Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro podczas konferencji / Fot. PAP/Tomasz Gzell. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • O przyszłości Zjednoczonej Prawicy będzie w sobotę dyskutował zarząd Solidarnej Polski.
  • Minister Ziobro odniósł się w minionych dniach do orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie mechanizmu “pieniądze za praworządność”.
  • Zdaniem ministra sprawiedliwości to dowód na “bardzo poważny, polityczny, historyczny błąd premiera Mateusza Morawieckiego”.
  • Zobacz także: Eunice zbliża się do Polski. Będzie jeszcze gorszy niż ostatni huragan?

Polska znalazła się w trudnej sytuacji

Trybunał Sprawiedliwości UE oddalił w środę wniesione przez Polskę i Węgry skargi dotyczące unijnego mechanizmu warunkowości. Uzależnia on korzystanie z finansowania z budżetu Unii od poszanowania przez państwa członkowskie zasad państwa prawnego. TSUE uznał, że mechanizm nazywany “pieniądze za praworządność” posiada właściwą podstawę prawną i nie przekracza granic kompetencji przyznanych Unii. Zbigniew Ziobro, komentując ten wyrok, stwierdził w środę, że jest on dowodem na bardzo poważny, polityczny, historyczny błąd premiera Mateusza Morawieckiego.

– Błędy nazywa się głośno po to, aby ich w przyszłości nie popełniać, aby ich uniknąć i im zapobiec.(…) Po to rozmawiamy, ponieważ sytuacja jest poważna, ale możemy nad nią zapanować i dokonać pewnej refleksji i zmian, jeśli chodzi o relacje z UE

– mówił minister w czwartek w Polsat News.

W piątek Ziobro powtórzył, że po środowym orzeczeniu TSUE, które usankcjonowało mechanizm warunkowości przy wypłacie środków z UE, Polska znalazła się w trudnej sytuacji.

– Będziemy dyskutować w ramach zarządu Solidarnej Polski na temat tej trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się nasz kraj po wprowadzeniu tych, w naszej ocenie bezprawnych, rozwiązań, możliwości stosowania szantażu wobec państw demokratycznych, w tym wobec państwa polskiego ze strony organów unijnych

– zapowiedział minister sprawiedliwości na konferencji prasowej.

Kaczyński zawiedziony słowami Ziobry

Minister sprawiedliwości pytany był też o słowa Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS powiedział w PR24, odnosząc się do wypowiedzi Ziobry, że jest “zawiedziony tym, że takie oświadczenia padają publicznie”.

– Ja szanuję zdanie prezesa Jarosława Kaczyńskiego i nie kryję, że ten rząd może funkcjonować m.in. dlatego, że jest Jarosław Kaczyński, który gwarantuje pewną spójność tej szerokiej koalicji. Natomiast nasze zaufanie, Solidarnej Polski, do polityki europejskiej ma swoje deficyty i ograniczenia wobec tego, co się stało, ale jesteśmy pełni dobrej woli i nadziei, że to, co oceniamy jako błąd, będzie w całym obozie ocenione jako błąd

– mówił Zbigniew Ziobro.

Ziobro przypomniał, że Polska nie dostała jeszcze środków unijnych z Funduszu Odbudowy.

– Właśnie dlatego ich nie ma, że zgodzono się na tego rodzaju rozwiązanie prawne (mechanizmu warunkowości – PAP), które jest teraz wykorzystywane w bezprawny sposób jako element szantażu wobec Polski

– ocenił minister.

Czy zdaniem Solidarnej Polski powinniśmy zostać w UE?

Prezes Solidarnej Polski był też pytany o dwa projekty zmian w Sądzie Najwyższym dotyczące Izby Dyscyplinarnej. Projekty złożyli w ostatnim czasie prezydent i posłowie PiS. Minister odpowiedział, że o proponowanych rozwiązaniach będzie dyskutować, a do projektu prezydenta odniesie się na jednej z najbliższych konferencji prasowych.

– Uważamy, że polityka ustępstw i uległości wobec UE jest droga donikąd

– podkreślił.

Został też zapytany o granice, po przekroczeniu których odejdzie z rządu.

