Zaduszki Wołyńskie

Zaduszki Wołyńskie / Fot. Twitter

  • Na uczestników czeka program słowno-muzyczny oraz spotkanie z gośćmi.
  • Wśród nich będzie Stanisław Srokowski, Anna Lewak i Michał Siekierka.
  • Zaduszki Wołyńskie będą miały miejsce w budynku PAST-y (ul. Zielna 39, 4. piętro) o godz. 18:00.
  • Zobacz też: Polska ropa pomoże Niemcom tej zimy?

Stowarzyszenie “Wspólnota i Pamięć” organizuje Zaduszki Wołyńskie. Jest to pierwsza edycja wieczoru pamięci o ofiarach ukraińskiego ludobójstwa na Polakach na Wołyniu.

Zaduszki Wołyńskie

Na wydarzenie zaprasza również Młodzież Wszechpolska.

Wspólnie uczcijmy pamięć Polaków zamordowanych na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej przez ukraińskich szowinistów!

Na uczestników czeka program słowno-muzyczny oraz spotkanie z gośćmi, którymi będą m.in. kompozytor Krzesimir Dębski, pisarz i poeta Stanisław Srokowski, prezes Fundacji Polskiego Państwa Podziemnego Anna Lewak oraz wiceprezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów Michał Siekierka.

Oprawą muzyczną zajmie się Bartosz Madej – finalista programu “The Voice of Poland”.

Kiedy? Gdzie?

Zaduszki Wołyńskie będą miały miejsce we wtorek, 15 listopada, w budynku PAST-y w Warszawie (ul. Zielna 39, 4. piętro) o godz. 18:00. Całość potrwa trzy godziny.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter, Facebook

Marsz Niepodległości 2022

Marsz Niepodległości 2022 / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Wesprzyj zbiórkę na sfinansowanie kosztów Marszu Niepodległości 2022

Marsz Niepodległości rokrocznie odbywa się wyłącznie dzięki darczyńcom i zaangażowaniu wielu patriotów. Organizatorzy są w trakcie rozliczania kosztów tegorocznego wydarzenia. Trwa zbiórka, dzięki której uda się sfinansować te działania.

Marsz Niepodległości jest właśnie wielką machiną złożoną z zaangażowania setek tysięcy Polaków, której paliwem jest liczna obecność, wzajemna odpowiedzialność, gorące serca, wsparcie darczyńców, wolontariat setek ludzi w ramach straży porządkowej, pomocy informacyjnej, prawnej, logistycznej. Dzięki temu Polacy zwracają tego dnia na siebie uwagę całego świata, a żeby było to możliwe konieczna jest stała profesjonalizacja tego przedsięwzięcia.

W tym roku suma kosztów organizacji tego największego patriotycznego wydarzenia wyniosła ponad 250 000 zł. Każdy może dołożyć swoją cegiełkę do organizacji tej wielkiej manifestacji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Stepan Bandera

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Youtube

  • Profil na Twitterze WarNewsPL opublikował wpis ze zdjęciem przedstawicielki Sił Zbrojnych Ukrainy.
  • Jak widać po logotypie na mikrofonie (Rai Radio 1), udzieliła wywiadu włoskim dziennikarzom.
  • “Kibicuję [Ukrainie], lecz głośno mówię o tym, co mi przeszkadza” – napisał WarNewsPL.
  • Zobacz też: Patlewicz: Tak wygląda monetyzacja na niepoprawnych politycznie kanałach YT

Profil na Twitterze WarNewsPL zajmujący się bieżącymi informacjami dotyczącymi światowych konfliktów opublikował wpis ze zdjęciem przedstawicielki Sił Zbrojnych Ukrainy. Jak widać po logotypie na mikrofonie (Rai Radio 1), udzieliła wywiadu włoskim dziennikarzom.

Na jej kurtce, bądź – jak napisał WarNewsPL – mundurze, widać naszywkę z wizerunkiem Stepana Bandery, ukraińskiego zbrodniarza.

