Armia ukraińska

Żołnierz ukraiński / Fot. PAP/EPA/STR. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W ciągu kilku dni zebrano równowartość 6 mln zł. Do celu zbiórki brakuje jeszcze 2 mln zł.
  • Amunicja krążąca Warmate to broń autorstwa polskiej firmy WB Electronics z Ożarowa Mazowieckiego i Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia.
  • Według gen. Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcy Wojsk Lądowych, Warmate cieszy się dużym zainteresowaniem, szczególnie na Bliskim Wschodzie.
  • Zobacz także: Historyk demaskuje żydowskie kłamstwa o Holocauście. Polska nie pierwszą ofiarą

Trwa zbiórka pieniędzy

Twórca zbiórki przekonuje, że swoje pomysły konsultuje z dowódcami ukraińskich sił zbrojnych. Te zdecydowały, że potrzebują amunicji krążącej Warmate. To polskie “drony-samobójcy”.

Ukraińcy potrzebują więcej broni, by bronić się przed rosyjską napaścią. Rusza wielka zbiórka pieniędzy na zakup broni – ogłosił Oleg Gorochowski, współzałożyciel Monobanku.

W ciągu kilku dni zebrano równowartość 6 mln zł. Do celu zbiórki brakuje jeszcze 2 mln zł.

Duże zainteresowanie polską bronią

Według gen. Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcy Wojsk Lądowych, Warmate cieszy się dużym zainteresowaniem, szczególnie na Bliskim Wschodzie.

To jest dron-samobójca, który operator wysyła w rejon, jaki ma patrolować i jak zobaczy cel, to atakuje i go niszczy. (…) Operator drona na bieżąco widzi wszystko i podejmuje decyzję, czy zaatakować. To jest tak zwana amunicja krążąca – powiedział.

Amunicja krążąca Warmate to broń autorstwa polskiej firmy WB Electronics z Ożarowa Mazowieckiego i Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia. Z kolei produkcja odbywa się w Bydgoskich Zakładach Elektromechanicznych Belma S.A. należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Drony Warmate produkowane są w dwóch wariantach. Jeden z głowicą odłamkowo-burzącą, drugi z głowicą kumulacyjną zdolną przebić nawet 200-240mm stali walcowanej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay.

  • Mieszkaniec Szkocji, 66-letni mężczyzna przed oddaniem krwi musiał odpowiedzieć na pytanie, czy jest lub był w ciąży w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. W związku z tym wsiadł na rower i odjechał.
  • Leslie Sinclair zaznaczył, że rozumie sytuację oraz personel, który musi zadbać o bezpieczeństwo dostaw krwi. Jednak stwierdził, że w kwestii pytania o ciążę powinien ,,zwyciężyć zdrowy rozsądek”.
  • Zobacz też: Daniel Obajtek ogłosił wakacyjną promocję. Zobacz o ile potanieje paliwo

Aby oddać krew najpierw należy wypełnić formularz-ankietę. Pytania należy dokładnie przeczytać i udzielić prawdziwych odpowiedzi. Mieszkający w miasteczku Stirling w Szkocji, 66-letni mężczyzna, wieloletni dawca krwi nie chciał udzielić odpowiedzi na pytanie, czy jest lub był w ciągu ostatnich sześciu miesięcy w ciąży. Mężczyzna najwidoczniej poczuł się urażony tym pytaniem, bo odpowiedzi nie udzielił, po prostu wyszedł i odjechał.

https://twitter.com/D531320/status/1538154969198739456?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1538154969198739456%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fmarsz.info%2F66-letni-mezczyzna-nie-mogl-oddac-krwi-bo-odmowil-odpowiedzi-na-pytanie-czy-jest-w-ciazy%2F

Poinformowałem personel, że nie mogę być w takiej sytuacji, ale powiedziano mi, że muszę odpowiedzieć, bo w przeciwnym razie nie będę mógł oddać krwi. Powiedziałem im, że to głupie i, że jeśli będę musiał wyjść, to już nie wrócę, i to wszystko, wsiadłem na rower i odjechałem. 

– powiedział Sinclair.

