Adam Abramowicz

Adam Abramowicz / Fot: PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, wypowiedział się w Radia Maryja na temat rządowego projektu ustawy o zamrożeniu cen prądu.

Założenia mówią, że trzeba oszczędzać. Cena maksymalna będzie zastosowana do 90 proc. zużycia energii liczonej od 1 grudnia 2020 roku do 31 grudnia 2021 roku i tu jest problem. Ten okres nie może być użyty do porównania, ponieważ to był okres lockdownu. Niektóre restauracje nie pracowały od grudnia do końca czerwca. To pół roku wyjęte z działalności i z zużycia energii (…). To trzeba zmienić.

Niewielkie przedsiębiorstwa rodzinne od kilku miesięcy otrzymują pięć razy większe rachunki za energię elektryczną, aniżeli przedtem.

Wcześniej mała piekarnia czy cukiernia płaciła 20 tys. zł miesięcznie. Teraz przychodzi jej zapłacić 100 tys. złotych. To wzbudza niepokój i przerażenie wśród pracowników i ich rodzin o to, co będzie, bo taka firma musiałaby podnieść ceny swoich produktów. Wiadomo, że przy tak dużych wzrostach cen nie mogłaby znaleźć nabywców, tym bardziej że mamy konkurencje wśród dużych sieci i korporacji, a one akurat mogą sobie finansować podwyżki z innych źródeł.

1 sierpnia, nawet 1 września

Od 1 grudnia 2022 roku maksymalna cena prądu dla podmiotów wrażliwych oraz mikro, małych i średnich firm ma wynieść 785 zł za MWh. Adam Abramowicz uważa, że projekt ustawy wymaga korekty.

Ograniczenie w cenach energii ma być wprowadzone od 1 grudnia, ale przecież firmy już dostają od sierpnia wysokie rachunki, więc skąd mają wziąć 60 tys. czy 80 tys. miesięcznie dodatkowych opłat mnożąc od sierpnia do grudnia?

Twierdzi, że okres należy przesunąć od 1 sierpnia, lub nawet od 1 września. Nie wiadomo, czy ceny nie będą rosnąć.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Agencja Żydowska, Jerozolima

Agencja Żydowska / fot. Wikimedia Commons

Jerusalem Post donosi, że rząd Izraela zatwierdził propozycję ułatwienia imigracji Rosjan żydowskiego pochodzenia do Izraela, wśród największej fali rosyjskiej emigracji od dwóch dekad. Wśród programów przewidzianych w tej propozycji było stworzenie tymczasowych obozów w Azerbejdżanie i Finlandii dla rosyjskich Żydów chcących przenieść się do Izraela. Obozy zostałyby założone przez Agencję Żydowską, syjonistyczną międzynarodową organizację non-profit, która współpracuje z rządem Izraela, aby pomóc Żydom z całego świata w przesiedleniu się do Izraela.

Niewiele szczegółów na temat obozów w Azerbejdżanie było dostępnych. Ambasada Izraela w Baku powiedziała Eurasianet, że nie ma informacji na temat otwarcia obozów w Azerbejdżanie i że Agencja Żydowska będzie odpowiedzialna za tę kwestię. Biuro Agencji Żydowskiej w Baku odmówiło komentarza dla Eurasianet. Lokalne media niewiele informowały o tej sprawie, choć prorządowa strona AzerNews podała informację na ten temat, opierając się wyłącznie na raporcie Jerusalem Post.

Rosjanie w Azerbejdżanie

Podczas gdy Rosjanie uciekają setkami tysięcy od początku wojny w lutym, Azerbejdżan przyjął ich stosunkowo niewielu. Wielu z tych, którzy przybyli do Azerbejdżanu to etniczni Azerowie, choć nie ma oficjalnych statystyk.

Od stycznia do sierpnia około 263 000 osób przybyło do Azerbejdżanu z Rosji, co stanowi 70% wzrostu w stosunku do roku poprzedniego. Nie podano, ilu z nich wyjechało. Dla porównania, od stycznia do września do Armenii wjechało około 780 tys. Rosjan, a od marca do sierpnia do Gruzji 800 tys. Ogłoszenie mobilizacji pod koniec września pobudziło nową falę emigrantów z Rosji.

