawniła m.in. zasady, na jakich przyznaje fundusze oraz nazwiska osób, które za to odpowiadają i szczegóły współpracy z nimi. W 2021 roku zapadł wyrok sądu nakazujący Fundacji Batorego ujawnienie tych danych.
Zał. przez Sorosa Fundacja Batorego przez lata była monopolistą trzeciego sektora w Polsce. Wciąż rozdaje miliony euro z funduszy norweskich, które trafiają hojnie do NGO-sów związanych z totalną opozycją. Ale o tym nie dowiecie się z mediów komercyjnych… – ocenił Piotr Mazurek, pełnomocnik Rządu ds. Polityki Młodzieżowej, Wiceprzewodniczący Komitetu ds. Pożytku Publicznego.
Zał. przez Sorosa Fundacja Batorego przez lata była monopolistą trzeciego sektora w Polsce. Wciąż rozdaje miliony euro z funduszy norweskich, które trafiają hojnie do NGO-sów związanych z totalną opozycją. Ale o tym nie dowiecie się z mediów komercyjnych… https://t.co/QTnBF1OlOW
Thomas Bagger, ambasador Niemiec w Polsce umieścił w mediach społecznościowych zdjęcie, na którym trzyma tacę z pączkami i dodatkowym komentarzem. Pozytywnie odniósł się do tej polskiej tradycji.
Pączki już są! Ale smaczna ta polska tradycja. Nie wiem tylko, gdzie w Warszawie są najlepsze… Życzę wszystkim najsmaczniejszych pączków w tłusty czwartek! – napisał.
Pączki już są! Ale smaczna ta polska tradycja. Nie wiem tylko, gdzie w Warszawie są najlepsze… Życzę wszystkim najsmaczniejszych pączków w tłusty czwartek! pic.twitter.com/ehqxVXsFJ6
Jedną z osób, które odpowiedziały na jego pytanie jest Michał Jelonek, redaktor telewizji Media Narodowe. Dodatkowo przypomniał, że Niemcy nadal nie rozliczyły się ze szkód, jakie poczyniły w Polsce podczas II wojny światowej.
U Zagoździńskiego są najlepsze Panie Ambasadorze. Przedwojenna cukiernia w przedwojennej kamienicy. Przetrwałoby więcej takich miejsc, ale nam spaliliście w 1944. Rozliczycie się i będziemy kwita. Smacznego! – stwierdził.
U Zagoździńskiego są najlepsze Panie Ambasadorze. Przedwojenna cukiernia w przedwojennej kamienicy. Przetrwałoby więcej takich miejsc, ale nam spaliliście w 1944. Rozliczycie się i będziemy kwita. Smacznego!
Wydaje się, że wojna na Ukrainie miała zablokować pogłębiające się związki zasobnej w surowce Rosji z myślą technologiczną i potrzebami niemieckiej UE, co mogłoby doprowadzić do wypchnięcia USA z Europy (imperium od Władywostoku do Lizbony). Jednocześnie miała osłabić do tego stopnia Rosję, aby w razie konfliktu USA-Chiny, Rosja nie stała się głębią strategiczną Chin. Przeciwnie osłabiona Rosja zabiegała by o sympatię USA, w trosce o swoje dalekowschodnie terytoria. Jak to zwykle bywa na wojnie dowodzenie i powodzenie od obydwu stron przejmuje Bóg Wojny i naszych oczach Rosja zbliża się do Chin. Putin też pomylił się w swoich rachunkach na szybki i wielki sukces, a USA pomyliły się w szacunkach, że nakładane na Rosję sankcje obniżą jej PKB o 40-50% (spadek w 2022 r. o jedynie 4%). W konsekwencji odkopano stary scenariusz sprzed 100 lat (I w.ś) i mamy wojnę na wyniszczenie z tym, że Putin niszcząc infrastrukturę Ukrainy spycha ją do średniowiecza. Z 52 mln Ukrainy (1992 r), dziś jej pozostałych mieszkańców szacuje się na 25 do 37 mln (!). Teraz powstaje dylemat, czy zachód jako głębia strategiczna Ukrainy, zechce (Niemcy) i zdąży dostarczyć jej odpowiedniej broni.
