Nowy Jork

Nowy Jork / fot. pixabay.com

  • Bill de Blasio oświadczył, że wszyscy mieszkańcy Nowego Jorku zobowiązani są do okazania dowodu szczepienia, aby wejść do większości miejsc użytku publicznego.
  • Prezydent miasta ma nadzieję, że inicjatywa “Key to NYC” zmotywuje setki tysięcy nieszczepionych ludzi, zwłaszcza młodych do zmiany decyzji.
  • Według władz miejskich Nowego Jorku 56 proc. mieszkańców jest w pełni zaszczepionych. Natomiast około 62 proc. otrzymało co najmniej jedną dawkę.
  • Zobacz także: HIT! Rzecznik Talibów gasi dziennikarza. „Zapytaj o to Facebooka” [WIDEO]

Segregacja sanitarna w Nowym Jorku wejdzie w życie w drugim tygodniu września. Według zarządzenia burmistrza Nowego Jorku Billa de Blasio wszyscy, w tym też pracownicy, są zobowiązani do okazania dowodu szczepienia, aby wejść do restauracji, barów, siłowni, hal sportowo-widowiskowych, kin, teatrów, muzeów itp.

Segregacja sanitarna w Nowym Jorku

Zwolnione z tego obowiązku będą osoby noszące maseczki, jeśli nie jest możliwe zachowanie dystansu społecznego. Ma to obejmować osoby m.in. udające się do toalety, dokonujące napraw, a także artyści na występach estradowych i sportowcy biorący udział w zawodach. Pełne egzekwowanie przepisów nastąpi po okresie karencji upływającym 13 września.

“Każda osoba lub firma, która nie zastosuje się do zarządzenie, naraża się na grzywnę w wysokości do 1000 dolarów za pierwsze wykroczenie. Kary wzrastają do 2 tys. i 5 tys. dolarów za powtarzające się naruszenia” – podało we wtorek radio WCBS.

De Blasio ma nadzieję, że inicjatywa “Key to NYC” zmotywuje setki tysięcy nieszczepionych ludzi, zwłaszcza młodych do zmiany decyzji. Pomoże to powstrzymać rozprzestrzenianie się wysoce zakaźnego wariantu koronawirusa Delta. Wprowadzona segregacja sanitarna w Nowym Jorku stanowi precedens na tle pozostałych miast w Stanach Zjednoczonych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

“Wiemy, że jednym z najważniejszych powodów, dla których to zadziała jest fakt, że my nowojorczycy kochamy naszą sztukę, kulturę, rozrywkę, restauracje. (…). Są one częścią tego, kim jesteśmy” – ocenił burmistrz.

Według władz miejskich 56 proc. mieszkańców jest w pełni zaszczepionych. 62 proc. otrzymało co najmniej jedną dawkę.

Eksperci ds. zdrowia mają zalecić wkrótce wszystkim Amerykanom dodatkową dawkę wzmacniającego szczepienia przeciwko koronawirusowi. Będzie ona podawana w osiem miesięcy po drugiej dawce szczepionki. Jej celem będzie zapewnienie ochrony przez dłuższy czas wobec rozprzestrzeniania się wariantu Delta.

Tymczasem jak informuje stacja CNBC pięć amerykańskich stanów pobiło w weekend rekordy średniej dziennej liczby nowych przypadków COVID-19. Są to Floryda, Luizjana, Hawaje, Oregon i Missisipi. Wariant Delta przytłacza już opiekę szpitalną w całym kraju i zmusza wiele stanów do przywrócenia restrykcji związanych z pandemią.

dorzeczy.pl

Donald Trump

Donald Trump / Fot. Wikimedia Commons

  • Prezydent USA Joe Biden wygłosił we wtorek oświadczenie, w którym stwierdził, że celem 20-letniej misji Amerykanów nie była odbudowa kraju czy demokracji, lecz przeciwstawienie się terroryzmowi.
  • Demokrata podkreślił, że wycofywanie sił zbrojnych z Afganistanu stanowi konsekwencję decyzji jego poprzednika.
  • Donald J. Trump w zdecydowanych słowach potępił prezydenta Joe Bidena we wtorkowej rozmowie z telewizją Fox News.
  • Zdaniem byłego prezydenta, administracja Bidena odpowiada za największe upokorzenie Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej w historii.
  • Zobacz także: Wywiad USA w Afganistanie źle ocenił zdolność oporu rządu w Kabulu