“Mnie to razi”

Włoscy dziennikarze przeprowadzili wywiad z przedstawicielką Sił Zbrojnych Ukrainy, a na jej mundurze znalazła się charakterystyczna naszywka z Stepanem Banderą. Mówicie co chcecie, mnie to razi

– napisał WarNewsPL, i dodał:

Kibicuję [Ukrainie], lecz głośno mówię o tym, co mi przeszkadza. Głęboko wierzę, że po wojnie uczciwie zamkniemy temat naszej przeszłości i zaczniemy budować braterską przyszłość.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter

Flaga LGBT

Flaga LGBT / Fot. Pxhere

12.000 zarejestrowanych gejów w PRL

Akcja trwała do 1987 roku (kartoteki uzupełniano do 1988 roku). W jej trakcie MO zarejestrowała 12.000 gejów w PRL. Gejów MO i SB obserwowała od połowy lat 60 XX wieku. Pretekstem do akcji Hiacynt był sanitaryzm, czyli przeciwdziałanie epidemii AIDS, kontrola środowiska o wiele bardziej kryminogennego od reszty społeczeństwa, walka z prostytucją i ochrona gejów przed przestępczością (miało to ułatwić ściganie kryminalistów gejów, którzy mordowali bądź okradali swoich kochanków). Realnie MO przeprowadziła akcje, by mieć materiały kompromitujące, które miały skłaniać gejów do współpracy z Milicją.

Rankiem 15 listopada 1985 milicjanci pojawili się w miejscach spotkań gejów, w melinach, na dworcach, w zakładach pracy, uczelniach i szkołach, w celu zatrzymania osób podejrzewanych o bycie homoseksualistami lub ludźmi mającymi kontakt ze środowiskiem gejów. Zatrzymanym zakładano „Karty homoseksualisty” i pobierano odciski. Niektórzy musieli podpisać oświadczenie o treści „Niniejszym oświadczam, że ja [imię i nazwisko] jestem homoseksualistą od urodzenia. Miałem w życiu wielu partnerów, wszystkich pełnoletnich. Nie jestem zainteresowany osobami nieletnimi”.

Ci, którzy ukrywali swój homoseksualizm, by nie ujawniono ich zaburzenia, podejmowali tajną współpracę z MO i donosili na innych homoseksualistów – w tym do opisywania ze szczegółami swojej i innych zachowań seksualnych.

Zobacz także: 35 lat temu powstał Ruch Polityki Realnej pierwsza partia Korwina

Jerzy Zawieyski – jeden z najbardziej znanych gejów w PRL

Jeden z najbardziej znanych gejów w PRL był Jerzy Zawieyski, któremu karierę zapewnili komuniści, by był ich bezwolnym narzędziem w niszczeniu Kościoła i polskiej kultury. Tę odrażającą postać opisała Joanna Siedlecka w „Biografiach odtajnionych” wydanych przez wydawnictwo Zysk.

Jerzy Zawieyski był liderem środowiska pseudo postsoborowych „postępowych” katolików (KIK, “Znaku”, “Więzi” i “Tygodnika Powszechnego”), prezesem Klubu Inteligencji Katolickiej, czołowym pisarzem “katolickim”, posiadaczem pamiątkowej tablicy w kościele świętego Marcina. Dziś w III RP kreowany jest na bohatera przez środowiska bliskie „Gazecie Wyborczej”.

Od 1956 roku, Żyd z pochodzenia, ochrzczony przez księdza Zieję, Jerzy Zawieyski był posłem Znaku w komunistycznym „sejmie” i członkiem Rady Państwa (co zapewniało mu ogromne pobory, luksusowe mieszkanie w Warszawie, posiadłość w Komorowie, samochód i wszelkie przywileje), wiceprezesem Związku Literatów, przyjacielem wielu komunistów.

