Polityczna poprawność z każdym dniem wdziera się coraz dalej w każdą możliwą sferę życia codziennego. Amerykańska BBC, idąc tropem owej poprawności, uparcie postuluje wizerunek czarnoskórego Jezusa.

BBC wyemitowało odcinek zatytułowany “Black Jesus” na tydzień przed Bożym Narodzeniem. Od tamtej chwili puszczano go wielokrotnie. Zdaniem stacji, przedstawia on społeczeństwu bardziej “realistyczny” wygląd Jezusa. Dotychczas raczej powszechnie przyjęty był obraz jasnoskórego Jezusa. “Palestyńczyk o ciemniejszej karnacji” ma jednak, zgodnie z głoszoną mądrością etapu, lepiej oddawać wygląd Zbawiciela, niż tradycyjny, klasyczny wizerunek białego mężczyzny.

Mądrościom BBC towarzyszyła ikona Świętej Twarzy Chrystusa, na której Jego twarz zmieniono w portret czarnego Afrykanina. Warto zauważyć, iż ludy na całej kuli ziemskiej zawsze przedstawiały Jezusa czy Matkę Boską w sposób, który był im najbliższy. Dla Chińczyków święci byli zatem żółci i skośnoocy, dla murzynów – czarnoskórzy. BBC nie promuje jednak tejże różnorodności, a jednoznacznie stwierdza, iż wizerunek czarnego Jezusa jest tym “jedynym właściwym” i “historycznie prawidłowym”.

„Tożsamość i kolor Jezusa – i dlaczego jest to ważne – nabrały nowego znaczenia w tym roku protestów i zmian. Postrzeganie Jezusa jako Palestyńczyka o ciemniejszej karnacji, a nie blond Europejczyka, jest zarówno trafne historycznie, jak i teologicznie ważne, ale nie jest to nowy pomysł” – przekonywała stacja w swoim programie. „Pomimo faktu, że jako palestyński Żyd z I wieku bardziej realistyczne jest to, że Jezus był ciemnoskóry, w jakiś sposób biały Jezus stał się najpopularniejszym i akceptowanym wizerunkiem” – stwierdza z żalem prezenter, Robert Beckford. W programie za wszelką cenę starano się udowodnić, iż Jezus był czarny i nie należy tego kwestionować.

„Kolor Jezusa ma znaczenie, zarówno dosłownie, jak i symbolicznie. Palestyński Żyd z I wieku miał kolor… ” Nie brakło również miejsca na ukazanie Chrystusa, jako “uchodźcy z Afryki”. “W rzeczywistości Jezus był uchodźcą, którego rodzina musiała uciekać z Afryki Północnej z powodu prześladowań. Był jednym z ciemiężonych przez kolonizatorów swoich czasów”. Co ciekawe, twórcy programu sprowadzili całą postać Jezusa jedynie do koloru skóry i pochodzenia. „Historycznie był ciemnoskórym Palestyńczykiem z 1 wieku. To naprawdę oddaje istotę tego, kim był Jezus i co robił w Palestynie pierwszego wieku…”.

Camera-UK.org

Dodano w Bez kategorii
Fajerwerki.

Fajerwerki. / Fot. Pixabay

Do tragicznej w skutkach kłótni sąsiedzkiej doszło w ostatnich dniach grudnia w Nowym Dworze Mazowieckim. 42-letni mężczyzna, mieszkaniec jednego z bloków został śmiertelnie ugodzony nożem po tym, jak zwrócił swoim sąsiadom uwagę, bo przeszkadzało mu, że odpalali przed budynkiem fajerwerki. Sprawcy byli pijani.

Do wydarzenia doszło w nocy z 30 na 31 grudnia, po godzinie 22. 32-letni mężczyzna i jego 35-letni znajomy przez blokiem rzucali petardami. Hałas wywołany przez fajerwerki przeszkadzał jednemu z sąsiadów, który wyszedł przed budynek. Doszło do kłótni. W jej trakcie jeden z mężczyzn ugodził człowieka nożem. Rana okazała się śmiertelna.

Policja zatrzymała mężczyzn. Jak się okazało, byli pijani. 32-latek miał 1,7 promila we krwi, a jego 35-letni znajomi nieco mniej – jeden promil.