– Czerwone linie będziemy zakreślać, w sobotę spotyka się zarząd Solidarnej Polski, tam będziemy podejmować stosowne uchwały. Do tego mogę tutaj zdradzić państwu, że w najbliższym czasie wystąpię do pana prezydenta w imieniu Solidarnej Polski oraz jako minister sprawiedliwości z wnioskiem o zwołanie Rady Gabinetowej dotyczącej sytuacji i naszych relacji z Unią Europejską wobec tego historycznego wyroku, rozstrzygnięcia, które legitymizuje niejako w cudzysłowie, bezprawie, działania sprzeczne z traktatami

– powiedział Ziobro.

Zadeklarował jednocześnie, iż Solidarna Polska chce, by Polska pozostała w Unii Europejskiej. Zaznaczył jednak, że UE powinna być “przestrzenią wolności – politycznej, wolności dla państw, wolności kształtowania polityki kulturowej i prawnej”.

– Polityka jest jak nurt wielkiej rzeki, która płynie i czasami zmienia otoczenie. Jestem przekonany, że Unię Europejską można zmieniać nie tylko na gorsze, ale też i na lepsze

– stwierdził polityk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF 24, Business Insider

Piotr Michalski

Piotr Michalski / Fot. PAP/Grzegorz Momot. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Michalski doceniony

Za znakomite reprezentowanie kraju został wyróżniony przez Polski Komitet Olimpijski. Na ceremonii zamknięcia igrzysk, którą zaplanowano na 20 lutego, poniesie biało-czerwoną flagę.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

TVP Sport

Piotr Michalski

Piotr Michalski / Fot. PKOl

Sukces i pech w jednym

Kilka dni temu Piotr Michalski był piąty na 500 metrów. Wtedy mistrzowi Europy zabrakło 0,03 do brązowego medalu. Teraz Michalski kapitalnie spisał się na 1000 metrów, mimo że to nie jest jego koronny dystans. Polak skończył rywalizację na czwartym miejscu. Do trzeciego Norwega Lorentzena zabrakło mu 0,08 s.

Pechowe igrzyska polskiej pary

Z perspektywy polskiego kibica trudno nie pokusić się o stwierdzenie, że Natalia Maliszewska i Piotr Michalski to najbardziej pechowa para, która miała okazję wystąpić na zimowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Dla 26-latki impreza zakończyła się srogim rozczarowaniem i morzem wylanym łez. Jej narzeczony był za to dwukrotnie o włos od zdobycia olimpijskiego medalu. Do tego, by wywieźć z Chin dwa krążki zabrakło mu łącznie 0,11 sekundy.

– Cieszymy się, że Piotrek dwa razy był w czołówce, ale brakuje nam, kurczę, trochę szczęścia! 0,03 i 0,08 s straty do medali to przecież tyle, co nic. Dziś Piotrek miał jeszcze w nogach, ale zabrakło trochę mocniejszego rywala w parze. On jechał sam, gdyby miał się za kim schować chociaż na chwilę, to zyskałby z 0,20 sekundy

– analizuje szef polskiej misji olimpijskiej.

Na igrzyskach w Pekinie panczeniści wystartują jeszcze w biegach masowych. W sobotę zobaczymy na starcie Karolinę Bosiek, Zbigniewa Bródkę i Artura Janickiego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

sport.pl

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki / Fot. YouTube

Przedstawiciele Krajowej Administracji Skarbowej mają być sfrustrowani obecną sytuacją oraz inflacją. Napisali list do premiera Mateusza Morawieckiego.

Jesteśmy na skraju wyczerpania psychicznego oraz fizycznego. Czujemy się przemęczeni i zestresowani. Narasta nie tylko nasza frustracja, ale też niespotykany wcześniej gniew

– czytamy.

Fundusz płac wzrósł o 4,4 proc., jednak średnioroczna inflacja sięgnęła w ubiegłym roku 5,1 proc. “To jak splunięcie w twarz”. Tym, co przelało czarę goryczy był Polski Ład – flagowy projekt Prawa i Sprawiedliwości. “Rząd obciążył nas obowiązkami, których nie jesteśmy w stanie profesjonalnie realizować ze względu na niejednoznaczność i ciągłą zmienność przepisów”

– twierdzą pracownicy.

Grożą protestami, jeśli nie uzyskają 20 proc. podwyżki. Wielu z nich rozważa zmianę pracy, apelują o poprawę jej jakości. “Jeżeli w najbliższym czasie nie dojdzie do poważnych zmian, to skarbówce grozi zapaść” – twierdzą pracownicy skarbówki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

DoRzeczy

Leszek Szymowski

Leszek Szymowski / Fot. YouTube/MediaNarodowe

W co gra Putin?

