/ Fot. Twitter

Krzysztof Bosak, kandydat Konfederacji na prezydenta, regularnie organizuje konferencje prasowe. Tym razem ostrzegł przed przejmowaniem polskich spółek.

Kandydat Konfederacji na prezydenta, Krzysztof Bosak, regularnie organizuje konferencje prasowe, podczas których porusza wiele ważnych tematów. Tym razem przedstawiciel narodowców, konserwatystów i wolnościowców mówił o zagrożeniu przejęcia kluczowych polskich spółek. Na konferencji wystąpił z jednym z liderów Ruchu Narodowego, Michałem Wawrem. “Temat bezpieczeństwa rynku kapitałowego, bezpieczeństwa naszych firm przed przejęciami zza granicy” – tak określił sprawę poruszaną podczas konferencji prasowej Michał Wawer. Mówił o tym, o czym niektórzy mogą nie wiedzieć, że np. “Skarb Państwa w spółce Orlen ma tylko 27% udziałów”. Wymieniał też inne kluczowe spółki.

ZOBACZ TAKŻE: Przemilczani bohaterowie. Kibice piłkarscy pomagają w walce z wirusem

Krzysztof Bosak mówił: “W tej nadzwyczajnej sytuacji musimy uważnie obserwować działania wszystkich liczących się gospodarczo państw świata”. Według jednego z liderów narodowców państwa te aktywnie działają w celu zabezpieczenia swojego stanu posiadania. Mówił o przykładach Niemiec czy Stanów Zjednoczonych. Politycy Konfederacji podkreślali, że mamy do czynienia z wielką rywalizacją wielkich państw i mocarstw na płaszczyźnie gospodarczej. Apelowano więc o zabezpieczenie strategicznych polskich spółek, w których udziały ma polskie państwo. “Oczekujemy od rządu, aby zaproponował strategię obrony własności w sektorze strategicznym”.

Dodano w Bez kategorii

/ fot. pixabay.com

Sławomir Michalak, Polak mieszkający od wielu lat w Stanach Zjednoczonych został wyleczony z COVID-19 lekiem na ebolę i chorobę marburską. Znajdował się on w grupie 125 osób na której testowano skuteczność leku. Po kilku tygodniach nie wykazuje on znacznych dolegliwości.

Polak od lat mieszkający w Stanach Zjednoczonych przeszedł testowe leczenie na koronawirusa lekiem przeznaczonym na ebolę i chorobę marburską. Medycy zapewniali go, iż nie prowadzi on do skutków ubocznych.

“Nie obawiałem się, bo powiedziano mi, że lek był stosowany przy leczeniu eboli i nie ma żadnych skutków ubocznych. Byłem przekonany, że powinienem spróbować” – powiedział Sławomir Michalak.

Zobacz także: Poznańska policja aresztowała Niemca handlującego nielegalną bronią

Opowiedział, że lek był wprowadzany dożylnie do jego organizmu przez 45 minut. Już po przyjęciu pierwszej dawki wykazał on znaczną skuteczność w leczeniu. Mężczyzna od razu poczuł się lepiej, a gorączka ustępowała. Jednak nadal pozostawały oznaki ciężkiego oddechu.

“Już pierwszej nocy nie miałem wysokich temperatur i nie musiałem brać tabletek na zbicie gorączki […] Oddychanie było dalej słabe, ale przed przyjściem do szpitala cały tydzień leżałem w łóżku, więc organizm był osłabiony” – wyjaśnił w rozmowie z korespondentem TVNu.

Pacjent został również poddany sześciominutowemu spacerowi, w trakcie którego lekarze badali stan pacjenta oraz możliwości wydolnościowe organizmu. Sławomir Michalak, który zachorował na COVID-19 przyznał, iż po czterech aplikacjach leku został wypisany do domu.

“Przyjąłem czwartą dawkę leku i od momentu, jak wyszedłem do domu, a minęło półtora tygodnia, nie wziąłem ani jednej tabletki i nie mam żadnych problemów” – podkreślał nasz rodak.

