/ Fot. Roty Niepodległości

II wojna światowa wyrządziła Polsce i Polakom niewyobrażalne szkody. W latach 1939 – 1945 zginęło około 6 milionów polskich obywateli, a straty materialne szacuje się na 885 miliardów dolarów. Rzeczpospolita poniosła, więc największe straty biologiczne i materialne.

Niemcy przez lata odrzucali możliwość spłaty reparacji zasłaniając się konferencją w Poczdamie i umowami z ZSRR. Naród Niemiecki, który wyniósł do władzy Adolfa Hitlera i zgotował piekło na ziemi wielu narodom, w tym przede wszystkim Polakom, do dziś nie zadośćuczynił temu barbarzyństwu.

Niemcy, które kreują się na lidera Unii Europejskiej oraz wzór państwa praworządnego powinny wypłacić należne nam odszkodowania, z których prawnie nigdy nie zrezygnowaliśmy.

Dlatego o godz.18:00 1 września – w 81. rocznicę wybuchu II wojny światowej Roty Niepodległości zwołują pikietę pod ambasadą Niemiec w Warszawie przy ul. Jazdów 12/2, podczas której organizatorzy i uczestnicy będą domagać się od rządu Republiki Federalnej Niemiec podstawowej uczciwości i wypłaty reparacji wojennych dla Polski.

Dodano w Bez kategorii

Dziś mija 81. rocznica wybuchu II wojny światowej. 1 września 1939 roku dokładnie o godz. 4.47 niemiecki pancernik szkolny Schleswig-Holstein ostrzelał polską składnicę wojskową na Westerplatte, znajdującą się na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Wcześniej Niemcy zbombardowali Tczew i Wieluń.

Atak niemiecki na Polskę poprzedziły prowokacje m.in. w Gliwicach, gdzie 31 sierpnia niemieccy żołnierze przebrani w cywilne ubrania napadli na tamtejszą niemiecką radiostację, pozorując udział Polaków.

1 września 1939 roku o godz. 4.45, bez wypowiedzenia wojny, niemieckie wojska uderzyły na Polskę na całej długości polsko-niemieckiej granicy oraz z terytorium Moraw i Słowacji, co spowodowało, że łączna długość frontu wyniosła ok. 1600 km. Atak był wspomagany zorganizowanymi nalotami bombowymi Luftwaffe na większość miast polskich.

Symbolem ataku Niemiec stało się uderzenie na polską składnicę wojskową Westerplatte w Wolnym Mieście Gdańsku, które rozpoczęło się o godz. 4.45 strzałami pancernika „Schleswig-Holstein”. Statek wpłynął do Gdańska z kurtuazyjną wizytą kilka dni wcześniej. Westerplatte broniło się pod dowództwem mjr. Henryka Sucharskiego i kpt. Franciszka Dąbrowskiego. Przez tydzień strażnica wojskowa odpierała zmasowane ataki niemieckie z morza, ziemi i powietrza, stając się symbolem polskiego oporu.

Do dziś trwa spór historyków, gdzie padły pierwsze strzały. Przeważa opinia, że miejscem, w którym zaczęła się II wojna, był Wieluń, 15-tysięczne miasteczko położone 21 km od polsko-niemieckiej granicy. Z kolei inni historycy wskazują, że pierwszą ofiarą Niemców był Tczew, nad którym bombowce Luftwaffe pojawiły się o godzinie 4.34. Zadaniem pilotów było uniemożliwienie Polakom zniszczenia znajdujących się tam mostów na Wiśle: drogowego i kolejowego. Stanowiły one strategiczną przeprawę łączącą Rzeszę z Prusami Wschodnimi i zostały zaminowane kilka dni wcześniej przez polskich saperów.

1 września rozporządzeniem prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego wprowadzony zostaje na terenie całej Polski stan wojenny. W II wojnie światowej uczestniczyło ponad 1,7 mld. ludzi z 61 państw. W wyniku konfliktu zginęło około 60 milionów osób, w tym 6 mln obywateli Polski.

