W trybie mieszanym pracują 674 placówki oświatowe, a 147 w trybie zdalnym. Pozostałe, czyli 47,6 tys., działają normalnie – podało w czwartek MEN. Liczba szkół pracujących w czwartek w sposób inny niż stacjonarny jest najwyższa od początku roku szkolnego.

Dane zebrane od kuratorów oświaty na podstawie informacji od dyrektorów są z czwartku z godziny 14.00. Zgodnie z nimi, w trybie stacjonarnym pracuje 47 663 przedszkoli, szkół i innych placówek oświatowych, czyli 98,31 proc. wszystkich.

W trybie mieszanym, czyli z nauką prowadzoną częściowo w szkole i częściowo w domu, funkcjonują 674 placówki, czyli 1,39 proc. wszystkich. W trybie wyłącznie zdalnym pracuje 147 placówek, czyli 0,3 proc. wszystkich.

W ubiegłym tygodniu w piątek system mieszany obowiązywał w 458 placówkach oświatowych, a zdalny w 116. Od poniedziałku liczba placówek, w których za zgodą sanepidu zmieniono tryb nauczania, spadała. W poniedziałek w trybie mieszanym pracowało 418 placówek, a w zdalnym 94. We wtorek trybie mieszanym pracowało 401 placówek, a w trybie zdalnym – 86.

W środę liczba placówek pracujących w trybie innym niż zdalny zaczęła rosnąć. W trybie mieszanym w środę pracowało 498 placówek oświatowych, a 110 w trybie zdalnym.

Źródło: dorzeczy.pl

Dodano w Bez kategorii

Na dziewięć miesięcy przed upływem terminu już ponad cztery miliony obywateli państw Unii Europejskiej złożyło wniosek o status osoby osiedlonej w Wielkiej Brytanii – powiedział Kevin Foster, brytyjski wiceminister spraw wewnętrznych nadzorujący ten proces.

Uzyskanie statusu osoby osiedlonej (settled status) lub tymczasowego statusu osoby osiedlonej (pre-settled status) jest konieczne, by można było pozostać w Wielkiej Brytanii po upływie okresu przejściowego po brexicie. Wnioski takie można składać do 30 czerwca 2021 roku.

Jak wynika z opublikowanych w czwartek statystyk, do końca września złożono 4,06 mln wniosków, z czego rozpatrzono już 3,88 mln. Spośród rozpatrzonych aplikacji 56 proc. je składających otrzymało status osoby osiedlonej, niecałe 42 proc. – tymczasowy status osoby osiedlonej, 0,4 proc. to odsetek odmów, zaś po 1 proc. to wnioski wycofane i nieważne. To, czy wnioskodawca uzyskuje status osoby osiedlonej, czy tymczasowy status osoby osiedlonej zależy od czasu pobytu w Wielkiej Brytanii – czy jest on dłuższy czy krótszy niż pięć lat.

Jeśli chodzi o poszczególne części Zjednoczonego Królestwa, w Anglii złożono 3,693 mln wniosków, w Szkocji – 204,7 tys., w Walii – 67,2 tys., zaś w Irlandii Północnej – 66,3 tys. W opublikowanych w czwartek statystykach nie podano danych o obywatelstwie składających wnioski, ale w poprzednim raporcie, według stanu na koniec czerwca, najwięcej w tej grupie było Polaków – wniosek taki złożyło 718 620 obywateli polskich, z czego 548 290 uzyskało status osoby osiedlonej, zaś 123 070 – tymczasowy status osoby osiedlonej.

“Proces jest prosty, szybki i bezpłatny”

Kevin Foster przyznał, że epidemia koronawirusa nieco wpłynęła na liczbę składanych wniosków. – Wprawdzie zdecydowana większość jest składana przez internet, zatem mimo epidemii proces jest normalnie kontynuowany, ale w oczywisty sposób niepewność związana z sytuacją gospodarczą, która tak samo dotyczy Wielkiej Brytanii, jak Polski, czy każdego innego kraju, mogła wpłynąć na decyzję części osób o pozostaniu w Wielkiej Brytanii – powiedział.

