Janusz Korwin-Mikke

Janusz Korwin-Mikke / Fot. Archiwum Mediów Narodowych

Konfederacja podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Sejmie jasno postawiła sprawę ambasador USA Georgetty Mosbacher. Po jej ostatnich kontrowersyjnych wpisach w mediach społecznościowych posłowie tego ugrupowania domagają uznania jej przez polskie władze za persona non grata. Domagają się również zmiany amerykańskiego ambasadora, który nie będzie łamach międzynarodowych ustaleń.

Koło poselskie Konfederacji zorganizowało konferencję prasową, podczas której zaprezentowali oni jednoznaczne stanowisko wobec ostatnich wpisów Georgetty Mosbacher w mediach społecznościowych. Skrytykowali oni jawną agitację na rzecz amerykańskich podmiotów w Polsce w tym TVN, którego udziały zostały wykupione przez amerykańską stację Discovery.

Zobacz także: Dziennikarz zerwał współpracę z Wojciechem Cejrowskim. „Każdy ma jakieś granice”

Prezes Ruchu Narodowego przypomniał wypowiedzi ambasador USA, które łamały przepisy międzynarodowe, które mówią o niemieszaniu się personelu dyplomatycznego w sprawy wewnętrzne kraju – “Dzisiaj nadszedł czas, aby uznać panią ambasador za personę non grata. Nie może być tak, że w XXI wieku wobec suwerennego państwa polskiego, wysłannik Stanów Zjednoczonych zachowuje się jak w rosyjski ambasador Replin wobec polskich władców i posłów. Wzywamy rząd do zdecydowanej reakcji w tej sprawie!” – powiedział Robert Winnicki.

https://twitter.com/krzysztofbosak/status/1283319646259576835

Należy przypomnieć ostatni wpis Mosbacher, który atakował byłego Ministra Obrony Antoniego Macierewicza – “W mojej ocenie tego typu dzielące i nienawistne wypowiedzi są okropne i godne pożałowania. Każdy przyzwoity człowiek powinien odrzucić tego rodzaju retorykę!” – pisała.

Wczoraj polityk Konfederacji oraz skarbnik Ruchu Narodowego Michał Wawer powołał się na art. 41 konwencji wiedeńskiej, który sankcjonuje pracę wykonywaną przez ambasadorów – “Georgette Mosbacher złamała ten przepis już tyle razy, że najwyższy czas ogłosić ją persona non grata i poprosić rząd USA o wyznaczenie nowego ambasadora” – napisał.

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii

/ Jacek Jaśkowiak, fot. Wikimedia Commons

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak odwołał swoją zastępczynię Katarzynę Kierzek-Koperską. Chociaż o decyzji mówiło się od dawna, to sposób odwołania budzi kontrowersje. Jaśkowiak odwołał bowiem współpracownicę poprzez SMS.

Jak informuje TVP Poznań, o odwołaniu wiceprezydent mówiło się już w kwietniu, kiedy to Kierzek-Koperska zamknęła lasy komunalne z powodu pandemii koronawirusa. Decyzję tę skrytykował prezydent Jaśkowiak. Argumentował, że ruch został podjęty bez konsultacji i poza obowiązującymi procedurami. Ponadto prezydent zarzucił Kierzek-Koperskiej brak kompetencji.

Decyzję poprzedziło także cofnięcie rekomendacji dla Kierzek-Koperskiej ze strony jej partii, Nowoczesnej.

Totalne świństwo” – tak postawę lidera Nowoczesnej Adama Szłapki oceniła liderka partii w Wielkopolsce Katarzyna Kierzek-Koperska w rozmowie z Radiem Poznań. „Zostałam odwołana SMS-em” – powiedziała i zapowiedziała odejście z partii.

Jak dodała, decyzja jej nie zaskoczyła. „Mój przewodniczący partii Adam Szłapka w porozumieniu z Jackiem Jaśkowiakiem postanowili to zrobić” – powiedziała.

Wiceprezydent udała się po tym na zwolnienie lekarskie, na którym przebywa do dziś. Jak powiedziała Joanna Żabierek, rzeczniczka prasowa prezydenta Poznania oraz Urzędu Miasta, powodem decyzji jest „jest utrata zaufania (prezydenta Poznania – red.) do dotychczasowej zastępczyni”.