Według informacji zawartych w pracy Joanny Siedleckiej gej Zawieyski dzięki władzy i pieniądzom, jakie miał z łaski komunistów, wykorzystywał seksualnie kleryków, młodych księży, literatów i aktorów. Za homoseksualny seks płacił pieniędzmi, wsparciem w rozwoju karier w Kościele i kulturze. Jerzy Zawieyski prócz setek przygodnych kochanków (w tym wielu kleryków i młodych księży), korzystania z usług męskich prostytutek, miał też przez wiele lat trzech stałych kochanków (w tym jednego księdza, który był jednocześnie jego spowiednikiem, dzięki czemu zapewniał sobie rozgrzeszenie pomimo chorobliwej nad aktywności homoseksualnej).

Demoralizował duchownych

Według Joanny Siedleckiej dla komunistycznej bezpieki pederasta demoralizujący duchownych i niezachowujący absolutnie żadnej dyskrecji był skarbem — Jerzy Zawieyski przez podsłuchiwany telefon zdradzał niefrasobliwie wszelkie tajemnice swoich znajomych, co narażało ich na represje. Dzięki zainstalowaniu podsłuchów na telefonie, w domu i podglądu (aparatu foto i kamery) w sypialni Jerzego Zawieyskiego, Służba Bezpieczeństwa zdobyła nagrania i zdjęcia z kopulacji i seks-rozmów, które posłużyły jako materiały kompromitujące — i umożliwiły SB zdobycie tajnych współpracowników wśród kleryków, duchownych, zakonników i homoseksualistów niezwiązanych z kościołem, oraz rozpracowanie środowisk homoseksualistów.

Raporty SB z obserwacji i podsłuchu Jerzego Zawieyskiego zawierają dokładne opisy setek przygodnych kontaktów seksualnych figuranta (osoby obserwowanej) z licznymi przygodnymi kochankami (często klerykami i młodymi księżmi) oraz stałe pożycie seksualne z wieloletnim kochankiem. Często Jerzy Zawieyski używał sobie na kilku różnych pederastach dziennie.

Według raportów SB, na których oparła swoją pracę Joanna Siedlecka, podczas homoseksualnych orgii Jerzy Zawieyski kpił z katolicyzmu, potępiał dewocję katolicką i tradycyjny katolicyzm. Równocześnie publicznie kreował się na pobożnego katolika. Pederaści seks partnerzy podsyłali mu kolejnych, często bardzo młodych kochanków. Swoim perwersjom Jerzy Zawieyski folgował, co opisuje w swojej pracy Joanna Siedlecka, nawet w Laskach (w domu sióstr franciszkanek dla ociemniałych — gdzie po jego śmierci utworzono izbę jego pamięci). Jerzy Zawieyski był organizatorem także grupowych orgii homoseksualnych. Swoim partnerom najczęściej płacił za seks, umożliwiał kariery zawodowe, i zapewniał dostęp do reglamentowanych dóbr.

Doceniany przez komunistów

By docenić zasługi Jerzego Zawieyskiego dla reżimu komunistycznego, jego kiepskie teksty komuniści wystawiali w teatrach i zekranizowali, było to jednym z powodów, dla których wielu niespełnionych aktorów gotowych było, zdaniem Joanny Siedleckiej, odbywać z nim stosunki seksualne, by dostać angaż w jego sztukach, adaptacjach filmowych, lub upragnione miejsce w szkole teatralnej.

Jerzy Zawieyski został ze Związku Literatów Polskich wiceprezesem. Prezesem był inny homoseksualista Jarosław Iwaszkiewicz, który z budżetu ZPP wspierał finansowo swoich kochanków. Jerzy Zawieyski przewodniczył Funduszowi Literatury i był członkiem komisji stypendialnej. Decydował o zasiłkach socjalnych, chorobowych i sanatoryjnych. Zgłaszał i opiniował kandydatury na stypendia zagraniczne. Umożliwiał chałtury na spotkaniach autorskich. Uprzywilejowana pozycja dawało mu ogromne wpływy. Jerzy Zawieyski był też przewodniczącym Komisji Młodzieżowej ZLP, również jego poprzednicy na tym stanowisku byli homoseksualistami. Pozycja z ZLP umożliwiała Jerzemu Zawieyskiemu wspieranie karier homoseksualistów (załatwiał swoim kochankom publikacje książek, tekstów w prasie, wspierał finansowo z budżetu ZLP), i ich zabiegów o paszporty. Jerzy Zawieyski wspierał karierę Jerzego Skolimowskiego i Marka Hłaski.

