TVP stworzy kanał anglojęzyczny?

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!

Jak zapowiedział wiceminister kultury Jarosław Sellin, w przyszłym roku ma ruszyć TVP World. Ma to być całodobowa stacja tv w języku angielskim.

– Będziemy opowiadać światu w języku najbardziej dzisiaj w świecie uniwersalnym, bardziej szczegółowo, co się dzieje w całym regionie, nie tylko w Polsce, ale w całym regionie, bo myślę, że jesteśmy lepszymi specjalistami od rozumienia tego, co się dzieje w regionie, również za naszą wschodnią granicą, od wielu innych narodów europejskich – powiedział Sellin w rozmowie z redaktor Beatą Lubecką w Radiu Zet.

Już w 2016 roku Telewizja Polska planowała uruchomić ogólnopolską stację po angielsku. Wówczas miała się nazywać Poland 24 i wystartować 11 listopada 2018 – w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Ostatecznie nic takiego się nie stało. W zamian za to 11 listopada 2018 wystartował portal i telewizja internetowa Poland IN.

Zobacz także: Jazda autem bez prawa jazdy? Od 5 grudnia nowe przepisy

Nie wypalił także projekt wspólnej stacji nadawców publicznych Grupy Wyszechradzkiej – V4 TV. Kanał miał nadawać całodobowo w języku angielskim i prezentować treści informacyjne, publicystyczne, kulturalne czy historyczne. W założeniu chodziło o promowanie dobrego wizerunku państw Grupy. W 2017 roku z projektu wycofali się nadawcy z Czech i Słowacji i ostatecznie nie ruszył.

Nie wiadomo, czy tym razem inicjatywa TVP zostanie zrealizowana. Natomiast 19 listopada wystartował TVP Dokument. Stacja jest dostępna w ofercie operatorów satelitarnych i kablowych, a także w naziemnych multipleksach testowych DVB-T2. Prezes TVP Jacek Kurski zapowiada również start m.in. TVP Kobieta.

Dotychczas Telewizja Polska zagranicą dystrybuowała jedynie stacje polskojęzyczne, adresowane do Polonii i Polaków zagranicą. Do od lat nadawanej TVP Polonia we wrześniu 2019 dołączyła stacja TVP Wilno. W 2020 roku rozpoczęto też emisję TVP INFO na terenie Stanów Zjednoczonych.

satkurier.pl, radiozet.pl

Dodano w Bez kategorii

Czy powinien nastąpić “Polexit”? O tej sprawie na antenie Mediów Narodowych dyskutowali: Ryszard Czarnecki z PiS i Stanisław Zółtek, prezes partii Polexit.

Jak ocenił europoseł PiS Ryszard Czarnecki, “Polska niemal do końca dekady będzie cały czas krajem, który nominalnie więcej otrzymuje środków unijnych z Brukseli, niż daje w formie składki członkowskiej”. Zauważył, że “ta składka cały czas rośnie i to wyraźnie”. Jego zdaniem “za niecałe 10 lat(…) niemała część Polaków, którzy dzisiaj są za naszą obecnością w Unii, powie, że my raczej już nie chcemy” być w UE.

Zobacz także: W 10 lat Polska może opuścić Unię Europejską. Tak myśli 31,3% Polaków

Czarnecki przypomniał, że głosował przeciw akcesowi Polski do UE, gdyż oceniał krytycznie “warunki akcesji, wynegocjowane przez rząd SLD-PSL”. W jego ocenie wielu Polaków zostało oszukanych przez ówczesną narrację prounijną, a Polska wchodziła do innej UE, niż jest teraz.

“Wejście do UE spowolniło rozwój Polski”. Polexit?

Argumentację polityka PiS skrytykował Stanisław Żółtek. – Fakt, że będziemy później płatnikiem netto to dla mnie nie argument, żeby wychodzić z Unii. Byłoby niemoralną rzeczą najpierw wziąć pieniądze, a potem wyjść z UE, bo teraz my mamy płacić. Dla mnie to niedopuszczalne – podkreślił.