Rząd rosyjski dążył do zamknięcia działalności Agencji Żydowskiej w Rosji; pozew Ministerstwa Sprawiedliwości w tej sprawie jest obecnie w sądzie. Szef Agencji Żydowskiej powiedział, że w związku z dużym napływem imigrantów z Rosji w Izraelu brakuje pokoi hotelowych, dlatego agencja może ponownie otworzyć centra absorpcyjne w Izraelu, których celem jest aklimatyzacja i integracja nowych imigrantów.

Azerbejdżan od dawna ma ciepłe, szeroko zakrojone relacje z Izraelem. Kupił od Izraela część swojej najbardziej zaawansowanej broni, w tym drony Harop. Izraelskie firmy były również wśród faworytów do kontraktów na odbudowę terytoriów w Karabachu, które Azerbejdżan pozyskał na wojnie z Armenią w 2020 roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

The Moscow Times

Zakłady Azotowe "Puławy" S.A.

Zakłady Azotowe "Puławy" S.A. / Fot. Wikimedia Commons

  • Grupa Azoty odnotowała w 2021 roku 85 mln zysku za I kwartał. W tym roku za I kwartał było to 882 miliony. Obrót wzrósł o ok. 100%.
  • Mimo to, prawie dwa miesiące temu, zdecydowano wstrzymać część produkcji.
  • W środę 12 października zdecydowano wznowić produkcję nawozów.
  • Zobacz też: NATO rozpoczyna ćwiczenia nuklearne Steadfast Noon

Zarząd spółki Grupa Azoty Zakłady Azotowe “Puławy” S.A. (“Spółka”) poinformował prawie dwa miesiące temu, iż w związku z nadzwyczajnym i bezprecedensowym wzrostem cen gazu ziemnego podjął decyzję o czasowym zatrzymaniu pracy kolejnych instalacji i ograniczeniu produkcji.

Teraz, podobno z powodu zmiany warunków rynkowych, zarząd podjął decyzję o wznowieniu produkcji nawozów. Dziennik Wschodni pisze:

Najpewniej chodzi o spadek ceny gazu, która w sierpniu zaczęła szybko piąć się w górę, osiągając historyczny rekord ponad 330 euro za jedną megawatogodzinę. Dla porównania jeszcze w czerwcu było to około 80 euro. Dla puławskich Azotów zużywających miliard metrów sześciennych gazu rocznie, a więc jedną dwudziestą całego krajowego zapotrzebowania na ten surowiec, był to poważny problem.

Gwoli przypomnienia

Zarząd spółki wskazał, że ówczesna sytuacja na rynku gazu ziemnego, determinująca rentowność prowadzonej produkcji, była niezwykła, całkowicie niezależna od spółki, i nie było można jej przewidzieć. Tymczasem PGNiG ponoć twierdziło, że proponowano kontrakty długoterminowe, gdy cena była niższa, lecz wówczas Grupa Azoty nie chciała dokonywać zakupów.

Grupa Azoty odnotowała w 2021 roku 85 mln zysku za I kwartał. W tym roku za I kwartał było to 882 miliony. Obrót wzrósł o ok. 100%. Przychody ze sprzedaży wyniosły ponad 6,8 mld zł. W analogicznym okresie 2021 roku było to ponad 3 mld 361 mln zł. Przedsiębiorstwo zaangażowało się w pomoc dla ukraińskich uchodźców. Spółki należące do Grupy Azoty przekazały milion złotych na ten cel, zapewniły miejsca noclegowe, uruchomiły zbiórki krwi, zbiórki potrzebnych darów oraz transport.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dziennik Wschodni, Info Strefa, Twitter

Witold Stoch

Witold Stoch / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Lider Konfederacji w Łodzi Tomasz Grabarczyk przedstawił na Twitterze kolejny projekt partii autorstwa Witolda Stocha. Jego nazwa brzmi “Drewno opałowe bez VAT”. Konfederacja proponuje zmniejszenie podwyższonej przez partię rządzącą stawki VAT na drewno opałowe z 23% do zera. Grabarczyk napisał, że apelują o to przedstawiciele branży drzewnej.

