/ fot. Flickr

Wszystko wskazuje na to, iż wybory odbędą się 28 Czerwca. Takie przypuszczenie nasuwa się po dokładnej analizie słów pobrzmiewających z różnych stron politycznej sceny. Dzisiaj do tych głosów przyłączył się Premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu twierdzi, że późniejszy termin mógłby być mocno problematyczny z uwagi na upływającą kadencję urzędującego prezydenta.

Premier Morawieckiego udzielił swoich uwag i spostrzeżeń w kontekście daty wyborów prezydenckich. Warto nadmienić, iż wedle nieoficjalnych informacji, strony opozycyjne zdecydowały się zaakceptować proponowany termin- 28 Czerwca.

Prezes Rady Ministrów w kontekście wyborów

Premier pytany o nierozstrzygniętą jeszcze kwestie daty wyborów prezydenckich, odpowiedział:- Chcemy wypełnić nasze obowiązki konstytucyjne i przeprowadzić te wybory zgodnie z konstytucją i dzisiaj planujemy zrobić to na 28 Czerwca- stwierdził- Późniejszy termin nie byłby wskazany, ponieważ po 6 Sierpnia kończy się kadencja prezydenta i z terminów, które potem wynikają z prawa mogłoby to oznaczać, że ogłoszenie ostatecznie wyborów, czy zatwierdzenie wyborów przez Sąd Najwyższy przeciągnęłoby się poza ten termin- podkreślił.

Ponownie powtórzył, iż termin 28 Czerwca wydaje się być optymalny:- Dzisiaj więc celujemy w termin 28 Czerwca- dodał.

Warto przypomnieć, że dnia 10 maja Państwowa Komisja Wyborcza opublikowała uchwałę, w myśl której akt głosowania w wyznaczonym terminie był niemożliwy. Wskazano w niej, iż marszałek niższej izby parlamentarnej ma 14 dni na zarządzenie ponownych wyborów. Uchwała sporządzona przez PKW powinna zostać opublikowana w” Dzienniku Ustaw”. Termin 14 dni biegnie od chwili publikacji uchwały.

Koniec wyborczego dramatu?

Od wielu tygodniach politycy najważniejszych formacji politycznych za priorytet uznają kwestie terminu wyborów prezydenckich. Zamiast skupić się na aspektach gospodarczych, ugrupowania dążą do uzyskania korzyści politycznych. Konflikt między izbami parlamentarnymi, okrągły stół w kontekście daty wyborów, niezliczona ilość czasu poświęconego tej sprawie, powoduje ekonomiczną degrengoladę. Przedsiębiorcy, którzy aktywnie stanęli w obronie swoich interesów są atakowani przez policje oraz szkalowani przez publiczne media. Zamiast skupić się na lepszej jakości tarcz antykryzysowych, dostajemy kolejną odsłonę spektaklu walki o partykularne interesy zwaśnionych politycznie stron.

Dodano w Bez kategorii
Krzysztof Bosak

/ Fot. YouTube/Media Narodowe

Kandydat Konfederacji na najwyższy urząd w państwie w zdecydowany sposób odniósł się do działań Komisji Europejskiej w sprawie polskich przedsiębiorstw:- Komisja Europejska blokuje przewidzianą przez polski rząd pomoc dla dużych polskich firm, które zatrudniają ponad 250 pracowników- Zaznaczył podczas czwartkowej konferencji. Według słów działacza Ruchu Narodowego sumaryczna kwota na tę pomoc to aż 25 mld złotych.

Krzysztof Bosak wezwał do działania polski rząd, który od miesiąca biernie przygląda się próbie zablokowania przez Komisję Europejską pomocy finansowej dla rodzimych przedsiębiorstw. Podczas konferencji obecny był także Jacek Wilk- prawnik, były poseł i polityk konfederacji.

Ostra recenzja kandydata Konfederacji

Doświadczony polityk w niezwykle szczegółowy sposób nawiązał do działań Komisji Europejskiej, które po raz kolejny jawnie uderzają w naszą suwerenność. Podczas briefingu prasowego kontrkandydat Andrzej Dudy wysunął następujący wniosek.