Niedawny kandydat na Prezydenta RP już na wstępie swojej wypowiedzi zaznaczył, że jest prezesem partii Polexit. To wymowna wskazówka w kontekście jego poglądów. Żółtek stwierdził, że nie interesuje go, ilu Polaków jest za “Polexitem”, bo “większość Polaków została oszukana”. – Dla mnie najważniejsze są racje, a nie przekonanie tłumów – powiedział były europoseł.

Zdaniem Żółtka “formalnie zyskiwaliśmy na członkostwie w UE”. – Natomiast te pieniądze w większości zostały zmarnowane. Te, co nie zostały zmarnowane, poszły i tak do Francji czy Niemiec – powiedział. Wg niego unijne przepisy wymuszały, żeby przetargi wygrywały firmy z Francji czy Niemiec, a nie inne. Prezes partii Polexit powiedział, że po wejściu Polski do UE prowadzono inwestycje kilka razy drożej, niż można to było zrobić samemu. – Wejście do UE spowolniło rozwój Polski – ocenił. – Groźba, która nad nami zawisła to nie tylko utrata niepodległości, ale stanie się kolonią Niemiec czy Francji – podkreślił polityk.

Dyskusja toczyła się także m.in. w sprawie ustaleń z lipcowego szczytu UE.

Dodano w Bez kategorii
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

W nocy z 21 na 22 listopada zniszczono wystawę “Wyszyńskiego i Wojtyły gramatyka życia”. Wisiała ona na ogrodzeniu kościoła pw. św. Józefata Kuncewicza w Rejowcu. O sprawie poinformował ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Duchowny skomentował sytuację na antenie Mediów Narodowych.

– Można mieć różne poglądy, ale atakowanie świątyń, niszczenie cudzego mienia jest rzeczą taką, jaką stosowali bolszewicy 100 lat temu – ocenił ks. Isakowicz-Zaleski. – To agresja przeciw chrześcijaństwu jako takiemu. Nie tylko w Polsce tak się dzieje – powiedział kapłan.

Zobacz także: Okradziono kościół w Szczecinie. Na świątyni wymalowano czerwone pioruny!

Duchowny skomentował także wpisy “Strajku Kobiet” z płonącymi kościołami. – Co by się dzisiaj działo w Polsce, gdyby tak pokazywano synagogi jako płonące obiekty? Co by się działo w Europie, np. we Francji, gdyby pokazywano płonące meczety? Byłaby bardzo mocna reakcja społeczeństwa i władz państwowych – ocenił ks. Isakowicz-Zaleski.

Zdaniem ks. Isakowicza-Zaleskiego polski Kościół boryka się współcześnie z pewnymi problemami jak brak lustracji czy skandale obyczajowe. Jednak, jak powiedział, to nie uprawnia nikogo do chuligańskich wybryków. Duchowny podkreślił, że w rozliczeniu się z trudnymi sprawami Kościół powinien postawić na drogę prawdy, a nie “chowanie głowy w piasek”.

Dodano w Bez kategorii
Rodzina

/ fot. pixabay.com

– Jak dotychczas, wedle mojej wiedzy, która też jest efektem konsultacji z Instytutem Ordo Iuris nie było przypadku, żeby fakt posiadania uchwalonej Samorządowej Karty Praw Rodzin wpłynął na nieotrzymanie jakichś środków – podkreślił Jarosław Batorski, radny miasta Tomaszów Mazowiecki na antenie Mediów Narodowych.

W październiku 2019 Rada Miejska w Tomaszowie Mazowieckim uchwaliła Samorządową Kartę Praw Rodzin. Przeciwny był Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej, który dąży do uchylenia jej zapisów. Wśród argumentów przeciwników Karty przewijają się zarzuty o jej rzekomy dyskryminujący charakter czy ryzyko odebrania funduszy unijnych. Takie pogłoski kolportowały też ogólnopolskie media.