Jak przekazał zastępca prokuratora rejonowego w Nowym Dworze Mazowieckim prok. Maciej Godzisz, “32-latkowi przedstawiony został zarzut zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie”. Czyn ten zagrożony jest karą od 12 lat pozbawienia wolności do dożywocia.

Jak się okazuje, już wcześniej był kilkukrotnie karany. Jego znajomy usłyszał zarzut udzielania pomocy w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej. Obaj zostali 1 stycznia tymczasowo aresztowani przez sąd.

– Prokurator Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim przedstawił 32-latkowi zarzut zabójstwa 42-latka, a jego 35-letniemu koledze zarzut pomocy sprawcy przestępstwa w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Sąd przychylił się też do wniosku prokuratora, stosując wobec 32-latka i jego 35-letniego kolegi najsurowsze środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Za popełnienie tego przestępstwa 32-latkowi grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności, zaś 35-latkowi do 5 lat więzienia – poinformowała st.asp. Joanna Wielocha z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim.

polsatnews.pl, o2.pl

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Pixabay

Szczecińskie lodowisko przez krótki czas funkcjonowało jako kwiaciarnia. Na taki tryb pracy wczoraj zgodził się sanepid. Dziś urzędnicy zmienili zdanie i lodowisko-kwiaciarnię zamknięto.

W związku z decyzją rządu, aby w ramach obostrzeń zamknąć m.in. lodowiska, ich właściciele znaleźli się w trudnej sytuacji. Rozwiązanie znaleźli właściciele szczecińskiego Lodogryfu. Jeszcze wczoraj funkcjonowało ono jako kwiaciarnia.

Na czym polegała działalność lodowiska-kwiaciarni? Klient wykupywał bilet wstępu na taflę. Na jej środku znajdowały się kwiaty, które można było sobie wybrać. Łyżwy trzeba było mieć własne, bo trudno sobie wyobrazić, żeby kwiaciarnia prowadziła wypożyczalnie łyżew.

Zobacz także: Rząd łagodzi obostrzenia. Dzieci mogą wychodzić bez opieki dorosłych

Działalność skontrolował w niedzielę 3 stycznia szczeciński sanepid. Wówczas nie dopatrzył się nieprawidłowości. Jednak urzędnicy wrócili kolejnego dnia. I wtedy, co za niespodzianka… stwierdzili, że ta kwiaciarnia jest jednak lodowiskiem. W związku z tym obiekt musiał zostać ponownie zamknięty.

Być może dla szczecińskiego lodowiska-kwiaciarni pechowe okazało się zainteresowanie mediów. Informacja o nietypowym pomyśle obiegła całą Polskę. To mogło wpłynąć na to, że przez jeden dzień zdanie sanepidu zupełnie się zmieniło. – Oceniając stan faktyczny uznano, że miejsce to pełni funkcję lodowiska, a nie kwiaciarni, stąd podjęta została decyzja o unieruchomieniu działalności – powiedziała w poniedziałek dla Polsat News rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej Małgorzata Kapłan.

gs24.pl, o2.pl

Dodano w Bez kategorii

Prezydent Andrzej Duda dokonał sporej zmiany w swojej kancelarii. Ze stanowiska kierowniczego ustąpił Krzysztof Szczerski, a na jego miejsce Prezydent postawił na Pawła Szrota. Z kolei wiceprzewodniczącym Kancelarii Prezydenta został Piotr Ćwik.

Potwierdziły się doniesienia portalu “300polityka” o odejściu Krzysztofa Szczerskiego z szefostwa Kancelarii Prezydenta na rzecz nowo powstałego Biura Polityki Międzynarodowej, które ma działać na wzór Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Zobacz także: Tysiące osób uczciły pamięć irańskiego generała zabitego przez USA

Zmiany w Kancelarii Prezydenta dotyczą ścisłej czołówki tj. szefa Kancelarii oraz wiceszefa. W miejsce Krzysztofa Szczerskiego przybędzie były wiceszef Kancelarii Premiera Paweł Szrot. Z kolei Piotr Ćwik zastąpi w prezydenckim gabinecie Pawła Muchę.

“Biuro Spraw Zagranicznych, jak BBN, ma zostać wyposażone w silniejszą siatką ekspertów i zdolność mocniejszego wpływania na dyplomację, zwłaszcza w kontekście Trójmorza i polityki sąsiedzkiej, które są szczególnie bliskie prezydentowi” – informował wcześniej na portalu “300polityka” redaktor Łukasz Mężyk.

