CD Projekt RED inwestuje w warszawską siedzibę

Siedziba CD Projekt Red w Warszawie / Fot. Twitter

  • Od kilku miesięcy trwają prace budowlane nad wielopoziomowym parkingiem dla CD Projekt w Warszawie przy ul. Jagiellońskiej.
  • Budowla będzie cechowała się ekologicznym wyglądem oraz miejscami do rekreacji i odpoczynku.
  • Na samej górze parkingu zostanie umieszczone boisko do koszykówki, sprzęt do crossfitu, a także miejsca do pracy na zewnątrz.
  • Ponadto w przyszłym roku ma ruszyć budowa nowoczesnego biurowca, który ma być nowoczesny i ekologiczny.
  • W kampusie CD Projekt zostaną zainstalowane dodatkowe 129 ładowarek dla pojazdów elektrycznych.
  • Zobacz także: Szokujące sceny we Włoszech. Czarnoskóry imigrant zgwałcił 55-letnią Ukrainkę

Od kilku miesięcy przy ulicy Jagiellońskiej, gdzie mieści się siedziba CD Projekt, trwa budowa wielopoziomowego parkingu dla pracowników. Prace nad nim mają zakończyć się jeszcze w tym roku. W budynku znajdzie się również miejsce dla specjalnej strefy sportowo-rekreacyjnej oraz stanowiska do pracy na świeżym powietrzu.

Budynek parkingu składać się będzie z dwóch kondygnacji podziemnych oraz dwóch kondygnacji nadziemnych. Na dachu bryły parkingu planowana jest wspominana przestrzeń rekreacyjna. Tam wydzielona zostanie strefa do uprawiania crossifitu oraz miejsce do spotkań i pracy na świeżym powietrzu.

W planach znajduje się także boisko do koszykówki. Przestrzeń na dachu będzie ogrodzona lekką, ażurową siatką, która ma być porośnięta pnączami. Ponadto, CD Projekt planuje poszerzyć swoje plany o rozbudowę mini miasteczka, które będzie nowoczesne i komfortowe.

Budowa parkingu rozpoczyna wieloetapowy, kompleksowy proces zasadniczych zmian warszawskiego kampusu CD PROJEKT. W najbliższych latach przy ul. Jagiellońskiej chcemy stworzyć zupełnie nowe miasteczko – nowoczesne, komfortowe i dostosowane do potrzeb dynamicznie rozwijającej się Grupy 

– powiedział Piotr Nielubowicz w rozmowie z portalem “warszawa.naszemiasto.pl”.

Czytaj więcej: Niezwykła płaszczka w warszawskim ZOO. Pracownicy zachęcają do odwiedzin

Ambitne plany CD Projekt

Z otrzymanych przez nas informacji wynika, że CD Projekt otrzymał już zgodę na budowę budynku o powierzchni biurowej wynoszącej niemal 6 tysięcy metrów kwadratowych.

Zastosujemy w nim m.in. najnowocześniejsze, przyjazne środowisku rozwiązania w zakresie instalacji wentylacji i klimatyzacji oraz instalacji wodno-kanalizacyjnej, które pozwolą np. na zmniejszenie zużycia wody. Budynek będzie wyróżniał się m.in. zastosowaniem drewna w jego konstrukcji oraz zielonych balkonów wzdłuż wszystkich elewacji szklanych wyposażonych w duże rozsuwane okna

– wyjaśnił wiceprezes ds. finansowych CD PROJEKT S.A

Ściany budynku mają być porośnięte roślinnością i pnączami, które będą podlewane retencjonowaną wodą deszczową. W części podziemnej budynku biurowego planują zorganizować infrastrukturę dla osób przyjeżdżających do pracy rowerami. Funkcjonalność budynku ma być dostosowana do profilu działalności firmy. We wnętrzach będzie m.in. duża sala wykładowo-kinowa oraz studia audio.

Poszczególne kondygnacje zaprojektowane zostały w sposób pozbawiony wewnętrznych słupów konstrukcyjnych i ścian nośnych, czyniąc je w przyszłości maksymalnie elastycznymi w adaptacji do bieżących potrzeb organizacji.