Czytaj też: Przełomowa decyzja amerykańskiego Sądu Najwyższego. Zniesiono prawo do mordowania nienarodzonych dzieci

Zdrowy rozsądek kontra ankieta

Mieszkaniec Stirling zaznaczył, że rozumie sytuację oraz personel, który musi zadbać o bezpieczeństwo dostaw krwi. Jednak stwierdził, że w kwestii pytania o ciążę powinien ,,zwyciężyć zdrowy rozsądek”.

To nie ma sensu i złości mnie to, ponieważ są ludzie bezbronni, którzy czekają na krew, w tym dzieci, i rozpaczliwie potrzebują pomocy. Ale odmówiono im mojej krwi z powodu obowiązku odpowiedzi na pytanie, na które nie można odpowiedzieć.

– stwierdził Sinclair.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie: MediaNarodowe.com

Twitter, marsz.info

Premier Mateusz Morawiecki

Warszawa, 20.06.2022. Premier Mateusz Morawiecki podczas konwencji programowej Stowarzyszenia OdNowa RP pt. "Samorząd OdNowa". / Fot. PAP/Rafał Guz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Historyk demaskuje żydowskie kłamstwa o Holocauście. Polska nie pierwszą ofiarą

Dobski wskazuje na “szereg wewnętrznych problemów toczących obóz władzy”. Jednym z nich jest spór PiS-u z Solidarną Polską. Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego mają być niezadowoleni z postępowania swojego koalicjanta. Prezes PiS miał jednak nie podjąć decyzji o rozbiciu Zjednoczonej Prawicy. Rozważana ma być także jeszcze jedna decyzja.

Założymy się, że jeszcze w tej kadencji Błaszczak zostanie premierem? – zaskoczył mnie ostatnio pytaniem polityk PiS, który jest blisko Nowogrodzkiej – napisał Dobski w swoim artykule.

Zdaniem rozmówcy dziennikarza, kandydatura świeżo nominowanego wicepremiera, piastującego od dłuższego czasu stanowisko szefa MON, może mieć swoje atuty.

Byłoby to nowe otwarcie przed wyborami, minister obrony narodowej ma bardzo dobry odbiór, nie ciągną się za nim afery, a wystąpień publicznych może przecież się nauczyć. Beata i Mateusz dali radę – przekonuje rozmówca, gdy zauważam, że swoim wystąpieniem potrafił kilka miesięcy temu uśpić prezesa – możemy przeczytać na łamach portalu salon24.pl.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

salon24.pl

Annalena Baerbock

Annalena Baerbock / Fot. PAP/EPA/Hannibal Hanschke / POOL. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Zakaz picia alkoholu i seksu pozamałżeńskiego podczas Mistrzostw w Katarze

Koalicja na rzecz federalnej UE

Zawarta pod koniec 2021 roku koalicja pomiędzy SPD a Zielonymi i FDP wśród licznych punktów wymieniła także dążenie do „federalnego państwa europejskiego”. Jak przypomina “Deutsche Welle”, już wcześniej forsował to w latach 1998 – 2005 ówczesny minister spraw zagranicznych Niemiec Joschka Fischer z partii Zieloni. Jednak zdaniem ekspertów wdrożenie takich pomysłów jest nierealne.

Właściwie nikt w Europie tego nie chce – podkreślił politolog Johannes Varwick z Uniwersytetu w Halle.

Kto chce federalnej Europy?

Jak się okazuje, obecnie już nie do końca wiadomo, czy chce tego rządząca w Niemczech koalicja. W niemieckich mediach pojawiły się pogłoski rzucające w tej kwestii wątpliwości. Według tygodnika „Der Spiegel” Annalena Baerbock z partii Zieloni, szefowa niemieckiego MSZ miała na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych krajów UE w Luksemburgu odciąć się od pomysłu federalizacji UE.

Jednak stanowisko liberalnych koalicjantów jest niezmienne. Poseł FDP Michael Link, odpowiedzialny w swoim klubie za politykę europejską, podkreślił, że zapis w umowie koalicyjnej jest jednoznaczny. Co ciekawe, niemieckie media przywołują też sprzeciw polskich władz na federalizację UE.

