Daniel Obajtek

Warszawa, 20.06.2022. Prezes zarządu PKN ORLEN Daniel Obajtek podczas konferencji prasowej / Fot. PAP/Paweł Supernak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Spółki poinformowały w komunikacie, że w piątek podpisały plan połączenia, polegający na przeniesieniu majątku Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa do Orlen w zamian za akcje Orlenu przyznawane akcjonariuszom PGNiG.

Orlen podał, że spółka przeprowadzi ofertę publiczną Akcji Połączeniowych skierowaną do akcjonariuszy PGNiG, na podstawie prospektu, po jego zatwierdzeniu przez Komisję Nadzoru Finansowego zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady.

Zgodnie z Planem Połączenia akcjonariuszom PGNiG, w zamian za posiadane przez nich akcje PGNiG, zostaną przyznane w związku z Połączeniem Akcje Połączeniowe w następującym stosunku: 0,0925 akcji PKN ORLEN : 1 akcja PGNIG („Parytet Wymiany Akcji”). Przez powyższe należy rozumieć, że w zamian za 1 (jedną) akcję PGNIG jej akcjonariusze otrzymają 0,0925 Akcji Połączeniowej, przy czym liczba przyznanych Akcji Połączeniowych stanowić będzie liczbę naturalną, a w zamian za nieprzyznane ułamki Akcji Połączeniowych wynikające z zastosowania Parytetu Wymiany Akcji akcjonariusze PGNiG otrzymają dopłaty na zasadach określonych w Planie Połączenia

– poinformował PKN Orlen.

W prezentacji zamieszczonej na stronie Orlen przekazał, iż przewiduje, że Walne Zgromadzenie Orlenu odbędzie się we wrześniu, a PGNiG w październiku.

Połączenie zostanie zarejestrowane i sfinalizowane w październiku-listopadzie 2022

– dodała spółka.

W prezentacji podano też, że w wyniku transakcji wynikającej z planu połączenia zostanie wyemitowanych do 534 mln nowych akcji Orlenu Serii F.

Czytaj więcej: Minister klimatu: Patrząc choćby na to, ile węgla jest nagromadzone w polskich piwnicach, to widać, że jesteśmy dobrze zorganizowani

Wieloletni proces przejmowania spółek przez Orlen

PKN Orlen i Skarb Państwa podpisały w lipcu 2020 r. list intencyjny w sprawie rozpoczęcia procesu przejęcia PGNiG. W maju 2021 r. Skarb Państwa podpisał umowę o współpracy z Orlenem, Lotosem i PGNiG dotyczącą przejęcia kontroli przez PKN Orlen nad Grupą Lotos i PGNiG. Także w maju 2021 roku PKN Orlen zgłosił do Prezesa UOKiK zamiar koncentracji, polegający na przejęciu bezpośredniej kontroli nad PGNiG.

W marcu tego roku UOKiK wydał warunkową zgodę na połączenie Orlenu i PGNiG. Warunkiem transakcji jest wyzbycie się kontroli PGNiG nad Gas Storage Poland – operatorem magazynów gazu. Decyzja przewiduje także obowiązek zawarcia lub utrzymania z Gas Storage Poland umowy powierzającej obowiązki operatora systemu magazynowania po wyzbyciu się kontroli nad tą spółką.

Dodano, że na realizację środka zaradczego PKN Orlen i PGNiG mają 12 miesięcy od momentu dokonania koncentracji.

Na początku czerwca zarządy PKN Orlen i Grupy Lotos uzgodniły i podpisały Plan Połączenia obu podmiotów. Spółki ustaliły, że w zamian za 1 akcję Lotosu akcjonariusze tej spółki otrzymają 1,075 akcji PKN Orlen. W momencie przejęcia akcjonariusze Grupy Lotos obejmą nowe akcje w podwyższonym kapitale zakładowym PKN Orlen i staną się, z dniem połączenia, akcjonariuszami tej spółki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Kościół

/ Fot. pixabay

  • Administracja Joe Bidena zaprezentowała ostatnio projekt ustawy reformującej służbę zdrowia.
  • Jak podają amerykańscy biskupi, zmiany uderzą szczególnie w lekarzy, którym utrudni się działanie zgodne z sumieniem.
  • Ponadto przepisy nałożą na personel obowiązek uczestnictwa przy procedurze zmiany płci u danego pacjenta.
  • Niestety lekarze mają zostać zmuszeni do przeprowadzenia aborcji pod groźbą utraty pracy.
  • Zobacz także: USA: 7 stanów wolnych od legalnego dzieciobójstwa

W poniedziałek 25 lipca administracja Joe Bidena opublikowała projekt reformy służby zdrowia. Autorem nowych przepisów jest Departament Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych. Zdaniem amerykańskich hierarchów kościelnych zmiany w przepisach uderzą w szpitale i personel medyczny, zwłaszcza lekarzy.