Leszek Szymowski, dziennikarz śledczy, będąc niedawno gościem Mediów Narodowych, odpowiadał na pytania dotyczące napięć między Rosją a Ukrainą:

Putin daje znak, że jest gotowy do zajęcia Ukrainy. Jeżeli uzna, że więcej korzyści przyniesie mu agresja, to ją zajmie, a jeżeli uzna, że może tym szantażem wymusić rozwiązania dyplomatyczne, to tego nie zrobi. Prezydent Rosji ma świadomość, że toczy się teraz rozgrywka geopolityczna o hegemonię wśród mocarstw, głównie pomiędzy USA a Chinami. Jeżeli Stany Zjednoczone chcą zachować pozycję hegemona światowego, to muszą zapobiec dalszej ekspansji wpływów chińskich. Chiny natomiast osiągnęły już taką pozycję, że Ameryka nie jest w stanie sama ograniczyć ich wpływów. W związku z tym do tej rozgrywki potrzebuje Rosji, współpracy z Indiami i Japonią. Rosja z kolei może, ale nie musi współpracować z USA. Wydaje mi się, że Putin stara się przehandlować swoje poparcie dla Stanów Zjednoczonych w rywalizacji z Chinami w zamian za zmniejszenie amerykańskiej strefy wpływów w Europie środkowowschodniej i nierozszerzanie NATO.

Niepodległa Ukraina? A co to takiego?

Prowadzący swój program ‘O co chodzi?’ Szymowski odwołał się w swojej wypowiedzi do nieistnienia w rosyjskiej myśli politycznej czegoś takiego jak ‘niepodległość Ukrainy’:

Druga kwestia jest taka, że żaden rosyjski władca od czasów cara Piotra Wielkiego (albo jeszcze wcześniej) nie przyjmował do wiadomości, że Ukraina może nie być częścią Rosji. Obecne ziemie Ukrainy były przez setki lat przedmiotem sporu między wielką silną Rzeczpospolitą, Rosją i Turcją. Ponadto ziemie te są znakomitymi glebami dla rolnictwa, zasobne w złoża ropy i gazu, a także uprzemysłowione we wschodniej części kraju.

Ameryka patrzy dalej

Gość powiedział także, iż Stany Zjednoczone Ameryki swoją uwagę koncentrują na Chinach, nie na Ukrainie:

Amerykańskie interesy zagraniczne koncentrują się w rejonie dalekiej Azji, a nie na Ukrainie. Z kolei dla Putina odwrotnie; Rosja nie ma w dalekiej Azji żadnych interesów, za to poważniej traktuje region Europy środkowowschodniej. Putinowi byłoby na rękę wygranie dla siebie Ukrainy poprzez poparcie, czy nieprzeszkadzanie USA w rywalizacji z Chinami.

Polska odpowiedź

Szymowski odniósł się w końcu i do tego, jak jego zdaniem powinna zareagować Polska:

Polska powinna przede wszystkim ogłosić neutralność w tym konflikcie, dlatego że Polski nie stać ani materialnie ani militarnie na udział w jakimkolwiek konflikcie zbrojnym, zwłaszcza takim, który jest blisko naszej granicy. Poza tym trudno mieć wątpliwości jak się zakończy konflikt rosyjsko-ukraiński bez wsparcia NATO, a nic nie wskazuje, by chciało pomóc Ukrainie. Taka wojna trwałaby kilka dni, i armia ukraińska by ją przegrała.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Kraje NATO uzgodniły, że wydatki na zbrojenia powinny wynosić dwa procent produktu krajowego brutto.
  • Taki jest cel i tyle państwa członkowskie mają wydawać na obronę.
  • Nieustannie na czele natowskiej statystyki stały Stany Zjednoczone, to się jednak zmieniło.
  • Zobacz także: Andrzej Duda: Zachodni świat przechodzi test wiarygodności

Nowy lider pod względem wydatków

W zeszłym roku niepodważalne militarne mocarstwo zostało wyprzedzone. Na czele znajduje się teraz Grecja, która na zbrojenia przeznacza 3,8 proc. PKB – czyli prawie dwa razy więcej niż zakładany przez Sojusz cel. Grecy nie oszczędzają na armii mimo wieloletnich cięć i ogólnych oszczędności spowodowanych jeszcze konsekwencjami wielkiego kryzysu finansowego, który sięgał swoimi początkami do 2008 roku.

