Afganistan

Afganistan / Fot. PAP/EPA/STRINGER

Talibowie przejęli w niedzielę stolicę Afganistanu. W Kabulu panuje chaos, a dyplomaci innych krajów są ewakuowani przy pomocy wojskowych samolotów. Chiny tymczasem liczą na „rozwój przyjaznych relacji sąsiedzkich” z Afganistanem.

– Chiny nigdy nie ingerowały w wewnętrzne sprawy Afganistanu i liczą na rozwój przyjaznych relacji sąsiedzkich z tym krajem 

– zapewniła w poniedziałek rzeczniczka MSZ ChRL Hua Chunying.

Chunying przypomniała, że talibowie zadeklarowali „przyjazne zamiary wobec Chin”.

– Talibowie wielokrotnie wyrażali nadzieję na rozwój dobrych stosunków i obiecali, że nie pozwolą, by jego terytorium wykorzystywane było przeciwko Chinom, co przyjęliśmy z zadowoleniem 

– powiedziała komentując sytuację w Afganistanie, który ma 76-kilometrową granicę z Państwem Środka.

Rzeczniczka zaznaczyła, że Chiny szanują prawo Afgańczyków do niezależnego określenia ich losu, są też skłonne do dalszego rozwoju dobrosąsiedzkich relacji i współpracy. Pekin zaoferował talibom również pomoc w budowie wewnętrznego pokoju.

Hua przypomniała, że szef MSZ Wang Yi spotkał się w lipcu z odwiedzającą Chiny delegacją talibów. Chiński minister poprosił ich wtedy o zwalczanie Islamskiego Ruchu Wschodniego Turkiestanu, który według Pekinu dąży od odłączenia regionu Sinciang od ChRL.

Chiny uznają rząd talibów?

Agencja Reutera zwraca uwagę, że Chińska propaganda już od kilku tygodni przygotowuje obywateli na coraz bardziej prawdopodobny scenariusz, w którym Pekin zmuszony jest uznać talibów za oficjalny rząd Afganistanu. Komentatorzy oceniali wycofanie wojsk USA z tego kraju jako kłopotliwe z punktu widzenia interesów Chin, które obawiają się wzrostu siły islamistów wzdłuż swoich granic.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Chińska prasa państwowa zapewnia jednak, że Chiny nie wyślą swoich żołnierzy do Afganistanu i nie będą próbowały wypełnić luki po wycofanych stamtąd siłach USA.  Z kolei hongkoński dziennik „South China Morning Post”, że ambasady Chin i Rosji nie mają w planie ewakuacji swoich dyplomatów z Kabulu, tak jak zrobił to rząd USA i ich sojusznicy.

gazetaprawna.pl, pch24.pl

/ Screen: YouTube

  • Izrael rozważa wypowiedzenie historycznej deklaracji z 2018 roku. Szef izraelskiego MSZ Jair Lapid zapowiadał “przyjrzenie się deklaracji” w poprzednim tygodniu.
  • Ma to być odpowiedź na podpisanie przez prezydenta w sobotę nowelizacji Kodeksu postępowania administracyjnego.
  • O sporze na linii Polska-Izrael rozmawiamy z Januszem Kowalskim, posłem Solidarnej Polski.

Karol Plewa: Izrael wycofa się z deklaracji historycznej Morawiecki-Netanjahu?

Janusz Kowalski: To oznaczałoby, że Izrael w sposób instrumentalny traktuje fakty historyczne i historię niemieckich zbrodni na narodzie polskim i społeczności żydowskiej. Z faktów trudno się wycofać, można im jedynie zaprzeczyć, a zaprzeczenie faktom historycznym, których dotyczyła ta deklaracja, byłoby szokującym ruchem ze strony Izraela, więc traktuję te informację jako plotkę.

Polskie MSZ zapowiada zdecydowane kroki wobec Izraela. Co powinien zrobić rząd w tej sytuacji?

Przede wszystkim musi być zachowana zasada symetrii. Sytuacja jest bardzo prosta: Jair Lapid posługuje się antypolską retoryką, jest polonofobem, zaprzecza podstawowym faktom i oskarża Polskę o rzeczy niegodne, sprzeczne z prawdą historyczną.

Powinniśmy dążyć do naprawy stosunków z Izraelem?

Po pierwsze, czekamy na oficjalne przeprosiny ze strony Jaira Lapida. Nie może być tak, że izraelski minister obraża naród polski. To my jesteśmy strażnikami prawdy historycznej o niemieckich zbrodniach.

