Włodzimierz Skalik na X: Ja osobiście bardzo poważnie rozważałbym poparcie kandydatury Przemysława Czarnka z Prawa i Sprawiedliwości do Prezydium Sejmu. Mam nadzieję, że otrząsną się w końcu i przestaną upierać się przy nieakceptowalnej.
Do tej pory Prawo i Sprawiedliwość nie ma w Prezydium Sejmu swojego przedstawiciela. Wynika to z uporu Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który chce, aby wicemarszałkiem Sejmu była Elżbieta Witek. Tego nie chce jednak większość sejmowa, która ma w pamięci jak Elżbieta Witek prowadziła obrady Sejmu będą marszałkiem Sejmu w poprzedniej kadencji.
PiS nie wystawia więc żadnego innego kandydata na wicemarszałka i sam siebie w ten sposób pozbawia udziału w Prezydium Sejmu. Podejście Konfederacji w tej sprawie jest zasadniczo takie, że każdy klub poselski powinien mieć swojego wicemarszałka niezależnie od tego kogo dany klub proponuje na to stanowisko. Dlatego większość posłów Konfederacji głosowała za tym, aby Elżbieta Witek była wicemarszałkiem Sejmu. Wydaje się, że dzisiaj znajdują dla PiS dobre rozwiązanie w postaci wyjścia z impasu i jednak zaproponowanie innego kandydata. Kandydatura Przemysława Czarna wydaje się całkiem dobrym rozwiązaniem. Szczególnie, że, co podkreślił Krzysztof Bosak w swoim komentarzu na X, jest on profesorem prawa. A to dla PiS mogłoby być bardzo korzystne, bo jak napisał: Profesor prawa z opozycji w prezydium mógłby namieszać.
Tymczasem jednak ani opozycja, ani PiS nie chcą działać na swoją korzyść. Jak skomentował to Bosak: Centrolewica działa wbrew swoim interesom, zachęcając PiS by wystawił jakiegoś innego kandydata niż pani poseł Witek. PiS działa wbrew swoim interesom, upierając się przy kandydaturze pani poseł Witek.
Profesor prawa z opozycji w prezydium mógłby namieszać.
Centrolewica działa wbrew swoim interesom, zachęcając PiS by wystawił jakiegoś innego kandydata niż pani poseł Witek.
PiS działa wbrew swoim interesom, upierając się przy kandydaturze pani poseł Witek. https://t.co/OKXd2FQyf5
Konfederacja zaprezentowała dzisiaj trzypunktowy projekt tzw. Resetu Konstytucyjnego.
Jak powiedział na konferencji prasowej w Sejmie poseł Michał Wawer jest to “projekt założeń i plan prac nad resetem konstytucyjnym”. Wszystko to ma związek z obecną sytuacją w Polsce gdzie “dwie największe partie: koalicja rządząca i największa partia opozycji żyją w tej chwili praktycznie w dwóch różnych porządkach prawnych”. Jak dodał poseł Wawer, obie te opcje polityczne “uważają inne instytucje za legalne, odmawiają części urzędników i sędziów, powoływanych przez drugą stronę, legitymacji demokratycznej i legalnej, odmawiają prawomocności decyzjom marszałka Sejmu czy Sądu Najwyższego, czy Trybunału Konstytucyjnego, mają już w tej chwili nawet inną wizję tego, jak wygląda prawidłowy, legalny skład Sejmu”. – Jesteśmy na prostej drodze do tego, żeby albo sparaliżować Państwo Polskie i dojść do punktu, gdzie nie będzie się dało po prostu normalnie funkcjonować. Gdzie nastąpi anarchia – podkreślił.
Konfederacja widzi jednak wyjście i jest nim Reset Konstytucyjny. – Jedyna możliwość, żeby wyjść z tego klinczu, to doprowadzenie do narodowej zgody, do przyjęcia nowych regulacji konstytucyjnych. Niekoniecznie w formie całej Konstytucji, ale po prostu określonych poprawek, określonych zmian, określonych przetasowań w najważniejszych instytucjach państwowych, na które to zmiany zgodzą się wszyscy! Bez zgody wszystkich, bez zgody koalicji rządzącej, PiSu i wyborców reprezentowanych przez Konfederację, nie będzie przywrócenia praworządności. To, co proponujemy, to jest pewien punkt wyjścia do rozmów, do negocjacji. Jesteśmy całkowicie otwarci na sugestie, propozycje, konstruktywne, akceptowalne zmiany każdego, kto będzie zainteresowany tym, żeby w duchu patriotycznym i merytorycznym rozmawiać o przywróceniu, faktycznym przywróceniu praworządności w Polsce.
