Australijska telewizja ABC wyprodukowała materiał o Polsce. Zarzucają nam, że Polska jest katolicka. W materiale za ekspertów uchodzą działacze LGBT i Lech Wałęsa.

Telewizja ABC wyprodukowała w ramach cyklu “Foreign Correspondent” materiał obrazujący dzisiejszą Polskę oczami australijskiego reportera.

W materiale dziennikarz między innymi powtarza kłamstwa na temat “stref wolnych od LGBT”, które rzekomo obowiązują w Polsce. Rzeczywistość jest zupełnie inna. To sami homo-aktywiści tworzyli wrażenie istnienia takich stref na potrzeby donoszenia na Polskę.

Dr Anna Mandrela uważa, że “film pokazuje tzw. fałszywy obiektywizm, czyli reżyser może stwierdzić, że pokazał obie strony konfliktu społecznego. Pokazał działaczy LGBT i Marsz Niepodległości, ale jaki był tego kontekst? Kto został pokazany jako prześladowany? Kto jest ekspertem? Mamy eksperta Lecha Wałęsę, a ofiarą jest Elżbieta Podleśna, która profanowała Matkę Bożą Częstochowską”.

“Spotkamy się w sądzie”

Materiał ABC skomentował publicysta DoRzeczy Marcin Makowski pisząc na Twitterze: “Sportretować, opisać i postawić tezę o całym państwie, na podstawie wybranych i niereprezentatywnych wydarzeń, od początku do końca układanych pod tezę. I suflowanie tej tezy przez narratora – przez cały materiał. Tak wyglada duża części zagranicznego „dziennikarstwa” o Polsce”.

Do zmanipulowanego materiału odniósł się także prezes Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz pisząc, że “Polska jest dumna ze swojej wiary i nie wstydzimy się jej, a marksistom nic do tego. Wideo zawiera kłamstwa i manipulacje. Spotkamy się w sądzie”.

TWITTER.COM

CZYTAJ TAKŻE: Tego jeszcze nie było! Sikorski zakłócił konferencje Bosaka. “Proszę zapanować nad nerwami”

Dodano w Bez kategorii

W tym roku wyjątkowo PIT można rozliczyć do końca maja. Roty Marszu Niepodległości zachęcają do przekazania 1% podatku na działalność patriotyczną.

Roty Marszu Niepodległości to ruch społeczny zbudowany na bazie popularności corocznego wydarzenia jakim jest Marsz Niepodległości 11 listopada.

Jak Roty piszą na swojej stronie:

“Budujemy ruch ludzi żywo zainteresowanych sprawami naszej Ojczyzny. Działamy na rzecz lepszego społeczeństwa poprzez kampanie społeczne, prelekcje i konferencje, szkolenia kadr czy pisanie petycji. W październiku 2019 r. powołaliśmy Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „STOP 447” i w ciągu trzech miesięcy zebraliśmy 200 000 podpisów pod ustawą zabezpieczającą mienie bezdziedziczne, do którego prawo roszczą sobie środowiska żydowskie z USA”.

“Ponadto konsekwentnie działamy na szczeblu lokalnym organizując w całej Polsce spotkania otwarte, dyskusje, prelekcje i debaty, które przyczyniają się do zwiększania świadomości patriotycznej naszego społeczeństwa. Piszemy petycje, które wywierają nacisk na władzach, organizujemy demonstracje w obronie patriotów, a także udzielamy pomocy prawnej ludziom, którzy są dyskryminowani za prawicowe poglądy”.

KRS: 0000406677
Cel szczegółowy: ROTY

Swój 1% można także przekazać za pośrednictwem platformy PITAX – KLIK

Dodano w Bez kategorii

Młoda działaczka Lewicy znów szokuje. Tym razem postanowiła pochwalić system mieszkaniowy PRL. Na ziemię szybko sprowadzili ją dziennikarze.

Justyna Klimasara to 24-letnia działaczka SLD, która od niemal dziewięciu lat działa na rzecz Sojuszu Lewicy Demokratycznej napisała w mediach społecznościowych:

“W PRL ludzie młodzi mieli zapewnione mieszkania i pracę. Nasze pokolenie ma duży wybór, ale na nic nas nie stać. Bierzemy kredyty, stajemy się wiecznymi dłużnikami i źródłem zysku zarazem. Na rynku pracy wyzysk. Czy to jest ta wolność? Sklepy pełne ubrań i bezsensowna konsumpcja?”

