Władimir Putin / fot. PAP/EPA/ALEXANDER ZEMLIANICHENKO / POOL
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Były agent KGB Jurij Schwez w wystąpieniu dla ukraińskiej telewizji oświadczył, że Władimir Putin blefuje o użyciu broni jadrowej.
Jego zdaniem, powołując się na opinię ekspertów Kreml zmaga się z problemem sprawności arsenału nuklearnego.
Głowice jądrowe muszą być regularnie serwisowane i wymieniane co 10 lat.
Jak podaje niemiecki dziennik “Frankfurter Rundschau”, w ukraińskiej telewizji wystąpił były agent KGB Jurij Schwez. Działał on jako rosyjski agent w Stanach Zjednoczonych. Według Schweza, Władimir Putin może nie mieć już ani jednej bomby atomowej, a nawet, jeśli ma, to mało prawdopodobne, by jej użył. Taka ocena idzie w poprzek groźbom, jakie pod adresem Zachodu formułuje kremlowska propaganda.
Jeśli chodzi o eskalację wojny i użycie broni jądrowej, to myślę, że to głównie blef.
– stwierdził były agent KGB Jurij Schwez.
Jego zdaniem istnieją poważne podstawy, aby twierdzić, że Rosja zgodnie z opinią ekspertów nie posiada obecnie sprawnej broni jądrowej.
Jak dodał były agent KGB, głowice jądrowe musiałyby być regularnie serwisowane i wymieniane co 10 lat, aby można było je wykorzystać.
Z tego powodu Schwez podejrzewa, że Rosja nie ma nawet sprawnego plutonu, który mógłby zająć się np. produkcją bomby. Jak zauważył, pierwiastek potrzebny do jej stworzenia oficjalnie po raz ostatni był wykorzystywany w czasach Związku Radzieckiego
– podaje “Frankfurter Randschau”.
Z taką oceną częściowo zgadzają się inni eksperci.
Rosyjski arsenał nuklearny mógł stać się bezużyteczny z powodu niewłaściwej konserwacji głowic nuklearnych i wyrzutni
– stwierdził ukraiński ekspert wojskowy.
Obecnie nie da się jednak ocenić, na ile rosyjska broń jest sprawna i czy użycie starych głowic nie stanowiłoby zagrożenia dla samej Rosji
Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden rozpoczął swoje wystąpienie na Arkadach Kubickiego od przywitania się z Polakami. Przypomniał, że rok temu podczas swojej ostatniej wizyty w naszym kraju również wygłosił swoje orędzie tuż po tym jak prezydent Rosji Władimir Putin najechał na Ukrainę.
Przemawiałem tutaj rok temu, to było kilka tygodni po tym, jak Władimir Putin rozpoczął swoją zbrodniczą inwazję, największą wojnę lądową od czasu II wojny światowej. Zasady, które były podwalinami pokoju przez 75 lat, mogły legnąć w gruzach. Rok temu świat stanął przed możliwością tego, że Kijów upadnie. Ale powtórzę to jeszcze raz – Kijów się trzyma. Trzyma się dumnie, jest wolny
– podkreślił Joe Biden.
Kiedy Rosja dokonała inwazji, była to próba dla Ukrainy i całego świata, także NATO i USA. Czy będziemy zjednoczeni, czy będziemy silni, czy jednak nie. Odpowiedź jest prosta – stoimy silni i zjednoczeni, świat nie odwróci od Ukrainy swojego wzroku
– zapewniał prezydent Stanów Zjednoczonych.
Podkreślił, że USA, Zachód wraz z Ukrainą będą stali na straży wolności, suwerenności i demokracji.
Wczoraj miałem zaszczyt stać w Kijowie z prezydentem Zełeńskim. Powiedziałem, że będziemy trzymać się razem i walczyć o te wartości. Bez względu na wszystko
– zaznaczył.
Amerykański przywódca dodał, że kiedy Putin nakazał swoim czołgom napaść na Ukrainę, wydawało mu się, że przyjadą bardzo szybko.