Jak wyjaśnił Wawer to co jest potrzebne to: – Oczyszczenie Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego i Krajowej Rady Sądownictwa, oczyszczenie z osób najbardziej politycznie uwikłanych. Takich, które są nieakceptowalne dla co najmniej jednej ze stron sporu politycznego. Po drugie, przygotowanie poprawki do Konstytucji polskiej i jednocześnie wybór nowych składów Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa. Akceptowalnego dla całego kraju składu tych trzech najważniejszych organów, w szczególności Trybunału Konstytucyjnego, który jest najważniejszą organizacją sądową, która ma prawo rozstrzygać spory we wszystkich innych kwestiach. Potrzebujemy Trybunału Konstytucyjnego, w którym zasiadają niekwestionowane autorytety.
Poseł Krzysztof Bosak z Konfederacji, tuż po głosowaniu nad próbą jego odwołania ze stanowiska wicemarszałka Sejmu, nagrał komentarz do tego zdarzenia:
– Wreszcie mamy to za sobą. Ta długa historia, która ciągnęła się od grudnia. Wniosek Lewicy o odwołanie mnie z funkcji wicemarszałka przegłosowany. Lewicy nie udało się pozyskać właściwie nikogo poza sześcioma posłami Koalicji Obywatelskiej. Żaden klub poselski nie przychylił się do wniosku Lewicy. Dużo było spekulacji. Dużo było publikacji medialnych, że już Konfederacja nie będzie mieć swojego przedstawiciela w Prezydium, że nie będę wicemarszałkiem. Ostatecznie z dużej chmury mały deszcz. Bardzo się cieszę z tego.
Uważam, że to jest sprawiedliwa reakcja na nieuczciwie napisany wniosek, bo ten wniosek nie opierał się na dobrej argumentacji. Nawet dzisiaj, podczas debaty sejmowej w ustach przedstawiciela Lewicy słychać było po prostu kłamstwa. Kłamstwa związane z zarzutami, jakobym źle prowadził obrady, jakobym złamał jakieś zasady. Nie złamałem żadnych zasad związanych z obyczajami sejmowym ani z regulaminem Sejmu. Dlatego uważam, że rozstrzygnięcie przez Sejm jest sprawiedliwe.
Uważam też, że każdy klub powinien mieć swojego przedstawiciela w Prezydium. Nie reprezentuję tam ani siebie, ani posłów Konfederacji, tylko Was, półtora miliona wyborców Konfederacji. I tak powinno być. To jest normalność, kiedy złe wnioski są głosowane negatywnie.
Warto zwrócić uwagę na zmianę stanowiska PiSu. PiS zapowiadał publicznie, że poprze wniosek Lewicy. Podobno były tam dzisiaj duże kontrowersje. Ostatecznie posłowie pod pretekstem braku głosowania ich kandydatki do Prezydium Sejmu stwierdzili, że w głosowaniu nie wezmą udziału. I to jest korzystne. To znaczy dobrze, że nie poparli wniosku Lewicy. Dobrze, że w ten sposób wybrnęli z tego dylematu łamania sumień swoim posłom. Posłom, którzy wiem z wielu bardzo rozmów, nie chcieli wcale głosować za wnioskiem Lewicy, ale byliby do tego zmuszani.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak: Wreszcie mamy to za sobą. Ta długa historia, która ciągnęła się od grudnia. Wniosek Lewicy o odwołanie mnie z funkcji wicemarszałka przegłosowany. Lewicy nie udało się pozyskać właściwie nikogo poza sześcioma posłami Koalicji Obywatelskiej.… pic.twitter.com/BlisILrlcY
Bardzo się ostatecznie cieszę z tego wyniku. Nie przez jakieś, powiedziałbym osobiste ambicje czy przywileje, ale przez to, że Sejm, konstrukcja tych wszystkich ciał sejmowych z Prezydium włącznie, to jest kwestia ustrojowa. To jest kwestia, gdzie pracuje się politycznie. To jest miejsce, gdzie organizuje się prezydium Sejmu, to jest miejsce, gdzie organizuje się sposób pracy całego Sejmu, gdzie my mamy możliwość na bieżąco zgłaszać swoje uwagi za moim pośrednictwem do organizacji prac Sejmu, do planowania prac legislacyjnych. Do pracy straży marszałkowskiej, do pracy całej administracji sejmowej. To jest mnóstwo spraw, do których powinniśmy mieć dostęp. I dzięki dzisiejszemu rozstrzygnięciu jest jasne, że w tych pracach będziemy uczestniczyli na równych prawach. Oczywiście w proporcji.