Niestety dysproporcje sił pomiędzy Polską a Niemcami były ogromne. Hitlerowcy mieli 1, 85 mln. żołnierzy, 11 tys. dział, 2800 czołgów i 2000 samolotów, zaś Polacy ok. 950 tys. żołnierzy, 4,8 tys. dział, 700 czołgów i 400 samolotów.

Uroczystości upamiętniające wybuch II wojny światowej odbędą się dziś w całej Polsce.

DORZECZY

Dodano w Bez kategorii

Konwencja stambulska uderza w prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, a użyte w niej terminy burzą polski system prawny – stwierdza Zbigniew Ziobro – Prokurator Generalny oraz Minister Sprawiedliwości.

Opinia Prokuratora Generalnego znalazła się w stanowisku skierowanym do Trybunału Konstytucyjnego, który ma zbadać zgodność Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej z polską ustawą zasadniczą. Minister Ziobro powołał się także na argument sprzeczności konwencji z konstytucyjną zasadą neutralności światopoglądowej państwa.

Prokurator Generalny podkreślił, że cel Konwencji stambulskiej – ochrona kobiet przed przemocą i przemocą domową – jest słuszny i zasługuje na wsparcie. Zauważa jednak, że zmienione w ostatnich latach polskie prawo odpowiada najwyższym standardom tej ochrony i zapisy konwencji w niczym tej sytuacji nie poprawiają. Natomiast Konwencja zawiera elementy w oczywisty sposób naruszające polską Konstytucję.

„W ocenie Prokuratora Generalnego taki tryb procedowania jest niezgodny z art. 89 ust. 1 Konstytucji RP, albowiem nie można przyjąć, że parlament wyraził świadomą zgodę na związanie Rzeczypospolitej Polskiej zapisami Konwencji stambulskiej” – czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej.

Przykładem rozbieżności w tłumaczeniu ma być w ocenie Zbigniewa Ziobry wielokrotne użycie terminów „gender” w wersji angielskiej i „płeć” w wersji polskiej. W wersji angielskiej pojęcie „gender” jest zdefiniowane jako „społecznie skonstruowane role, zachowania, działania i atrybuty, które dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla kobiet lub mężczyzn”.

Zapisy Konwencji ponadto błędnie sugerują, że przyjęcie kryteriów biologicznych płci jest przyczyną przemocy wobec kobiet. Prokurator Generalny wskazał, że tego rodzaju ujęcie stoi w sprzeczności z przepisami Konstytucji RP przewidującymi neutralność światopoglądową państwa oraz z konstytucyjnym prawem rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

źródło: KAI/pch24.pl

Zobacz także: Największa zapaść gospodarki od stanu wojennego. GUS podał dane

Zobacz również:


Dodano w Bez kategorii

Produkt krajowy brutto Polski spadł w drugim kwartale o 8,2 proc. rok do roku według danych niewyrównanych sezonowo – podał GUS. Tym razem podano jednak szczegóły, tzn. co wpłynęło na ten spadek najbardziej.

“Prezentowany szybki szacunek PKB za II kwartał 2020 r. uwzględnia efekty wystąpienia COVID-19 i wprowadzenie rządowych środków celem przeciwdziałania skutkom pandemii” – komentuje GUS, zastrzegając zarazem, że metody wyliczeń nie uległy zmianie.


Wskaźnik poszedł ostro w dół przede wszystkim przez spożycie gospodarstw domowych. To spadło o aż 11,1 proc. rok do roku, co odjęło 6,3 pkt proc. od rocznej dynamiki PKB w drugim kwartale. Sklepy przez część kwartału były zamknięte, a i atmosfera zarazy zmieniła nasze przyzwyczajenia, jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy.

Drugim obciążeniem był spadek inwestycji. Te skurczyły się o 11 proc. rok do roku i zabrały od dynamiki PKB 1,8 pkt proc. A inwestycje są o tyle ważne, że decydują o tym, czy gospodarka będzie się dalej rozwijać.

Wartość PKB wyniosła 525 mld zł w drugim kwartale w porównaniu do 552 mld zł w kwartale pierwszym i 548 mld zł w drugim kwartale 2019 roku.