“25 mld złotych to sumaryczna kwota pomocy, którą rząd przewidział dla polskich firm, które zatrudniają ponad 250 pracowników. Przypomnijmy, iż oznacza to, że Unia Europejska blokuje w tej chwili, Komisja Europejska konkretnie, pomoc dla firm zatrudniających 3,5 mln pracowników. Te firmy mogą upaść tylko dlatego, że Komisja Europejska, komisja, której wybór-przypomnijmy – poparł polski rząd, blokuje pomoc uruchamianą w ramach działań antykryzysowych, do których od miesięcy wzywaliśmy”.

Trudno nie zgodzić się z dalszą częścią wywodu Krzysztofa Bosaka. Stwierdził w niej on, iż UE stosuje różne zasady wobec różnych krajów członkowskich. Kandydat przywołał takie przykłady jak chociażby firma Lufthansa czy Air France. Otrzymują one kwoty znaczące wyższe niż polskie, duże przedsiębiorstwa.

Bosak wzywa do działania

Krzysztof Bosak wezwał polski rząd do zdecydowanych kroków:- Wzywam polski rząd, żeby po prostu zaczął pomagać dużym polskim firmom. Miesiąc to wystarczająco dużo czasu, aby urzędnicy Komisji Europejskiej, brukselscy biurokracji, zapoznali się z tymi dokumentami, które przysłał polski rząd i zdecydował w sprawie, która bardzo podobna jest do spraw, które przychodzą z innych państw, do spraw, które trafiły przez wszystkie ostatnie lata, gdzie zatwierdzane były wnioski o pomoc dla odpowiednich firm- zakończył.

Kandydat Konfederacji nie omieszkał skrytykować działań Lewicy i PO. Jak powszechnie wiadomo politycy środowisk liberalnych czy lewicowych skarżą się do brukselskich elit na stan demokracji w Polsce.

Dodano w Bez kategorii

Decyzję urzędującej głowy państwa potwierdził rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. Nowym członkiem państwowej komisji ds. wyjaśnienia przypadków pedofilii została Justyna Kotowska z Instytutu Psychiatrii i Neurologi Kliniki Psychiatrii Sądowej.

Spychalski odniósł się do decyzji Andrzeja Dudy:- O powołaniu Juli Kotowskiej zdecydowały przede wszystkim jej kompetencje i doświadczenie, ponieważ niejednokrotnie miała ona kontakt z osobami, które dopuściły się czyny zabronionego-zaznaczył.

Idea prac komisji

Ustawa, o której mowa dotyczy państwowej komisji do spraw wyjaśnienia przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej lat 15. Weszła ona w życie 26 Września 2019. Pierwszy raport ma ukazać się w ciągu roku od ogłoszenia ustawy.

Z komunikatu opublikowanego na stronie prezydenta wynika, iż w skład komisji ma wchodzić 7 członków. Trzech spośród nich ma zostać wybranych przez ustawową większość trzech piątych w obecności przynajmniej połowy posłów. Jednego członka wybierze wyższa izba parlamentarna- Senat. Kolejne trzy nominacje pozostają w gestii prezydenta, premiera i rzecznika praw dziecka.

Zadania komisji są oczywiste. Jej celem jest identyfikacja oraz wyszukiwanie zaniedbań popełnionych podczas procesu wyjaśniania przypadków nadużyć seksualnych. Komisja nie jest zależna od żadnych organów państwowych. Wobec tego posiada liczne uprawnienia. Może zajmować się zawiadamianiem odpowiednich instytucji o podejrzeniu popełnienia czynu zabronionego. Do jej możliwości należy również wpisywanie skazanych prawomocnym wyrokiem na listę Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym.

Początki komisji

Idea powołania Państwowej Komisji do spraw pedofilii narodziła się wraz z filmem” Tylko nie mów nikomu”- autorstwa braci Sekielskich. Pierwszym członkiem komisji został dr.hab. Błażej Kmieciak. Do tej zaszczytnej funkcji został wyniesiony klika dni temu, 18 maja Biuro Rzecznika Praw Dziecka podało tę informację do publicznego obiegu.