Wiadomo, że o wszystkim decyduje ostatecznie Marszałek Sejmu. Mamy koalicję rządzącą o charakterze centrolewicowym, ale to dobrze, że tam w prezydium będą mogły wybrzmieć też kontrargumenty. Kontrargumenty, które lubię formułować i się tego nie boję.
Sławomir Mentzen w imieniu klubu Konfederacji ws. odwołania Krzysztofa Bosaka z funkcji wicemarszałka Sejmu:
– Jest głęboko zastanawiające, że koalicja mająca na sztandarach demokrację, parlamentaryzm, poszanowanie dla mniejszości, chce doprowadzić do sytuacji, w której opozycja nie będzie miała żadnego przedstawiciela w Prezydium Sejmu!
Na wniosek Lewicy próbujecie tutaj zastosować odpowiedzialność zbiorową. Dobrze wiecie, że Krzysztof Bosak nie zrobił nic, co usprawiedliwiałoby usunięcie go z Prezydium Sejmu. Nie ma na tej sali zbyt wielu posłów dorównujących mu kulturą osobistą, umiejętnością debaty czy też prowadzenia rozmowy. Krzysztof Bosak świetnie nadaje się na to stanowisko i doskonale o tym wiecie.
Nie chodzi wam o zachowanie Bosaka, bo nie można mu nic zarzucić – wam chodzi o Konfederację. W wielu sprawach się ze sobą różnicie, ale w tej jednej mówicie jednym głosem. Wolelibyście, żeby nas nie było, żebyśmy zniknęli, najlepiej ze wszystkimi naszymi wyborcami! Budujecie system, w którym my jesteśmy wyłomem, jesteśmy błędem tego systemu, który chcielibyście jak najszybciej wyeliminować.
Jestem świadomy i nie mam złudzeń wysokiego poziomu hipokryzji w tej oto sali, ale nawet jak na was, próbujecie zrobić coś naprawdę spektakularnego. Domagacie się rozdziału kościoła od państwa, po czym popieracie organizowanie w polskim Sejmie Chanuki! Domagacie się usunięcia z kodeksu karnego przestępstwa obrazy uczuć religijnych, po czym jesteście wybitnie zbulwersowani, że ktoś te uczucia religijne obraził! A jednocześnie nie przeszkadza wam zachowanie pani poseł Joanny Scheuring-Wielgus, która zakłócała przebieg Mszy Świętej. Legitymizowaliście jesienią 2020 roku ataki na kościoły. Stałem wtedy tu, niedaleko, na Placu Trzech Krzyży, pod kościołem Św. Aleksandra, kiedy agresywny i wulgarny tłum rzucał w nas butelkami, kamieniami, lżył nas i naszą religię w możliwie wulgarny sposób. Do teraz na ścianie kościoła są ślady po czerwonej farbie. Wasi posłowie brali udział w tych protestach, popierali je, a mimo to nikt z was nie stracił stanowiska wicemarszałka.
Moje wystąpienie podczas debaty nad idiotycznym wnioskiem Lewicy w sprawie odwołania Krzysztofa Bosaka. pic.twitter.com/ATGEaAEM0j
Tak wygląda wasza tolerancja, wasza wrażliwość religijna w praktyce! Katolików można obrażać, poniżać, lżyć, należy ich wyrzucać poza nawias debaty publicznej, ale jeżeli ktoś – oczywiście w niewłaściwy sposób – obrazi czyjeś uczucia religijne, to jest to porównywalne tutaj do najgorszych zbrodni i ma być karane w możliwie bezprecedensowy sposób! No chyba, że tu nie chodzi o obrazę uczuć religijnych, tylko o fizyczny atak na kobietę, ale naruszenie nietykalności fizycznej tej pani było znacznie mniejsze niż naruszenie nietykalności fizycznej matki Roberta Biedronia, który dalej jest waszym liderem.