Zobacz także: Kompendium wiedzy dla prorodzinnych samorządów. Przewodnik Ordo Iuris na temat Samorządowej Karty Praw Rodzin

Plotki o możliwości odebrania funduszy znalazły swoje odbicie w wypowiedziach wiceprezydenta Tomaszowa Mazowieckiego. Jak relacjonował na antenie Mediów Narodowych radny Batorski, wiceprezydent ocenił, że dla dobra pozyskania środków z funduszy norweskich należy skorygować zapisy, które są w Karcie kontrowersyjne. Jak zauważył radny, wiceprezydent nie wskazał żadnych konkretnych zapisów. Zdaniem Jarosława Batorskiego tekst SKPR nie jest kontrowersyjny.

Radni KO dwukrotnie próbowali uchylić zapisy Samorządowej Karty Praw Rodzin, jak dotąd bezskutecznie. 26 listopada Rada Miejska będzie debatować nad uchwałą “równościową”, która miałaby uchylić SKPR.

Gość Mediów Narodowych powiedział, że “Samorządowa Karta Praw Rodzin nikogo nie dyskryminuje”. – W swoich założeniach ma na celu jedynie afirmację rodziny – zaznaczył radny Batorski. Jak zauważył, ten dokument “stoi w sprzeczności ze wszystkimi inicjatywami promującymi rozwiązania genderowe”. Opisując założenia SKPR radny stwierdził, że “kładzie ona ogromny nacisk na wzmacnianie zapisów Konstytucji związanych z rodziną”.

W rozmowie z red. Agnieszką Jarczyk radny Batorski podkreślił, że nie należy mylić tolerancji z promocją. – Tolerancja oznacza, że każdy może żyć swobodnie, natomiast nie jest tożsama z promowaniem pewnych postaw, wartości – zaznaczył.

Dodano w Bez kategorii

/ fot. pixabay

Brytyjski “The Telegraph” donosi o pomysłach londyńskiego rządu w sprawie masowych szczepień na COVID-19. Oznakowanie ludzi kodem QR, którzy poddali się szczepieniom ma ułatwić dostęp do zwykłych codziennych czynności. Rząd brytyjski wzorem pekińskiego, chce zakazać udziału np. w imprezach masowych, osobom bez szczepień.

Zgodnie z doniesieniami brytyjskiego dziennika “The Telegraph” tamtejszy rząd planuje zakodować wszystkich cyfrowym oznaczeniem QR, którzy przeszli szczepienie na COVID-19. Nowe przepisy opracowywane przez londyńskich ministrów mają utrudnić życie osobom nie poddającym się szczepieniom na koronawirusa.

Zobacz także: Obowiązek noszenia maseczek już na zawsze? Minister zdrowia nie zostawia wątpliwości

Brytyjskie władze zamierzają pójść drogą Chin, kodując zaszczepionych ludzi – “Chiny wzywają do stworzenia globalnego systemu certyfikatów zdrowotnych w formie uznawanych na całym świecie kodów QR, by ułatwić podróże międzynarodowe w czasie pandemii Covid-19” – powiedział niedawno prezydent Xi Jinping.

Chiński przywódca zadeklarował wolę współpracy w tym zagadnieniu – “Zaproponowaliśmy globalny mechanizm wzajemnego uznawania certyfikatów zdrowotnych opartych na wynikach badań genetycznych, w formie akceptowanych międzynarodowo kodów QR. Mamy nadzieję, że więcej krajów dołączy do tego mechanizmu”.

