/ fot. Wikipedia Commons/Mateusz Włodarczyk

Zmiana w Białym Domu to problem dla polityków PiS – ocenia w  “Gazecie Wyborczej” szef EPL, b. premier Donald Tusk.

“Joe Biden jest znany nie tylko z sympatii do Polski, ale do całego naszego regionu, dlatego spekulacje, że jego wygrana będzie oznaczać jakieś problemy dla Polski, to absurd” – mówił w “Gazecie Wyborczej” Donald Tusk.

Były premier skrytykował ostatnie wypowiedzi polityków z otoczenia prezydenta Andrzeja Dudy. “Ostatnio ze strony polityków PiS padały komentarze bardzo współbrzmiące z bardzo radykalnymi głosami ze środowiska prezydenta Trumpa, że wybory są sfałszowane” – mówił, przywołując wypowiedź szefa gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy, Krzysztofa Szczerskiego, który “pozwolił sobie na uwagę, że w USA będzie druga tura, czyli sąd”.

“Nie wiem, czy to jest stanowisko prezydenta Andrzeja Dudy. To byłaby katastrofa, jeśli obaj kibicowaliby tym niekonstytucyjnym pomysłom unieważnienia demokratycznych wyborów. Nie sądzę wprawdzie, by Ameryka zadrżała z powodu tego, co oświadczył minister Szczerski. Problemem jest jednak to, co mają w głowach politycy rządzący Polską” – stwierdził Tusk.

Radził również politykom PiS, aby powstrzymali się od “niemądrych komentarzy”.

Zdaniem polityka, aby przekonać do siebie USA, Polska będzie musiała dokonać rewolucyjnej zmiany w myśleniu, a, w jego ocenie, politycy PiS mogą temu nie sprostać. “Politycy PiS wydają się obecnie mentalnie zamknięci i pogubieni” – ocenił szef EPL.

Jak zaznaczył zwycięstwo Bidena wpłynie na presję wobec Polski, jeśli chodzi o zachowanie demokratycznych standardów.

Źródło: dorzeczy.pl

Dodano w Bez kategorii

W stolicy Belgii trwają wirtualne targi dzieci. Na brukselskiej wystawie homoseksualne pary mogą za kilkadziesiąt tysięcy dolarów zakupić od innych rodziców noworodki. Bezprecedensową sprawą zajmuje się pozarządowa organizacja Men Having Babies.

Międzynarodowa organizacja non-profit Men Having Babies zajmuje się pomocą męskim homoseksualnym parom w adopcji dzieci. Gejowskie pary, które szukają surogatek dla swoich dzieci, mogą w niej otrzymać pomoc finansową oraz edukacyjną w zakresie opieki nad dzieckiem. Jak informuje organizacja na swojej stronie internetowej, w corocznych konferencjach, warsztatach i seminariach internetowych udział bierze ponad 2 tys. uczestników.

Zobacz także: Prezydent Chin stawia na samowystarczalne państwo

Organizacja promuje “dostępność usług związanych z macierzyństwem zastępczym dla gejów poprzez pomoc finansową”. Ponadto promuje ona “korzyści” jakie niesie za sobą rodzicielstwo zastępcze gejów, dostarcza wiedzy parom homoseksualnym w zakresie wychowania dzieci oraz promuje praktyki rodzicielstwa zastępczego dla par homoseksualnych.

“Program obejmuje interaktywne sesje z ekspertami medycznymi, prawnymi i finansowymi, a także praktyczne porady przeznaczone specjalnie dla europejskich gejów, a nawet sesje z informacjami dotyczącymi poszczególnych krajów. Ponadto będziemy oferować wskazówki dotyczące korzystania z rosnących zasobów internetowych MHB, comiesięcznych warsztatów i grup wsparcia dla naszych członków, a także nowych możliwości znacznych oszczędności kosztów związanych z procesem macierzyństwa zastępczego” – czytamy na stronie MHB.

Kontrowersyjna agenda zajmuje się nie tylko sprzedażą ludzi, lecz również wspiera finansowo gejów, którzy zapragnęli zostać rodzicami. Dodatkowo na stronie agencji można znaleźć statystyki i wykresy polecanych różnych agencji i klinik. Men Having Babies zajmuje się również kontaktem z mediami, do których zgłaszane są homoseksualne pary opowiadające o swoich przeżyciach w czasie zakupu dziecka i jego wychowywania.