Europa na skutek działań niemieckich ma iść ku owej federalizacji, a owa federalizacja to m.in. odrzucenie suwerenności poszczególnych państw europejskich na rzecz wspomnianej w tym dokumencie suwerenności europejskiej – powiedział w grudniu 2021 roku lider obozu rządzącego Jarosław Kaczyński.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

maseczka ochronna, zdjęcie ilustracyjne

maseczka ochronna, zdjęcie ilustracyjne / Fot. Flickr

Zobacz także: Zakaz picia alkoholu i seksu pozamałżeńskiego podczas Mistrzostw w Katarze

“Przez izolację i maseczki straciliśmy odporność”

Kilka dni temu na łamach “Gazety Wyborczej” można było przeczytać artykuł “Tylu infekcji jeszcze nie było. Lekarz: Przez izolację i maseczki straciliśmy odporność”.

Z powodu izolacji i chronienia się za pomocą maseczek nie budowaliśmy naturalnej odporności – mówią lekarze. Teraz musimy to odchorować – napisała “Wyborcza”.

Dziennik cytuje rozmaitych lekarzy, którzy relacjonują zwiększoną liczbę pacjentów w przychodniach. Jak tłumaczą, jest to spowodowane obniżeniem odporności Polaków. Ich zdaniem to wina długotrwałej izolacji i noszenia maseczek.

Z której strony by tego nie analizować, dojdziemy do wniosku, że wszystko przez pandemię. Z powodu izolacji i noszenia maseczek nie budowaliśmy naturalnej odporności, bo ekspozycja na jakiekolwiek wirusy była mocno ograniczona. Mamy naprawdę sporo do nadrobienia – mówi cytowany przez “Wyborczą” lekarz.

“Ale jak to? Przecież miały nam życie ratować!”

Taki obrót spraw nie umknął komentatorom od dawna zarzucającym błędy w podejściu władz do koronawirusa.

Ale jak to? Przecież miały nam życie ratować! – ironizuje Łukasz Warzecha.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, wyborcza.pl

Flaga LGBT

Flaga LGBT / Fot. Pxhere

  • Lee Clarke, pedofil szefem Swindon and Wiltshire Pride. W 2014 roku został skazany za posiadanie dziecięcej pornografii.
  • Frank Gucciardo, sędzia prowadzący sprawę określił zabezpieczone materiały dowodowe jako ,,odrażające”.
  • Od pewnego czasu na całym świecie powstała tak jakby moda na promowanie LGBT. Marsze w obronie ,,wolności seksualnej” czy ,,tęczowe imprezy”, na których niejednokrotnie możemy zobaczyć dzieci. Jest to wykorzystywanie nieletnich przez organizacje LGBT. Udział dzieci w ,,tęczowych marszach” powinien być całkowicie zakazany.
  • Zobacz też: Zakaz picia alkoholu i seksu pozamałżeńskiego podczas Mistrzostw w Katarze

Lee Clarke, seksualny przestępca, pedofil został szefem Swindon and Wiltshire Pride. Przypomnijmy, że Lee Clarke w 2014 roku został skazany za posiadanie dziecięcej pornografii.

Frank Gucciardo, sędzia prowadzący sprawę określił zabezpieczone materiały dowodowe jako ,,odrażające”. Zdjęcia przedstawiały nieletnich chłopców, którzy byli wykorzystywani przez dorosłych mężczyzn. Ofiarami tego bestialskiego czynu były głównie bezdomne, bezbronne dzieci.

LGBT przykrywką dla pedofilii?

Po odbyciu kary przestępca seksualny, Lee Clarke przeprowadził się do Wielkiej Brytanii, gdzie w 2017 roku wybrano go na prezesa LGBT, Swindon and Wiltshire Pride, organizacji, która promuje i walczy w obronie tzw. ,,wolności seksualnej”.

Lee Clarke jest ojcem dwóch chłopców. W momencie aresztowania pracował jako instruktor australijskich kadetów, organizacji zajmującej się szkoleniem młodzieży w zakresie obronności i wojskowości.