WARSZAWA MSZ KONFERENCJA WICEMINISTRA JABŁOŃSKIEGO

WARSZAWA MSZ KONFERENCJA WICEMINISTRA JABŁOŃSKIEGO / Fot. PAP/Piotr Nowak

  • Wiceszef polskiego MSZ odpowiedział na słowa izraelskiego dyplomaty, Jaira Lapida. Żyd powiedział, że “minęły czasy, kiedy Polacy krzywdzili Żydów bez konsekwencji.” Polski polityk uważa, że wypowiedź lapida stanowi “żerowanie na historycznej niewiedzy i nienawiści”.
  • Paweł Jabłoński stanowczo twierdzi, że w Polsce antysemityzm nie ma miejsca w opinii publicznej. Przeciwnie do sytuacji w Izraelu, gdzie antypolonizm jest zjawiskiem obecnym w życiu publicznym.
  • Jabłoński bardzo pozytywnie ocenił pracę ambasadora Marka Magierowskiego, który piastuje swój urząd, jego zdaniem, „w sposób najlepszy z możliwych”. 
  • Zobacz także: Teksas chroni dzieci przed tęczowymi aktywistami. „Operacje zmiany płci to znęcanie się nad dzieckiem”

Paweł Jabłoński był pytany o zapowiedź działań ze strony Izraela, która padła w związku z podpisaniem przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacji Kodeksu postępowania administracyjnego. Dodatkowo zapytano go o komentarz do słów szefa izraelskiego MSZ Jair Lapida. Wiceszef MSZ wypowiedział się również o wycieczkach uczniów z Izraela.

Jabłoński odpowiada na skandaliczne słowa Lapida

Lapid oświadczył na Twitterze, że „Polska dzisiaj zaaprobowała, nie po raz pierwszy, niemoralną, antysemicką ustawę” Przekazał też, iż polecił charge d’affaires ambasady Izraela w Warszawie, aby „natychmiast wrócił do Izraela na konsultacje, na czas nieokreślony”

„Dawno minęły czasy, kiedy Polacy krzywdzili Żydów bez konsekwencji. Dziś Żydzi mają własny, dumny i silny kraj” – przekazał Lapid.

„Tego rodzaju teksty, że skończyły się czasy w których Polacy mogli krzywdzić Żydów, to jest żerowanie na historycznej niewiedzy, żerowanie na nienawiści, na próbie wzbudzania konfliktu narodowościowego, wzbudzania nienawiści do Polaków i do Polski” – skomentował Paweł Jabłoński.

Zaznaczył, że sytuacja w Izraelu „jest trochę inna niż u nas”.

„U nas, jeżeli ktoś ma poglądy antysemickie, to nie wypowiada ich publicznie, bo doskonale wie, że w polskim dyskursie publicznym coś takiego nie ma miejsca. W Izraelu z antypolonizmem jest niestety nieco inaczej. Ten dyskurs antypolski wprost należy do głównego nurtu” – mówił wiceszef MSZ.

Wiceszef MSZ o wycieczkach uczniów z Izraela

„Przyczyn tej sytuacji jest wiele, ale jedną z tych przyczyn z pewnością jest to, w jaki sposób młodzież izraelska jest kształcona i wychowywana. Ta propaganda oparta także na nienawiści do Polski jest sączona do głów młodych ludzi od wczesnych lat szkolnych. Tej sprawie również będziemy się przyglądać, bo mamy do czynienia z różnego rodzaju wycieczkami szkolnymi z Izraela do Polski. To w jaki sposób te wycieczki się odbywają, to nie jest najwyraźniej właściwy sposób. Robimy w tej sprawie przegląd i w tej sprawie będziemy podejmować odpowiednie decyzje” – zapowiedział Paweł Jabłoński.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dodał, że „w ciągu najbliższych dni” opinia publiczna zostanie poinformowana, „jakie będą dalsze kroki” w kwestii izraelskiej.

Wiceminister Jabłoński bardzo pozytywnie ocenił także ambasadora Marka Magierowskiego, który piastuje swój urząd, jego zdaniem, „w sposób najlepszy z możliwych”. Poinformował, że nie ma żadnych decyzji w sprawie zmian w jego statusie.