Zmiany długofalową koncepcją polityczną?

Krzysztof Szczerski w przeszłości był wielokrotnie wymieniany w gronie faworytów na objęcie urzędu Ministra Spraw Zagranicznych. Utworzenie specjalnego prezydenckiego pełnomocnictwa przy powstawaniu Biura Polityki Międzynarodowej, może stworzyć okazję trampoliny w karierze byłego szefa Kancelarii Prezydenta.

Z kolei Paweł Mucha z dniem 1. stycznia 2021 roku rolę doradcy społecznego Prezydenta. Stracił on funkcję po tym jak w rzekomy stan niełaski u Premiera Mateusza Morawieckiego podpadł Piotr Ćwik. Jeszcze w październiku obejmował urząd sekretarza stanu przy Prezydencie, aby po kilku miesiącach przesunąć się wyżej w hierarchii prezydenckich urzędników.

Należy również zaznaczyć, że decyzje w sprawie zmian kadrowych na najwyższym szczeblu biura Prezydent podjął już 28. grudnia 2020 roku.

rp.pl

Dodano w Bez kategorii

/ fot. TT/PolskieRadio24

W rozmowie z portalem “money.pl” Prezes Zakładów Ubezpieczeń Społecznych przyznała, że należy brać pod uwagę myśl pracy długo po określonym ustawą wieku. Zdaniem profesor Gertrudy Uścińskiej jest to obecnie jedyny sposób na zapewnienie sobie większej emerytury. Waloryzacja w przyszłym roku odbierze emerytom i rencistom znaczną część zarobionych pieniędzy.

Zgodnie z najnowszymi danymi Głównego Urzędu Statystycznego przyszłoroczna waloryzacja osiągnie wynik 3,84 procenta. Jest to zaledwie o kilkanaście dziesiątych procenta wynik lepszy niż poprzednio. Gwarantowana podwyżka emerytur wyniesie więc nie mniej niż 50 złotych

“Bywało też zdecydowanie mniej, ale zupełnie nie w tym rzecz. Wysoki wskaźnik oznacza, że w poprzednim roku mieliśmy przede wszystkim wysoką inflację, a niski wskaźnik – że niską” – wskazywała Prezes ZUS.

Zobacz także: Donald Trump apeluje do sekretarza stanu Georgia o „znalezienie brakujących głosów”

Ostatecznie wyniki waloryzacji na przyszły rok poznamy w okolicach lutego – “O tym, jak będzie wyglądała przyszłoroczna waloryzacja rent i emerytur, przekonamy się w lutym, gdy Główny Urząd Statystyczny ogłosi ostateczne dane. Przy obecnych założeniach koszt waloryzacji ma wynieść od 9 do 10 mld zł” – informuje Gertruda Uścińska.

Jak wyjaśniła osoba, która zarabiała minimum 1200 złotych otrzyma po waloryzacji zaledwie połowę z tej kwoty – “Senior z emeryturą minimalną w wysokości 1200 zł dostanie po waloryzacji 600 zł brutto więcej w skali roku, a senior ze świadczeniem w wysokości 3000 zł – aż 1400 zł. Rekordzista dostanie miesięcznie ok. 1,3 tys. zł podwyżki, czyli w ciągu roku łącznie 13 tys. zł więcej” – powiedziała.

Prezes ZUS poleca późną emeryturę

Gertruda Uścińska przyznała w rozmowie dla portalu “money.pl”, że późniejsze przechodzenie na emeryturę zwiększy szansę na otrzymanie większej emerytury – “Im więcej składek emerytalnych opłacimy oraz im później przejdziemy na emeryturę, tym kwota naszego świadczenia będzie wyższa” – podkreśliła.

https://twitter.com/RGwiazdowski/status/1346033350499307521

Jej zdaniem nie ma innej możliwości niż praca do późnej starości, przy tym zakłada ona wydłużanie życia ludzkiego poprzez zdobycze technologiczne w medycynie.