Trudno nie odnieść wrażenia, że problem traktowany jest przez Prawo i Sprawiedliwość po macoszemu. Wraz z kolejnymi skandalami oraz ekranizacjami, ugrupowanie rządzące próbuje reagować na tworzącą się w społeczeństwie konsternacje. Trudno uwierzyć, że 7-osobowa komisja będzie wstanie podjąć realne działania wobec narastającego problemu.

WP.PL

Dodano w Bez kategorii

– W kolejnym tygodniu zostaną ogłoszone decyzje w sprawie kolejnego etapu odmrażania gospodarki – mówił w Polsat News rzecznik rządu Piotr Muller. W tym etapie planowane jest otwarcie m.in. kin, teatrów i klubów fitness.

Od 18 maja można korzystać m.in. z lokali gastronomicznych, salonów fryzjerskich i kosmetycznych. Częściowo odmrożona została też kultura. Możliwa jest działalność kin plenerowych czy planów zdjęciowych. O następny etap znoszenia restrykcji rzecznik rządu był pytany w Polsat News.

Burza po filmie Latkowskiego. Wojewódzki idzie do sądu, Majdan chce sprostowania

W kolejnym tygodniu zostaną ogłoszone decyzje w sprawie kolejnego etapu odmrażania gospodarki – powiedział Muller.

Rzecznik podkreślił, że planowane jest, tak jak zakładano wcześniej, uruchomienie kin, teatrów czy siłowni.

Mamy nadzieję, że to będzie możliwe już w pierwszej połowie czerwca – zaznaczył Muller.

Jeżeli ta sytuacja by wyglądała w sposób taki jak teraz, czyli że liczba łóżek w szpitalach, czy jednoimiennych, czy liczba respiratorów będzie odpowiednia do tego, żeby zabezpieczyć potencjalny wzrost liczby zakażonych w Polsce, to wtedy ten etap kolejny faktycznie może być uruchomiony już w pierwszej połowie czerwca – dodał.

Dodano w Bez kategorii

Dziś ukazał się nowy spot wyborczy kandydata na najwyższy urząd w państwie Szymona Hołowni. Nazwa rzeczonego nagrania z pewnością brzmi dumnie i doniośle-” jesteśmy większością”. Jednak w gwoli ścisłości warto zaznaczyć, iż po braku aktu głosowania 10 maja, data nowych wyborów nadal pozostaje tajemnicą i zależy od postanowienia marszałek Sejmu. Komitety wyborcze przed ogłoszeniem daty nowych wyborów prezydenckich nie mogą prowadzić działalności.

W klipie o charakterze wyborczym opublikowanym w środę po południu widać strzępki rozmów Szymona Hołowni ze swoimi wolontariuszami, pracującymi w jego sztabie. Były prezenter rozmawiał z nimi przy użyciu komunikatora internetowego. Spot bazuje na pytaniach skierowanych ku działaczom. Wyliczają oni najtrudniejsze wyzwanie jakie niesie ze sobą kwarantanna m.in. Izolację od znajomych czy utrudnione przygotowanie do matury. Jedna z wolontariuszek wypowiedziała się także w kontekście akcji rozwieszania plakatów:- U nas kwarantanna rozluzowała i mamy teraz już normalnie akcję rozwieszania banerów.

Kontrowersje wokół nagrania Szymona Hołowni

Oczywiście w świetle prawo jakiekolwiek działania mające na celu agitację wyborczą przed ogłoszeniem daty głosowania są zakazane. Sztab kandydata próbuje wybrnąć z tej trudnej sytuacji argumentując, że samo nagranie zostało wykonane jeszcze przed pierwszą turą wyborów prezydenckich.

Sam Hołownia w dość ostrych słowach odniósł się do zaistniałej sytuacji.

