Dariusz Matecki, Solidarna Polska

Dariusz Matecki, Solidarna Polska / Fot. YouTube

  • Czy PiS przeciwstawi się UE?
  • Czy Solidarna Polska zostanie wypchnięta z rządu?
  • Co planuje Jarosław Kaczyński?
  • Na powyższe pytania poznają państwo odpowiedź w wywiadzie Jana Bodakowskiego z Dariuszem Mateckim. Tylko na MN.
Watykan

Watykan / fot. Andrea Ronchini

  • Państwo Watykańskie z polecenia papieża Franciszka zaostrzyło przepisy covidowe dotyczące pracowników oraz zwiedzających
  • Nałożono obowiązek nakładania maseczek ochronnych, a w Watykanie moga przebywać wyłącznie osoby zaszczepione lub wyleczone
  • Przedstawiono również tabelę z wysokimi karami pienięznymi za nieprzestrzeganie przepisów
  • Z kolei niezaszczepieni pracownicy, musza do końca stycznia przyjąć pierwszą dawkę inaczej stracą wypłatę
  • Zobacz także: Medyczne aspekty ograniczeń covidowych – raport Ordo Iuris i debata ekspertów

Tylko ze wzmocnionym tzw. Green Pass dla zaszczepionych i wyleczonych można wejść do Muzeów Watykańskich i rezydencji w Castel Gandolfo. Ten sam obowiązek dotyczy uczestników sympozjów i konferencji w watykańskich urzędach.

Po tym, gdy rząd włoski postanowił wprowadzić nowe restrykcje związane z kolejną falą zakażeń na koronawirusa i szerzeniem się nowej mutacji Omikron, na podobny krok zdecydowało się Państwo Watykańskie. Urzędnicy na prośbę papieża Franciszka podnieśli poziom restrykcji iopublikowali nową tabelę z karami za ich nieprzestrzeganie.

Grzywna od 25 do 160 euro przewidziana jest za naruszenie przepisów o zakazie zgromadzeń w miejscach publicznych. Kara za brak maseczki lub noszenie jej w niewłaściwy sposób i brak przestrzegania dystansu społecznego wynosi od 25 do 50 euro. Wzrasta do 160 euro, jeśli dochodzi do tego w miejscach publicznych.

Z kolei grzywna za naruszenie przepisów o obowiązku izolacji bądź kwarantanny wynosi, aż 1,5 tys. euro. W przypadku kolejnego naruszania przepisów covidowych, kary automatycznie ulegają podwojeniu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com 

Ostre przepisy dla niezaszczepionych pracowników

Państwo Watykańskie posiada jedne z najbardziej rygorystycznych przepisów nałożonych na tamtejszych pracowników. Niezaszczepieni praconicy, choć zgodnie z podawanymi informacjami jest ich niewielu musza do końca stycznia b.r. przyjąć pierwszą dawkę szczepionki przeciwko COVID-19.

W innym przypadku nie będą mogli oni wrócić do pracy, a ich obecność zostanie uznana za nieusprawiedliwioną i nie otrzymają za wykonaną pracę wynagrodzeni, co godzi w Kościelne nauczanie o godnej płacy za wykonanie obowiązków.

Do czasu ustania epidemii zostały zawieszone wyjazdy służbowe, mające powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa.

Jak podkreślono, z woli papieża Franciszka przepisy rozporządzenia dotyczą całego personelu Stolicy Apostolskiej i wszystkich watykańskich urzędów.

onet.pl

Polski Ład

Polski Ład / fot. You Tube/ polsatnews.pl

  • Dziennikarze “Gazety Wyborczej” ustalili w rozmowach z przedstawicielami Prawa i Sprawiedliwości, że tamtejsi politycy ufają w kolejną wygraną w wyborach parlamentarnych
  • Politycy przekonują, że Polski Ład nie wpływnie negatywnie na kształ wyborów, a jego błędy zostaną naprawione w ciągu dwóch miesięcy
  • Inny z anonimowych polityków partii rządzącej całkowicie ufa premierowi Mateuszowi Morawieckiemu oraz jego doradzcom finansowym
  • Zobacz także: Rzecznik rządu: Za czasów PO też była inflacja. Walki nie podejmowano

Jak się wprowadza tak duże zmiany, nie ma możliwości, żeby nie było błędów. Teraz te błędy widzimy, dlatego kolejne dwa miesiące to będzie czas legislacyjnych napraw. Równolegle pójdzie informacja, ile kto zyska na zmianach, pod koniec roku ludzie sami zobaczą i policzą, że mają więcej 

– przekonuje źródło z rządu.

