Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. YouTube

  • We wtorek przedstawiciele państw Unii Europejskiej mieli wyrazić zgodę na ograniczenie zużycia gazu.
  • Plan przedstawiony przez Komisję Europejską zakłada ograniczenie zużycia o 15 proc. na przełomie sierpnia 2022 r. i marca 2023 r.
  • Dziennikarz Cezary Gmyz zauważył, że Niemcy próbują ratować się poprzez różne ograniczenia oraz redystrybucję gazu w Unii Europejskiej.
  • Zobacz także: Ogromny wzrost ruchu na polskich lotniskach

Niemiecka agencja DPA poinformowała we wtorek o zawartym porozumieniu przez przedstawicieli państw Unii Europejskiej. Dotyczy ono planu ograniczenia zużycia gazu o 15 proc. na przełomie od sierpnia 2022 r. do marca 2023 r. Taką propozycję złożyła wcześniej Komisja Europejska.

W propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej gazu nie ma celów redukcji zużycia surowca dla Polski

– podkreśliła minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.

Jeszcze w poniedziałek minister zapewniła, że próba wymuszenia obowiązkowych mechanizmów redukcyjnych jest nieakceptowana z polskiego punktu widzenia i nie będzie na nią zgody.

Również w poniedziałek Gazprom przekazał, że od środy wstrzymuje prace jeszcze jednej turbiny w gazociągu Nord Stream 1, co będzie skutkowało ograniczeniem dostaw gazu do Europy Zachodniej do 20 proc. maksymalnej dziennej przepustowości – z 67 mln m3 do 33 mln m3.

Niemcy ratują swoją gospodarkę kosztem UE

W wywiadzie dla Polskiego Radia 24 Cezary Gmyz przypomniał historyczne zaszłości z udziałem Niemców, którzy od zawsze chcą dominować w Europie.

Jest to już taki stary zwyczaj, że Niemcy narobią kłopotów w Europie, a wszystkie inne narody nagle mają się na Niemców składać. (…) Mówię o propozycji KE, a właściwie Ursuli von der Leyen, która usiłuje ratować własny kraj poprzez przymusowe dzielenie się gazem

– wskazał Cezary Gmyz.

Ta propozycja najprawdopodobniej zostanie zablokowana, jednak głównie była ona skierowana do Polski, dlatego, że od biedy Niemcy mogłyby być zaopatrywane jeszcze z tylko jednego kierunku czyli z Holandii, drogą północną, ale ponieważ nie mają gazoportów ani na Bałtyku ani na Morzu Północnym, to podstawowym źródłem surowca dla Niemiec w zbliżającym się sezonie zimowo-jesiennym byłaby Polska

– tłumaczył korespondent TVP INFO w Berlinie.

Gmyz przypomniał, że Polska ma gazoport na Bałtyku, a 27 września zostanie oddany do użytku gazociąg Baltic Pipe.

Niemcy łakomym wzrokiem spoglądają w kierunku Polski bo łączy nas z nimi interkonektor

– zauważył.

Czytaj więcej: Podpisano umowę zbożową. Eksport ukraińskiego zboża

Włochy i Grecja przeciwne KE

W dalszej części programu dziennikarz zwrócił został zapytany m.in. o krytykę z jaką spotkała się propozycja Komisji Europejskiej.

Gmyz powiedział, że mówimy tu w zasadzie o grupie państw z niemal południa Europy. To nie tylko Hiszpania czy Włochy.

Np. Grecy i Włosi korzystają z okazji do wzięcia na Niemcach odwetu za lata poniżeń. (…) Dlatego, że w momencie, w którym te kraje znalazły się w kryzysie zadłużeniowym, to Niemcy – mówię w cudzysłowie – pomogły Grecji i Włochom wyjść z tego dołka. Tylko problem polega na tym, że zarówno Włochów, jak i Greków kosztowało to ciężkie miliardy, które trafiły do kasy niemieckiej

– podkreślił Gmyz.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, polskieradio24.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wikimedia Commons