Na ten wyjątkowo głupi wpis szybko zaczęli odpowiadać publicyści, którzy żyli w czasach PRL i pamiętają jak było w rzeczywistości. Jednym z nich były naczelny Super Expressu Sławomir Jastrzębowski:

“Młodzi? Mieszkania? Zapewnione? W PRL? A smoki? Czy widzi Pani smoki?”

Na wpis lewicowej działaczki odpowiedziała także znana skrajnie lewicowa publicystka Eliza Michalik:

“Pani Justyno, nie wszystko w PRL było złe, ale zapewniam, że w żadnym ustroju nic nigdy nie jest “zapewnione”. Nic nie spada z nieba, wszystko jest kwestią wysiłku wielu ludzi, odpowiedniej organizacji, pomysłu i pracy.”

Odpowiadali także internauci.

https://twitter.com/jaro8591/status/1256168406988062720

TWITTER

Dodano w Bez kategorii

/ fot. Twitter/@EpiskopatNews

Dzisiaj w Kościele Katolickim obchodzone jest święto św. Józefa rzemieślnika i przybranego ojca Zbawiciela Świata Jezusa Chrystusa. Kościół ustanowił dla niego specjalne święto na 1. maja uświęcając świeckie obchody pracowników, podkreślają istotę i znaczenie pracy w codziennym życiu.

Choć 1. maja zakorzenił się w Polakach jako symbol komunistycznego święta pracy to znaczenie tego dnia jest znacznie szersze dzięki podkreśleniu przez Kościół Katolicki pracy jako istotny element ludzkiego życia. Ten dzień uświęcił papież Pius XII, 24. kwietnia 1956 roku ustanawiając go dniem świętego Józefa rzemieślnika, patrona pracujących.

Stało się tak, za sprawą Katolickiego Stowarzyszenia Robotników, którzy chcieli, aby temu dniu został nadany religijny charakter obchodów w miejsce świeckiego święta pracy ustanowionego w 1892 roku jako pamiątka po strajkach pracowników w Chicago.

Zobacz także: Tak Roty Niepodległości pomagają w walce z koronawirusem. “Dobro wraca”

“Zgodnie z planem i wolą Bożą powinna ona służyć rzeczywistemu dobru ludzkości i pozwalać człowiekowi, jako jednostce i jako członkowi społeczności, na rozwijanie i wypełnianie jego integralnego powołania” – naucza Sobór Watykański II na temat roli pracy w życiu człowieka.

https://twitter.com/MWszechpolska/status/1256190579777699843

Orędownikiem tego dnia był św. Jan Paweł II, który w encyklice “Laborem exercens” nawiązując do SW II podkreślił charakter ludzkiej pracy zakorzenionej w nauczaniu Kościoła i w Ewangelii. Wspominał również o o uprawnieniach pracowników oraz o roli związków zawodowych.

Do Polski kult św. Józefa dotarł na przełomie XI i XII w., ale największy jego rozwój nastąpił w XVII i XVIII w. Kult ten propagowali karmelici i siostry wizytki. Obecnie centralnym ośrodkiem kultu św. Józefa jest w Polsce sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. W kraju jest ok. 270 świątyń pod wezwaniem św. Józefa, w tym kilkanaście pod wezwaniem św. Józefa Robotnika.

Świętego Józefa jako patrona obrali sobie też polscy kapłani – więźniowie obozu koncentracyjnego w Dachau. Złożyli oni w 1945 r. przysięgę, że w razie oswobodzenia, co roku będą spotykać się w miejscu kultu świętego Józefa w Kaliszu, by mu dziękować za ocalenie.

PR24

Dodano w Bez kategorii

/ fot. YT/@MediaNarodowe

Radosław Patlewicz był gościem redaktora Dominika Cwikły, który podzielił się swoją opinią na temat sytuacji z epidemią koronawirusa. Jego zdaniem powodem paniki jest utrata wiary w Boga. Przeprowadził również rekonesans grup podszywających się pod Roty Niepodległości.