Już teraz dochodzą głosy o takim cyfrowym projekcie w trakcie trwania letnich Igrzysk Olimpijskich w Japonii – odbędą się w 2021 roku, z racji ich przełożenia. Tylko zaszczepieni kibice oraz zawodnicy będą mieli możlowość wzięcia udziału w zawodach sportowych.

zyciewstolicy.com.pl/the telegraph

Dodano w Bez kategorii

/ fot. wikimedia.org

Już wkrótce jazda samochodem bez dokumentu prawa jazdy przy sobie jeż nie będzie wykroczeniem drogowym. Od 5 grudnia do życia wejdzie nowelizacja ustawy. Kontrola drogowa będzie sprawdzać tożsamość kierowcy w systemie elektronicznym.

Polska Policja przypomniała kierowcom, że od 5. grudnia 2020 roku jazda autem bez posiadania prawa jazdy przy sobie nie będzie już wykroczeniem drogowym. Obowiązek ten zniosła ustawa podpisana przez Prezydenta Andrzeja Dudę w lipcu bieżącego roku.

Zobacz także: Erdogan w natarciu! Od UE żąda spełnienia obietnic

“Nowe prawo zwalnia posiadaczy polskiego prawa jazdy z obowiązku posiadania przy sobie tego dokumentu i okazywania go na żądanie uprawnionego organu kontroli ruchu drogowego” – czytamy w nowelizacji ustawy o prawie drogowym.

https://twitter.com/PolskaPolicja/status/1330876644886769664

Policja od teraz będzie sprawdzała dane tożsamości oraz posiadane uprawnienia za pomocą bazy elektronicznej. Dotychczas w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wgrano dane z dowodów rejestracyjnych pojazdów oraz polisy OC kierowców.

radiozet.pl/policja.pl

Dodano w Bez kategorii

Minister Rozwoju Jarosław Gowin zapowiedział, że stoki narciarskie pozostaną jednak w pewnym stopniu otwarte. Poskutkowały rozmowy branży hotelowej i turystycznej z rządem. Do tej pory wypracowano model zapewnienia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa sanitarnego.

Wicepremier Jarosław Gowin podczas krótkiej konferencji prasowej ogłosił dobre wieści dla przedsiębiorców z branży turystycznej. Z zapowiedzi ministra rozwoju wynika jasno, iż stoki narciarskie zostaną jednak otwarte z pewnym rygorem bezpieczeństwa.

Zobacz także: PiS rysuje Polskę na za dziesięć lat

“W dobrych, rzeczowych rozmowach z branżą narciarską wypracowaliśmy protokół sanitarny, który jeszcze dziś skonsultujemy z GIS. Wygląda na to, że wkrótce będziemy mogli ogłosić dobre wieści dla narciarzy” – oświadczył na Twitterze.

Po godzinie 12 Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii konsultowało swoje pomysły z branżą narciarska. Natomiast od godziny 14 trwają rozmowy z branżą hotelarską, a od godziny 17 rozpoczną się negocjacje z przedstawicielami samorządów.

polsat.news

Dodano w Bez kategorii
Dziewczynka w maseczce.

/ fot. Canva/Pexels

W porannej rozmowie “RMF FM” minister zdrowia Adam Niedzielski nie pozostawia wątpliwości. w kwestii noszenia maseczek. Według niego istnieje możliwość, że obowiązek ich używania pozostanie już na zawsze. Zapowiedział również szczepienia dla służby zdrowia oraz służb mundurowych.

Minister Adam Niedzielski zapowiedział, że już w grudniu do Polski przybędzie około 2 milionów szczepionek na koronawirusa – “Już w grudniu będzie dostawa po milion szczepionek na nasz rynek. Czyli mielibyśmy pulę blisko 2 milionów szczepionek” – mówił w RMF FM.

Zobacz także: Górale oburzeni po zapowiedzi rządu. Ośrodki wypoczynkowe w stanie upadłości!

Z pierwszej puli szczepionek mieliby skorzystać ludzie ze służb medycznych oraz mundurowych – “Chcemy zacząć szczepienia w styczniu . (…) Deklaracje są takie, że w pierwszym kwartale będziemy mieli dostarczone tyle, że każdy kto będzie chciał, to się zaszczepi” – wyjaśnił Niedzielski.