  • Według raportu CNN chiński gigant telekomunikacyjny Huawei był przedmiotem dochodzenia FBI.
  • Źródła wywiadowcze rzekomo uważają, że chiński sprzęt zainstalowany w pobliżu amerykańskich baz może „zakłócić krytyczną komunikację amerykańskiego dowództwa strategicznego, dając chińskiemu rządowi potencjalny wgląd w amerykański arsenał nuklearny”. 
  • Chiński Global Times zareagował kpiąc z tych doniesień.
  • Zobacz też: Polska realizuje inwestycje drogowe wartości ok. 54 mld zł

Według raportu CNN opartego na wywiadach z 12 obecnymi i byłymi urzędnikami wywiadu, chiński gigant telekomunikacyjny Huawei był przedmiotem dochodzenia FBI. Agencja uważa, że ​​sprzęt firmy może podsłuchiwać amerykańską komunikację wojskową, a nawet ją zakłócać.

Według byłego starszego agenta FBI, Johna Lenkarta, agencja zaczęła badać działalność biznesową Huawei z perspektywy finansowej, aby znaleźć transakcje, które „nie mają sensu z perspektywy zwrotu z inwestycji”.

Donald Trump wprowadził politykę w dużej mierze zakazującą Huawei w Stanach Zjednoczonych, co znacznie szkodzi zyskom firmy. Sprzęt pozostaje jednak na wielu wieżach komórkowych, w tym strategicznie umieszczonych w pobliżu krytycznej infrastruktury wojskowej.

Reakcja Chińczyków

Na te doniesienia zareagował chiński państwowy Global Times… kpiąc z nich.

Chociaż dobrze znane są ogólne obawy dotyczące sprzętu Huawei w pobliżu amerykańskich instalacji wojskowych, o istnieniu tego śledztwa i jego ustaleniach nigdy nie zgłoszono. Jego początki sięgają przynajmniej administracji Obamy. Zostało to opisane w CNN przez kilkanaście źródeł, w tym obecnych i byłych urzędników bezpieczeństwa narodowego, z których wszyscy wypowiadali się pod warunkiem zachowania anonimowości, ponieważ nie byli upoważnieni do publicznego wypowiadania się.  

Anonimowe źródła CNN rzekomo powiedziały, że społeczność wywiadowcza USA nie określiła wyraźnie, czy Chiny używały tego sprzętu do przechwytywania wrażliwych danych, po części dlatego, że udowodnienie takiej kradzieży elektronicznej byłoby niezwykle trudne. Te źródła wywiadowcze rzekomo uważają również, że chiński sprzęt zainstalowany w pobliżu amerykańskich baz może „zakłócić krytyczną komunikację amerykańskiego dowództwa strategicznego, dając chińskiemu rządowi potencjalny wgląd w amerykański arsenał nuklearny”. 

Global Times napisał:

Od lat Waszyngton wymyśla kłamstwa na temat Huawei i zagrożeń bezpieczeństwa ze strony Chin.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Breitbart

Andrzej Potocki

Andrzej Potocki / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Zobacz także: Bąkiewicz o propozycji KE ws. gazu: Należy ją bezwzględnie odrzucić

Problemy eksperta Szymona Hołowni

“Sama postać gen. Różańskiego jest gorącym kartoflem. Nie rozumiem jednej rzeczy, która jest kwestią honoru wojskowego, o ile te zarzuty się potwierdzą – przekazanie pieniędzy nie do skarbu państwowego, tylko do organizacji prywatnej. Chodzi o 7,5 mln złotych. Jest to poważne przestępstwo. Generał Różański był Dowódcą Generalnym Sił Zbrojnych RP. To hańba dla munduru i dyskwalifikacja również jako polityka, wspierającego ruch Hołowni. Hołownia broni go, że są to zarzuty polityczne” – mówił Potocki.

Ekspert w cudzysłowie

“Krytyka działalności MON jest uzasadniona w tym sensie, że każdy może krytykować. Do tej pory gen. Różański wygadywał takie głupoty, że sam siebie kompromituje. Wrzucanie mu fikcyjnych zarzutów jest pozbawione sensu. Krytykował NATO, mówił, że armia polska w kwestii europejskiej jest poza głównym nurtem wydarzeń. To jest bełkot. Również jego wypowiedzi o Wojskach Obrony Terytorialnej kompromitują go jako wojskowego eksperta” – podkreślał Potocki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. YouTube

Mozambik zapowiedział sprzedaż gazu z dna Oceanu Indyjskiego państwom Europy. Oferta miałaby stanowić alternatywne źródło gazu dostarczanego wcześniej z Rosji.