Mylił się, naród ukraiński jest zbyt mocny, narody od Atlantyku do Pacyfiku są zjednoczone, demokracje są silne. I Putin myślał, że będzie inaczej, ale wróciły jego wypalone czołgi i wojska w nieładzie. Zamiast finlandyzacji NATO, doczekał się NATO-izacji Finlandii i Szwecji. Myślał, że NATO się rozpadnie i podzieli, ale jest bardziej zjednoczone i mocniejsze niż kiedykolwiek wcześniej
– dodał Biden.
Jak zauważył podczas swojego przemówienia na Arkadach Kubickiego, prezydent Rosji Władimir Putin myślał, że uczyni z nośników energii broń, ale świat pracuje nad uniezależnieniem się Europy od dostaw energii z Rosji.
W sytuacji tak wielkiej próby jest ważne to, za czym się opowiadamy, i ważne jest to, kto stoi z nami. Polska to wie, wy to wiecie. Wiecie to lepiej niż jakikolwiek inny naród. Wiecie, co oznacza solidarność
– powiedział, odnosząc się do wysiłków polskich władz.
Zaznaczył, że Putin jako autokrata rozumie tylko język siły i odmowy, dlatego Zachód przeciwstawi się jego zapędom.
Widzimy dziś po raz kolejny to, co ludzie w Polsce i ludzie w całej Europie widzieli dziesiątki lat temu. Apetytów autokraty nie można zaspokoić, trzeba się im przeciwstawiać. Autokrata rozumie tylko jedno słowo: nie. Nie zabierzecie mojego kraju, nie zabierzecie mojej wolności, nie zabierzecie mojej przyszłości
– wytłumaczył amerykański przywódca.
Brutalność nigdy nie zmieni woli bycia wolnym. Ukraina nigdy nie będzie zwycięstwem Rosji, nigdy
Amerykański przywódca podkreślał, że Polacy wiedzą, co to solidarność. Mówił, że mimo rozbiorów i najazdów, zniszczenia Warszawy i rządów komunistycznych, Polska trzymała się tak, jak trzyma się obecnie opozycja na Białorusi i mieszkańcy Mołdawii. Podkreślił, że ci ostatni żyją w wolności i są w drodze do członkostwa w UE.
Rok po wojnie Putin nie wątpi już w siły naszej koalicji, ale nadal wątpi w nasze przekonania, naszą siłę przebicia, nasze stałe wsparcie dla Ukrainy, jedność Ukrainy. Nie powinno być żadnych wątpliwości, nasze wsparcie dla Ukrainy nie będzie zachwiane, NATO nie będzie podzielone, nie będziemy zmęczeni. Ohydna żądza prezydenta Putina, żądza ziemi, władzy – zawiedzie. A miłość Ukraińców do swojego kraju zwycięży. Demokracje świata będą stały na straży wolności – dziś, jutro i na zawsze
Dzisiaj, raz jeszcze, przemawiam do Rosjan: Stany Zjednoczone i narody Europy nie mają zamiaru zagrabić Rosji. Nasi sojusznicy nie są wrogami. Wojna jest tragedią. Prezydent Putin wybrał tę wojnę. Każdego dnia, jak ta wojna trwa, to jest jego wybór – podkreślił Biden.
– zaapelował prezydent USA.
Gdyby Rosja przestała najeżdżać na Ukrainę – skończyłaby się wojna. Ukraina – gdyby przestała się bronić – to byłby koniec Ukrainy. Dlatego razem musimy upewnić się, że Ukraina będzie się mogła bronić
– zaznaczył dalej.
Podczas swojego przemówienia prezydent Biden zaapelował, aby nikt nie zapominał o morderstwach dokonywanych przez rosyjskich żołnierzy oraz o atakach rakietowych na ukraińskie budynki cywilne.
