Władimir Putin

Władimir Putin / Fot. PAP/EPA/SERGEI GUNEYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Władimir Putin ma obecnie rzekomo przebywać w bunkrze w górach Ural
  • Według podawanych przez media szacunków, wojna na Ukrainie kosztuje Rosję około 20 miliardów dolarów dziennie
  • Prezydent Federacji Rosyjskiej ma odczuwać rozczarowanie i wściekłość z powodu słabych postępów armii rosyjskiej
  • Coraz częściej pojawiają się doniesienia o niechęci Aleksandra Łukaszenki do otwartego zaangażowania się w działania zbrojne
  • O komentarz w sprawie niekorzystnej sytuacji dla Rosji został poproszony dr Maciej Milczanowski, wykładowca akademicki i były żołnierz
  • Zobacz także: Witold Waszczykowski: Putin oszukał najprawdopodobniej własną armię

Władimir Putin pójdzie na dno?

Myślę, że trwa wielka walka między Putinem a Łukaszenką. Łukaszenka zaczyna kalkulować, czy warto iść na dno razem z Putinem. Łukaszenka zdaje się grać na czas, chce jak najdłużej odwlec włączenie się, bo widzi, że sytuacja staje się dramatyczna. Pewnie kalkuluje, czy Putin w ogóle się utrzyma przy władzy, bo jeżeli się utrzyma, to na pewno się zemści na Łukaszence, jeśli tych wojsk nie wyśle.

– mówił w internetowym radiu RMF24 dr Maciej Milczanowski.

W tej chwili to, co zostało Rosji, to jest po prostu straszenie świata, straszenie Ukrainy. Straszy bandyta. Tu nie ma już żadnej retoryki politycznej, dyplomatycznej, to wszystko zniknęło, nawet w warstwie propagandowej.

– wskazywał gość Tomasza Weryńskiego.

Deklarowanym celem wojny było to, że Ukraina jest rządzona przez faszystowski reżim i Rosja musi ją uwolnić od tego faszystowskiego reżimu, a zwykli Ukraińcy są przyjaciółmi Rosji, którzy czekają na to uwolnienie. W tej chwili okazuje się, że cała Ukraina z nimi walczy, zwykli ludzie, cywile podejmują walkę, zastępują drogę czołgom.

– mówił dr Milczanowski.

Cały świat widzi, że Putin po prostu straszy i liczy na to, że wszyscy będą się bali atomu. Efekt jest odwrotny dzisiaj, ludzie przestali się bać Rosji. Co ma być, to będzie, ale nie będziemy niewolnikami Putina.

– dodał gość radia RMF24.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF 24

Chiny

Chiny krytykują Zachód za sankcje wymierzone w Rosję. / Fot. PAP/EPA/FABRICE COFFRINI / POOL. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030 Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Chiny zabrały głos w kwestii nakładania sankcji na Rosję
  • Sankcje są odpowiedzią Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii oraz państw Unii Europejskiej na rosyjski atak na Ukrainę
  • Minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi zaapelował, by “odrzucić mentalność zimnej wojny”
  • W ocenie Wang Yi, sankcje nie rozwiążą problemów, a “stworzą nowe”
  • Zobacz także: Witold Waszczykowski: Putin oszukał najprawdopodobniej własną armię

Chiny krytykują Zachód

Chiny odrzucają jednostronne sankcje, które nie są oparte na prawie międzynarodowym.

– przekazał w poniedziałek minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi.

W ciągu ostatnich dni USA, Wielka Brytania oraz Unia Europejska podjęły decyzję o ukaraniu Rosji pakietami sankcji – od personalnych począwszy, na gospodarczych skończywszy. Sukcesem okazał się pomysł odłączenia rosyjskich banków od globalnego systemu SWIFT. Długa lista restrykcji powoli uderza w gospodarkę rosyjską; w poniedziałek w kraju Putina doszło do krachu walutowego. Za jednego dolara trzeba zapłacić teraz 108 rubli. Jeszcze przed weekendem było to 80 rubli.

Doświadczenie pokazuje, że sankcje nie rozwiązują problemów, ale tworzą nowe. Nie tylko powodują one “przegraną” lub “przegraną sytuację gospodarczą”, ale także zakłócają proces politycznego uregulowania.