Nowelizacja Kpa zmienia przepisy nakazujące uznawanie decyzji administracyjnej za nieważną z powodu „rażącego naruszenia prawa”. Dziać się to będzie bez względu na fakt, jak dawno ją wydano. Nowela mówi, że po upływie 30 lat od wydania decyzji administracyjnej niemożliwe będzie wszczęcie postępowania w celu jej zakwestionowania.

Nowelizacja Kpa wynika z konieczności dostosowania prawa do wyroku TK sprzed sześciu lat. W maju 2015 r. Trybunał orzekł, że przepis kodeksu w obecnym brzmieniu – pozwalający orzec o nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa nawet kilkadziesiąt lat po tej decyzji – jest niekonstytucyjny.

radiomaryja.pl

Afganistan

Afganistan / Fot. PAP/EPA/STRINGER

Stany Zjednoczone wycofały większość swoich wojsk z Afganistanu, co pozwoliło Talibom na zajęcie dużej części terytorium kraju i otoczenie stolicy państwa. W niedzielę talibowie wkroczyli do Kabulu i przejęli kontrolę nad pałacem prezydenckim. Szokujący film z lotniska w Kabulu ukazuje, jak zdesperowani Afgańczycy rzucają się na startujący samolot z amerykańskimi dyplomatami na pokładzie.

Państwa UE i NATO ewakuują swych obywateli z Afganistanu. Na terenie lotniska stłoczyło się kilkuset cywilów afgańskich starając się uciec z kraju przed Talibami. Padają strzały, media donoszą o kolejnych ofiarach śmiertelnych wśród Afgańczyków.

Niestety, jak widać, amerykański sojusznik nic nie robi sobie z dramatu lokalnej ludności. Wojska USA wraz z dyplomatami w popłochu opuszczają Kabul nie licząc się z niczym poza własnym bezpieczeństwem. Amerykanie zostawili na pastwę Talibów swoich afgańskich sojuszników, którzy zaufali sloganom o “niesieniu demokracji i pokoju.” Obrazy z lotniska w Kabulu pokazują mrożącą krew w żyłach panikę miejscowych, oraz bezwzględną ucieczkę Amerykanów.

Afgańczycy rzucają się na samolot

Stany Zjednoczone po raz kolejny udowodniły, że nie liczy się dla nich nic więcej, niż biznes prowadzony na podtrzymywaniu kolejnych konfliktów zbrojnych. Po 20 latach obecności w Afganistanie nie osiągnęli zupełnie nic. Szkolenia miejscowych żołnierzy i inwestowanie dziesiątek miliardów dolarów w obronność tego państwa dały gorzej niż mizerny skutek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Talibowie w kilkanaście dni od rozpoczęcia odwrotu amerykańskich wojsk nie tylko przedarli się przez wszelkie oddziały afgańskiej armii, ale także zdobyli stolice państwa. Teraz “amerykański sojusznik” w niesławie i hańbie opuszcza zdradzonych mieszkańców Afganistanu, którzy próbowali dostać się do samolotów powracających do USA. Jak widać na zamieszczonym filmiku – bezskutecznie.

Administracja Joe Bidena notuje kolejną druzgocącą porażkę na arenie międzynarodowej. Amerykanie po raz kolejny udowadniają, że za nic mają zawierane umowy i sojusze militarne.

Ostatnie wydarzenia na świecie potwierdzają słuszną zasadę, że nie ma bezinteresownych sojuszy, są tylko interesy. Jak widać, interesy amerykańskie w Afganistanie zostały właśnie w dużej części zakończone.

Obrazy z Kabulu powinny być nauczką dla polskiej administracji rządowej. Obóz Zjednoczonej Prawicy przez tak wiele lat wmawiał Polakom, że jedynym gwarantem bezpieczeństwa Rzeczpospolitej jest ścisły sojusz ze Stanami Zjednoczonymi oraz ich obecność wojskowa w Polsce. Jak widać, na armii amerykańskiej nie można polegać. Priorytetem polskiego rządu, powinno być więc dbanie o siłę i samowystarczalność polskiej armii. Żaden sojusz nigdy nie może być główną ostoją obronności państwa. Polacy w swojej historii przekonali się o tym już niejednokrotnie. Czas wyciągnąć wnioski z własnych lekcji, oraz z tego, co obecnie dzieje się na Bliskim Wschodzie.