W niedzielę natarcie talibów dotarło do stolicy Afganistanu – Kabulu. Wojska wkraczały do miasta “ze wszystkich stron”. Po tym jak prezydent Aszraf Ghani zdecydował się opuścić kraj. Paniczną ewakuację amerykańskich dyplomatów mógł obserwować na nagraniach w sieci cały świat. Administracja Joe Bidena znalazła się w ogniu krytyki. Również Donald Trump w wywiadzie dla Fox News stanowczo potępia Joe Bidena i działania jego administracji w Afganistanie.

Prezydent USA Joe Biden wygłosił we wtorek oświadczenie, w którym stwierdził, że celem 20-letniej misji Amerykanów nie była odbudowa kraju czy demokracji, lecz przeciwstawienie się terroryzmowi. Demokrata przypomniał, że wycofywanie sił zbrojnych z Afganistanu stanowi konsekwencję decyzji jego poprzednika Donalda Trumpa. Zwrócił uwagę, że to Republikanin negocjował z talibami. W ocenie Bidena tak naprawdę nigdy nie ma dobrego czasu na wycofanie amerykańskich wojsk.

Biden obarczył odpowiedzialnością za niekorzystny rozwój wydarzeń afgańskie elity i armię, które nie potrafiły przeciwstawić się talibom.

„Uważam, że byłoby to niesłuszne, gdybyśmy mieli rozkazać Amerykanom walczyć o Afganistan tam, gdzie nie chciały tego robić siły zbrojne Afganistanu. Liderzy polityczni nie byli w stanie zjednoczyć się nawet dla dobra swoich ludzi” – zarzucił im.

Jak dodał, Amerykanie nie powinni być zaangażowani w wojnę domową, która rozgorzała w Afganistanie. Teraz, USA ma się skoncentrować na dyplomacji, polityce gospodarczej oraz edukacji.

Donald Trump w mocnych słowach potępia Joe Bidena

Były prezydent Donald J. Trump w zdecydowanych słowach potępił prezydenta Joe Bidena we wtorkowej rozmowie z telewizją Fox News. Przebieg ewakuacji dyplomatów z Kabulu ocenił jako katastrofalny.

Zdaniem Trumpa Biden upokorzył Stany Zjednoczone bardziej niż jakikolwiek inny prezydent w historii. Przywołał w tym kontekście kryzys irański z 1979 r.

„To straszny czas dla naszego kraju. Nie sądzę, by przez te wszystkie lata nasz kraj był tak upokorzony. Nie wiem, jak to nazywasz – klęska militarna czy psychologiczna, nigdy nie było coś podobnego do tego, co się tutaj wydarzyło: możesz wrócić do Jimmy’ego Cartera z zakładnikami” – powiedział Trump.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Były prezydent USA przypomniał dramatyczne sceny z lotniska w Kabulu. Tysiące Afgańczyków tłoczyło się na płycie lotniska, desperacko próbując wydostać się z kraju po tym, jak talibowie przejęli władzę. Do internetu przedostały się wstrząsające nagrania, na których widać, jak grupa ludzi “wskoczyła” na odlatujący samolot.

Część osób z kolei próbowała przywiązać się do kół startującej maszyny. Na opublikowanym filmie widać jednak, jak jedna z osób spada z lecącego samolotu. Agencja Asvaka przekazała, że niedaleko lotniska odnaleziono ciała dwóch mężczyzn.

„Wczoraj patrzyłem na ten wielki potworny samolot transportowy z ludźmi, którzy chwytają się za burtę i próbują wylecieć z Afganistanu z powodu ich niesamowitego strachu – i wylatują z samolotu z wysokości 2000 stóp w powietrzu, nikt nigdy nie widział coś takiego” – powiedział.

Stany Zjednoczone upokorzone na arenie międzynarodowej

Jak dodał, to gorsze niż helikoptery w Wietnamie.

„Stany Zjednoczone nigdy w swojej historii nie zostały poniżone tak jak w Afganistanie” – powiedział Donald Trump.

Trump podkreślił, że on nigdy nie dopuściłby do tak chaotycznego odwrotu z Afganistanu.