Kolejny projekt [Konfederacji] autorstwa [Witolda Stocha] – “Drewno opałowe bez VAT”. Proponujemy zmniejszenie podwyższonej przez PiS stawki VAT na drewno opałowe z 23% do 0%. O to apelują przedstawiciele branży drzewnej, która umiera na naszych oczach.

Projekt ustawy

Zmiana dotyczy ustawy o podatku od towarów i usług, i brzmi:

W okresie od dnia 1 listopada 2022 r. do dnia 31 grudnia 2042 r. dla drewna opałowego (CN 4401 11 00 albo 4401 12 00) stawka podatku wynosi 0%.

Ustawa miałaby wejść w życie po upływie czternastu dni od dnia jej ogłoszenia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter

Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg

Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg / Fot. PAP/EPA/STEPHANIE LECOCQ. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział we wtorek dziennikarzom:

To rutynowy trening, który odbywa się co roku, aby utrzymać nasz odstraszacz w bezpiecznym, pewnym i skutecznym stanie. – powiedział we wtorek dziennikarzom sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

Ćwiczenia, znane jako Steadfast Noon (Niezłomne Południe), odbędą się w przyszłym tygodniu. Zazwyczaj gromadzą dziesiątki samolotów z krajów członkowskich i ćwiczą misję uderzenia nuklearnego.

Prezydent USA ostrzegł ponoć w zeszłym tygodniu, że Rosja i Zachód stoją w obliczu większego zagrożenia nuklearną zagładą niż kiedykolwiek od czasu kryzysu kubańskiego 40 lat temu. Prezydent Putin ostrzegł, że Rosja użyje “wszystkich dostępnych środków”, aby “bronić swoich mieszkańców i terytorium”.

Zapytany, czy 30 członków NATO dyskutowało o tym, że ćwiczenia Steadfast Noon mogą spowodować błędną kalkulację wśród podwyższonych napięć z Rosją, Stoltenberg odparł:

Teraz jest właściwy czas, by być stanowczym i jasno powiedzieć, że NATO jest po to, by chronić i bronić wszystkich sojuszników. I to są ćwiczenia zaplanowane od dawna, właściwie zaplanowane jeszcze przed inwazją na Ukrainę.

Sekretarz generalny dodał, że byłoby to wysłanie “bardzo złego sygnału”, gdyby NATO odwołało ćwiczenia nuklearne z powodu kryzysu na Ukrainie.

Musimy zrozumieć, że stanowcze, przewidywalne zachowanie NATO – nasza siła militarna – jest najlepszym sposobem zapobiegania eskalacji. Jesteśmy tam, aby zachować pokój, zapobiec eskalacji i zapobiec jakiemukolwiek atakowi na kraje sprzymierzone z NATO.

Gotowość NATO do obrony przed każdym atakiem odstrasza zagrożenia nuklearne, powiedział Stoltenberg.

To było ważne przed inwazją na Ukrainę, stało się jeszcze ważniejsze po, nie tylko w świetle retoryki nuklearnej ze strony prezydenta Putina i ze strony Rosji.

Warto przypomnieć, iż również obecna premier Wielkiej Brytanii, Mary Elizabeth Truss, ogłosiła swą gotowość do wywołania globalnej anihilacji.

Ukraina

Dziennikarz Sean Adl-Tabatabai pisze, że w ubiegłym tygodniu ukraiński prezydent Zełenski zażądał od NATO przeprowadzenia prewencyjnych uderzeń na Rosję, by powstrzymać użycie broni jądrowej. Po tym jak Moskwa oskarżyła go o próbę wywołania trzeciej wojny światowej, Zełenski wycofał się z tego oświadczenia, twierdząc, że zostało ono źle przetłumaczone i że naprawdę chciał powiedzieć o sankcjach prewencyjnych, a nie o “uderzeniach prewencyjnych”.