„Dostałam SMS od pana prezydenta, że odwołuje mnie z funkcji swojego zastępcy. Oceniam to bardzo słabo, jak byłam powoływana na tą funkcję, to pan prezydent wręczał mi powołanie w formie ładnego pisma i podał mi rękę. Wydaje mi się, że warto byłoby podać sobie rękę na zakończenie współpracy, więc tym bardziej taka forma w mojej ocenie jest niedopuszczalna, ale może nie rozumiem pewnych standardów, które obowiązują w polityce” – oceniła w rozmowie z Radiem Poznań.

,,Deal polityczny”

Kierzek-Koperska uważa, że przewodniczący Adam Szłapka cofnął jej rekomendację Nowoczesnej na stanowisko zastępcy prezydenta i chce obsadzić je „swoim” człowiekiem.

„Nie mam żadnych wątpliwości, że jest to swego rodzaju deal polityczny i za chwilę państwo dowiecie się, że jeden z zaufanych ludzi Adama Szłapki otrzyma intratne stanowisko w strukturach miejskich. Na pewno nie zostanę w Nowoczesnej, bo uważam, że to, co zrobił Adam Szłapka, to jest totalne świństwo, tak się po prostu nie robi; przez półtora roku nie miałam w ogóle jego wsparcia” – powiedziała Kierzek-Koperska.

Politykiem, który ma zająć jej miejsce, o którym mówi odwołana wiceprezydent, jest radny tej partii Bartłomiej Ignaszewski. Jest on jedną z dwóch osób wymienianych do objęcia funkcji wiceprezydenta. Drugą jest Marcin Gołek, wiceprezes Poznańskich Inwestycji Miejskich i były doradca prezydenta Poznania.

Źródło: TVP Info

Dodano w Bez kategorii
Prokuratura

Komisja Europejska wyraziła warunkową zgodę na połączenie PKN Orlen z Lotosem. – To był bardzo trudny proces, ciężkie negocjacje – zaznaczył premier Mateusz Morawiecki. – Powiększony Orlen jest kluczowym podmiotem – dodał i zapowiedział kolejne fuzje. PKN Orlen podpisał – podczas tej samej konferencji – list intencyjny w sprawie przejęcia PGNiG.

– Wykonujemy przełomowy krok w historii PKN Orlen. Po twardych negocjacjach uzyskaliśmy zgodę na przejęcie Grupy LOTOS na warunkach znacznie lepszych niż te proponowane pierwotnie przez KE. Jesteśmy gotowi do ekspansji i skutecznego konkurowania na nowych europejskich rynkach – powiedział Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, podczas wtorkowej konferencji prasowej zorgnizowanej zaraz po ogłoszeniu zgody Komisji Europejskiej.

– Chciałem serdecznie pogratulować i podziękować za ogromne wsparcie przy realizacji tego procesu, który jest jednym z ważniejszych dla kształtu polskiej gospodarki. Przed nami dekady inwestowania w nowe technologie. Nasze spółki, te wielkie, czempiony, to w skali europejskiej zaledwie średnie firmy. Aby konkurować z takimi gigantami, jak BP, Shell, nie mówiąc już o chińskich spółkach, potrzebne są konsolidacje – zaznaczył premier Mateusz Morawiecki.

Ponad 1,5 roku trwały negocjacje z Komisją Europejską w kwestii połączenia dwóch polskich koncernów PKN Orlen i Lotos w jedną megaspółkę paliwową. Wątpliwości budziła bowiem potencjalna możliwość zachwiania konkurencji na rynku w wyniku tej fuzji. KE wyraziła w końcu zgodę, ale pod pewnymi warunkami. Jak podaje money.pl (https://www.money.pl/gielda/fuzja-pkn-orlen-z-lotosem-plocki-koncern-dostal-zielone-swiatlo-od-ke-6531966202549889a.html), chodzi o sprzedaż 30 proc. udziałów rafinerii Lotos i 80 proc. stacji tej sieci.

Trudne negocjacje

To był bardzo trudny proces, ciężkie negocjacje – zaznaczył premier. – Powiększony Orlen jest kluczowym podmiotem. Dla przeprowadzenia procesu jest niezbędna siła kapitałowa. Poprzez tego typu połączenia tworzy się możliwość wygenerowania dodatkowych synergii po stronie dochodowej i kosztowej – dodał.