Mozambicka Agencja Prasowa opublikowała ogłoszenie dyrektora wykonawczego tamtejszej państwowej spółki paliwowej. W nim dyrektor Pascoal Mocumbi Junior oznajmia, iż koncern

zamierza wykorzystać sytuację dużego popytu w Europie na gaz w związku z wojną na Ukrainie.

Mocumbi Junior powiedział także o planowanym uruchomieniu drugiej pływającej platformy, która ma uzyskiwać gaz ziemny z dna Oceanu Indyjskiego. Jej docelowe miejsce to rejon niedaleko ujścia rzeki Rovuma, a budowa platformy zajmie około trzech lat.

Coral Sul

Około miesiąca temu z dna wspomnianego oceanu w pobliżu Mozambiku gaz poczęli wydobywać Włosi za pomocą platformy Coral Sul. Mozambickie władze twierdzą, że jeszcze pod koniec tego roku możliwe będzie pozyskiwanie w 3,4 mln ton skroplonego gazu ziemnego w ciągu roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

PCh24

Ruiny z Ukrainy

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Ukraińskie media podały, że z nocy z poniedziałku na wtorek Rosjanie użyli rakiet.
  • Uderzono w prywatne budynki w obwodzie odeskim.
  • W obwodzie mikołajowskim uderzono w infrastrukturę portową.
  • Zobacz też: Ogromny wzrost ruchu na polskich lotniskach

Jak donosi ukraiński serwis informacyjny, w nocy z poniedziałku na wtorek rosyjskie wojsko użyło rakiet na południu Ukrainy.

W nocy Rosjanie przypuścili atak rakietowy na południe Ukrainy: uderzono w prywatne budynki w obwodzie odeskim, w obwodzie mikołajowskim uderzono w infrastrukturę portową.

Dowództwo operacyjne Południe przekazało we wpisie na Facebooku, że Rosjanie dokonali zmasowanych ataków rakietowych na infrastrukturę portową w obwodzie mikołajowskim i ostrzelali nadmorskie miejscowości w obwodzie odeskim. Uderzenie w cywilne budynki skutkowało pożarem. Nie wiadomo nic o ofiarach, wstępnie uważa się, że nie było żadnych.

Uderzono m.in. w przedsiębiorstwo motoryzacyjne

Siły zbrojne Ukrainy powiadomiły na Facebooku, że atak na Mikołajowszczyznę został przeprowadzony z okupowanego obwodu chersońskiego przy użyciu systemów przeciwlotniczych S-300. Rosyjskie wojska uderzyły m.in. w giełdę samochodową i “tereny na przedmieściach Mikołajowa”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Magna Polonia, Defence24

TVN

TVN / Fot. You Tube/tevebits

Czego boi się TVN?

Zdaniem Różalskiego takie postepowanie wymiaru sprawiedliwości “rodzi obawy o rzetelność procesów”.

Pełnomocnicy TVN robią to po to, by ukryć patologie, o których piszę. Tymczasem obywatele mają zagwarantowane w Konstytucji, że proces sądowy musi być rzetelny (mówi o tym art. 45 Konstytucji RP) Jednym z głównych gwarantów rzetelnego procesu jest jego jawność – podkreślił operator w rozmowie z portalem Wirtualne Media.

Kamil Różalski pod koniec lutego ubiegłego roku wytoczył TVN-owi proces, zarzucając nadawcy poważne naruszenia praw pracowniczych, zwłaszcza wobec grupy osób, które kilka lat temu pod presją zwierzchników musiały przejść z etatów na umowy cywilnoprawne. To niejedyny proces, jaki wytoczono spółce.

Bezpodstawne działania sądów?

Według Różalskiego wyłączenie jawności procesów przeciw TVN jest bezpodstawne. Jak zwrócił uwagę, taką praktykę stosuje się w przypadku, gdy pojawiają się dane mogące być interesujące dla konkurencji. Wówczas ta część procesu jest niejawna.