Gość Mediów Narodowych zauważył, że Polacy zmienili się kulturowo . Uwidoczniło się to w przypadku epidemii koronawirusa i masowej paniki na tym punkcie. Należy wspomnieć o niezwykłej wyprzedaży takich artykułów spożywczych jak makarony czy ryże oraz papieru toaletowego czy też detergentów na samym początku. Radosław Patlewicz przyczyny szuka w porzuceniu wiary przez polskie społeczeństwo.

Zobacz także: HIT! Węglarczyk czy jego hologram? Tak prawnicy bronią dziennikarza Onetu

“Ludzie przestali wierzyć w Boga, zaczęli uważać samych siebie za bogów, a tu proszę nagle okazało się, że mogą stracić pieniądze, zdrowie czy życie. W związku tym rzucili się do bankomatów wypłacać pieniądze, bo bez tego nie ma życia” – stwierdził porównując to do przeszłości – “Dawniej w czasach epidemii ludzie szli do kościoła się pomodlić o ustąpienie tej epidemii, a dzisiaj ludzie zamykają się w domach., na wyraźny rozkaz władz”.

Radosław Patlewicz stwierdził, iż koronawirus obnażył wszelkie słabości dzisiejszego świata – “Kryzys pokazał, ze król jest nagi tj. że cały ten globalizm, Unia Europejska i wszystkie struktury ponadnarodowe pokazały, że nie mają one sensu. Pokazał, że jeżeli ktokolwiek może coś zrobić to są to państwa narodowe”.

Atak na Roty Niepodległości

Wyjaśnił również sprawę podszywania się pewnej grupy osób pod działalność Rot Niepodległości, gdzie na Facebooku, wstawiano fałszywe wezwania do rzekomej rewolucji. Radosław Patlewicz wyraźnie zaznaczył, że ta grupa została poproszona o usunięcie tego postu, gdzie na następny dzień w kłamliwy sposób zrzucono winę na administrację portalu za rzekome usuwanie treści.

“Czy można takim ludziom ufać, jeżeli oni w takich prostych sprawach kłamią, wykorzystując Roty Niepodległości jako prowokatorów wzywających do powstania” – powiedział.

Wykonując przegląd grup powiązanych z tą stroną, gość Mediów Narodowych wpadł na trop powiązań z lewicowymi ugrupowaniami czy działaczami społecznymi jak KOD.

Więcej w materiale poniżej:

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii

/ fot. Roty Niepodległości

Roty Marszu Niepodległości przekazały kolejny sprzęt specjalistyczny, który posłuży do zwalczania koronawirusa. Od początku epidemii patrioci pomagają w walce z wirusem.

Jak poinformowało Stowarzyszenie na swoich mediach społecznościowych do szpitala w Pruszkowie przekazano respirator i kabinę dezynfekującą.

“Mamy dobrą informację. Dziś szpital w Pruszkowie otrzymał od nas profesjonalny sprzęt medyczny, który posłuży do dalszej walki z epidemią koronawirusa. Dzięki wsparciu naszych sympatyków udało się zebrać ponad 130 000 zł. Największą część zbiórki pochłonął zakup respiratora, który trafił dziś do podwarszawskiego szpitala. Dobro wraca”

Patrioci nie zostawiają lekarzy

Sprzęt medyczny przekazał członek zarządu Stowarzyszenia Damian Kita, który tak skomentował wydarzenie dla naszego portalu:

“W związku z prowadzoną przez Roty MN zbiórką funduszy na walkę z koronawirusem, udało się zakupić respirator stacjonarny. Sprzęt został oddany do dyspozycji lekarzy Szpitala Powiatowego w Pruszkowie i zostanie wykorzystany zarówno w przypadku zakażeń koronawirusem ale i w codziennym funkcjonowaniu placówki. Dyrekcja zapewniła o potrzebach szpitala i złożyła podziękowania Rotom i wszystkim darczczyńcom”.

Tak Roty Niepodległości opisują swoją akcję na portalu zrzutka.pl:

“Jako odpowiedzialny i solidarny naród musimy być gotowi do poświęceń i dlatego postanowiliśmy uruchomić zbiórkę, której fundusz zostanie przeznaczony na zakup respiratorów. W przypadku braku możliwości zakupu wskazanego sprzętu specjalistycznego środki zebrane w zrzutce przeznaczymy na inny cel związany z walką z wirusem. Nie przechodź obojętnie, to może pomóc Twoim bliskim!”