Aborcja pod przymusem

Kościół wyraził obawy dotyczące zachowania wolności sumienia i wolności religijnej, ale także możliwości świadczenia opieki medycznej. Powodem są lewicowe, ideologiczne zmiany w przepisach. Reforma zakłada bowiem obowiązek pracowników służby zdrowia udziału w procedurach tzw. zmiany płci.

W nowych przepisach nie zabrakło wątku aborcji. Lekarze mieliby obowiązek wykonywania aborcji na życzenie, pod groźbą utraty pracy.

Czytaj więcej: Twitter zawiesił rekordową liczbę kont za “dezinformacje na temat COVID-19”. Wzrost o ponad 70%

Zagrożona wolność lekarzy

Amerykańscy biskupi wydali oświadczenie, w którym przypomnieli, że Kościół i placówki katolickie pomagają wszystkim potrzebującym, także osobom, które identyfikują się jako transpłciowe, ponieważ nie stanowią oni wyjątku.

Duchowni zwracają uwagę, że żaden lekarz nie powinien takiej osobie odmówić pomocy przy nowotworze, złamaniu kończyny czy innym problemie zdrowotnym.

Ale nie możemy robić tego, czego zabrania nasza wiara. Sprzeciwiamy się szkodliwym procedurom, a nie pacjentom

– czytamy w oświadczeniu amerykańskich biskupów.

W ocenie amerykańskich hierarchów projekt przepisów uderzy w wolność, a w konsekwencji także w możliwość praktykowania medycyny. Biskupi nie wierzą w zapewnienia władz o respektowaniu praw wynikających z wolności religijnej. W oświadczeniu przypomniano, że władze USA walczyły z orzeczeniami sądów dotyczącymi obrony wolności religijnej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Obianuju Ekeocha

Obianuju Ekeocha / Fot. YouTube

  • Obianuju Ekeocha to nigeryjska naukowiec biomedyczny, założycielka i prezes organizacji Culture of Life Africa.
  • Ciemnoskóra katoliczka napisała list otwarty w proteście do Melindy Gates w odpowiedzi na zobowiązanie Gates Foundation do zebrania 4,6 miliarda dolarów na sfinansowanie antykoncepcji w krajach rozwijających się.
  • Pomimo tego, że społeczności afrykańskie prosiły o pomoc głównie w zaspokojeniu podstawowych potrzeb, takich jak żywność, czysta woda i dostęp do edukacji, zachodni darczyńcy zaczęli bombardować Afrykę ogromną liczbą środków antykoncepcyjnych.
  • Zobacz też: USA: 7 stanów wolnych od legalnego dzieciobójstwa

Obianuju Ekeocha to nigeryjska naukowiec biomedyczny, założycielka i prezes organizacji Culture of Life Africa. Ciemnoskóra katoliczka napisała list otwarty w proteście do Melindy Gates w odpowiedzi na zobowiązanie Gates Foundation do zebrania 4,6 miliarda dolarów na sfinansowanie antykoncepcji w krajach rozwijających się. Jak stwierdziła, kobiety w Afryce mogłyby korzystać z lepszej opieki zdrowotnej i edukacji, w przeciwieństwie do oferowanej im antykoncepcji i rozszarpywania nienarodzonych dzieci żywcem.

Ekeocha stosuje termin “neokolonializm” w odniesieniu do finansowania przez zachodnie firmy lub rządy antykoncepcji w Afryce. Powszechnie wiadomo, że większość krajów afrykańskich, z powodu niedostatków społeczno-ekonomicznych, od dziesięcioleci jest odbiorcami pomocy humanitarnej i funduszy pomocy rozwojowej. Stworzyło to przestrzeń dla zachodnich organizacji darczyńców do włączenia się w rolę partnerów we wspieraniu i rozwoju w Afryce. 