Powodem, dla którego Grecy się zbroją jest geografia lub, jak to ujął premier Grecji Kiriakos Mitsotakis podczas wizyty w Berlinie przed dwoma laty: “Ponieważ Turcja jest naszym sąsiadem, a nie Dania”.

Komentarz premiera odnosi się do rywalizacji Aten i Ankary na Morzu Śródziemnym. Mimo iż oba kraje są członkami NATO, napięcia w obustronnych stosunkach nie ustają. Przepychanki o terytorium i gaz ziemny na wschodzie akwenu między krajami nie są niczym nowym, natomiast fakt, że w 2020 roku o mały włos nie doszło między nimi do wojny – już tak.

Konflikt państw sojuszniczych

Grecja postrzega Turcję jako zagrożenie militarne. Przez wiele miesięcy naprzeciw siebie stały wówczas greckie i tureckie okręty wojenne. W trakcie manewrów wojskowych na tym obszarze morskim doszło nawet do zderzenia jednostek wojennych obu krajów. Ateny i rząd cypryjski oskarżyły Ankarę o nielegalne poszukiwanie gazu ziemnego na ich obszarach morskich. Turcja odpowiadała, że wody te należą do tureckiego szelfu kontynentalnego.

Wydarzenia z 2020 stały się punktem zwrotnym dla Greków. Premier Mitsotakis przedstawił wtedy projekt budżetu na 2021 rok zakładający zwiększenie wydatków na obronność do 2,5 mld euro, przeszło pięciokrotnie więcej niż w 2020 roku. W 2022 wydatki te mają wzrosnąć do nawet 3,5 mld euro. Wśród wydatków znajdują się nowe myśliwce produkcji francuskiej czy budowa nowych fregat – również konstrukcji francuskich. Nie chodzi jednak tylko o zakupy. Grecki rząd zawarł we wrześniu ubiegłego roku strategiczne porozumienie z Francją w sprawie ściślejszej współpracy w dziedzinie obrony i bezpieczeństwa.

Mimo wieloletniego zaciskania pasa społeczeństwo popiera zbrojenia

– Wynika to z silnego poczucia zagrożenia ze strony naszego sąsiada, Turcji

– powiedział emerytowany profesor i ekspert ds. bezpieczeństwa Panagiotis Ioakimidis niemieckiemu dziennikowi “Die Welt”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wirtualna Polska

Witold Gadowski

Witold Gadowski / Fot. PAP/Tomasz Gzell. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Wyrok TSUE. Kowalski: Dość szantażu [NASZ WYWIAD] 

Nowa platforma VOD zaoferowała m.in. filmy dokumentalne, programy dziennikarskie czy spektakle teatralne. Jedną z produkcji, którą można obejrzeć za pośrednictwem “House of Poland“, jest film Mediów Narodowych “STOP 447. Polacy w walce o prawdę“.

Jak zapowiada Dyrektor Zarządzający Mediów Narodowych, Tomasz Kalinowski, to dopiero początek współpracy Mediów Narodowych i nowej platformy.

Z dużym optymizmem patrzymy na projekt nowej platformy wideo “House of Poland” tworzonej przez Witolda Gadowskiego i zdecydowaliśmy się przenieść tam nasze pełnometrażowe produkcje, których w najbliższej przyszłości będzie jeszcze więcej – stwierdził.

O szczegółach działalności platformy “House of Poland” w obszernym komentarzu opowiedział redaktor Witold Gadowski:

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Petro Poroszenko

Petro Poroszenko / Fot. Twitter

Petro Poroszenko w wywiadzie dla RMF FM wypowiada się ostro o Putinie i chwali Polskę nie tylko jako przyjaciela Ukrainy, ale adwokata na arenie międzynarodowej.

Jeśli Putin coś do Was mówi, nie wierzcie mu. Putin kłamie. Mam 5-letnie doświadczenie w komunikacji z nim. Twierdził, że wojska rosyjskiego nie było na Krymie. Kłamał. Twierdził, że nie wkroczył się na ukraińskie ziemie. Kłamał. Twierdził, że wstrzyma ogień. Kłamał. Obiecał uwolnić zakładników, których nielegalnie przetrzymywano w więzieniach rosyjskich oraz na terytorium okupowanym. Kłamał. Obiecał wycofać ciężki sprzęt i artylerię. Kłamał. Obiecał wycofać wojsko rosyjskie. Kłamał

– powiedział w wywiadzie Poroszenko.

