REKLAMA

Ukrainiec podtapiał Polkę w Motławie. Grozi mu do 15 lat więzienia

REKLAMA

Do nieludzkich wydarzeń doszło jeszcze pod koniec ubiegłego roku. 29. grudnia dwójka mężczyzn uratowała kobietę przed śmiercią z rąk agresora. Jak się później okazało Ukrainiec podtapiał wcześniej Polskę w Motławie domagając się pieniędzy. Prokuratura postawiła zatrzymanemu zarzut ograniczenia wolności ze szczególnym udręczeniem. Grozi mu za to do 15 lat więzienia.

Kilka dni temu niedaleko Gdańska doszło do tragicznego wydarzenia. Mężczyzna obezwładnił kobietę, pod pozorem ściągnięcia finansowego długu. Zatrzymany według zeznań ofiary oraz obdukcji lekarskiej pobił kobietę w samochodzie. Dopuścił się również tortur w postaci podtapiania w rzece Motława.

Zobacz także: Sylwester we Francji: „Jedynie” 861 spalonych samochodów

Jak się okazało przy zatrzymaniu, sprawcą nieludzkiego przestępstwa był Ukrainiec. Z relacji świadków, a zarazem dwójki mężczyzn mieszkających nieopodal Kanału Raduni, wynika iż ciągnął on swoją ofiarę za włosy prowadząc ją wprost do zbiornika wodnego.

„Kobieta była cała we krwi, cała w błocie. Za włosy ciągnął ją mężczyzna” – opowiadał jeden z wybawców ofiary, Krystian który wraz ze swoim szwagrem uratowali kobietę przed dalszym pobiciem i śmiercią.

Ukrainiec usłyszał prokuratorskie zarzuty

Jeszcze w dniu zatrzymania został przesłuchany wstępnie przez policjantów z gdańskiego komisariatu. Dzisiaj natomiast Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wydała w tej sprawie oświadczenie – „W trakcie jazdy kobieta była bita po twarzy, głowie oraz szarpana za włosy. Napastnik żądał zwrotu pieniędzy, grożąc jej pozbawieniem życia. Zatrzymał się w okolicy Motławy, gdzie zaciągnął kobiety w kierunku wody. Następnie dwukrotnie zanurzył jej głowę w wodzie uniemożliwiając wynurzenie” – powiedziała Grażyna Wawryniuk.

Z niepotwierdzonych jak dotąd informacji, Polka została uprowadzona przez mężczyznę z powodu posiadanego przez jej członka rodziny długu u Ukraińca.

Za popełnione przestępstwo i spowodowanie uszczerbku na zdrowiu, mężczyźnie grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Obecnie sąd przydzielił zatrzymanemu trzy miesięczny areszt.

onet

REKLAMA

Komentarze