Sojusz ściśle monitoruje siły nuklearne Rosji i nie widział żadnych zmian w ich postawie, powiedział Stoltenberg. Media w ostatnich tygodniach wskazywały, że członkowie bloku mają problemy z wystarczająco szybkim pozyskaniem broni, ponieważ pomoc dla Ukrainy wyczerpuje ich zapasy. Na przykład armia niemiecka ma amunicję wystarczającą na zaledwie jeden lub dwa dni działań wojennych – podał w sobotę Business Insider.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

News Punch

Oprawa

Oprawa / Fot. Twitter

  • Mecz Szachtara Donieck z Realem Madryt miał miejsce w Warszawie.
  • Powodem jest wojna na Ukrainie.
  • Gdy piłkarze weszli na boisko, trybuny zaprezentowały spektakularną i unikalną oprawę – na jednej połowie trybun widniała flaga Ukrainy, a na drugiej – Polski.
  • Zobacz też: Tajwański minister po wypowiedzi Muska: Koniec z Teslami

Ogromny pokaz solidarności był zaprezentowany przed wtorkowym meczem Szachtara Donieck z Realem Madryt, który odbył się w stolicy Polski z powodu trwającego konfliktu na Ukrainie. Ukraińska strona chwaliła “niesamowity widok” przed meczem, kiedy to ukraińskie i polskie flagi były pokazywane przez fanów trzymających kolorowe kartony, gdy drużyny ustawiały się w kolejce przed rozpoczęciem meczu.

Gdy piłkarze weszli na boisko, trybuny zaprezentowały spektakularną i unikalną oprawę – na jednej połowie trybun widniała flaga Ukrainy, a na drugiej – Polski. Połączenie obu flag na stadionie Legii Warszawa w Warszawie było symbolem wdzięczności za pomoc, jakiej Polacy udzielają Ukrainie w czasie inwazji rosyjskiej. Wojna na Ukrainie jest powodem, dla którego Szachtar nie może obecnie rozgrywać swoich meczów na terytorium kraju.

Niewiarygodny widok przed meczem Szachtara z Realem Madryt. Dziękujemy Ci, Polsko! Nie zapomnimy Waszego wsparcia w trudnym czasie dla naszego kraju.

Mecz

Szachtar objął prowadzenie na początku drugiej połowy, zanim Antonio Ruediger wyrównał wynik w 95. minucie. Po meczu trener Igor Jovićević pochwalił determinację swoich zawodników.

W tych trudnych czasach, przez które przechodziliśmy szczególnie w ciągu ostatnich 10 dni, wyjść dziś na boisko i pokazać ten poziom futbolu…

Dla Szachtara był to drugi mecz fazy grupowej Ligi Mistrzów, który odbył się w Warszawie. W ostatnim meczu fazy grupowej Donieck zagra z niemieckim zespołem RB Lipsk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Interia sport

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pxhere

  • Niemiecki polityk Wolfgang Schäuble powiedział, jak według niego można poradzić sobie z kryzysem.
  • Przepis to: noszenie swetra (może nawet dwóch), praca w soboty i rezygnacja z urlopu.
  • Chociaż w Niemczech istnieje niedobór pracowników, wielu Niemców pracuje już w pełnym wymiarze godzin, a mimo to stoi w obliczu bankructwa wraz z ryzykiem, że ich miejsca pracy mogą wkrótce zniknąć.
  • Zobacz też: Tajwański minister po wypowiedzi Muska: Koniec z Teslami

Kolejny niemiecki polityk wzywa naród do wyrzeczeń i przygotowania się na utratę dobrobytu. Tym razem Wolfgang Schäuble (CDU), minister finansów Niemiec przez osiem lat za rządów kanclerz Merkel i były przewodniczący niemieckiego Bundestagu, wzywa Niemców, by włożyli więcej wysiłku i mniej narzekali.

W odniesieniu do niedoboru energii, który tej zimy może sparaliżować niemiecki przemysł i grozi Niemcom zimnymi domami, powiedział:

Wtedy wystarczy założyć sweter, a może nawet drugi sweter. Nie należy z tego powodu jęczeć, ale trzeba to rozpoznać: Wiele rzeczy nie jest oczywistych.

Ponadto Niemcy powinni według niego przygotować się na przerwy w dostawie prądu, ze świecami, zapałkami i latarkami.

Innym trzeba też powiedzieć: W czasie potrzeby nie można wybrać się na wakacyjną wycieczkę. Niebezpieczeństwo, które widzę, polega na tym, że wierzymy, iż państwo jest czymś, co jedynie musi dostarczać coraz więcej swoim obywatelom.

Dodał, że państwo nie jest supermarketem, a mieszkańcy nie są łowcami okazji. Krytycy wskazali, że to pod rządami jego partii, CDU, Niemcy prowadziły tanią politykę energetyczną, która doprowadziła naród do uzależnienia od rosyjskiego gazu.

