Prezydent zapalił w Pałacu Prezydenckim świece chanukowe

Prezydent Andrzej Duda i rabin Michael Schudrich / Fot. PAP/Leszek Szymański. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W poniedziałek w Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość zapalenia świec chanukowych z okazji żydowskiego święta Chnauki.
  • Prezydent Andrzej Duda w swojej przemowie podkreślił symboliczny wymiar tego ceremoniału.
  • W siedzibie polskiego przywódcy przebywał również naczelny rabin w Polsce Michael Schudrich.
  • Zobacz także: Wizyta Putina w Mińsku. Tak przywitał go Łukaszenka [+WIDEO]

Zapalenie świec chanukowych odbywa się z okazji Chanuki, czyli żydowskiego Święta Świateł. Tegoroczne święto rozpoczęło się w niedzielę, 18 grudnia i potrwa do poniedziałku, 26 grudnia.

Po raz pierwszy Chanuka w Pałacu Prezydenckim w Warszawie odbyła się z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczyńskiego w grudniu 2006 roku.

W tym roku podczas uroczystości ponownie wyeksponowano marmurowy świecznik chanukowy, który wykorzystany został w trakcie ceremonii zapalenia świec chanukowych w 2009 roku w obecności pierwszej damy Marii Kaczyńskiej.

Czytaj więcej: Protesty w Peru. Niestety są ofiary śmiertelne

Świece chanukowe w Pałacu Prezydenckim

Prezydent Andrzej Duda jako gospodarz, uczestniczył w symbolicznym zapaleniu świec chanukowych. W swojej przemowie podkreślił symboliczny wymiar święta Chanuki i zwycięstwa Izraela nad okupantami.

Chanuka ma swój specjalny wymiar. To święto zwycięstwa Izraela nad okupantami, którzy chcieli odebrać Izraelczykom ich ojczyznę i religię, ale jednocześnie wielkie zwycięstwo Izraela jako ludu wiernego Bogu i zwycięstwa Boga, który miał pieczę nad Izraelem

– podkreślił Andrzej Duda.

Symbolem Chanuki jest światło będące symbolem opieki Bożej i przetrwania Żydów nawet w najstraszniejszych czasach. To piękne i radosne święto

– dodał prezydent Polski.

W uroczystości uczestniczyła także małżonka głowy państwa – Agata Kornhauser-Duda.

Wraz z żoną bardzo dziękujemy za obecność. Ja przemawiam, ale jesteśmy tutaj tak naprawdę współgospodarzami. Zawsze to jest nasze wspólne święto i wspólne spotkanie z państwem. Jest to spotkanie bardzo ważne

– oznajmił.

W trakcie wydarzenia głos zabrał też rabin Michael Schudrich. W wystąpieniu nawiązał do wojny na Ukrainie.

Obchodząc Chanukę, Żydzi muszą pamiętać o walce przeciwko ciemności, która toczy się dziś na Ukrainie. To wspólne zobowiązanie, aby pamiętać o tych, którzy nie mają światła. Módlmy się, aby następna Chanuka była świętem światła także na Ukrainie

– powiedział naczelny rabin w Polsce Michael Schudrich.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, dorzeczy.pl

Interwencja

Interwencja / fot. Junior Libby Wikimedia Commons

  • W poniedziałek doszło do pożaru na Komendzie Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
  • Ogień został ugaszony przez 13 zastępów straży pożarnej.
  • Najprawdopodobniej nikt nie został ranny, dzięki skutecznej akcji ewekuacyjnej.
  • Zobacz także: Protesty w Peru. Niestety są ofiary śmiertelne

Jak poinformował portal “tvn24.pl” na Komendzie Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu około godziny 14 wybuchł pożar. Ogień został ugaszony, lecz na miejscu nadal pracuje 13 zastępów straży pożarnej. Ponadto nikt w zdarzeniu nie został poszkodowany.