Jednakże w procesach, o których mówimy, sprawa dotyczy rzeczy jawnych, czyli kto był przełożonym, gdzie i pod czyim przewodnictwem wykonywałem pracę itp. To nie jest tajemnicą, na którą powołuje się TVN. Nie budzi więc wątpliwości, że wnioski o wyłączenie jawności postępowania sądowego ze strony TVN mają na celu ukrywanie mobbingu instytucjonalnego, wykluczenia zawodowego, łamania Kodeksu pracy i osób którzy za tym stoją – wskazał.

TVN nie chce komentować sprawy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wirtualne Media

Dariusz Matecki, Solidarna Polska

Dariusz Matecki, Solidarna Polska / Fot. YouTube

Zobacz także: Jest akt oskarżenia przeciwko Lempart. Odpowie za zniewagę mundurowych

Opozycja rozjusza społeczeństwo

“Poza działalnością polityków PO, którzy wzmagają tę agresję, to globalizacja debilizmu i głupoty. Coś, co idzie do nas ze Stanów Zjednoczonych. Moim zdaniem policja w Polsce powinna zacząć pokazać, że nie boi się chuligaństwa tego typu – czy to Lempart, czy bydlak rzucający kamieniami w samochody. Jeśli komuś nie zależy na Polsce, to jemu nie zależy na tym, żeby był spokój. Im zależy na tym, aby jak najbardziej rozjuszyć społeczeństwo. Kto zapraszał np. do czarnych protestów? No Donald Tusk. Robił sobie zresztą zdjęcia z Martą Lempart” – mówił Matecki.

Ataki na tle politycznym

“Agresja jest podsycana przez polityków takich jak Donald Tusk, Roman Giertych, Radosław Sikorski, czy Rafał Trzaskowski. Proszę mi pokazać jeden film, na którym potępiają takie zachowania. Oni wprost mówią o tym, że władza ma być zdobyta na ulicy, jeżeli nie wygrają wyborów. To może doprowadzić do kolejnych ataków fizycznych” – podkreślał Matecki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Telefon do premiera

Telefon do premiera / Fot. Fundacja Życie i Rodzina

Fundacja Życie i Rodzina zachęca do udziału w akcji antycovidowej i jednocześnie pro-life. Chodzi o wykonanie telefonu do premiera Mateusza Morawieckiego z krytyką polityki rządu.

Kaja Godek pisze:

Adam Niedzielski zupełnie serio zaczyna opowiadać o zwiększonej zachorowalności na koronawirusa, tego samego, o którym kilka tygodni temu mówił, że powinien być traktowany jak zwykła infekcja i nie ma podstaw, aby z jego powodu wprowadzać nadzwyczajne środki ostrożności. Minister już przepowiada, kiedy będą kolejne zachorowania (środek sierpnia). A może po prostu planuje wtedy podkręcić statystyki…????

Kontrowersje wokół szczepionek

Katolicki portal zajmujący się bioetyką, Children of God for Life, pisze:

wszystkie dystrybuowane szczepionki przeciwko wirusowi COVID-19 są produkowane i/lub testowane na liniach komórkowych pochodzących od abortowanego dziecka.

Szczegóły na temat każdego z zastrzyków można przeczytać tutaj w języku angielskim. Strona internetowa prowadzi również spis produktów powstałych w sposób nieetyczny (jak np. przyprawa do zupy Maggi).

Kaja Godek pisze:

Aby preparaty były zdatne do użytku, trzeba było pobierać tkanki z dzieci żywcem i bez żadnego znieczulenia – w krótkim momencie pomiędzy wyjęciem dzieciątka z macicy a jego śmiercią. Aż trudno wyobrazić sobie, jak ogromny ból musiał odczuwać mały człowiek wyrwany z bezpiecznego łona mamy i poddany okrutnej procedurze usunięcia narządów żywcem…

Teraz szczepionki powstałe dzięki liniom płodowym mamy wszyscy uznać za zdobycz cywilizacji i masowo je stosować. Straszenie kolejną falą koronawirusa jest niczym innym jak tworzeniem popytu na preparaty skażone gigantyczną zbrodnią.