“My już mamy podpisane kontrakty na ponad 30 milionów nawet nie dawek, tylko osób, które są do zaszczepienia” – rozwiał obawy redaktora Roberta Mazurka.

Przesiewowe testy i Boże Narodzenie

W przyszłym tygodniu zapadnie decyzja w sprawie przesiewowych testów na COVID-19. Są dwa warianty brane obecnie pod uwagę: nadanie lekarzom rodzinnym możliwości wykonywania testów oraz tymczasowe stacje z możliwością podjazdu samochodem. Druga opcja jest zdaniem ministra zdrowia najbardziej prawdopodobna.

Szef resortu zdrowia nie zamierza na razie spekulować na temat świąt Bożego Narodzenia. “Święta są za trzy tygodnie, jeszcze dużo się może zmienić. Te zmiany w czasie pandemii ciągle nas zaskakują. Być może choć raz będziemy zaskoczeni pozytywnie. Na razie pola manewru nie mamy, bo poziom zachorowań jest cały czas bardzo duży. Zdarza się, że jest nawet w granicy 25 tys” – ocenił minister.

Jednocześnie zaznaczył, że wszelkie wychodzenie z obowiązujących obostrzeń będzie następowało w stopniowy sposób. Będzie miało to na celu zminimalizowanie ryzyka ponowienia wybuchu zarażeń w całym kraju.

Od czasu podjęcia decyzji o równoczesnych feriach zimowych dla wszystkich regionów w Polsce oraz zakazie wyjazdu do kurortów zimowych do końca przerwy od nauki szkolnej, zostaną wyciągnięte wnioski. Przez ten okres rząd ma zbadać zachowanie społeczeństwa oraz rozwój epidemii, aby ustalić ewentualne otwarcie szkół.

“…żeby nie rozpoczynać nauki, żeby tę naukę być może rozpocząć po 18 stycznia, zaczynając oczywiście od tych klas najmłodszych. To jest wszystko budowanie takiej bezpiecznej sytuacji” – podkreślił.

Maseczki pozostaną już na zawsze?

Zdaniem ministra zdrowia koronawirus zostanie w niedługim czasie uznany do chorób na równorzędnych prawach co inne grypy i schorzenia. “Do wiosny, takiej później, do początku lata powinniśmy się już zaszczepić i ta choroba, bo ona będzie cały czas z nami, proszę się nie łudzić, że ona zupełnie zniknie, powinna zejść do takiego statusu, jakie mają inne choroby” – zastanawiał się Niedzielski.

Takie zaakceptowanie COVID-19 jako powszechnej choroby ma się wiązać również z możliwością pozostania maseczek już na zawsze. “Będziemy musieli niestety moim zdaniem żyć w trochę większym reżimie sanitarnym. Te maseczki być może definitywnie nie znikną” – doprecyzował.

https://twitter.com/Rozmowa_RMF/status/1330809337258909696

rmf24

Dodano w Bez kategorii

Zwolennicy zakazu aborcji eugenicznej “zapadli się pod ziemię i unikają wypowiedzi w mediach” – twierdzi portal wp.pl. To manipulacja – ripostuje poseł Piotr Uściński z PiS.

“Wirtualna Polska”, powołuje się na anonimową “jedną z posłanek Zjednoczonej Prawicy”. Zarzuca ona autorom skargi do TK na przepisy dotyczące tzw. aborcji eugenicznej, że zapadli się pod ziemię. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Jeden z posłów, który podpisał się pod wspomnianym wnioskiem, Piotr Uściński skomentował sprawę w mediach społecznościowych. – Wcale nie zapadliśmy się pod ziemię. Przeciwnie, jest jakaś zmowa części dużych mediów aby unikać rozmów z nami. Dlaczego nie zaprosiliście np. do studia WP Bartłomieja Wróblewskiego czy mnie jako autorów wniosku? – pyta polityk.