Republikanin zaznaczył, że ostrzegał domniemanego przywódcę talibów, mułłę Abdula Ghani Baradara podczas negocjacji w zeszłym roku, że Stany Zjednoczone odpowiedzą dziesięciokrotnie, jeśli Amerykanin zostanie skrzywdzony lub bojownicy wkroczą na niezatwierdzone obszary. Ta umowa, jak powiedział, wydaje się być dyskutowana, gdy talibowie szaleli w kraju i zajęli Kabul w ciągu kilku dni; podczas gdy Amerykanie i ludzie z Zachodu znaleźli się w pułapce.

Przypomnijmy, że w poniedziałek w związku z wydarzeniami w Afganistanie Donald Trump wezwał swojego następcę do rezygnacji z urzędu.

dorzeczy.pl

WARSZAWA POSIEDZENIE SEJMU

Posłowie podczas posiedzenia Sejmu. / Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

  • Paweł Kukiz udzielił wywiadu “Rzeczpospolitej”. Tematem rozmowy było głosowanie posła w sprawie lex TVN oraz to, jak zagłosuje w chwili, gdy ustawa powróci do Sejmu.
  • Zapytano posła, czy nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji przejdzie proces legislacyjny. Kukiz przyznał, że on w tej sprawie będzie głosował zgodnie z własnymi postulatami.
  • Polityk tłumaczył się również ze swoich wyborów w głosowaniu nad nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji. Kukiz wyjaśnił, że w pierwszym głosowaniu się pomylił.
  • Zobacz także: Morawiecki forsuje Rodzinny Kapitał Opiekuńczy. “To nie jest polityka socjalistyczna”

Paweł Kukiz wypowiedział się o sprawie lex TVN. Zapytano posła, czy nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji zostanie przyjęta.

“Nie wiem, czy będzie większość do odrzucenia senackiego weta, a i sam prezydent może ją zawetować” – odpowiedział.

„Ja będę głosował zgodnie ze swoimi postulatami z 2015 roku. Jednym z tych postulatów była dekoncentracja mediów na intencję przyszłej ich repolonizacji. Dla mnie niedopuszczalne jest, by ponad 49 proc. udziałów mogła posiadać jakaś amerykańska korporacja. Jedną z kluczowych przeszkód przy mojej pomocy dla PiS przy głosowaniu tej ustawy był dla mnie brak zapisów, które uniemożliwią spółkom Skarbu Państwa wykup akcji mediów prywatnych” – dodał.

„Na szczęście została ona usunięta dzięki przyjęciu naszej poprawki wykluczającej taką możliwość i mogłem zagłosować zgodnie z sumieniem za tą ustawą, która nie jest skierowana przeciw wolności w mediach, lecz przeciw kapitałowi spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego” – powiedział.

Kukiz o swoim głosowaniu nad ustawą lex TVN

Pytany, co skłoniło go do zmiany zdania w sprawie głosowania nad przełożeniem obrad Sejmu, odparł, że się pomylił.

„Zawsze podczas głosowań istnieje praktyka, że jest jeden prowadzący głosowania i tym prowadzącym był Jarosław Sachajko. Wcisnął zielony guzik, a ja razem z nim. Nie jestem politycznym samobójcą i nie głosowałbym za przełożeniem obrad Sejmu o blisko miesiąc, dając prezesowi Kaczyńskiemu czas na możliwość prawdziwego kupienia trzech posłów, których PiS-owi brakuje. To osłabiłoby moją pozycję i z moich postulatów wyszłyby nici. Nie potrzebowałby mnie już do niczego. Nie miałbym możliwości wynegocjowania moich ustaw” – powiedział Kukiz.

„W moim interesie – a konkretnie w interesie naszych postulatów, niezmiennych od 2015 r., jest dalsze sprawowanie władzy przez PiS, bo jedynie ten rząd i jego trudna dziś sytuacja daje mi nadzieję na ich uchwalenie” – dodał.

rmf24.pl

krzyż

krzyż, cmentarz / Fot. pixabay.com

Cmentarz bohaterów powstania listopadowego znaleziono przy Górze Zelejowej w gminie Chęciny. Tam stoi też niepozorny pomnik. Odkrywcy chcą teraz zainteresować swoim odkryciem opinię publiczną.

