Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

110 organizacji z całego świata podpisało się pod apelem do polskich władz o publikację wyroku TK chroniącego życie niepełnosprawnych. Poszanowanie zasady niedyskryminacji osób niepełnosprawnych jest jednym z podstawowych filarów praw człowieka w postępowym społeczeństwie XXI wieku – napisano w oświadczeniu.

Organizacje powołują się na opinie Komitetu ONZ Praw Osób Niepełnosprawnych (UNIC). Jak przypominają, UNIC w 2017 roku podkreślił, że “przepisy, które jednoznacznie zezwalają na aborcję z powodu niepełnosprawności, naruszają Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych”.

Zobacz także: Kolejna rezolucja przeciwko Polsce. Jutro debata

Zdaniem sygnatariuszy apelu “Polska może stać się wzorem do naśladowania dla krajów z całego świata, gdyż wszystkie są wezwane do przyjęcia przepisów chroniących osoby niepełnosprawne i chore”. – Państwo przeczyłoby samo sobie, gdyby z jednej strony potwierdzało, że osoby niepełnosprawne mają te same prawa, co inni, a z drugiej strony zezwalało na ich eliminację przed urodzeniem z powodu ich choroby czy niepełnosprawności. Oznaczałoby to, że życie osoby chorej czy niepełnosprawnej jest mniej wartościowe niż życie osoby zdrowej – podkreślają organizacje.

Inicjatywę zapoczątkowała hiszpańska Federación Española de Asociaciones Provida. W ciągu kilku dni pod dokumentem podpisała się ponad setka organizacji z całego świata, zrzeszających miliony członków.

Wśród sygnatariuszy apelu do polskich władz o publikację wyroku TK są organizacje m.in. z Holandii, Szwajcarii, USA, Niemiec, Włoch, Chile, Brazylii, Argentyny, Kenii czy Indii.

– Skupmy się na jak najszybszych nowych rozwiązaniach w programie „Za życiem”, które uczynią z Polski lidera i wzór postępowania wobec najsłabszych członków naszego społeczeństwa. Europa i świat na nas patrzą – uważa Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacja Ruchów Obrony Życia i Rodziny.

Dodano w Bez kategorii

/ fot. pixabay.com

W ubiegłym tygodniu białostocka policja otrzymała wezwanie do jednego z bloków mieszkalnych. Na chodniku obok budynku miał leżeć martwy pies. Okazało się, że para mieszkająca na 8. piętrze wyrzuciła zwierzę przez okno balkonowe, gdyż miał im przeszkadzać w jedzeniu kolacji. Grozi im nawet do 5. lat pozbawienia wolności za okrucieństwo nad zwierzęciem.

W zeszły czwartek białostocka policja zatrzymała dwójkę mieszkańców bloku mieszkalnego za zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem. Komenda Policji w Białymstoku otrzymała pod wieczór wezwanie pod jeden z bloków. Na miejscu miał leżeć roztrzaskany i martwy pies, który należał do bezwzględniej pary.

Zobacz także: Premier Słowacji: Ograniczymy prawa nieszczepionym

“Kobieta oświadczyła, że do tragicznego zdarzenia przyczynił się jej partner. Tłumaczyła śledczym, że konkubent przygotowywał dzień wcześniej kolację, kiedy pies nagle wskoczył na stół kuchenny. To zirytowało nietrzeźwego mężczyznę, który chwilę później wyrzucił psa przez okno z 8. piętra” – informuje białostocka policja.

Oskarżonymi są 35-letni mężczyzna i 22-latka. Oboje zostali zatrzymani i postawiono im zarzut zabicia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem. Grozi im za to nawet pięć lat więzienia. W przypadku mężczyzny wniesiono o areszt tymczasowy.