– Jesteśmy zadowoleni z tego, że tylu obywateli UE złożyło wniosek, w tym ponad 700 tys. Polaków, i chcielibyśmy, żeby wszyscy, którzy zamierzają pozostać w Wielkiej Brytanii po zakończeniu okresu przejściowego, a jeszcze tego nie zrobili, złożyli ten wniosek. Ten proces jest prosty, szybki i bezpłatny – podkreślił.

Brytyjski rząd rozpoczął przyjmowanie wniosków o status osoby osiedlonej 30 marca 2019 r. Poziom miliona aplikacji przekroczony został 15 sierpnia 2019 r., dwóch milionów – 9 października 2019 r., a trzech milionów – 6 lutego 2020 r.

Źródło: interia.pl

Dodano w Bez kategorii

Od soboty cała Polska znajdzie się w żółtej strefie. Oznacza to wprowadzenie dodatkowych obostrzeń, między innymi obowiązku noszenia maseczek w przestrzeni publicznej. Czy będzie to miało jakiś wpływ na działanie szkół? – W sobotę podamy decyzje w sprawie funkcjonowania szkół – poinformował premier Mateusz Morawiecki podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Resort zdrowia poinformował w czwartek o rekordowej liczbie nowych zakażeń koronawirusem. W ciągu ostatniej doby testy wypadły pozytywnie u 4 280 osób. Zmarło 76 osób chorych na COVID-19.

Niemal codziennie pojawiają się informacje o nowych przypadkach koronawirusa potwierdzonych w placówkach oświatowych. Rośnie liczba placówek oświatowych, które przechodzą na tryb hybrydowy lub zdalny.

Z najnowszych danych resortu edukacji wynika, że w czwartek w trybie stacjonarnym pracowało blisko 48 tys. przedszkoli, szkół i placówek oświatowych. To oznacza, że 98,31 proc. placówek pracuje w sposób tradycyjny.

Żółta strefa w całej Polsce. Morawiecki: decyzja w sprawie szkół w sobotę

Premier Mateusz Morawiecki na wspólnej konferencji z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim ogłosił, że od soboty cała Polska znajdzie się w żółtej strefie.

Stan wyjątkowy w Polsce? Mateusz Morawiecki: nie wykluczamy takiej możliwości

Jaki będzie to miało wpływ na działanie szkół? – W sobotę zakomunikujemy bardzo dokładnie nasze decyzje dotyczące szkół w kolejnych okresach, w kolejnych tygodniach – powiedział premier. – Obecnie ten mechanizm wdrożony w sierpniu sprawdza się nieźle, ale pandemia rzeczywiście się rozszerza i być może dlatego te zasady trzeba będzie zaostrzyć – stwierdził Morawiecki.

– Dzisiaj ponad 98 proc. szkół funkcjonuje we w miarę normalny sposób, ale również tam dostrzegam rosnącą absencję uczniów, bo te statystyki również dostajemy. To oznacza, że być może trzeba będzie znowu dokonać pewnego ograniczenia, ale o tym zakomunikujemy w stosownym czasie. Przedstawimy nasz stan wiedzy i nasze decyzje dotyczące tego aspektu sprawy, czyli szkolnictwa, w sobotę – dodał premier Mateusz Morawiecki.

Strefa żółta i czerwona. Obowiązujące rekomendacje MEN

W szkołach w strefie żółtej i czerwonej, zgodnie z rekomendacjami MEN, dyrektor szkoły można wprowadzić obowiązek zachowania dystansu między uczniami w przestrzeniach wspólnych szkoły lub stosowanie przez nich osłony ust i nosa (korytarze, szatnia). Może także m.in.:

  • wyznaczyć stałe sale lekcyjne, do których przyporządkowana zostanie jedna klasa (np. wszystkie zajęcia prowadzone przez różnych nauczycieli z daną klasą odbywają się w jednej sali);
  • ustalić adekwatną grupę dzieci uprawnionych do korzystania z zajęć świetlicowych
  • mierzyć termometrem bezdotykowym temperaturę ciała pracownikom przy wejściu do szkoły, a w przypadku gdy jest ona równa albo przekracza 38°C pracownik nie podejmuje pracy i powinien skorzystać z teteporady medycznej;
  • wprowadzić zakaz organizowania wyjść grupowych i wycieczek szkolnych;
  • w przypadku uczniów ze zmniejszoną odpornością na choroby należy poinformować rodziców o możliwości pozostania ucznia w domu.