Nadal można wspierać darowiznami zbiórkę na rzecz pomocy służbie zdrowia w walce z COVID-19.

ZBIÓRKA NA SPRZĘT MEDYCZNY – KLIK

FACEBOOK / ROTY.PL

Czytaj także: STOP 447: To od tych posłów zależy dalszy los ustawy chroniącej polski majątek. Inicjatorzy wzywają do działania

Dodano w Bez kategorii

/ fot. YT/@MediaNarodowe

Mecenas Stefan Saczkowski oraz prof. Aleksander Nalaskowski opowiedzieli na łamach Mediów Narodowych o problemie z aktywistami LGBT. W zeszłym roku z powodów ideologicznych zawieszono w prawach nauczycielskich profesora Nalaskowskiego z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Rok temu na skutek działalności lewackich aktywistów z “Pracowni Różnorodności” oraz “Otwartej Rzeczypospolitej” rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu zawiesił w prawach wykładowcy akademickiego prof. Aleksandra Nalaskowskiego. Po masowej akcji społecznej został odwieszony.

Jednakże mecenas Stefan Saczkowski ujawnił, że trwa postępowanie dyscyplinarne wobec jego klienta profesora Nalaskowskiego zostało rozpoczęte na wskutek zażalenia jednej z organizacji – “Warto podkreślić, że komisja dyscyplinarna podniosła nieprawidłowości takie jak nie dopuszczenie nas jako strony w akcie postępowania” – poinformował.

Zobacz także: [OPINIA] Maliński: Pandemia koronawirusa jest jak moneta z awersem i rewersem

“Nasze uniwersytety są szczególnie otwarte na wszelkiego typu wpływy zewnętrzne. Przypominam, iż za sprawą organizacji Dziewuchy Dziewuchom odwołano wykład Rebecci Kiessling” – przypominał prof. Nalaskowski – “Uniwersytety dbają o własny wizerunek ulegając takim postulatom” – powiedział.

Redaktor Agnieszka Jarczyk zapytała się profesora o początek takiej aktywności lewackich organizacji – “Na własnym przykładzie mogę podać, iż zaczęło się to pięć lat temu” – nie był wstanie ustalić dokładnie kiedy rozpoczęły się takie ataki. Zaś mecenas Saczkowski, który prowadzi również sprawę postępowania dyscyplinarnego działacza narodowego Konrada Smuniewskiego, że wzrasta ilość takich działań aktywistów LGBT i aborcjonistów.

Więcej w materiale poniżej:

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii

/ fot. Rzeczpospolita

Mieszkający w Polsce Ukraińcy domagają się zwrotu nieruchomości należących rzekomo do nich przed akcją wysiedleńczą “Wisła”. Związek Ukraińców w Polsce podkreśla, że komunistyczna akcja zabrała mieszkanie ponad 140 tysiącom ich rodaków. Domagają się również innych przysług od państwa polskiego i naszych instytucji.

73 lata temu komunistyczne rządy Polskiej Republiki Ludowej przeprowadziły akcję o kryptonimie “Wisła”. Miała ona na celu przesiedlenie dziesiątek tysięcy Ukraińców z terenów dzisiejszej Polski, dzięki temu chciano odciąć działania UPA. W latach 1947-1950 na teren dzisiejszej Ukrainy zarządzanej wówczas przez Moskwę wysiedlono blisko 140 tysięcy osób.

Zobacz także: Gowin z PSL i Kukizem? “Ta partia już jest i działa”

“Skutki deportacji z ziem ojczystych w Polsce południowo-wschodniej na ziemie zachodnie i północne, pomimo upływu wielu dziesięcioleci, są wciąż odczuwane przez naszą mniejszość” – czytamy w oświadczeniu Związku Ukraińców w Polsce, które nazwali tą akcję zbrodnią komunistyczną, największą w dziejach Ukrainy.

Ich zdaniem akcja “Wisła” była czystką etniczną, która została potępiona przez polski Senat w 1990 roku. Powiedziano również, iż polskie państwo tylko częściowo naprawiły krzywdy rządów komunistycznych – “Większość postulatów zgłaszanych przez naszą społeczność nie została jednak zrealizowana” – napisał związek przedstawiając listę swoich żądań wobec państwa polskiego.