Siedziba TVN

Siedziba TVN / Fot. Wikimedia Commons

  • Sejm przyjął nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, która ma na celu uszczelnienie i uściślenie obowiązujących od 2004 r. przepisów.
  • Zarząd TVN S.A. wydał oświadczenie, w którym wskazał na gotowość do nadawania. Odbędzie się to nawet, gdy KRRiT nie udzieli koncesji dla stacji TVN24.
  • Polska koncesja TVN24 obowiązuje do 26 września 2021 r. TVN wniosek o jej przedłużenie złożył w KRRiT na początku lutego 2020 r.
  • Zobacz także: Abp. Jędraszewski o LGBT: „Neomarksistowska ideologia pragnie deprawować polskie dzieci”

W ubiegłą środę Sejm przyjął nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji. Ustawa ma na celu uszczelnienie i uściślenie obowiązujących od 2004 r. przepisów, które mówią o tym, że właścicielem telewizji czy radia działających na podstawie polskich koncesji mogą być podmioty z udziałem zagranicznym, pozaeuropejskim nieprzekraczającym 49 proc. Z powodu potencjalnego zagrożenia stacji, TVN24 otrzymało alternatywną, holenderską koncesję w razie problemów z przedłużeniem praw do nadawania w Polsce.

W odniesieniu do tego w poniedziałek oświadczenie wydał Zarząd TVN S.A.

„Biorąc pod uwagę trwające półtora roku nieuzasadnione wstrzymywanie przez KRRiT decyzji o odnowieniu koncesji dla TVN24, musimy być gotowi na każdą ewentualność. Dlatego w lipcu br. został złożony wniosek o przyznanie holenderskiej koncesji na nadawanie i została ona przyznana. Jeśli KRRiT nie wyda decyzji o przedłużeniu koncesji TVN24 do 26 września, dalsze nadawanie umożliwi, zgodnie z polskim i unijnym prawem, koncesja holenderska. Jednak ciągle wierzymy, że nie będziemy zmuszeni z niej skorzystać. Spełniamy wszelkie warunki, aby uzyskać rekoncesję w Polsce, apelujemy więc o jej niezwłoczne przyznanie” – napisano w oświadczeniu.

TVN24 otrzymało koncesję, ale to nie koniec problemów w nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji

Podkreślono, że „uzyskanie koncesji dla kanału TVN24 w Holandii w żaden sposób nie rozwiązuje problemu, z jakim mamy do czynienia w związku z uchwaloną przez Sejm nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji”.

„W obecnym kształcie uderza ona we wszystkie nasze kanały, w tym w TVN, podważając wolność słowa, niezależność mediów oraz własność prywatną. Ponownie apelujemy do władz o odrzucenie tej szkodliwej nowelizacji. Jesteśmy też w pełni zdeterminowani, by bronić prawa naszych widzów i wszystkich Polaków do wolnych mediów i wolnego wyboru” – zaznaczono.

Na posiedzeniu 11 sierpnia Sejm przyjął dwie poprawki do ustawy zgłoszone przez PiS. Pierwsza z nich zakłada, że koncesje udzielone podmiotom ulegną przedłużeniu na okres siedmiu miesięcy od dnia upływu terminu obowiązywania koncesji. Dodatkowo, trwające w stosunku do tych podmiotów postępowania dotyczące udzielenia koncesji zostają zawieszone na czas siedmiu miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Druga poprawka zakłada, że przepis ten wchodzi w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia ustawy, a nie – jak cała ustawa – po upływie 30 dni od ogłoszenia.

Zgodnie z intencją projektodawców toczące się procesy koncesyjne nie będą musiały być rozstrzygane. Stanie się tak, ponieważ jest dany czas na dostosowanie się nadawców do doprecyzowanego prawa.

PiS zamierza w Senacie zgłosić również poprawkę, która liberalizuje dotychczasowe przepisy. Dotyczy ona nadawania satelitarnego. Nadawca, który będzie się ubiegał o koncesję satelitarną, nie będzie musiał spełniać wymogu 49 proc. kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Koncesja TVN24 obowiązuje do 26 września 2021 r. TVN wniosek o jej przedłużenie złożył w KRRiT na początku lutego 2020 r.

tvp.info

KATOWICE BRIEFING NT. IDENTYFIKACJI WARIANTÓW SARS-COV-2

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/Andrzej Grygiel. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Ministerstwo Zdrowia informuje o 128 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. Ostatniej doby nikt nie zmarł z powodu wirusa.
  • Najwięcej nowych przypadków odnotowano w Wielkopolsce oraz na Mazowszu.
  • Resort zdrowia podaje także statystyki dotyczące obłożenia miejsc szpitalnych oraz wykorzystania sprzętu medycznego.
  • Zobacz także: Jakie stanowisko Polski ws. wyroku TSUE? W poniedziałek mija termin odpowiedzi

Koronawirus w Polsce. Ministerstwo Zdrowia opublikowało wyniki najnowszego raportu dotyczącego nowych zakażeń wirusem SARS-CoV-2.