Źródło: wp.pl

Dodano w Bez kategorii

“Taka jest wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba” – w ten sposób był prezydent skomentował wywiad udzielony włoskim mediom. Całą rozmowę można obejrzeć na facebookowym profilu Lecha Wałęsy.

Były prezydent nie kryje dumy ze swoich dokonań: – Wszystko co wielkie i duże udało mi się idealnie rozwiązać. Nie ma dużych poprawek, które naniósłbym na swoje życie. Los wyznaczył mi zburzyć stary, niedobry porządek świata, który hamuje rozwój i oddać zwycięstwo narodom. I to wykonałem.

– Uczestniczyłem w łańcuchu zdarzeń. W tym łańcuchu jest wiele ogniw, jednym z nich jest moje przeskoczenie przez płot. Walka była trudna (…) Okręt na czele, którego stałem tracił szybkość. Nobel był powiewem w nasze żagle. To nas tak wzmocniło, że walczyliśmy lepiej, mocniej i dłużej. Bez Nobla trudno byłoby zwyciężyć – wskazał Wałęsa.

Noblista zapewnił, że bez mocnej wiaru byłoby mu ciężko: – Porządna wiara, która wynika z komputera najnowszej generacji pozwoliła mi wytrwać i walczyć. Jak walczę to walczę całą siła. Dziś walczę moją koszulką (z napisem “konstytucja” – przyp. red.). Nie mam wątpliwości, że taka była wola nieba. Niebo mnie prowadziło. Taka była wola nieba z nią się zawsze zgodzić trzeba. Zawsze bałem się Pana Boga i trochę żony

Nie zabrakło nawiązań do obecnej sytuacji politycznej. – Był czas kiedy trzeba było budować monopol, by pokonać monopol komunistyczny. To nam się pokojowo udało – mówił Wałęsa. Dodał, że obecnie do głosu doszli populiści i demagodzy i wiele społeczeństw ich niestety popiera.

Źródło: dorzeczy.pl

Dodano w Bez kategorii

Na konferencji prasowej Konfederacji, zjawili się przeciwnicy ostatnich propozycji rządu, odnośnie podwójnego opodatkowania spółek komandytowychprzedsiębiorcy. Przekonywali, że taka forma prowadzenia działaności straci sens.

“Dzisiaj w sejmie ma przejść ustawa o zmianie opodatkowania dla spółek komandytowych” – poinformował Krzysztof Bosak. Zmiana ma być na tyle dotkliwa, że doprowadzi do zaniku sensu prowadzenia działaności gospodarczej w takiej formie prawnej. Opodatkowanie spółek CIT-em, zmniejszyć ma konkurencyjność polskich firm na arenie międzynarodowej, a także przeszkodzić w otrzymaniu tarczy finansowej. Według posła, najwięcej stracić ma branża budowlana, motoryzacyjna, usługi oraz handel.

Zobacz także: Ważne pytania, odnośnie umowy wojskowej pomiędzy Polską a USA [WIDEO]

Apel polskich przedsiębiorców

Właściciel jednej z hut szkła niedaleko Leszna twierdzi, że spółki komandytowe do tej pory pozwalały rozwijać się firmie. Nadchodzące zmiany, mają pokrzyżować wiele inwestycji w jego przedsiębiorstwie, planowanych na wiele lat wcześniej. “Chciałbym zwrócić się do posłów, że każda osoba, która nie sprzeciwi się temu głosowaniu, przyczyni się do natychmiastowego upadku wielu polskich firm” – powiedział Łukasz Busz. Artur Rutkowiak, reprezentujący branże transportową z Poznania wyznał, że jego branże spotkały ostatnio same nieszczęścia. ” Obroty mojej firmy spadły o 40%” – wyznał przedsiębiorca. Jako przyczyny spadków, wymienił pandemię koronawirusa, nowe przepisy unijne (powodujące zwiększenie kosztów pracy o ok. 10 procent), wprowadzenie ustawy “futerkowej”, oraz nadchodzące opodatkowanie spółek komandytowych. Całość konferencji znajduje się poniżej.