Problem polega na tym, że w ostatnich latach darczyńcy z Afryki przybyli z jasną i ustaloną agendą dotyczącą ideologii oraz poglądów i wartości kulturowych. Jednym z pierwszych wielkich nacisków była antykoncepcja. 

Destrukcja zamiast pomocy

Pomimo tego, że społeczności afrykańskie prosiły o pomoc głównie w zaspokojeniu podstawowych potrzeb, takich jak żywność, czysta woda i dostęp do edukacji, zachodni darczyńcy zaczęli bombardować Afrykę ogromną liczbą środków antykoncepcyjnych.

Minęło 10 lat od napisania przeze mnie listu otwartego do Melindy Gates. Wiele się zmieniło na świecie. Ale Afryka nadal pozostaje kontynentem potrzebującym prawdziwej pomocy rozwojowej zamiast środków antykoncepcyjnych i niechcianej, graficznej edukacji seksualnej.

Obianuju Ekeocha zauważa, że “kultura śmierci” eroduje tradycyjne i bardzo ważne wartości w Afryce, takie jak rodzina, narodziny dzieci czy troska o życie. W związku z postępem technologicznym, afrykańska młodzież ma dostęp do zachodnich mediów, które zarażają szkodliwymi ideologiami.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Magazyn Omnes

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Urzędnicy amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków ostrzegają, że dzieci, które przyjmują blokery dojrzewania płciowego, mogą doświadczyć obrzęku mózgu i utraty wzroku, wśród innych niebezpiecznych reakcji na “leki”.

Wbrew twierdzeniom aktywistów transgenderyzmu, że blokery dojrzewania płciowego i terapia hormonalna są “w pełni odwracalne” i nie powodują niebezpiecznych skutków ubocznych, FDA ostrzega, że ​​blokery dojrzewania znane jako hormon uwalniający gonadotropiny (GnRH) wykazują związek z guzem rzekomym mózgu (pseudotumor cerebri). Guz rzekomy mózgu zawiera objawy podobne do guza mózgu i został zidentyfikowany u sześciu dziewcząt w wieku od 5 do 12 lat. 

Według raportu pacjenci zgłaszali objawy, w tym zaburzenia widzenia, bóle głowy i wymioty. Inne skutki wywołane przez GnRH obejmowały wzrost ciśnienia krwi, obrzęk mózgu i neuropatię. Rzecznik FDA powiedział, że organizacja ustaliła, że ​​należy dodać ostrzeżenie do wszystkich produktów agonistycznych GnRH zatwierdzonych dla dzieci.

Kastracja

Zastępca sekretarza zdrowia Bidena Richard Leland Levine, którego Wikipedia nazywa kobietą (co jest nieprawdą), promował przepisywanie dzieciom substancji blokujących dojrzewanie w ramach “opieki genderowej”. Gubernator Florydy Ron DeSantis wytłumaczył:

Właściwie wezmą młodego chłopca i wykastrują go. Przyjmą młodą dziewczynę i przeprowadzą mastektomię lub wysterylizują ją.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rebel News

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne

Z okazji zbliżającego się dnia 1 sierpnia i zaplanowanego tradycyjnie na godzinę W (tj. 17:00) Marszu Powstania Warszawskiego, przypominamy, jak to coroczne wydarzenie wyglądało w minionych latach.

2021. “Polska – po Bogu pierwsza”

W 2021 r. trasa Marszu Powstania Warszawskiego standardowo przebiegła od Ronda Dmowskiego (choć lewica chciałaby nazwę “Rondo Praw Kobiet”) do Placu Krasińskiego. Tłum patriotów z biało-czerwonymi flagami przeszedł Alejami Jerozolimskimi, Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem. Zaraz po Marszu odbył się koncert Norberta Smolińskiego “Smoły” z zespołu Contra Mundum.

Fot. Twitter

Rok 2021 był spokojniejszy dla uczestników. Lewicowe media krytykowały patriotów, nazywając ich “faszystami”, którzy rzekomo zdobyli w jakiś sposób monopol na obchodzenie rocznicy Powstania Warszawskiego. Pojawiały się doniesienia o “Marszu Milczenia”, czyli lewicowej kontrmanifestacji.