Organizacja posiada również specjalne forum na portalu społecznościowym Facebook, gdzie pary wymieniają się swoimi doświadczeniami. Ingeruje ona również mocno w badania akademickie starając się udowodnić potrzebę rodzicielstwa gejów oraz macierzyństwa zastępczego.

dorzeczy

Dodano w Bez kategorii

Przewodniczący Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz jeden z liderów Koalicji Polskiej powiedział dzisiaj, ze rząd przez covidowe kłamstwa zabija polskich przedsiębiorców. Ludowcy spotkali się dzisiaj w Wierzchosławicach nad grobem historycznego działacza chłopskiego Wincentego Witosa.

Podczas dorocznego spotkania ludowców w dniu Zaduszek Witosowych nad grobem Wincentego Witosa – zasłużonego polskiego działacza ludowego, przewodniczący PSL Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że rząd nie radzi sobie z panującym kryzysem i zabija polską gospodarkę – “Trzeba zwyciężyć międzynarodówkę fake newsów, trzeba zwyciężyć kłamstwo covidowe rozsiane niestety przez rządzących w Polsce, które doprowadza do śmierci, ciężkiej choroby, upadku firm, rozpadu gospodarki”.

Zobacz także: Puda o nowej ustawie: „To będzie ustawa zapewniająca dobro zwierząt”

“To kłamstwo covidowe to mówienie, że na wszystko jesteśmy gotowi i ze wszystkim sobie poradzimy, że przemija to, co jest zagrożeniem i że można żyć normalnie – tłumaczył w Wierzchosławicach Władysław Kosiniak-Kamysz. To kłamstwo kosztuje Polskę i Polaków łzy, cierpienie, rozpacz rodzin; kosztuje niepoliczalnie, bo kosztuje życie” – zauważył jeden z liderów Koalicji Polskiej.

https://twitter.com/nowePSL/status/1325385209693540354

Jeżeli rządzący dzisiaj nie potrafią opanować epidemii, utracili kontrolę nad państwem, utracili kontrolę nad gwarancjami bezpieczeństwa dla obywateli, to naszą rolą – patriotów, demokratów, ludowców – jest dzisiaj przywrócić tę kontrolę. Rolą obywateli, wszystkich świadomych swoich praw i obowiązków, jest przywrócić tę kontrolę. To jest nasze zadanie. Nikt nas nie zwalnia i musimy do tego dążyć. To jest też nasze zobowiązanie” – kontynuował Kosiniak-Kamysz.

W podsumowaniu swojej wypowiedzi na temat sytuacji w kraju w związku z epidemią koronawirusa, stwierdził że rząd abdykował, a jego ideowcy są w stanie przywrócić polską gospodarkę na właściwe tory – “Wygramy tę walkę, doprowadzimy do tego, że będziemy w stanie przejść przez epidemię, zachować polską własność, polskie firmy, uratować polską gospodarkę i ochronić miejsca pracy, zachować szanse na rozwój i odbudować Polskę po koronawirusie” – zaznaczył.

rmf24

Dodano w Bez kategorii

W dobie epidemii COVID-19 większość chorych na koronawirusa przebywa chorobę na własną rękę. Lekarz Paweł Doczekalski podał na antenie “Polsat News” kilka domowych sposobów na walkę z chorobą. Zaleca stosowanie sporej ilości witaminy C i D3, a także unikania bezpośredniego kontaktu członkami rodziny.

Na antenie “Polsat News” przewodniczący komisji młodych lekarzy OIL w Warszawie przedstawił listę domowych sposobów leczenia się z lekkich przypadków zarażeń na koronawirusa. Według jego informacji większość przypadków zakażeń jest leczona w domu tradycyjnymi metodami leczenia na grypę i przeziębienie. Nie wymagają istotnej ingerencji medycznej.

Zobacz także: Bon dla nauczycieli zostanie wypłacony w grudniu

“Większość przypadków jest leczona w domu. Nie ma leku przyczynowego, leczenie jest stricte objawowe. Najlepiej odizolować się od własnej rodziny, jeśli to możliwe, a jeśli nie, to chociaż kontaktować się z nimi jak najmniej, żeby ich nie zarazić” – powiedział Paweł Doczekalski.