Czy można było inaczej? Pewnie tak. Premier często mówi o swoich doradcach, że są mistrzami analizy wstecznej, gdy znają już skutki jakiegoś zjawiska. I ma rację

– zaznaczył inny rozmówca z partii rządzącej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com 

PiS liczy na wygraną w wyborach

Jak pisze gazeta, w PiS chętnie przywołują sondaż United Surveys dla wp.pl, w którym 13,2 proc. badanych ma zdecydowanie dobrą opinię o Polskim Ładzie, a raczej dobrze program ocenia 35,3 proc. ankietowanych.

Politycy, z którymi rozmawiał dziennik, przekonują, że mimo wewnętrznych tarć w partii, afery z systemem szpiegowskim Pegasus i zamieszaniem z Polskim Ładem, na korzyść Prawa i Sprawiedliwości, działa czas i kalendarz wyborczy.

To prawie dwa lata jeszcze. Nie jesteśmy nawet w roku wyborczym, mamy czas, żeby naprawić błędy i to zrobimy

– stwierdził poseł PiS.

wyborcza.pl, money.pl

Dziwne zachowanie posła Sienkiewicza

Borys Budka i Bartłomiej Sienkiewicz podczas posiedzenia Sejmu / Fot. PAP/Leszek Szymański. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Podczas wczorajszego, wieczornego posiedzenia Sejmu, w trakcie rozpatrywania wniosku o wotum nieufności dla ministra sportu Kamila Bortniczuka doszło do dziwnej sytuacji.
  • Poseł Bartłomiej Sienkiewicz z Koalicji Obywatelskiej podszedł chwiejnym krokiem do Borysa Budki.
  • Szef klubu parlamentarnego KO natychmiast wstał i wyprowadził kolegę z sali plenarnej.
  • Posłowie Prawa i Sprawiedliwości na czele z ministrem edukacji Przemysławem Czarnkiem zakpili z dziwnego zachowania posła Sienkiewicza.
  • Wysnuto również teorię, że polityk KO przyszedł na posiedzenie w stanie upojenia alkoholowego.
  • Zobacz także: Sondaż: Polacy nie dają się nabrać na podatek dla klimatu. Chcemy płacić mniej

W środę późnym wieczorem Sejm przystąpił do rozpatrywania wniosku o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Sportu i Turystyki Kamila Bortniczuka. Gdy na mównicę wszedł Dariusz Olszewski, poseł sprawozdawca sejmowej komisji, na sali plenarnej rozległa się wrzawa.

Nie wyprowadzajcie Sienkiewicza! Zostawcie Sienkiewicza! 

– grzmiał z ław poselskich, minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Na transmisji z posiedzenia widać, jak Bartłomiej Sienkiewicz podchodzi do Borysa Budki i próbuje mu coś powiedzieć. Ten zaś wstaje, chwyta za ramię klubowego kolegę i wyprowadza z sali.

Panie marszałku, alkomat na salę. Alkomat na salę bym poprosił

– powiedział poseł sprawozdawca Dariusz Olszewski.

W międzyczasie głos zabrał ponownie minister Czarnek, wyraźnie kpiąc z nieodpowiedzialności polityka Koalicji Obywatelskiej.

Wolność Sienkiewicza

– krzyczał ponownie.

Jeśli wychodzi takim krokiem, to nie jest na pewno sportowiec 

– dodał z kolei Olszewski, kontynuując potem swoje przemówienie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com 

Niecodzienne zachowanie posła Koalicji Obywatelskiej Bartłomieja Sienkiewicza nie uszło również uwadze internautów, którzy wskazali, że chwiejny krok byłego ministra spraw wewnętrznych jest spowodowany zbyt dużą ilością alkoholu we krwi.