“Trzeba się z tym oswajać, bo dla dzisiejszych 20-, 30-latków staż pracy przekraczający 40 lat lub więcej nie będzie niczym zaskakującym. Pół wieku aktywności zawodowej może być normą. Tak, jak normą stawać się będzie życie dłuższe niż 70 czy nawet 80 lat” – stwierdziła prezes Zakładów Ubezpieczeń Społecznych.

money.pl

Dodano w Bez kategorii

Od dzisiaj na terenie całego kraju trwają wspólne dwutygodniowe ferie zimowe dla wszystkich dzieci i młodzieży. Rząd z tego powodu postanowił złagodzić restrykcje wobec dzieci do lat 16. Nie muszą już w godzinach od 8 do 16 przebywać na zewnątrz pod okiem dorosłych.

Minister Zdrowia poinformował o złagodzeniu restrykcji obowiązujących dzieci do lat 16, którzy od października zeszłego roku nie mogły w wybranych godzinach przebywać samodzielnie na zewnątrz. Powodem tej decyzji są rozpoczynające się dzisiaj ogólnokrajowe ferie zimowe. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, wypoczynek może być organizowany wyłącznie w Polsce.

Zobacz także: Minister Niedzielski znów straszy: „Czekamy na efekt Świąt i Sylwestra”

“Chcemy zaproponować pewne złagodzenie obostrzenia. To będzie przygotowane w dzisiejszym rozporządzeniu Rady Ministrów. Otóż chcieliśmy dopuścić możliwość dla dzieci przebywania na wolnym powietrzu bez konieczności opieki osób starszych w godz. 8-16” – powiedział minister Adam Niedzielski.

Rząd tym sposobem, chce ułatwić młodzieży przebywanie w domach w czasie przerwy zimowej. Bez zmian pozostaje kwestia stoków narciarskich, które pozostaną w tych tygodniach zamknięte – “Stoki są zamknięte i po prostu nie można z nich korzystać. Czy są to narty, czy to są sanki – to jest ta sama kategoria” – podkreślił.

Zakaz wychodzenia z domu dzieci i młodzieży do 16. roku życia samych, w dni powszednie w godzinach 8-16, został wprowadzony pod koniec października. Miał obowiązywać także w czasie ferii zimowych, które rozpoczęły się 4 stycznia i potrwają do 17 stycznia.

rmf24

Dodano w Bez kategorii
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Do nieludzkich wydarzeń doszło jeszcze pod koniec ubiegłego roku. 29. grudnia dwójka mężczyzn uratowała kobietę przed śmiercią z rąk agresora. Jak się później okazało Ukrainiec podtapiał wcześniej Polskę w Motławie domagając się pieniędzy. Prokuratura postawiła zatrzymanemu zarzut ograniczenia wolności ze szczególnym udręczeniem. Grozi mu za to do 15 lat więzienia.

Kilka dni temu niedaleko Gdańska doszło do tragicznego wydarzenia. Mężczyzna obezwładnił kobietę, pod pozorem ściągnięcia finansowego długu. Zatrzymany według zeznań ofiary oraz obdukcji lekarskiej pobił kobietę w samochodzie. Dopuścił się również tortur w postaci podtapiania w rzece Motława.

Zobacz także: Sylwester we Francji: „Jedynie” 861 spalonych samochodów

Jak się okazało przy zatrzymaniu, sprawcą nieludzkiego przestępstwa był Ukrainiec. Z relacji świadków, a zarazem dwójki mężczyzn mieszkających nieopodal Kanału Raduni, wynika iż ciągnął on swoją ofiarę za włosy prowadząc ją wprost do zbiornika wodnego.

“Kobieta była cała we krwi, cała w błocie. Za włosy ciągnął ją mężczyzna” – opowiadał jeden z wybawców ofiary, Krystian który wraz ze swoim szwagrem uratowali kobietę przed dalszym pobiciem i śmiercią.

Ukrainiec usłyszał prokuratorskie zarzuty

Jeszcze w dniu zatrzymania został przesłuchany wstępnie przez policjantów z gdańskiego komisariatu. Dzisiaj natomiast Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wydała w tej sprawie oświadczenie – “W trakcie jazdy kobieta była bita po twarzy, głowie oraz szarpana za włosy. Napastnik żądał zwrotu pieniędzy, grożąc jej pozbawieniem życia. Zatrzymał się w okolicy Motławy, gdzie zaciągnął kobiety w kierunku wody. Następnie dwukrotnie zanurzył jej głowę w wodzie uniemożliwiając wynurzenie” – powiedziała Grażyna Wawryniuk.