Według jego wiedzy lekarskiej podstawowym lekiem są tabletki przeciwgorączkowe – “To, co zalecam pacjentom, to leki przeciwgorączkowe, mogą być takie bez recepty. Jeśli mam kontakt z osobą COVID+ na teleporadzie, to przepisuję także leki na receptę. To absolutna podstawa” – kontynuował.

Podstawową profilaktyką u chorych pacjentów jest zażywanie sporej ilości witaminy C oraz regularne uzupełnianie płynów – “Witamina C w dużych dawkach. Proszę się nie bać witaminy C. Można spokojnie 3000 mg przyjąć takiego preparatu witaminowego i witamina D3. To wszystko jest dostępne bez recepty. Bardzo istotne jest nawodnienie, trzeba dużo pić, nawet jak się nie chce” – instruował lekarz.

“Dajmy organizmowi samemu zwalczyć wirusa”

Paweł Doczekalski zwrócił również uwagę na to, że pacjenci sami znają swoje kresy możliwości fizycznego funkcjonowania. Dla pewnej grupy osób 38 stopni gorączki nie stanowi problemu, a ich ciała nie są obciążone. Zaleca wtedy spokojne zbijanie temperatury bez zbędnych medykamentów – “Ale są osoby, które przy 38 stopniach nie są w stanie wstać z łóżka. Oczywiście wtedy taką temperaturę zbijamy” – podkreślił od razu.

“Jeśli otrzymujemy wynik dodatni testu na koronawirusa, a nie mamy żadnych objawów, to dajmy organizmowi samemu zwalczyć wirusa. Czasami jest tak, że mamy objawy i przy skąpoobjawowym przebiegu nie ma potrzeby, żeby się kontaktować z lekarzami dalszej opieki zdrowotnej, czyli szpitalnikami. Spokojnie wystarczą porady lekarza POZ” – zaznaczył.

interia/polsat.news

Dodano w Bez kategorii

/ fot. TT/@elonmusk

Amerykańskie Siły Kosmiczne przejmują kontrolę nad wojskowymi mini-wahadłowcami X-37B, które realizują w przestrzeni kosmicznej ściśle tajne zadania. Utworzono na te potrzeby specjalną jednostkę o nazwie Delta 9. Elon Musk podjął współpracę z Pentagonem, który chce wykorzystać Starship do transportu wojskowego.

Niedawno Siły Kosmiczne Stanów Zjednoczonych przejęły nadzór nad wojskowymi mini-wahadłowcami X-37B. Zajmują się one realizacją ściśle tajnych badań naukowych i testowaniem nowych technologii w warunkach kosmicznych. Wraz z przejęciem przez nowy rodzaj sił zbrojnych, wahadłowce otrzymają również zadanie wykonywania operacji obronnych z kosmosu oraz reagowanie na zagrożenia przeciwników w przestrzeni kosmicznej.

Zobacz także: Kancelaria Prezydenta realizuje inwestycje. Większy budżet na remonty

Oprócz tego Pentagon utworzył nową jednostkę podległą Siłom Kosmicznym, której zadaniem będzie opieka nad tajemniczymi maszynami oraz ich kontrola w przestrzeni kosmicznej. Jednostka o nazwie “Delta 9” składać się będzie z 3 eskadr z bazą w Schriever w stanie Kolorado.

Mini-wahadłowce X-37B wykonują misje orbitalne od 2010 roku. Pojazd ma długość 8,9 metra i rozpiętość skrzydeł na poziomie 4,5 metra. Ostatni start pojazdu miał miejsce 17 maja 2020 roku, wówczas pojazd w kosmos wyniosła rakieta Altas V.

Kolaboracja SpaceX i Pentagonu

Dowództwo Transportu Pentagonu podjęło współpracę z firmą Elona Muska, aby zbadać sensowność oraz możliwość przeprowadzania transportu wojskowego na pokładzie flagowego statku kosmicznego Starship, który jest obecnie konstruowany przez SpaceX. Założeniem tego rozwiązania jest przeprowadzenie dostaw do amerykańskich wojsk w dowolnym miejscu na Ziemi w ciągu od kilkunastu do kilkudziesięciu minut.

Z technicznego punktu takie rakietowe rozwiązanie nie sprawia problemu, lecz na ostateczną decyzję wpływa koszt i czas przygotowania do transportu załadunku.