Polska nie tylko jest naszym partnerem, nie tylko jest naszym sąsiadem. Polska jest nie tylko moim przyjacielem, ale jest adwokatem Ukrainy w Europie. Nie ma żadnego innego państwa, które można byłoby tak nazwać. Zbliżyła się do tego Litwa (…), ale Polska zajmuje wyjątkowe miejsce

– dodał Poroszenko.

“Polska ma unikatową rolę i misję” – odpowiedział na pytanie dotyczące postawy naszego kraju w obecnym kryzysie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

DoRzeczy

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/EPA/GEERT VANDEN WIJNGAERT / POOL. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Morawiecki zaproponował zmiany dotyczące systemu ETS, które w piątek przedstawił szefowej KE Ursuli von der Leyen oraz gościom konferencji prasowej w Brukseli. Propozycja dotyczy “wyłączenia wszystkich instytucji finansowych i pozaprzemysłowych z możliwości nabywania uprawnień do emisji CO2 w systemie ETS”.

System ETS jest zbudowany na spekulacyjnych przesłankach i w związku z tym jest bardzo niebezpieczny dla funkcjonowania całego rynku. Z mojej strony nie tylko nie odpuszczamy tych punktów, dotyczących kosztów uprawnień do emisji CO2, ale pokazujemy ich wysoce zaburzający charakter. Charakter, który bardzo mocno psuje pierwotną ideę.

Ze strony Brukseli czekam na poważniejszy ruch

– mówił premier Morawiecki.

Trzy–, czterokrotny wzrost w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy w dramatyczny sposób pogarsza warunki gospodarowania przedsiębiorstw, nie tylko zresztą energochłonnych. Nie można chować głowy w piasek.  Zadziałaliśmy naszymi pakietami antyinflacyjnymi, ale to jest działanie na skutkach.  Trzeba działać na przyczynach

– mówił Morawiecki, wskazując jako przyczynę ceny uprawnień do emisji.

Przyznano rację premierowi Morawieckiemu, że przyczyną inflacji jest wysoka cena gazu z Rosji, ale również przez działania polityczne UE i wysoki koszt systemu ETS.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. YouTube

  • Samuel Nowak z Partii Razem na Twitterze zamieścił obrzydliwy wpis.
  • Płód nie jest człowiekiem, więc who cares? Mogą nawet robić z płodów farsz do pierożków, co za różnica? – napisał.
  • Sprawę już wyjaśnia Uniwersytet Jagieloński, który wezwał Nowaka do złożenia wyjaśnień.
  • Zobacz także: Adam Niedzielski przekonuje, że wcale nie zamierzał podać się do dymisji

Farsz z płodu człowieka

Pierogi z farszem z ludzkiego płodu, to dla Samuela Nowaka nic zdrożnego, skoro jak sam napisał “płód to nie człowiek..”

Płód nie jest człowiekiem, więc who cares? Mogą nawet robić z płodów farsz do pierożków, co za różnica?

– napisał na Twitterze Samuel Nowak, działacz Partii Razem i rzecznik prasowy Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego..

„Prawie 40-letni facet z Partii Razem sugeruje robienie farszu do pierożków z ludzkich płodów, z dzieci. Panie Adrian Zandberg, popiera Pan takie kulinarne rozwiązania?” – zapytał Matecki, który zajął się sprawą wpisu jako radny oraz prezes Ośrodka Monitorowania Antypolonizmu. Sprawa została tak nagłośniona i wywołała falę oburzenia, UJ wezwał Nowaka, oby wyjaśnił całe zajście.

Władze UJ z oburzeniem przyjęły wpis pracownika zamieszczony na jego prywatnym koncie w serwisie społecznościowym Twitter. Nie jest to stanowisko Uniwersytetu Jagiellońskiego, a prywatny pogląd wyrażony przez pracownika.

Pan Samuel Nowak został wezwany do złożenia pilnych wyjaśnień przed swoim bezpośrednim przełożonym – dyrektorem Instytutu Psychologii UJ. W przyszłym tygodniu zostaną podjęte stosowne decyzje w przedmiotowej sprawie

– przekazał w odpowiedzi na pytania portalu www.tvp.info rzecznik prasowy UJ Adrian Ochalik.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com