Dziś nad ranem zmarł ks. Henryk Borzęcki, proboszcz parafii w Białopolu. Kapłan był zarażony koronawirusem. Miał 68 lat.
Ks. Borzęcki od 16 marca trafił na oddział pulmonologiczny szpitala w Chełmie ze względu na zapalenie płuc. Badania wykazały, że ma koronawirusa. Został przewieziony do szpitala zakaźnego w Puławach. Tam zmarł.
Na początku podejrzewano, że duchowny mógł się zarazić od uczestniczki pogrzebu, który odprawiał 9 marca. Kobieta niedawno wróciła z Włoch. Badania potwierdziły jednak, że ani ona, ani nikt z jej najbliższej rodziny, nie ma koronawirusa.
To dziewiąta ofiara koronawirusa w Polsce. Dotychczas stwierdzono 766 przypadków zakażeń.
Pandemia koronawirusa doprowadziła do nagłej zmiany trybu życia większości Polaków. Wywołuje to liczne pytania i wątpliwości natury prawnej. W związku z tym, Instytut Ordo Iuris przygotował poradnik dostępny na stronie koronawirus.ordoiuris.pl, dotyczący prawnych aspektów działalności służby zdrowia, sądów, administracji publicznej oraz sytuacji pracodawców, pracowników i konsumentów w czasie stanu epidemii. Będzie on pomocny m.in. dla osób, które w najbliższym czasie miały zaplanowane zabiegi medyczne, muszą załatwić ważne sprawy w urzędzie albo chcą uzyskać zwrot pieniędzy za odwołany lot. Instytut uruchomił także infolinię dla osób, które, w związku z obecną sytuacją, potrzebują wsparcia prawnego.
Duże znaczenie ma to, w jaki sposób obecnie funkcjonują placówki medyczne. Co istotne, planowane zabiegi, operacje, hospitalizacja, rehabilitacja i badania niezwiązane z zapobieganiem i zwalczaniem epidemii koronawirusa, mogą zostać ograniczone do niezbędnego minimum lub czasowo zawieszone. Zaleca się także udzielanie świadczeń w postaci teleporad. Istnieje jednak możliwość zbadania pacjenta w placówce medycznej jeśli porada telefoniczna okazałaby się niewystarczająca. Dopuszczalne jest także wystawianie recept i zwolnień lekarskich w formie elektronicznej.
W okresie epidemii ograniczona została także działalność urzędów i sądów. Jest jednak możliwe załatwianie spraw elektronicznie za pośrednictwem Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej. Można z niej skorzystać również jako członek organu zarządzającego osobą prawną. Z kolei rozprawy i posiedzenia sądowe odbywają się tylko w wybranych sprawach z zakresu prawa rodzinnego i karnego. Przed planowanym terminem rozprawy warto drogą telefoniczną lub internetową potwierdzić w sądzie, czy na pewno się ona odbędzie.
Obecny stan w dużym stopniu dotyka także uczniów i studentów. Zamknięte zostały wszystkie szkoły i uczelnie wyższe. W związku z tym obawy mogli mieć studenci, których legitymacje tracą ważność 31 marca. Zgodnie jednak z wprowadzonymi przepisami, ich dokumenty pozostaną ważne do końca maja 2020 r. Oznacza to, że dalej będą mogli oni korzystać z ulgowych biletów w środkach komunikacji publicznej.
W trudnej sytuacji znaleźli się również przedsiębiorcy, których płynność finansowa została zagrożona. Będą oni mogli liczyć na wsparcie ze strony państwa w ramach ogłoszonej przez Radę Ministrów i prezydenta tzw. Tarczy Antykryzysowej. Według wstępnych propozycji przedstawicieli rządu, zakłada ona m.in. wypłatę świadczenia gwarantowanego z ZUS czy przesunięcie terminu składania deklaracji podatkowych. W niektórych sytuacjach możliwe ma być też odroczenie płatności składek na ZUS.