Starship dałby amerykańskiemu wojsku znaczącą przewagę w transporcie wojskowym. Oprócz szybkiego transportu w dowolne miejsce na Ziemi, Pentagon nie musiałby już korzystać z przestrzeni powietrznej obcych państwa, gdzie potrzebne są pozwolenia na tankowanie w powietrzu.

geekweek/whatnext

Dodano w Bez kategorii

Prezydent Chin Xi Jinping podczas International Import Expo postawił sprawę jasno – zamierza oprzeć potęgę na samowystarczalności. Przedstawił zamierzenia Komunistycznej Partii w zakresie gospodarczym, handlowym i innowacyjnym.

Przewodniczący Komunistycznej Partii Chin Xi Jinping, określany mianem Prezydenta Państwa Środka, wygłosił przemówienie podczas otwarcia corocznych targów International Import Expo w Szanghaju. Targi importowe zbiegły się w czasie z wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych oraz wystąpiły one w zaledwie tydzień po przedstawieniu komunistyczny reżim planu rozwoju państwa do 2035 roku.

Zobacz także: Bon dla nauczycieli zostanie wypłacony w grudniu

Główny nacisk został postawiony na dalszy rozwój niezależności technologicznej i pobudzenie konsumpcji krajowej. Xi Jinping nakreślił również plan podwojenia gospodarki w ciągu nadchodzących 15 lat.

“Chiny podejmują stałe kroki w celu zwiększenia importu, przy czym w ciągu ostatniego roku import towarów i usług przewyższyło średnią światową” – powiedział.

Samowystarczalność i podwójny obieg gospodarczy

Chińska strategia polegająca na równoległym wspieraniu wzrostu popytu wewnętrznego i zewnętrznego jest nazywana “podwójnym obiegiem”. Termin ten użyto po raz pierwszy w pierwszej połowie maja br. podczas zjazdu Biura Politycznego Partii Komunistycznej.

Wobec tego z tym oczekiwano, że Xi Jinping w swoim wystąpieniu w Szanghaju skupi się na omówieniu szerszego otwarcia gospodarczego Chin, w czasach gdy obecny model wzrostu wypracowany przez Pekin mierzy się z rosnącymi wyzwaniami ze strony Stanów Zjednoczonych.

“Będziemy zachęcać transgraniczny handel elektroniczny oraz inne nowe formy i modele biznesowe do jeszcze szybszego rozwoju, poprzez wspieranie nowych czynników napędzające handel zagraniczny” – zachęcał zagranicznych inwestorów Prezydent Chin, podkreślając że tworzone są innowacyjne modele ułatwiające funkcjonowanie obcych podmiotów kapitałowych, mające sprzyjać transferowi technologicznemu.

cgtn/forsal

Dodano w Bez kategorii

/ fot. TT/@FundacjaIMRE

Wbrew narastającym napięciom w Prawie i Sprawiedliwości i groźbie utracenia większości parlamentarnej, Minister Rolnictwa Grzegorz Puda informuje o pracach nad nową ustawą o ochronie zwierząt. Ma ona zastąpić stary projekt, który ostatecznie trafił do kosza, choć został przyjęty przez koalicję rządzącą. Nowy projekt ma również regulować ubój rytualny w Polsce.

Minister Rolnictwa Grzegorz Puda w rozmowie dla “Polskiego Radia” poinformował o trwających pracach nad nową ustawą o ochronie zwierząt. Pomimo realnej groźby utraty przez PiS większości w Sejmie w związku z buntem posłów, “Piątka dla zwierząt” jest w dalszym ciągu na ustach kierownictwa partii rządzącej.

Zobacz także: Frustracja włoskich taksówkarzy. Brakuje pieniędzy na paliwo

“Z tego co wiem, jest to projekt poselski, ale z tą różnicą, że będzie to ustawa o ochronie zwierząt i w jednej ustawie także połączymy ustawę o inspekcji ochrony zwierząt” – zapowiedział szef resortu rolnictwa. Przypomniał on również, że to UE zabrania stosowania uboju rytualnego bez ogłuszania.

Implementacja prawa unijnego ma uratować polskich rolników przed stratami finansowymi. Przez niezastosowanie tych przepisów rynek mógł zaniżać swoje ceny za mięso z takiego uboju, a także ograniczać dostęp polskich produktów – “Z roku na rok wzrasta w UE zapotrzebowanie na mięso pozyskiwane ze zwierząt zabijanych bez zbędnego cierpienia i ten trend jest wyraźnie rosnący” – dodał Grzegorz Puda.

