Annalena Baerboeck / Fot. PAP/epa/Clemens Bilan. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Annalena Baerbock przybyła do Warszawy.
Orzekła, iż Niemcy poczuwają się do swojej odpowiedzialności historycznej bez ograniczeń.
O kwestii reparacji powiedziała, że jest zamknięta.
Niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock przybyła do Warszawy. Wypowiedziała się na temat noty dyplomatycznej w sprawie reparacji wojennych od Niemiec. Mianowicie rzekła:
Kwestia reparacji z punktu widzenia rządu federalnego jest kwestią zamkniętą.
“Odpowiedzialność”
Powiedziała, że Niemcy poczuwają się do swojej odpowiedzialności historycznej bez ograniczeń. Według jej słów zadaniem jej będzie przypominanie o cierpieniu, które Polsce zadały Niemcy. W sposób brutalny, z kampanią germanizacji, wyniszczeniem.
Pamięć o tym musimy przekazywać młodym ludziom w Niemczech. Szczególnie w Niemczech musimy zawsze o tym przypominać. I to jest część, nad którą możemy wspólnie pracować.
O kwestii reparacji powiedziała, że jest zamknięta.
Dobrą wiadomością jest to, że mamy wspólną przyszłość z naszą UE.
Paweł Jabłoński / Fot. PAP/Marcin Obara
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Paweł Jabłoński rozmawiał z Robertem Mazurkiem w Radiu RMF FM.
Wyznał, że nota dyplomatyczna podpisana przez ministra Raua jest skróconą wersją raportu.
Polityk oznajmił, że istnieje prawdopodobieństwo, iż ani on, ani jego dzieci, nie dożyją zakończenia sprawy reparacji.
Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński rozmawiał na temat reparacji wojennych od Niemiec z dziennikarzem Robertem Mazurkiem w Radiu RMF FM. Podpisana przez ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Raua nota dyplomatyczna jest tajna, ale Jabłoński wyznał, że jest skróconą wersją raportu Arkadiusza Mularczyka.
Ona zawiera podsumowanie strat wojennych, podsumowanie szacunków, wymienienie tego, za co nigdy Niemcy nie zadośćuczyniły i jest to zaproszenie do rozmów. My bardzo jasno o tym mówimy, że chcemy z Niemcami rozmawiać. Uważamy, że Niemcy są państwem kierującym się zasadą praworządności. Zasada praworządności mówi, że jeśli wyrządziło się komuś szkodę, to należy za nią zapłacić.
“Takie sprawy trwają dekady”
Polityk oznajmił, że istnieje prawdopodobieństwo, iż ani on, ani jego dzieci, nie dożyją zakończenia tej sprawy.
Prawdopodobnie będzie tak, że ani pan, ani ja, ani prawdopodobnie również nasze dzieci nie dożyją zakończenia tej sprawy. Takie sprawy trwają dekady.
Powiedział, że kilka lat temu Niemcy finansowały w Belgii utrzymywanie różnych systemów infrastruktury, np. oświetlenia autostrad w nocy, i miało to związek z reparacjami wojennymi.
Prezydenci dziewięciu krajów członkowskich NATO z Europy Środkowo-Wschodniej wydali wspólne oświadczenie, w którym poparli aspiracje Ukrainy do członkostwa w Sojuszu Północnoatlantyckim i po raz kolejny potępili rosyjską agresję. Wśród sygnatariuszy jest ośmiu przywódców państw, którzy odwiedzili Ukrainę po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji.
Nie uznajemy i nigdy nie uznamy prób Rosji aneksji jakiegokolwiek terytorium Ukrainy. Stanowczo stoimy za decyzją szczytu NATO w Bukareszcie w 2008 roku dotyczącą przyszłego członkostwa Ukrainy.
Wsparcie wojskowe
Zaapelowano także o zwiększenie pomocy militarnej dla Ukrainy.
Zachęcamy wszystkich sojuszników do znacznego zwiększenia pomocy wojskowej dla Ukrainy. Wszyscy, którzy popełniają zbrodnie agresji, muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności i postawieni przed sądem.
Dokument podpisali: prezydent Czech Miloš Zeman, prezydent Estonii Alar Karis, prezydent Łotwy Egils Levits, prezydent Litwy Gitanas Nausėda, prezydent Macedonii Północnej Stewo Pendarowski, prezydent Czarnogóry Milo Đukanović, prezydent Polski Andrzej Duda,prezydent Rumunii Klaus Johannis oraz prezydent Słowacji Zuzana Čaputová.
Pojawiły się doniesienia o zmierzającym w stronę frontu rosyjskim pociągu z bronią jądrową na pokładzie.