RadioZet

Dodano w Bez kategorii
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Fundacja Instrat oraz ClientEarth opublikowały raport przewidujący nieoptymistyczną przyszłość dla polskiego górnictwa i gospodarki. Narzucany przez UE program “Zielony Ład” spowoduje ogromne straty finansowe w gospodarce górniczej. Przewiduje się nawet 30 miliardów zł straty przez Narodową Agencję Bezpieczeństwa Energetycznego.

Jak szacują w opublikowanym niedawno raporcie fundacja Instrat oraz ClientEarth Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego utraci około 30 miliardów złotych w aktywach węglowych. Wdrażany przez polski rząd tzw. Zielony Ład – czyli transformacja energetyczna z elektrowni konwencjonalnych na odnawialne źródła tj. wiatraki, panele fotowoltaiczne itd.

Zobacz także: Jak ustrzec się fake newsów? Projekt edukacyjny Ośrodka Analiz Cegielskiego

Na początku sierpnia ujawniono częściowe plany związane z przekazaniem aktywów węglowych z polskich wydobywców oraz producentów energii takich jak: PGE, Enea i Tauron w kierunku jednolistego systemu Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego. Przejmie ona na czas transformacji energetycznej obsługiwanie i stopniowe wygaszanie elektrowni konwencjonalnych.

“Oceniliśmy, że PGE zyska na transakcji 31 mld zł, podczas gdy Skarb Państwa odniesie 26,5 mld zł straty, dodatkowo stając się właścicielem prywatnego długu PGE GiEK. Państwowa Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego znajdzie się też w posiadaniu aktywów węglowych, które już teraz tracą na wartości” – powiedział ekonomista z fundacji Instrat.

Paweł Czyżak zauważył również, iż pomimo zapowiedzi o kilku miliardowych zyskach nowego podmiotu rządowego to faktycznie, fuzja przyniesie straty finansowe w ciągu kolejnych 30 lat. Zdaniem ekspertów taka fuzja może spowodować naruszenie przepisów prawa krajowego oraz unijnego w wymiarze konkurencji handlowej.

Już obecna struktura rynku energetycznego w jego poszczególnych segmentach jest niezwykle skonsolidowana. Dalsze łączenie podmiotów doprowadzi do niemal całkowitego monopolu, zagrażając konkurencji na rynku energii” – ocenił z kolei ekspert z fundacji ClientEarth Wojciech Kukuła.

Instrat i ClientEarth rekomendują rezygnację z konsolidacji PGE, Enei i Taurona oraz rezygnację z tworzenia NABE. Proponują natomiast wyodrębnienie aktywów węglowych bez konsolidacji spółek – “Kluczowe jest zwłaszcza utrzymanie aktywów węglowych w portfelu spółki giełdowej, bo pozwala to na kontrolę tempa wycofywania aktywów węglowych przez inwestorów, większą transparentność działania i dostęp do informacji o spółce” – podkreślił Czyżak.

Takie działania mają być skuteczniejsze, ponieważ ich zdaniem podmioty prywatne kierują się motywacją ekonomiczną i dobrem inwestorów. Dzięki temu prywatne przedsiębiorstwa będą dążyć do szybszego procesu wygaszania kopalń i elektrowni węglowych.

forsal/pap

Dodano w Bez kategorii

Już w najbliższą środę dojdzie do kolejnego zatwierdzenia kontraktu z firmą farmaceutyczną. Komisja Europejska podpiszę umowę z Moderną na dostawę 160 milionów dawek szczepionki na COVID-19. W ostatnim czasie będzie to szósty kontrakt zatwierdzony przez brukselskich uniokratów.

Komisja Europejska podpisze jutro kolejny kontrakt z firmą farmaceutyczną na dostawę szczepionki na koronawirusa. Tym razem jak informuje przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, Moderna dostarczy 160 milionów dawek tego specyfiku dla całej Unii Europejskiej.