Nikt nie powinien mieć tu żadnych wątpliwości, i każdy o tym doskonale wie, że Lewica pełna jest oderwanych od rzeczywistości, zakłamanych hipokrytów. Lewica co najmniej od czasów sowieckich specjalizuje się w stosowaniu odpowiedzialności zbiorowej, w karaniu za poglądy, w naruszaniu wszelkich możliwych norm oraz zasad. Dziwi mnie jednak postawa marszałka Szymona Hołowni, który próbował zmusić marszałka Krzysztofa Bosaka do udziału w Chanuce! Próbował go zmusić do udziału w uroczystości religijnej, której to religii Krzysztof Bosak z całą pewnością nie jest wyznawcą, argumentując to tym, że pomoże mu to w zachowaniu stanowiska. Ludzie! Serio mamy tu takie standardy? Gdyby w poprzedniej kadencji pani marszałek Witek powiedziała, że Włodzimierz Czarzasty musi pójść na Mszę Świętą, żeby zostać wicemarszałkiem, to mielibyśmy skandal na cały świat! A dla was tego rodzaju postępowanie nie robi absolutnie żadnych problemów!
Ta sprawa jest kuriozalna na każdym możliwym poziomie. Serio, koledzy Łukasza Mejzy, Romana Giertycha, Włodzimierza Karpińskiego, Stanisława Gawłowskiego, żeby dalej nie wymieniać, uważają, że klub należy pozbawić wicemarszałka tylko dlatego, że jeden z członków tego klubu być może kiedyś zostanie skazany przez sąd? A spójrzmy na rangę tych potencjalnych przestępstw! Grzegorzowi Braunowi grozi za te poszczególne czyny maksymalnie do 2-3 lat. Stanisławowi Gawłowskiemu grozi 12 lat więzienia. Włodzimierzowi Karpińskiemu, który dopiero co siedział w areszcie, ale teraz siedzi w Europarlamencie, też grozi 12 lat. Ale gdyby ten czyn popełnił obecnie, po zmianie przepisów, byłoby to 20 lat więzienia! Z jednej strony mamy 2-3 lata maksymalnie, z drugiej 12-20. Nie widzicie pewnej nierównowagi tych czynów?
Zajmijcie się lepiej realizowaniem swoich obietnic wyborczych, bo za bardzo wam to nie idzie, zamiast tępieniem jedynej normalnej, niebędącej totalną opozycją partii, która próbuje prowadzić tu normalną pracę parlamentarną, a której przedstawicielem i reprezentantem jej 1,5 miliona wyborców w Prezydium Sejmu jest Krzysztof Bosak.
Michał Wawer w imieniu klubu parlamentarnego Konfederacji, podczas dzisiejszego posiedzenia Sejmu. zabrał głos w sprawie projektu ustawy okołobudżetowej. Padły mocne słowa pod adresem zarówno rządzącej koalicji jak i PiS. Całe wystąpienie poniżej.
– Słyszymy jak PiS z Platformą przelicytowywują się w tym kto z ustawy okołobudżetowej zrobi lepszy worek z prezentami. 3 miliardy tutaj, 12 miliardów tam, 10 miliardów tam. Przesuwane bez żadnej refleksji, żadnego zastanowienia, bez żadnego zbilansowania budżetu. I tutaj trzeba zrobić jedno bardzo ważne zastrzeżenie – wszyscy państwo wprowadzacie w tej debacie Polaków w błąd. Dlatego, że ustawą okołobudżetową nie przesuwa się żadnych pieniędzy. Przesuwa się wyłącznie zobowiązania.
We wszystkich punktach tej ustawy jest mowa tylko o przekazywaniu obligacji Skarbu Państwa. A obligacje Skarbu Państwa to nie jest to samo co realne pieniądze. Te obligacje można dopiero na realne pieniądze zamienić.
Ale po pierwsze, w momencie, kiedy się je zamienia na rynku na realne pieniądze to ponosi się przy tym stratę. Bo żeby ktoś kupił te obligacje to nie kupuje jako wartości nominalnej tylko po jakimś procencie tej wartości nominalnej. Więc wszystkie te instytucje, o których mowa w ustawie okołobudżetowej, już na samym wstępie są stratne.
Po drugie, od tych zobowiązań państwo polskie będzie musiało zapłacić odsetki. I będzie te odsetki razem z kapitałem spłacało przez długie lata. W tegorocznym budżecie zaplanowane jest aż 66 miliardów złotych na obsługę długu z lat poprzednich. Na spłatę kapitału, na spłatę odsetek. Te koszty obsługi długu będą przyrastały w tempie lawinowym w kolejnych latach. I o tym mówią już wszyscy eksperci, komentatorzy z rynku, że w kolejnych latach to będzie o kolejne dziesiątki miliardów przyrastało.