To był niesłychany rok w każdym sensie, niesamowita brutalność rosyjskich oddziałów, przestępstwa przeciwko ludzkości – bez żadnego wyrzutu sumienia, tylko użycie przemocy i gwałtu jako narzędzia wojny. Rosja zapłaci cenę za swoje zbrodnie; nigdy nie napadnie na Polskę ani na inny kraj
Amerykański przywódca pochwalił Polaków za pomoc Ukraińcom
Podkreślił, że Zachód nadal będzie podtrzymywał nałożone na Rosję sankcje, a także będzie je stale rozszerzał wraz z trwaniem wojny na Ukrainie. Oznamił, że zachodni politycy będą się starali, aby ludzie odpowiedzialni za wojnę ponieśli karę.
Będziemy starali się o to, żeby wszyscy, którzy dopuścili się zbrodni wojennych, ponieśli karę, żeby poddani byli wyrokowi sprawiedliwości
– zadeklarował.
Nawiązał także do swojej ubiegłorocznej wizyty w Polsce. Przypomniał, że widział tysiące ukraińskich dzieci, które wystraszone okropnościami wojny znalazły schronienie w naszym kraju.
W ubiegłym roku odwiedziłem uchodźców z Ukrainy, którzy przybyli do Warszawy. Zobaczyłem ich wyczerpane, zmęczone twarze; dzieci zaniepokojone tym, że może nie zobaczą swoich ojców
– powiedział Biden.
Joe Biden podkreślił, że to Polska i nasz naród zaoferował jako jeden z pierwszych pomoc ukraińskim uchodźcom.
Holenderski wywiad doniósł ostatnio o rosyjskich próbach sabotażu wrażliwej infrastruktury zachodniej. W związku z powyższym, brytyjska i holenderska marynarka wojenna zintensyfikowały w ostatnim czasie patrole morskie na Morzu Północnym, aby spróbować zapobiec wszelkim próbom sabotażu.
O sprawie informuje m.in Financial Times. W publikacji czytamy, że holenderskie władze wywiadowcze ostrzegły przed rosyjskimi próbami sabotażu infrastruktury energetycznej na Morzu Północnym i zaleciły operatorom, aby mieli się na baczności.
Alarm podniesiono po raporcie opublikowanym w poniedziałek przez holenderską jednostkę wywiadu wojskowego MIVD. W dokumencie stwierdzono, że Rosja rozpoczęła działania wskazujące na szpiegostwo, a także przygotowujące operacje zakłócenia i sabotażu podwodnych kabli, farm wiatrowych i gazociągów na Morzu Północnym.
Szef MIVD gen. Jan Swillens poinformował, że w ostatnich miesiącach na holenderskiej farmie wiatrowej wykryto rosyjski statek, który próbował mapować infrastrukturę energetyczną na Morzu Północnym. W porę został odeskortowany przez holenderską marynarkę i straż przybrzeżną.
Rosja odwzorowuje, jak funkcjonują nasze parki wiatrowe na Morzu Północnym. Są bardzo zainteresowane tym, jak mogą sabotować infrastrukturę energetyczną
– zaznaczył gen. Jan Swillens.
Wg. autorów raportu, operatorzy infrastruktury morskiej powinni zwiększyć środki bezpieczeństwa.
W ubiegłym tygodniu w ramach corocznej oceny bezpieczeństwa podobne ostrzeżenie wydała Norwegia. Służby wskazały, że choć jest mało prawdopodobne, by norweska infrastruktura została poddana sabotażowi, to jeśli Moskwa zdecyduje się na eskalację konfliktu na Ukrainie, sektor naftowy będzie szczególnie wrażliwym celem.
Pola naftowe na Morzu Północnym byłyby bardzo dużym celem strategicznym rosyjskiej marynarki wojennej w wojnie przeciwko NATO, a ich zniszczenie poważnie zaszkodziłoby brytyjskiej i reszcie Europy zdolności do walki
– zauważył serwis “OSINTdef
The North Sea Oil Fields would be a very large Strategic Target from the Russian Navy in a War against NATO that if destroyed would Severely Damage the British and the rest of Europes ability to Fight.