Aby uniknąć sytuacji, w której duża część zespołu zostałaby objęta obowiązkową kwarantanną, pracodawcy mają prawo polecić pracownikom wykonywanie pracy zdalnej, tam, gdzie jest to możliwe. Pracownik nie ma jednak prawa do samodzielnego decydowania o przejściu na tryb pracy zdalnej. Dodatkowe uprawnienia przysługują za to pracownikom będącym rodzicami dzieci do lat 8. Mogą się oni ubiegać o przyznanie zasiłku opiekuńczego na okres nie dłuższy niż 14 dni.
„Ostatnie wydarzenia związane z rozprzestrzenianiem się choroby COVID-19 wywoływanej zakażeniem koronawirusem SARS-Cov-2 oraz wprowadzone przez władzę instrumenty zaradcze zmieniły całkowicie codzienne funkcjonowanie każdego z nas. Na przykładzie krajów południowej i zachodniej Europy widzimy, do jakiego wzrostu zachorowań i przypadków śmiertelnych prowadziło zlekceważenie przez władze rozwijającej się epidemii. Nie wiemy, jak długo potrwają specjalne środki ostrożności wynikające z wprowadzonego 20 marca stanu epidemii. W tej sytuacji z wielu stron do pracowników Instytutu Ordo Iuris trafiają pytania o prawa i obowiązki pracowników i pracodawców, o działalność służby zdrowia, o instrumenty wsparcia dla przedsiębiorców, którzy stanęli przed wyzwaniem jakim jest zachowanie miejsc pracy Dlatego zdecydowaliśmy się na przygotowanie poradnika” – skomentował adw. Tomasz Piotr Chudzinski z Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris.
Instytut Ordo Iuris zdecydował się także na uruchomienie bezpłatnej infolinii dla osób potrzebujących wsparcia prawnego w związku z zaistniałą sytuacją. Infolinia będzie czynna codziennie od poniedziałku do piątku w godzinach 11:00-17:00 pod numerem telefonu 533 326 803. Pytania można kierować również na adres mailowy: [email protected].
Włoski portal araberara.it opisuje historię ks. Giuseppe Berardelliego. Kapłan odstąpił młodszemu choremu zakupiony dla niego respirator i wkrótce potem zmarł. Internauci porównują go do św. Maksymiliana Kolbego.
Ks. Berardelli miał 72 lata. Gdy wierni z jego parafii w mieście Fioriano dowiedzieli się, że ma koronawirusa postanowili zakupić dla niego respirator. On odmówił jednak jego przyjęcia i odesłał go młodszemu choremu. Wkrótce potem zmarł w szpitalu w Lovere w diecezji Bergamo.
– Był księdzem, który słuchał wszystkich, wiedział jak słuchać, ktokolwiek się do niego zwracał, wiedział, że może liczyć na jego pomoc – wspomina wieloletnia burmistrz Fioriano. Internauci porównują go do św. Maksymiliana Kolbego, który w obozie koncentracyjnym oddał życie za współwięźnia.
Takiej mobilizacji jeszcze nie było! Już ponad 70 tysięcy na #DajmyOddech. Polscy patrioci razem z Rotami Niepodległości zaopatrzą polskie szpitale w respiratory!
“Zebraliśmy już sumę 70 000 zł. Co pozwoli nam na już na zakup co najmniej jednego respiratora Monnal T60, który przysłuży się do leczenia chorych na koronawirusa. Dziękujemy za wasze wsparcie i hojność” – informują na Twitterze Roty Niepodległości.
Zebraliśmy już sumę 70 000 zł 💙 Co pozwoli nam na już na zakup co najmniej jednego respiratora Monnal T60, który przysłuży się do leczenia chorych na koronawirusa. Dziękujemy za wasze wsparcie i hojność. WESPRZYJ: https://t.co/LNLv6djXja#DajmyOddechpic.twitter.com/2pPePP0ung
Przypominamy, że trwająca od kilku dni zbiórka #DajmyOddech ma na celu wsparcie polskich szpitali i zakup sprzętu, który da nadzieję zarażonym koronawirusem. O akcji napisało już kilkanaście portali internetowych – odzew Polaków jest niesamowity. Dzięki wpłatom udało się zebrać już 29% potrzebnej kwoty.