To wszystko są obligacje przeznaczone na bardzo słuszne cele – ochrona zdrowia, edukacja, różne inwestycje w półprzewodniki – wszystko to są bardzo potrzebne rzeczy. Ale, żeby to zrobić dobrze to należałoby zbilansować budżet. Należałoby obciąć te wydatki, które są niepotrzebne, a naprawdę takich wydatków nie brakuje w tym budżecie i w planach koalicji rządzącej. Należałoby te niepotrzebne wydatki obciąć i zostawić realne pieniądze. Te pobierane w podatkach, te które są w rzeczywistej dyspozycji rządu. Te pieniądze przeznaczyć na te cele. A nie tworzyć te pieniądze których tak naprawdę rząd jeszcze nie ma, które dopiero musi ściągnąć z rynku. Udawać, że te długi to są realne pieniądze i przeznaczać je na koszt przyszłych pokoleń.
Bo tak to w praktyce wygląda. Obecny rząd na koszt przyszłych pokoleń finansuje swoje obietnice, potrzeby. Finansuje te rzeczy robiąc to w taki sposób, że w momencie, kiedy ta spirala zadłużenia będzie się pogłębiać, kiedy koszty obsługi długu publicznego będą jeszcze bardziej rosnąć, kiedy sięgną 80, 100, 150 miliardów w kolejnych latach, to dojdzie do tego, że już za kilka lat nie będzie pieniędzy na żadną z tych rzeczy! Nie będzie pieniędzy na ochronę zdrowia. Nie będzie pieniędzy na edukację. Nie będzie pieniędzy niedługo i na wojsko. Na te wszystkie najbardziej potrzebne, żywotnie niezbędne, do funkcjonowania państwa polskiego, rzeczy.
Bo wy dzisiaj, na koszt przyszłych pokoleń, nie możecie się powstrzymać przed rozdawnictwem. Przed przelicytowywaniem absurdalnej polityki PiS-u jeszcze bardziej absurdalną polityką Platformy. Nie licząc się zupełnie z tym, że za kilka, kilkanaście lat państwo polskie może stanąć w obliczu bankructwa. Że za kilka, kilkanaście lat tego modelu nie będzie się dało utrzymać, bo już nikt nie będzie chciał pożyczyć pieniędzy państwu polskiemu. A sama spłata zadłużenia z lat poprzednich będzie pochłaniać ogromne pieniądze, nie zostawiające miejsca w budżecie na nic więcej.
Wyciągajmy wnioski z historii. Każda rewolucja, która miała miejsce w historii świata, miała podłoże również ekonomiczne. Wszystkie rewolucje miały podłoże takie, że państwo nie miało pieniędzy. Państwo się zadłużało bez opamiętania. Dochodziło do spirali zadłużenia, do bankructwa, do upadku państwa. I to dopiero powodowało ogromne przemiany polityczne, falę przemocy. To wszystko są rzeczy, które mają w realnym świecie realne konsekwencje.
A wy, już na samym wstępie po objęciu władzy, ustanawiacie taki budżet, tak rządzicie, jakby przyszłości miało nie być. Jakby pieniądze można było drukować i pożyczać w nieskończoność. Jakby to wszystko były decyzje bez konsekwencji.
Po nas choćby potop. Taka filozofia przyświecała rządowi PiS-u i taka filozofia, niestety, w jeszcze większym stopniu przyświeca rządowi Platformy. Opamiętajcie się!
Narasta konflikt pomiędzy Prokuratorem Generalnym Adamem Bodnarem a Zastępcami Prokuratora Generalnego, którzy dzisiaj skierowali list do Komisji Europejskiej. Poniżej pełna treść komunikatu dotycząca listu Zastępców Prokuratora Generalnego opublikowana w mediach społecznościowych przez Dział Prasowy Prokuratury Krajowej.
Zastępcy Prokuratora Generalnego skierowali list do Przewodniczącej Komisji Europejskiej i Europosłów o podjęcie działań mających zapobiec łamaniu polskiego prawa
Zastępcy Prokuratora Generalnego skierowali list do Przewodniczącej Komisji Europejskiej i Europarlamentarzystów, w którym wskazali, że w ostatnich latach przedstawiciele Komisji Europejskiej wielokrotnie zwracali uwagę na kwestie związane z przestrzeganiem praworządności w Polsce, natomiast jak podkreślili Komisja milczy w sytuacji gdy ta praworządność jest ostentacyjnie łamana.