Piotr Tyma, przewodniczący ZUwP domaga się od polskiego Sejmu podobnej uchwały jak tej z 1990 przyjętej w Senacie, czyli nazwania akcji “Wisła” mianem niemającej żadnego uzasadnienia zbrodni komunistycznej.

Ukraińcy wystosowali również żądanie zwrotu nieruchomości ziemskich ich właścicielom lub ich potomkom, jeżeli zaśnie będzie takiej możliwości to polski rząd powinien uiścić odpowiednie odszkodowanie. Warto jednak zaznaczyć, że wysiedleńcy otrzymali wówczas nowe mieszkania i nieruchomości od władz komunistycznych.

Domagają się także od Instytutu Pamięci Narodowej odpowiedniego przeciwdziałania przeprowadzonej w ramach kampanii informacyjnej przeciwko uzasadnieniom deportacji ludności ukraińskiej obejmując cele historyczne, moralne i prawne. Chcą również, aby polskie państwo utworzyły instytuty kultury ukraińskiej na terenie Polski, gdzie mieszkają ówcześni Ukraińcy, uzasadniają to brakiem dostępu do ich tożsamości narodowej i kulturowej.

Za cel obrali sobie również ochronę prawną miejsc pochówku ukraińskich ofiar czystek etnicznych i żołnierzy ukraińskiego podziemia zbrojnego w miejscach, gdzie ich brakuje lub zostały zniszczone w latach 2015-2016. Warto przypomnieć, iż dla ZUwP w tej kategorii podziemia zbrojnego mieści się zbrodnicza Ukraińska Powstańcza Armia, odpowiedzialna za m.i. zbrodnie wołyńską.

kresy.pl

Dodano w Bez kategorii

/ screen/FB

Krzysztof Bosak kandydujący na urząd Prezydenta zorganizował konferencje prasową ws. nakładanych przez Unię Europejską podatków. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie to, że pojawił się na niej także Radosław Sikorski.

Były minister spraw zagranicznych w rządzie PO-PSL postanowił zakłócić konferencje Krzysztofa Bosaka i Dobromira Sośnierza. Już w trakcie wypowiedzi byłego europosła partii KORWIN zaczął wtrącać swoje uwagi i niemal wyprowadził Sośnierza z równowagi.

Następnie Sikorski wszedł przed mikrofony i zaczął dyskusję z Krzysztofem Bosakiem na temat Unii Europejskiej i jej działania. Kandydat Konfederacji kilkukrotnie przestrzegał Sikorskiego, aby zachował dystans 2 metrów i odszedł od mikrofonów. Ten nie posłuchał i mówił:

“Wprowadzacie w błąd opinię publiczną. Kłamiecie na temat Unii Europejskiej i jej działalności. Takie działania polityków doprowadziły do Brexitu”

Dodano w Bez kategorii

/ fot. screen/YT

Obywatelski projekt ustawy “STOP 447” został 16 kwietnia skierowany do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Teraz od posłów tej komisji zależy przyszłość ustawy autorstwa Rot Niepodległości.

Roty Marszu Niepodległości nie chcą odpuścić ws. projektu ustawy chroniącej polski majątek. Na swojej stronie wzywają sympatyków do wzmożonego działania i osobistego naciskania na posłów zasiadających w Komisji Sprawiedliwości.

To od tych posłów zależy dalszy los obywatelskiego projektu ustawy “STOP 447”. Złożona przez nas ustawa poparta przez niemal ćwierć miliona Polaków została skierowana 16 kwietnia do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Teraz od tej komisji, a w szczególności od jej przewodniczącego Marka Asta zależy jej dalszy los.

TRZEBA DZIAŁAĆ, dlatego apelujemy do naszych sympatyków i ludzi, którym zależy, aby temat 447 nie został zamieciony pod dywan, o wysyłanie do tychże posłów listów i maili z naciskiem o przyśpieszenie prac – niech widzą, że patrzymy im na ręce! Co zrobić? Wejdź na stronę: www.roty.pl/napiszdoposla i znajdź posłów z Komisji Sprawiedliwości i wyślij do niego list lub zadzwoń. NIE ODPUSZCZAMY

ROTY.PL / FACEBOOK

Dodano w Bez kategorii