W Europie i w Polsce szerzy się pandemia koronawirusa SARS-CoV-2. Z dnia na dzień w Polsce pojawia się coraz więcej przypadków zachorowań i zgonów. Nasza służba zdrowia robi, co może w tej kryzysowej sytuacji, lecz już teraz wiemy, że prawdopodobnie będzie brakować specjalistycznego sprzętu potrzebnego do leczenia zarażonych. To przede wszystkim respiratory, które mogą uratować życie zarażonym.
“Środowisko niepodległościowe nie może biernie się przyglądać, dlatego wraz z Zespołem Stowarzyszenia Marsz Niepodległości apelujemy o modlitwę i jednocześnie uruchamiamy zbiórkę na najważniejszy sprzęt w walce z COVID-19 o życie Polaków” – apeluje o dalsze wpłaty szef Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.
Zarys dziecka w łonie matki na tle kobiety w ciąży. / Fot. Pixabay
Tego się można było spodziewać. We Francji lewica i środowisko LGBT nie przestają mordować niewinne dzieci – nawet jeśli wszystkie planowe zabiegi zostały odwołane.
Sytuacja we Francji jest coraz gorsza. Zarażonych jest już ponad 16 tysięcy osób, a zmarło prawie 700. Pojawiły się też informacje, że zarazili się również członkowie komisji wyborczych, które przeprowadzały wspomniane wybory samorządowe.
🇫🇷 We francuskich szpitalach gigantyczna mobilizacja w zwiazku z koronawirusem. Zwolniono, lozka, przelozono terminy wszystkich operacji poza najbardziej pilnymi etc. Ale oczywiscie aborcje sa wykonywane jak w nomalnym czasie.https://t.co/5BolEt9uVO
Na pandemię koronawirusa przygotowują się też francuskie szpitale. O sprawie informuje Adam Gwiazda: “We francuskich szpitalach gigantyczna mobilizacja w związku z koronawirusem. Zwolniono łóżka, przełożono terminy wszystkich operacji poza najbardziej pilnymi etc. Ale oczywiście aborcje są wykonywane jak w normalnym czasie”.
“Rząd francuski chciał uspokoić i poinformować o dalszym dostępie kobiet do antykoncepcji i dobrowolnym przerywaniu ciąży pomimo zakłóceń spowodowanych epidemią koronawirusa” – podkreślają media. Okazuje się, że aborcje są traktowane przez szpital jako… pilne interwencje.
Minister zdrowia podkreśla, że “w czasie pandemii koronawirusa dysponowanie kobiet ich ciałami nie jest zakwestionowane”. I jak zaznacza szpitale ws. aborcji mają zapewnić ich ciągłość.
Fundacja Ad Arma zwraca uwagę, że koronawirus może być groźny nie tylko dla zdrowia: “Czy my naprawdę żyjemy w takim państwie, że musimy mieć specjalną ustawę na temat epidemii?” – komentuje na YouTube przedstawiciel fundacji.
Ad Arma podkreśla, że rząd pod pozorem stawienia czoła zagrożeniu – tj. w tym przypadku pandemii koronawirusa, może odberać nam konstytucyjny wolności: “To może oznaczać, że rząd może nam nakazać w dany sposób płacić za zakupy, mówić z kim mamy się spotykać i kiedy”.
Przedstawiciele rządu będą mieli dostęp m.in. do kont bankowych Polaków: “To chyba nie ma nic wspólnego z walką z koronawirusem. Zwłaszcza, że regulaja ta ma charaktr permamentnej zmiany – czylli jest prowadzona na stałe”.
Okazuje się, że specustawa nadaje nowe uprawnienia nie tylko premierowi, ale także wojewodom. Co ciekawsze – “Próżno szukać jednak listy tych uprawnień, gdyż… ich dookreślenie pozostawiono samym zainteresowanym! Zgodnie z ustawą nabywają oni odpowiednio prawo wydawania dowolnych poleceń zarówno organom administracji, państwowym osobom prawnym, ale też zwykłym osobom prawnym” – podaje Ad Arma.
Konstytucyjne wolności będą zagrożone nie tylko do momentu poradzenia sobie z pandemią: “Gdyby więc ktoś się łudził, że po wygaszeniu wirusa wszystko wróci do normy, to spieszę aby wyprowadzić go z błędu. Ustawa na stałe wprowadza jeszcze dalej idące rozwiązania” – zapewnia Ad Arma.