Po lekach na malarię i HIV, które wykazywały zdolności lecznicze przeciwko koronawirusowi, lek na ebolę i chorobę marburską może w znacznym stopniu przyczynić się do zwiększenia liczby ozdrowieńców w krótkim czasie. Bardzo możliwe, że wówczas szczepionka na SARS-COV-2, którą usilnie próbuje promować Bill Gates nie będzie potrzebna.

RadioZet

Dodano w Bez kategorii

Dzięki wspólnej akcji ABW oraz Straży Granicznej ujęto groźnego przestępce. Libańczyk przebywający w Polsce zamierzał dokonać zamachów terrorystycznych. Nawiązał on współpracę z Państwem Islamskim. Aresztowany mężczyzna został umiejscowiony w strzeżonym zakładzie.

Rzecznik prasowy ministerstwa ds. służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformował, że dzięki wspólnej akcji wywiadowczej ABW i Straży Granicznej ujętego groźnego przestępce stwarzającego Polakom niebezpieczeństwo. Zatrzymany Libańczyk planował przeprowadzenie serii zamachów na terenie Polski oraz innych krajów UE.

Zobacz także: Nagonka KE na polskie władze w zakresie reagowania na koronawirusa

“Zgromadzone przez Agencję informacje wskazują, że cudzoziemiec planował zorganizowanie na terenie RP oraz innych krajów UE siatki mającej na celu przeprowadzenie zamachów terrorystycznych w państwach Europy Zachodniej. Mężczyzna posiada związki rodzinne z terrorystami z tzw. Państwa Islamskiego, którzy zginęli w trakcie walk z siłami koalicji na terenie Syrii i Iraku” – informuje Żaryn.

Libańczyk przebywał na terenie Polski i korzystając z krajowego internetu kontaktował się z osobami z Państwa Islamskiego oraz z osobami powiązanymi z organizacją terrorystyczną na terenie UE. Wspomagał on również finansowo bliskich współpracowników mieszkających w Syrii.

Pojmany mężczyzna został zgodnie z wyrokiem sądu odesłany do pilnie strzeżonego zakładu w Białymstoku, gdzie czeka na dalsze postępowanie karne.

rmf24

Dodano w Bez kategorii
Pistolet.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Poznańska policja zatrzymała w czwartek niemieckiego obywatela, który handlował nielegalną bronią. W jego mieszkaniu odnaleziono i zarekwirowano 27 sztuk różnego rodzaju broni w tym kilka egzemplarzy karabinów. Mężczyzna podawał się za ukraińskiego generała przebranego w wojskowy mundur.

Do Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu napływały informacje o mężczyźnie podającym się za ukraińskiego generała, który posiada duże ilości broni. Poznańska policja postanowiła przyjrzeć się sprawie przeszukując mieszkanie mężczyzny.

Zobacz także: Rzeź w Kanadzie – Zamachowiec zamordował 16 osób

W jego domu funkcjonariusze odnaleźli i zarekwirowali 27 sztuk różnego typu broni w tym karabinów. Znaleziono również dokumenty nacechowane ukraińskimi emblematami urzędowymi. W mieszkaniu policja zauważyła również szereg ustawionych granatów. Na miejsce przybyli więc saperzy, lecz po ich zbadaniu okazały się być dobrze zrobionymi replikami.

Jako, iż mężczyzna nie przebywał wówczas w domu druga ekipa funkcjonariuszy policji odnalazła go w Kazimierzu Dolnym. Po aresztowaniu i wylegitymowaniu okazało się, iż jest obywatelem Niemiec. Podczas zatrzymania był on ubrany w mundur ukraińskiej armii. Teraz grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

wtk

Dodano w Bez kategorii
Dziewczynka w maseczce.

/ fot. Canva/Pexels

W dniu wczorajszym doszło do ponad 500 zachorowań i 13 zgonów. W poniedziałek podczas porannej sesji informacyjnej zanotowano spadek zakażeń – 166 nowych przypadków oraz 2 zgony. Ministerstwo Zdrowia podało również wiadomość o kolejnych 93 wyleczonych pacjentach.