Zobacz także: Kolejna rezolucja przeciwko Polsce. Jutro debata

“Tworzymy jedno z najbardziej wszechstronnych portfolio szczepionek przeciw COVID-19 na świecie. Bezpieczne i skuteczne szczepionki mogą pomóc nam zakończyć pandemię” – stwierdziła przewodnicząca Komisji.

https://twitter.com/vonderleyen/status/1331205557760487425

Amerykańska firma biotechnologiczna Moderna podała w poniedziałek (16 listopada), że jej eksperymentalna szczepionka wykazała skuteczność na poziomie 94,5 proc. w zapobieganiu chorobie COVID-19 na podstawie wstępnych wyników badań klinicznych. To druga amerykańska firma, która w ciągu tygodnia ogłosiła wyniki znacznie przekraczające oczekiwania.

Skuteczność szczepionki obliczono na podstawie potwierdzonych dotychczas infekcji koronawirusem wśród uczestników badań klinicznych. Wśród 30 tys. uczestników badań 95 uległo zakażeniu, z czego 90 z nich to osoby, które zamiast szczepionki otrzymały placebo.

Komisja Europejska podpisała dotychczas kontrakty na dostawę blisko 1,5 miliarda dawek szczepionek dla całej Unii Europejskiej. Na taki sposób dysponowania szczepionkami zgodziły się wszystkie kraje.

interia

Dodano w Bez kategorii

/ fot. Wikimedia Commons

Lech Kołakowski poinformował, że od dziś jest posłem niezrzeszonym. Oświadczył, że jego odejście jest związane z tzw. “piątką dla zwierząt”.

Temat odejścia posła Kołakowskiego z PiS zaczął przypominać telenowelę. Rezygnację z członkostwa w PiS zapowiedział już tydzień temu. Potem spotkał się z wicepremierem Jarosławem Kaczyńskim. Po tej rozmowie stwierdził, że kwestia jego odejścia jest sprawą otwartą. Później oznajmił jednak, że tak czy siak odejdzie. Dziś jego zapowiedzi doczekały się realizacji.

W wywiadach, jakich udzielał, poseł Kołakowski sugerował, że jego odejście wiąże się z “Piątką dla Zwierząt”, jak również walkami frakcyjnymi, co przypominają dzisiaj dziennikarze. Deklarował też, że jest zdecydowanie przeciwny powracaniu do “Piątki” w jakiejkolwiek formie. Jego zdaniem wystarczy wzmocnić Państwową Inspekcję Weterynaryjną, a pozostałe zmiany są nieuzasadnione.

Jak informowaliśmy wcześniej, politycy z klubu PiS, skupieni wokół byłego ministra Ardanowskiego rozważali stworzenie własnego koła. Oprócz Lecha Kołakowskiego i Jana Krzysztofa Ardanowskiego, miały je współtworzyć posłanki: Katarzyna Czochara i Teresa Hałas. Ostatnich z wymienionych osób to szefowa “Solidarności” Rolników Indywidualnych.

Ostatecznie do utworzenia nowego koła nie doszło. Klub PiS opuścił jedynie poseł Kołakowski. Nie można jednak wykluczyć kolejnych odejść w przyszłości. Szczególnie, jeśli partia rządząca będzie chciała powrócić do pomysłu “Piątki dla Zwierząt”. Część z polityków klubu PiS w mediach otwarcie deklarowało, że są przeciwni takiej ustawie, w jakiejkolwiek formie.

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. YouTube/Media Narodowe

Dzisiejszym gościem w Mediach Narodowych był dr Marcin Masny, który wypowiedział się na temat amerykańskich wyborów prezydenckich oraz o rozpoczęciu procesu przekazania władzy przez Donalda Trumpa do administracji Joe Bidena.

W ostatnich godzinach media na całym świecie informują o udzieleniu zgody przez prezydenta USA Donalda Trumpa na standardową procedurę przenoszenia władzy do administracji zwycięskiego kandydata Joe Bidena. Zdaniem analityków jest to uznanie swojej porażki przez obecnego przywódcę Amerykanów.