Zgodnie z relacjami najprawdopodobniej zapalił się sufit w pomieszczeniu piwnicznym Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Czytaj więcej: Manowska: “Suwerenności nie można sprzedać za miskę ryżu”

Pożar na komendzie

Rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu kpt. Tomasz Szwajnos, wyjaśnił, że obecnie trwa oddymianie budynku oraz wykonywanie pomiarów na obecność gazów pożarowych.

Przed godz. 14:00 wpłynęło do nas zgłoszenie o pożarze w pomieszczeniu piwnicznym w Komendzie Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Po przyjeździe na miejsce, strażacy potwierdzili, że pali się jedno z pomieszczeń. W tej chwili pożar jest ugaszony całkowicie, trwa oddymianie budynku oraz wykonywanie pomiarów na obecność gazów pożarowych

– powiedział starszy kapitan Tomasz Szwajnos.

Na miejscu cały czas pracuje 13 zastępów straży pożarnej. Nasze działania mogą potrwać jeszcze dwie – trzy godziny. Łącznie z budynku ewakuowało się 170 osób. Nie ma osób poszkodowanych

– dodał rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru – przekazał portal tvn24.pl.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvn24.pl, dorzeczy.pl

Putin odwiedził Łukaszenkę w Mińsku

Prezydent Rosji Władimir Putin prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko / Fot. PAP/EPA/PAVEL BEDNYAKOV. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Prezydent Rosji Władimir Putin przybył w poniedziałek do Mińska na spotkanie z prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką.
  • Został on powitany tradycyjnie, czyli chlebem i solą.
  • Pierwotnie wizyta miała się odbyć w czerwcu, lecz została ona przełożona.
  • Zobacz także: Wypadek na komendzie głównej. Kamiński: “Wykluczam dymisję KGP”

Prezydent Rosji Władimir Putin na Białorusi witany był tradycyjnie: chlebem i solą. Symbolicznym posiłkiem rosyjskiego przywódcę powitano jeszcze na płycie lotniska, kilka metrów od samolotu. Wiele osób uważnie przypatrywało się politykowi, który odpowiada za krwawą wojnę na Ukrainie. Od wielu miesięcy wokół jego osoby krążą liczne plotki, sugerujące poważne problemy zdrowotne.

W przypadku Aleksandra Łukaszenki Putin uczynił spory wyjątek. Ponadto usiadł on w samochodzie tuż obok niego, by dodatkowo podkreślić bliskość między Rosją i Białorusią. To pierwsza wizyta rosyjskiego przywódcy w tym kraju od trzech i pół roku. Miał pojawić się tam w czerwcu tego roku, jednak tamta wizyta została odwołana.

Czytaj więcej: Powraca VAT na paliwo. Obajtek apeluje do Polaków o rozsądek

Putin będzie naciskać na Białoruś ws. wojny?

Wizyta Putina na Białorusi wywołuje obawy, czy jej głównym celem nie będzie przekonanie Łukaszenki, aby bezpośrednio zaangażował się w napaść na Ukrainę. Przypomnijmy, że Białoruś i Rosję łączy silny sojusz.

W grudniu 1999 r. powołano do życia Związek Białorusi i Rosji. Jak sama nazwa wskazuje, to organizacja która ma doprowadzić do zintegrowania wspomnianych krajów, przede wszystkim na polu gospodarczym – m.in. wspólne systemy podatkowe, walutowe czy celne ale również militarnym.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wprost.pl, twitter.com

Bałtycki Terminal Kontenerowy

Wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk / Fot. PAP/Adam Warżawa. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk podczas ceremonii podpisywania umowy z filipińską firmą ICTSI wyraził nadzieję, że współpraca z tym operatorem przyczyni się do rozwoju portu oraz całego miasta Gdyni.

Jak powiedział wiceminister infrastruktury, podpisanie umowy na nowy okres jest potwierdzeniem dobrej współpracy z firmą ICTSI.