“Zadzwoń do premiera”

Godek zachęca, aby w najbliższym czasie jak najwięcej osób zadzwoniło do Kancelarii Premiera i przekazało Mateuszowi Morawieckiemu, że nie chce żadnych restrykcji ani lockdownów, żadnych testów. Przede wszystkim żadnych zastrzyków powstałych na skutek rozszarpywania ludzi żywcem, wydawania pieniędzy podatników na preparaty skażone zbrodnią, ani na ich promocję.

Ponadto pora na dymisję Adama Niedzielskiego i mianowanie Ministrem Zdrowia kogoś, kto nie będzie ulegał lobby aborcyjnemu.

Szczegóły na temat akcji oraz numery telefonów znajdują się na stronie telefondopremiera.pl.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Fundacja Życie i Rodzina

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Canva

Zobacz także: 44 rocznica urodzin pierwszego dziecka z in vitro – kosztownej, nieskutecznej i szkodliwej dla zdrowia procedury

Demobilizacja przeciwników życia?

Sprawa przeszła raczej bez echa. Być może, gdyby decyzja ETPC była odwrotna, temat byłby popularny w tzw. lewicowo-liberalnych mediach. Na ciekawy aspekt zwrócił uwagę prezes Ordo Iuris, Jerzy Kwaśniewski.

Polscy skarżący i ich pełnomocnicy ignorowali terminy na składanie dokumentów, nie odpowiadali na pisma – napisał.

Według Instytutu Ordo Iuris, jest to przejaw “demobilizacji przeciwników życia”. Organizacja jednak podkreśla, że “to nie koniec prawnej epopei skarg i procedur podważających wyrok TK i autorytet polskiej konstytucji”. Z drugiej strony zaznacza, że “to ważny moment”.

Torpedowanie ochrony życia

Wspomniany wyżej wyrok TK zapadł 22 października 2020 roku. Wcześniej przez lata był z niewyjaśnionych oficjalnie przyczyn odkładany w czasie. W międzyczasie obóz rządowy blokował inicjatywy ustawodawcze środowisk pro-life, które zakładały podobne zmiany prawne, jak te wywołane przez decyzję Trybunału. Wskutek tej opieszałości zmarło co najmniej kilka tysięcy osób, zabitych wskutek tzw. legalnej aborcji.

Po wyroku TK obóz rządzący zapowiedział szereg zmian w prawie, mających na celu kompleksowe wsparcie dla matek w trudnej sytuacji, osób niepełnosprawnych czy hospicjów perinatalnych. Znaczna część tych zapowiedzi nadal nie została zrealizowana. Z niewyjaśnionych oficjalnie przyczyn Sejm nadal nie zajął się choćby projektem Solidarnej Polski ws. hospicjów perinatalnych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Canva

  • Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi obecnie inwestycje drogowe na kwotę 54 mld zł (11,46 mld euro).
  • GDDKiA dodała, że ​​długość budowanych przez nią jezdni wynosi łącznie 1443,5 km.
  • Zarząd spółki poinformował też, że tylko w tym roku podpisał 11 umów na roboty na 120 km dróg o wartości prawie 4,8 mld zł (1,02 mld euro).
  • Zobacz też: Tysiące martwych ryb w Wiśle. “Poważne zagrożenie dla ekosystemu”

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi obecnie inwestycje drogowe na kwotę 54 mld zł (11,46 mld euro). GDDKiA dodała, że ​​długość budowanych przez nią jezdni wynosi łącznie 1443,5 km.

Obecnie w realizacji znajduje się 99 zadań z rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (PBDK) o łącznej długości 1327,9 km i wartości około 52 mld zł. Na tym etapie znajduje się również 15 obwodnic z Programu budowy 100 obwodnic na lata 2020-2030 (PB100) o łącznej długości 115,6 km i wartości 2 mld zł.

Zarząd spółki poinformował też, że tylko w tym roku podpisał 11 umów na roboty na 120 km dróg o wartości prawie 4,8 mld zł (1,02 mld euro).

Ponadto 18 projektów z programu budowy dróg na lata 2014-2023 o łącznej długości 244 km jest na etapie przetargu. W przygotowaniu jest kolejnych 80 projektów z programu o długości 1 803,6 km oraz 85 obwodnic na długość 744 km.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

The First News, Bankier.pl