NATO ze swojej strony wedle pojawiających się informacji ostrzegło swoje państwa członkowskie, że okręt podwodny Biełgorod opuścił bazę poza kołem podbiegunowym.
Biełgorod to największy na świecie okręt podwodny, zwodowany dopiero w lipcu tego roku po 30 latach budowy.
Źródła wywiadowcze NATO mówią o dążeniu prezydenta Rosji Władimira Putina do eskalacji napięcia w związku z ciężkimi porażkami rosyjskiego wojska na Ukrainie. Według doniesień, może on planować podjęcie kilku prób z bronią jądrową. Na Ukrainę wysłano wedle pojawiających się informacji pociąg wojskowy należący do resortu odpowiedzialnego za zarządzanie arsenałem nuklearnym Rosji, a w morze wypłynął okręt podwodny Biełgorod, który ma możliwość przenoszenia niszczycielskich atomowych dronów “Posejdon”.
Russia’s Nuclear train seen heading towards #Ukraine‘s front line. The train seen, is carrying nuclear military equipment belonging to the 12th GUMO of the Russian Defence dept. A secretive unit that is responsible for nuclear munitions. #Russia#nucleartrainpic.twitter.com/RIFpHBynsh
Na powyższym nagraniu widać wedle pojawiających się informacji rosyjski pociąg zmierzający w stronę frontu, z bronią jądrową na pokładzie. Niezależny analityk Konrad Muzyka napisał, że może to być forma zasygnalizowania Zachodowi, że Moskwa eskaluje konflikt. Ponadto rosyjskie siły RVSN (nuklearne) zwykle intensywnie ćwiczą jesienią.
Rosja może przeprowadzić w październiku ćwiczenie odstraszania strategicznego GROM, więc ten pociąg może być oznaką przygotowań.
Biełgorod
NATO ze swojej strony podobno ostrzegło swoje państwa członkowskie, że okręt podwodny Biełgorod opuścił bazę poza kołem podbiegunowym. Biełgorod to największy na świecie okręt podwodny, zwodowany dopiero w lipcu tego roku po 30 latach budowy. Rosja twierdzi, że jest w stanie przenosić podwodne drony nuklearne “Posejdon”, które, jak twierdzi, mogą wywołać ogromne fale “nuklearnych tsunami” i mogą zalać przybrzeżne miasta, czyniąc je niezamieszkałymi przez dziesięciolecia.
Wywiad NATO uważa, że okręt podwodny pozostaje na wodach arktycznych i może być w drodze na Morze Karskie u wybrzeży rosyjskiego archipelagu Nowa Ziemia, aby przeprowadzić serię tajnych testów.
Sto lat temu, 4 października 1922 roku urodziła się Joanna Beretta Molla. Włoszka była lekarką (m.in. otworzyła klinikę medyczną), należała do Akcji Katolickiej. W wieku 33 lat wyszła za mąż za Piotra Mollę. Około roku później urodziła syna Pierluigiego, w roku następnym córkę Mariolinę, a w lipcu 1959 roku córkę Laurettę.
Dziś 100. rocznica urodzin św. Joanny Beretty Molli – patronki naszego środowiska, osób zaangażowanych w @CentrumZycia oraz naszych Przyjaciół.
We wrześniu 1961 roku, pod koniec drugiego miesiąca ciąży, w jej macicy rozwinął się włókniak (jest to nowotwór). Radzono jej zamordować własne dziecko, czego oczywiście nie posłuchała. Dzięki temu w Wielką Sobotę na świat przyszła jej kolejna córka Joanna Emanuela. Około tygodnia później Joanna Beretta Molla narodziła się dla Nieba.
Święta
Portal Brewiarz.pl pisze:
Św. Jan Paweł II beatyfikował Joannę podczas Światowego Roku Rodziny 24 kwietnia 1994 r., a kanonizował ją dziesięć lat później – 16 maja 2004 r. Na uroczystej Mszy św. byli obecni m.in. mąż Joanny i najmłodsza córka – Joanna Emanuela. Relikwie św. Joanny Molla znajdują się w wielu kościołach na całym świecie. W Polsce są też w wielu parafiach, bo święta ta cieszy się u nas dużym kultem.
Robert Winnicki / Fot. PAP/Albert Zawada. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Według prezesa Ruchu Narodowego Polsce należą się reparacje wojenne od Niemiec.
Twierdzi, że partia rządząca wciąż nie przedstawiła sposobu ich “wymuszenia”.
Ocenia, iż w związku z tym, uważa podpisanie noty dyplomatycznej w sprawie reparacji za “igrzyska dla ludu”.