Zobacz także: Nowy pakt o migracji i azylu. Co szykuje dla Polaków rząd PiS?

Dodano w Bez kategorii

Poseł Grzegorz Braun zabrał głos podczas komisji sejmowej, zadał szereg ważnych pytań, odnośnie umowy wojskowej zawartej pomiędzy Polską i USA, podpisanej przez prezydenta.

Poseł zarządał ujawnienia personaliów, bądź nazw organizacji, biorących udział w tworzeniu dokumentu będącego umową o współpracy wojskowej pomiędzy Rzeczypospolitą a Stanami Zjednoczonymi. Według posła, prace nad tak ważnym dokumentem, powinny być objęte dozorem przez odowiednie służby. Dokument ma zawierać treści, mówiące o “globalnym niepokoju”, któremu sprzyjać ma m.in podważanie międzynarodowych traktatów, porozumień rozbrojeniowych, a także inne podejrzane według posła sformuowania. “Czy towarzyszyła autorom tego teksu, głębsza historyczna refleksja, odnosząca się na przykład do zobowiązań traktatowych, które wobec Polski mieli sojusznicy w roku 1939” – dociekliwie zapytał poseł.

Zobacz także: Brak chęci uczczenia rocznicy ogłoszenia niepodległości. Kary finansowe dla Konfederatów [WIDEO]

Naiwność licealisty

Naiwnością nazwał sformuowania takie jak powszechna obronność cywilna, czy skład rezerw materiałowych – sławny zakup nieodpowiednich maseczek ochronnych. Poseł podał w wątpliwość fragment dokumentu, mówiący o zwiększeniu “odporności” w dziedzinach takich jak na przykład dostawy energii, a także tajemniczy zapis o “niekontrolowanym przepływie osób i relokacji”. “Jak ma się zapis o odporności dostaw energii, w sytuacji, kiedy rząd chce zamknąć wszystkie kopalnie w przeciągu 30-tu następnych lat” – zasugerował poseł. Całość materiału wideo, znajduje się poniżej.

Zobacz także: Posłowie Konfederacji mówią „STOP” rozdzielaniu rodziców od noworodków! „Żądamy odwiedzin w szpitalach!”

Dodano w Bez kategorii

Wczoraj odbyły się konsultacje pomiędzy wiceministrem spraw wewnętrznych Bartoszem Grodeckim, a niemieckim sekretarzem stanu w federalnym ministerstwie spraw wewnętrznych Helmutem Teichmannem. Rozmowy toczyły się w temacie Nowego Paktu o Migracji i Azylu, nad którym prace maja rozpocząć się już jutro. Polska reprezentowała również stanowisko pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej.

Po wcześniejszym ustaleniu wspólnego stanowiska państw Grupy Wyszehradzkiej na temat Nowego Paktu o Migracji i Azylu zaproponowanego przez unijnych dygnitarzy, polski wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji Bartosz Grodecki rozmawiał wczoraj w tej sprawie ze swoim niemieckim odpowiednikiem Helmutem Teichmannem z Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Budownictwa i Ojczyzny Niemiec.

Zobacz także: „Grzeszą hipokryzją”. Bosak gorzko o zachowaniu posłów

Polska na konsultacjach z niemieckim rządem zaprezentowała nie tylko swoje, ale również stanowisko pozostałych państw Wyszehradu oraz polski rząd zaprezentuje owe poglądy w tym temacie w rozmowach z Radą Europejską.

“W trakcie wideokonferencji Polska przedstawiła prezydencji stanowisko państw V4 w odniesieniu do kwestii migracyjnych, akcentujące potrzebę znalezienia właściwej równowagi pomiędzy europejską solidarnością a odpowiedzialnością. Państwa Grupy Wyszehradzkiej postrzegają solidarność jako pomoc migrantom w krajach pochodzenia i tranzytu oraz w postaci wzmocnienia ochrony granic zewnętrznych UE. Grupa V4 konsekwentnie wyraża swój sprzeciw wobec obligatoryjnej relokacji migrantów” – czytamy w komunikacie ministerstwa.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, niemiecka prezydencja w Unii Europejskiej będzie dążyć do opracowania i podpisania nowego programu dla migrantów. Obszerne dyskusje nad dokumentem rozpoczną się 8. października bieżącego roku podczas Rady Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych.