Działania Prokuratora Generalnego Adama Bodnara mogą zagrażać interesom ekonomicznym Unii Europejskiej związanym z zasadą swobodnego przepływu kapitału między krajami wspólnoty, a także znacznym zaangażowaniem krajów wspólnoty w przedsięwzięcia gospodarcze na terenie Polski. Prokuratura w Polsce zajmuje się aktywnym ściganiem przestępstw popełnionych na szkodę UE, w tym wyłudzeniom środków z budżetu unijnego oraz oszustwom w podatku VAT, związanym z wewnątrzwspólnotową dostawą towarów i usług. Zastępcy Prokuratora Generalnego zwrócili się z apelem do przedstawicieli społeczeństw wspólnoty europejskiej oraz organów wykonawczych Unii Europejskiej o podjęcie stosownych działań mających na celu zapobieżenie naruszeniom przepisów prawa w Polsce.
Zastępcy Prokuratora Generalnego skierowali list do Przewodniczącej Komisji Europejskiej i Europosłów o podjęcie działań mających zapobiec łamaniu polskiego prawa
Zastępcy Prokuratora Generalnego skierowali list do Przewodniczącej Komisji Europejskiej i Europarlamentarzystów, w…
Zastępcy Prokuratora Generalnego podkreślili, że w każdym demokratycznym kraju, rząd ma prawo do podejmowania inicjatyw ustawodawczych zmieniających kształt i skład organów państwa, jednak musi się to odbywać zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Działania podjęte przez Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, będące próbą usunięcia ze stanowiska I Zastępcy Prokuratora Generalnego Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego wbrew przepisom prawa – art. 14 par 1 ustawy Prawo o prokuraturze, przewidującego zgodę Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na odwołanie Prokuratora Krajowego i zastąpienie go nieistniejącą ustawowo funkcją „pełniącego obowiązki Prokuratora Krajowego” wytwarzają stan destabilizacji pracy prokuratury w Polsce. Zastępcy Prokuratora Generalnego zwrócili uwagę, że takie działanie, może bardzo istotnie obniżyć poziom ochrony prawnej obywateli Polski przebywających na terenie Unii Europejskiej, obywateli Unii Europejskiej przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a także poziom bezpieczeństwa wewnętrznego kraju i jego obywateli.
Zastępcy Prokuratora Generalnego podkreślili, że zamach na jedną z najważniejszych instytucji w państwie, jaką jest prokuratura, godzi w podstawy demokratycznego państwa prawa i niezależność prokuratorów oraz prowadzi do chaosu i paraliżuje funkcjonowanie tej instytucji w okresie napiętej sytuacji międzynarodowej, gdy przedmiotem ważnych postępowań są akty sabotażu i działalność obcych wywiadów.
Krzysztof Bosak / zdjęcie: materiały prasowe Konfederacji
Poniżej najważniejsze fragmenty z apelu Krzysztofa Bosaka.
– Stoimy w obliczu, być może, największego konfliktu ustrojowego, kryzysu konstytucyjnego, który polska przeżywała od wielu lat. Błędy popełnione w okresie rządów PiS-u, konflikt pomiędzy instytucjami sądowymi, politycznymi i Unii Europejskiej spowodował najpierw pęknięcie w systemie sądownictwa a następnie eskaluje na kolejne organy państwa. W tej chwili również zaczyna to ingerować w naszą pracę jako w pracę Sejmu.
Mamy sytuację w której sędziowie nie uznają nawzajem swoich wyroków. Sędziowie nie uznają orzeczeń Sądu Najwyższego, nie uznają konkretnych Izb, orzekają dwa razy w tych samych sprawach, ignorują wyroki Trybunału Konstytucyjnego, także te wyroki wydawane w składach bez tzw. sędziów dublerów, co do których są wątpliwości czy zostali powołani zgodnie z Konstytucją. Kwestionowane są prerogatywy Prezydenta. Także w sprawach w których spór kompetencyjny osądził Trybunał Konstytucyjny.
