Klęska szkolnych punktów szczepień. Niedzielski zapowiada “zachęty”

Dodano   2  
  Loading
WARSZAWA KONFERENCJA MINISTRA ZDROWIA

WARSZAWA KONFERENCJA MINISTRA ZDROWIA / Fot. PAP/Piotr Nowak

Szczepienia w szkołach nie cieszą się szczególną popularnością wśród uczniów, którzy ukończyli 12 lat. Punkty szczepień nie powstaną więc w większości placówek oświatowych.
  • Od poniedziałku do najbliższej niedzieli uczniowie, którzy ukończyli 12 lat, mogą zaszczepić się za pośrednictwem szkoły, do której uczęszczają.
  • Kuratorzy oświaty na polecenie resortu edukacji zbierają informacje o tym, ilu rodziców wyraziło zgodę na szczepienie swoich dzieci. 
  • Adam Niedzielski na konferencji prasowej we wtorek utrzymywał, że nie ma jeszcze danych o liczbie deklaracji rodziców chcących zaszczepić dzieci przeciwko COVID-19 w szkołach.
  • Zobacz także: Kaczyński o rekonstrukcji rządu: “Nie wykluczam pojedynczych zmian”

Od poniedziałku do najbliższej niedzieli uczniowie, którzy ukończyli 12 lat, mogą zaszczepić się za pośrednictwem szkoły, do której uczęszczają. Jeśli chętnych będzie wystarczająco wielu, a warunki lokalowe na to pozwolą, szczepienia odbędą się na miejscu. Patrząc na zebrane od rodziców dzieci deklaracje, widoczna jest klęska szkolnych punktów szczepień.

Akcja szczepień w szkołach

“Kuratorzy oświaty na polecenie resortu edukacji zbierają informacje o tym, ilu rodziców wyraziło zgodę na szczepienie swoich dzieci. Wstępne dane wskazują, że akcja ta nie cieszy się zbyt dużym zainteresowaniem” – podał we wtorek „Dziennik Gazeta Prawna”.

“W województwie łódzkim chęć szczepienia w szkole zadeklarowało 2232 uczniów, 409 członków ich rodzin i 144 pracowników placówek oświatowych. W całym regionie do szczepień mogłoby przystąpić 1341 szkół. Deklaracje zgłosiło 1070. W 53 szczepienia odbędą się w placówce, pozostałe w poradniach medycznych” – potwierdziła cytowana przez „DGP” Anna Skopińska, rzecznik prasowy Kuratorium Oświaty w Łodzi.

Według gazety podobna sytuacja jest w innych województwach.

“Z 77,2 tys. uczniów, którzy mają ukończone 12 lat, deklaracje szczepienia zgłosiło 5213. Punkty szczepień będą utworzone w 129 na 924 szkoły” – wyliczał w rozmowie z gazetą Marek Gralik, kujawsko-pomorski kurator oświaty.

Podkreślił, że decyzję o miejscu szczepień uczniów podejmuje podmiot medyczny w porozumieniu z dyrektorem szkoły, uwzględniając m.in. warunki lokalowe i liczbę deklaracji.

Dane dotyczące deklaracji w sprawie szprycowania z ponad tysiąca szkół ma też Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty. OSKKO informuje, że w poszczególnych placówkach maksymalnie jest kilkunastu chętnych do szczepienia, a wszyscy przepytani dyrektorzy prowadzą szkoły liczące po kilkaset uczniów.

“Zero, jeden, kilku” – najczęściej takie odpowiedzi słyszę od szefów placówek, gdy pytam o liczbę chętnych do szczepień. To porażka państwa i nas wszystkich” – ocenił w rozmowie z „DGP” Marek Pleśniar, dyrektor OSKKO.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com


Dyrektorzy informują, że raczej nie będą na terenie swoich szkół tworzyć punktów szczepień, bo chętnych jest jak na lekarstwo.

Klęska szkolnych punktów szczepień

Z kolei Adam Niedzielski na konferencji prasowej we wtorek utrzymywał, że nie ma jeszcze danych o liczbie deklaracji rodziców chcących zaszczepić dzieci przeciwko COVID-19 w szkołach. Na uwagę dziennikarza, że obecnie jest to ponad 40 tys. deklaracji, odparł: „rzeczywiście nie jest to liczba imponująca”.

Jak zaznaczył, do tej pory mamy już zaszczepionych około 30 proc. uczniów, czyli 700 tys. dzieci.

“Więc to nie jest tak, że startujemy od zera, mam nadzieję – jeżeli te dane potwierdzimy i zweryfikujemy – to na pewno będziemy szukali takich kolejnych zachęt, kolejnych rozwiązań” – powiedział Niedzielski.

Dodał, że oczywiście chciałby, żeby było więcej zaszczepionych dzieci.

MEiN poinformował w poniedziałek wieczorem, że dyrektorzy zebrali od rodziców 48 tys. 303 deklaracji o chęci szczepienia dziecka przeciwko COVID-19 w ramach akcji organizowanych przez szkoły. Chęć zaszczepienia się zgłosiło też blisko 1 tys. 490 pracowników szkół, a także 3 tys. 380 członków rodzin uczniów. Deklaracje zbierane są od 1 września.

Resort edukacji i nauki poinformował, że w całym kraju do 10 września z punktami szczepień nawiązało współpracę 10 tys. 626 szkół. Szczepienia na terenie szkoły odbędą się w 1 tys. 398 placówkach. Dodatkowo ponad 9 tys. szkół (9067) zorganizuje szczepienia dla uczniów w populacyjnych punktach szczepień.

Według MEiN średnio w skali całego kraju zaszczepionych jest 34,40 proc. uczniów w wieku 12-18 lat.

Zgodnie z Narodowym Programem Szczepień przeciw COVID-19, przyjęcie preparatu jest dobrowolne. Szczepione mogą być osoby dorosłe oraz dzieci i młodzież od 12. roku życia. Decyzja w zakresie szczepień dzieci powyżej 12 roku życia należy do ich rodziców. Dzieci i młodzież poniżej 18 roku życia szczepione mogą być dwoma preparatami firm Pfizer/BioNTech i Moderna.

nczas.com

Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze
sramnaobostrzeniapis
Gość
sramnaobostrzeniapis
16 września 2021 11:03

Brawo młodzież. Precz ze szpryca i covidowa propaganda

Luki
Gość
Luki
16 września 2021 12:58

Rodzice sami zglaszaja dzieci do eksperymentu medycznego..masakra…

POLECAMY