Dutch Military Intelligence is claiming that Russian Special Services are preparing to attack Infrastructure Targets including Gas/Oil Pipelines, Submarine Cables, and Wind Farms in the North Sea. pic.twitter.com/sYIdgJ8l6j
Aktor, producent filmowy i biznesmen Mark Wahlberg publiczne mówi o swoim nawróceniu, o tym, że stara się żyć każdego dnia Ewangelią a przede wszystkim dawać świadectwo wiary i dobroci Boga.
Mark Wahlberg często wykorzystuje media społecznościowe do publicznego świadectwa wiary i katolicyzmu.
Wielkopostne medytacje za pomocą mediów społecznościowych
W tym roku Wahlberg przez cały Wielki Post, który rozpoczyna się już jutro, będzie dzielić się wiarą wykorzystując nowe media i nowoczesne technologie.
W aplikacji modlitewnej Hallow, która w minionym roku w wielkopostnych przygotowaniach duchowych Pray40 zjednoczyła 250 tys. osób, Mark Wahlberg będzie prowadzić rozważania o naśladowaniu Chrystusa.
Podobne medytacje będą prowadzić m.in. Jim Caviezel, znany m.in. z roli Pana Jezusa w filmie “Pasja” Mela Gibsona i Immaculée Ilibagiza, pisarka katolicka z Rwandy, która przeżyła ludobójstwo w 1993 roku.
Mark Wahlberg to mąż i ojciec czworga dzieci. Wychowywał się w wielodzietnej rodzinie, ma ośmioro rodzeństwa. Jego rodzice ciężko pracowali, by móc zapewnić dobre życie swoim dziewięciorgu dzieciom. Mark spędzał wiele czasu na ulicy, będąc nastolatkiem łamał prawo, zażywał narkotyki, mając 16 lat trafił do poprawczaka. To trudne dla młodego człowieka doświadczenie stało się impulsem do refleksji nad życiem, nad wiarą, stało się również początkiem jego nawrócenia.
W ostatnim czasie aktor zagrał w dramacie biograficznym “Ojciec Su”, gdzie wcielił się w rolę Stuarta Longa, boksera, który został katolickim księdzem.
Deklarację Toruńską podpisano w czasie trwania Światowego Kongresu Kopernikańskiego w Toruniu. Pretekstem do zorganizowania konferencji była 550. rocznica urodzin wybitnego astronoma Mikołaja Kopernika.
Zwieńczeniem jego wszechstronnych zainteresowań naukowych, było przedstawienie teorii heliocentrycznej budowy Układu Słonecznego, która doprowadziła do jednego z najważniejszych przełomów w historii nauki. Badania naukowe, których wynikiem są nierzadko zdumiewające ustalenia, mogą dokonywać się tylko w warunkach zapewnienia uczonym pełnej swobody prowadzenia takich działań, nieskrępowanej możliwości ogłaszania wyników tych badań, ale także nieograniczanych w żaden sposób możliwości poddawania ogłaszanych wyników badań rzetelnej i krytycznej debacie naukowej. Tylko w takiej atmosferze, możliwy jest prawdziwy rozwój nauki, a w ślad za tym rozwój narodów i państw. Jako ministrowie odpowiedzialni za warunki dla prowadzenia badań naukowych w swoich państwach, w 550. rocznicę urodzin Mikołaja Kopernika, deklarujemy, iż będziemy podejmować wszelkie działania, aby zapewnić wolność prowadzenia badań naukowych oraz swobodę krytyki i debaty naukowej
Jak powiedział dziennikarzom pełnomocnik do spraw organizacji Akademii Kopernikańskiej prof. Grzegorz Górski, deklaracja była inicjatywą ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Miał być to istotny element wychodzący ze Światowego Kongresu Kopernikańskiego. Ocenił, że we współczesnym świecie zaczyna brakować wolności debaty i krytyki naukowej.