Ogromne gratulacje dla państwa, chociaż wiem, że było bardzo nerwowo, ale wszystko dobrze się kończy. Podpisanie umowy cementuje współpracę z niezwykle ważnym operatorem i myślę, że w wielu innych zadaniach, które chcemy realizować w Gdyni, państwo również zostaniecie naszymi partnerami. Myślę, że odbywa się teraz bardzo mocny związek Polski z Filipinami 

– przekazał wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk.

Bałtycki Terminal Kontenerowy został uruchomiony pod koniec lat 70. XX  wieku. Jest jednym z największych terminali w rejonie Bałtyku i głównym terminalem kontenerowym w Polsce.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl, twitter.com

Iracki kardynał proponuje post za pokój

Kard. Louis Sako / Fot. Twitter

Iracki kardynał Louis Sako zachęcił wszystkich chrześcijan do trzydniowego postu w intencji pokoju. Duchowny podkreślił, że święta Bożego Narodzenia to nie tylko wspomnienie wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat, czy też zbiorem tradycji ludowych. Zaznaczył, że Bóg ze swą miłością pozostaje nieustannie obecny.

Oprócz postu zaproponował również, by wierni dawali konkretny wyraz miłosierdzia w postaci daru dla potrzebujących.

Czytaj więcej: Iran chroni swoją niezależność dogadując się z Rosja. “Nie pytamy się nikogo o zgodę”

Chrześcijanie z Iraku potrzebują wsparcia

Jego archidiecezja niedawno zapewniła schronienie dla rodzin, które zostały eksmitowane przez lokalne władze Mosulu chcące pozyskać teren pod centrum handlowe. Ofiarowała także kwotę równoważną 32 tys. euro na wsparcie potrzebujących.

Chrześcijanie w Iraku potrzebują nadziei, której wyraz dał kard. Sako w swym przesłaniu. Dotyka ich zarówno sytuacja ekonomiczna kraju doświadczającego w ostatnich latach długotrwałych wojen, jak i prześladowania ze strony instytucji państwowych. Wielu z wyznawców Chrystusa decyduje się na emigrację.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

ekai.pl, pch24.pl

Ofiary śmiertelne protestów w Peru

Protesty w Peru / Fot. PAP/EPA/Bienvenido Velasco. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Od początku grudnia w Peru trwa silny kryzys władzy, spowodowany próbą rozwiązania parlamentu przez ówczesnego prezydenta Pedro Castillo.
  • Został on jednak jednogłośnie odwołany z funkcji, a także aresztowany.
  • Na urząd została zaprzysiężona Dina Boularte, a w kraju wybuchły protesty z udziałem zwolenników poprzedniej głowy państwa.
  • Do tego czasu w ich wyniku zginęło 26 osób.
  • Zobacz także: Francja: Zamieszki po przegranym meczu reprezentacji

Konflikt polityczny w Peru eskalował na początku grudnia, gdy ówczesny prezydent Pedro Castillo próbował rozwiązać Kongres. Został jednak jednogłośnie usunięty z urzędu w procesie impeachmentu. 7 grudnia urząd prezydenta objęła Dina Boularte, a w całym kraju wybuchły protesty zwolenników Castillo, którzy domagają się rozwiązania Kongresu, rezygnacji nowej prezydent oraz rozpisania nowych wyborów.

Demonstracje nasiliły się w czwartek, gdy sąd w Limie nałożył na byłego prezydenta areszt domowy. Władze poinformowały, że Castillo został oskarżony o zbrodnie buntu i spisku w celu złamania porządku konstytucyjnego. Jak donosi Reuters, po zaledwie tygodniu ze swojej funkcji zrezygnował premier Pedro Angulo.

Z rządu odeszła też dwójka ministrów – szefowa resortu edukacji Patricia Correa i minister kultury Jair Perez. Zrezygnowali oni tuż po doniesieniach o ofiarach śmiertelnych protestów. Correa napisała na Twitterze, że nie ma usprawiedliwienia dla śmierci współobywateli. Reuters zaznacza, że w protestach zginęło jak dotąd 20 osób, a kolejne sześć zmarło w wyniku incydentów związanych z blokadami dróg.