Według prezesa Ruchu Narodowego Polsce należą się reparacje wojenne od Niemiec, ale partia rządząca wciąż nie przedstawiła sposobu ich “wymuszenia”. Twierdzi, że podpisanie noty dyplomatycznej przez ministra spraw zagranicznych to “igrzyska dla ludu”.
Gdy nie ma chleba, nie ma węgla, prąd drożeje, gaz drożeje, w związku z tym zamiast chleba, węgla, gazu i taniego prądu, to są igrzyska dla ludu.
Zbigniew Rau podpisał bowiem dokument, jakiego tematem jest prawna oraz materialna regulacja kwestii następstw agresji i okupacji niemieckiej.
“Nie przedstawiono ścieżki wymuszenia reparacji”
Robert Winnicki oznajmił:
Prawo i Sprawiedliwość nie przedstawiło przez te wszystkie lata żadnego modelu, żadnej ścieżki, jak chce na Niemcach wymusić te reparacje. [J]est to kwestia siły politycznej, jaką trzeba zaprezentować, żeby zmusić państwo, które przez 70 lat z okładem tych reparacji nie płaciło.
Polityk dodał, że skoro Konfederacja nie widzi od siedmiu lat rządów PiS-u żadnej ścieżki dojścia do uzyskania owych reparacji, oceniają to działanie jako igrzyska.
Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej opracowało projekt nowelizacji ustawy o zatrudnianiu cudzoziemców. Wedle “Konfederacji Lewiatan” nowelizacja owa uczyni sprawniejszym wydawanie dokumentów legalizujących pracę obcokrajowców. Projekt ma “zmniejszyć bariery administracyjne i formalności dotyczące zatrudniania cudzoziemców, jak również przeciwdziałać nadużyciom cudzoziemców oraz zaniżaniu standardów na rynku pracy”.
Oznajmiono, iż “każdy krok w kierunku uporządkowania, uproszczenia procedur legalizacji zatrudnienia cudzoziemców jest niezwykle ważny z perspektywy sytuacji na rynku pracy”.
Zmiany
Wspomniana organizacja pozarządowa oceniła pozytywnie pełną elektronizację procedur dostępu obcokrajowców do polskiego rynku pracy.
Nie będzie potrzebne uzyskanie opinii starosty (tzw. test rynku pracy), co pozwoli skrócić czas oczekiwania na zezwolenie na pracę o co najmniej 14 dni.
“Konfederacja Lewiatan” pochwaliła także usprawnienie procedur w przypadku kontynuacji pracy cudzoziemca u tego samego pracodawcy. Nadia Kurtiewa powiedziała:
Mimo rezygnacji z opcji przedłużenia zezwolenia na pracę, ustawodawca przewidział niemalże automatyczne wydanie kolejnego zezwolenia pod warunkiem spełnienia obowiązków w zakresie ubezpieczeń społecznych i prawa podatkowego.
Dodała, że niektóre propozycje projektu mogą powodować dodatkowe wyzwania i koszty dla pracodawców. Chodzi o wprowadzenie dorocznego limitu zatrudnienia obcokrajowców, jaki miałby być określany przez Radę ministrów.
Kryteria oraz ramy czasowe ustalenia limitów w przypadku poszczególnych firm pozostają niejasne, natomiast skutkować będą odmowną decyzją urzędu. Kłopotliwe będzie dla pracodawców również informowanie starosty o zakończeniu pracy cudzoziemca na podstawie oświadczenia.
Według organizacji w najbliższym czasie nastąpi wzrost zainteresowania pracodawców zatrudnianiem obcokrajowców.
Marzena Paczuska-Tętnik. prezydent Andrzej Duda i Hanan Karp / Fot. Twitter
Prezydent Duda powołał do KRRiT Hannę Karp i Marzenę Paczuską-Tętnik.
Wcześniej Sejm wybrał dwójkę kandydatów PiS: Maciej Świrskiego i Agnieszkę Glapiak. Natomiast Senat wybrał medioznawcę prof. Tadeusza Kowalskiego, wskazanego przez senatorów KO.
W poprzednim składzie KRRiT byli przewodniczący Witold Kołodziejski, Elżbieta Więcławska-Sauk (oboje wybrani przez Sejm), Teresa Bochwic (wybrana przez Senat), Janusz Kawecki i Andrzej Sabatowski (nominowani przez prezydenta).
Prezydent Andrzej Duda powołał wczoraj do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji dwie osoby – dr hab. Hannę Karp oraz Marzenę Paczuską–Tętnik. Kim są nowe członkinie KRRiT?
Kim jest Hanna Karp?