Nowe potwierdzone przypadki zakażeń koronawirusem dotyczą województw: wielkopolskiego (26), mazowieckiego (20), dolnośląskiego (15), pomorskiego (13), łódzkiego (7), podkarpackiego (7), śląskiego (7), lubuskiego (5), kujawsko-pomorskiego (4), małopolskiego (4), opolskiego (4), warmińsko-mazurskiego (4), podlaskiego (3), zachodniopomorskiego (3), lubelskiego (2), świętokrzyskiego (1).

3 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu COVID-19 nie zmarła żadna osoba. Żadna osoba nie zmarła z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Koronawirus w Polsce. Obłożenie szpitali oraz wykorzystanie sprzętu medycznego

Hospitalizowanych jest 317 chorych z COVID-19, a 49 z nich przebywa pod respiratorami.

Dla pacjentów z COVID-19 przygotowano 6 038 łóżek i 580 respiratorów.

tvp.info

Jarosław Sachajko

Jarosław Sachajko / fot. You Tube/ Telewizja wPolsce

  • Nie ustają ataki na posłów Kukiz’15, którzy najpierw poparli reasumpcję głosowania w sprawie wznowienia obrad, a następnie zagłosowali za ustawą “lex TVN”.
  • Jarosław Sachajko mówił o nagonce na Kukiz’15 w Poranku “Siódma 9”. Polityk mówił o atakach, których doświadczył po ostatnich głosowaniach w Sejmie.
  • Pytany o współpracę Kukiz’15 z PiS polityk tłumaczył, że chodzi o ponad 100 projektów ustaw.
  • Zobacz także: Sondaż. Hołownia traci na rzecz Tuska? Zobacz wynik Konfederacji

Po środowych wydarzeniach w Sejmie nie ustają ataki na posłów Kukiz’15. Najpierw poparli oni reasumpcję głosowania w sprawie wznowienia obrad, a następnie zagłosowali za ustawą “lex TVN”. Jarosław Sachajko mówił o nagonce na Kukiz’15 w Poranku “Siódma 9”.

Sachajko o nagonce na Kukiz’15

„Miałem już kilka ataków na siebie. Pierwszy wyszedł z tzw. organizacji pro-zwierzęcych, później dot. zakazu aborcji, gdy pojawiały się znicze pod moim biurem, ale to, co jest teraz, to przechodzi ludzkie pojęcie” – stwierdził.

Skrytykował m.in. rozmowę Moniki Olejnik z Radosławem Sikorskim, w której pod adresem Pawła Kukiza padły słowa o “sprzedajnej szmacie”, na co dziennikarka TVN nie zareagowała.

„To problem elity, której niestety nie mamy. Takie osoby powinny udać się do innej pracy, a nie mieszać Polakom w głowach” – ocenia Sachajko.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Sachajko mówiąc o nagonce na posłów Kukiz’15 po głosowaniu w sprawie lex TVN zauważa, że obnaża ona hipokryzję mediów związanych z opozycją.

„Mieliśmy już morderstwo polityczne. Później ci ludzie płaczą, udają wzburzenie i znowu jest nagonka. To nie są politycy, bo ci powinni działać na argumenty, mając przed oczami rozwój Polski” – podkreślił.

Pytany o współpracę Kukiz’15 z PiS polityk tłumaczył, że chodzi o ponad 100 projektów ustaw. Zapowiedział, że we wrześniu kukizowcy chcą złożyć dwa projekty dotyczące referendum lokalnego, by lokalna społeczność miała nadzór nad swoimi włodarzami.