niezalezna.pl, twitter.com

Minister Aktywów Państwowych Jacek Sasin

Minister Aktywów Państwowych Jacek Sasin / Fot. PAP/Leszek Szymański. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W środę podczas obrad sejmowych dyskutowano na projektem ustawy, mającym w założeniu zabezpieczyć Polaków przed obecną sytuacją na rynku energetycznym
  • Minister aktywów państwowych podczas swojego wystąpienia skrytykował zbyt ambitną politykę klimatyczną Unii Europejskiej
  • Podkreślił, że wysokie rachunki są również skutkiem manipulacji rynkowych przez Gazprom
  • Jacek Sasin wskazał także, że każdy polski obywatel będzie musiał dołożyć 64 tys. zł. na koszty poniesione ze względu na ekspresową transformację energetyczną
  • Zobacz także: Solidarna Polska: “Wzywamy do wyjścia z unijnej polityki klimatycznej”

Podczas środowego posiedzenia Sejmu posłowie zajęli się m.in. projektem ustawy zwiększającej ochronę gospodarstw domowych w związku z sytuacją na rynku gazu. Ceny tego surowca od kilku tygodni biją rekordy, a to za sprawą decyzji Gazpromu o obniżeniu podaży błękitnego paliwa.

W trakcie środowej debaty w polskim sejmie, głos zabrał minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Podczas swojego wystąpienia wskazał, że unijna polityka klimatyczna doprowadzi do znacznego zubożenia społeczeństw krajów członkowskich. Minister zahaczył również o wątek rosyjskiego gazu ziemnego i szantażu energetycznego.

Wysokie koszty Zielonego Ładu

Szef resortu aktywów państwowych zaznaczył, że w ostatnich tygodniach Polacy mierzą się z podwyższonymi rachunkami za energię elektryczną oraz gaz ziemny. Minister określił tę sytuację jako przykrą konieczność spowodowaną gwałtownym skokiem cen gazu na światowych rynkach, a także z ambitnej polityki Unii Europejskiej.

Polityk PiS wspomniał o raporcie Pekao SA. Analitycy banku policzyli, ile będą kosztowały zielone reformy Unii Europejskiej.

Raport banku Pekao SA pokazuje, że do 2030 r. całościowy koszt polityki klimatycznej Unii Europejskiej to dla Polski ponad 2 biliony 440 mld zł. To oznacza, że każdy polski obywatel od niemowlaka do emeryta będzie musiał dołożyć do tej polityki 64 tys. zł.

– przekazał wicepremier Jacek Sasin.

Sasin przywołał dane, z których wynika, że obecnie 59 proc. przeciętnego rachunku za prąd w Polsce to koszty emisji CO2, a dalsze 8 proc. to inne opłaty i podatki narzucane przez Unię.

Przeciętna czteroosobowa polska rodzina straci na polityce klimatycznej ponad 250 tys. zł to jest koszt mieszkania w średniej wielkości mieście. Tyle nas kosztuje ta zielona rewolucja

– zaznaczył minister.

Wicepremier Jacek Sasin podczas wywiadu dla stacji “TVP Info” skrytykował unijny pakiet Fit for 55. Zdaniem ministra aktywów państwowych, kontrowersyjny pakiet klimatyczny będzie zabójczy dla polskiego budżetu. Dostosowanie się do programu może kosztować Polskę, aż 2,5 biliona złotych

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com 

Rosyjski szantaż energetyczny

Wicepremier Sasin powiedział również, że zaniedbania ze strony unijnych polityków pozwalają rosyjskiemu prezydentowi Władimirowi Putinowi na dyktowanie warunków na europejsim rynku.

Polityka UE pozwala Putinowi maksymalizować zyski i szantażować Europę. Skutki tej błędnej polityki unijnej wobec Rosji spadają niestety również na Polskę. Dlatego musimy podjąć nadzwyczajne działania i takim działaniem jest ta ustawa

– podkreślił Sasin.

Największe podwyżki, które ostatnio spadły na polskie społeczeństwo dot. cen gazu. To jest wynikiem wieloletniej błędnej polityki krajów UE, które latami nie robiły nic, aby wyjść albo przynajmniej zmniejszyć uzależnienie od dostaw z Rosji

– wskazał minister aktywów państwowych.

dorzeczy.pl

Od lewej wiceszef rosyjskiego MON , wiceminister spraw zagranicznych Rosji oraz sekretarz generalny NATO

Od lewej wiceszef rosyjskiego MON , wiceminister spraw zagranicznych Rosji oraz sekretarz generalny NATO / Fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET/POOL. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Pod koniec ubiegłego roku Rosja zgromadziła znaczne siły w pobliżu Ukrainy.
  • W piątek sekretarz generalny NATO oświadczył, że mimo wezwań do deeskalacji Rosja nadal umacnia się militarnie wokół Ukrainy.
  • Sekretarz generalny przekazał, że NATO jest gotowe do dalszych rozmów z Moskwą, w tym na temat kontroli zbrojeń i rozmieszczania rakiet.
  • Zobacz także: Jachira znów szokuje w Sejmie. “Zlikwidujmy wreszcie kuratoria!”