To było najsilniejsze trzęsienie ziemi w Chorwacji od 140 lat. Mimo pandemii koronawirusa tysiące osób z obawy o życie musiało opuścić szpitale, swoje domy czy miejsca pracy. Pomoc otrzymali od kibiców.
W niedzielę Zagrzeb się zatrząsł. Mimo zagrożenia epidemiologicznego wielu obywateli Chorwacji było zmuszonych opuścić swoje domy. Mieszkańcy wyszli na ulice w obawie o swoje życie. Tragiczna sytuacja zastała także malutkich pacjanetów szpitala i kobiety w ciąży.
Okazuje się, że na pomoc ruszyli kibice Dinama Zagrzeb. Około tysiąc kibiców, najbardziej zagorzałych fanów Dinama natychmiast ruszyła do pomocy bezbronnym dzieciom. “Przez pierwsze 10-15 sekund czułem, że zaczyna się koniec świata – powiedział w rozmowie Damian Kądzior.
22.03.2020 r. – Fani piłki nożnej FC Dinamo Zagrzeb “Bad Blue Boys” pomagają w transporcie noworodków ze szpitala.
Byli w szpitalu niemalże zaraz po trzęsieniu ziemi.
Pytanie – Gdzie się podziały wszystkie ruchy feministyczne, LGBT, Zieloni i reszta tej lewicowej hałastry? pic.twitter.com/BfsdNpJdaj
— Historia Fotografią Pisana (@Jan34733995) March 22, 2020
“Bad Blue Boys” postanowiła przyjechać do szpitala i włączyć się w ciężką pracę, razem ze służbami ratowniczymi, medycznymi i policją. Odpowiedzialni byli m.in. za noworodków podpiętych pod specjalistyczną aparaturę.
“Byli w szpitalu niemalże zaraz po trzęsieniu ziemi. Pytanie – Gdzie się podziały wszystkie ruchy feministyczne, LGBT, Zieloni i reszta tej lewicowej hałastry?” – piszą internauci chwaląc kibiców.
Koronawirus w Polsce – Policja informuje o łamaniu zasad kwarantanny. Okazuje się, że najgorzej radzą sobie z tym imigranci. Ukraińcy świadomie naruszają zasady.
W sobotę, 21 marca, czterech obywateli Ukrainy, złamało zasady nałożonej na nich obowiązkowej kwarantanny. Przebywali w innym miejscu, niż powinni – podobnie było w Kępnie. Policja nie zastała w domu dwóch Ukraińców.
“Teraz Ci mężczyźni odpowiedzą za swoje postępowanie. Aktualnie będzie prowadzone postępowanie w sprawie o wykroczenie z art.116 KW, dotyczące nieprzestrzegania przez osoby podejrzane o chorobę, odpowiednich nakazów i zakazów związanych z izolacją” – komentuje st. post. Rafał Stramowski.
To nie pierwsza sytuacja, kiedy obywatele Ukrainy łamią zasady. Ukraińska straż graniczna poinformowała, że tysiące maseczek znalazła w podwójnym dnie bagażnika, na przejściu granicznym Uściług-Zosin w nocy z wtorku na środę. To już kolejna próba przemytu, która miała miejsce w ostatnim czasie na Ukrainie. Próbowali przemycić do Polski ponad 10,6 tys. maseczek medycznych.
Tymczasem rośnie liczba wiz wydawanych Ukraińcom – w 2016 r. wydano ich 652 tys., a w roku 2017 już 845 tys. Polskie placówki konsularne wydały w okresie 2014–2016 łącznie ponad 3 mln wiz, w tym imponującą liczbę wiz pracowniczych – aż 1,3 mln. Okazuje się, że imigranci domagają się wyższych płac. Za kwoty z 2018 roku chce pracować tylko 6% z nich.
“Średnio 72 proc. pracowników tymczasowych z Ukrainy deklaruje, że jest zadowolonych z pracy w Polsce. Jest to o 11 proc. mniej niż w 2018 roku” – czytamy w raporcie OTTO Work Force Polska. Autorzy podkreślają, że imigranci są coraz bardziej świadomi swojej pozycji przez co chcą więcej zarabiać.