Ja podaje Ministerstwo Zdrowia podczas porannej sesji informacyjnej odnotowano 166 nowych przypadków zakażeń koronawirusem. Najwięcej nowych pacjentów pojawiło się w województwie śląskim – 53 osoby, w małopolskim – 26 osób, dolnośląskim – 21 nowych pacjentów, opolskim – 16 osób, kujawsko-pomorskim 15, w wielkopolskim – 14, w zachodniopomorskim – 8, cztery osoby w świętokrzyskim, po trzy z lubelskiego i podlaskiego, dwie osoby z pomorskiego oraz jedna z warmińsko-mazurskiego.

Zobacz także: Spaliło się składowisko odpadów chemicznych koło Kielc

Poinformowano również, że zmarły dwie kolejne osoby. Przebywały one w poznańskich szpitalach. Ofiarami koronawirusa była 38-letnia kobieta oraz 78-letni mężczyzna. Obydwoje mieli wcześniej problemy zdrowotne.

https://twitter.com/MZ_GOV_PL/status/1252132003249602560

Według ostatnich statystyk na SARS-COV-2 zachorowało 9453 osoby, z czego 2511 osób jest umieszczonych w szpitalach. Dotychczas łącznie zmarło 362 osoby, które w większości miały choroby towarzyszące. Zanotowano również 1133 przypadki ozdrowień. Natomiast ponad 100 tysięcy osób zostało objętych kwarantanną.

interia/MZ

Dodano w Bez kategorii

W wywiadzie “Do Rzeczy” były wicepremier Jarosław Gowin jeszcze raz podkreślił, iż Porozumienie będzie wywierało naciski na resztę obozu rządzącego do odroczenia wyborów prezydenckich. Według niego pierwszym realnym terminem jest sierpień bieżącego roku, przy czym jego ugrupowanie popiera całkowite wybory korespondencyjne.

Jarosław Gowin, prezes partii Porozumienie zapowiedział kolejne naciski na resztę Zjednoczonej Prawicy, aby odroczyć termin wyborów prezydenckich. Uważa, iż jego dymisja była krokiem wstecz wykonanym przez jego środowisko jako wyraz gotowości do kompromisu.

“Odpowiedzialność za większościowy charakter rządu spada nie tylko na Porozumienie. My zrobiliśmy krok wstecz, moja dymisja była wyrazem dążenia do kompromisu. Liczę, że teraz gotowością do niego wykażą się nasi koalicjanci” – powiedział w wywiadzie “Do Rzeczy”.

Zobacz także: Ojciec Święty: Światu grozi wirus egoizmu

Były wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego podkreślił, że obecnie jedyny stabilny rząd jaki może istnieć to ten Zjednoczonej Prawicy – “Jedyny naprawdę stabilny rząd możliwy w tej kadencji, to rząd Zjednoczonej Prawicy”.

Pytany przez redaktora Marcina Makowskiego o powody rezygnacji ze stanowiska odpowiedział, iż nie usuwa się w cień – “Natomiast to, że zrezygnowałem z zasiadania w Radzie Ministrów, nie oznacza wycofania się z aktywności, którą pan nazywa „polityką pierwszoplanową”. Pozostaję liderem jednej z trzech partii współrządzących Polską” – wyjawił również, iż będzie przedstawiał rządowi kolejne propozycje restartu gospodarki.

Zaznaczył również, że nadal jest zwolennikiem wprowadzenia ustawy o całkowitym głosowaniu korespondencyjnym podczas najbliższych wyborów prezydenckich. Uważa również, iż sierpień bieżącego roku jest najbliższym realnym terminem na ich w miarę bezpieczne przeprowadzenie.

W wywiadzie wspomniał także o osobie Zbigniewa Ziobry, którego uważa za osobę przeciwległych od siebie poglądach. Podkreślił, iż dzięki rozmowom wewnątrz koalicji rządzącej utrzymują one stabilność.