Praca i dobrobyt

Schäuble krytykował też, że Niemcy chcą pracować mniej, głównie na pół etatu i nigdy w soboty.

To nie będzie działać. Bo wszędzie brakuje pracowników! Moje doświadczenie jest takie: Zawsze zabawa – to nie jest spełnienie życiowe.

Chociaż w Niemczech istnieje niedobór pracowników, wielu Niemców pracuje już w pełnym wymiarze godzin, a mimo to stoi w obliczu bankructwa wraz z szansą, że ich miejsca pracy mogą wkrótce zniknąć. W ubiegłym tygodniu były minister spraw wewnętrznych Niemiec Gerhart Baum (FDP) wezwał młodych ludzi do dostosowania się do kryzysu gospodarczego.

Chciałbym was prosić, byście jeszcze trochę się dostosowali, zmienili swój styl życia, zmniejszyli swoje oczekiwania co do dobrobytu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMX News

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Szwecja przeprowadziła śledztwo w sprawie wybuchu rurociągu Nord Stream.
  • Odmawia udostępnienia Rosji wstępnych wyników, twierdząc, że informacje te są “poufne”.
  • W wyniku śledztwa stwierdzono, że wybuchy były aktem sabotażu.
  • Zobacz też: Wyciek z rurociągu “Przyjaźń”. PERN podaję nowe fakty

Szwecja odmawia udostępnienia Rosji wstępnych wyników oficjalnego śledztwa w sprawie eksplozji rurociągu Nord Stream, twierdząc, że informacje te są “poufne”. Premier Magdalena Andersson powiedziała, że wynik śledztwa w sprawie tego, co poważnie uszkodziło gazociągi Nord Stream 1 i 2 pod koniec września, nie zostanie ujawniony Moskwie.

W Szwecji nasze wstępne dochodzenia są poufne i to oczywiście dotyczy także tego przypadku.

W wyniku śledztwa stwierdzono, że wybuchy były aktem sabotażu, choć sprawca nie został wskazany. Powiedziano, że Rosja ma prawo do przeprowadzenia własnego śledztwa w sprawie incydentu, dodając, że Szwecja usunęła blokady z tego obszaru.

Szwedzka strefa ekonomiczna nie jest terytorium, którym Szwecja rozporządza.

Prezydent Putin, który oskarżył Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię o dokonanie “aktu międzynarodowego terroryzmu” w celu wycelowania w rurociągi, zareagował na odmowę Szwecji dostępu do śledztwa:

Wszyscy dobrze wiemy, kto jest ostatecznym beneficjentem tej zbrodni.

USA i Wielka Brytania?

Były doradca Pentagonu Douglas Macgregor powiedział, że najbardziej prawdopodobnymi winowajcami stojącymi za wybuchami rurociągu Nord Stream są Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. Zarówno Biden, jak i podsekretarz stanu ds. politycznych Victoria Nuland zapewniali, że Nord Stream 2 nie będzie mógł działać, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę.

Po ataku sekretarz stanu USA Antony Blinken z zadowoleniem przyjął rozwój wydarzeń jako “ogromną szansę” dla Europy, “aby raz na zawsze usunąć zależność od rosyjskiej energii.”

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Summit News

/ niezależna.pl

Sąd zajął się sprawą na wniosek belgijskiej muzułmanki, której aplikacji na staż pracodawca nie wziął pod uwagę, gdyż podczas rozmowy kwalifikacyjnej nosiła islamską chustę.

Kobieta uznała to za dyskryminację, natomiast firma tłumaczyła się polityką neutralności, wpisaną do jej regulaminu. Niedoszła stażystka skierowała sprawę do belgijskiego organu publicznego odpowiedzialnego za nadzór nad dyskryminacją, a następnie do sądu pracy w Brukseli. Europejski trybunał był ostatnią instancją w sprawie.