Deklarację podpisali: minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek; charge d’affairs ambasady Wielkiej Brytanii w Polsce James Hughes; sekretarz stanu ministerstwa edukacji, nauki, badań i sportu Słowacji Michal Fedák; konsul Republiki Malty Agnieszka Gloria Kamińska; minister edukacji i nauki Gruzji Mikheil Chkhenkeli; sekretarz stanu w ministerstwie edukacji, młodzieży i sportu Republiki Czeskiej Ondrej Andrys; zastępca ministra szkolnictwa wyższego i badań Iraku Hayder Abed Dhahad Al-Rubaye; ambasador Republiki Rwandy w Polsce Anastase Shyaka oraz wiceminister edukacji i nauki Ukrainy Oleksii Shkuratov.
W czasie uroczystości sygnowania deklaracji głos zabrał minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.
Mamy absolutnie świadomość, że nie byłaby możliwa teoria heliocentryczna, nie byłaby możliwa rewolucja w nauce, której dokonał Mikołaj Kopernik, gdyby nie fakt, że żył i tworzył w wolnym kraju. Tutaj, w Polsce, miał warunki do tego, żeby odkrywać rzeczywistość i pokazywać ją całemu światu. I tak samo jest dzisiaj. Nic się nie zmieniło. Polska przez wszystkie te wieki była i pozostaje krajem wolności, również w tym obszarze naukowym
– powiedział minister edukacji i nauki.
💬 Jestem ogromnie szczęśliwy, że podpisaliśmy #DeklaracjaToruńska w tak szerokim gronie. Są wśród nas przedstawiciele całego świata, wielu krajów – mówił minister @CzarnekP po podpisaniu Deklaracji Toruńskiej podczas Światowego Kongresu Kopernikańskiego #Kopernik550. pic.twitter.com/SNAUeqmqfu
Przemysław Czarnek dodał, że nie ma możliwości rozwoju naukowego bez wolności.
Dlatego Deklaracja Toruńska jest tak niezwykle ważna, podpisana w obecności naszych wybitnych naukowców, laureatów Nagrody Nobla (…). Nie ma możliwości odkrywania prawdy bez wolności. I o tę wolność, tu w Polsce, tak jak dbali nasi przodkowie przez kolejne wieki, dbać będziemy w dalszym ciągu
Po wylądowaniu prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena na warszawskim okęciu, doszło do groźnie wyglądającego upadku ze schodów jednego z członków amerykańskiej delegacji.
Całe zajście zostało zarejestrowane przez kamery telewizyjne, które puściły nagranie podczas relacji wizyty amerykańskiego przywódcy na polskiej ziemi.
Nagranie z incydentu trafiło do sieci. Widzimy na nim, jak amerykańscy urzędnicy schodzą po schodach przystawionych do prezydenckiego samolotu Air Force One. Nagle jedna z osób upada i zaczyna zsuwać się po stromych schodach. Lądowanie na dole musiało być bolesne, ponieważ przed upadkiem pechowiec zjechał kilka metrów.
W poniedziałek około godz. 23:15 samolot z prezydentem USA na pokładzie wylądował na lotnisku Chopina w Warszawie. We wtorek po godz. 13:00 Joe Biden spotkał się w Pałacu Prezydenckim z Andrzejem Dudą. Po ceremonii oficjalnego powitania rozpoczęły się rozmowy plenarne delegacji polskiej i amerykańskiej.
O godz. 17:30 Biden wygłosi przemówienie w Arkadach Kubickiego w ogrodach Zamku Królewskiego. Wydarzenie będzie miało charakter otwarty. Przywódca Stanów Zjednoczonych ma skierować przesłanie do Polaków, z podziękowaniem dla najwyższych władz państwowych i społeczeństwa za pomoc ukraińskim sąsiadom w obliczu rosyjskiej inwazji militarnej.