2020. “Niemieckie zbrodnie nierozliczone”

W roku 2020 doszło do większej liczby prowokacji. Jedną z nich było promowanie antykobiecej ideologii feminizmu. W ludzi idących w marszu poleciało kilka plastikowych butelek. Głośne stało się zgorszenie obnażonego mężczyzny w peruce, który na balkonie wywiesił flagę LGBT. Przy okazji wyszło na jaw, że deklarujący się jako katolik Sławomir Mentzen uznał to przestępstwo zgorszenia za akt “wolności słowa”.

Po minucie ciszy w godzinę W, uczestnicy zaśpiewali Hymn Narodowy. Uczestnicy pochodu wznosili okrzyki: “Bóg, Honor, Ojczyzna”. Transparenty były okraszone słowami: “Stop totalitaryzmom”, “Normalna rodzina – silna Polska” i “Ruch Narodowy”.

Fot. Facebook

2019. Szybkie interwencje policji

Biało-czerwone flagi z symbolem Armii Krajowej lub znakiem “kotwicy”, opaski z symbolem Polski Walczącej i koszulkach upamiętniające Powstanie Warszawskie pojawiły się tłumnie również w roku 2019. Niektórzy trzymali flagi Ruchu Narodowego i nosili emblematy Młodzieży Wszechpolskiej i ONR.

Spośród okrzyków dało się słyszeć: “Powstańcy dali świadectwo”, “Śmierć wrogom ojczyzny”, “Cześć i chwała bohaterom”, “Dzięki za walkę, powstańcy, dzięki za walkę”, “Polska walcząca, Warszawa walczy do końca”, “Armia Krajowa, niech żyje Armia Krajowa” czy “Duma, duma, narodowa duma”.

Fot. Twitter

Liczne lewicowe prowokacje owocowały wieloma interwencjami policji. Na trasie przemarszu środowisk narodowych pojawiła się flaga promująca zboczenia, na której narysowany został symbol Polski Walczącej. Marcin Białasek napisał na Twitterze:

Tęczowa flaga z symbolem Polski Walczącej nie wisiała na Hotelu Victoria nawet 3 minut. Szybka i zdecydowana reakcja ochrony. Brawo.

Na “mecie” marszu przemawiała m.in. Kaja Godek.

Nikt z powstańców warszawskich nie walczył o to, żeby dzisiaj zalewała nas ideologia LGBT, nikt nie walczył o tzw. tolerancję, która jest rozumiana jako tolerowanie dobra i zła na równi. Dzisiaj ten ruch mówi nam, że mamy na równi tolerować dobro i zło, mamy tego dobra i zła nie odróżniać. Chce wejść do szkół, żeby zaburzyć proces wychowania, żeby zaburzyć tę naturalną edukację, którą dziecko dostaje de facto w domu.

2018. Władze miasta przeciwko Marszowi Powstania Warszawskiego

W 2018 roku zgromadzenie przy Rotundzie zostało rozwiązane z powodu rzekomej koszulki z sierpem i młotem. Jak się później okazało, zakazane przez polskie prawo symbole komunizmu były na grafice przekreślone. W opinii ratusza piękne zawołanie “Śmierć wrogom ojczyzny” było… nawoływaniem do nienawiści (sic!).

Blokada policji
Blokada policji, fot. Twitter

Ponadto Rafał Trzaskowski, wówczas kandydat na prezydenta stolicy, chciał delegalizacji Obozu Narodowo-Radykalnego, ponieważ według niego jest to organizacja faszystowska.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polska Times

Komórka wirusa

Komórka wirusa / Fot. YouTube

W środę został ogłoszony czwarty w historii przypadek wyleczenia z HIV. 66-letni pacjent powiedział, że jest „niezwykle wdzięczny”, że nie można już wykryć wirusa w jego ciele. Od tego czasu przestał brać leki.

Według BBC lekarze twierdzą, że pacjent, który żył z HIV od lat 80., otrzymał przeszczep szpiku kostnego w celu leczenia białaczki nowotworowej krwi od dawcy, który był naturalnie odporny na tę chorobę.