“Poważna i bezpośrednia rozmowa”

Po środowym posiedzeniu Rady NATO-Rosja sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego powiedział, że rozmowy odbyły się w kluczowym dla bezpieczeństwa w Europie momencie. – Dyskusja nie była łatwa, ale właśnie dlatego to spotkanie było tak ważne – dodał. Jens Stoltenberg relacjonował, że strony odbyły “poważną i bezpośrednią” rozmowę poświęconą sytuacji na Ukrainie i w pobliżu tego kraju oraz konsekwencji obecnego stanu rzeczy dla europejskiego bezpieczeństwa.

Stoltenberg mówił, że między państwami NATO o Rosją są “znaczące” różnice. – Te różnice nie będą łatwe do zniwelowania – zaznaczył oceniając jako pozytywny sygnał to, że przedstawiciele krajów Sojuszu i Rosji usiedli przy stole, by zająć się merytorycznymi tematami.

“Ryzyko konfliktu jest realne”

Pod koniec ubiegłego roku Rosja zgromadziła znaczne siły w pobliżu Ukrainy. Kreml przedstawił Waszyngtonowi propozycje dotyczące tzw. gwarancji bezpieczeństwa, obejmujące wykluczenie dalszego rozszerzania NATO i akcesji Ukrainy do Sojuszu, zobowiązanie do tego, aby nie rozmieszczać dodatkowych żołnierzy i systemów uzbrojenia na terytorium państw, które nie należały do NATO przed majem 1997 roku (a więc przed przystąpieniem do NATO państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski) – z wyjątkiem sytuacji, w której NATO i Rosja osiągną porozumienie co do takiego rozmieszczenia. Obie strony miałyby też zobowiązać się do tego, by nie rozmieszczać rakiet krótkiego i średniego zasięgu w miejscach, z których mogłyby one dosięgnąć terytorium drugiej strony.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com 

W piątek sekretarz generalny NATO oświadczył, że mimo wezwań do deeskalacji Rosja umacnia się militarnie wokół Ukrainy. – Ryzyko konfliktu jest realne – powiedział.

Wspólna konferencja prasowa

Na środowej konferencji prasowej Stoltenberg przypomniał postulaty Rosji.

– Sojusznicy potwierdzili politykę “otwartych drzwi” i prawo każdego kraju do decydowania o swojej polityce bezpieczeństwa

– zadeklarował.

Stoltenberg mówił, że użycie przez Rosję siły przeciw Ukrainie byłoby poważnym błędem strategicznym, za który Rosja zapłaciłaby wysoką cenę. Zaznaczył, iż państwa członkowskie NATO wyraziły głębokie zaniepokojenie zwiększoną obecnością sił rosyjskich w pobliżu Ukrainy i wezwały Rosję do natychmiastowej deeskalacji sytuacji oraz do respektowania suwerenności i integralności terytorialnej państw, z którymi Rosja sąsiaduje.

– Dialog jest trudny, ale niezbędny. Państwa NATO podkreśliły, że dołożą wszelkich starań, by znaleźć polityczną drogę naprzód

– stwierdził sekretarz generalny Sojuszu.

Czy Ukraina dołączy do NATO?

Stoltenberg był pytany o kwestię ewentualnego przystąpienia Ukrainy do NATO.

– Co do kwestii członkostwa i polityki “otwartych drzwi”, państwa członkowskie mówią jednym głosem w sprawie podstawowej zasady, że każde państwo ma prawo wybrać swoją własną drogę

– odpowiedział.