Czytaj więcej: Rosjanie tęsknią za ZSRR. Chcą wzorować się na UE

Prezydent zastąpi premiera na stanowisku

Na szczytach władzy w Peru dojdzie wkrótce do kolejnych przetasowań. Premiera ma zastąpić obecna prezydent Dina Boluarte, która zmiany w rządzie zapowiedziała w niedzielę.

Protesty, najgorsze, jakie dotknęły ten kraj od lat, grożą zakłóceniem gospodarki i stabilności politycznej Peru oraz podważają zaufanie inwestorów do drugiego na świecie producenta miedzi

– podaje agencja Reutera.

W sobotę Boluarte apelowała do demonstrantów o zakończenie protestów. Jak stwierdziła, nie rozwiązują one problemu. Przekazała też, że zwróciła się do Kongresu z wnioskiem o rozpisanie przedterminowych wyborów parlamentarnych. Dzień wcześniej Kongres odrzucił proponowaną reformę konstytucji, która zakładała przesunięcie wyborów na grudzień 2023 roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wprost.pl, magnapolonia.org

Chiny

Władimir Putin i Xi Jinping / Fot. Radek Pietruszka/PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Przed świętami Bożego Narodzenia rozpoczną się wspólne manewry wojskowe Chin i Rosji.
  • Odbędą się one w dniach 21-27 grudnia na Morzu Wschodniochińskim.
  • Głównym celem ćwiczeń będzie próba przeprowadzenia ostrzałów artyleryjskich i rakietowych.
  • Zobacz także: Zatonął tajlandzki okręt. Trwa akcja poszukiwawcza

W dniach 21-27 grudnia Chiny i Rosja przeprowadzą wspólne manewry wojskowe na Morzu Wschodniochińskim. W scenariuszu ćwiczeń zaplanowano przeprowadzenie ostrzałów artyleryjskich i rakietowych

W manewrach mają uczestniczyć cztery rosyjskie okręty, w tym krążownik rakietowy Wariag, a także sześć jednostek morskich z Chin. Zaplanowano również udział samolotów i helikopterów bojowych z obu państw. W poniedziałek okręty rosyjskie wyszły z portu we Władywostoku nad Oceanem Spokojnym w kierunku Morza Wschodniochińskiego

– podaje agencja Reutera.

Czytaj więcej: Ziobro: Apelujemy, by debata o KPO była ogólnopolską dyskusją o przyszłości Polski

Chine nadal będą głównym parnterem Rosji

Władze w Pekinie nie udzielają Moskwie pomocy wojskowej w inwazji na Ukrainie, lecz wspierają Kreml politycznie i propagandowo. Chiny nie potępiły agresji na Ukrainę i konsekwentnie sprzeciwiają się antyrosyjskim sankcjom Zachodu.

Dopiero po kilku miesiącach od rozpoczęcia wojny przez Rosję doszło do spotkania Władimira Putina z Xi Jinpingiem. Miało ono miejsce 15 września w Samarkandzie w Uzbekistanie, gdzie chiński przywódca zapewnił o współpracy z Kremlem.

Chiny są gotowe, by współpracować z Rosją i wziąć na siebie odpowiedzialność światowego mocarstwa

– podkreślił prezydent Chin Xi Jinping.