Nazywany pacjentem „Miasta nadziei”, po szpitalu w Duarte w Kalifornii, powiedział, że wielu jego przyjaciół zmarło na HIV, zanim leki antyretrowirusowe stały się powszechne. Leki antyretrowirusowe hamują rozprzestrzenianie się choroby i zapewniają pacjentom zakażonym HIV oczekiwaną długość życia zbliżoną do normy. 

Kiedy zdiagnozowano u mnie HIV w 1988 roku, podobnie jak wielu innych, myślałem, że to wyrok śmierci. Nigdy nie sądziłem, że dożyję dnia, w którym nie będę miał już wirusa HIV.

Przeszczep

Według lekarzy mężczyzna otrzymał terapię nie na HIV, ale na raka krwi i białaczkę w wieku 63 lat. Kiedy jego lekarze zdecydowali, że potrzebuje przeszczepu szpiku kostnego w celu zastąpienia rakowych komórek krwi, odkryli, że dawca był przypadkowo odporny na HIV. Jak wyszczególnia BBC, niektóre osoby mają naturalne mutacje w swoim białku CCR5, które hamują rozprzestrzenianie się wirusa HIV. 

Po tym odkryciu pacjent był monitorowany po przeszczepie, a poziom HIV stał się niewykrywalny. Pacjent pozostawał w remisji przez ponad 17 miesięcy i pozostaje w tej remisji do dziś. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rebel News

Prezydent Andrzej Duda podczas ćwiczeń wojskowych Defender Europe 2022

Prezydent Andrzej Duda podczas ćwiczeń wojskowych Defender Europe 2022 / Fot. PAP/Artur Reszko. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, zatwierdził kontrakty na zakup sprzętu południowokoreańskiego dla polskich sił zbrojnych.
  • W ich ramach Polska otrzyma lekkie myśliwce FA-50, czołgi K2 i samobieżne armatohaubice K9.
  • Błaszczak zapowiedział, że polskie siły lądowe będą najsilniejsze w NATO.
  • Zobacz też: “Konserwatywna Rosja” zbombardowała już trzy kościoły na Ukrainie

Wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, zatwierdził kontrakty na zakup sprzętu południowokoreańskiego dla polskich sił zbrojnych. W ich ramach Polska otrzyma lekkie myśliwce FA-50, czołgi K2 i samobieżne armatohaubice K9. W wywiadzie dla Polskiego Radia szef MON ogłosił:

Dążymy do tego, żeby polskie siły lądowe były najsilniejsze w Europie, najsilniejsze jeżeli chodzi oczywiście o Sojusz Północnoatlantycki, i to zrobimy.

Zbrojenia

Minister Obrony Narodowej powiedział, że rząd dąży do wymiany całej floty pancernej. Błaszczak zaznaczył, że pierwsze 180 czołgów K2 Black Panther będzie produkowanych w Korei, ale kolejna część, ponad 800 czołgów K2PL będzie produkowanych w Polsce od 2026 roku lub wcześniej. Minister obrony nie wykluczył, że do tego zadania można wybudować w Polsce nową fabrykę.

Kontrakt na zakup armatohaubic K2 również został podzielony na etapy. W pierwszym etapie zakupionych będzie 48 haubic, z których część trafi do Polski jeszcze w tym roku. Drugi etap ma rozpocząć się w 2024 r., kiedy to rozpoczną się dostawy ponad 600 haubic, a od 2026 r. armatohaubice K2 będą produkowane w Polsce.

Polska zakupi również 48 lekkich myśliwców FA-50, z których 12 trafi do Polski w połowie 2023 roku. Błaszczak zwrócił uwagę na bardzo wysoką kompatybilność sprzętu koreańskiego i amerykańskiego. Stwierdził, że 80 procent części jest takich samych jak w F-16.