Zaznaczył, że zasada ta jest zapisana w wielu dokumentach stanowiących podstawę bezpieczeństwa w Europie. Sekretarz generalny NATO podkreślił, iż państwa członkowskie Sojuszu Północnoatlantyckiego zgadzają się, że tylko one i Ukraina mogą zdecydować o ewentualnym dołączeniu Ukrainy do NATO. Dodał, że w tej sprawie “nikt inny nie ma nic do powiedzenia”, a Rosja nie dysponuje prawem weta.

– Państwa NATO są gotowe wspierać Ukrainę na drodze do członkostwa

– mówił Stoltenberg.

Sekretarz generalny przekazał, że NATO jest gotowe do dalszych rozmów z Moskwą, w tym na temat kontroli zbrojeń i rozmieszczania rakiet. Dodał, iż Rosja poprosiła o czas na odpowiedź.

rp.pl

Konflikt w Górskim Karabachu

Konflikt w Górskim Karabachu / Fot. @Twitter

  • 10 stycznia resort obrony Armenii informował o dwóch zabitych żołnierzach i dwóch rannych.
  • Z kolei w wyniku działań armii Armenii zginął jeden żołnierz sił zbrojnych Azerbejdżanu.
  • Relacje między Armenią a Azerbejdżanem są napięte od jesieni 2020 roku.
  • Zobacz także: Rząd planuje walczyć ze skutkami suszy. Powstaną nowe rezerwy wodne

Użyto artylerii i dronów

10 stycznia resort obrony Armenii informował o dwóch zabitych żołnierzach i dwóch rannych. Ministerstwo obrony Armenii podaje, że siły zbrojne Azerbejdżanu ostrzelały pozycje wojsk Armenii na granicy między krajami przy użyciu artylerii i dronów.

Tymczasem ministerstwo obrony Azerbejdżanu poinformowało we wtorek o “prowokacji armii Armenii” w rejonie położonego na pograniczu między krajami miasta Karwaczarr. W wyniku działań armii Armenii zginąć miał jeden żołnierz sił zbrojnych Azerbejdżanu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com 

Zniszczono dwa posterunki ormiańskich żołnierzy

W odpowiedzi na działania Armenii azerska armia miała “podjąć adekwatne kroki militarne”. Resort obrony Azerbejdżanu zapewnia jednak, że Azerowie nie użyli lotnictwa ani artylerii.

W wyniku ostrzału prowadzonego przez żołnierzy azerskich zniszczone miały zostać dwa posterunki ormiańskich żołnierzy.

Relacje między Armenią a Azerbejdżanem są napięte od jesieni 2020 roku, gdy doszło do sześciotygodniowego konfliktu w Górskim Karabachu, kontrolowanej przez Ormian enklawie na terytorium Azerbejdżanu. Walki skończyły się porażką ormiańskich sił i odzyskaniem kontroli nad częścią spornego terytorium przez Azerbejdżan.

rp.pl

Klaudia Jachira w sejmie

Klaudia Jachira w Sejmie / Fot. Twitter

Sejm sceną teatralną?

Klaudia Jachira z Koalicji Obywatelskiej zwróciła się do Ministra Edukacji i Nauki cynicznymi słowami okraszonymi sarkazmem.

Panie człowieku wolności, panie ministrze katolickiej edukacji. W szkole nie ograniczajmy głosu uczniów, nauczycieli, rodziców, dyrektorów, czy NGO-sów. Zlikwidujmy za to w szkole, indoktrynację religijną, politykę historyczną jedynie słusznej partii i nacjonalizm, a przede wszystkim zlikwidujmy wreszcie kuratoria. Finlandia tak zrobiła i ma najwyższy poziom edukacji na świecie

– powiedziała.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com 

Test na obecność koronawirusa.

Test na obecność koronawirusa. / Fot. Pixabay

Instytut Ordo Iuris, we współpracy z ekspertami z dziedziny medycyny, przygotował raport o zdrowotnych aspektach ograniczeń covidowych. W publikacji zwrócono uwagę m.in. na spadek liczby hospitalizacji oraz porad udzielanych w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Autorzy raportu zauważyli także negatywny wpływ izolacji na zdrowie psychiczne obywateli, szczególnie młodzieży. Publikacja podejmuje również temat zasadności obowiązku szczepień w świetle badań naukowych oraz etycznego aspektu szczepionek produkowanych z wykorzystaniem linii płodowych. Raport został zaprezentowany podczas debaty ekspertów.