Interia/DoRzeczy

Dodano w Bez kategorii

/ wiadomosci.wp.pl

Podczas minionej nocy w Kanadzie nastąpiła rzeź na bezbronnych ludziach. 51-letni napastnik przebrany za policjanta i uzbrojony w broń palną zastrzelił minimum 16 osób. Do serii ataków doszło w na obszarze prowincji Nowej Szkocji. Kanadyjscy policjanci po udanym pościgu zlikwidowali napastnika. Władze prowincji są przekonane, że liczba ofiar wzrośnie.

51-letni Gabriel Wortman urządził sobie w zeszłej nocy prawdziwą rzeź na bezbronnych ludziach. Z zimną krwią zabijał ofiary udając przy tym stróża prawa. Około 22:30 w miejscowości Portapique w prowincji Nowej Szkocji zamachowiec otworzył ogień z brani palnej, mordując 16 osób. Policjanci zabezpieczyli miasto i ruszyli w pościg za napastnikiem.

Zobacz także: 39-latka wielokrotnie dźgnięta nożem. Policja nie reagowała na skargi kobiety

Według ustaleń kanadyjskiej policji mężczyzna dokonał zamachów i podpaleń w różnych częściach prowincji. Napastnik podróżował kilkadziesiąt kilometrów, by dokonać morderstwa.

Bezwzględnego mężczyznę zatrzymano w niedzielne popołudnie w miejscowości Enfield oddalonej od Halifax (stolica Nowej Szkocji – red.) o 40 kilometrów. Do informacji publicznej podano, iż napastnik zmarł nagle po zatrzymaniu. Nie ustalono jeszcze przyczyny zgonu. Władze prowincji spodziewają się wzrostu liczby ofiar.

Premier Nowej Szkocji, Stephen McNeil powiedział – “To jeden z najbardziej bezsensownych przejawów przemocy w historii naszej prowincji”.

“Nie mamy dokładnej wiedzy o liczbie ofiar, ponieważ dochodzenie będzie kontynuowane w miejscach, których wciąż nie sprawdziliśmy. Jest wiele lokalizacji rozsianych na terenie prowincji, w których zginęli ludzie” – poinformował z kolei nadinspektor Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej, Chris Leather.  

Nie są znane motywy przestępcy. Śledczy i władze nie wiążą tego z zamachem terrorystycznym. Ustalono za to, iż napastnik działał w pojedynkę. Zabił również lokalną policjantkę Heidi Stevenson, która osierociła dwójkę dzieci.

wp

Dodano w Bez kategorii

Przedstawiciel KE w Polsce dr Marek Prawda w wywiadzie dla Onetu przedstawił unijny punkt widzenia na reagowanie polskich władz na pandemię koronawirusa. Nagonka unijnych komisarzy wiąże się z utrudnioną kampanią informacyjną o pochodzeniu funduszy na dane projekty.

Komisja Europejska przesłała do Polski list, w którym domaga się od władz krajowych rzetelnego informowania społeczeństwa o pochodzeniu funduszy na walkę z koronawirusem. Przedstawiciel KE dr Marek Prawda domaga się zaprzestania ataków na Unię Europejską.

Zobacz także: Ojciec Święty – Światu grozi wirus egoizmu

Jego zdaniem Polska otrzymała od władz unijnych około 13 mld euro na walkę z SARS-COV-2 – “To, co najszybciej zostało Polsce udostępnione – z różnych funduszy, rezerw i niewykorzystanych środków w ramach polityki spójności – to suma 13 mld euro” – wyjaśnił dr Marek Prawda.

Ubolewa on nad tym, iż środki przekazane wcześniej z unijnego budżetu na różne inwestycje nie są przeznaczane do instytucji publicznych, które zajmują się leczeniem chorych osób. Podkreślił także, że te fundusze mogą zostać wykorzystane jako pomoc dla pracowników i przedsiębiorców.

Poradził on także przedsiębiorcom ubieganie się o unijne fundusze – “Złożyć wniosek w urzędzie marszałkowskim lub wskazanym przez rząd urzędzie centralnym. Wnioski przyjmują także lokalne agencje rozwoju przedsiębiorczości czy powiatowe urzędy pracy w całym kraju. Na przykład Śląsk przeznaczył część z niewykorzystanych środków na nieoprocentowane pożyczki i gwarancje obrotowe, a Małopolskie – 192 mln zł na osłonę przedsiębiorstw” – powiedział przedstawiciel KE w Polsce.