Zobacz także: Aborcyjny Dream Team zachęca do „bezpiecznej aborcji w czasach koronawirusa”

Podobny zarzut wobec portalu WP padł ze strony klubowej koleżanki posła Uścińskiego – Anny Marii Siarkowskiej. – Opinia, że posłowie – wnioskodawcy projektu znoszącego dyskryminację osób niepełnosprawnych przed narodzeniem “zapadli się pod ziemię” jest kuriozalną manipulacją. Wystarczy nas zaprosić na rozmowę – stwierdziła. Poseł Siarkowska w październiku dołączyła do obrońców świątyń, pojawiła się m.in. na placu Trzech Krzyży. Po wyroku TK zamieszcza wiele treści pro-life w mediach społecznościowych, choćby pod hasztagiem “Babies Lives Matter”, popularnym wśród środowisk pro-life.

Co dalej ws. aborcji?

Wg dziennikarza “Wirtualnej Polski” Marcina Makowskiego po miesiącu od głośnego wyroku TK PiS nie ma pomysłu, co dalej. Publikację orzeczenia blokuje rząd. Z nieoficjalnych informacji wynika, że TK ma w pisemnym uzasadnieniu stworzyć furtkę do częściowego ominięcia swojej decyzji.

W Sejmie na rozpatrzenie czeka projekt Prezydenta RP, który przez środowiska pro-life został okrzyknięty “próbą częściowego przywrócenia aborcji eugenicznej”. Swoją inicjatywę, wsparcia hospicjów perinatalnych, złożyła natomiast Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry.

Wp.pl, Twitter

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Screen z CGTN / YouTube

Około 8 tys. osób w Polsce skorzystało z terapii osoczem w leczeniu COVID-19 – poinformował PAP prof. Piotr Radziwon, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Białymstoku

Białostockie RCKiK oznacza próbki z całej Polski. Centrum sprawdza też, czy określone osocza można zastosować w terapii.

Ostatnio coraz więcej ludzi apeluje o oddawaniu osocza, zaznaczając, że może to pomóc innym osobom chorym na COVID-19.

– Zdecydowanie zauważyliśmy dużo większe zainteresowanie. Musieliśmy z tego powodu uruchomić dodatkowe linie telefoniczne, jedna linia to było za mało, bo rzeczywiście zainteresowanie było ogromne –

 mówi prof. Radziwon.

Zdradził też, jak proces wygląda w Białymstoku:

– Nikt na osocze nie czeka. Owszem, zapasu nie mamy wielkiego, ale przynajmniej na dzień, dwa, trzy on jest. Spokojnie pracujemy i wiemy, że nie zabraknie osocza, jeśli nic nadzwyczajnego się nie wydarzy

i dodał, że osocze jest wydawane do terapii na bieżąco.

Podkreślił jednak także, iż bez względu na dobrą opinię o oddawaniu osocza i korzystaniu z terapii, warto uwzględnić niektóre kwestie.

– Warto powiedzieć, zwłaszcza tym, których bliscy leżą chorzy na COVID-19 i słyszeli, że osocze może być skuteczne i bardzo się tego domagają, że osocze musi również być podane w odpowiedniej fazie tej choroby. Jeżeli osoba jest już zaintubowana, jest w ciężkim stanie, ma uszkodzenia wielonarządowe czy burzę cytokinową, czy jest w stadium trzecim, czwartym choroby, to to nie jest już pora na to, żebyśmy oczekiwali, że osocze będzie bardzo skuteczne. Dlatego że w tym momencie nie jest problemem namnażanie się wirusa, tylko to, co on już spowodował, szkody, które on wyrządził.

 twierdzi Radziwon.

Źródło: dorzeczy.pl

Dodano w Bez kategorii