Dodatkowo, jak informuje Raport Zrównoważonego Rozwoju Grupy CD PROJEKT za 2021 r., w ubiegłym roku zmodernizowano i zwiększono infrastrukturę dla rowerzystów – obecnie jest to 80 stanowisk rowerowych i stacja do naprawy rowerów. Ponadto obecnie na terenie warszawskiego kampusu jest 8 gniazd do ładowania aut elektrycznych. W związku z budową nowego parkingu wielopoziomowego baza ta zwiększy się docelowo o 129 stanowisk przystosowanych do ładowania samochodów elektrycznych

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

warszawa.naszemiasto.pl

Wiceminister Gróbarczyk o działaniach ws. skażenia Odry

Wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk / Fot. PAP/Mateusz Marek. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jak poinformował wiceminister infrastruktury Michał Gróbarczyk, rząd pracuje nad ustawę rewitalizacyjną.
  • Ma ona uwzględnić obszar środowiskowy, inwestycyjny oraz dotyczyć odtworzenia biomasy rybnej.
  • Gróbarczyk przyznał, że choć sytuacja na Odrze ulega poprawie nadal potrzebuje ona szeregu działań oraz czasu.
  • Zobacz także: Intel Polska dopuszcza się dyskryminacji na tle narodowościowym

Rząd pracuje obecnie nad specjalną ustawą rewitalizacyjną, która miałaby objąć trzy zasadnicze obszary: środowiskowy, inwestycyjny oraz dotyczący odtworzenia biomasy rybnej. O założeniach i niektórych konkretach projektu mówił we wtorek wiceminister infrastruktury Michał Gróbarczyk.

Polityk przyznał, że sytuacja na rzece poprawia się, ale nie jest jeszcze rozwiązana. Jak powiedział, przygotowywana regulacja będzie stanowiła przede wszystkim o kwestiach środowiskowych związanych z oczyszczalniami ścieków.

Czytaj więcej: Szokujące sceny we Włoszech. Czarnoskóry imigrant zgwałcił 55-letnią Ukrainkę

Rząd pracuje nad rewitalizacją Odry

Ustawa będzie miała przede wszystkim na celu usprawnienie procedur inwestycyjnych (…) zapewniających odpowiedni stan oczyszczonych ścieków oraz zwiększających stan zasobów wody w Odrze. Dominujące znaczenie w zakresie inwestycji na Odrze, przede wszystkim infrastrukturalnych, będą miały Wody Polskie

– przekazał wiceminister infrastruktury Michał Gróbarczyk.

Na Odrze i w obszarze jej zlewni mają być również realizowane inwestycje poprawiające stan wód. Specustawa obejmie także kwestie związane z odtworzeniem zasobów biomasy rybnej, czyli procesem zarybienia Odry.

Gróbarczyk wskazał, że specustawa ws. Odry będzie obejmowała m.in. wzmocnienie monitoringu wód i zapewnienie kompensacji finansowej dla tych, którzy najbardziej ucierpieli w związku z sytuacją na rzece granicznej pomiędzy Polską a Niemcami.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Artur Dziambor

Artur Dziambor / Fot. YouTube/MediaNarodowe

  • Poseł Konfederacji Artur Dziambor skomentował ostatnie bulwersujące działania Youtube, który skasował konta wRealu 24.
  • Podkreślił, że od pewnego czasu korporacje jak YT, czy Facebook kasują profile Konfederacji i związanych z nią polityków.
  • Zauważył również, że od kilku miesięcy polityce jego ugrupowania nie są zapraszani do TVP Info.
  • Zobacz także: Miny w Podlaskiem. Ewakuacja ponad 1,7 tys. osób

Facebook usuwa profil Janusz Korwin-Mikkego i Konfederacji, a na mój narzuca shadowbana, przez którego mało kto wie, że mam tam profil

– poinformował poseł Konfederacji Artur Dziambor.

TVP Info nie zaprasza polityków Konfederacji. YT likwiduje profile wRealu24.tv. Wolność słowa ginie w rytm gromkich oklasków lewicowych cenzorów…

– podkreślił polityk.