Dynamikę PKB wsparł w drugim kwartale rekordowo dobry bilans płatniczy. W czerwcu było 2,8 mld euro nadwyżki obrotów z zagranicą i tak dobrych danych nie było nigdy dotąd.

Największe wzrosty i spadki

Dodatnio na PKB działało tzw. spożycie publiczne. Składają się na nie m.in. pensje w budżetówce, w tym pensje nauczycieli, służby zdrowia podwyższane w ubiegłym roku. Wzrosło o 4,8 proc. rok do roku, co dodało do dynamiki PKB 0,8 pkt proc.

W ujęciu branżowym największy spadek dotyczył branży hotelarskiej i gastronomicznej. Wartość dodana obniżyła się tu o aż 78,5 proc. rok do roku. Ograniczenia wprowadzone na COVID-19 mocno uderzyły też w transport (-14,9 proc. rdr wartości dodanej) oraz przemysł (-12,6 proc.).

8,2 proc. to największy spadek od czasu stanu wojennego w Polsce. Wtedy PKB skurczył się o 10 proc. rok do roku. Nawet w latach 1990-1991 gospodarka spadała w wolniejszym tempie – odpowiednio 7,2 i 7 proc.

źródło: businessinsider.com.pl

Zobacz także: Muzułmanie chcą przejąć katedrę w Kordobie! Druga Hagia Sophia?

Zobacz również:

Dodano w Bez kategorii

/ fot. TT/@piotrdrabik

W Białymstoku doszło dzisiaj do tragicznego zdarzenia, gdzie w domu jednorodzinnym nastąpił niekontrolowany wybuch gazu. Dziesięć zastępów straży pożarnej walczyło z pożarem. Do tej pory wiadomo o czterech ofiarach śmiertelnych w tym również dziecku.

W poniedziałkowe południe w domu jednorodzinnym w Białymstoku przy ulicy Kasztanowej doszło najprawdopodobniej do wybuchu instalacji gazowej. Na miejscu pracowało dziesięć zastępów straży pożarnej, którzy walczyli z pożarem.

Zobacz także: Bogdan Borusewicz o obchodach rocznicy z udziałem prezydenta: Nie pcham się tam, gdzie nie jestem zaproszony

Jak wynika z relacji straży pożarnej w wyniku pożaru zginęły razem cztery osoby, zamieszkujące budynek. Zginęła praktycznie cała rodzina w tym małe dziecko, które było ratowane przez jednego z przechodniów, który zareagował na wydobywający się ogień. Podjął się on próby resuscytacji, lecz nie zdołał uratować życia dziesięciolatki.

“Funkcjonariusze weszli do budynku. W środku znaleźli trzy osoby. Zostały one wyniesione na zewnątrz. Podjęto próby reanimacji, ale nie udało się przywrócić czynności życiowych” – informował przedstawiciel straży pożarnej.

Od śmierci uciekła druga z nastoletnich córek, która w trakcie tragicznego zdarzenia przebywała w innym miejscu. Została jej również zapewniona pomoc psychologiczna.

wp

Dodano w Bez kategorii

Sułtan Al-Kasimi ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich zażądał przekazania katolickiej katedry w Kordobie muzułmanom. Burmistrz Jose Maria Bellido apeluje o obronę katedry przed ingerencją obcych państw.

Burmistrz hiszpańskiego miasta zaapelował do rządu, aby zajął się interesami Hiszpanii i bronił katedry przed obcymi ingerencjami. Jego zdaniem muzułmańskie kraje „mówią co mamy robić z naszymi dobrami”. Kilka dni po przekształceniu bazyliki Świętej Zofii (Haghia Sophia) w meczet przez rząd turecki, emir Szardży, sułtan Al-Kasimi, zażądał bowiem „zwrotu muzułmanom meczetu w Kordobie”, który był darem administracji hiszpańskiej, na jaki chrześcijanie nie zasługują, ponieważ jest własnością muzułmanów”.