Premier zapowiedział również kolejne połączenia giganta, czego zwiastunem ma być list intencyjny ws. PGNiG. – W zamyśle mamy przejęcie PGNiG przez Orlen. Otwieramy drogę do kolejnych ważnych połączeń – zaznaczył premier. – To przełomowy proces, który zwiększy efektywność funkcjonowania. Całościowa integracja pewnych rynków, dystrybucji, sprzedaży i obrotu pokazuje kolejne kierunki rozwoju – dodał.

Prezes PKN Orlen zaznaczył, że w Polsce jest miejsce na jeden koncern multienergetyczny o globalnym zasięgu. – Dlatego rozpoczynamy dzisiaj proces przejęcia PGNiG. Wartość połączonych koncernów wraz z Energą SA i Grupą Lotos to blisko 70 mld zł, co sprawia, że dołączamy do grona dużych europejskich firm – podkreślił, przy okazji podpisania listu intencyjnego w sprawie PGNIG.

Wielkie projekty

Prezes Obajtek zapowiedział, że w wyniku połączenia czołowych polskich koncernów powstanie podmiot o zdywersyfikowanych przychodach, z dużą bazą surowcową, nowoczesnym przerobem, czystą energetyką i zintegrowanym detalem. – Będziemy w stanie inwestować w wielkie projekty związane z transformacją energetyczną – podkreślił.

Przypomnijmy, że pod koniec listopada 2018 r. PKN Orlen złożył do Komisji wersję roboczą wniosku o wyrażenie zgody na koncentrację. Spółka podała wówczas, że liczy na uzyskanie zgody KE do połowy 2019 r. Tego terminu nie udało się utrzymać ze względu na długie negocjacje. List intencyjny w sprawie przejęcia Lotosu podpisano kilka miesięcy wcześniej – w lutym 2018 r.

Grupa Lotos jest koncernem naftowym, który zajmuje się poszukiwaniem i wydobyciem ropy naftowej, jej przerobem oraz sprzedażą hurtową i detaliczną wysokiej jakości produktów naftowych. Grupa PKN Orlen natomiast zarządza sześcioma rafineriami w Polsce, Czechach i na Litwie, prowadzi też działalność wydobywczą w Polsce i w Kanadzie. Spółka jest notowana na GPW od 1999 r.

Źródło: money.pl

Dodano w Bez kategorii

Szef sztabu Rafała Trzaskowskiego w rozmowie z Onetem wyjaśniał sens protestów wyborczych, składanych przez komitet wyborczy KO po II turze. Podkreślał, że mają one na celu jedynie wskazanie nieprawidłowości przez Sąd Najwyższy.

– Nie podważamy wyników wyborów. Nigdy nie powie tego Rafał Trzaskowski, nigdy nie powiem tego ja – mówił Cezary Tomczyk. – Składamy protesty po to, by Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał nieprawidłowości wyborcze. To były źle zorganizowane wybory, kandydaci nie mieli równych warunków prowadzenia kampanii. I chcemy, żeby Sąd Najwyższy to pokazał – podkreślał.

Protesty wyborcze składać można do czwartku 16 lipca. Podczas wtorkowej konferencji prasowej Cezary Tomczyk i Barbara Nowacka z KO namawiali wyborców do zgłaszania wszelkich nieprawidłowości, których byli świadkami. W tym celu powstała nawet strona internetowa protestwyborczy2020.pl. – Słyszymy, że w wielu miejscach ludzie nie mogli zagłosować poza granicami swojej miejscowości. W różnych kurortach ludzie zostali odesłani z kwitkiem. Najwięcej sygnałów o nieprawidłowościach dotyczy głosowania za granicą. Każda z tych nieprawidłowości musi zostać rozpatrzona indywidualnie, stąd nasze narzędzie – tłumaczył Tomczyk.

Poseł przekazał, że zagłosować nie można było m.in. w Zakopanem, Białce Tatrzańskiej oraz na Pomorzu. Liczne problemu zgłaszali też wyborcy z zagranicy. Do sztabu Rafała Trzaskowskiego mieli też zgłaszać się wyborcy, którym odmówiono prawa do zagłosowania poza miejscem zamieszkania, mimo posiadanego przez nich specjalnego zaświadczenia. Sztab Trzaskowskiego zamierza zaskarżyć też działalność TVP, która wspierała Dudę i ostro atakowała kandydata KO. Zarzutem ma być też finansowanie: Duda mógł wydać na kampanię 30 mln zł, a Trzaskowski jedynie 10 mln.