POBIERZ RAPORT – LINK

Pandemia Covid-19 przyniosła szereg negatywnych skutków, przede wszystkim w obszarze ochrony zdrowia publicznego i funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej. Interdyscyplinarne podejście do badań nad skutkami wprowadzonych w związku z przeciwdziałaniem epidemii ograniczeń praw i wolności musi zatem obejmować nauki o zdrowiu.

„W demokratycznym państwie wolność badań naukowych i prezentowania ich poglądów oraz szeroko pojęta wolność słowa jest wręcz elementem ustrojowym. Wolna debata oparta na argumentach naukowych pozwala społeczeństwu ocenić przyjęty przez rządzących kierunek działań” – podkreślił Łukasz Bernaciński, Członek Zarządu Instytutu Ordo Iuris.

Instytut Ordo Iuris, we współpracy z ekspertami z dziedziny medycyny, przygotował raport o zdrowotnych aspektach obostrzeń epidemicznych. Publikacja obejmuje rozważania nad definicją pandemii i epidemii, skutecznością interwencji niefarmaceutycznych jako sposobu zwalczania zakażeń SARS-CoV-2, skutkami długotrwałej izolacji dla zdrowia psychicznego czy wreszcie skutecznością szczepień i etycznością procesu produkcji szczepionek i leków na Covid-19.

Dolny Śląsk: Senior piratem drogowym. Był pijany

Autorzy publikacji podkreślili m.in., że w czasie pandemii spadła liczba hospitalizacji oraz porad udzielanych w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Może się z tym wiązać wzrost wskaźnika śmiertelności. W raporcie poruszony został także temat pogorszenia stanu psychicznego w wyniku różnych sytuacji związanych z pandemią, w tym przymusowej izolacji. Problem ten dotknął w szczególności osoby w wieku 18-30 lat oraz ludzi, którzy już wcześniej zmagali się z problemami psychicznymi. Raport podejmuje też zagadnienie zasadności wprowadzania przymusu szczepień przeciwko Covid-19. Autorzy zwracają uwagę, że znaczny udział osób zaszczepionych w transmisji wirusa podważa konieczność segregacji sanitarnej.

Raport Instytutu został zaprezentowany podczas debaty ekspertów. Wśród panelistów znaleźli się współautorzy raportu – immunolog dr Piotr Witczak czy znany z licznych wypowiedzi medialnych kardiolog i internista lek. med. Paweł Basiukiewicz. W debacie udział wzięli także prof. Bogdan Chazan – dyrektor medyczny MaterCare International, biotechnolog prof. Piotr Rieske, dr hab. Ewa Dmoch-Gajzlerska -ginekolog-położnik, kierownik Zakładu Dydaktyki Ginekologiczno-Położniczej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, lek. med. Dorota Jarczewska – psychiatra oraz mec. Katarzyna Gęsiak Dyrektor Centrum Prawa Medycznego i Bioetyki Instytutu Ordo Iuris.

„Interwencje niefarmaceutyczne doprowadziły do bardzo gwałtownych zmian w strukturze leczenia chorych w Polsce. Wywołały spadek liczby osób, które zgłaszały się po poradę lekarską oraz spadek sumarycznej liczby hospitalizacji. Jeżeli w jakimś województwie mieliśmy mniej redukcji hospitalizacji w stosunku do lat poprzednich, tam była mniejsza śmiertelność ponadnormatywna. Nie było też korelacji między śmiertelnością ponadnormatywną, a liczbą zgonów przypisanych do Covid” – zaznaczył lek. med. Basiukiewicz.

O przyczynach nadmiarowej liczby zgonów mówił też prof. Chazan.

„Nieszczęścia zaburzenia stanu zdrowia najczęściej zaczynają się w opiece ambulatoryjnej w domu. Jeżeli choroba nie zostanie odpowiednio wcześnie wykryta, a pacjent nie zostanie przewieziony do szpitala, to często już jest za późno, żeby uratować życie. Przyczyny obecnych problemów mogą leżeć w opiece ambulatoryjnej, w zdalnych poradach” – zauważył.

Do problemów personalnych w służbie zdrowia odniosła się natomiast dr hab. Gajzlerska.