Włodarz hiszpańskiego miasta przestrzegł polityków przed dyskusjami nad własnością publiczną świątyni. Powinni być ostrożni w zajmowaniu stanowisk, „szczególnie, kiedy pojawił się emir obcego państwa i stara się ingerować w politykę krajową mówiąc co mamy robić z naszymi dobrami”. Obecne dyskusje nad własnością Katedry są wsparciem dla takich roszczeń jakie ma Al-Kasimi. „Jako burmistrz będę bronił naszego miasta i jeśli ktoś przyjdzie z zewnątrz, by mówić, co trzeba robić, to spotka się z zamkniętymi drzwiami. Mam nadzieję, że rząd postąpi podobnie”, powiedział José María Bellido.

W ostatnich latach lewicowe władze Andaluzji podważały własność Kościoła i chciały przejąć budowlę. W 2019 r. katedrę określaną mianem La Mezquita odwiedziło 2 mln osób.

Budowa meczetu w Kordobie rozpoczęła się w 786 r. Wykorzystano wcześniejsze budowle chrześcijańskie, w tym kościół św. Wincentego Męczennika. Kolejni władcy muzułmańscy rozbudowywali świątynię aż zajęła powierzchnię 23 tys. metrów kwadratowych. Była jedną z największych budowli w świecie muzułmańskim. Po rekonkwiście meczet miał być zburzony, ale ostatecznie został zamieniony na katedrę. Od tego czasu nieprzerwanie opiekuje się nim Kościół katolicki.

źródło: KAI/pch24.pl

Zobacz także: Profanacja kościoła w Tyńcu! Półnagi mężczyzna tańczył na ołtarzu

Zobacz również:

Dodano w Bez kategorii

W poniedziałkowe południe władze Andaluzji zdecydowały się ewakuować 3500 mieszkańców hiszpańskiej prowincji Huelva. Wielki pożar trawi pobliskie lasy od czwartku. Do tej pory strawił już blisko 16 tysięcy hektarów.

Pożar trawi hiszpańskie lasy Andaluzji od czwartku. Wybuchł on w gminie Almonaster la Real. W kilka dni zginęło kilkadziesiąt zwierząt. Żywioł pochłonął 16 tysięcy hektarów leśnych prowincji Huelva. Natomiast kierujący regionalną obroną cywilną Juan Sanchez powiedział, że porywiste wiatry utrudniają gaszenie pożaru.

Zobacz także: Nowy rok szkolny pod znakiem epidemii i rygoru sanitarnego

“Przy normalnych warunkach klimatycznych moglibyśmy przejąć kontrolę nad żywiołem już w nocy z niedzieli na poniedziałek. Tymczasem wiatr wieje w różnych kierunkach z prędkością 50 km na godzinę” – mówił Sanchez.

Władze Andaluzji postanowiły ewakuować z zagrożonych regionów blisko 3500 mieszkańców. W walce z płomieniami uczestniczy ponad 500 strażaków wspieranych przez wojsko, 16 śmigłowców i osiem samolotów gaśniczych.

interia/pap

Dodano w Bez kategorii

Do skandalicznej sytuacji doszło ponad tydzień temu w jednym z miejscowych kościołów w Tyńcu. W trakcie próby przed koncertem Krakowskiego Kwintetu Harfowego, półnagi mężczyzna wszedł na ołtarz i tańczył na nim. Ta profanacja w kościele była dotychczas przemilczana w sferze lokalnej.

W tym samym dniu kiedy w kościele należącym do Opactwa Benedyktynów w Tyńcu odbywały się próby grupy Krakowskiego Kwintetu Harfowego oraz organisty Dariusza Bąkowskiego-Koisa, miała miejsce również impreza Egodrop Rave OA. Jeden z uczestników imprezy postanowił zakłócić ćwiczenia, parodiując w samych spodenkach po ołtarzu.