“Piątka dla zwierząt”, czyli pięć propozycji dotyczących ochrony zwierząt zaprezentował na początku września prezes PiS Jarosław Kaczyński i szef Forum Młodych PiS Michał Moskal. Wśród tych propozycji znalazły się m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych, wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, utworzenie rady ds. zwierząt przy ministerstwie rolnictwa.

forsal/polskie radio

Dodano w Bez kategorii

Były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski w wywiadzie dla “Radia Wnet” wyznał, że istnieje grupa posłów w Prawie i Sprawiedliwości gotowa utworzyć nowe koło poselskie. Ich warunkiem do pozostania przy obecnej koalicji jest porzucenie zamiaru dalszych prac na “Piątką dla zwierząt”. Sam zainteresowany jest w stanie odejść z obecnego ugrupowania.

Zaledwie kilka dni temu media informowały o narastającym buncie w obozie rządzącym, gdzie posłowie coraz bardziej przeciwstawiają się absurdalnym planom realizacji “Piątki dla zwierząt”. Pomimo oficjalnego odłożenia obecnego projektu do tzw. sejmowej zamrażalki, kierownictwo PiS nie ustępuje i nie zamierza całkowicie porzucić tej ustawy.

Pewna grupa posłów postawiła kierownictwu partii rządzącej warunki dotyczące tego projektu i jeśli nie zostaną one spełnione mają oni odejść z ugrupowania. Posłowie byliby nawet zdolni utworzyć własny klub poselski.

Zobacz także: Kolejny transfer do partii Hołowni

Na czele buntowników stoi były minister Jan Krzysztof Ardanowski, który powiedział dzisiaj – “Grupa posłów, która została upokorzona zawieszeniem w prawach członków tylko dlatego, że mieli odwagę zgodnie z własnym sumieniem i przekonaniami głosować przeciwko dyscyplinie klubowej w sytuacji, kiedy nigdy tej dyscypliny być nie powinno, to było twarde zobowiązanie PiS-u, że w sprawach sumienia, etyki każdy będzie się sam ze swoim życiem rozliczał i żadnych przymusów nie ma, ta grupa posłów, część tej grupy posłów jest zdeterminowana, by utworzyć oddzielny byt polityczny w Sejmie w postaci koła. Bardzo możliwe, że przyłączą się następni i to koło się rozrośnie” – podkreślił.

Polityk, który funkcjonuje od 20 lat w Prawie i Sprawiedliwości jest w stanie porzucić tą formację, jeśli nie zmieni się jej podejście do współpracy z posłami i jej członkami – “Jeżeli nie będzie żadnych rozmów z kierownictwem PiS-u, a te sygnały zostały wysłane zarówno bezpośrednio do osób kierujących PiS-em, jak również poprzez media, to nie mam żadnego innego wyjścia, również znajdę się w tej grupie” – ogłosił Ardanowski.

Poseł zaznaczył, że ta pewna grupa posłów podpisała już deklaracje opuszczenia struktur partyjnych, jednakże czekają oni na dalsze zabiegi kierownictwa PiS – “Nie ma terminu, wnioski są przygotowane i jest wystarczająca ilość posłów, którzy złożyli swoje podpisy. Nie ma terminu, wnioski są przygotowane i jest wystarczająca ilość posłów, którzy złożyli swoje podpisy” – zadeklarował również, że nie ma u niego parcia na przejście do innego ugrupowania. Jest gotów wypełnić rolę posła i odejść z polityki, jeżeli będzie taka konieczność.

wmeritum/radio.wnet

Dodano w Bez kategorii
Obchody miesięcznicy smoleńskiej

/ fot. Jorge Lascar via Foter.com / CC BY

Od czasów objęcia urzędu Prezydenta przez Andrzeja Dudę budżet jego kancelarii wzrasta co roku. Obecnie planowane są różne inwestycje głównie remonty rezydencji. W tym roku rząd przeznaczył dla Kancelarii Prezydenta ponad 200 milionów złotych.

Kancelaria Prezydenta dostanie od państwa 6 milionów więcej niż za poprzedni okres rozliczeniowy. Rząd na rok 2021 przeznaczył w budżecie 205,4 miliona złotych na wydatki Głowy Państwa. Wzrost środków podyktowany jest m.in. przeprowadzanymi remontami w prezydenckich rezydencjach: w Belwederze, Pałacu Prezydenckim oraz w letnich posiadłościach w Wiśle oraz w Promniku na Mierzei Helskiej.