Hanna Karp jest z wykształcenia teologiem w zakresie religioznawstwa, jak również medioznawcą. Wśród tematów, jakie poruszała, były fałszywe religie i sekty, w tym tzw. new age i scjentologia. Napisała książki “Quo vadis Nowa Ero? New Age w Polsce”, “Cuda na sprzedaż. Oblicza polskiej transformacji”. Jej teksty pojawiły się w magazynie “Egzorcysta” oraz książce “Ezoteryzm, okultyzm, satanizm w Polsce”. Udzielała się na konferencji “Prawda o Smoleńsku dzisiaj. Manipulacja faktami o katastrofie smoleńskiej w mass mediach”. Pisała też dla “Sieci”.
Pani Hanna wydała ekspertyzę dla Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie relacji TVN24 z wydarzeń w Sejmie w grudniu 2016 roku. KRRiT nałożyła na podstawie analizy pani Harp karę na stację TVN24, wynoszącą prawie 1,5 mln zł.
Kim jest Marzena Paczuska-Tętnik?
Marzena Paczuska-Tętnik ma doświadczenie, jeśli chodzi o TVP. Przez wiele lat pracowała jako wydawca Wiadomości, i obejmowała różne stanowiska. Współtworzyła kanał TVP ABC. Była członkinią zarządu TVP S.A. w latach 2019–2020.
Kontrowersje wywołał jej wulgarny wpis na temat depresji. Zwróciła uwagę na fakt, iż “Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy” ma charakter sekciarski.
KRRiT
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji składa się z pięciu członków powoływanych na 6-letnią kadencję – dwóch wyznacza prezydent RP, dwóch Sejm i jednego Senat. Wcześniej Sejm wybrał dwójkę kandydatów PiS: Maciej Świrskiego i Agnieszkę Glapiak. Natomiast Senat wybrał medioznawcę prof. Tadeusza Kowalskiego, wskazanego przez senatorów KO.
W poprzednim składzie KRRiT byli przewodniczący Witold Kołodziejski, Elżbieta Więcławska-Sauk (oboje wybrani przez Sejm), Teresa Bochwic (wybrana przez Senat), Janusz Kawecki i Andrzej Sabatowski (nominowani przez prezydenta).
“Lubelskie pomaga Ukrainie – nauka języka polskiego” to rządowy program nauki języka polskiego dla dorosłych Ukraińców. Kursy są prowadzone grupowo, maksymalnie po dwanaście osób, przy czym z przyczyn oczywistych korzystają z nich głównie kobiety.
Szkolenie w sumie trwa 60 godzin lekcyjnych, rozłożonych na 5-8 tygodni. Lekcje odbywają się stacjonarnie lub zdalnie, 2-3 spotkania w tygodniu po 4 godziny. Na koniec uczniów czeka egzamin wewnętrzny, a po nim otrzymanie zaświadczeń.
77% posiada wyższe wykształcenie
W Lublinie prowadzone są zajęcia dla 18 grup, ogółem 211 osób, w tym 17 mężczyzn i 194 kobiet. 77% ma wyższe wykształcenie, większa część ma 31-50 lat. Najstarsza uczennica ma lat 74.
Urząd Marszałkowski w Lublinie podaje, że od 10 czerwca wpłynęło ok. 1500 podań. Wciąż istnieje możliwość zgłoszenia się do projektu.
Minął miesiąc od zaprezentowania szczegółowego raportu o stratach wojennych Polski dokonanych przez Niemcy w czasie II wojny światowej. Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau podpisał notę dyplomatyczną. Tematem dokumentu jest prawna oraz materialna regulacja kwestii następstw agresji i okupacji niemieckiej.
Takie uregulowanie pozwoli oprzeć relacje polsko-niemieckie na sprawiedliwości i prawdzie i doprowadzi do zamknięcia bolesnych rozdziałów przeszłości.
Polityk orzekł, iż nie chce tylko wypłacenia odszkodowania, ale również działania ze strony państwa niemieckiego na rzecz upamiętnienia polskich ofiar wojny. Chodzi także o oddanie zagrabionych dzieł sztuki.
Czy sprawa ta została rozwiązana na arenie międzynarodowej?
Wiceminister sprawiedliwości dr Marcin Romanowski, powołując się na artykuł trzeci do czwartej Konwencji Haskiej, powiedział, że Niemcy, jako następca prawny III Rzeszy, mają obowiązek wypłacenia Polsce należnych reparacji.
W przypadku naruszenia prawa humanitarnego, w związku z toczeniem wojny przez dane państwo, to państwo musi ponieść za to odpowiedzialność, również odpowiedzialność majątkową.