Co więcej, znajdujemy się w sytuacji, kiedy posłowie mają postanowieniem marszałka Sejmu wygaszany mandat i mamy sprzeczne wyroki Sądu Najwyższego co do tego czy postanowienie pozostaje w mocy czy nie. Mówiąc prościej, na najbliższym posiedzeniu Sejmu nie jesteśmy pewni czy Sejm powinien obradować w składzie 460 posłów, 459, czy może 458. Jeżeli Państwowa Komisja Wyborcza uruchomi procedurę uzupełniania mandatów, być może stan prawny będzie taki, że posłów będziemy mieć np. 461. Mamy w tej chwili różny stan prawny zarówno w przypadku jednego posła jak i drugiego. I dodatkowo posłowie ci, zdaniem Prezydenta prawomocnie ułaskawieni, znaleźli się właśnie w więzieniu.
Ta sytuacja, pomijając kwestie tego kto ma tutaj rację, osłabia nasze państwo. Ta sytuacja osłabia nasze państwo w momencie kiedy, po pierwsze, wchodzimy w etap bardzo intensywnych negocjacji w Unii Europejskiej, która próbuje przekształcać się, zacieśniać stopień federalizacji. Z drugiej strony za naszą wschodnią granicą cały czas toczy się wojna.
Ta sytuacja kompromituje nasze państwo na arenie międzynarodowej. Ta sytuacja rozczarowuje obywateli, którzy głosowali za tym, żeby w Polsce powrócił spokój polityczny. Żeby Polska nie była państwem pogrążonym we wzajemnych walkach i konfliktach. I żeby powróciła praworządność.
Nie można praworządności przywracać siłą. Nie można praworządności przywracać metodami tzw. okresu przejściowego, jak to eufemistycznie nazywają niektórzy publicyści. Czyli, że łamiemy ustawy, ignorujemy wyroki sądów i robimy co chcemy dlatego, że mamy większość w Sejmie czy władzę w resortach siłowych.
Chciałbym zaapelować do wszystkich stron tego sporu o to, żeby obniżyć poziom konfliktu politycznego ponieważ on będzie wyniszczający i w rezultacie będzie szkodził nie tylko całemu społeczeństwu i państwu, ale także rządzącym paraliżując im możliwość legalnego realizowania jakichkolwiek reform w państwie.
Apeluję o to, żeby Prezydent i PiS powstrzymał się od tego co sam krytykował w okresie, kiedy rządził w państwie. To znaczy od tzw. donoszenia zagranicę. A więc tłumaczenia wszystkich naszych wewnętrznych konfliktów na język angielski i wzywania w roli arbitrów przedstawicieli ciał międzynarodowych, polityków i mediów po to, żeby nagłaśniać swoje niezadowolenie i swoje zastrzeżenia. Polskie konflikty musimy rozwiązywać tutaj w Polsce.
Apeluję o to, żeby różne siły polityczne, wszystkie obecne tu w parlamencie, usiadły do rozmowy i mimo wzajemnej niechęci czy może nawet nienawiści, zaczęły dyskutować o tym jak w sposób praworządny, a więc uchwalając ustawy podpisane następnie przez Prezydenta i zgodne z Konstytucją, a także ewentualnie dyskutując o poprawkach do Konstytucji i również uchwalając je w sposób ważny, wyprowadzić system sądowniczy i inne elementy systemu naczelnych organów państwa z tego konfliktu. Tak, żeby ta gangrena, polegająca na pęknięciu systemu prawnego i ustrojowego na dwie gałęzie, z którą mamy do czynienia w tej chwili, nie rozprzestrzeniała się na kolejne obszary. Apeluję do wszystkich sił politycznych o to, żeby usiadły do normalnej rozmowy ze sobą o tym jak przywrócić jedność państwa, żeby to państwo było rządne i żeby było praworządne.
Przedstawimy w przyszłym tygodniu nasze propozycje, tzw. Resetu Konstytucyjnego. Propozycje wyjścia z tego bałaganu w drodze zaakceptowanych wspólnie poprawek do Konstytucji. Uważamy, że to jest w tej chwili jedyna praworządna droga, a brnięcie dalej w ten konflikt, gdzie każdy będzie miał swoich sędziów, swoje wyroki, swoje ustawy i swoje trybunały, jedni w kraju drudzy zagranicą to jest droga donikąd, która może doprowadzić tylko do głębszego skonfliktowania społeczeństwa, do jeszcze głębszego skonfliktowania instytucji państwowych i polityków, i w konsekwencji do jakichś rękoczynów, których, uważamy, że wszyscy w Polsce powinniśmy uniknąć, bo to po prostu zniszczy nasze państwo i zniszczy nasze normalne życie polityczne. (…)
Krzysztof Bosak skomentował wpis sędziego Sądu Najwyższego, który z kolei komentował wypowiedź poseł Lewicy Anny Marii Żukowskiej. Krzysztof Bosak skomentował ogólnie rzeczywistość w jaką wbiły nas najpierw rządy Prawa i Sprawiedliwości, a obecny chaos prawny pogłębiają prawnicy i politycy związani z rządową koalicją.