W odróżnieniu od materiałów dotyczących innych osób ubiegających się o urząd Prezydenta RP dostępnych dziś w internecie- nasz spot zawiera transparentną informacje”

Tak kandydat na prezydenta skomentował liczne kontrowersje wokół klipu. Wpis umieścił na swoim profilu na Twitterze. Niezależny kandydat nie omieszkał także wytknąć pewnej niekonsekwencji. Otóż 7 maja Komisja Wyborcza informowała, że cisza wyborczy przed 10 maja nie obowiązuje.” Które przepisy dotyczące wyborów Prezydenta RP jeszcze/już naprawdę obowiązują?”-dopytuje Hołownia.

Jak zakończy się sprawa?

Przepisy dotyczące prawa wyborczego są niesamowicie zagmatwane. Bardzo ciężko jakiemukolwiek sztabowi czy kandydatowi wykazać jawne złamanie prawa. Trudno, żeby w tym wypadku zostały wyciągnięte jakieś konsekwencje. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że kontrowersje wokół nagrania zwyczajnie rozejdą się po kościach.

Dodano w Bez kategorii

/ dorzeczy.pl

Szerokim echem odbiła się wczorajsza premiera filmu Sylwestra Latkowskiego “Nic się nie stało”. Obraz opowiada o przypadkach molestowania nieletnich w środowisku celebrytów. Wkroczenie na drogę prawną przeciwko reżyserowi zapowiadają Kuba Wojewódzki i Radosław Majdan.

W filmie przedstawiono działalność Krystiana W., ps. „Krystek” określanego przez media „łowcą nastolatek” oraz “Zatoki Sztuki” w Sopocie, gdzie miało dochodzić do molestowania nastoletnich dziewczyn. Miejsce to było popularne wśród celebrytów.

Po emisji filmu, Latkowski zaapelował na antenie TVP do znanych osób, które, jego zdaniem, bywały w “Zatoce”.

Chciałbym zacząć od apelu do Borysa Szyca. Borys, może czas nie tłumaczyć się tak, jak mi się tłumaczyłeś, że byłeś pijany wtedy, że ćpałeś, mało pamiętasz. Chcę, żebyś powiedział opinii publicznej, czego byłeś świadkiem, co robiłeś, a czego nie robiłeś – stwierdził reżyser.

Skuteczna pomoc ofiarom pedofilii – Ordo Iuris uruchamia Zespół ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży [WIDEO]

Mam tę samą prośbę do Majdana, Wojewódzkiego. (…) Co się tam działo? – pytał.

Robiono atmosferę, żeby nie zajmować się tą sprawą, żeby odejść od niej. Doprowadzono do tego, że na ławie oskarżonych jest kozioł ofiarny – mówił Latkowski.

Do sprawy odniósł się na Facebooku Kuba Wojewódzki.

W sposób haniebny i kłamliwy starałeś się wmieszać zarówno mnie jak i bliską mi osobę w brutalną aferę kryminalną Zatoki Sztuki. Próba przekonania świata, że bywając tam stawałem się uczestnikiem tamtejszych patologii tudzież ich cichym wspólnikiem to absurd i zwykłe przestępstwo – napisał.

Ja nie powiem – nic się nie stało. Idę z tobą i TVP do sądu – zaznaczył Wojewódzki.

Również na Facebooku sprawę skomentował były piłkarz Radosław Majdan.

Nie byłem bywalcem tego miejsca. Pan Sylwester Latkowski w sposób kłamliwy i bez żadnych podstaw wplątał mnie w tak bulwersującą sprawę. Zakładam, że wymienienie mojego nazwiska w trakcie łączenia na żywo po emisji filmu wynikało z rozemocjonowania i stanowiło oczywistą pomyłkę – napisał Majdan i zażądał sprostowania wypowiedzi Latkowskiego.

W rozmowie z TVP Info Sylwester Latkowski zwrócił także uwagę na możliwość celowego utrudniania śledztwa w tej sprawie.

Na początku śledztwa nie było zgody na podsłuchy, zakładano je dopiero po interwencjach. Dziewczyny były pytane tylko o “Krystka”, nie pytano je o inne osoby – mówił reżyser.

Nie może być tak, że istnieją pewne osoby ze świata mediów, które mają prawo do pedofilii – dodał.