Źródło: wprost.pl

Dodano w Bez kategorii

Złożenie nowego projektu nowelizacji Kodeksu karnego zaostrzającego kary za niektóre przestępstwa zapowiedział we wtorek (14 lipca) wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Dodał, że resort nie rezygnuje ze zmian w prawie karnym.

Z zapowiedzi wiceministra wynika, że projekt ma zostać złożony po publikacji uzasadnienia Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł we wtorek, iż zaskarżona przez prezydenta ubiegłoroczna reforma Kodeksu karnego jest niezgodna z konstytucją ze względu na naruszenie procedury legislacyjnej. Wiceszef MS dodał, że nowa propozycja będzie podobna do zakwestionowanej nowelizacji.

Wiceminister Warchoł komentując ten wyrok podkreślił, że Trybunał zakwestionował w nim sam tryb pracy nad przepisami, a nie merytoryczną treść noweli Kodeksu karnego. Wiceszef MS zauważył przy tym, że taki tryb procedowania nad nowelą wskazał marszałek Sejmu i jego służby prawne. “My mamy zaufanie do marszałka.(….) Nie możemy narzucać marszałkowi sposobu procedowania.(…) To nie minister sprawiedliwości decyduje o trybie pracy w Sejmie nad projektami ustaw, ale służby prawne i marszałek Sejmu” – dodał.

Projekt w “podobnym duchu”

Wiceminister zapowiedział też, że resort zamierza zgłosić projekt nowelizacji Kodeksu karnego “w podobnym duchu”, który miałby być procedowany w trybie zaleconym przez Trybunał Konstytucyjny. “Dlatego, że nasi obywatele wymagają ochrony prawnej przed najbardziej brutalnymi przestępcami. Nie może być tak, że ofiara jest bezbronna a przestępca bezkarny” – podkreślił polityk.

“Absolutnie nie możemy zrezygnować ze zmian w prawie karnym dla bezpieczeństwa naszych obywateli” – dodał.

Pytany, kiedy można się spodziewać złożenia tego projektu, zapewnił, że projekt zostanie zgłoszony niezwłocznie po publikacji uzasadnienia wyroku Trybunału.

Wiceminister powołuje się na statystyki

Jego zdaniem, polskie sądy i polskie prawo są jednymi z najłagodniejszych w Europie. Jak zaznaczył, świadczą o tym statystyki. Warchoł powołując się na badania Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości z 2015 r. wskazał, że w Polsce jedynie wobec czterech proc. osób skazanych za zabójstwo wymierzona została kara dożywotniego pozbawienia wolności. “Podczas, gdy średnia kara w UE wynosi 12 proc., w Niemczech 21 proc. w Anglii, Walii 34 proc.” – dodał.

Warchoł wskazał też, że w Polsce cztery proc. sprawców rozbojów zostało skazanych na pięć lat więzienia lub więcej. Dodał, że w UE na tę karę skazywanych jest średnio 12 proc., na Słowacji 49 proc.

Wiceminister przywołał też dane dotyczące kar wymierzanych za przestępstwa narkotykowe. Jak wskazał, na karę pięciu lat więzienia lub więcej skazanych zostało cztery proc. skazanych za ten typ przestępstwa, na Słowacji 36 proc., a średnia w UE wynosi siedem proc.

Zdaniem Warchoła statystyki te świadczą o łagodnym traktowaniu w Polsce sprawców najbrutalniejszych przestępstw. 

Naruszenie konstytucji

Trybunał orzekł we wtorek o niekonstytucyjności uchwalonej w ubiegłym roku nowelizacji Kodeksu karnego zaostrzającej kary za niektóre przestępstwa, w tym pedofilskie. Według TK, projekt noweli był procedowany w niewłaściwym trybie i bez zachowania wymaganych terminów.

Zdaniem TK, narzucone tempo procedowania, w połączeniu z niemożnością dokładnego zapoznania się z treścią projektu przez posłów i ograniczeniem czasu wystąpień przedstawicieli klubów do pięciu minut, naruszyły konstytucję i są niezgodne z zasadą trzech czytań.

Zakwestionowana nowelizacja zawierała m.in. zmiany w obszarze walki z pedofilią, które zakładają, że za zgwałcenie dziecka pedofil trafi do więzienia nawet na 30 lat, najbardziej zaburzonym sprawcom grozić będzie bezwzględne dożywocie, a najcięższe zbrodnie pedofilskie nigdy nie będą się przedawniać. Zmiany zakładały również likwidację tzw. kar w zawieszeniu dla pedofilów.  