Zobacz także: „Jak bolszewicy”. Ks. Isakowicz-Zaleski komentuje antykatolickie ataki

Doktor nauk humanistycznych Marcin Masny powiedział z kolei, że prezydent Donald Trump może już praktycznie liczyć na wynik Sądu Najwyższego w sprawie rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich – “Z przecieków doradców i prawników Donalda Trumpa wynika, iż liczy on na Sąd Najwyższy, gdzie większość stanowią nominaci republikańscy” – zauważył.

Mówił również o zachowaniu stacji FOX News, która przez ostatnie lata wspierała partię republikańską oraz Donalda Trumpa, lecz w trakcie napływu kolejnych wstępnych wyników wyborczych z poszczególnych stanów zmieniła ona narrację.

“Jeżeli należymy do tej części ludzkości, która patrzy się na mainstreamowe wiadomości to uwierzymy w tamten prosty świat. Jednakże, jest on bardziej skomplikowany jeśli spojrzymy w inne media zwłaszcza internetowe” – powiedział.

Więcej w materiale poniżej:

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii
Bankomat wypłacający pieniądze.

Bankomat wypłacający pieniądze. / Fot. Pixabay

Rząd PiS zapowiada stworzenie Systemu Informacji Finansowej. Miałby on służyć gromadzeniu, przetwarzaniu i udostępnianiu informacji na temat otwartych i zamkniętych kont bankowych oraz umów o udostępnieniu skrytek sejfowych.

Jak informuje kancelaria premiera: “Informacje z SInF będą wykorzystywane na potrzeby realizacji zadań ustawowych sądów, prokuratury, właściwych służb – Policji, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Agencji Wywiadu, Służby Wywiadu Wojskowego, Żandarmerii Wojskowej, Straży Granicznej, Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz Krajowej Administracji Skarbowej”.

Rząd przekonuje, że nowy system zmniejszy koszty i niepotrzebną biurokrację przy działaniu służb państwowych. Usprawnią też ich działanie, jak również ułatwią lokalizowanie składników majątku w związku z postępowaniami prowadzonymi przez służby państwowe.

Stworzenie Systemu Informacji Finansowej ma też być wynikiem potrzeby implementacji do polskiego prawa unijnych regulacji dotyczących zapobieganiu wykorzystywania systemu finansowego do prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu oraz przepisów ustanawiających zasady ułatwiające korzystanie z informacji finansowych i innych informacji w celu zapobiegania niektórym przestępstwom. Przepisy tworzące nowy system mają się pojawić w pierwszym kwartale 2021 roku.

Zobacz także: Skąd organizacje LGBT biorą pieniądze – raport Ordo Iuris

Już od dwóch lat działa natomiast System Teleinformatyczny Izby Rozliczeniowej. W ubiegłym roku STIR objął kontrolą ponad 15 mln kont bankowych. Większość z nich należała do firm. W związku z tym wytypowano około 28 tys. podmiotów podejrzewanych o ukrywanie dochodów lub inne oszustwa podatkowe. W tym roku fiskus korzysta z tego narzędzia jeszcze chętniej. Tylko w pierwszej połowie 2020 roku dzięki STIR skontrolowano aż 17,5 mln kont bankowych. To więcej niż w całym ubiegłym roku.

Krajowa Administracja Skarbowa może zablokować konto bankowe firmy, którą podejrzewa o oszustwa podatkowe. W pierwszym półroczu 2020 roku KAS zablokowała 270 kont. To o jedną piątą więcej niż przed rokiem. Na zablokowanych rachunkach zablokowano razem około 32 mln zł.

radiozet.pl, pb.pl


Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Screen z CGTN / YouTube

Premier Słowacji Igor Matović zapowiedział kilka dni temu przesiewowe testy na koronawirusa w miejscach, gdzie wykryto go najwięcej. W gestii obywateli pozostawił zdroworozsądkowe podejście do Bożego Narodzenia i nie planuje zakazywać wyjazdów rodzinnych. Zapowiedział również bardzo niebezpieczne podejście do swobód obywatelskich. Po Chinach i Wielkiej Brytanii, słowacki rząd zamierza wprowadzić ograniczenie praw dla niezaszczepionych osób.