Od drugiej połowy października, gdy chiński przywódca został wybrany na kolejną kadencję na stanowisku sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chin, można zaobserwować oznaki pogłębienia relacji Pekinu z Moskwą.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Mark Zuckerberg

Mark Zuckerberg / fot. Anthony Quintano

  • Komisja Europejska zamierza przyjrzeć się amerykańskiemu gigantowi technologicznemu Meta.
  • Zdaniem Brukseli Meta narzuca nieuczciwe warunki handlowe konkurentom Facebook Marketplace.
  • Przy potwierdzeniu zarzutów, koncernowi grożą wysokie kary finansowe.
  • Zobacz także: UE chce wprowadzić kolejny podatek. Uderzy w przedsiębiorców

Komisja Europejska nie zgadza się z tym, że Meta powiązała swoją internetową usługę ogłoszeń drobnych, Facebook Marketplace, z jej osobistą siecią społecznościową Facebook. Organ unijny jest również zaniepokojony tym, że Meta narzuca nieuczciwe warunki handlowe konkurentom Facebook Marketplace dla własnej korzyści.

Bruksela wstępnie stwierdza, że Meta dominuje na rynku osobistych sieci społecznościowych, który obejmuje całą Europę, jak również na krajowych rynkach internetowych reklam displayowych w mediach społecznościowych.

Czytaj więcej: Kaczyński o ustawie o SN: Skutki mogłyby być skrajnie destrukcyjne

Jak Meta nadużyła swojej pozycji w Europie

Meta łączy swoją internetową usługę ogłoszeń drobnych Facebook Marketplace z siecią społecznościową Facebook. W ten sposób użytkownicy Facebooka uzyskują dostęp do usługi w sposób automatyczny. Bruksela obawia się, że konkurenci mogą zostać z tego powodu wykluczeni.

Ponadto amerykański gigant jednostronnie narzuca nieuczciwe warunki handlowe konkurencyjnym internetowym serwisom ogłoszeń drobnych, które reklamują się na Facebooku lub Instagramie.

KE jest zaniepokojona, że warunki, które upoważniają firmę Meta do wykorzystywania danych dotyczących reklam pochodzących od konkurentów na rzecz Facebook Marketplace, są nieuzasadnione.

W przypadku potwierdzenia praktyki te stanowiłyby naruszenie art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, który zakazuje nadużywania dominującej pozycji rynkowej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Małgorzata Manowska

Małgorzata Manowska youtube / źródło-https://www.youtube.com/watch?v=ruKUKVGMj_c

  • I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Manowska skrytykowała próbę przeforsowania ustawy o Sądzie Najwyższym.
  • Jej zdaniem projekt wzbudzał istotne wątpliwości w związku z polska Konstytucją.
  • Podkreśliła, że nie należy brać pod uwagę wszystkich instrukcji od Komisji Europejskiej.
  • Zobacz także: Kaczyński o ustawie o SN: Skutki mogłyby być skrajnie destrukcyjne

Pod naporem krytyki Prawo i Sprawiedliwość wycofało się jednak z ekspresowego trybu procedowania ustawy o Sądzie Najwyższym. Według medialnych doniesień, I czytanie projektu zaplanowano na 11 stycznia. Do tej czasu przeprowadzane są konsultacje, w których bierze udział m.in. Kancelaria Prezydenta.

Mam względem niej tzw. mieszane uczucia. Z jednej strony projekt, z którym się zapoznałam, wzbudza istotne wątpliwości konstytucyjne. Po pierwsze z uwagi na zakres kompetencji Naczelnego Sądu Administracyjnego, jakie wynikają z konstytucji. W myśl projektu NSA miałby być supersądem w strukturze sądownictwa – taką czapą, która będzie decydować o tym, kto z sędziów w Polsce jest godny tego, by orzekać

– powiedziała I prezes Sądu Najwyższego.

Po drugie ta nowelizacja w sposób istotny dotykałaby nie tylko prerogatyw prezydenta, ale przede wszystkim statusu sędziego. Jest lekką hipokryzją mówienie z jednej strony, że akty nominacji prezydenckich są niewzruszalne i jesteśmy legalnymi sędziami, a z drugiej mówienie o tym, że to inny skład sędziowski będzie mógł decydować o tym, czy możemy orzekać, czy też nie

– wyjaśniła prof. Małgorzata Manowska.