W Gnieźnie okradziono bus, kiedy młody chłopak rozwoził seniorom artykuły spożywcze, leki oraz środki czystości. Miejski radny Tomasz Dzionek poprosił o pomoc w odnalezieniu drogiego sprzętu fotograficznego, skradzionemu jednemu z członków stowarzyszenia Ośla Ławka.
Radny z Gniezna, Tomasz Dzionek poinformował na swoich mediach społecznościowych o przykrej sytuacji jaką spotkała jednego z członków stowarzyszenia Ośla Ławka o imieniu Kuba. W czasie epidemii koronawirusa, gdy rozwoził samochodem osobowym artykuły spożywcze, leki oraz środki czystości seniorom skradziono z jego busa drogi sprzęt fotograficzny.
“Kuba, jako członek Stowarzyszenie Ośla Ławka, od tygodnia rozwozi dla seniorów żywność, środki czystości i leki. Od początku akcji jest w nią zaangażowany i zbiera zamówienia od seniorów, którzy potrzebują pomocy” – napisał radny z Gniezna.
Wartość skradzionego sprzętu fotograficznego wyceniana jest na 20 tysięcy złotych – “Normalnie tam sprzętu nie zostawiam. Przepakowałem, bo potrzebowałem pustą osobówkę na zakupy dla seniorów” – powiedział poszkodowany Jakub Dzionek.
Włoska gazeta “Avvenire” podała listę ofiar koronawirusa wśród kapłanów. Tylko w okresie 20 i 21 marca zmarło z powodu COVID-19 dwudziestu księży. Szacuje się, że od początku epidemii zmarło blisko 50 duchownych. Wszyscy wypełniali swoje obowiązki wobec wiernych, narażając swoje zdrowie.
Choć blisko 50 kapłanów poświęciło swoje życie w służbie bliźniemu, włoska gazeta “Avvenire” opisała życiorysy kilku z nich, którzy przez lata walczyli z korupcją, handlem narkotyków i szeroko pojętą przestępczością. Byli też tacy duchowni, którzy poświęcali swoje siły wobec bezdomnych, starając się umilić im życie.
Jednym z takich szczególnie wyróżnionych kapłanów, którzy zmarł w ostatnim czasie po walce z koronawirusem jest 53-letni Paolo Camminati z diecezji Piacenza-Bobbio. Tenże kapłan opiekował się młodzieżą, uczestnicząc m.in. w Światowych Dniach Młodzieży, grał na gitarze oraz pomagał w Akcji Katolickiej. Pisał również dla “Avvenire”.
Jego głównym celem, była jednak pomoc w ostatnim czasie osobom pracujących na tzw. umowach śmieciowych, którzy z dnia na dzień tracili dach nad głową. Planował otworzyć dla takich osób specjalny przyczółek, lecz nie zdążył spełnić swojego marzenia.
Innym przykładem mógł być dla wszystkich 84-letni ksiądz Tarcisio Ferrari, który w latach 1963-77 był sekretarzem biskupa diecezji Bergamo, abp. Clementa Gaddiego. W tym czasie wyświęcił pięciu księży. Był również przez 30 lat proboszczem parafii Sant’Alessandro della Croce w Bergamo. Przez wszystkie lata pomagał wielu biednym i potrzebującym.
Do końca służyli bliźnim
Wielu innych kapłanów służyło wiernym do końca swojego życia. 72-letni Mariano Carrara nie wiedząc, że jest zarażony spotykał się z członkami swojej społeczności. Z kolei 82-letni Tarcisio Casali tuż przed śmiercią odprawił swoją ostatnią Mszę Świętą. Giancarlo Nava, który przez kilka lat przebywał na misji w Paragwaju i założył tam szkołę dla rolników walczył również z korupcją i handlarzami narkotyków.
Oznaką poświęcenia się było przekazanie swojego respiratora młodszym osobom przez księdza Giuseppe Beradelliego. Wkrótce potem zmarł w wieku 73 lat w Lovere.