Orientacja Jerzego Zawieyskiego była tajemnica poliszynela. Przyjaźnił się i wzajemnie wspierał, z innymi prominentnymi w PRL homoseksualistami. Prócz wspierania swoich kochanków, uniemożliwiał karierę tym pisarzom, którzy nie chcieli z nim kopulować, albo tym którzy mu się fizycznie nie podobali. Nie wspierał dla tego żadnych pisarek i okazywał pogardę kobietom. Klub Inteligencji Katolickiej według informacji z pracy Joanny Siedleckiej i obstalował mu grób małżeński dla niego i jego wieloletniego partnera życiowego.

Kochanek Bogusław Wyrostkiewicz

Pomimo odebrania, za obronę Żydów w 1968 roku, przywilejów władzy, Jerzy Zawieyski, zdaniem Joanny Siedleckiej, cieszył się życiem, rozkwitał bowiem jego romans z innym „katolickim” publicystą, jednym z najsławniejszych gejów z PRL Bogusławem „Wit” Wyrostkiewiczem, 23-letnim studentem Akademii Teologii Katolickiej. Jerzy Zawieyski szybko zatrudnił Bogusława Wyrostkiewicza (używającego przydomka Wit) jako swojego sekretarza i wspólnie z nim zamieszkał. Oby panów połączyło pragnienie pogodzenia homoseksualizmu i katolicyzmu.

Bogusław Wit Wyroskiewicz był reżyserem spektakli w seminariach, pisywał o kulturze (jego teksty drukował między innymi „Gość Niedzielny”), tworzył poezję religijną, działał w KIK. Dziś pamiętają o nim tylko środowiska homoseksualistów, wdzięcznych za to, że w czasach PRL nie krył się ze swoją tożsamością. Po śmierci Jerzego Zawieyskiego Bogusław Wit Wyrostkiewicz przejął kontrolę nad willą w Konstancinie i urządzał w niej, zdaniem Joanny Siedleckiej, orgie homoseksualne.

Bogusław Wit Wyrostkiewicz nie bał się afiszować się ze swoim homoseksualizmem, bo był, według Joanny Siedleckiej, tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie „Krzysztof”. Współpracę z komunistyczną bezpieką rozpoczął już jako student w 1965 roku. Donosił do swojej nagłej śmierci. Ofiarami jego donosów był antykomunistyczny kler, wykładowcy z ATK, pederaści w KIK i kościele (ujawnił SB, który z księży udzielał ślubów homoseksualistom, identyfikował kochanków księży homoseksualistów). Choć jego teczkę zniszczono, to zachowały się setki donosów w sprawach. Za donosy otrzymywał pieniądze, stypendia, wyjazdy zagraniczne. Dzięki romansowi z Jerzym Zawieyskim miał wejście do klasztoru w Laskach, kościoła świętego Marcina i klasztoru w Tyńcu.

Po śmierci Jerzego Zawieyskiego zdaniem Joanny Siedleckiej, Bogusław Wit Wyrostkiewicz pomagał SB, przejąc jego zapiski prywatne, by SB miało materiały kompromitujące na ludzi opisywanych przez Jerzego Zawieyskiego. Bogusław Wit Wyrostkiewicz zyskał też na tajemniczej śmierci Jerzego Zawieyskiego. Po śmierci pisarza został „rezydentem, jego cennej willi w Konstancinie, szanowanym edytorem jego dzieł, kustoszem poświęconego mu muzeum”. Muzeum wspierał KIK i parafia w Konstancinie. Bogusław Wit Wyrostkiewicz nawet z działalności w muzeum pisał donosy do SB. Donosy pisał też, równocześnie manifestując swój rzekomy katolicyzm, z mszy i spotkań KIK.