„Nie potrzebujemy stanowisk, ministerstw. Wielu politykom nie mieści się w głowach, że można działać w polityce, ale nie dla dobra własnego, lecz widzieć dobre wspólne” – przekonywał.

dorzeczy.pl

Opaska sanitarna Francja

Opaska sanitarna Francja / fot. You Tube/ Le Parisien

  • Linie kolejowe tłumaczyły wprowadzenie niebieskich oznaczeń podróżnych względami praktycznymi i przyspieszeniem odprawy pasażerów.
  • System zaczyna się jednak przyjmować. W Żyrondzie wprowadzono niebieskie bransoletki, by nie trzeba było kilka razy w ciągu dnia skanować kodu QR z „przepustki”.
  • Bransoletkę można otrzymać w restauracji, której personel nie traci później czasu na sprawdzanie dokumentów.  Nie można jej użyczyć innym, bo po zdjęciu z ręki dezaktywuje się.
  • Zobacz także: Masowe protesty przeciw paszportom sanitarnym we Francji. Blisko 250 tys. demonstrantów brało udział w manifestacjach

SNCF tłumaczył to względami praktycznymi i przyspieszeniem odprawy pasażerów, ale politycy i internauci mocno sobie na tym pomyśle poużywali. Niektórym przypominało to znakowanie w UE bydła. Innym wstęp na dyskoteki, baseny lub do parków atrakcji. Pojawiły się jednak i porównania do znakowania Żydów w czasie II wojny światowej, co już kończyło się doniesieniami do prokuratury. Niebieskie bransoletki we Francji wzbudziły falę kontrowersji.

Bransoletki sanitarne zaczynają wchodzić do powszechnego użytku we Francji

System zaczyna się jednak przyjmować. W Żyrondzie też wprowadzono niebieskie bransoletki i też chodzi o „praktyczność”, czyli o to, by nie trzeba było kilka razy w ciągu dnia skanować kodu QR z „przepustki”. Bransoletkę można otrzymać w restauracji, której personel nie traci później czasu na sprawdzanie dokumentów.  Nie można jej użyczyć innym, bo po zdjęciu z ręki dezaktywuje się. Można za to używać ją we wszystkich miejscach, gdzie jest wymagana przy wejściu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Za wprowadzeniem takiego systemu stoi związek hotelarzy i restauratorów (Union des Métiers et des Industries de l’Hôtellerie – Umih).  Jest jednak i problem do rozwiązania. Bransoletkę mogą otrzymać zaszczepieni, ale też osoby z negatywnym wynikiem testu. Jego ważnośc trwa jednak tylko 72 godziny, a bransoletka w teorii może działać dłużej.

Na razie Umih zamówił 20 000 bransoletek dla mieszkańców Bordeaux i okolic, którzy korzystają z restauracji i hoteli. Podobne urządzeni, poza pociągami, wprowadza się też przy wejściu na np. koncerty i festiwale. System zaczyna się powoli upowszechniać, a niebieska opaska na ręku staje się widocznym znakiem segregacji covidowej.

Bransoletka to urządzenie być może praktyczne, ale i podsycające gniew przeciwników takich rozwiązań. Nic dziwnego, że w sobotę 14 sierpnia zapowiedziano kolejną rundę protestów, a policja przewiduje pojawienie się na ulicach nawet 250 tys. osób na ponad 220 manifestacjach zgłoszonych w całej Francji. Ich liczebność rośnie z każdym tygodniem o kilkanaście tysięcy.

pch24.pl

Flaga Teksasu

Flaga Teksasu / Fot. Pixabay

  • Ekspertyza Departamentu Rodziny i Opieki Społecznej w Teksasie nie pozostawia złudzeń. Zdaniem komisarza departamentu, poddawanie nieletnich procedurze “zmiany płci” jest znęcaniem się nad dziećmi.
  • Gubernator Gregg Abbott ogłosił, iż dyrektywa Departamentu Rodziny i Opieki Społecznej mają moc prawną i zostaje wdrożona natychmiast.
  • Prawo w Teksasie stanowi, że jeżeli przedstawiciel jakiejś grupy zawodowej ma powody, by sądzić, iż doszło do nadużycia wobec dziecka, ma obowiązek w ciągu dwóch dni skontaktować się ze stanową administracją.
  • Zobacz także: Afganistan upada pod naporem Talibów Cywile w panice próbują dostać się na lotnisko. Padły strzały [+WIDEO]

Odpowiedź stanowej administracji na pytanie gubernatora Grega Abbotta, czy procedury „zmiany płci” są nadużyciem wobec dzieci, nie pozostawia wątpliwości. Teksas chroni dzieci przed zgubnymi skutkami działań aktywistów LGBT.