Źródło: interia.pl

Dodano w Bez kategorii
Robert Bąkiewicz

PREZES MARSZU NIEPODLEGŁOŚCI / fot. Media Narodowe

– Głosy przedstawicieli narodowego środowiska przyczyniły się do pańskiego zwycięstwa; zatem nasze postulaty światopoglądowe winny znaleźć odzwierciedlenie w pana inicjatywach ustawodawczych – napisał w liście do prezydenta Andrzeja Dudy prezes Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz.

Andrzej Duda został wybrany na drugą kadencję w II turze wyborów prezydenckich, która odbyła się w niedzielę. Pokonał Rafała Trzaskowskiego stosunkiem 51,03 do 48,97 proc. głosów.

CZYTAJ TAKŻE: Prof. Bartyzel ocenia II turę wyborów: „Zupełna kompromitacja Konfederacji”

Bąkiewicz pisze list do Prezydenta

Bąkiewicz pogratulował prezydentowi Andrzejowi Dudzie reelekcji. Podkreślił, że w ostatnich wyborach prezydenckich “jak w żadnych wcześniejszych kluczem do wygranej były głosy polskich patriotów, a zwłaszcza głos szeroko rozumianego środowiska narodowego”, które – jak ocenił – zdecydowało o zwycięstwie Andrzeja Dudy “nad kandydatem salonów lewicowo-liberalnych”.

“W poprzedniej kadencji mieliśmy zastrzeżenia co do wielu Pana decyzji. Jesteśmy środowiskiem, którego Pan nie zauważał. Żywo wspominamy brak zaproszenia do Komitetu Narodowych Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej i próbę upaństwowienia Marszu Niepodległości. Mimo tego, w obliczu starcia z antycywilizacją, opowiedzieliśmy się za panem” – podkreślił Bąkiewicz w liście do prezydenta.

“Uważamy, że w przeciwieństwie do pana konkurenta, daje pan szansę na opóźnienie ciągnącej z Zachodu do Polski rewolucji, która uderza w prawa rodziny, narodową suwerenność i trwanie narodu w jego katolickim charakterze. Roman Dmowski powiedział: “Jestem Polakiem i mam obowiązki polskie…”, dlatego głosy przedstawicieli narodowego środowiska przyczyniły się do Pańskiego zwycięstwa” – napisał prezes stowarzyszenia.

CZYTAJ TAKŻE: Będzie koalicja PiS-Konfederacja? Bosak: „Nie wykluczam”

Jak ocenił, “sprawą nie tylko przyzwoitości, ale również honoru, jest uwzględnienie środowisk niepodległościowych, narodowych, patriotycznych, katolickich w polityce Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej”. “Mając na uwadze powyższe, nasze postulaty światopoglądowe winny znaleźć odzwierciedlenie w Pańskich inicjatywach ustawodawczych, a także w szeregu kompetencji wynikających z prerogatyw prezydenckich. Jako reprezentant środowisk stojących na straży wartości uważam, że tylko działając ponad partyjnymi i społecznymi podziałami jesteśmy w stanie tworzyć Wielką Polskę” – dodał Bąkiewicz.

PAP

Dodano w Bez kategorii

W proteście wyborczym, który Koalicja Obywatelska zamierza złożyć do Sądu Najwyższego, ma znaleźć się również skarga na działania Telewizji Polskiej. Szef sztabu Rafała Trzaskowskiego Cezary Tomczyk mówił we wtorek o “fali nienawiści, fali manipulacji, propagandy, która była kierowana przez cały okres kampanii”.

Koalicja Obywatelska złoży do Sądu Najwyższego protest wyborczy – poinformował we wtorek szef sztabu kandydata KO na prezydenta Cezary Tomczyk. Dodał, że Koalicja uruchomiła też stronę internetową z informacjami dla osób chcących złożyć wyborczy protest.

– Z całej Polski płyną do nas sygnały, że w wielu miejscach wyborcy zostali odprawieni z kwitkiem z komisji wyborczych. W wielu miejscach na kartach nie było pieczęci, że w wielu miejscach ludzie nie mogli dopisać się do specjalnego formularza i zagłosować poza granicami miasta – mówił Cezary Tomczyk podczas wtorkowej konferencji.