Zobacz także: Praworządność w budżecie UE. Ryszard Terlecki: Oczywiste nadużycie

Zdaniem Biura Analiz Sejmowych – “Planowany wzrost wydatków, np. na podróże służbowe czy rozbudowę instalacji klimatyzacji, nie wydaje się uzasadniony” – pomimo takiej opinii eksperci uważają, że podwyżkę w budżecie należy przyjąć.

Jak informuje dziennik “Rzeczpospolita” planowane wydatki mają pójść na remont elewacji Pałacu Prezydenckiego, kontynuację remontu pomnika ks. Poniatowskiego, dokumentację dotycząca remontu elewacji w Belwederze czy przebudowę dachu budynku BBN. Szczegółowe informacje dotyczące remontów w letnich rezydencjach nie są podane przez Kancelarię.

Na uchwalenie budżetu państwa, w tym budżetu Kancelarii Prezydenta, posłowie mają czas do końca stycznia. Budżet urzędu głowy państwa pozytywnie zaopiniowała już sejmowa Komisja Regulaminowa, w odróżnieniu od budżetu Kancelarii Senatu, gdzie w głosowaniu nad opinią komisji był remis.

rp.pl/wp

Dodano w Bez kategorii
Laptop.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. unsplash.com

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił w środę kontynuację ograniczeń w tym dla polskiego szkolnictwa. Poszerzył on nauczanie zdalne o klasy 1-3. Rząd obiecał również bon dla nauczycieli w wysokości 500 złotych jako rekompensata za inwestycje komputerowe potrzebnych do zdalnego nauczania. Wypłacaniem środków mają zająć się lokalne samorządy.

Jak donosi dzisiaj dziennik “Rzeczpospolita” trwają w rządzie prace nad sposobem realizacji rekompensat finansowych. Premier Mateusz Morawiecki z powodu rozszerzenia nauczania zdalnego na klasy 1-3 szkoły podstawowej przedstawił projekt “Bon dla nauczycieli”. Ma on wynagrodzić kadrę pedagogiczną za poniesione straty finansowe w związku z koniecznością zakupu odpowiedniego sprzętu komputerowego.

Zgodnie z tym co wyjaśnia rzecznik Ministerstwa Edukacji Narodowej pieniądze mają zostać wypłacone za poniesione koszty przez nauczycieli za zakup potrzebnych akcesoriów komputerowych do zdalnego nauczania – “Co ważne, pod uwagę będą brane wydatki poniesione od początku tego roku szkolnego. Zakładamy, że zwrot poniesionych nakładów finansowych nastąpi najdalej w grudniu. Naszym zamierzeniem jest również, aby poniesione przez nauczycieli koszty przyczyniły się do podniesienia jakości kształcenia na odległość” – powiedziała Anna Ostrowska.

Zobacz także: Rosja gotowa współpracować z prezydentem USA, ktokolwiek nim będzie

Przy sposobie wypłacania rekompensat brany jest pod uwagę wariant, gdzie nauczyciele będą składali krótkie wnioski u dyrektora szkoły. Natomiast ich rozpatrzeniem zająć się ma organ prowadzący w postaci gminy lub powiatu.

“Za faktyczną pomoc można by uznać wyposażenie nauczycieli w laptopy służbowe lub pełne sfinansowanie zakupu takiego sprzętu. 500 zł to za mało, żeby kupić komputer. Nauczyciele kupowali niezbędny sprzęt do pracy w domu już od marca, gdy rząd zamroził gospodarkę i wprowadził w pełni zdalne nauczanie. Pytanie, czy te rachunki też będą mogli rozliczyć z bonu” – zauważyła Monika Ćwiklińska z Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

Nauczyciele kupowali niezbędny sprzęt do pracy w domu już od marca, gdy rząd zamroził gospodarkę i wprowadził w pełni zdalne nauczanie. Pytanie, czy te rachunki też będą mogli rozliczyć w ramach bonu. Narzekają też na brak jednolitej platformy do zdalnego nauczania. Często jest tak, że język polski jest na Zoom’ie, matematyka na Teams’ie, a inne przedmioty na Google Classroom.

rp.pl

Dodano w Bez kategorii