Wpis polityka Konfederacji to komentarz do wypowiedzi dziennikarza wRealu24.tv Krzysztofa Lecha Łuksza, który pisał o zamknięciu kanałów internetowej telewizji przez serwis Youtube.

Z kolei wcześniej wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak, stwierdził, że działania Google, Youtube są wymierzone w prawicowe elementy takie jak Konfederacja. Korporacje miały otrzymać przyzwolenie od obecnych władz w Polsce.

Rząd dał sygnał, że wRealu24 można cenzurować więc Google cenzuruje. Największe polskie niezależne od PiS prawicowe medium na youtube. Największe niezależne od PiS prawicowe profile na facebooku też już skasowane. Trwa czyszczenie pola do demokratycznej rywalizacji w 2023 r.

– komentował wcześniej poseł Konfederacji Krzysztof Bosak.

Czytaj więcej: USA: Planned Parenthood wyda 50 mln dolarów przed wyborami

YouTube usunął kanały Telewizji wRealu24

Przypomnijmy, że kilka dni temu serwis Youtube po raz kolejny uderzył w telewizję internetową wRealu24.tv. Tym razem platforma nie zablokowała tymczasowo kanałów należących do serwisu, ale je skasowała. Na razie nie wiadomo, jaki był powód takiej decyzji administratora serwisu.

YouTube skasował wszystkie kanały Telewizji wRealu24, system ewidentnie jest wściekły na nas za MARSZ POLSKOŚCI i to, że zgromadziliśmy 15 sierpnia w Warszawie tysiące polskich patriotów. Nie będę udawał, że nie jestem zaskoczony i czekamy na kolejne sztuczne ataki

– powiedział redaktor naczelny wRealu24 Marcin Rola.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com

Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. aboutenergy.com

  • Jak informuje w anonimowej rozmowie jeden z amerykańskich urzędników, Stany Zjednoczone i Iran są bliskie zawarcia porozumienia.
  • Według niego Teheran łagodzi swoje dotychczasowe żądania w kwestii programu nuklearnego.
  • Jednym z żądań, na które USA nie chcą się zgodzić, to skasowanie wszystkich śledztw Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej.
  • Zobacz także: 2280 zł miesięcznie dla studentów, którzy odsłużą 5 lat w wojsku

Stany Zjednoczone zamierzają wkrótce odpowiedzieć na projekt umowy zaproponowany przez Unię Europejską, który przywróciłby porozumienie nuklearne z Iranem z 2015 r., od którego były prezydent Donald Trump odstąpił, a obecny prezydent Joe Biden starał się reaktywować.

Amerykański urzędnik, który ze względu na delikatność sprawy wolał zostać anonimowy powiedział, że chociaż Teheran twierdzi, że Waszyngton poczynił ustępstwa, Iran zrezygnował z niektórych swoich kluczowych żądań.

Wrócili w zeszłym tygodniu i zasadniczo zrezygnowali z głównych żądań dot. umowy

– wskazał amerykański urzędnik.

Czytaj więcej: Matecki: Nie zablokowałbym profilu Marcina Roli [NASZ WYWIAD]

Szansa na porozumienie?

Sądzimy, że w końcu przekroczyli Rubikon i ruszyli w kierunku powrotu do umowy na warunkach, które prezydent Biden może zaakceptować. Jeżeli jesteśmy dzisiaj bliżej, to dlatego, że Iran się zmienił. Ustąpili w kwestiach, których trzymali się od początku

– podkreślił.

Jednym z żądań Iranu, na które USA nie chcą się zgodzić jest fakt, iż Iran chce by Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej zamknęła wszystkie śledztwa ws. niewyjaśnionych śladów uranu.