Co raz częściej się mówi, że preferencje seksualne mają wpływ na szerzenie i występowanie pedofilii. Dziecko nie rodzi się homoseksualistą. Dziecko kształtują rodzice, szkoła i społeczeństwo. Wykorzystane dziecko wstydzi się przyznać, często jest zastraszane, w wyniku czego poddaje się oprawcy. Od pewnego czasu na całym świecie powstała tak jakby moda na promowanie LGBT. Marsze w obronie ,,wolności seksualnej” czy ,,tęczowe imprezy”, na których niejednokrotnie możemy zobaczyć festujące dzieci. Jest to wykorzystywanie nieletnich przez organizacje LGBT. Nagadywanie dziecka do udziału w imprezach o charakterze seksualnym jest przestępstwem. Dziecko nie zdaje sprawy w czym bierze udział. Dotyczy to zarówno rodziców jaki i pozostałych członków społeczeństwa.

Pedofilia to odrażające pogwałcenie czystości i bezbronności nieletniego i małoletniego. To odebranie dziecku jego dzieciństwa i godności. Pedofilia, dziecięca pornografia powinna być bezwzględnie tępiona i piętnowana przez społeczeństwo i władze. My sami jako społeczeństwo powinniśmy być czujni. Rodzice powinni edukować i przestrzegać swoje dzieci przed tzw. ,,wujkami”. Pedofilia to nie choroba, którą można wyleczyć farmaceutycznie. Często sprawy są zatajane i nigdy nie wychodzą na światło dzienne. Przecież dzieci to nasza duma i przyszłość naszego narodu. Dlaczego, więc pozwalacie na to, żeby były tak krzywdzone? Jeśli popatrzymy na statystyki przemocy domowej to jej wyniki są katastroficzne. Przemoc domowa to również przemoc seksualna, a przemoc seksualna w domu wobec dziecka to pedofilia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie: MediaNarodowe.com

magnapolonia.org

Izraelskie flagi.

Izraelskie flagi. / Fot. Pixabay

  • Termin “przedsiębiorstwo Holocaust” stworzył prof. Norman Finkelstein, amerykański politolog i historyk żydowskiego pochodzenia, syn ocalałych z Holocaustu obywateli polskich narodowości żydowskiej. Pod takim tytułem wydał na początku XXI wieku książkę o tymże zjawisku.
  • Po tym, jak Niemcy zakończyły wypłacanie odszkodowań ofiarom Holocaustu, organizacje żydowskie zaatakowały Szwajcarię, a następnie Polskę.
  • USA i amerykańskie organizacje żydowskie były obojętne na krzyk europejskich Żydów podczas Holocaustu. M.in. w 1939 roku USA odmówiło przyjęcia niemal tysiąca żydowskich uchodźców, którzy drogą morską uciekli z Europy. Władze amerykańskie zignorowały też raporty Jana Karskiego i Witolda Pileckiego, alarmujące o Holocauście.
  • Zobacz także: 156 lat temu polscy Sybiracy walczyli z Rosją w Powstaniu Zabajkalskim

Jak powstało “przedsiębiorstwo Holocaust”?

Warto przypomnieć, że termin “przedsiębiorstwo Holocaust” stworzył prof. Norman Finkelstein, amerykański politolog i historyk żydowskiego pochodzenia, syn ocalałych z Holocaustu obywateli polskich narodowości żydowskiej. Pod takim tytułem wydał na początku XXI wieku książkę o tymże zjawisku.

Finkelstein pokazał w niej jasno, że Holocaust interpretowany jest przez środowiska żydowskie w taki sposób, aby kolejne narody mogły być jego współsprawcami i, aby móc wyłudzić od nich odszkodowania – podkreślił dr Pietrzak.

Polski historyk w swoim filmie przypomniał chronologicznie, jak przebiegał ten proces. Zwróci uwagę, że po tym, jak Niemcy zakończyły wypłacanie odszkodowań ofiarom Holocaustu, organizacje żydowskie zaatakowały Szwajcarię, a następnie Polskę.

Najpierw, jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się publikacje historyczne i prasowe, mówiące o tym, że Polacy jako naród tradycyjnie antysemicki aktywnie brali udział w Holocauście, mordując Żydów i grabiąc ich mienie. Ten temat był następnie powielany przez organizacje żydowskie. Dopiero po tej kampanii propagandowej Światowy Kongres Żydów skierował w 2001 roku do sądu w Nowym Jorku pozew przeciwko polskiemu państwu o odszkodowanie – przypomniał.