Z niepotwierdzonych jak dotąd informacji, Polka została uprowadzona przez mężczyznę z powodu posiadanego przez jej członka rodziny długu u Ukraińca.

Za popełnione przestępstwo i spowodowanie uszczerbku na zdrowiu, mężczyźnie grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Obecnie sąd przydzielił zatrzymanemu trzy miesięczny areszt.

onet

Dodano w Bez kategorii
Zdjęcie ilustracyjne

Restrykcje związane z pandemią nie przeszkodziły Ukraińcom w świętowaniu rocznicy urodzin Stepana Bandery. Marsze ku czci “bohatera” UPA zorganizowano w wielu miastach na terenie całego kraju.

W piątek 1 stycznia odbyły się marsze z okazji 112. rocznicy urodzin lidera Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Coroczne pochody organizowały środowiska neobanderowskie, w tym “Prawy Sektor”.

Pomimo reżimu sanitarnego spowodowanego pandemią, tłumne uroczystości z pochodniami odbyły się bez zakłóceń. Uczestników chroniła policja oraz Gwardia Narodowa. W pochodach i wiecach wzięły udział tysiące osób.

Neobanderowcy otwarcie zapraszali do udziału w marszu, publikując zaproszenia w Internecie: „Zachęcamy wszystkich do udziału w marszu, aby pokazać, że Ukraińcy razem – to siła! Ukraińcy pamiętają o swoich bohaterach i nie pozwolą nikomu obrażać ich pamięci!” – napisali członkowie “Prawego Sektora”.

Apele o przybycie spotkały się z dużym odzewem społeczeństwa. Ukraińcy tłumnie przybyli na “tradycyjne” już marsze ku czci zbrodniarza Bandery. Manifestujący machali czerwono-czarnymi flagami, wznosząc okrzyki na cześć swojego “bohatera”. “Stepan Bandera – sława, sława, sława!” – krzyczeli Ukraińcy. “Czyja Ukraina? Bandery!” Marsze odbyły się m.in. w Kijowie, we Lwowie, Tarnopolu i Stanisławowie.

Uroczystości we Lwowie miały charakter oficjalny. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. szef regionalnej administracji państwowej Maksym Kozytsky, kierownictwo rad wojewódzkich i miejskich, deputowani ludowi, deputowani do sejmiku, członkowie społeczeństwa. Wszyscy złożyli kwiaty pod pomnikiem Bandery i odśpiewali hymn Ukrainy.

W ramach obchodów wręczono laureatom konkursu im. Bohatera Ukrainy Stepana Bandery nagrody w kilku kategoriach: publicznej, politycznej, naukowej i oświatowej państwowości. “Nagroda pieniężna każdego ze zdobywców nagrody wynosi 20 000 hrywien” – informuje pravda.com.ua.

Równie hucznie świętowano w Kijowie, gdzie odbył się długi marsz na cześć Bandery. “Policja zaapelowała do organizatorów i uczestników wydarzeń o przestrzeganie ograniczeń kwarantanny i niezakłócanie porządku publicznego” – informuje ukraiński Unian. Kijowska policja czynnie włączyła się w organizację obchodów.

„Przed rozpoczęciem kynolodzy przeprowadzili inspekcję w celu znalezienia podejrzanych przedmiotów w poszukiwaniu materiałów wybuchowych i będą towarzyszyć konwojowi na trasie. Ponadto przedstawiciele policji i innych właściwych służb prowadzą prewencyjne prace wyjaśniające z uczestnikami wydarzenia, w celu zapobiegania wszelkim przestępstwom” – poinformowała policja. Ostatecznie, impreza odbyła się bez zakłóceń.

Kresy.pl, pravda.com.ua

Dodano w Bez kategorii

Gwałciciel z Tunezji molestował na przystanku 15-letnią, szwedzką dziewczynkę. Mimo, iż wcześniej został skazany 17 razy za rozmaite przestępstwa, w tym seksualne, nie deportowano go z kraju.

29-letni Elyes z Tunezji przybył do Szwecji 13 lat temu. 8 września zaczął zaczepiać 15-latkę, która czekała na autobus. Według zeznań ofiary, Elyes zaczął “pieścić siebie patrząc na nią”. Jej zeznania uznano za dokładne i wyjątkowo szczegółowe.