Zobacz także: Maciej Kamiński:”Europejska karta równości kobiet i mężczyzn to wprowadzanie filozofii Gender do szkół”

Wyciągnięcia odpowiedzialności wobec tej profanacji domagał się jeden z radnych, który napisał interpelację do prezydenta miasta – “Uczestnicy imprezy – jak można było zaobserwować – byli często pod silnym wpływem narkotyków i alkoholu. Jeden z uczestników wtargnąwszy do świątyni Opactwa, sprofanował jej ołtarz, tańcząc na nim rozebrany” – pisał Marek Sobieraj.

https://twitter.com/krzysztofbosak/status/1300363422912188416

Obszerniejszą relację z bulwersującego wydarzenia złożył brat Grzegorz Hawryłeczko – “Rozebrany do pasa mężczyzna wszedł do prezbiterium, gdzie znajdowali się muzycy, w trakcie występu: przechadzał się po nim, stał przez chwilę przy tabernakulum, potem zaś wszedł na ołtarz, przygotowany do odprawienia Mszy Świętej wieczornej. Zmusiło to wykonawców do przerwania koncertu. Mnich, który zaraz zjawił się na miejscu, próbował wyprosić mężczyznę z kościoła, lecz kontakt z nim był utrudniony: mężczyzna wpadał w skrajne stany emocjonalne i nie chciał pozostać w jednym miejscu. Mnich wezwał policję, która po przyjeździe skuła go i wezwała karetkę; ta według naszych informacji zabrała go na obserwację do szpitala” – opisywał rzecznik Opactwa Benedyktynów w Tyńcu.

Wezwana na miejsce policja nie mogła interweniować, gdyż placówka znajdowała się na terenie prywatnym. Aby uniknąć podobnych problemów w przyszłości radny Marek Sobieraj złożył propozycję zakazania organizowania imprez w tym miejscu.

Gazeta Krakowska

Dodano w Bez kategorii

Rządząca do tej pory proeuropejska Demokratyczna Partia Socjalistów (DPS) wygrała w niedzielę wybory parlamentarne w Czarnogórze. Według danych exit poll ugrupowanie to zdobyło 34,2 proc. głosów w walce o mandaty do 81-miejscowego parlamentu.

Drugie miejsce, zgodnie z przedwyborczymi sondażami, zajął opozycyjny proserbski i prorosyjski sojusz, złożony głównie z partii nacjonalistycznych, który zdobył 33,7 proc. poparcia.

12,6 proc. głosów zdobyło umiarkowane ugrupowania “Pokój jest naszym narodem”.

W tle głosowania do parlamentu jest spór o ustawę kościelną, którą chce wprowadzić w życie DPS. Zakłada ona, że wspólnoty religijne będą musiały przedstawić dowód własności majątku otrzymanego przed 1918 rokiem, kiedy Czarnogóra weszła w skład Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców.

Serbska Cerkiew Prawosławna, do której należy metropolia Czarnogóry i Przymorza, zarzuciła rządowi Czarnogóry chęć przejęcia siłą serbskich cerkwi i klasztorów znajdujących się na terytorium tego kraju. Przeciwko ustawie jest też opozycja.

Jeśli wyniki exit poll potwierdzą się, oznaczać to będzie, iż DPS nie będzie mogła samodzielnie utworzyć rządu. Partia ta rządzi Czarnogórą od prawie 30 lat i doprowadziła kraj do odzyskania niepodległości od znacznie większej Serbii i do wstąpienia do NATO, pomimo silnego sprzeciwu ze strony Rosji.

Źródło: gazetaprawna.pl

Dodano w Bez kategorii

Zabiegamy o wsparcie dla Polskiej Grupy Górniczej (PGG) ze strony Polskiego Funduszu Rozwoju na bardzo znaczącą kwotę, która pozwoli firmie przetrwać najbliższe miesiące – powiedział w niedzielę w Telewizji Trwam wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Zdaniem Sasina potrzebny jest program naprawczy dla PGG i w tej sprawie prowadzone są rozmowy. „Rozmawiamy o tym programie naprawczym. On będzie trudny, bo tutaj nie ma łatwych rozwiązań. My inaczej niż nasi poprzednicy z PO i PSL-u nie będziemy niczego narzucać siłą. (…) Będziemy rozmawiać do momentu aż znajdziemy najlepsze rozwiązania. Rozmawiamy ze stroną społeczną ze związkami zawodowymi” – podkreślił Sasin.