Kilka dni temu Premier Igor Matović poruszył kilka tematów związanych z epidemią koronawirusa na Słowacji oraz działalnością jego rządu w dobie kryzysu. Zapowiedział, że za dwa tygodnie u naszego południowego sąsiada rozpoczną się przesiewowe testy w miejscach najsilniej dotkniętych COVID-19. Mają one za zadanie wybadać odpowiednią liczbę osób w celu wyłapania zarażonych. Ponadto wprost zasugerował, że mogą one być obowiązkowe dla wszystkich.

Zobacz także: Szczepienie koniecznością dla dalszej egzystencji? Brytyjski rząd rozważa kody QR

“Termin pozyskania testów antygenowych przypada za dwatygodnie. Wówczas to przez najbliższe dwa tygodnie będziemy podróżować i badać miejsca, w których zmagamy się z problemem.To pozwoli w międzyczasie zlokalizować ogniska zapalne” – powiedział, zachwalając jednocześnie testowanie ludzi na wsi i miastach, badając tym sposobem 30 procent populacji. Zaznaczył, że pomimo wyłapania zaledwie 1 procenta zarażonych, to taki sposób przeprowadzania badań uważa za genialny.

Boże Narodzenie bez zakazu podróżowania

Premier Matović powiedział w niedzielnym wywiadzie dla słowackiej telewizji TV3, że jego gabinet nie rozpatruje na razie możliwości zakazu podróży w czasie świątecznym. Wierzy on bowiem w rozsądek Słowaków, którzy nie będą narażać się w tym okresie.

“Mamy nadzieję, że ludzie pozostaną w domach i odłożą podróże rodzinne. Ufam ludziom, że nie popadną w szaleństwo i zepsują dotychczasowej pracy” – ocenił Matović.

Jednakże, nie wykluczył całkowicie takowej możliwości w przypadku, gdyby jednak nastąpił wzrost zakażeń oraz poluzowanie się społeczeństwa z nieposłuszeństwa wobec rządowych restrykcji. Wówczas zostanie zastosowany wariant z z okresu świąt Wielkanocnych, gdzie zakazano podróżowania.

Premier: “Ograniczymy prawa obywatelskie nieposłusznym obywatelom”

Po rządzie brytyjskim oraz chińskim, słowacki lider zapowiedział również kontrowersyjne decyzje jakie podejmą po wprowadzeniu niesprawdzonej szczepionki na COVID-19. Pomimo, że Igor Matović obiecuje bram przymusu do szczepień to prawa osób nieposłusznych oraz niezdecydowanych mogą zostać ograniczone.

“Od początku wraz z ministrem zdrowia uzgodniliśmy, że szczepienia będą dobrowolne. Natomiast obawiam się tylko, że z tej opcji skorzysta najwyżej 30% społeczeństwa, a reszta nie będzie odczuwała takiej potrzeby. Przez to możemy mieć problem z epidemią przez kolejne 3, 4, a nawet pięć lat” – grzmiał słowacki przywódca.

“Mam nadzieję, że reszta Europy wyszuka odpowiedź na ten problem. Pojawiają się bowiem głosy w innych europejskich krajach, które nie będą wpuszczały na swój teren niezaszczepionych osób” – wyjawił.

Bardzo prawdopodobnie wydaję się, że słowacki rząd ograniczy ludziom prawa do podróżowania. Nie podano jeszcze do wiadomości innych ewentualnych ograniczeń swobód obywatelskich ludziom niezaszczepionym.