Dodano w Bez kategorii

Maria Zacharowa rzeczniczka rosyjskiego resortu spraw zagranicznych w dość ostrych słowach odniosła się do polskiej Nowej Strategi Bezpieczeństwa Narodowego: -To Pokazuje, że Polsce brak strategicznej wizji, ponieważ nadal postrzega Rosję jako główne zagrożenie – stwierdziła w oświadczeniu

Rosja krytykuje działania polskiego rządu

Warto przypomnieć, iż 12 Maja obecny prezydent Andrzej Duda podpisał nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego. Poprzedni dokument został zatwierdzony w 2014 roku i obowiązywał aż sześć lat. Od tamtej pory sytuacja geopolityczna uległa całkowitej zmianie. Podpisanie nowej strategi w takiej, a nie innej formie oznacza zacieśnienie relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Andrzej Duda tłumacząc zapisy projektu naszkicował pewien rys kształtowania się sytuacji zagranicznej w minionych latach:- W 2014 roku, kiedy poprzednia strategia była przyjmowana, na obszarze Polski nie było jeszcze wojsk NATO, wojsk amerykańskich, to była zupełnie inna rzeczywistość. W międzyczasie był szczyt NATO w Warszawie, przybyły do nas wojska sojusznicze. Mamy dzisiaj ponad 4000 żołnierzy amerykańskich w naszym kraju, mamy żołnierzy innych państw NATO. Mamy tutaj rzeczywiście wschodnią flankę sojuszu, czego w 2014 roku nie było, co jest oczywistym dzisiaj elementem i dla nas, i dla państw bałtyckich, i dla państw NATO południowej części Europy. Nie mieliśmy wtedy współpracy w formacie Bukaresztańskiej Dziewiątki, nie mieliśmy wtedy współpracy infrastrukturalnej, politycznej i gospodarczej w ramach Trójmorza-stwierdził Andrzej Duda. W roli jednego z największych zagrożeń dla naszego bezpieczeństwa, w zapisach Strategi Bezpieczeństwa Narodowego występuje Rosja.

Na podpisanie przez prezydenta projektu, zareagowało rosyjskie MSZ:- To pokazuje, że Polsce brak strategicznej wizji, ponieważ nadal postrzega Rosję jako główne zagrożenie. Co ciekawe na potwierdzenie tej tezy zostały przywołane słowa Lecha Wałęsy.

” Polskie władze nie myślą o przyszłości. Nie mają żadnych pomysłów. Starają się zbudować coś na starych fundamentach. Jeśli wszystko jest w porządku to gaz z Moskwy jest o połowę tańszy niż z Nowego Jorku. To oczywiste. Po co kupować więcej, jeśli zamiast tego możesz zwiększyć pensje? Ale ponieważ nie możemy się zgodzić, nie ufamy sobie, my oszczędzamy tyle ile możemy i kupujemy w USA.”

Rosja znowu stosuje antypolską retorykę

Oczywiście reakcja Rosji na poczynania polskiego rządu woła o pomstę do nieba. Wcale nie tak dawno prezydent Rosji Władimir Putin przypisywał Polakom zbrodnie jaką była II wojna światowa. Dla przedstawicielstwa rosyjskiego nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego to bardzo wygodny pretekst do atakowania naszego kraju na arenie międzynarodowej. Z drugiej zaś strony chcąc poprawnie ułożyć sobie relacje ze wschodnim sąsiadem, rząd polski powinien w nieco bardziej dyplomatyczny sposób formułować pewne zapisy.

Dodano w Bez kategorii
Dziewczynka w maseczce.

/ fot. Canva/Pexels

Piotr Muller był gościem w programie” Tłit” Wirtualnej Polski. Rzecznik rządu pytany był m.in. o plan działań w razie drugiej fali epidemii na jesieni .