Czytaj więcej: Zatonął tajlandzki okręt. Trwa akcja poszukiwawcza

Mocne słowa Manowskiej o “współpracy” z Brukselą

Zdaniem I prezes SN “istnieje cień szansy, że ta nowelizacja mogłaby doprowadzić do pewnej normalizacji”. Jednak sędziowie NSA musieliby podejść do sprawy tak, jak podchodzili do tej pory w stosunku do własnych sędziów, którzy orzekają w NSA. “Wówczas to by sprawę załatwiło” – wskazała prof. Manowska.

Oceniła, że projekty polskich ustaw, dotyczące ustroju sądownictwa nie powinny uzgadniane z Brukselą.

Uważam, że starania pana premiera, by osiągnąć kompromis, są potrzebne. Natomiast nie podejrzewam, żeby to sam pan premier pisał ten projekt i nie sądzę, żeby trzeba było wszystko, co do przecinka uzgadniać z Brukselą. Nie wszystko można sprzedać za przysłowiową miskę ryżu

– stwierdziła.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

onet.pl, dorzeczy.pl

Minister Mariusz Kamiński

Minister Mariusz Kamiński / Fot. PAP/Leszek Szymański. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński zapowiedział przyjazd do Polski swojego ukraińskiego odpowiednika Denysa Monastyrskiego.
  • Panowie omówią kwestię wypadku na Komendzie Głównej Policji, który był spowodowany ukraińskim granatnikiem przekazanym w prezencie.
  • Sprzęt został uruchomiony przypadkiem przez komendanta głównego gen. Jarosława Szymczyka.
  • Ponadto Kamiński zapewnił, że nie zdymisjonuje obecnego komendanta policji.
  • Zobacz także: Ziobro: Apelujemy, by debata o KPO była ogólnopolską dyskusją o przyszłości Polski

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński, któremu podlega m.in policja wydał oświadczenie ws. wypadku na Komendzie Głównej Policji w Warszawie. Do Polski ma przyjechać ukraiński minister Denys Monastyrski.

W związku z sytuacją dotyczącą ukraińskiego prezentu dla gen. Jarosława Szymczyka gotowość przyjazdu do Polski i spotkania ze mną wyraził szef MSW Ukrainy Denys Monastyrski. Do spotkania dojdzie niebawem

– oświadczył minister spraw wewnętrznych i administracji.

Jednocześnie, ucinając spekulacje medialne, wykluczam dymisję Komendanta Głównego Policji

– oświadczył Mariusz Kamiński.

Czytaj więcej: Nieoficjalnie: Wiemy kto odpalił granatnik. To był sam komendant główny

Wypadek na Komendzie Głównej Policji

Dyskusja o dymisji komendanta głównego policji związana jest z wybuchem w budynku KGP w Warszawie, do którego doszło w ubiegła środę. Jak ustaliły media, wybuchł pocisk z granatnika, który w swoim gabinecie trzymał Komendant Główny Policji. Broń przywieziono z Ukrainy, nie została ona poddana kontroli na granicy, a polskie służby myślały, że jest to niesprawny sprzęt.

W sobotę RMF FM rozmawiało z szefem polskiej policji, który opuścił już szpital po środowym incydencie. Jak przyznał gen. Szymczyk, do wybuchu doszło w momencie, gdy przestawiał granatnik z miejsca na miejsce. Komendant główny powiedział również, że, według zapewnień Ukraińców, granatniki przeciwpancerne, które od nich otrzymał miały być zużyte, a tym samym nie powinny były stanowić zagrożenia.

Pytaliśmy czy na pewno jest to sprzęt bezpieczny, bo będziemy wracać przez granicę, czy możemy to przewozić. Zapewniono nas, że tak, bo to urządzenie jest bez materiałów wybuchowych, że to złom. Wiem, że tego typu prezenty Ukraińcy przekazują innym przedstawicielom służb, także z Europy

– przekazał gen. Jarosław Szymczyk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com