Iran chce gwarancji, że MAEA zamknie je wszystkie. Powiedzieliśmy, że nigdy tego nie zaakceptujemy

– poinformował urzędnik.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

eccp.org.pl

Wizyta Dudy w Kijowie

Prezydent Andrzej Duda i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński / Fot. PAP/Viacheslav Ratynskyi. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • We wtorek prezydent Andrzej Duda udał się do stolicy Ukrainy, aby spotkać się z prezydentem Wołodymyrem Zeleńskim.
  • Polski przywódca weźmie też udział w zdalnych obradach Platformy Krymskiej, gdzie są omawiane m.in. tematy gospodarcze.
  • Podczas wspólnej konferencji prasowej Zełeński dziękował Dudzie za dotychczasowe wsparcie oraz dokonał uroczystego “odsłonięcia” metalowej płytki z imieniem naszego prezydenta.
  • Zobacz także: Duda w Kijowie. Ma rozmawiać z Zełenskim m.in. o zakazie podróżowania dla Rosjan

Prezydent Andrzej Duda udał się we wtorek do Kijowa z kolejną wizytą w trakcie trwania wojny na Ukrainie. Pierwszym punktem było spotkanie obu przywódców; polski prezydent weźmie też udział w zdalnych obradach Platformy Krymskiej.

Jeżeli pozwolisz, Andrzeju, jeszcze chciałbym powiedzieć, że dziś będziemy podczas tej Platformy Krymskiej omawiali wiele kwestii – energetyczne, kwestie wsparcia. Ale jest jeszcze kilka takich zdań, które chciałbym jeszcze powiedzieć w obecności prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy

– powiedział prezydent Ukrainy.

Chciałem otworzyć tutaj Aleję Odwagi, gdzie będzie zawsze na tej alei nazwisko pana prezydenta Andrzeja Dudy, jako symbol odwagi, przyjaźni, wsparcia dla Ukrainy wtedy, gdy naprawdę jej tak bardzo potrzebujemy

– powiedział Wołodymyr Zełeński podczas odsłonięcia metalowej płytki z imieniem polskiego prezydenta.

Nie chodzi tylko o politycznych przywódców, ale też od pierwszych dni wojny na pełną skalę, oni byli z nami. I tutaj można też oczywiście wyrazić wsparcie dla pana prezydenta Dudy i zachwyt

– zaznaczył.

Platforma Krymska jest forum przywódców państw i organizacji międzynarodowych, które stawia sobie za cel doprowadzenie do przywrócenia integralności terytorialnej Ukrainy. Pierwszy szczyt tego formatu odbyło się 23 sierpnia ubiegłego roku w Kijowie z udziałem prezydenta Dudy. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Ukrainka zgwałcona przez imigranta z Gwinei

Imigrant zgwałcił we Włoszech Ukrainkę / Fot. Twitter

  • W niedzielę we włoskiej miejscowości Piacenza doszło do gwałtu na 55-letniej Ukraince.
  • Około 6:30 kobieta wyszła z domu koleżanki, gdy nagle zaatakował ją rosły, czarnoskóry mężczyzna.
  • Próbował on siłą zgwałcić kobietę, lecz lokalni mieszkańcy widząc zdarzenie wezwali służby.
  • Te bardzo szybko zjawiły się na miejscu i ustaliły, że napastnik to 27-letni imigrant z Gwinei ubiegający się o azyl we Włoszech.
  • Całe zajście zostało również nagrane i trafiło ono do mediów społecznościowych.
  • Politycy z takich ugrupowań jak Bracia Włosi i Lega, krytykowali władze za niebezpieczną politykę migracyjną.
  • Zobacz także: Skazany wypił truciznę podczas odczytywania wyroku

W niedzielę rano około 6:30 we włoskim mieście Piacenza doszło do bulwersującego zdarzenia. Pewien 27-letni czarnoskóry imigrant z Gwinei zgwałcił 55-letnią Ukrainkę. Na szczęście w nieszczęściu, lokalni mieszkańcy, którzy wstali z łóżek zauważyli sytuację i powiadomili o tym policję. Scena gwałtu została również uwieczniona przez przerażonych mieszkańców. Trafiła ona również do mediów społecznościowych, lecz Twitter postanowił usuwać nagrania.

Ubiegający się o azyl imigran przybył do Włoch z Gwinei. Został on szybko schwytany przez lokalne służby pod zarzutem napaści seksualnej na Ukrainkę. Jak relacjonowała 55-letnia ofiara, około godziny 6:30 wyszła z mieszkania koleżanki, kiedy nagle napotkała swojego oprawcę.