Polityk Prawa i Sprawiedliwość w programie” Tłit” przedstawił pewien zarys działań jakie może podjąć rząd w obliczu” drugiego uderzenia” pandemii koronawirusa na jesieni. Rzecznik rządu zachował pewną powściągliwość w formułowaniu opinii, ale z pewnością można stwierdzić, iż uchylił rąbka tajemnicy. Jak rząd poradzi sobie z jesiennym wzmożeniem?:- Myślę, że nawet jeżeli pojawiłyby się kolejne ogniska zachorowań na jesieni, to też jesteśmy o wiele bogatsi w doświadczenia jeżeli chodzi o procedury, jeżeli chodzi chociażby o środki zabezpieczające, środki dezynfekujące. Po to uruchomiliśmy w ramach Agencji Rozwoju Przemysłu sieć szwalni, która przygotowuje ewentualne zapasy maseczek, płyny dezynfekujące, itd.,itd. Jesteśmy na zupełnie innym etapie jeżeli chodzi o gotowość- W Polsce, W Europie i na całym świecie- przy potencjalnym powrocie- skomentował.

Jakie decyzje podejmie Rząd?

Prócz tego ocenił, że” wydaje się, że jeżeliby taki nawrót epidemii nastąpił, to jednak ograniczenia będą wyglądały w inny sposób”. Prócz tego stwierdził:- Restrykcje nie będą tak dokuczliwe i tak szkodliwe przede wszystkim dla gospodarki, jak te, które trzeba było teraz wprowadzić, po tych wszystkich doświadczeniach włoskich, hiszpańskich czy chociażby francuskich, które naprawdę były straszne i pokazywały, że dziesiątki tysięcy osób mogą umrzeć właśnie ze względu na brak tego typu rygorów-podsumował.

Jaka będzie rzeczywistość?

Wypowiedzi Rzecznika rządu wydają się być w tym wypadku niecelne. Polska gospodarka chwieje się w posadach, a kolejne tarcze antykryzysowe sprzyjają raczej logice biurokratycznej, aniżeli realnemu wsparciu dla firm. Etapy” Odmrażania gospodarki”, są zdecydowanie zbyt wolne i nie przynoszą wymiernych efektów. Teraz kiedy liczba zachorowań ustabilizowała się, a wiedza i metody walki z epidemią mają znacznie szerszy zakres niż było to jeszcze miesiąc temu, rządzący powinni w sposób zdecydowanie bardziej dynamiczny umożliwić powrót do normalności. Miejmy nadzieję, że całkowite” odmrożenie gospodarki” nastąpi już niedługo.

Dodano w Bez kategorii
Europoseł Patryk Jaki

Europoseł Patryk Jaki / Fot. KPRM

Patryk Jaki europarlamentarzysta i były kandydat PIS na prezydenta stołecznego miasta Warszawa odniósł się w rozmowie do kandydatury Rafała Trzaskowskiego. Kilka słów poświęcił również rzekomym pogłoskom o swoim ponownym starcie na urząd, do którego niecałe dwa lata temu aspirował.

Patryk Jaki to były poseł z Opola. W 2018 roku podjął się niezwykle trudnego zadania- odbić Warszawę z rąk Platformy. Kampania w kontekście jesiennych wyborów samorządowych sprzed dwóch lat, obfitowała w agresywne i brutalne zagrywki wyborcze. Niestety dla Prawa i Sprawiedliwości ich kandydat mimo swej deklaracji” bezpartyjnej prezydentury”, doznał sromotnej klęski. Uzyskał jedynie 28,53 procenta głosów warszawiaków. Kontrkandydat Jakiego Rafał Trzaskowski wygrał w sposób zdecydowany i niepozostawiający żadnych złudzeń. Dziś z perspektywy europarlamentarzysty były poseł udzielił kilku spostrzeżeń tyczących się wyborów prezydenckich i wakatu, który poprzez swoją kandydaturę pozostawi Rafał Trzaskowski.:- Nie będę ponownie startować na stanowisko prezydenta Warszawy. Nie wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki- skwitował obecny europarlamentarzysta.

Jaki ocenia szanse swojego ugrupowania w stolicy

Z właściwym sobie wdziękiem polityk ocenił prezydenturę Trzaskowskiego w Warszawie. Pytany o prawicowych kandydatów na zwalniający się urząd, ocenił:- Uważam, że prawica ma bardzo dobrych kandydatów w kolejnych wyborach. Będę ich wspierał. To dobrzy kandydaci, chociaż trzeba przyznać, że zastąpić Trzaskowskiego nie jest trudno. Nie potrzeba do tego wielkich kompetencji.