Polski minister obrony powtórzył również, że pierwsze amerykańskie czołgi Abrams zostaną dostarczone do Polski w ciągu najbliższych dwóch lat. Zapowiedział, że na początku przyszłego tygodnia do Polski przybędzie sześć myśliwców F-22 Raptor.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rp.pl, Remix News

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Youtube//MediaNarodoweInfo

  • Sąd Najwyższy USA unieważnił wyrok w sprawie “Roe przeciw Wade”, na mocy którego w całym kraju można było bezkarnie rozszarpywać niektóre osoby żywcem.
  • Cofnięcie tego orzeczenia oznacza, że teraz każdy stan będzie określał prawną ochronę nienarodzonych we własnym zakresie.
  • Dobra wiadomość jest taka, że od tego czasu zamknięto 43 rzeźnie do mordów na ludziach nienarodzonych.
  • Zobacz też: Twitter zawiesił rekordową liczbę kont za “dezinformacje na temat COVID-19”. Wzrost o ponad 70%

Sąd Najwyższy USA unieważnił wyrok w sprawie “Roe przeciw Wade”, na mocy którego w całym kraju można było bezkarnie rozszarpywać niektóre osoby żywcem. Cofnięcie tego orzeczenia oznacza, że teraz każdy stan będzie określał prawną ochronę nienarodzonych we własnym zakresie. W praktyce więc nadal mordowanie niektórych może być legalne, w zależności od decyzji władzy stanowej.

43 rzeźnie zamknięte

Dobra wiadomość jest taka, że od tego czasu zamknięto 43 rzeźnie do mordów na ludziach nienarodzonych. Według nowych danych, siedem stanów jest całkowicie wolnych od tej zbrodni, a cztery kolejne zamknęły rzeźnie tego typu w wyniku nowo wprowadzonych przepisów. Wszystkie miejsca ludobójstwa w Alabamie, Arkansas, Mississippi, Missouri, Oklahomie, Południowej Dakocie i Teksasie zostały zamknięte lub przestały przeprowadzać egzekucje na dzieciach w wyniku przywrócenia prawa do życia.

23 rzeźnie zamknięto w samym Teksasie, po pięć w Alabamie i Oklahomie, dwa w Arkansas i po jednym w Mississippi, Missouri i Południowej Dakocie. Stany, które egzekwują przepisy, według których można legalnie zamordować człowieka, któremu nie wykryto bicia serca, również doprowadziły do zamknięcia rzeźni.

The 19th pisze w raporcie:

Niektóre kliniki, które próbowały nadal oferować inne usługi zdrowotne, mają trudności z utrzymaniem finansów, ponieważ aborcja była głównym źródłem dochodów. W Tuscaloosa właścicielka Centrum Kobiet Zachodniej Alabamy, które oferuje takie usługi, jak przystępna opieka prenatalna i leczenie HIV, powiedziała wcześniej The 19th, że nie będzie w stanie utrzymać swojej kliniki otwartej we wrześniu.

Niektóre z zamkniętych rzeźni planują ponowne otwarcie w stanach takich jak Nowy Meksyk i Wirginia, gdzie mordowanie nienarodzonych jest nadal legalne, ale inne zaprzestały dzieciobójstwa na dobre.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Life News

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa / Fot. PAP/EPA/Rafał Gruz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa udzieliła wywiadu portalowi Energetyka24.
  • “Jesteśmy bardzo zaradni jako naród i patrząc choćby na to, ile węgla jest nagromadzone w polskich piwnicach, to widać, że jesteśmy dobrze zorganizowani” – powiedziała.
  • Poradziła rodakom zachować spokój.
  • Zobacz też: Susza w Polsce. Poziom rzek spadł do “alarmującego poziomu” [+FOTO]

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa udzieliła wywiadu portalowi Energetyka24. Zadano jej m.in. dość głupie pytanie o to, czy uznaje, że człowiek odpowiada za tzw. zmiany klimatyczne. Odpowiedziała oczywiście, że tak. W końcu jest ministrem klimatu.

Koncentruję się na tym, jak realnie możemy ograniczyć nasz negatywny wpływ na klimat czy środowisko. W resorcie skupiamy się głównie na tym drugim aspekcie. Patrzymy na to, co możemy zrobić, by lepiej zachować zasoby, którymi dysponujemy.

Pani minister orzekła, iż ograniczenie zanieczyszczenia powietrza postrzega w tym kontekście jako najistotniejsze, jako priorytet. Powiedziała także, iż nikt nie jest winny kryzysowi węglowemu.

Na pytanie o doniesienia na temat rzekomych listów pani minister do premiera Morawieckiego, odparła:

W narracji mediów pojawiły się tezy, że „były listy”. Ale nikt nie pytał, czy one były prawdziwe. Resorty tego nie potwierdzały. Wolałabym, żebyśmy nie rozmawiali o plotkach.