“Opinia publiczna powinna być informowana, w jakim zakresie dany projekt został sfinansowany z pieniędzy unijnych. Jeśli Komisja widzi, że to nie działa, zwraca się z apelem i przypomina o obowiązujących zasadach” – ubolewa dr Marek Prawda, iż polski rząd nie informuje społeczności o pochodzeniu funduszy przeznaczonych na inwestycje.

Przedstawiciel władz unijnych w Polsce jest również zirytowany obrazem KE w naszym kraju. Sugeruje on, iż medialne komentarze, a także wypowiedzi osób zasiadających w polskim rządzie mają charakter antyunijny, który uderza w jedność wspólnoty. Jego zdaniem UE jest przedstawiana jako uciskające imperium.

onet

Dodano w Bez kategorii

/ fot. Twitter

Tuż po godzinie 14 doszło do pożaru na składowisku odpadów chemicznych w Nowinach kolo Kielc. Nielegalne składowisko spaliło się jak dotychczas z nieustalonych przyczyn. Władze stolicy województwa świętokrzyskiego apelują to pobliskich mieszkańców o nieotwieranie okien. Możliwa ewakuacja w najbliższym czasie.

Od kilku miesięcy władze gminy Sitkówka-Nowiny starają się o zlikwidowanie nielegalnego składowiska odpadów chemicznych w Nowinach koło Kielc. Dziś po godzinie 14. spaliło się ono z nieznanych dotąd powodów. Jednak nadal wydobywają się z niego kłęby czarnego i szkodliwego dymu.

Zobacz także: Redaktor Mediów Narodowych napisał bajkę. Część zysków przekaże na szkoły

Władze Kielc apelują do mieszkańców, aby ci nie otwierali okien – “Mieszkańców Kielc z południowych części miasta prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności. Nie otwierajmy okien, unikajmy przebywania na zewnątrz” – jak informowały są w stałym kontakcie z wójtem gminy Sebastianem Nowaczkiewiczem.

Niewykluczone, iż zostanie podjęta decyzja o ewakuacji pobliskich mieszkańców objętych terenem ewentualnego skażenia tj. osób z ul. Perłowej. Władze gminy Sitkówka-Nowiny przygotowują tymczasowe lokum dla nich.

echodnia.eu

Dodano w Bez kategorii

W Niedzielę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o kolejnych przypadkach zakażeń. Odnotowano 340 nowych przypadków oraz 3 zgony. W Polsce przekroczono liczbę 9 tysięcy zarażonych na SARS-COV-2 osób. Dotychczas zmarło 350 osób zarażonych koronawirusem.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w Niedzielą rano o nowych 340 przypadkach zarażeń koronawirusem. Najwięcej przypadków odnotowano w Ślaskim -144 i w Wielkopolsce – 80 oraz w Dolnośląskim -65. Zdecydowanie mniejsze liczby osób chorych na COVID-19 odnotowano w lubelskim – 15, zachodniopomorskim -10, po 8 w kujawskopomorskim i małopolskim, opolskim – 4, warmińskomazurskim – 3, podlaskim – 2 oraz jedna w pomorskim.

Zobacz także: Przemilczani bohaterowie. Kibice piłkarscy pomagają w walce z wirusem

Odnotowano również kolejne trzy przypadki zgonów. Był to 65-letni mężczyzna w Tychach, 84 latek z Raciborza oraz 82-letni mężczyzna z Kalisza. Większość z nich chorowała na inne przypadłości.

Dotychczas zmarło już 350 osób zarażonych SARS-COV-2. W sumie odnotowano 9082 przypadki zarażeń koronawirusem. Wykonano również ponad 200 tysięcy testów (nie jest to równoznaczne z liczbą przebadanych osób – red.).

wp

Dodano w Bez kategorii