Co przyniesie dla Polski nowy pakt migracyjny?

Na stronie Komisji Europejskiej widnieją wstępne założenia dotyczące nowego projektu migracyjnego. Unijni dygnitarze ze względu na wcześniejsze blokady narzucania kwot migracyjnych dla mniejszych krajów oraz innych prowadzących ograniczoną politykę migracyjną jak Polska czy Włochy, zaproponowali łagodniejszą formę przyjmowania imigrantów.

“Chodzi również o obawy innych państw członkowskich UE, których krajowe systemy azylu, integracji i powrotów mogą nie podołać dużym napływom, jeżeli procedury nie są przestrzegane na granicach zewnętrznych” – argumentuje Komisja Europejska.

W nowym Pakcie o Migracji i Azylu znajdują się takie aspekty, których brak wywoływał bunt wśród krajów członkowskich. Teraz Komisja Europejska celuje w m.in. obowiązkowe kontrole przed wjazdem na teren UE, które zawierać będą identyfikację, kontrolę stanu zdrowia, a także pobierane będą odciski palców, wprowadzając dane do katalogu.

W myśl stałej solidarności będzie wchodzić dalsza relokacja imigrantów oparta na sponsorowaniu przedsięwzięć związana z transportem i pobytem takich osób. Polegać to ma na przyjmowaniu imigrantów od danego państwa wraz z kosztami utrzymania azylantów.

mswia/ec.europa.eu

Dodano w Bez kategorii

Wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji Bartosz Grodecki poinformował, że polski rząd nie zamierza zamykać granic jak do miało miejsce na przełomie marca i czerwca. Komisja Europejska nie wydała również ustaleń w tym temacie. Zwiększone restrykcje kontrolne na punktach granicznych są stosowane tylko na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej.

W Polsce narasta wskaźnik zachorowalności na koronawirusa. W ciagu ostatniego tygodnia dzienna liczba przypadków zakażeń wzrosła do dwóch tysięcy. Pomimo tego, zgodnie z informacjami przekazanymi przez ministerstwo spraw wewnętrznych polskie granice w strefie Schengen nie są zamykane.

Zobacz także: Posłowie Konfederacji mówią „STOP” rozdzielaniu rodziców od noworodków! „Żądamy odwiedzin w szpitalach!”

Wiceminister Bartosz Grodecki powiedział, że nie są zaplanowane zwiększone restrykcje na przystankach granicznych – “Na dzisiaj nie mamy informacji, aby którekolwiek z państw unijnych planowało zamykanie granic. W Polsce również nie ma dyskusji na ten temat. Nie planujemy powrotu do kontroli na granicach wewnętrznych” – wyjaśnił.

Restrykcje wprowadzone na początku marca bieżącego roku, gdy wybuchła epidemia COVID-19 nadal obowiązują podróżujących do Polski spoza państw Unii Europejskiej. MSWiA prowadzi ponadto specjalny katalog osób, które nie muszą się martwić o przymusową kwarantanne po przybyciu do naszego kraju.

Osobną kwestią są ponadto zakazy lotów, którymi zgodnie z ostatnim rozporządzeniem do 13 października objęto 29 państw. Na liście znajdują się: Belize, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Brazylia, Bahrajn, Izrael, Katar, Kuwejt, Libia, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Argentyna, Chile, Ekwador, Indie, Irak, Kolumbia, Kostaryka, Liban, Macedonia Północna, Malediwy, Mołdawia, Panama, Paragwaj, Peru, Trynidad i Tobago, Wyspy Zielonego Przylądka, USA, Oman oraz Bahamy. Zakazem lotów nie jest objęty żaden kraj UE lub strefy Schengen.

interia/pap

Dodano w Bez kategorii

Zgodnie z zapowiedziami Ministra Zdrowia oraz Komendanta Głównego Policji, wchodzi w życie coraz ostrzejsza forma przestrzegania obostrzeń związanych z pandemią. Widmo śmiercionośnej pandemii, padło również na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.