Eksport

Moskwa skomentowała również kwestię eksportu węgla z Polski:

Ostatnio znów powstało dużo mitów dotyczących eksportu polskiego węgla. To jest głównie węgiel koksujący, minimalna sprzedaż kopalni Bogdanki np. na Ukrainę oraz podmiotów prywatnych. Wprowadzenie zakazu eksportu jest wymagające legislacyjnie. Takiej decyzji na poziomie Unii Europejskiej nie było, a wprowadzenie ograniczeń wolności handlu jest zabronione. Pewne próby w tym zakresie podejmowały Węgry, ale szybko zainteresowała się tym Komisja Europejska, bo to obecnie niezgodne z prawem.

“Zachować spokój”

Na koniec wywiadu, pani minister poradziła rodakom zachować spokój:

Jesteśmy bardzo zaradni jako naród i patrząc choćby na to, ile węgla jest nagromadzone w polskich piwnicach, to widać, że jesteśmy dobrze zorganizowani. Zachowajmy spokój – gazu i węgla nie zabraknie, jesteśmy bezpieczni.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Energetyka24

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pxhere

  • Twitter zawiesił rekordową liczbę 4466 kont za naruszenie zasad “dezinformacji na temat COVID-19” w pierwszej połowie 2022 r.
  • Stanowi to wzrost o ponad 70% w stosunku do poprzedniego rekordu zawieszenia 2614 kont za naruszenie tych zasad w drugiej połowie 2021 r.
  • Raport ujawnił również, że Twitter usunął 13 803 treści i zakwestionował (zmusił właściciela konta do zweryfikowania konta za pomocą adresu e-mail lub numeru telefonu) 7025 kont za tego typu naruszenie w drugiej połowie 2021 r.
  • Zobacz też: Sesja zdjęciowa ukraińskiej pary prezydenckiej wywołała kontrowersje [+FOTO, WIDEO]

Twitter zawiesił rekordową liczbę 4466 kont za naruszenie zasad “dezinformacji na temat COVID-19” w pierwszej połowie 2022 r., zgodnie z najnowszymi statystykami zawartymi w raporcie. Stanowi to wzrost o ponad 70% w stosunku do poprzedniego rekordu zawieszenia 2614 kont za naruszenie tych zasad w drugiej połowie 2021 r.

Raport ujawnił również, że Twitter usunął 13 803 treści i zakwestionował (zmusił właściciela konta do zweryfikowania konta za pomocą adresu e-mail lub numeru telefonu) 7025 kont za tego typu naruszenie w drugiej połowie 2021 r.

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych aspektów zasad dot. “dezinformacji o Covid-19” na Twitterze jest to, że użytkownicy, którzy wielokrotnie twierdzą, że osoby, które przyjęły zastrzyki, mogą rozprzestrzeniać COVID-19, mogą zostać zablokowani na platformie.

Cenzura

Kiedy Twitter wprowadził tę zasadę, nawet CDC (agencja rządowa wchodząca w skład Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej USA) przyznało, że “zaszczepione osoby mogą zostać zarażone i mają potencjał do rozprzestrzeniania wirusa na innych”. Niedawno dr Deborah Birx oznajmiła podczas zeznań w Kongresie, że twierdzenie rządu USA, że “zaszczepieni nie mogą rozprzestrzeniać wirusa”, było oparte na nadziei.

Inne twierdzenia, które są zakazane na mocy zasad Twittera, obejmują “roszczenia sprzeczne z organami służby zdrowia”. Serwis uważa niektóre wpisy za “błędnie przedstawiające badania lub ustalenia statystyczne dotyczące ciężkości choroby, częstości występowania wirusa lub skuteczności powszechnie akceptowanych środków zapobiegawczych, leczenia lub szczepionek”. Platforma zwraca także uwagę na twierdzenia, że zastrzyki są częścią działań prowadzących do “globalnego nadzoru”.

Twitter nie opublikował statystyk cenzury za lipiec, ale kilku znanych komentatorów covidyzmu, w tym brytyjski konsultant chirurg Tony Hinton i epidemiolog Andrew Bostom, zostało już wykluczonych z platformy w tym miesiącu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Reclaim The Net