„Wyeliminowanie na początku pandemii studentów pracujących w szpitalach było bardzo złą rzeczą. Po 7-8 miesiącach studenci sami prosili o możliwość kontaktu z pacjentem, dlatego że nie byli w stanie się uczyć wyłącznie zdalnie. Żaden fantom nie zastąpi człowieka. Decydenci chyba nie zastanowili się nad tym, w jaki sposób studentów, szczególnie ostatnich lat, można wykorzystać do pomocy” – stwierdziła.

Prelegenci poruszyli również kwestię szczepień. Dr Witczak omówił ich wpływ na poziom transmisji wirusa.

„Raport poszukuje odpowiedzi na pytanie, dlaczego szczepionki nie hamują transmisji wirusa, a wręcz mogą tę transmisję wzmagać. Po dłuższym okresie obserwacji wykazano, że skuteczność szczepionek spada gwałtownie, zwłaszcza w czasie występowania wariantu delta, a szczególnie wariantu omikron, który zaczyna dominować. W ciągu kilku miesięcy może ona spaść do zera” – powiedział lekarz.

Pozytywny wpływ szczepionek na walkę z pandemią zauważył za to prof. Rieske

„Nie ma skutecznego leczenia przeciwko COVID-19 i szybko nie będzie. Dzieje się tak dlatego, że pacjenci przychodzą do lekarzy, gdy kończy się okres namnażania wirusa – po 5 dniu od wystąpienia objawów, a po 10 od infekcji. Leki przeciwwirusowe wtedy nie mogą pomóc. Leki te są bardziej szkodliwe niż szczepienia. Skuteczną metodą jest szczepienie, bo dzięki niemu pojawiają się naturalne terapie immunologiczne, które działają od pierwszego dnia infekcji, a jeśli zaczną się objawy to ich skuteczność – stężenie, liczba komórek – gwałtownie wzrasta” – zaznaczył.

Kwestie etyczne szczepionek poruszyła lek. med. Jarczewska.

„Osoby będące zwolennikami szczepień podnoszą argument, że wykorzystanie linii płodowych to kwestia historyczna, dotycząca aborcji sprzed kilkudziesięciu lat. Powiązania przemysłu farmaceutycznego i aborcyjnego są jednak coraz ściślejsze. Obecnie jest już 1557 linii płodowych, które można zakupić. Coraz więcej jest także pobrań tkanek dzieci uśmierconych w wyniku aborcji” – zauważyła.

R.pr. Gęsiak odniosła się za to do aspektów prawnych związanych z przymusem szczepień.

„Jeden z problemów występujących w projekcie Lewicy jest dyskryminacja osób, które chciałyby się zaszczepić, ale na skutek badania diagnostycznego przed szczepieniem, mają te możliwość co najmniej odroczoną. Takie osoby byłyby traktowane jako osoby niezaszczepione i musiały się testować co 48 godzin. Obowiązek szczepień przewidziany w projekcie jest powszechny i nie uwzględnia wyjątkowych okoliczności, które dotyczą poszczególnych grup osób, które mają przeciwwskazania albo nie potrzebują szczepień, ponieważ mają już odporność” – wskazała. 

Wcześniej Instytut opublikował także pierwszą część raportu, dotyczącą aspektów prawnych obostrzeń.

Funkcjonariusze CBA

Funkcjonariusze CBA / Fot. YouTube

Działania CBA

CBA we wtorek zatrzymała, oprócz burmistrza, jeszcze 6 innych osób w sprawie korupcji. Stanisław Żaryn, rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych poinformował, że nie może udzielić szczegółowych informacji na temat zatrzymania samorządowca. Utajniono działania, jakie dotyczą zatrzymanego.

Na razie czynności są w toku, tak więc czekamy, aż zatrzymani trafią przed oblicze prokuratora. Usłyszą zarzuty i wtedy będziemy mogli powiedzieć coś więcej.

Wśród zatrzymanych, oprócz burmistrza, są osoby związane z urzędem gminy i instytucjami samorządowymi w Murowanej Goślinie

– poinformował Żaryn.

Dariusz U jest oskarżany o aferę SMS-ową.

Wydał z budżetu niemal 8 tysięcy złotych, na głosy w plebiscycie. Znany jest także z afery biletowej. Wówczas firma transportowa miała drukować fałszywe bilety, ze zniżką wynoszącą 100 procent, a koszty druku biletów pokrywała gmina

– podała gazeta Głos Wielkopolski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com