Swoim odkryciem z Radiem eM Kielce podzielili się: Dariusz Kalina i Karol Sierar ze Stowarzyszenia Dziedzictwa Narodowego w Kielcach.

Pomnik z czerwonego piaskowca jest czworoboczną kolumną, zakończoną kiedyś stożkiem.

– W latach osiemdziesiątych pomnik został uszkodzony przez kilku mężczyzn, którzy przyjechali samochodem, przewrócili monument i zabrali coś spod niego. Pod pomnikiem znajdowała się bowiem jama. Miejscowy nauczyciel wraz z uczniami postawili go na nowo

– powiedział Karol Sierar.

– Tu spoczywają Ciała tych, które Przez Cholerę Czyli Przez Karę Boską pochowani zostali Tak Dnia 20 czerwca R.P.1831

– brzmi odczytany napis z pomnika.

Odkrywcy postanowili poszukać więcej informacji w księgach parafialnych kościoła św. Bartłomieja.

Zmarli na cholerę

– Pod rokiem 1831 dotarliśmy do danych wskazujących, że cholera faktycznie była wtedy zmorą tych terenów. Wśród zmarłych na nią znajdujemy jednak nie mieszkańców Chęcin, ale więźniów i żołnierzy

– powiedział Dariusz Kalina.

Pochowani w tym miejscu musieli pochodzić z innych stron. Mają bowiem nazwiska, które nie powtarzają się w tej miejscowości w aktach chrztu i urodzin. Są też nazwiska obcokrajowców.

Dariusz Kalina wyjaśnia, że takie osoby i ten rok można skojarzyć z oblężeniem Warszawy przed pierwszymi przegranymi bitwami powstania w Warszawie.

– Zaczyna się wówczas dziać coś niepokojącego, a dodatkowo pojawia się cholera

– wyjaśnił Kalina.

Powiedział o powstaniu Szpitala Głównego w Warszawie, który w trakcie zrywu niepodległościowego nie był w stanie zapewnić miejsca wszystkim rannym. Część wojskowych udała się więc na tereny dzisiejszego województwa świętokrzyskiego. Kielce odmówiły stacjonowania chorego wojska, więc żołnierze dotarli do Chęcin.

– Tam było jedno miejsce, gdzie mogli trafić, czyli więzienie. Znajdowało się ono w dzisiejszym klasztorze franciszkanów. (…) Wojsko oczywiście zaraziło więźniów i stąd mamy ich na jednej liście zgonów z żołnierzami polskimi

– podkreślił Dariusz Kalina.

Dzięki pracy jaką wykonali członkowie Stowarzyszenia Dziedzictwa Narodowego w Kielcach udało się stworzyć pełną listą nazwisk pochowanych, którzy zmarli na cholerę. Są to 63 osoby. Nie mogli oni spocząć na cmentarzu grzebalnym, w granicach miasta. Ostatecznie zostali pochowani w miejscu, gdzie dziś stoi pomnik.

emkielce.pl

Papież Franciszek

Papież Franciszek / Fot. You Tube/ Paweł G

W kampanii pod hasłem „It’s up to You” uczestniczą też eksperci i znane osobistości ze świata polityki. Wśród nich są byli prezydenci USA: Barack Obama, George W. Bush, Bill Clinton i Jimmy Carter. Teraz dołączył do nich papież Franciszek, który twierdzi, że zaszczepienie się jest aktem miłości. Przywódca kościoła tym samym po raz kolejny publicznie poparł akcję szczepień przeciwko koronawirusowi.

Zaszczepienie się przeciw COVID-19 aktem miłości?

W orędziu rozpowszechnionym przez Watykan w środę papież oświadczył: W braterskim duchu przyłączam się do tego przesłania nadziei na bardziej świetlaną przyszłość.

“Dzięki Bogu i pracy wielu, mamy dzisiaj szczepionki chroniące nas przed COVID-19. Dają one nadzieję na położenie kresu pandemii, ale tylko wtedy, gdy będą dostępne dla wszystkich i jeśli będziemy ze sobą współpracować” – stwierdził Franciszek.

“Zaszczepienie się szczepionkami zaaprobowanymi przez kompetentne władze jest aktem miłości. I przyczynienie się do tego, by większość osób zaszczepiło się, jest aktem miłości; miłości do siebie samych, do rodziny i przyjaciół, miłości do wszystkich narodów” – podkreślił.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdaniem papieża, ważna „jest również miłość społeczna i miłość polityczna”. Według Ojca Świętego, jest ona „powszechna” i pełna osobistych gestów, zdolnych do tego, by przekształcić społeczeństwo i uczynić je lepszym.

“Zaszczepienie się jest prostym, ale głębokim sposobem krzewienia dobra wspólnego i opiekowaniem się sobą nawzajem, zwłaszcza najsłabszymi. Proszę Boga o to, by każdy mógł dodać swoje małe ziarenko piasku, swój mały gest miłości. Choć jest on mały, miłość jest zawsze wielka” – podkreślił Franciszek.

Papież zaapelował o to, by takimi małymi gestami wnieść wkład na rzecz „lepszej przyszłości”.

Razem z Franciszkiem do kampanii na rzecz rozbudzenia zaufania do szczepień przyłączyło się sześciu dostojników Kościoła katolickiego: arcybiskup Jose Horacio Gomez Velasco z Los Angeles w USA, kardynałowie Carlos Aguiar Retes z Meksyku, Oscar Rodríguez Maradiaga z Hondurasu, Claudio Hummes z Brazylii, Gregorio Rosa Chavez z Salwadoru i arcybiskup Hector Miguel Cabrejos Vidarte z Peru. Wszyscy z nich podzielają pogląd, że zaszczepienie się niesprawdzony preparatem medycznym jest aktem miłości względem siebie i bliźniego.

tvp.info

Rzecznik prasowy Talibów

Rzecznik prasowy Talibów / fot. Twitter

Talibowie zorganizowali we wtorek pierwszą konferencję prasową w pałacu prezydenckim w Kabulu, stolicy Afganistanu. W odpowiedzi na pytanie o wolność słowa pod rządami Talibów, ich rzecznik Zabihullah Mujahid odparł, że takie pytanie powinno zostać zadane Facebookowi.

“To pytanie powinno być zadane im” – mówił tłumacz rzecznika.

Przypomnijmy, że pomimo przejęcia rządów przez Talibów w Afganistanie, ich treści pozostają zakazane na Facebooku, ze względu na to, że są zakwalifikowani jako organizacja terrorystyczna.

“Talibowie są objęci sankcjami jako organizacja terrorystyczna zgodnie z prawem USA i zakazaliśmy im korzystania z naszych usług w ramach naszej polityki” – powiedział na antenie BBC rzecznik Facebooka.

“Oznacza to, że usuwamy konta prowadzone przez talibów lub w ich imieniu i zakazujemy wspierania i reprezentowania ich” – dodał.

Warto zaznaczyć, że rzecznik prasowy afgańskich Talibów odpowiedział w ostatnich dniach na więcej pytań dziennikarzy dotyczących sytuacji w Afganistanie niż prezydent Stanów Zjednoczonych. Joe Biden uciekł z wczorajszej konferencji prasowej pozostawiając wiele pytań bez odpowiedzi, po tym jak całą winę za upadek Afganistanu zrzucił na afgańską armię i poprzedników. W tym kontekście rzecznik Talibów, pytania o prawdziwą wolność słowa i dostęp do informacji publicznej stawiają Stany Zjednoczone w jeszcze gorszej pozycji.

W niedzielę oddziały talibów wkroczyły i zajęły niemal bez walki Kabul, co oznacza, że po niemal 20 latach od początku kierowanej przez USA interwencji, sprawują ponownie kontrolę nad Afganistanem.

tysol.pl

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki / fot. You Tube / polsatnews.pl

  • Rząd zgodnie z założeniami programu Polski Ład zamierza wprowadzić w ciągu najbliższego kolejne już świadczenie socjalne na dzieci
  • Pomimo mało miarodajnego oddziaływania programu 500 plus na wzrost wskaźnika urodzeń, PiS zamierza przeznaczyć maksymalnie do 12 tysięcy złotych na drugie i kolejne dziecko do 12 roku życia
  • Rodzinny Kapitał Opiekuńczy ma zostać wprowadzony od 1 stycznia 2022 roku i objąć swoim zasięgiem nawet do 410 tysięcy polskich dzieci
  • Zobacz także: Jest polska odpowiedź do Komisji Europejskiej. “Poinformowano o planach likwidacji Izby Dyscyplinarnej”

Projekt ustawy o Rodzinnym Kapitale Opiekuńczym przewiduje wprowadzenie nowego świadczenia kierowanego do rodzin z dziećmi – maksymalnie 12 tysięcy zł na drugie i kolejne dziecko w wieku od ukończenia 36 miesiąca życia do ukończenia 12 roku życia. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2022 roku. Szacuje się, że w pierwszym roku obowiązywania ustawy wsparciem zostanie objętych około 410 tysięcy dzieci.

Rząd wspiera polskie rodziny w wychowaniu dzieci. Dlatego, w ramach Polskiego Ładu, powstał program Rodzinnego Kapitału Opiekuńczego. To dodatkowe 12 tysięcy złotych, które rodzice będą mogli wydać wedle własnego uznania. To również kolejny krok na drodze do poprawy życia Polaków i dobra inwestycja w polską rodzinę

– powiedział Mateusz Morawiecki.

Odrzucam epitety o polityce socjalistycznej. Niektórym myli się to może z polityką socjalną, społeczną, ale jest to błędne podejście. Nowoczesne państwo, państwo opiekuńcze, które opiera się o dbałość o godność człowieka musi przede wszystkim dbać o rodzinę

– zauważył szef polskiego rządu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

W trakcie swojego wystąpienia zaznaczył również, że zgodnie z zarzutami opozycji, jego rząd nie prowadzi polityki socjalistycznej. Podkreślał natomiast, że takie programy jak 500+, czy też teraz Rodzinny Kapitał Opiekuńczy są trampoliną dla wielu polskich rodzin, których nie stać na zapewnienie swoim pociechom godnych warunków bytowych.

Dodatkowy fundusz początkowo zakładał wypłacanie świadczeń w wysokości 500 złotych miesięcznie. Małżeństwa lub osoby pozostające w separacji, lecz nie zostało to jeszcze potwierdzone przez prawomocny wyrok sądy, miały posiadać możliwość wskazania w jaki sposób chcą pobierać świadczenia socjalne. Do wyboru pozostaje opcja wypłacania 500 złotych miesięcznie przez 24 miesiące lub 1000 złotych przez 12 miesięcy.

Jednak w toku prac nad projektem ustawy resort rodziny zdecydował się na wykreślenie tej zasady. Prawo do wyboru świadczenia mają mieć także rodzice samotni i żyjący w związku nieformalnym. Świadczenie będzie wypłacane na wniosek osoby uprawnionej i nie będzie uzależnione od dochodów rodziny. Wnioski rozpatrywać będzie Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który zajmie się również wypłatą świadczeń.

Rodzinny Kapitał Opiekuńczy zakłada również wsparcie dla rodziców dzieci nieobjętych nowym świadczeniem, chodzących do żłobka. Tutaj rząd postanowił wprowadzić dofinansowanie w wysokości 400 złotych miesięcznie na dziecko w żłobku, klubie dziecięcym lub znajdującego się w rękach dziecięcego opiekuna.

Świadczenie zgodnie z projektem, będzie przysługiwało na wniosek rodziców, opiekunów prawnych, a także innych osób, którym sąd powierzył sprawowanie nad dzieckiem przed ukończeniem 12 roku życia i po 36 miesiącu życia.

money.pl

maseczki, naukowy pogląd na świat rysunek Jan Bodakowski

maseczki, naukowy pogląd na świat rysunek Jan Bodakowski / maseczki, naukowy pogląd na świat rysunek Jan Bodakowski


Większość ludzi zakłada, że rzeczy objawiane nam w szkołach, zawsze muszą być prawdziwe. Nie jest to prawda. W PRL i III RP często w szkołach przekazywano fałszywy obraz rzeczywistości na lekcjach historii czy języka polskiego – na lekcjach polskiego wmawiano uczniom, że reprezentantami Polski i światowej literatury są tylko pisarze lewicowi i antykatoliccy, złośliwie pomijając milczeniem pisarzy katolickich, konserwatywnych czy patriotycznych – podobnie kreowano fałszywy obraz treści, jakie były w literaturze na przestrzeni wieków (dzieci nie mają prawa dowiedzieć się o istnieniu treści politycznie niepoprawnych).

W obecnej sytuacji trzeba być bardzo krytycznym konsumentem treści, jakie są nam objawiane w mediach czy szkołach. Warto krytycznie je analizować, prześledzić ich konstrukcje, analizować kto jest nadawcą owych treści i jakie ma powiązania.

Trwa spór o zasadność noszenia maseczek. Jedni naukowcy (związani z koncernami) twierdzą, że jest to genialny pomysł. Inni naukowcy (którzy pomimo swoich sukcesów nagle stali się ofiarami prześladowań) twierdzą, że nie ma to sensu. Nie da się ukryć, że osoby mające naukowy pogląd na świat (czerpiące wiedzę z książek i artykułów naukowych), a nie z religijnym nabożeństwem przyjmujące objawienia z ekranów telewizorów, skłonne są utożsamiać się z narracją sprzeczną z oficjalną propagandą (która odrzuca swą irracjonalnością).

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Afganistan

bojownicy talibscy w Afganistanie / Fot. PAP/EPA/STRINGER

Francuski dziennik „Le Figaro” ocenia, że służby wywiadowcze USA po raz kolejny nie zrozumiały dynamiki sytuacji w Afganistanie. Wywiad szacował, że rząd w Kabulu utrzyma się jeszcze dwa lata po wycofaniu sił amerykańskich.

– Upadek afgańskiego rządu zaskoczył władze USA podczas ewakuacji amerykańskiego personelu z Kabulu. Po wielu latach obecności i mimo wydania gigantycznych pieniędzy służby wywiadowcze USA po raz kolejny nie zrozumiały dynamiki sytuacji w tym kraju

– napisał w poniedziałek „Le Figaro”.

Francuski dziennik ocenia, że na długiej liście błędów popełnionych od początku amerykańskiej interwencji w 2001 roku błędy wywiadu pozostają najbardziej obciążające. „Le Figaro” stwierdza, że wielu ostrzegało przed konsekwencjami jednostronnego wycofania wojsk oraz politycznej i militarnej słabości afgańskiego rządu. Jednak prezydent USA Joe Biden, realizując politykę swego poprzednika Donalda Trumpa, postanowił wycofać wojska z Afganistanu.

Wywiad USA szacował, że rząd w Kabulu utrzyma się dwa lata

– Wywiad szacował, że rząd prezydenta Aszrafa Ghaniego może utrzymać się dwa lata po wycofaniu sił amerykańskich. Okazało się jednak, że najbardziej pesymistyczne oceny dotyczące zdolności bojowych armii afgańskiej są zawyżone  

– dodaje dziennik.

Pod koniec czerwca, gdy rebelianci dotarli do granicy z Tadżykistanem, wywiad USA ocenił zdolność oporu rządu w Kabulu na jeden rok. Prezydent Biden, zapytany 8 lipca o ostrzeżenia wywiadu w sprawie szybkiego upadku rządu w Kabulu, zbagatelizował tę prognozę.

– W żadnym wypadku nie zobaczycie ewakuacji ludzi z dachu ambasady (…). Hipoteza, że talibowie przejmą cały kraj, jest mało prawdopodobna

– powiedział prezydent USA.

W ostatnią środę eksperci uznali, że talibowie mogą okrążyć Kabul w ciągu miesiąca i zdobyć go w ciągu trzech miesięcy.

– Pospiesznie paląc poufne dokumenty swojej ambasady w Kabulu, nie mogąc ewakuować tysięcy Afgańczyków, którzy z nimi współpracowali i którym obiecano wizy, Amerykanie właśnie ukoronowali polityczną i militarną porażkę swojej obecności w tym kraju

– podsumował „Le Figaro”.

infosecurity24.pl

Muzułmańskie kobiety

Muzułmańskie kobiety / Fot. PAP/EPA/Italian Defense Ministry

  • Jak donoszą zagraniczne media oraz agencje informacyjne, talibowie żądają od swoich dowódców łupów wojennych w postaci kobiet.
  • Talibowie mają rozpoczynać poszukiwania kandydatek na żony pośród niezamężnych dziewczyn, między 12, a 45 rokiem życia.
  • Afgańskie kobiety obawiają się o swoje prawa, pomimo zapewnień talibskich przywódców o zachowaniu dla nich prawa do pracy, czy edukacji.
  • Niepokorne grupy watażków mają coraz bardziej narzucać swoje przekonania na cywilów, a także polować na kolaborantów z amerykańskim rządem, wbrew poleceniom dowódców.
  • Zobacz także: Korespondentka CNN ubrana w hidżab! Dziennikarka dementuje: “Mem jest niedokładny”

W niedzielę oddziały talibów wkroczyły i zajęły niemal bez walki Kabul, co oznacza, że po niemal 20 latach od początku kierowanej przez USA interwencji, sprawują ponownie kontrolę nad Afganistanem. Jak opisują brytyjskie i amerykańskie media, wbrew zapewnieniom ich dowódców, już mają miejsce akty przemocy i samowoli ze strony bojowników.

Zagraniczne media alarmują. Talibowie poszukują dzieci na żony!

Jak podaje brytyjski Daily Mail, dowódcy talibskich oddziałów po zdobyciu wszystkich prowincji w Afganistanie mają nakazywać imamom, aby ci dostarczali im listy niezamężnych kobiet w wieku od 12 do 45 lat. Zdaniem talibskich watażków, ich żołnierzom należą się młode żony jako łupy po wygranej wojnie. Ponadto uciekający z Kabulu mężczyźni, byli podobno zmuszani do wydawania im kobiet i dziewcząt, aby te stały się ich żonami i były gwałcone.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Bojownicy próbują również wytropić tych Afgańczyków, którzy współpracowali z siłami alianckimi po inwazji i obaleniu reżimu talibów po atakach z 11 września 2001 r. Jedno z nagrań wideo pokazuje talibskiego bojownika strzelającego do człowieka na murze na międzynarodowym lotnisku im. Hamida Karzaja w Kabulu, który próbował przedostać się do samolotu i uciec z kraju. Według Wall Street Journal dochodzi do przypadków mordowania przez talibów cywilów i schwytanych żołnierzy, choć przywódcy talibscy temu zaprzeczyli.

Niepokorne oddziały Talibów?

Pojawiły się doniesienia o tym, że na sklepach z artykułami przeznaczonymi dla kobiet naklejono ogłoszenia ostrzegające, by do nich nie wchodziły, gdyż spotkają je konsekwencje. Media zamieściły zdjęcia właściciela salonu piękności w Kabulu, który zamalowywał zdjęcia modelek w witrynach. Według innych relacji, bojownicy talibscy zastrzelili kobietę w obcisłym ubraniu, a na niektórych obszarach kobiety nie mogą wychodzić z domu bez mężczyzny z rodziny.

Stacja Al-Dżazira podała w poniedziałek, że grupy talibskich bojowników ostrzegły pracownice niektórych banków, aby nie wracały do swoich miejsc pracy.

Siedzę tu i czekam, aż przyjdą, nie ma nikogo, kto mógłby pomóc mi lub mojej rodzinie. Siedzę tylko z moim mężem i rodziną. A oni przyjdą po ludzi takich jak ja i mnie zabiją. Nie mogę zostawić mojej rodziny. A zresztą, dokąd ja bym poszła?

– powiedziała brytyjskiej gazecie, 27-letnia Zarifa Ghafari, burmistrz miasta Majdanszahr, stolicy prowincji Wardak,

Kiedy skończyłam 20 lat, moja rodzina wydała mnie za mąż za mężczyznę, z którym nie znaliśmy się zbyt dobrze. Ale to nie było dobre dopasowanie i siedem lat później się rozwiedliśmy. Nie miałam nic i nie miałam, dokąd pójść

– opowiadała dla The Guardian jedna z afgańskich kobiet, która z racji, że jest rozwódką, ma zagrażać jej niebezpieczeństwo.

Inna kobieta powiedziała, że obawia się powrotu praktyki zmuszania młodych dziewcząt i wdów do poślubienia talibskich bojowników.

Bardzo się martwimy przymusowymi małżeństwami zawieranymi z talibami. Jeśli przyjdą po nas w ten sposób, to zakończymy nasze życie. To będzie dla nas jedyna opcja

– stwierdziła inna Afganka.

interia.pl