To bardzo poważny epizod, który uderza nie tylko ofiarę, ale miasto, które okazało się gościnne dla tych, którzy – widocznie – na to nie zasłużyli

– powiedział Tommaso Foti z Braci Włoch.

To historia, której nie można zignorować, a tym bardziej zminimalizować. Choć nie chcę w żaden sposób wykorzystać tego epizodu dla celów wyborczych, uważam, że świadczy to o tym, jak prowadzona do tej pory polityka imigracyjna rozlewa się ze wszystkich stron

– zaznaczył na koniec.

Z kolei lider Legi w Emilii Matteo Rancan oraz radna z ramienia tego ugrupowania Valentina Stragliati, podkreślili nieudolną politykę migracyjną prowadzoną przez Partię Demokratycznym. Ponadto oskarżyli oni burmistrz Katię Tarasconi za nieudolne zarządzanie ośrodkiem dla uchodźców.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

ilgiornale.it

Witold Repetowicz

Witold Repetowicz / Fot. You Tube

Rola Dugina i wpływ na politykę Kremla

“Jest pewna tendencja do przesadzania – rola nie jest tak duża jakby się mogło wydawać. Natomiast to jest wygodne dla Kremla, ponieważ szerzy tę imperialną politykę. Putin postanowił zniszczyć Ukrainę, a w wizji Dugina i jego córki, Ukraina nie ma prawa istnieć. Ale to nie chodzi tylko o Ukrainę, ale o odtworzenie całego układu imperialnego Rosji. Nie Związku Radzieckiego, tylko imperialnej Rosji. Chodzi o przywrócenie granic Rosji carskiej. W takiej sytuacji dla Polski również nie ma miejsca. To, że nie zostanie to zrealizowane nie wynika z tego, że Putin nie chce tego zrealizować, tylko dlatego, że Ukraina postawiła skuteczną tamę tej ekspansji. Cała filozofia, że nie liczą się państwa, że nie ma czegoś takiego jak suwerenność państw, prawa państw i narodów do decydowania o swoim losie, tylko są mocarstwa, które dzielą swoje strefy wpływów, to właśnie jest konsekwencja tych wizji Dugina” – podkreślał Repetowicz.

Dugin zatruwa umysły

“Dugin może nie jest głównym ideologiem Kremla, ale jego słowa, propaganda i ideologia zatruwa umysły Rosjan i walnie przyczynia się do tego, że są one później wyprane. Później mamy te orki na Ukrainie, ludzi którzy wierzą, że racja jest po stronie Rosji. Opinia publiczna stoi za Putinem, a to jest zasługa takich ludzi jak Dugin i denatka Duginówna” – mówił gość MN.

Celem była Daria Dugin?

“Warto podkreślić, że Daria Dugin nie była tylko córką Dugina, ale odgrywała swoją rolę i to bardzo szkodliwą, w podżeganiu do agresji, do ekspansji, mordowania i ludobójstwa. Krytykowała również Szojgu, więc nie można wykluczyć, że ona sama była celem. Jest dla mnie rzeczą oczywistą, że za tym aktem stoją Rosjanie. Trudno powiedzieć, jakie były przyczyny tego działania” – komentował Repetowicz.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dariusz Matecki, Solidarna Polska

Dariusz Matecki, Solidarna Polska / Fot. YouTube

Zobacz także: USA: Zaatakowano kolejne centrum pomocy dla kobiet i dzieci

Usunięcie kanału wRealu24

“Oceniam to skrajnie negatywnie, tak samo oceniałem usunięcie kont w mediach społecznościowych na facebooku kont Konfederacji, czy Janusza Korwin – Mikkego. Nie zgadzam się w większości z panem Korwinem, nie zgadzam się w bardzo wielu kwestiach z Konfederacją i Marcinem Rolą, ale uważam, że w mediach społecznościowych powinna być wolność słowa. Wszyscy powinni mieć wolność słowa. Od lat odbiera się tę wolność, likwiduje im się profile, będące głównym źródłem odbioru. Marcin Rola publikował bardzo wiele rzeczy, które dla mnie wydają się nie tyle kontrowersyjne – jeśli ktoś publikuje tezy, że nowotwór można wyleczyć witaminą C, czy tego typu głupoty pseudolekarzy, którzy występowali na tym kanale to nie jest coś, co ja pochwalam. Wręcz potępiam. Czy takie treści powinny być usuwane czy nie, to jest otwarte pytanie. Powinna być możliwość odwołania się do organu, który stwierdziłby, czy te treści naruszają prawo” – komentował Matecki.