Sprawa Elyasa stanowi poważny problem dla prokuratorów, którzy nie zażądali jego deportacji, gdy popełniał inne zbrodnie. Tunezyjczyk był winny aż 17 przestępstw, w tym gróźb, znęcania się, kradzieży oraz przestępstw narkotykowych.

“16 października 2019 roku w Systembolaget w Uppsali (Szwecja) Elyes ukradł butelkę rumu marki „Captain Morgan”. Wartość butelki wynosiła 150 koron.

15 lutego 2020 roku Elyes wrócił do Systembolaget. Potem ukradł dziewięć małych butelek z „Jägermeisterem”. Bronił kradzieży, mówiąc, że nie stać go na zapłacenie za alkohol.

30 stycznia 2020 roku w Clas Ohlson w Uppsali Elyes ukradł 3 paczki żyletek za 597 koron. 25 maja 2020 roku Elyes ukradł Clasowi Ohlsona nową żyletkę. Tym razem przejął sześć paczek za 1199 koron” – wymienia łagodniejsze przestępstwa szwedzki Samnytt.se.

W 2008 roku został skazany za brutalny gwałt na Szwedce. Karą było jedynie 6 miesięcy w zakładzie opieki dla młodzieży i niewielka grzywna. 16-letnia Linda pojechała wraz ze znajomą na przyjęcie w południowym Sztokholmie. Po wypiciu alkoholu wpadła wraz z koleżanką na Elyesa i innego mężczyznę. Całą czwórką poszli do restauracji McDonald. Linda powiedziała, że ​​”widziała w oczach Elyesa, że był pijany z powodu jego wzroku i ruchów”. Nie potrafił mówić po szwedzku, ale jego koleżanka pełniła rolę tłumacza.

Gdy wyszli na zewnątrz, Tunezyjczyk zaczął “wymuszać pocałunki” na Lindzie. Pomimo odmów, stawał się coraz bardziej nachalny i agresywny. Dziewczynka odepchnęła go, gdy ten dotykał ją i próbował rozebrać. Dała jasno do zrozumienia, iż nie godzi się na takie traktowanie. Odmówiła mu w trzech językach: szwedzkim, angielskim i arabskim. Mimo oporu z jej strony, Elyesa nie odszedł. Zgwałcił kobietę, chwytając ją za włosy i rzucając na ziemię. Znajomi, obecni w pobliżu, nie interweniowali.

Mimo, iż Elyes nie posiada obywatelstwa, żaden z trzech prokuratorów nie złożył wniosku o deportację mężczyzny. Jeden z nich stwierdził, iż “aby zażądać deportacji, potrzeba poważniejszego przestępstwa”. Zatem Szwecja nadal karmi i chroni imigranta-recydywistę.

Samnytt.se

Dodano w Bez kategorii

3 stycznia minęła pierwsza rocznica śmierci irańskiego generała Kasema Sulejmaniego, zlikwidowanego na polecenie Donalda Trumpa. Tysiące Irakijczyków zgromadziły się na czuwaniu, aby upamiętnić wojskowego.

Najwyższy generał Iranu, Kasem Sulejmani, zginął ostrzelany przez drona na początku 2020-go roku. Wraz z nim został zabity iracki dowódca Abu Mahdi al-Muhandis. Na Bliskim Wschodzie Sulejmaniego okrzyknięto męczennikiem. Nawet eksperci ONZ uznali atak USA za “bezprawny”.

Pro-irańska organizacja Hashd al-Shaabi poprowadziła uroczystości ku czci zmarłych dowódców. Rocznicę śmierci Sulejmaniego obchodzono także w Syrii, Libanie i Jemenie. Podczas obchodów wyraźnie podkreślono status USA jako “okupantów” oraz “terrorystów”.

„Mówimy Ameryce i wrogom islamu, że mogą zadać nam największe ofiary, ale mimo rozlewu krwi będziemy nadal stawiać opór” – powiedział AFP jeden z przywódców politycznych Hashd al-Shaabi. Przed rocznicą ataku, Stany Zjednoczone wysłały do Iraku 30 pojazdów opancerzonych, aby “zabezpieczyć zieloną strefę”, w której znajdują się ambasady.

Middle East Eye/ Twitter

Dodano w Bez kategorii