Według Joanny Siedleckiej, pomimo że prawa spadkowe po Jerzym Zawieyskim zyskała jego siostra, to majątek z jego willi za grosze za bezcen wyprzedawał znajomym Bogusław Wit Wyrostkiewicz. Dzięki temu, że zadeklarował Tadeuszowi Mazowieckiemu swoje żydowskie pochodzenie, Bogusław Wit Wyrostkiewicz zyskał możliwość publikowania na łamach „Więzi”.

Kochanek Andrzejewskiego

Zdaniem Joanny Siedleckiej, w 1976 roku SB wysłała Bogusława Wit Wyrostkiewicza, by uwiódł pisarza i homoseksualistę Jerzego Andrzejewskiego. Jerzy Andrzejewski liczył, że romans z Bogusławem Wit Wyrostkiewiczem umożliwi mu dobre dojście do kościoła. Na zlecenie SB czasie pijaństwa i seksu Bogusław Wit Wyrostkiewicz skłonił Jerzego Andrzejewskiego do podpisania apelu w obronie praw gejów (ślubów i legalizacji homoseksualnych domów publicznych). Prowokacja SB miała ośmieszyć KOR, w którego wspieranie był zaangażowany Jerzy Andrzejewski.

Kilkuletni romans Bogusław Wit Wyrostkiewicz z Jerzym Andrzejewskim umożliwił Bogusławowi Wit Wyrostkiewiczowi inwigilacje i pisanie donosów na Jerzego Andrzejewskiego i jego krąg znajomych. Po śmierci żony Jerzego Andrzejewskiego zdaniem Joanny Siedleckiej, Bogusław Wit Wyrostkiewicz na zlecenie SB wciągał Jerzego Andrzejewskiego w coraz większy alkoholizm i sprawdzał mu nieletnich chłopców trudniących się prostytucją.

Według Joanny Siedleckiej, w wieku 38 lat Bogusław Wit Wyrostkiewicz zmarł nagle w czasie gejowskiej orgii. Powodem jego nagłej śmierci mógł być AIDS, na co wskazywały przedśmiertne objawy opisywane przez jego znajomego lekarza. AIDS jako jeden z pierwszych Polaków mógł się zarazić w czasie swojego pobytu w USA i nawiązywania bliskich relacji z amerykańskimi homoseksualistami. W testamencie zaznaczył, że chce pogrzebu z mszą trydencką. Mszę pogrzebową odprawił ksiądz kochanek i spowiednik Jerzego Zawieyskiego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Rosyjskie ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną i wodną oraz nadchodzące mrozy wywołały myśli, że tej zimy Ukraińcy mogą uciekać na zachód. W Polsce przebywa już około 1,3 mln ukraińskich uchodźców.

Minister Paweł Szefernaker (wiceszef MSWiA, pełnomocnik rządu ds. uchodźców), minister Agnieszka Ścigaj (minister integracji społecznej), samorządowcy regionalni i lokalni będą przygotowywać bazę recepcyjną dla potencjalnej fali uchodźców w związku z nadchodzącą zimą – powiedział w poniedziałek rano w RMF FM wiceminister spraw wewnętrznych Bartosz Grodecki.

Prowadzimy też rozmowy z rządem ukraińskim, będziemy pomagać również na miejscu.

W ramach tej pomocy powiedział, że Polska utworzy na Ukrainie miasteczka kontenerowe, które będą wyposażone w ogrzewanie i generatory prądu.