Krzysztof Bosak na Twitterze: Jesteśmy o krok od poważnego kryzysu ustrojowego. Większość liderów nowej koalicji moim zdaniem nie rozumie ani powagi sytuacji, ani argumentów prawnych. Kiedy tłumaczyłem im to na prezydium Sejmu usłyszałem „Nie będziemy się z tego doktoryzować, trzeba decydować”. Rozzuchwalili ich radykalni, lewicowi prawnicy, którzy w każdej sprawie chętnie formułują oderwane od przepisów opinie, ale ostatecznie za nic nie biorą odpowiedzialności, w odróżnieniu od nas, którzy pełnimy konkretne funkcje w Sejmie i odpowiadamy za dostarczenie obywatelom produktu: poprawnie uchwalonych, ważnych ustaw!
Jesteśmy o krok od poważnego kryzysu ustrojowego. Większość liderów nowej koalicji moim zdaniem nie rozumie ani powagi sytuacji ani argumentów prawnych. Kiedy tłumaczyłem im to na prezydium Sejmu usłyszałem „Nie będziemy się z tego doktoryzować, trzeba decydować”. Rozzuchwalili… https://t.co/9fLFQ6FnXK
Bocian nie odleciał do ciepłych krajów. Noce spędza obecnie w gnieździe, pomimo tego, że temperatury na zewnątrz wynosiły nawet -13 stopni Celsjusza.
Bociek został zaobrączkowany 7 września właśnie w Pasiece i na obrączce otrzymał numer K4173. Miał przez miesiąc przebywać w ośrodku “Pomagam bocianom” razem z innymi nielotami. 8 października 2023 odleciał wraz z innymi bocianami do “ciepłych krajów”. Ale po 10 dniach wrócił. Od tamtej pory zimuje w Polsce.
Jak wygląda jego życie w gnieździe można obserwować na kanale YouTube Pasieka – Bociany, gdzie zainstalowana jest kamera.
A więcej o całej historii bociana, któremu Francuzi mieli nadać imię Słodziak, możecie przeczytać na serwisie Łowiczanin.info w artykule “Bocian zimuje w monitorowanym gnieździe“.
Rafał Ziemkiewicz na Twitterze zamieścił krótki wpis komentujący jeden z tłitów wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka.
Bosak skomentował decyzje jakie podjęła Izba Pracy Sądu Najwyższego ws. Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Zareagował bardzo ostro i napisał m.in. że “to wszystko wygląda jak jakiś słaby kabaret” oraz dodał mocniejszy komentarz “to jest po prostu bezprawie i anarchia, finansowane niestety przez podatnika”.
Na tą krytykę zareagował Rafał Ziemkiewicz, którego komentarz był bardzo krótki: A wyście, panie Krzysztofie, z tymi rwami flirtowali, bo PiS was nie wpuszczał do TVP…
A wyście, panie Krzysztofie, z tymi rwami flirtowali, bo PiS was nie wpuszczał do TVP… https://t.co/ewG6kFRZ9Z
Poseł Konfederacji nie pozostawił jednak tej zaczepki publicysty bez odpowiedzi. Krzysztof Bosak odpowiedział Rafałowi Ziemkiewiczowi:
W którym momencie zdaniem Pana Redaktora doszło do flirtu? W mojej ocenie tak z PiS i SP jak i z PO, PSL, PL2050 i Lewicą my rywalizujemy przez cały okres mojej aktywności politycznej. Obawiam się że z flirtem myli Pan brak okazywania pogardy i postępowanie wobec rywali politycznych zgodne z normami polskiej kultury i wychowania katolickiego.
W którym momencie zdaniem Pana Redaktora doszło do flirtu?
W mojej ocenie tak z PiS i SP jak i z PO, PSL, PL2050 i Lewicą my rywalizujemy przez cały okres mojej aktywności politycznej.
Obawiam się że z flirtem myli Pan brak okazywania pogardy i postępowanie wobec rywali…