Prawdą jest, że potężniejący od dekad i alienujący się Deep State kierowany przez ponad narodowe ośrodki globalistyczne w koncercie z mainstreamowymi mediami, BIG PHARMĄ i potężnym konglomeratem zbrojeniowym (przed którego wpływami ostrzegał jeszcze prezydent Eisenhower) używa armię USA do osiągania własnych celów. To przecież amerykański i zachodni kapitał i technologie zbudowały dzisiejszą potęgę Chin zarabiając również krocie, jednocześnie podziwiając sposób kontroli populacji przez komunistyczną partię Chin. Ta pogoń zachodniego wielkiego kapitału za większym zyskiem doprowadziła do przeniesienia miejsc pracy i technologii ze swoich krajów głównie do Chin i innych azjatyckich ekonomicznych tygrysów. Tak krystalizowały się marzenia wielkiego kapitału o nadzorowaniu i przekształceniu (RESET) starego świata w bardziej sprawnie i bezwzględnie zorganizowany NWO.
W USA trwa ustawianie sceny z przepychanką wśród pretendentów do walki o fotel prezydencki, której finał nastąpi jesienią 2024 r. Ze strony Republikanów kandydaturę zgłosił były prezydent Trump i ostatnio Nikki Haley (była amb. do ONZ za prezydencji Trumpa), jednak prawdziwym konkurentem Trumpa byłby gub. Florydy Ron DeSantis, który jeszcze się ociąga. Ostatni sondaż Morning Consult potwierdza dużą, bo aż 18% przewagę Trumpa, którego poparło 49% ankietowanych, z 31% dla DeSantis, dalej 7% dla b. wiceprezydenta Mike Pence i 3% dla Nikki Haley (związana z klanem Bushów). Przypomnijmy, że DeSantis i Pence jeszcze nie zgłosili swoich kandydatur. Ankietowani Republikanie najbardziej preferują Trumpa (80%), przeciwnego zdania jest 18%. DeSantis jest ulubieńcem 73% ankietowanych, 9% jest przeciwnego zdania, a kolejne 9% nigdy o nim nie słyszało (!). Najniższe pozytywne notowania miała Liz Cheney, tylko 18% gdyby zgłosiła swoją kandydaturę.
Inny sondaż przez Harvard CAPS-Harris Poll badający poparcie w wypadku 8 kandydatów w prawyborach wykazał poparcie aż w 48% dla Trumpa i 28% dla DeSantis. Sondaż przeprowadzony wśród zarejestrowanych wyborców na początku lutego przez ABC News and the Washington Post wskazuje na przewagę Trumpa nad Bidenem (48% do 45%). Co interesujące, wyborcy niezależni poparli Trumpa w 50%, natomiast Bidena w 41%. Niedawny sondaż NBC wykazał, że aż 71% Amerykanów sądzi, że USA idzie w złym kierunku. Zbliżają się prezydenckie wybory, stetryczały Biden ledwo trzyma się na nogach, śmiszka Kamala Harris jest bez szans. Republikanom otwiera się szansa na zwycięstwo (jeśli będą w stanie przypilnować liczenia głosów), byleby tylko się wcześniej wzajemnie nie wyrżnęli.
Trump znany jest z brutalnych ciosów więc ewentualne pojedynki w prawyborach mogą być widowiskowe. Na dziś może tylko obiecywać co zrobi w wypadku swojej wygranej. 44 letni (katolik) DeSantis jest w innej sytuacji, możemy obserwować co on robi, a robi sporo. Ostatnio zablokował w szkołach dla dzieci ideologię gender i materiały propagujące treści seksualne. W szkołach wyższych zwalcza rasistowską krytyczną teorię ras i inne lewackie programy. Bardzo ograniczył też bestialski program chirurgicznej zmiany płci u dzieci. Zwolennicy Trumpa lubią też jego bardziej młodszą ugładzoną i bardziej metodyczną wersję jaką jest DeSantis.
Republikańscy przeciwnicy DeSantis podejrzewają, że jest on związany ze starym republikańskim establishmentem, który sypnie mu groszem na kampanię, aby odstrzelić Trumpa. Z perspektywy wydaje się, że największym błędem prezydenta Trumpa była niechęć do wojen (nie tylko na Bliskim Wschodzie) i próba skupienia się na odbudowie siły i wartości Ameryki. To nie mogło podobać się “grupie trzymającej władzę”, zobaczymy czy zdołają go wyeliminować w tych nadchodzących wyborach.
Na koniec ciekawostka. Pamiętacie syna polskiego pisarza (“Zły”) Leopolda Tyrmanda? Otóż 42 letni Matt nieco pracował na giełdzie, następnie brylował w Polsce, dalej w Brazylii (przegrane wybory Bolsonaro) i na Ukrainie (u Steve Banonn), od kilku dni jest jednym z głównych liderów puczu obalającego Jamesa O’Keefe, twórcę Projektu Veritas. James O’Keefe stał się legendą tropiąc i obnażając korupcję w rządzie i w wielkich korporacjach. Niedawno zorganizował “zasadzkę” na jednego z liderów Pfizera, która obnażyła szczepionkowy wielki biznes. Istnieje podejrzenie, że pucz w 65 osobowym zespole Projekt Veritas ma zatrzymać dalsze obnażanie korupcji wielkiego biznesu i może być popierany przez Big Donors (Koch), Big Republican Club (zwolennicy DeSantis) i Big Pharma (Pfizer). O’Keefe został przegłosowany i wysłany na płatny urlop, aby odpoczął. Oczywiście wśród jego fanów zawrzało! Miejmy nadzieję, że ten przewrót się nie powiedzie…
W II LO im. Zamoyskiego pedagodzy popierają genderowanie swoich podopiecznych. Traktują młodzież zgodnie z subiektywnymi deklaracjami odnośnie płci, a nie ze stanem obiektywnym. Tym samym utrzymują ich w niewiedzy o skutkach przyjmowania ideologii LGBT i narażają na niebezpieczeństwo. Próbują też nie dopuścić, aby do młodzieży dotarły obiektywne fakty.
Pokazywanie prawdy boli lewicowych ideologów. Od samego początku członkowie Fundacji byli atakowani przez różne osoby: przez nauczycieli-genderystów z II LO, przez dziennikarkę TOK FM Annę Gmiterek-Zabłocką czy część mediów, które pisały triumfalnie o tym, że jeden z pikietujących został „skazany” za organizację pikiety.
Doniesienia o skazaniu niewiele miały wspólnego z prawdą. Przed kilkoma dniami sąd umorzył sprawę na pierwszym posiedzeniu i to w 10 minut. O umorzenie prosiła sama Prokuratura, gdyż nawet dla niej oskarżenie było absurdalne.
Podczas ostatniej pikiety przed szkołą pojawili się zwolennicy LGBT, mi.in. Michał Krawczyk z PO. Postanowili zakłócić legalnie zgłoszoną pikietę.
Fundacja zapowiada, że będzie kontynuowała pikiety informacyjne, bo młodzieży w Zamoyu brakuje prawdy.
Genderowanie – oznacza traktowanie młodzieży zgodnie z subiektywnymi deklaracjami odnośnie płci, a nie ze stanem obiektywnym. Może ono prowadzić do pogłębienia zaburzeń identyfikacji płciowej, wpływać na niezgodne z prawdą postrzeganie siebie i doprowadzić młodego człowieka nawet do decyzji o poddaniu się procedurom tzw. „zmiany płci”. Procedury te są najczęściej nieodwracalne, kończą się trwałym kalectwem i uniemożliwiają normalne funkcjonowanie, szczególnie w sferze płciowości. Najczęściej kończą się powikłaniami ze strony układu moczowego i/lub płciowego, w tym brakiem możliwości satysfakcjonującego pożycia i niemożnością zrodzenia w przyszłości dzieci. Młodzież z zaburzeniami własnej tożsamości częściej popełnia też samobójstwa – także wtedy, gdy żyje w środowisku akceptującym ideologiczne eksperymenty z płcią.
Jak pisaliśmy wczoraj, Komisja Europejska zdecydowała w środę o skierowaniu sprawy przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku z orzecznictwem polskiego Trybunału Konstytucyjnego.
Powodem były wyroki polskiego Trybunału Konstytucyjnego z 14 lipca 2021 r. i 7 października 2021 r., w których uznał on postanowienia traktatów UE za niezgodne z Konstytucją RP, wyraźnie kwestionując zasadę pierwszeństwa prawa UE(…) Pierwszeństwo prawa UE zapewnia równe stosowanie prawa UE w całej Unii – czytamy w komunikacie Komisji Europejskiej.
Decyzja odbiła się szerokim echem. Sprawę skomentowało m.in. polskie ministerstwo sprawiedliwości. Na Twitterze apel do Zbigniewa Ziobry umieścił z kolei Robert Bąkiewicz.
Członkowie Komisji Europejskiej podejmują przestępcze działania w celu ograniczania polskiej suwerenności. Apeluje do Prokuratora Generalnego @ZiobroPL o podjęcie działań prawnych w celu ścigania odpowiedzialnych za ten przestępczy proceder.#NiepodległośćNieNaSprzedażhttps://t.co/o919iwj1NB