Granica wolności słowa

“Granica zawsze jest tam, gdzie dane słowo narusza dobra osobiste i narusza prawo. Jeśli zarzucamy komuś coś, czego nie zrobił to nie możemy mówić wtedy o wolności słowa. Jeśli mieliśmy w całym kraju w obronie TVN, chociaż ustawa nie dotyczyła bezpośrednio TVN, ale wszystkich podmiotów funkcjonujących na polskim rynku, to dzisiaj te same osoby, krzycząc wówczas o wolnych mediach, powinny protestować w obronie wRealu24. To jest skrajnie inny przekaz, ale też przekaz telewizyjny. Usunięto całą stację jednym klikiem” – dodawał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Flickr

Kolno to miasto w województwie podlaskim, w powiecie kolneńskim, położone na Wysoczyźnie Kolneńskiej na Mazowszu. Remontujący drogę robotnicy znaleźli tam dwie miny z okresu II wojny światowej.

Na obszarze skrzyżowania ulic Konstytucji 3 Maja i Sobieskiego operator koparki wydobył z gleby niewypały. Saperzy wyznaczyli strefę bezpieczeństwa na 600 metrów. Objęła ona teren zarówno miejski, jak i wiejski.

Saperzy

W związku z pracą funkcjonariuszy nad zabezpieczeniem niewybuchów ze swoich miejsc zamieszkania wybyć miało ponad 1,7 tys. osób. Od rana (7:00) mogli czekać w szkołach i hali sportowej do końca operacji, która zaplanowana została na godzinę 9:00. Mieszkańcy zostali poinformowani o tym dzień wcześniej.

Z powyższych powodów utrudnień na drogach mogli się spodziewać kierowcy. Wstrzymany został ruch na ulicy Konstytucji 3 Maja, będącej odcinkiem drogi wojewódzkiej do Stawisk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Prezydent Duda w Kijowie

Prezydent Duda w Kijowie / Fot. Twitter

Na zaproszenie prezydenta Zełenskiego do Ukrainy przybył Andrzej Duda. Kancelaria prezydenta III RP nie poinformowała o programie, miejscu i czasie trwania wizyty polskiego przywódcy na wschodzie, uzasadniając to względami bezpieczeństwa.

Paweł Szrot, szef gabinetu prezydenta, poinformował:

Jego wizyta obejmuje spotkanie z panem prezydentem, rozmowy na temat wsparcia Ukrainy w sensie militarnym – dostaw sprzętu, potrzebnego temu krajowi do obrony przed agresją rosyjską, a także w sensie gospodarczym, humanitarnym i politycznym.

Dodał, że prezydent Polski pojechał na Ukrainę, by rozmawiać o tym, jakiej pomocy jeszcze Polska może udzielić i jak może przekonać inne kraje do udzielenia podobnego wsparcia.

Wizy dla Rosjan

Prezydenci Polski i Ukrainy mają rozmawiać w Kijowie także o pomyśle zakazu podróżowania po krajach należących do Unii Europejskiej dla Rosjan. Zełenski jest zwolennikiem tego pomysłu.

Prezydentowi zależy na zdecydowanych krokach restrykcyjnych, które byłyby wymierzone w Federację Rosyjską, które by również pozwoliły zrozumieć obywatelom, jak poważnej agresji dopuścił się ten kraj.

“Platforma Krymska”

Dokładnie rok temu, 23 sierpnia, miały miejsce obrady tzw. Platformy Krymskiej.

Ta platforma – przypominam – dotyczy formatu, w którym demokratyczne kraje świata popierają Ukrainę w zachowaniu jej integralności terytorialnej i uznanych przez społeczność międzynarodową granic.

Tymczasem jutro, 24 sierpnia, obchodzony jest Dzień Niepodległości Ukrainy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rmf24