„Szukamy również możliwości wsparcia finansowego zewnętrznego, chociaż cała sytuacja związana z koronawirusem nie jest zawiniona przez Polską Grupę Górniczą, stąd zabiegany w tej chwili o wsparcie ze strony Polskiego Funduszu Rozwoju na bardzo znaczącą kwotę, która pozwoli firmie przetrwać najbliższe miesiące” – zapowiedział Sasin.

Wicepremier dodał, że trzeba też szukać rozwiązań, które spowodują, że PGG będzie rentowna również w następnych latach i ”nie będzie produkować węgla ponad miarę, czyli nie będzie produkować węgla, którego nie da się sprzedać”. „Musimy to skorelować z zapotrzebowaniem z polskiej energetyki” – stwierdził Sasin.

Wicepremier przyznał, że Polska Grupa Górnicza znalazła się bardzo trudnej sytuacji. „Można powiedzieć, że ma zapchane zwały, nie ma gdzie tego węgla składować, nie ma komu sprzedać. Do tego dochodzą zobowiązania finansowe, które trzeba spłacić” – zaznaczył.

„Musimy myśleć dzisiaj w kategoriach takich, i tak rozmawiamy z partnerami społecznymi, kiedy tak naprawdę będzie koniec węgla w polskiej gospodarce. Chcemy, żeby to było jak najpóźniej. Unia Europejska postawiła rok 2050 jako ten zakończenia używania węgla w energetyce. My chcemy, żeby to było dłużej, ale z wielu przyczyn osiągnięcie tego dłuższego okresu będzie trudne, również z tego względu, że dzisiaj praktycznie nie ma możliwości inwestowania w energetykę węglową” – podkreślił.

Sasin był pytany, czy jego zdaniem zamykanie kopalń węgla to dobry pomysł i czy Polska powinna od węgla odchodzić, a także, czy to UE powinna o tym decydować.

Według wicepremiera nie osiągnie się efektu czystszego powietrza ograniczając zużycie węgla jedynie w Europie, podczas gdy Rosja, Chiny, Indie czy USA są poza tymi regulacjami. „Ja jestem absolutnie przekonany, że my nie mamy tu do czynienia z racjonalną polityką i gospodarką, którą włodarze UE prowadzą. Mamy do czynienia z pewnego rodzaju ideologią, która powoduje, że często racjonalna, merytoryczna dyskusja jest niezwykle utrudniona” – zauważył.

„A z naszego, polskiego punktu widzenia ona jest tym bardziej utrudniona, przez to, że my jesteśmy krajem w tym zagadnieniu dość osamotnionym w UE. I o ile udaje nam się nam budować skuteczne sojusze – tak jak udało nam się zablokować choćby kwestie uchodźcze, kiedy próbowano nam narzucić kwoty uchodźcze, (…) udało nam się te projekty zablokować. Podobnie w tej chwili te rozmowy dot. praworządności z budżetem, też udało nam się bardzo mocno ostrze tej polityki stępić – o tyle. Natomiast w tym przypadku kraje, które nas tradycyjnie wspierają, jak kraje Grupy Wyszehradzkiej, niestety nie chcą sprzeciwić się tej polityce narzucanej z Brukseli” – dodał wicepremier.

Ocenił, że z punktu widzenia interesu Polski „najlepsze byłoby umożliwienie nam w dalszym ciągu korzystania z naturalnego zasobu jaki jest węgiel”. „I my zrobimy wszystko i robimy wszystko, by przynajmniej ten okres odchodzenia od węgla wydłużyć, licząc, że być może w pewnym momencie nastąpi korekta tej polityki, gdy okaże się, że ta polityka prowadzi do skutków bardzo złych dla gospodarki europejskiej” – dodał Sasin.

Na początku sierpnia prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys mówił, że PFR jest gotów udzielić pomocy spółkom z branży górniczej, jeśli spełnią one warunki i przedstawią wiarygodne plany, które pokażą, że są w stanie wrócić do rentowności i ustabilizować swoją sytuację finansową.

Plan naprawczy dla górnictwa ma być do końca września wypracowany przez zespół ds. transformacji górnictwa do końca września tego roku. Ma on wypracować propozycje koniecznych zmian w sektorze wydobywczym węgla kamiennego.

Źródło: wgospodarce.pl

Dodano w Bez kategorii