Warszawa nie dla PIS?

W dalszej części Patryk Jaki sformułował niezwykle zaskakującą opinię, która wielu fanom obecnego obozu władzy może nie przypaść do gustu. Polityk uważa, że w razie kolejnego starcia o fotel prezydenta Warszawy, Prawo i Sprawiedliwość nie może liczyć na sukces:- Przypominam, że Warszawa wybrała Klaudię Jachirę. Ja niestety nigdy nie będę reprezentował takiego” świata” i poglądów- dodał w ironicznym tonie.

Zaraz jednak wypowiedział się już w sposób dużo bardziej stonowany i przychylny obecnej władzy:

” Trzeba z pokorą podchodzić do tej kandydatury, ale prezydenta RP wybiera cała Polska, nie tylko Warszawa. Jeśli tu nie jesteśmy zdecydowanym faworytem, to w pozostałych miejscach wygramy zdecydowanie.”

Według Jakiego Andrzej Duda jest najlepszym spośród wszystkich kandydatów. Polityk PiS zaznaczył, że ewentualna klęska w Warszawie nie musi oznaczać porażki urzędującego prezydenta w całym kraju.

Dodano w Bez kategorii

/ fot. gov.pl

Sławomir Neuman w odpowiedzi na odczytanie jego wiadomości przez wiceministra zdrowia, zwołał konferencję. Polityk odparł zarzuty i wdał się w słowną polemikę z dziennikarzem TVP info.

Zamieszania Ciąg Dalszy

Podczas dzisiejszej konferencji Janusza Cieszyńskiego, wiceministra zdrowia, politycy PO postanowili zakłócić wywód członka PIS. Co jeszcze bardziej zaskakujące podczas sprzeczki, został odczytany SMS, jednego z prominentnych działaczy Platformy- Sławomira Neumana.

Polityk podczas briefingu prasowego odniósł się do zaistniałej sytuacji. Neuman podtrzymywał i podnosił te same hasła, które dziś pobrzmiewały z ust jego partyjnych kolegów- Sławomira Nitrasa oraz Marina Kierwińskiego. Zainteresowany utrzymywał, iż w związku z zamieszaniem wokół maseczek, Łukasz Szumowski powinien podać się do dymisji.

Neuman dość nerwowo tłumaczył kwestię wiadomości, którą miał skierować do wiceszefa resortu zdrowia Janusza Cieszyńskiego. Podczas konferencji sprawę tłumaczył następująco:- Niestety na maila od przedsiębiorcy nie było żadnej odpowiedzi. Sam przeprowadził proces uzyskania atestu. Uzyskał go po 30 dniach i do dziś nikt z rządu nie był zainteresowany zakupem atestowanych maseczek. Procedury atestów także nie zostały udrożnione. Zdaniem byłego szefa poselskiego klubu PO, działania obecnej władzy w tym aspekcie, nie służą absolutnie polskim firmom i uczciwym przedsiębiorcom. Oto wiadomość jaką opublikował dziś na swoim twitterowym profilu wiceminister zdrowia.

https://twitter.com/jciesz/status/1263037280979124225?s=20

Ostra wymiana zdań między Neumanem, a dziennikarzem TVP info

Doszło do spięcia pomiędzy politykiem opozycji, a dziennikarzem TVP Info Miłoszem Kłeczkiem. Neuman był uprzejmy zwrócić się do pytającego w niezwykle ostrym tonie:- Proszę Pana, bo nie powiem dziennikarz. Miłosz Kłeczek nie pozostał dłużny działaczowi PO. Neuman uciął wątek sugerując, iż stacji zostanie założona kolejna sprawa.

Wiceminister odpowiada

Janusz Cieszyński w programie” Newsroom”, odniósł się do całej sytuacji. Podkreślił, iż odczytanie wiadomości Neumana miało cel unaocznia, że każdy może wyjść ze swoją” ofertą”. Według zapewnień Cieszyńskiego wszystkie nabyte towary miały” certyfikaty”.

Dodano w Bez kategorii