Odnosząc się do tej samej kwestii Agnieszka Ścigaj powiedziała w poniedziałek, że w tej chwili jest odprawa z regionami i sprawdzane są wszystkie miejsca zbiorowego zakwaterowania i punkty przyjęcia, “które już się sprawdziły”. Poinformowała, że rzeczy te zostały opracowane, procedury przygotowane i wszystko jest gotowe. Dodała, że nikt nie zostanie pozostawiony na ulicy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Opole, The first news

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Nikt nie zaprzecza, że rafinerią w Schwedt zainteresowany jest polski gigant paliwowy PKN Orlen.
  • Rafineria w Schwedt w Niemczech, w pobliżu polskiej granicy, rafinuje rocznie 12 mln ton ropy.
  • Zakład w Schwedt był obiektem zainteresowania polskich firm paliwowych od wielu lat.
  • Zobacz też: Stambuł: Kobieta aresztowana w związku z zamachem bombowym

Według niemieckiego Ministerstwa Gospodarki i Klimatu dostawy z gdańskiego terminalu naftowego i polskich ropociągów pomogą zaspokoić potrzeby energetyczne Berlina.

Rafineria w Schwedt w Niemczech, w pobliżu polskiej granicy, rafinuje rocznie 12 mln ton ropy. Powstała w latach 60. i zaopatrywała się w ropę z rurociągu “Przyjaźń”, który tłoczył ropę z Rosji przez Białoruś i Polskę do Niemiec.

Zakład w Schwedt był obiektem zainteresowania polskich firm paliwowych od wielu lat, zwłaszcza od 2015 roku, kiedy rosyjski Rosnieft zaczął przejmować kontrolę nad tą rafinerią; było to coś, co wyglądało raczej na przedsięwzięcie polityczne niż biznesowe, mające na celu ominięcie polskiego szlaku lądowego poprzez zaopatrywanie rafinerii drogą morską przez niemiecki port bałtycki Rostock.

Dodatkowo istniało ryzyko dla polskiego rynku z powodu zalania kraju tańszym paliwem z Rosji.

Sankcje

Państwa zachodnie zamierzają nałożyć sankcje na rosyjską ropę. Mają wejść one w życie w grudniu i obejmują wszystkie szlaki morskie. Wykluczają one jedynie niektóre szlaki lądowe poprzez rurociągi w wyniku sprzeciwu Węgier wobec sankcji blankietowych.

Mimo to zarówno Niemcy, jak i Polska już teraz ograniczają zakupy ropy. Polski gigant paliwowy PKN Orlen od kwietnia tego roku zmniejszył zużycie rosyjskiej ropy o 20 procent; tylko 30 procent jego importu ropy pochodzi obecnie z Rosji, a jeszcze w 2014 roku było to 70 procent.

Pierwszą decyzję w sprawie rafinerii w Schwedt niemiecki rząd podjął we wrześniu tego roku. Aktywa rafinerii zostały przejęte przez Federalną Agencję Sieci w ramach zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego. Kanclerz Niemiec Olaf Scholz powiedział, że uważa tę decyzję za ostateczną. Rafineria w dłuższej perspektywie ma być zaopatrywana przez port w Rostocku, ale w krótkiej perspektywie będzie pozyskiwać dostawy z sieci rurociągów zintegrowanych z terminalem naftowym w Gdańsku.

Rozmowy między Polską a Niemcami na temat zmniejszenia zależności od rosyjskiej ropy odbyły się w kwietniu. Niemcom zależało na zwiększeniu dostaw z gdańskiego terminalu i polskiej sieci rurociągów. Polski rząd uzależniał to od odebrania przez Niemcy rosyjskiemu kapitałowi kontroli nad rafinerią w Schwedt. Sprawa ta nie została jeszcze rozwiązana.

Polska podtrzymuje gotowość do maksymalizacji współpracy energetycznej, ale nadal naciska na usunięcie kapitału rosyjskiego ze Schwedt. Nikt nie zaprzecza, że rafinerią w Schwedt zainteresowany jest polski gigant paliwowy PKN Orlen, który ma już w Niemczech sieć stacji paliwowych odpowiadających za 12 proc. przychodów firmy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Strefa inwestorów