TSUE nie widzi nic złego w zakazie symboli religijnych

W wydanym dziś orzeczeniu trybunał w Luksemburgu stwierdził, że wewnętrzny regulamin przedsiębiorstwa, zakazujący noszenia w sposób widoczny symboli religijnych, filozoficznych lub duchowych, nie stanowi bezpośredniej dyskryminacji, o ile jest stosowany w sposób ogólny i nieselektywny, czyli wobec wszystkich pracowników. Regulamin firmy może zabraniać im wyrażania słowem, ubiorem lub w jakikolwiek inny sposób swych przekonań religijnych lub filozoficznych, jakiekolwiek by one były, pod warunkiem zachowania bezstronności we wprowadzaniu tej normy w życie.

Jednak to do sądu pracy należeć będzie sprawdzenie, czy przepis regulaminu nie jest dyskryminujący, na niekorzyść osób wyznających określoną religię lub ideologię, stwierdził Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Czytaj więcej: Nowe prawo handlowe. Ma pomóc polskim firmom w zagranicznej rywalizacji

Powołano pełnomocnika Unii Europejskiej ds. wolności religijnej

Nowym specjalnym pełnomocnikiem ds. wolności religii i przekonań poza granicami Unii Europejskiej został Włoch Mario Mauro. Komisja Europejska porozumiała się co do kandydatury tego 60-letniego chrześcijańskiego demokraty, byłego europarlamentarzysty i przewodniczącego niewielkiej partii Popolari per l’Italia. Jego poprzednik – Christos Stylianides sprawował swój urząd tylko cztery miesiące – od maja 2021, po czym we wrześniu tegoż roku został jednym z ministrów w rządzie Cypru.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

ekai.pl, dorzeczy.pl

Klasa w szkole.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pixabay

  • Wiceminister edukacji i nauki Marzena Machałek przedstawiła szczegóły projektu Branżowe Centra Umiejętności.
  • Wskazała, że przez lata szkolnictwo zawodowe zostało bardzo zaniedbane.
  • Zadaniem BCU będzie kształcenie, doskonalenie, nowe technologie, integrowanie z pracodawcami i wiele innych.
  • Dzięki temu, na rynek pracy m zostać wypuszczonych wielu fachowców, których obecnie brakuje.
  • Zobacz także: Ukraińska armia straciła dwa bombowce. Jeden z pilotów nie żyje

Po wielu latach zaniedbań, szkolnictwo zawodowe w naszym kraju otrzymuje większe szanse na promocję i rozwój. Coraz więcej uczniów podejmuje się nauki w technikach lub w szkołach branżowych.

Głównie wybierane jest technikum – ponad 39 proc., szkoły branżowe – prawie 17 procent

– poinformowała wiceminister edukacji.

Jak pokazuje rynek, pracodawcom brakuje młodych osób z odpowiednim wykształceniem technicznym. Obecnie fachowcy są bardzo łakomym celem różnych firm. Rząd wychodzi z propozycją nowego projektu – Branżowych Centrów Umiejętności, gdzie będą mogli dokształcać się zarówno uczniowie, nauczyciele, jak i osoby dorosłe. W trzy lata ma powstać 120 takich placówek.

Kształcenie, doskonalenie, nowe technologie, innowacje, współpraca z uczelniami, integrowanie pracodawców ze szkołami i z uczelniami, a także promowanie i nowoczesne doradztwo zawodowe

– wskazała Marzena Machałek.

Czytaj więcej: Porozumienie ws. dystrybucji węgla. Morawiecki: “Wszyscy pracujemy dla dobra mieszkańców”

Do kogo skierowany jest projekt Branżowe Centra Umiejętności?

Projekt został zapisany w Krajowym Planie Odbudowy. Środki na realizację wynoszące 1,4 mld zł będą pochodziły z Polskiego Funduszu Rozwoju. Nabór wniosków rozpocznie się 15 października.

Jest to konkurs skierowany głównie do pracodawców, do branż. W staraniu się o te wnioski pracodawców reprezentować mają organizacje pracodawców

– poinformowała wiceminister.

Marzena Machałek ogłosiła także konkurs na Zawodowca Roku. Formularz zgłoszeniowy dostępny jest na stronie ministerstwa edukacji.

Kandydata na tytuł zawodowca roku proponuje dyrektor szkoły czy dyrektor centrum kształcenia

– zaznaczyła.

Nabór wniosków do konkursu także rozpocznie się 15 października i potrwa do 30 listopada. Laureaci zostaną ogłoszeni w styczniu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl