Seryjny morderca chce walczyć na froncie

Seryjny rosyjski morderca Michaił Popkow / Fot. Twitter

  • Stacja Biełsat pokazał, krótkie nagranie z wywiadu z rosyjskim seryjnym mordercą Michaiłem Popkowem.
  • Wyjawił, że jego marzeniem jest trafić do wojska oraz brać udział w wojnie.
  • Stwierdził jednak, że nie chciałby pójść na front w okresie zimowych, gdyż nie lubi mrozów.
  • Zobacz także: Minister obrony Niemiec podała się do dymisji

Sieć obiegło nagranie, na którym zarejestrowano fragment rozmowy z mężczyzną osadzonym w więzieniu Michaiłem Popkowem. Dziennikarz spytał się go jakie jest jego marzenie.

Popkow skazany za gwałty i morderstwa ponad 80 kobiet odparł, że marzy o trafieniu do wojska. Wytłumaczył, że zdaje sobie sprawę z okropności wojny.

Jeśli powiem wprost, że mam takie marzenie, to nie będzie do końca szczere, bo wojna to nie jest gra komputerowa ani powieść o jakichś tam super super…

– powiedział Michaił Popkow.

Popkow dodał, że najchętniej walczyłby w cieplejszych miesiącach, ponieważ źle znosi mrozy.

Dla mnie mrozy to najgorsze. A potem bym się już nie zastanawiał. Po prostu tak z ciepłego pomieszczenia trafić prosto do zimnego okopu…

– dodał seryjny morderca.

Czytaj więcej: Lubelski “pastor” przegrywa kolejny proces

Kim jest Michaił Popkow?

Mężczyzna pracował niegdyś jako milicjant. Aresztowano go w 2012 roku i skazano na dożywocie w styczniu 2015 roku. Dopuścił się bowiem wielokrotnych gwałtów i zabójstw kobiet. Wiadomo, że wybierał panie, które jego zdaniem prowadziły rozwiązły tryb życia. Skazano go za zabójstwo 83 kobiet, chociaż nie wyklucza się, że ofiar mogło być zdecydowanie więcej.

Przestępca o pseudonimie Wilkołak gwałcił, a później zabijał kobiety siekierą, młotkiem, nożem albo łopatą. Następnie ich ciała porzucał w lesie lub na cmentarzach. Jego największa aktywność przypadła na okres 1992 – 2010 w Angarsku na Syberii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, youtube.com, twitter.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Mogę potwierdzić, że kierowcą Mercedesa, który uderzył wczoraj o 23:30 w Bramę Brandenburską był obywatel polski. Samochód również był zarejestrowany w Polsce

– poinformował polski konsul w Berlinie Marcin Król.

Czytaj więcej: Minister obrony Niemiec podała się do dymisji

Samochód uderzył w Bramę Brandenburską

Jak relacjonuje niemiecki dziennik Bild, samochód osobowy, jadący od strony alei Unter den Linden, wjechał z duża prędkością w jeden z potężnych filarów Bramy Brandenburskiej. Do zdarzenia doszło około godziny 23:30, w niedzielę.

Policja w Berlinie podała, że w wyniku wypadku zginął tylko kierowca.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, twitter.com

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/Mateusz Marek Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział na Okęciu 3 mld zł na inwestycję jakie otrzyma Warszawa w ciągu trzech lat.
  • Jak wyjawił, jest to element polityki równomiernego rozwoju wszystkich obszarów w Polsce.
  • Podkreślił, że dzięki temu zaprzecza również oskarżeniom opozycji o wspieraniu samorządów, gdzie rządzi Prawo i Sprawiedliwość.
  • Zobacz także: Tusk odpowie za “groźby” wobec Glapińskiego? Prokuratura bada sprawę

W poniedziałek szef rządu Mateusz Morawiecki udał się do Berlina, gdzie weźmie udział w obchodach 50. rocznicy działalności politycznej Wolfganga Schaublego. Przed wylotem do stolicy Niemiec Mateusz Morawiecki spotkał się z dziennikarzami, gdzie mówił m.in. o kwestii niemieckiej zgody na przekazania przez Polskę ukraińskiej armii kompanii czołgów Leopard.

Czytaj więcej: Duży wybuch w gazociągu łączącym Litwę i Łotwę

Ogromne pieniądze dla Warszawy

Premier poruszył jeszcze jeden temat, mianowicie rządowego dofinansowania inwestycji infrastrukturach dla samorządów. Morawiecki poinformował, że rząd zdecydował o przekazaniu 3 mld złotych w ciągu kolejnych 3 lat dla Warszawy. To element polityki jego gabinetu, któremu zależy na równomiernym rozwoju wszystkich obszarów Polski. Decyzja ma także pokazać, wbrew zarzutom opozycji, że rząd wspiera finansowo tylko te samorządy, w których rządzą politycy PiS.

Tak często myślimy, że wszystkie inwestycje to albo środki z UE, albo środki samorządowe. Wielu ludzi w Polsce przyzwyczaiło się do tego. Tymczasem nawet w najbogatszym mieście w Polsce, w Warszawie, rząd pomaga i chcemy pomagać

– zapowiedział premier.

Morawiecki przekazał, że jest po rozmowie z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim, wicemarszałek Sejmu Małgorzatą Gosiewską oraz posłami PiS z Warszawy. Według jego słów, również prezydent stolicy Rafał Trzaskowski zwracał się do niego o wsparcie dla kilku inwestycji.

Chcemy również wesprzeć Warszawę z kolejnymi inwestycjami. Chodzi m.in. o trzecią linię metra. To coś, o co zwrócił się także pan prezydent – wsparcie rozbudowy Muzeum Powstania Warszawskiego, ale także coś, o czym rozmawiałem z nim wcześniej, czyli rozbudowa perły sportowej Warszawy, najpierw odbudowa, odremontowanie, a potem rozbudowa, czyli stadionu Skry

– wyjaśnił Mateusz Morawiecki.

Premier zapowiedział, że dofinansowanie otrzymają także projekty remontów i rozbudowy dróg publicznych i obwodnic, współprowadzenia miejskich instytucji kultury oraz inne inwestycje, które będą konsultowane z mieszkańcami.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, facebook.com

Walka z depresja pocovidową

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Z okazji rzekomo najbardziej depresyjnego dnia w roku tzw. Blue Monday naukowcy i psycholodzy ostrzegają m.in. kierowców, aby ci zachowali trzeźwy umysł prowadząc pojazdy. Negatywny nastrój wpływa na dekoncentrację za kierownicą.

Powszechnie obserwowanym skutkiem obciążenia emocjonalnego wśród kierujących pojazdami są: rozkojarzenie, kłopoty z koncentracją i funkcjonowaniem poznawczym, które mogą mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo na drodze. W jaki sposób radzić sobie z negatywnym nastrojem i gorszym samopoczuciem za kierownicą?

– wytłumaczyła dr Ewa Odachowska-Rogalska, psycholog z Instytutu Transportu Samochodowego.

Dalej wytłumaczyła, że nastawiając się od początku dnia na różne trudności, będzie to miało ostatecznie negatywny wpływ. Lekiem na te dolegliwości jest pozytywne nastawienie, aby poprawić swój nastrój emocjonalny.

To znaczy, że jeśli jesteśmy przekonani, że coś będzie miało na nas negatywny wpływ, to zwykle taki wpływ posiada. A zatem kluczem tutaj jest jednak to słynne pozytywne myślenie i przekonanie samego siebie, że tak naprawdę to ja mam wpływ na swoje samopoczucie, to ja mam wpływ na swój stan emocjonalny i przez to mogę być również bezpieczniejszy na drodze

– dodała psycholog.

Specjaliści z Instytutu Transportu Samochodowego zwracają uwagę, że zły nastrój i kiepskie samopoczucie to wyjątkowo niebezpieczne połączenie, kiedy dotyczy kierowców. Mikołaj Krupiński z ITS podkreślił, że deficyt pozytywnego myślenia może przybierać różne formy.

Tą niepożądaną jest oczywiście agresja. Z badań wynika, że trzy czwarte kierowców przynajmniej raz w tygodniu obserwuje różnego rodzaju agresywne zachowanie na drogach. Głównie to niebezpieczna zmiana pasa ruchu, wyprzedzanie, zajeżdżanie, jazda na zderzaku, trąbienie czy ruszanie z piskiem opon. A nierzadko są to także okrzyki oraz obelgi

– przekazał Mikołaj Krupiński.

Czytaj więcej: 6 Powodów dla których gry online są popularne

Co to jest Blue Monday?

Blue Monday to wprowadzone przez Cliffa Arnalla określenie najbardziej depresyjnego dnia w roku, przypadającego jakoby w trzeci poniedziałek stycznia. Do 2011 był to poniedziałek ostatniego pełnego tygodnia.

Pseudonaukowy termin wprowadził w 2005 roku Cliff Arnall – brytyjski psycholog, pracownik Cardiff University. Arnall wyznaczał datę najgorszego dnia roku za pomocą wzoru matematycznego uwzględniającego czynniki meteorologiczne (krótki dzień, niskie nasłonecznienie), psychologiczne (świadomość niedotrzymania postanowień noworocznych) i ekonomiczne (czas, który upłynął od Bożego Narodzenia powoduje, że kończą się terminy płatności kredytów związanych z zakupami świątecznymi).

Termin Blue Monday uznawany jest za pseudonaukę. Jak odkrył Ben Goldacre, prowadzący w “The Guardian” rubrykę Bad Science, skupiającą się na opisywaniu i demaskowaniu pseudonaukowych odkryć i oszustw, przed publikacją prasową artykułu, agencja reklamowa Porter Novelli skontaktowała się z pokaźną liczbą wykładowców uniwersyteckich, oferując wynagrodzenie w zamian za umieszczenie ich nazwisk w artykule.

The Guardian opublikował także oświadczenie Cardiff University, w którym uczelnia neguje związek Cliffa Arnalla z jakimkolwiek projektem naukowym i podkreśla, że Cliff Arnall jest byłym korepetytorem, który zakończył współpracę z uniwersytetem w lutym, a więc 10 miesięcy przed publikacją artykułu.

Dean Burnett, neurobiolog pracujący na wydziale psychologii Cardiff University, opisał algorytm określający Blue Monday, jako farsę zawierającą bezsensowne pomiary.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Gotówka pozostaje popularna wśród Niemców i aby zaspokoić to zapotrzebowanie, banki obsługują prawie 100 000 bankomatów zlokalizowanych w całym kraju, a w maszynach tych rutynowo znajduje się od 50 000 do 100 000 euro. Gangi przestępcze wykorzystują ten fakt i są skłonne do stosowania ekstremalnych metod, aby uzyskać dostęp do tych pieniędzy. Mówi się, że te siatki przestępcze skrupulatnie planują swoje działania, w tym wstępną inwigilację, zniszczenie i ucieczkę. Policja twierdzi również, że działają one z brutalnością i bezwzględnością, narażając ludzkie życie na niebezpieczeństwo.

Faktycznie, te gangi imigrantów wysadzają banki za pomocą tak silnych materiałów wybuchowych, że niszczą całe budynki. W niektórych przypadkach wysadzili drzwi skarbca bankowego w odległości do 30 metrów, co podkreśla, jak potężne mogą być te wybuchy. Policja twierdzi, że zagrożenie, na jakie narażeni są Niemcy, jest bezprecedensowe, ponieważ wiele z tych banków znajduje się w budynkach mieszkalnych.

Rekordowa liczba przypadków

Oficjalnie nie podano jeszcze ostatecznych statystyk. Natomiast według źródeł policyjnych uzyskanych przez Welt Am Sonntag, było 500 takich ataków, co stanowi rekordową liczbę. Niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych odbywa tymczasem spotkania na wysokim szczeblu w tej sprawie, ale wygląda na to, że ekipy rabunkowe nie wykazują większych oznak spowolnienia. W 2021 roku Federalna Policja Kryminalna podała, że było 414 przypadków prób lub udanych wybuchów, podczas gdy w 2020 roku odnotowano podobne liczby.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news

Zbigniew Gryglas

Zbigniew Gryglas / Fot. YouTube

KE lobbuje na rzecz koncernów

“Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. I tutaj w tle są wielkie pieniądze. Muszę powiedzieć, że bardzo mnie dziwi postawienie tej sprawy wśród kamieni milowych, warunków wypłaty środków dla Polski. To wygląda jakby Komisja Europejska lobbowała za pewną grupą przedsiębiorców. Głownie chodzi o wielkie, międzynarodowe koncerny, które inwestują w odnawialne źródła energii. To nie są tylko nasze firmy krajowe, które budują farmy wiatrowe na lądzie, ale zachodnie korporacje, które straciły na ustawie 10h, więc w jakimś sensie Komisja stara się działać na rzecz tych koncernów” – mówił Gryglas.

Potrzebujemy nowych źródeł energii

“Jestem zwolennikiem zliberalizowania tej ustawy, która się nie sprawdziła i spowodowała olbrzymi zastój w tych projektach, a my potrzebujemy nowych źródeł energii, potrzebujemy także energetyki na lądzie. Mam nadzieję, że to głównie nasze firmy będą inwestować, bo przecież w inwestowaniu chodzi o korzyści i te korzyści powinny zostać w Polsce, a nie być transferowane do Berlina, Paryża czy Madrytu. To jest w naszym interesie i tak powinniśmy na tę kwestię patrzeć” – podkreślał były wiceminister.

Miks energetyczny

“To jest tylko komponent, składowa naszego miksu energetycznego, czyli tych źródeł, z których będziemy produkowali energię elektryczną. Podkreślam, nasz miks powinien być bardzo zróżnicowany i zdywersyfikowany. Musimy stawiać na zieloną energię, bo bezsprzecznie jest ona energią przyszłości. Wielokrotnie mówiliśmy też o tym, że ma ona swoje wady. Tą wadą jest niestabilność. Mamy bezwietrzne dni i co wtedy? Musimy posiadać w zasobie bardzo stabilne źródła energii, niezależnym komponentem będzie energia jądrowa” – dodawał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Christine Lambrecht

Christine Lambrecht / Fot. Armin Kübelbeck/Wikimedia Commons

Jej decyzja o ustąpieniu pojawia się, gdy Niemcy są pod presją, by zatwierdzić zwiększenie międzynarodowego wsparcia wojskowego dla Kijowa, a zdolności obronne Niemiec zostały zakwestionowane po tym, jak kilka czołgów piechoty Puma zostało wyłączonych z użytku podczas niedawnych ćwiczeń wojskowych.

“Dzisiaj poprosiłam kanclerza o odwołanie mnie z urzędu federalnego ministra obrony” – stwierdziła w oświadczeniu Lambrecht, członkini Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) Scholza.

W ostatnich dniach spekulowano, że zdecyduje się na taki krok, więc dzisiejszy akt nie jest zupełnym zaskoczeniem. Najczęściej wymienianą kandydatką na przyszłą minister obrony jest Eva Hoegl, obecnie pełnomocniczka Bundestagu do spraw sił zbrojnych. Zdaniem redakcji grupy „OM-Medien” Eva Hoegl byłaby najłatwiejszym rozwiązaniem dla kanclerza Scholza z powodu obiecanego parytetu płci w rządzie oraz jej członkostwa w SPD (tak samo jak Lambrecht). Możliwy jest również transfer Hubertusa Heila, obecnego ministra pracy, którego zastąpić mogłaby kobieta. Pojawiają się też głosy, żeby zrezygnować z parytetu płci w rządzie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

US News, DW

Plakat będący wyrazem solidarności z więzionym Poczobutem

Plakat będący wyrazem solidarności z więzionym Poczobutem / Fot. Pauluk Szapiećka/Wikimedia Commons

Poczobut przebywa w areszcie od marca 2021 roku. Wówczas jednocześnie trafiły do niego także szefowa ZPB Andżelika Borys oraz Irena Biernacka i Maria Tiszkowska, jak również Anna Paniszewa. Andżelika Borys jakiś czas później trafiła do aresztu domowego, ma duże problemy zdrowotne. Biernacka, Tiszkowska i Paniszewa zostały ostatecznie wydalone z Białorusi bez prawa powrotu.

Od chwili zatrzymania Poczobut przebywał w kilku aresztach – w Żodzinie, Mińsku i Grodnie, gdzie oczekuje na rozpoczęcie procesu przed sądem obwodowym. Działacz ZPB miał być namawiany o napisanie wniosku o ułaskawienie do Łukaszenki, jednak odmówił.

Wiadomo, że Andrzej jest teraz chory. W zeszłym tygodniu miał wysoką gorączkę. Dostał ibuprofen, ale nie pozwalano mu leżeć w celi w ciągu dnia. Więzienna administracja odmówiła przyjęcia lekarst dla Andrzeja – podał portal Kresy 24.

Rzecznik MSZ Łukasz Jasina poinformował rano na Twitterze, że na salę sądu nie wpuszczono polskiego charge d’affair w Mińsku Marcina Wojciechowskiego.

Andrzej Poczobut jest oskarżony o popełnienie umyślnych działań mających na celu „podżeganie do wrogości narodowo-religijnej na tle przynależności narodowej, wyznaniowej, językowej” i o „nawoływanie do sankcji mających na celu zaszkodzenie bezpieczeństwu narodowemu”. Grozi mu od 5 do 12 lat więzienia.

Wedłg informacji, do których dotarł dziennik Rzeczpospolita, prokuratorzy uznali m. in., że mówienie przez Poczobuta o agresji sowieckiej na Polskę 17 września 1939 roku jest „podżeganiem do nienawiści na tle narodowościowym”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF24, Kresy24

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Eksplozja uderzyła w główny gazociąg eksploatowany przez Amber Grid i została zgłoszona ok. godz. 17 w pobliżu wsi Pasvalio Vienkiemiai.

“Według wstępnych danych, żadne osoby nie zostały ranne. Pożar jest gaszony przez straż pożarną, która natychmiast przybyła na miejsce zdarzenia” – podał Amber Grid w oświadczeniu.

“Pojawiły się niespodziewane dźwięki; wydawało się, że gdzieś nisko przelatują samoloty. Na poboczu Valakėliai, na drodze Pasvalys-Šiauliai, kilka kilometrów od Pasvalys, wybuchł gazociąg wysokiego ciśnienia. Płomienie strzelają na dużą wysokość – powiedział lokalnym mediom krótko po wybuchu burmistrz rejonu Pasvalys Gintautas Gegužinskas.

Prezes operatora systemu przesyłowego gazu Amber Grid Nemunas Biknius powiedział, że wszczęto śledztwo w sprawie okoliczności tego zdarzenia.

W ramach środków ostrożności ewakuowano około 250 mieszkańców pobliskiej wsi Valakėliai, która znajduje się w odległości nieco ponad pół kilometra od miejsca wybuchu.

Zbudowany w 1978 roku i poddany niedawno konserwacji rurociąg dostarcza gaz do północnej części Litwy i sąsiedniej Łotwy.

“Nie można wykluczyć sabotażu” – napisał krótko po wybuchu minister obrony Łotwy Artis Pabriks. Szef Amber Grid Nemunas Biknius powiedział jednak dziennikarzom, że “według wstępnej oceny nie widzimy żadnych oznak przestępstwa”.

“Śledztwo obejmie wszystkie możliwe opcje” – dodał Biknius.

Po incydencie gazociąg został tymczasowo odcięty, a ogień zaczął ustępować dopiero cztery godziny po wybuchu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news

SG nadal zmaga sie z nielegalnymi imigrantami

Patrol Straży Granicznej / Fot. Twitter

W 2022 r. odnotowano około 330 000 nielegalnych przekroczeń granicy z Unią Europejską, co stanowi najwyższą liczbę od czasu kryzysu migracyjnego z 2016 r. i wzrost o 64 procent w stosunku do poprzedniego roku – wynika z najnowszych danych unijnej agencji granicznej Frontex.

Szlak migracyjny na Bałkanach Zachodnich, którym migranci podróżują przez Albanię, Bośnię i Hercegowinę oraz Serbię, aby dotrzeć do zewnętrznej granicy Unii Europejskiej na Węgrzech, wyprzedził szlak środkowo-śródziemnomorski jako najczęściej wykorzystywana ścieżka przez nielegalnych migrantów. W ubiegłym roku wykryto ponad 145 tys. nielegalnych migrantów korzystających z tej trasy, co stanowiło znaczny wzrost o 136 proc. w stosunku do roku 2021.

Migranci korzystający z tej trasy w ubiegłym roku najczęściej pochodzili z Syrii, Afganistanu, Turcji i Tunezji.

Członkostwo Chorwacji w bezgranicznej strefie Schengen Unii Europejskiej, które weszło w życie 1 stycznia 2023 roku, nieuchronnie doprowadzi do większych wyzwań w tym regionie, znacznie wydłużając długość zewnętrznej granicy UE.

Łącznie wykryto 102 529 migrantów próbujących przekroczyć granicę UE w środkowym regionie Morza Śródziemnego, aby dotrzeć do Włoch, co stanowi wzrost o 51 procent w stosunku do roku 2021. Najczęściej zgłaszano aktywność na tej trasie migrantów z Egiptu, Tunezji, Bangladeszu i Syrii.

Wschodnia część Morza Śródziemnego była trzecią najczęściej wykorzystywaną trasą przez nielegalnych migrantów, głównie podróżujących przez Turcję do Grecji. Prawie 43 000, głównie Syryjczyków, Afgańczyków, Nigeryjczyków i Kongijczyków, podążyło tą trasą w zeszłym roku – to wzrost o 108 procent w stosunku do roku 2021.

Spadek aktywności odnotowano na trzech pozostałych wyznaczonych trasach uznanych przez Frontex. Na zachodniej trasie śródziemnomorskiej do Hiszpanii odnotowano 14 582 nielegalnych migrantów, co oznacza spadek o 21 procent; na zachodniej trasie afrykańskiej na hiszpańskie Wyspy Kanaryjskie odnotowano 15 462 nielegalnych przekroczeń granicy, co oznacza spadek o 31 procent; a na wschodniej granicy lądowej do Polski, Litwy i Łotwy odnotowano 6 127 nielegalnych migrantów, co oznacza spadek o 25 procent w stosunku do roku 2021.

Natomiast 37-procentowy wzrost odnotowano w przypadku wyjazdów ze strefy Schengen w kierunku Wielkiej Brytanii, gdzie wykryto 71 081 osób.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news