Ja’akow Liwne

Ja’akow Liwne / Fot. PAP/Michał Zieliński. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Chodzi o palestyńską rezolucję, w której domaga się pilnej opinii ws. “przedłużającej się okupacji terytorium palestyńskiego”.
  • Rezolucję poparło 98 krajów, 52 się wstrzymało, a 17 głosowało przeciw.
  • MSZ Palestyny oznajmił, że to “otworzy nową erę dla pociągnięcia Izraela do odpowiedzialności za jego zbrodnie wojenne”.
  • Zobacz też: Bloomberg: Rosjanie sprawdzają schrony bombowe z czasów sowieckich

Komitet Specjalny ds. Dekolonizacji ONZ przyjął projekt palestyńskiej rezolucji, w której domaga się pilnej opinii doradczej Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (MTS) “w sprawie przedłużającej się okupacji, osadnictwa i aneksji terytorium palestyńskiego” przez naruszający prawo Palestyńczyków do samostanowienia Izrael.

Rezolucję poparło 98 krajów, 52 się wstrzymało, a 17 głosowało przeciw. Minister Spraw Zagranicznych Palestyny Rijad al-Maliki powiedział, że to “otworzy nową erę dla pociągnięcia Izraela do odpowiedzialności za jego zbrodnie wojenne”.

Z kolei Gilad Erdan, ambasador Izraela w ONZ stwierdził, że “Palestyńczycy niweczą wszelkie szanse na pojednanie. (…) odrzucili wszystkie inicjatywy pokojowe, a teraz angażują w to zewnętrzne podmioty twierdząc, że konflikt nie został rozwiązany”.

Polska

Polska głosowała za rezolucją. Ambasador Izraela w Warszawie Ja’akow Liwne skomentował ów fakt na Twitterze, pisząc:

Polska głosowała w ONZ przeciwko Izraelowi, jedynej demokracji na Bliskim Wschodzie. Poparcie tej antyizraelskiej rezolucji jest bardzo rozczarowującą decyzją polskiego MSZ podjętą w Narodowe Święto Niepodległości.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Magna Polonia, Twitter

Radosław Patlewicz

Radosław Patlewicz / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Pisarz, publicysta i historyk z zamiłowania Radosław Patlewicz podzielił się na Twitterze swoją obserwacją dotyczącą systemu monetyzacji nagrań w serwisie YouTube. Napisał, że jest ona wyłączana wkrótce po starcie audycji. Potem nagranie jest sprawdzane przez długi czas, a podczas sprawdzania nie generuje przychodów.

Tak wygląda monetyzacja na niepoprawnych politycznie kanałach YT. Wyłącza się ją tuż po starcie audycji, pod pozorem “wulgarnego języka”, a następnie sprawdza każde nagranie przez 2 tygodnie, żeby przypadkiem nie generowało przychodów w czasie największej oglądalności.

Monetyzacja zostaje włączona… po dwóch tygodniach

Gdy mijają dwa tygodnie sprawdzania, monetyzacja zostaje włączona.

Po dwóch tygodniach nagranie zaczyna palić się na zielono, bo “nie znaleziono problemów”. I żeby nie było – nie żalę się, tylko informuję o sytuacji.

Jeden z internautów napisał:

Ciekawe, czy robi to algorytm, czy jest konkretna osoba przypisana do Pana.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter

Piotr Barełkowski i Piotr Szumlewicz

Piotr Barełkowski i Piotr Szumlewicz / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Jaka powinna być Polska i Unia Europejska w tych trudnych czasach? Czy Unia Europejska dyskryminuje Polskę? Gdzie należy szukać powodów złych relacji między Warszawą a Brukselą?

O przyszłość Polski w Unii Europejskiej, jak i samej Zjednoczonej Europy spytaliśmy Piotra Barełkowskiego – reprezentującego Media Narodowe oraz Piotra Szumlewicza – przewodniczącego Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa.