Więcej szczegółów w filmie dr. Leszka Pietrzaka:

Kampania przeciw Polsce

O tym, że organizacje żydowskie próbują wyłudzić od Polski pieniądze, alarmowało Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, m.in. w kampanii “Nie dla roszczeń”.

Przypominano także, że USA i amerykańskie organizacje żydowskie były obojętne na krzyk europejskich Żydów podczas Holocaustu. M.in. w 1939 roku USA odmówiło przyjęcia niemal tysiąca żydowskich uchodźców, którzy drogą morską uciekli z Europy. Władze amerykańskie zignorowały też raporty Jana Karskiego i Witolda Pileckiego, alarmujące o Holocauście. Wbrew kłamstwom “przedsiębiorstwa Holocaust”, Polacy byli ofiarami niemieckiej agresji, które alarmowały o dokonywanych zbrodniach, niestety bezskutecznie.

Kto kolaborował przy Holocauście?

Jaki kraj, po wyłudzeniu pieniędzy od Szwajcarii i Polski może stać się kolejnym celem “przedsiębiorstwa Holocaust”? W sytuacji, gdy tak mocno próbuje się wmówić Polakom współodpowiedzialność za Holocaust, mało wspomina się o współudziale choćby Ukraińców.

W końcu 8 maja bodajże 1943 r. przybyli Niemcy, przy pomocy pozostających w ich służbie Ukraińców zlikwidowali istniejący od około roku obóz w ten sposób, że wybrawszy zdrowszych Żydów pieszo popędzili ich do Niedzwicy [Niedrzwicy], a stamtąd koleją wywieźli do różnych obozów, a pozostałych przeważnie chorych starców, kobiety i dzieci wystrzelano z karabinów maszynowych na kirkucie i tam w dołach pogrzebano. Według wskazań świadków grzebiących te trupy szacowana ilość takich ofiar wynosiła wówczas 150-600 dorosłych i dzieci. Te ostatnie zwłaszcza Ukraińcy pomordowali siekierami – zapisano w decyzji z kwietnia 1970 r. umorzeniu śledztwa w sprawie morderstwa popełnionych przez funkcjonariuszy hitlerowskich na terenie żydowskiego obozu pracy w Bełżycach, cytowanej przez portal zapomniane.org.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

youtube.com, twitter.com, zapomniane.org

1941 atak Niemiec na Rosję Wikipedia

Atak Niemiec na Rosję / Fot. Wikipedia

Niemiecki atak wyprzedzający na Rosję (przygotowującą atak na zachód w celu eksportu rewolucji komunistycznej) poprzedził okres 3 lat współpracy nazistowskich Niemiec i komunistycznej Rosji, kiedy to Niemcy i Rosjanie wspólnie wymordowali setki tysięcy Polaków.

Zobacz także: 156 lat temu polscy Sybiracy walczyli z Rosją w Powstaniu Zabajkalskim

Celem Rosji globalna rewolucja komunistyczna

Celem Rosji sowieckiej była globalna komunistyczna dyktatura. By ten cel osiągnąć Rosjanie, wspierając nazistów w Niemczech (i dzieląc z nimi po połowie Polskę, którą Niemcy i Rosjanie wspólnie napadli), doprowadzili do wojny między państwami zachodnimi. Gdy państwa zachodnie byłyby wyczerpane wzajemną walką, według planów Moskwy, na ich gruzy miała wejść rosyjska Armia Czerwona. W czerwcu 1941 Rosjanie koncentrowali już na granicy niemiecko-rosyjskiej (biegnącej przez środek przedwojennej Polski) gigantyczne siły Armii Czerwonej, by zaatakować Niemców. Niemcy w ostatniej chwili (81 lat temu, 22 czerwca 1941 roku) wyprzedzili, atakując Rosję, uderzenie sowietów. W konsekwencji uniemożliwiło to Rosjanom zajęcie całej (w tym i zachodniej) Europy i wprowadzenie komunistycznego zniewolenia na całym kontynencie.

Ten politycznie niepoprawny fakt dokładnie opisał, w wielu swoich książkach wydanych przez wydawnictwo Rebis, Wiktor Suworow. Czytelnicy na kartach jego prac znajdą bardzo szczegółowy opis tego, jak wyglądały do czerwca 1941 roku sowieckie przygotowania do zajęcia całej (w tym i zachodniej Europy).

Wojna miała spowodować nędzę a nędza ułatwić Rosji rewolucje komunistyczną

Marks i Lenin w wojnie światowej i globalnej nędzy widzieli drogę do globalnej rewolucji komunistycznej. Cel ten realizowały sowieckie władze podzielone między partie, armię i bezpieczeństwo – w ZSRR administracją publiczną kierowała administracja partyjna. Po obaleniu Lenina Stalin nie zrezygnował z idei globalnej rewolucji, nieustannie rozbudowując armię, głównie jednostki ofensywne, których celem nie była obrona kraju tylko eksport komunizmu na całym świecie.

W ramach realizacji tego celu Rosjanie zawarli z Niemcami sojusz w 1939 roku, licząc, że wojna między państwami zachodu osłabi Europe i umożliwi tryumfalny pochód Armii czerwonej na zachód.

W 1939 roku sowieci nie tylko zaatakowali i zajęli Polskę, również i w tym roku zaatakowali Finlandię. Została nawet stworzona armia komunistycznej Fińskiej Republiki Demokratycznej, jej żołnierzy ubrano w zdobyczne polskie mundury. Atak sowietów na Finlandię na szczęście sowietom się nie powiódł.

W 1940 roku sowieci nie tylko wymordowali polskich oficerów, ale i rozpoczęli tworzenie ”polskich” oddziałów w ramach swoich przygotowań do agresji na Niemcy. Po niespodziewanym wyprzedzającym uderzeniu Niemiec, ewakuacji do Iranu Armii Andersa, sowieci stworzyli swoje polskojęzyczne oddziały dowodzone przez Berlinga. Oddziałami tymi dowodzili sowieci, którzy nawet po polsku nie umieli mówić.

Stalin razem z Niemcami zaatakował Polskę, by Niemcy, które chciał zająć w czasie swojej agresji na zachód, były bezpośrednim sąsiadem Rosji, i by rosyjska Armia Czerwona w drodze na zachód nie musiała tracić czas na zajęcie Polski.

Rosja przygotowywała atak na Niemcy, by eksportować komunizm na zachód

Przygotowując się do agresji na swego sojusznika nazistowskie Niemcy, ZSRR zajął rumuńską Besarabię i północną Bukowinę (z nich sowieci stworzyli Mołdawię – Rumuni nie podjęli walki z sowietami, czemu nie można się dziwić, bo sowieci na swoim froncie południowym dysponowali 500.000 żołnierzy, 3.000 czołgów i 2.000 samolotami), by odciąć walczące w Europie Niemcy od jedynego (rumuńskiego) źródła zaopatrzenia w ropę i mieć do dyspozycji europejskie linie kolejowe, które ze Lwowa biegły przez Rumunię do całej Europy. Zagrożone brakiem paliw i sowieckim atakiem Niemcy w 1941 roku wyprzedzająco zaatakowały swojego rosyjskiego komunistycznego sojusznika.

Do realizacji swoich celów Rosja sowiecka podchodziła poważnie, cały wysiłek mieszkańców ZSRR został ukierunkowany w celu militaryzacji — dla rządzących komunistów znaczenia nie miała powszechna nędza, głód i zapaść cywilizacyjna. Za czasów Stalina w ZSRR powszechna była nędza, głód (czasami prowadzący do kanibalizmu). Kolektywizacja lat trzydziestych zniszczyła w ZSRR etos pracy. Komunistyczne rolnictwo i gospodarka były totalnie nieefektywne. Szerzył się alkoholizm.

Rosjanie się nie bronili, bo nie byli przygotowani do obrony tylko do ataku

By wyprzedzić zbliżającą się w lipcu agresję sowiecką na zachód, Niemcy zdecydowali się z zaskoczenia zaatakować sowietów w czerwcu 1941 roku. Atak Niemców okazał się skuteczny i całkowicie zaskoczył sowietów dowodzonych przez Żukowa, którzy byli pochłonięci gorączkowymi przygotowaniami do ataku na zachód (koncentracją sprzętu i ludzi), a nie do obrony przed agresją. Niemcy zdołali zniszczyć i zdobyć ogromne ilości sowieckiego uzbrojenia (którego sami nie mieli).

W ramach działań zbrojnych sowieci wykorzystywali ”rzut specjalny” czyli kompanie i bataliony karne. W rzucie specjalnym mogło służyć do 2,5 miliona albo i więcej żołnierzy, bo tyle wyroków wydały sądy wojenne w czasie wojny. Do rzutu specjalnego trafiali prócz żołnierzy skazanych też ci żołnierze, których kierowali tam dowódcy swoją decyzją. Rzutowi specjalnemu wyznaczano misje samobójcze, rozpoczynanie walki. Oddziały zaporowe Armii Czerwonej uzupełniały ”rzut specjalny” rozstrzeliwując na tyłach oddziały niechętne do walki.

W ramach wsparcia USA dała ZSRR podczas II wojny światowej 400.000 samolotów. Sowieci odwdzięczyli się tym, że w czasie działań wojennych internowali 4 amerykańskie bombowce B29 i je skopiowali. Klony amerykańskich samolotów nazwali TU4. W wyniku nieefektywności sowieckiej gospodarki po wyprodukowaniu TU4 okazały się przestarzałe.

W czasie niemieckiego ataku na ZSRR okazało się, że mieszkańcy ZSRR mieli nadzieje, że Niemcy okażą się wyzwolicielami – Armia Czerwona poddawała się Niemcom bez walki. Hitler okazał się jednak tak zaślepiony rasistowskimi bredniami, że nie chciał wykorzystać milionów żołnierzy dotychczas zniewolonych przez sowieckie władze, nienawidzących komunizmu i widzących w Niemcach wyzwolicieli, do walki z komunizmem.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Leopold Okulicki

Leopold Okulicki / Fot. Wikipedia

Zobacz także: Przełomowa decyzja amerykańskiego Sądu Najwyższego. Zniesiono prawo do mordowania nienarodzonych dzieci

Rosjanie z NKWD zaprosili przywódców Polskiego Państwa Podziemnego na rozmowy z reprezentantem dowództwa 1 Frontu Białoruskiego – generałem Iwanowem (czyli szefem rosyjskiego kontrwywiadu wojskowego SMIERSz Iwanem Sierowem – tym samym co to go gloryfikuje Aleksander Jabłonowski, którego wspiera Grzegorz Braun). Rosjanie gwarantowali im bezpieczeństwo, a udział w takich rozmowy miał być szansą na legalną działalność w powojennej Polsce. Zamiast rozmów polscy patrioci zostali przez Rosjan aresztowani w Pruszkowie 27 i 28 marca 1945 i przewiezieni do Moskwy, gdzie osadzono ich w więzieniu na Łubiance.

Porwani i uwięzieni polscy patrioci

Rosjanie uwięzili 16 przywódców Polskiego Państwa Podziemnego: dowódcę Armii Krajowej Leopolda Okulickiego, wicepremiera i delegata Rządu na Kraj Jana Stanisława Jankowskiego, przewodniczącego Rady Jedności Narodowej Kazimierza Pużaka z Polskiej Partii Socjalistycznej oraz Kazimierza Bagińskiego, Adama Bienia i Stanisława Mierzwę ze Stronnictwa Ludowego, Stanisława Jasiukowicza, Kazimierza Kobylańskiego, Zbigniewa Stypułkowskiego i Aleksandra Zwierzyńskiego ze Stronnictwa Narodowego, Józefa Chacińskiego i Franciszka Urbańskiego ze Stronnictwa Pracy, Eugeniusza Czarnowskiego i Stanisława Michałowskiego ze Zjednoczenia Demokratycznego, Antoniego Pajdaka z Polskiej Partii Socjalistycznej oraz Józefa Stemlera-Dąbskiego z Departamentu Informacji i Prasy Delegatury.

Aresztowani po trzymiesięcznym śledztwie stanęli przed rosyjskim sądem. Odbyły się dwa procesy 15 przywódców i drugi Antoniego Pajdaka. Jednym z rosyjskich sędziów był generał Rudenko, który później orzekał w procesie norymberskim.

Rosjanie uznali, że Armia Krajowa była nielegalna

Rosyjski akt oskarżenia uznawał nielegalność Armii Krajowej i podziemnego polskiego parlamentu – Rady Jedności Narodowej. Rosjanie polskich patriotów oskarżyli o terrorystyczne akty dywersji, szpiegostwo, planowanie wspólnego ataku Polski z Niemcami na Rosję. Zmuszeni torturami świadkowie mówili, że Armia Krajowa razem z Niemcami walczyła z Rosjanami.

Wyrok rosyjskiego sądu przewidywał: 10 lat dla Okulickiego, 8 lat dla Jankowskiego, 5 lat dla Bienia i Jasiukowicza, 1,5 roku dla Pużaka, 1 rok Bagińskiego, 8 miesięcy dla Zwierzyńskiego, 6 miesięcy dla Czarnowskiego, 4 miesiące dla Mierzwy, Stypułkowskiego, Chacińskiego i Urbańskiego. Uniewinnieni zostali Michałowski, Kobylański i Stemler-Dąbski.

3 ze skazanych Rosjanie zamordowali podczas odbywania kary

Trzej skazani zostali zamordowani przez Rosjan w rosyjskich więzieniach: Leopold Okulicki (ostatni dowódca Armii Krajowej) – w moskiewskich Butyrkach 24 grudnia 1946, Jan Jankowski (wicepremier i Delegat Rządu na Kraj) – 13 marca 1953 we Władymirze nad Klaźmą, Stanisław Jasiukowicz (minister i działacz Stronnictwa Narodowego) – 22 października 1946 r. w więziennym szpitalu w Butyrkach. Dziesięciu osadzonych wróciło do okupowanej przez Rosjan Polski w 1945 – Bienia wrócił w 1949). Komuniści zamordowali Pużaka w Rawiczu w kwietniu 1950 roku. Uwięziono też w komunistycznych więzieniach: Bagińskiego, Mierzwę, Kobylańskiego, Michałowskiego i Stemler-Dąbskiego. W odrębnym rosyjskim procesie Antoni Pajdak trafił na 5 lat do więzienia, a potem na kolejnych 5 lat do kolonii karnej. Do PRL wrócił w 1955.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wieczór – Zakładanie kajdan, obraz Aleksandra Sochaczewskiego

Wieczór – Zakładanie kajdan, obraz Aleksandra Sochaczewskiego / Fot. Wikimedia Commons

Zobacz także: Przełomowa decyzja amerykańskiego Sądu Najwyższego. Zniesiono prawo do mordowania nienarodzonych dzieci

Po Powstaniu Styczniowym Rosjanie zesłali 20.000 polskich patriotów na Syberię Wschodnią. Wielokrotnie kierowano ich do ciężkiej fizycznej pracy. Do Irkucka trafiło 2.000 Polaków. Zesłania nie złamały hartu ducha i woli walki polskich patriotów z rosyjskim okupantem. Największa bitwa polsko-rosyjska w powstaniu Zabajkalskim miała miejsce pod Miszychą.

24 czerwca 1866 do walki z Rosjanami na Syberii nad Bajkałem ruszyło 250 polskich zesłańców. Dowodzili nimi Gustaw Szaramowicz i Narcyz Celiński. Celem była ucieczka z Rosji do Chin. Polacy rozbroili strażników, ale nie zdołali się przebić. Zepchnięci w tajgę i górskie bezdroża walczyli do lipca. W walkach zginęło 60 polskich patriotów. Ci, którzy przeżyli, zostali schwytani.

W odwecie za powstanie Rosjanie zamordowali czterech przywódców powstania — Narcyza Celińskiego, Gustawa Szaramowicza, Władysława Kotkowskiego i Jakuba Reinera. 197 Polaków skazano na dożywotnią katorgę i karę chłosty, 122 na dożywotniej katorgi. 92 na ciężką fizyczną pracę. Niewielka część powstańców wróciła na ziemie polskie w 1873, reszta w 1881.

W odnalezionym liście skazanego na śmierć Gustawa Szaramowicza do ojca polski bohater pisał – „Jutro umieram, ale 32 lata żyłem uczciwie. Przyczyną uczciwości mojej Ty; przyczyną śmierci mojej — ja. Posłano nas daleko; nam chciało się iść jeszcze dalej; ja byłem naczelnikiem; broń była w robocie; do starych klęsk dodała się nowa; rząd to nazwał buntem — i jutro będę rozstrzelany”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com