W bardzo ostry sposób wypowiedział się na temat protestów antyrządowych z 17. listopada, gdzie na słowackie ulice wyszły tysiące osób, aby domagać się wolności obywatelskiej oraz zniesienia beznadziejnych dla gospodarki obostrzeń.

“Tym ludziom naprawdę należy odebrać prawa obywatelskie za to, że w czasie epidemii narażają siebie oraz innych na zarażenie. W dobie koronawirusa ochrona zdrowia i życia jest najwyższym priorytetem” – zagroził swoim obywatelom premier Słowacji.

hlavnespravy.sk

Dodano w Bez kategorii
Laptop.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. unsplash.com

„Sposób na dezinformację” to nowy projekt edukacyjny Ośrodka Analiz Cegielskiego. Dzięki zajęciom prowadzonym wspólnie z lokalnymi organizacjami pozarządowymi oraz materiałom edukacyjnym projekt dąży do budowania świadomości młodych ludzi w zakresie dezinformacyjnego zagrożenia. Poradnik oraz film edukacyjny to nowe materiały szkoleniowe zawierające zbiór najważniejszych informacji w tym zakresie.

Projekt wpisuje się w szereg inicjatyw realizowanych przez Ośrodek Analiz Cegielskiego, zorientowanych na przeciwdziałanie fake newsom. W ostatnim czasie Ośrodek przygotował poradnik, którego celem jest edukowanie w zakresie tego, czym jest dezinformacja, jakie są jej historyczne źródła oraz polityczny wymiar oddziaływania, a także jakie są dezinformacyjne metody działania oraz jak można się przed nimi ochronić.

Z treścią poradnika i filmu można zapoznać się tutaj:

https://www.facebook.com/2153593771626012/posts/2783372581981458/

Autorzy poradnika wskazują, że każdego dnia jesteśmy zasypywani ogromną ilością informacji. Podstawowe zagrożenie, jakie wiąże się z tą sytuacją to, że stajemy się potencjalnym celem dezinformacji. W szybkim tempie medialnego przekazu łatwo zatracić zdolność rozróżniania prawdy od fake newsów i manipulacji. Techniki informacyjnej manipulacji, mimo iż znane od starożytności przybierają coraz bardziej metodyczne i zorganizowane formy, nie kończąc się na komunizmie, który był dla nich okresem prawdziwego rozkwitu. Sprzyja temu z pewnością rozwój nowych technologii, które ułatwiają szybkie rozprzestrzenianie się fake newsów. Grupą społeczną, szczególnie narażoną na dezinformacyjne ataki są ludzie młodzi. To oni są najczęstszymi użytkownikami mediów społecznościowych oraz beneficjentami technologicznych innowacji. Jednocześnie nie posiadają jeszcze niezbędnego dla weryfikacji informacyjnej doświadczenia.

Kolejna rezolucja przeciwko Polsce. Jutro debata

Audiowizualnym korelatem poradnika jest film promujący akcję. Ukazuje on podstawy działania kampanii dezinformacyjnych oraz wskazuje „antyfakenewsowom” profilaktykę.

Film ukazuje schematy kampanii dezinformacyjnych, począwszy od określenia środowiska, będącego celem manipulacji, przez wprowadzanie fake newsa do obiegu, a następnie jego rozpowszechnianie, po wygaszanie pierwotnych źródeł informacji i dalsze propagowanie fałszu. Autorzy filmu wskazują, że mimo iż nie można skutecznie uodpornić się na dezinformację, można jednak w pewnym stopniu zminimalizować ryzyko poprzez odpowiednie korzystanie z mediów.  