Myślę, że silna Polska jako część Unii Europejskiej. Jestem związkowcem. Podchodzą do tego tematu bardzo pragmatycznie. Bardzo mnie martwi i niepokoi to, że w Polsce coraz częstszy jest antyunijny dyskurs, który moim zdaniem jest szkodliwy dla kraju. Moim zdaniem wejście do Unii Europejskiej było najlepszą rzeczą, jaka nas spotkała w ostatnich pięćdziesięciu latach. Jako całe społeczeństwo zyskaliśmy. Bilans członkostwa Polski w Unii Europejskiej jest jednoznacznie pozytywny. Jesteśmy największym beneficjentem netto. Polska najwięcej zyskała, ok. 7 mld – powiedział Piotr Szumlewicz

Cały czas nawet finansowo bardzo się nam to opłaca. Modernizacja kraju, jaka została dokonana dzięki wejściu do Unii Europejskiej jest gigantyczna – dodał

Wszystko się zasadniczo zmieniło. Z traktatu na traktat, z roku na rok Unia zmienia zasady gry i dziś nie jest to wspólnota niepodległych państw, które mogą w Unii Europejskiej doskonale realizować swoją misję, tylko jest to pewna dyktatura widoczna w coraz większym stopniu silnych państw unijnych, a tak naprawdę w największym stopniu Niemiec. To jest dziś problem i oś konfliktu, która nas z Piotrem Szumlewiczem może podzielić – zauważył Piotr Barełkowski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Roman Warszawski

Roman Warszawski / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Wzorce męskości na przestrzeni lat ulegały zmianie. W przestrzeni publicznej coraz liczniejsze są głosy o tzw. “Kryzys Męskości”. Czy zjawisko te jest prawdziwe i jakie są jego przyczyny?

Przemiany kulturowe w świecie przełożyły się na brak zaufania do męskości i przypisanych do niej ukształtowanych przez wieki wzorców. Współczesne społeczeństwo oczekuje od mężczyzn „radzenia sobie” z problemami przy braku jakiegokolwiek wsparcia przy jednoczesnym przesadnym motywowaniu i dopingowaniu kobiet.

Kryzys męskości – czym jest?

Jak przyznają socjolodzy, nauka bycia mężczyzną zaczyna się już od wczesnych lat w rodzinnym domu. Wzorem do naśladowania od wieków zawsze był ojciec. Pierwszą fazą upadku wzorca rodzicielskiego w osobie ojca jest słaby kontakt ze wzorcami męskimi. Przekłada się to na negatywne traktowanie męskości, co w konsekwencji może doprowadzić do lęku, a w skrajnych przypadkach nienawiści wobec idei męskości.


“Męskość jako taka jest cały czas pod atakiem. Domyślnym i dobrym sposobem funkcjonowania jest funkcjonowanie jako kobieta. Stąd nawet środowiska psychologii za oceanem forsują pojęcie >>toksycznej męskości<<. Jeżeli jesteś stoikiem, jeżeli nie wylewasz na cały świat swoich emocji, to znaczy, że jesteś toksycznie męski i teoretycznie powinieneś podlegać jakiejś terapii konwersyjnej”

– wyjaśnił Roman Warszawski.

Samobójstwa wśród mężczyzn

Pozostawieni sami sobie z problemami mężczyźni coraz częściej popełniają samobójstwa. Jak wynika z danych WHO, w 2021 aż 85 proc. samobójstw dotyczyło mężczyzn. Zdaniem ekspertów przyczyn należy szukać w silnej presji społecznej, jakiej każdego dnia poddawany jest mężczyzna w Polsce.

“Mężczyźni w wielu aspektach mają pod górkę. Tu się zderzają dwie rzeczy. Wraz z rozkładem rodziny poziom zadowolenia z życia u kobiet zaczyna spadać, a mężczyzn rosnąć, Mamy jednak grupę mężczyzn, która jest przepuszczana przez maszynkę np. sądów. Zostają pozbawieni rodziny, nie spina im się im to finansowo, w oczy zagląda więzienie i dochodzą do wniosku, że w tej sytuacji >>dziękuję wszystkim za uwagę<<, bo nikt się nie będzie tym przejmował”

– powiedział gość red. Olivera Pochwata.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com