– Największy problem jest za granicą. Kilkaset tysięcy polskich obywateli zostało pozbawionych prawa do głosowania. 170 tys. głosów nieważnych, 110 tys. pakietów, które nie wróciły lub wróciły z błędami. To są wszystko sprawy, które nie zostały rozstrzygnięte – dodał.

Koalicja Obywatelska o działaniach Telewizji Polskiej

Polityk Koalicji Obywatelskiej mówił też o “całym systemie, który został stworzony po to, by Andrzej Duda mógł wygrać wybory”. – Ten system opierał się tak naprawdę o Telewizję Polską, opierał się o Jacka Kurskiego. Dzisiaj z całą pewnością można powiedzieć, że to nie Andrzej Duda wygrał wybory, tylko Jacek Kurski – mówił.

– Ta fala nienawiści, fala manipulacji, propagandy, która była kierowana wobec Rafała Trzaskowskiego przez cały okres kampanii, przez ostatnie 5 lat, kiedy Telewizja Polska działała na szkodę interesu publicznego, te sprawy będą musiały znaleźć wyjaśnienie – dodał.

Jak podaje Onet.pl, sztab Rafała Trzaskowskiego w pakiecie protestów wyborczych rzeczywiście złoży skargę także na działania Telewizji Polskiej. “Telewizja państwowa przez całą kampanię ostro Trzaskowskiego atakowała, jawnie promując Andrzeja Dudę. Debata przed pierwszą turą zorganizowana była w ten sposób, by pomóc Dudzie i zaszkodzić Trzaskowskiemu” – czytamy w tekście Andrzeja Stankiewicza.

Zgodnie z prawem, protesty wyborcze można wnosić do Sądu Najwyższego w ciągu trzech dni od dnia podania oficjalnych wyników wyborów prezydenckich przez Państwową Komisję Wyborczą. Termin ten upływa w czwartek o północy. Protesty, które zostaną wniesione po tym terminie, SN pozostawi bez dalszego biegu.

O ważności wyborów orzeka cały skład Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego w ciągu 21 dni od dnia podania wyniku wyborów do publicznej wiadomości przez PKW.

Źródło: gazeta.pl

Dodano w Bez kategorii

Amerykańscy urzędnicy odpowiedzialni za ochronę zdrowia oraz producenci leków spodziewają się, że pod koniec tegorocznego lata zacznie się produkcja szczepionki na koronawirusa – poinformował urzędnik administracji Donalda Trumpa.

USA zamierzają dostarczyć 300 mln dawek szczepionki przeciwko COVID-19 do początku 2021 roku. Prace są już w toku, chociaż nie ma pewności, czy i która ze szczepionek zadziała – powiedział starszy urzędnik administracji Trumpa w czasie poniedziałkowej konferencji. Poinformował, że już jest kupowany niezbędny sprzęt, organizowane są zakłady produkcyjne, a w niektórych przypadkach nabywane są surowce.

Z wypowiedzi urzędnika, cytowanego przez CNBC, wynika, że proces produkcji szczepionki ma się rozpocząć za cztery do sześciu tygodni, a na pewno ruszy do końca lata. Jeśli skuteczna substancja zostanie wynaleziona, ma zostać od razu wprowadzona na rynek.

Administracja Donalda Trumpa wybrała cztery potencjalne szczepionki, ale lista ta może zostać rozszerzona. Na liście znajdują się produkty firm biotechnologicznych Moderna oraz Johnson & Johnson. Oczekuje się, że obie firmy rozpoczną ostatnie stadia badań nad potencjalnymi szczepionkami do końca tego miesiąca.

Zobacz także: Dziennikarz zerwał współpracę z Wojciechem Cejrowskim. „Każdy ma jakieś granice”

źródło: CNBC, businessinsider.com.pl

Dodano w Bez kategorii

Dziennikarz Radia Koszalin – Andrzej Rudnik znany z sympatyzowania z Platformą Obywatelską, który przez ponad 20 lat współprowadził z Cejrowskim „Radiowy Przegląd Prasy”, poinformował, że w związku z ostatnim nagraniem, jakie przed wyborami zamieścił podróżnik – zrywa współpracę.

Przypomnijmy, że na filmie zatytułowanym “Cejrowski w kiblu” znany podróżnik sięga do brudnego sedesu i wyjmuje z niego kartkę z napisem Trzaskowski. Następnie zgniata ją, wrzuca z powrotem do muszli i spuszcza wodę. Dalej widzimy jak opuszcza deskę, na której przyczepiono napis “Nie wybierajcie śmieci”.