Stołeczne Centrum Bezpieczeństwa w stanie gotowości
Centrum Bezpieczeństwa stolicy poinformowało, że od pewnego czasu sztab pracuje nad zachowaniem bezpieczeństwa podczas wizyty amerykańskiego przywódcy w Polsce.
W Stołecznym Centrum Bezpieczeństwa pracuje specjalny sztab, który koordynuje działania miejskich służb. Staramy się na bieżąco reagować na komunikaty Policji i państwowych służb mundurowych – jak najszybciej działać i kierować pojazdy Warszawskiego Transportu Publicznego na objazdy
– poinformował profil miasta stołecznego Warszawa.
W Stołecznym Centrum Bezpieczeństwa pracuje specjalny sztab, który koordynuje działania miejskich służb. Staramy się na bieżąco reagować na komunikaty Policji i państwowych służb mundurowych – jak najszybciej działać i kierować pojazdy @WTP_Warszawa na objazdy. pic.twitter.com/SXDZh7Bxfj
Jak można zauważyć na opublikowanym zdjęciu, w pracach sztabu udział bierze prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.
Warszawskie władze od kilku dni ostrzegały przed utrudnieniami w ruchu w dniach 21-22 lutego. Stołeczny ratusz przekazał, że nad bezpiecznym i sprawnym funkcjonowaniem komunikacji miejskiej czuwają instruktorzy Nadzoru Ruchu, a także informatorzy, rozstawieni w rejonie, gdzie spodziewane utrudnienia będą największe.
Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński stwierdził, że Polska nie wyklucza całkowitego zamknięcia granicy z Białorusią.
Będziemy to analizować na bieżąco, my nie podejmujemy tych decyzji tylko w oparciu o czynniki polityczne
– zapowiedział wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński
Polityk zaznaczył, że państwo zdaje sobie sprawę, że są kierowcy przewożący towary, które nie są objęte embargiem, a mogą je przez tę granicę przewozić i z tego korzystają.
Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński powiedział, że Białoruś jest państwem bardzo nieprzyjaźnie nastawionym do Polski i nie jest to żadną tajemnicą. Polityk odniósł się również do białoruskiej propagandy.
Z mediów białoruskich słyszymy, że mówią o inwazji Polski na Białoruś, to służy konsolidacji wewnętrznej władzy Łukaszenki
– podkreślił polityk.
Dodał, że istnieją pewne różnice między Łukaszenką a Putinem. Ten pierwszy stara się lawirować, zachowywać jakiś stopień niezależności. Zaznaczył, że prezydent Białorusi udostępnił Rosji swoje terytorium, ale jego armia do tej pory nie włączyła się do tej wojny.
To wynika prawdopodobnie z obaw Łukaszenki, on wie, że jego armia jest niezbyt liczna, jeśli by jej się pozbył, to jego władza byłaby zagrożona, stąd taka decyzja
W myśl przepisów w szkoleniach z zakresu kompetencji cyfrowych miałoby wziąć udział ponad 1,5 mln Polaków. Program ma też zrealizować jeden z kamieni milowych niezbędnych do odblokowania Polsce środków z Krajowego Planu Odbudowy.
O szczegółach mówi Paweł Lewandowski, podsekretarz stanu w kancelarii premiera.
Przyjrzeliśmy się temu, jakie są potrzeby na polskim rynku pracy, w rozwoju kompetencji cyfrowych Polaków, jakie są perspektywy na przyszłość. Stawiamy na podniesienie poziomu kompetencji cyfrowych, zwiększenie specjalistów na rynku ICT – także na więcej kobiet na tym rynku, chociaż i tak jesteśmy liderem w Europie pod tym względem – na rozwój edukacji cyfrowej. Chcemy poprawić jakość zarządzania rozwojem kompetencji cyfrowych
– powiedział Paweł Lewandowski.
Z danych zawartych w projekcie uchwały wynika, że w 2020 r. tylko połowa mieszkańców Polski posiadała co najmniej podstawowe kompetencje cyfrowe.