Projekt wraz z nowymi materiałami edukacyjnymi z pewnością posłuży odpowiedzi na pytania: jak poszukiwać i znaleźć wartościowe informacje? Jak nie dać się zmanipulować? Jak odróżniać prawdziwe informacje od fake newsów? Zamiarem organizatorów jest, by dzięki wykorzystaniu udostępnionych materiałów wykształcić w młodzieży zdolność samodzielnego osądu i właściwej oceny informacji, którymi są nieustannie zasypywani. Nowe materiały szkoleniowe z pewnością pomogą realizacji tego celu.      

Źródło: odfejkuj.info

Dodano w Bez kategorii
Budynek Parlamentu Europejskiego.

Budynek Parlamentu Europejskiego. / Fot. Pixabay

Rezolucja wyrażająca poparcie dla “Strajku Kobiet” ma być jutro przedmiotem dyskusji Parlamentu Europejskiego. Ostateczną decyzję podejmie w czwartek. Unijne traktaty kwestie zakazu aborcji pozostawiły w gestii państw członkowskich.

W październiku, zaraz po wydaniu przez Trybunał Konstytucyjny wyroku stwierdzającego niezgodność z Konstytucją prawa pozwalającego na zabijanie dzieci podejrzewanych o chorobę, głos zabrał rzecznik Komisji Europejskiej. – Zgodnie z traktatami UE nie ma kompetencji ws. prawa do aborcji. Legislacja w tym obszarze należy do państw UE – przypomniał. Tymczasem Parlament Europejski już nie po raz pierwszy ignoruje zapisy traktatów i naciska na Polskę w tym temacie.

Zobacz też: Krysiak: „Unia Europejska ma twarz Spinelliego” [WIDEO]

Rezolucja to inicjatywa grupy Socjalistów i Demokratów (S&D). Jednak nad jej tekstem pracowali wspólnie także przedstawiciele Europejskiej Partii Ludowej, Zielonych, Zjednoczonej Lewicy Europejskiej – Nordyckiej Zielonej Lewicy (GUE/NGL) oraz frakcji Odnowić Europę. Ostatecznie europosłowie EPL nie podpisali się pod projektem.

Sprawozdawcą rezolucji wybrano Roberta Biedronia. – Będzie to ważne stanowisko, na które szczególnie czekają kobiety w Polsce – uważa Biedroń. Z kolei europoseł Sylwia Spurek podkreśliła, że w tekście rezolucji ma być jasny zapis, iż “aborcja to kwestia praw człowieka”.

W projekcie rezolucji znajduje się m.in. apel, by wykonywanie aborcji nie podlegało kodeksowi karnemu. Tymczasem takie zapisy funkcjonują od 1993 roku, zmieniała się jedynie treść wyjątków zapisanych w ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach przerywania ciąży. Projekt również “zdecydowanie potępia niedawną decyzję polskiego ministra sprawiedliwości o oficjalnym rozpoczęciu wystąpienia Polski z konwencji stambulskiej”. Jednak w rzeczywistości minister sprawiedliwości nie ma takich uprawnień. Zbigniew Ziobro złożył jedynie wniosek do ministerstwa rodziny w tej sprawie. Rząd PiS konsekwentnie deklaruje, że nie prowadzi prac nad wypowiedzeniem genderowej konwencji. Prace prowadzi natomiast Komitet Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej „Tak dla rodziny, nie dla gender”. Dobiega końca zbiórka podpisów pod tą obywatelską inicjatywą postulującą wypowiedzenie konwencji stambulskiej, a przedstawienie na forum europejskim Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny.

Jeszcze jedna rezolucja

Swój projekt rezolucji złożyli także europosłowie PiS: prof. Ryszard Legutko i Jadwiga Wiśniewska. Ma wyrażać poparcie dla decyzji Trybunału Konstytucyjnego. Ma także przypominać, że traktaty pozostawiły ten temat w kompetencji państw członkowskich i PE, ani żaden inny organ UE, nie powinien nim się zajmować.

tysol.pl, radiomaryja.pl, rmf24.pl, wnp.pl, ordoiuris.pl

Dodano w Bez kategorii