“Poglądy pana Wojciecha i sposób ich wyrażania stoją w sprzeczności z wartościami, które wyznaję – zarówno na gruncie zawodowym, jak i prywatnym. Nigdy nie będzie mojej zgody na brak szacunku w stosunku do drugiego człowieka” – napisał Rudnik we wpisie na Facebooku.

Rudnik podkreślił, że ciężko mu rozstawać się po tak długim czasie z “RaPP-em” i jego słuchaczami, jednak nie widzi innego wyjścia.

Wojciech Cejrowski zamieścił na swoim profilu na Facebooku odpowiedź. “Pan Andrzej Rudnik zrezygnował ze współpracy ze mną. Powody rozumiem. To On wymyślił tę audycję i ustawił ją antenowo jako spór dwóch osób kierujących się zupełnie odmiennymi wartościami. To było ciekawe i to było wartością. Ale… Każdy z nas ma jakieś swoje granice nieprzekraczalne. Mam i ja. Dlatego rozumiem Pana Andrzeja” – napisał na Facebooku.

“I ja Panu Andrzejowi dziękuję za wiele lat wspólnych antenowych przeżyć. To były prawdziwe DEBATY. W polskich mediach unikat” – stwierdził podróżnik.

Zobacz także: Będzie koalicja PiS-Konfederacja? Bosak: „Nie wykluczam”

źródło: DoRzeczy

Dodano w Bez kategorii

-Najsmutniejszym rezultatem II tury wyborów jest zupełna kompromitacja Konfederacji – napisał w mediach społecznościowych prof. Bartyzel.

Prof. Jacek Bartyzel to uznany autorytet w środowisku konserwatywnym i narodowym. Na swoim koncie na Facebooku w dość mocnych słowach odniósł się do zachowania Konfederacji, która umyła ręce i nie poparła nikogo w II turze wyborów prezydenckich.

CZYTAJ TAKŻE: Będzie koalicja PiS-Konfederacja? Bosak: „Nie wykluczam”

Oto cały wpis prof. Bartyzela:

Najsmutniejszym rezultatem II tury wyborów jest zupełna kompromitacja Konfederacji. Jeżeli nie jest się środowiskiem metapolitycznym, które może sobie pozwolić na luksus dystansu i patrzenia na rzeczy tylko sub specie aeternitatis, tylko partią polityczną, to nie można w takich chwilach nie zająć wyraźnego stanowiska, rozpoznając uprzednio fundamentalne zagrożenie. Tymczasem Konfederacja zachowała się jak posażna panna na wydaniu (którą nie jest), która ogranicza się do kapryszenia wobec absztyfikantów traktowanych z równym dystansem, jakby chodziło tylko o to, który z nich ma zeza, a który za stary. Przede wszystkim postawiła samopas swój elektorat zapominając, że nawet wchodząc w demokrację lud należy prowadzić, a nie iść za nim, jak uczył papież Gelazy. Stała się Konfederacją Owsiaków, mówiących swoim sympatykom “róbta, co chceta”, toteż pozwoliła, że elektorat rozdarł się jej na pół, jak znoszone gacie. Czy coś jeszcze może ją uratować przed rozpadem i zniknięciem? Nie wiem: na pewno konieczne byłoby pozbycie się tych wszystkich dobrych wujków kręcących się wokół niej, tych “realistów politycznych” od siedmiu boleści, dywagujących, co by uczynił Pan Roman w tej sytuacji (a co sprowadza się do drogi innego Romana, nieskończenie mniejszego), tych kieszonkowych Makiawelów owładniętych “antysanacyjnym” pierdolcem, którzy straszą “drugą Berezą” i kombinują co korzystniejsze dla partii, a nie dla Polski,, oraz walczących z socjalizmem “wolnorynkowistów”. Ale nie wiem czy nawet to coś pomoże. Tak czy owak, smutne jest, że wciąż nie ma niczego poważnego na prawo od PiS, żeby móc naprawdę w jakiejś realnej perspektywie wyrwać się z dupolu PO-PiS.

CZYTAJ TAKŻE: Posłowie Konfederacji grozili Leszkowi Żebrowskiemu. Jest odpowiedź historyka:”Cierpliwie czekałem na wyniki”

FACEBOOK

Dodano w Bez kategorii