„Okaleczanie narządów płciowych dziecka poprzez tego typu operację jest znęcaniem się nad dzieckiem, podlegającym wszelkim zasadom i procedurom dotyczącym krzywdzenia dzieci” – napisał komisarz Departamentu Rodziny i Opieki Społecznej, Jaime Masters.

Jak podkreśla urzędnik, zabieg chirurgiczny, który zmienia narządy płciowe dziecka „w celach niemedycznych” może powodować „nieodwracalne szkody w ciałach dzieci”. Ponadto dzieci, będące pod opieką rodziców, nie posiadają zdolności prawnej do wyrażenia zgody na leczenie chirurgiczne.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Teksas chroni dzieci

Prawo w Teksasie stanowi, że jeżeli przedstawiciel jakiejś grupy zawodowej ma powody, by sądzić, iż doszło do nadużycia wobec dziecka, ma obowiązek w ciągu dwóch dni skontaktować się ze stanową administracją. Ukrywanie przypadków krzywdzenia dzieci jest przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności.

Republikański gubernator Greg Abbott ogłosił, że dyrektywa departamentu zyskuje moc obowiązującą i będzie wdrażana natychmiast. Jest to sposób na ochronę dzieci przed okaleczaniem i sterylizacją. Tego dopuszczają się zwolennicy ideologii „transgenderowej”, a czego jak dotąd nie udało się zakazać na drodze ustawy stanowej.

Teksas dołącza tym samym do dwóch innych stanów, Arkansas i Tennessee, które podjęły takie działania przeciwko szaleństwu krzywdzenia dzieci z powodu „dysforii płciowej”. Zainteresowanie wprowadzeniem podobnych środków wyraził również gubernator Florydy, Ron DeSantis.

dorzeczy.pl

Sejm RP

Sejm RP / Fot. Flickr

  • Sondaż przeprowadzony przez pracownię Kantar na zlecenie Koalicji Obywatelskiej wskazuje, że partia Donalda Tuska zrównała się poparciem z obecną koalicją rządową.
  • Na trzecim miejscu znalazła się partia Szymona Hołowni, a do sejmu weszłaby także Lewica oraz Konfederacja.
  • Według wyników badania, poza polskim parlamentem zalazłyby się PSL oraz Kukiz’15.
  • Zobacz także: Lapid kłamliwie o Polakach: “Minęły czasy, kiedy krzywdzili Żydów bez konsekwencji”

O wynikach badania donosi Onet. Portal dotarł do badania zleconego przez Koalicję Obywatelską. Najnowszy sondaż wskazuje, że największa partia opozycyjna zniwelowała dystans dzielący ją od Prawa i Sprawiedliwości. Wzrost zanotowały także Polska 2050 oraz Lewica.

Według Kantar, PiS może liczyć na 26 proc. poparcia. To spadek o 3 pkt proc. w porównaniu z poprzednim badaniem tej pracowni przeprowadzonym na zlecenie stacji TVN. Z kolei KO zanotowała wzrost o 2 pkt proc. i dzięki temu zrównała się poparciem z partią Jarosława Kaczyńskiego. Jednak, należy brać pod uwagę zleceniodawcę omawianego badania.

Na trzecim miejscu ulokowała się partia Szymona Hołowni. Polska 2050 zyskała 2 pkt proc. i obecnie głosowałoby na nią 17 proc. wyborców. Na Lewicę chce oddać swój głos 10 proc. respondentów. To więcej o 3 pkt proc. w porównaniu z poprzednim badaniem.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Sejmu weszłaby jeszcze Konfederacja, która w badaniu Kantar uzyskała 7 proc. poparcia. Pod progiem wyborczym znalazło się PSL. Na partię Władysława Kosiniaka-Kamysza chce głosować 3 proc. wyborców. Poparcie obu partii nie zmieniło się na przestrzeni czasu dzielącej dwa ostatnie badania pracowni.

Najnowszy sondaż ukazuje, że Kukiz’15 zanotowała wynik w okolicach zera.

7 proc. badanych nie potrafiło wskazać partii, na jaką chcieliby oddać swój głos. Z kolei frekwencja wyniosłaby aż 75 proc.

Badanie zostało przeprowadzono po sejmowym głosowaniu dotyczącym nowelizacji ustawy medialnej, zwanej potocznie “lex TVN”.

Badanie zostało wykonane 13 sierpnia metodą wywiadów telefonicznych (CATI) na próbie 800 dorosłych Polaków.

dorzeczy.pl