Największymi sceptykami jeśli chodzi o pandemię, oczywiście są posłowie Konfederacji. Do tej pory, w gmachu Sejmu, mogliśmy zauważyć posłów bez zasłoniętych ust i nosa, nie robiło to na nikim specjalnego wrażenia. Odkąd nowy Minister Zdrowia wraz z Komendantem Głównym Policji, wydali oświadczenie o surowych karach za nie przestrzeganie rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia, sytuacja się zmieniła. Jak donosi Artur Dziambor, posłowie Konfederacji, mają być surowo karani za brak maseczek podczas pracy w sejmie.

Zobacz także: Rolnicy zablokują kongres PiS. Na ulicę wyjedzie sprzęt rolniczy

Kary finansowe dla posłów Konfederacji

Podczas ostatniego posiedzenia, marszałek Sejmu zdecydował się złożyć wniosek o ukaranie posłów, którzy przekroczyli limit jednej osoby bez maseczki. Poseł Kulesza, nie zgadzając się z marszałkiem, zarządał podania podstawy prawnej tej decyzji, ten jednak nie udzielił mu głosu – nie podał podstawy prawnej.

Zobacz także: Wypadek ze skutkiem śmiertelnym polskiego busa w Niemczech

Krzysztof Gawkowski z Lewicy w swoim przemówieniu, zarzucił posłom Konfederacji brak szacunku do regulaminu Sejmu, oraz narażanie innych członków posiedzenia na bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia. Lewica zgodnie ze Zjednoczoną Prawicą uważa, że posłom niestosującym się do zaleceń rozporządzenia, należy się kara finansowa.

Posłowie nie uszanowali rocznicy ogłoszenia niepodległości

Podczas posiedzenia doszło również do przemówienia Janusza Korwin-Mikke, który przypomniał, że 7 październik to rocznica ogłoszenia niepodległości przez Radę Regencyjną. Poseł poprosił o uszanowanie tego dnia i zalecił, aby powstać z miejsc na tą okoliczość, niestety tylko posłowie Konfederacji przychylili się do tej prośby. Ta niezwykle wymowna chwila, została uwieczniona na nagraniu wideo.

Zobacz także: Przyznano Nagrodę Nobla z dziedziny fizyki. Odkrycie i badanie Czarnych Dziur przełomem dla astronomii

Dodano w Bez kategorii
Minister infrastruktury

Minister infrastruktury ma złe wieści dla kierowców / fot. Wikimedia Commons

Niemieckie media poinformowały o tragicznym wypadku na autostradzie A1 przebiegającej przez miejscowość Wildeshausen, gdzie doszło do zdarzenia. Jadący z dużą prędkością bus na polskich tablicach rejestracyjnych uderzył w tył samochodu ciężarowego. W wypadku zginęli wszyscy pasażerowie pojazdu, natomiast kierowca ciężarówki nie ucierpiał w zdarzeniu.

Na niemieckiej autostradzie A1 miał miejsce tragiczny wypadek ze skutkiem śmiertelnym dla podróżujących busem poruszającego się na polskich tablicach rejestracyjnych. Do zdarzenia doszło w okolicach miejscowości Wildeshausen, w jej północno-zachodniej części.

Zobacz także: Zaskakujący ruch Francuzów. Macron ogłosił walkę z fanatykami religijnymi

Przybyła nie miejscu policja oraz służby ratunkowe zobaczyli całkowicie zmiażdżony bus, sugerujące nadmierną prędkość poruszania się polskiego pojazdu. Śledczy nie wykryli również drogi hamowania, co wskazywałoby na uderzenie w pojazd ciężarowy z zaskoczenia.

Kierowca ciężarówki nie ucierpiał w tym wypadku, natomiast podróżujący busem nie mieli szans na przeżycie. Lokalne media podają, ze w wypadku zginęło czterech mężczyzn oraz jedna kobieta w przedziale wiekowym 27-50 lat.

Warto nadmienić, że na tym odcinku autostrady odbywają się roboty drogowe, co zwiększa ryzyko wypadków spowodowanych nadmierną prędkością.

interia/sat1regional

Dodano w Bez kategorii