W zestawieniu Indeksu Cyfrowej Gospodarki i Społeczeństwa Cyfrowego 2022 nasz kraj zajął 24 miejsce na 27 państw członkowskich. Rządowy program miałby być realizowany do 2030 roku.
We wtorek rozpoczęła się oficjalnie wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena w Polsce. Polski przywódca Andrzej Duda przyjął Bidena w Pałacu Prezydenckim, gdzie odbyły się bilateralne rozmowy.
To był niezwykły gest pokazany naszym sojusznikom w NATO, a także tym, którzy łamią międzynarodowe zasady
– powiedział prezydent Polski.
Po ośmiu latach Władimir Putin zdecydował o zaatakowaniu Ukrainy w pełnej skali, wywołując ogromny kryzys na całym świecie
– zaznaczył Andrzej Duda.
Chciałem podziękować za pańską wczorajszą wizytę w Kijowie. To było spektakularne niezwykle posunięcie, strategiczne i polityczne, niezwykle ważny sygnał polityczny, przede wszystkim dla Ukrainy, wzmacniający morale obrońców Ukrainy
– podkreślił polski przywódca na spotkaniu z Joe Bidenem.
To był akt wielkiej odwagi, za co bardzo dziękuję
– zaznaczył.
Polski przywódca podziękował również Joe Bidenowi za przyjęcie zaproszenia i wizytę w Polsce. Andrzej Duda podkreślił, że wizyta Joego Bidena w Polsce to przejaw tego, jak wielką wagę sojuszniczą przykładają Stany Zjednoczone do tej części Europy.
To jest potwierdzenie dla nas, że działamy dobrze, pomagając Ukrainie. To jest wielki sygnał dla światowych i amerykańskich inwestorów. Polska jest bezpieczna dzięki obecności wojsk USA i NATO
– ocenił Duda.
#NaŻywo: Pałac Prezydencki | Rozmowy plenarne delegacji polskiej i amerykańskiej pod przewodnictwem Prezydentów Andrzeja Dudy i Joe Bidena [Sygnał udostępniony przez TVP INFO] https://t.co/AznrHME4YG
Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden na początku swojej wypowiedzi podziękował za ponowne zaproszenie do Polski. Podzielił się również prywatną historią o rozmowie z polskim papieżem św. Janem Pawłem II.
Jak byłem młodym senatorem, zadzwonił do mnie papież i zapytał, czy się z nim spotkam. Zgodziłem się i dużo rozmawialiśmy o Polsce. Zapytał się mnie, czy chcemy wspólne zdjęcie, a potem powiedział, że rozmawiałem z panem jako Polak, a nie papież. Już wtedy poczułem, jaką siłę Polska miała
– opowiadał Joe Biden.
Stany Zjednoczone potrzebują Polski tak samo, jak Polska potrzebuje Stanów Zjednoczonych
– zaznaczył prezydent Stanów Zjednoczonych.
Dodał on również, że amerykańscy żołnierze nadal będą przebywać w Polsce tworząc gwarancje bezpieczeństwa w postaci realnych jednostek obronnych.
Zobowiązania Stanów Zjednoczonych i naszych sojuszników do wspierania Ukrainy przetrwały. Tak jak powiedziałem prezydentowi Zełeńskiemu, możemy z dumą powiedzieć, że nasze wsparcie jest niezachwiane
– zaznaczył
Chciałem podziękować panu prezydentowi za pomoc Ukrainie. To jest niezwykłe, co zrobiliście. W zeszłym roku patrzyłem, jak przez granicę przechodziły dzieci i żony, które pozostawiły swoich mężów (…) To niesamowite. To nasze żelazne zobowiązanie do wspierania Ukrainy przetrwa
– podziękował Biden polskiemu prezydentowi.
Przed nami dużo wyzwań, którym będziemy musieli wspólnie stawiać czoła, ale jestem przekonany, że je przezwyciężymy