– zakomunikował Wang w rozmowie telefonicznej z niemiecką minister spraw zagranicznych Annaleną Baerbock.

Zimna wojna już dawno się skończyła. NATO musi ponownie rozważyć swoje stanowisko. Chiny uważają, że mentalność zimnej wojny oparta na konfrontacji blokowej powinna zostać całkowicie porzucona.

– ocenił chiński dyplomata.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Ukraińscy żołnierze

Ukraińscy żołnierze / Fot. PAP/EPA/ALISA YAKUBOVYCH. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Ukraińscy żołnierze strzegący Wyspy Węży na Morzu Czarnym wcale nie zostali zabici przez Rosjan
  • W piątek media obiegła informacja o zajęciu przyczółku przez Federację Rosyjską
  • Początkowe doniesienia wskazywały, że wszyscy żołnierze zginęli w wyniku ostrzału agresora
  • Ukraińcy odmówili poddania się; według najnowszych informacji oddział trafił do rosyjskiej niewoli
  • Zobacz także: Witold Waszczykowski: Putin oszukał najprawdopodobniej własną armię

Ukraińscy żołnierze jednak nie zginęli

Początkowo głos w sprawie zabrało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy. Resort miał bowiem wątpliwości co do domniemanej likwidacji żołnierzy.

Mamy silne przekonania, że wszyscy ukraińscy obrońcy Wyspy Węży mogą żyć.

– poinformowano w komunikacie opublikowanym na Facebooku.

Mamy szczerą nadzieję, że chłopcy szybko wrócą do domu, a informacje otrzymane w momencie ataku nie uzyskały potwierdzenia.

– przekazały ukraińskie władze.

Po kilkudziesięciu godzinach z frontu zaczęły napływać informacje, jakoby żołnierze mieli zostać jeńcami Rosjan. W poniedziałek doniesienia te miała oficjalnie potwierdzić ukraińska marynarka wojenna. Informację przekazał reporter Illia Ponomarenko, a dalej przekazał ją m.in. Michał Nowak z portalu „Nowy Ład”.

Strona ukraińska potwierdza, że historia o zabitych obrońcach Wyspy Węzy okazała się fałszywa. Ukraińscy żołnierze są w rosyjskiej niewoli. Niech ta historia będzie przestrogą przed pokładaniem całkowitego zaufania w relacje przedstawiane przez którąkolwiek stronę konfliktu.

– napisał Nowak na Twitterze.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Witold Waszczykowski

Witold Waszczykowski / fot. youtube/RMF24

  • Witold Waszczykowski wystąpił w “Kwadransie Politycznym” na antenie TVP 1
  • Były minister spraw zagranicznych ocenił, że Władimir Putin przygotowywał plan wojny od lat
  • Polityk stwierdził, że na oczach światowej opinii publicznej charakter wojny oraz środki nią prowadzone ulegają zmianom
  • Waszczykowski zakłada, że przywódca Rosji okłamał własną armię co do rzeczywistych celów wojny
  • Zobacz także: Charków masowo ostrzelany przez Rosjan. Dziesiątki zabitych, setki rannych [+DRASTYCZNE WIDEO]

Witold Waszczykowski o wojnie ukraińsko-rosyjskiej

Choć wydaje się, że Putin przygotowywał ten plan od lat, armii dobrze nie przygotował. Ale Putin jest skrajnie zdeterminowany.

– stwierdził Witold Waszczykowski, odnosząc się do coraz większych trudności, jakie napotyka na froncie armia rosyjska.

Wydaje się, że siły ukraińskie są bliżej zwycięstwa. W pierwszych dwóch dniach byłem zaniepokojony tym, że Rosjanie rozciągnęli front na bardzo długim obszarze. Zaatakowali przecież z Donbasu, Krymu i kierunku północnego, od strony Białorusi atak na Kijów. Wydawało się w tych dwóch dniach, że będzie to straszna, mordercza wojna dla Ukrainy. Drugi niepokój budziła reakcja Zachodu. Dzisiaj po 4,5 dniach widzimy sukcesy wojsk ukraińskich i twardą postawę świata, która budzi nadzieję, że nie tylko tę wojnę będzie można wygrać, ale być może doprowadzić do jakiś radykalnych zmian w polityce rosyjskiej.

– mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości w “Kwadransie Politycznym” TVP.

Waszczykowski podkreślił, że pomimo odnoszonych porażek Rosja dysponuje olbrzymimi rezerwami ludzkimi i sprzętu.

Choć sytuacja na froncie wydaje się korzystna, to trzeba pamiętać, że Rosjanie mają znacznie większe możliwości, włączenie rezerw, wymiany wojsk walczących. Ukraina dysponuje ponad 200 tys. armią i dużymi rezerwami, ale to jest pospolite ruszenie, które może walczyć w miastach, ale nie w polu. Rosja to 800 tys. ludzi pod bronią, do tego armia białoruska. Przy tej determinacji Putina oni mogą wymieniać oddziały i działać na zmęczenie oddziałów ukraińskich. To duże niebezpieczeństwo. Po ostatnich decyzjach Unii, Ukraińcy będą mieli zdolność uzupełnienia broni, ale zdolności uzupełnienia ludzi są ograniczone.

– wskazywał były szef polskiej dyplomacji.

W ocenie Waszczykowskiego, wojna rosyjsko-ukraińska pokazuje, jakie zmiany nastąpiły na współczesnym polu walki.

Ciężki sprzęt przegrywa z nowoczesnym sprzętem, z dronami, które robią wrażenie. To już kolejny konflikt, obserwowaliśmy ich skuteczność w konflikcie azorsko-armeńskim. I to też dronów tureckich.

– zaznaczył.

Putin oszukał swoje wojska?

Gość “Kwadransu Politycznego” podjął temat olbrzymich strat, które codziennie ponosi rosyjska armia.

Jeńcy pojmani przez Ukraińców wskazują na kilka powodów. Jednym z nich jest to, że Putin oszukał najprawdopodobniej własną armię. Wielu żołnierzy nie wiedziało gdzie i po co jadą. Po drugie choć wydaje się, że Putin przygotowywał ten plan od lat, armii dobrze nie przygotował. Ale Putin jest skrajnie zdeterminowany. Nie uważam go za szaleńca tylko ekstremistę, człowieka, który chce z hukiem obchodzić w tym roku stulecie powstania ZSRR. Jemu potrzebne są sukcesy. I on te sukcesy ma, zdobył kawał nowych terenów Ukrainy. I z tych terenów łatwo się nie wycofa. Są też słowa o użyciu broni nuklearnej.

– przypomniał polityk PiS.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Charków

Rosyjskie wojska ostrzelały Charków. / fot. Twitter/NEXTA

  • Charków zmaga się z ciężkim ostrzałem wojsk rosyjskich
  • Armia Federacji Rosyjskiej użyła wyrzutni rakiet Grad przeciwko obiektom cywilnym; według wstępnych informacji zginęło co najmniej kilkadziesiąt osób, a kilkaset odniosło rany
  • W tym samym czasie trwają rozmowy delegacji ukraińskiej ze stroną rosyjską nad rzeką Prypeć
  • Doradca szefa ukraińskiego MSW Anton Heraszczenko zabrał głos w sprawie brutalnego ostrzelania Charkowa
  • Zobacz także: Rosyjskie wojska nie oszczędzają nikogo. Kobiety, dzieci i niepełnosprawni ofiarami [+WIDEO]

Charków na celowniku

Charków właśnie został masowo ostrzelany rakietami Grad. Dziesiątki zabitych i setki rannych! Ten horror powinien zobaczyć cały świat! Śmierć okupantom!.

– napisał Heraszczenko na Facebooku. Do wpisu dołączył nagranie wideo opublikowane przez Andreya Zdesenko.

W tym samym czasie nad rzeką Prypeć na granicy ukraińsko-białoruskiej toczą się rozmowy delegacji Kijowa z przedstawicielami Moskwy.

Delegacja ukraińska udała się na rozmowy na Białoruś śmigłowcem, a rozmowy zaczną się około godz. 10:00 czasu polskiego.

– przekazała deputowana ukraińskiej partii Sługa Narodu Jewhenia Krawczuk w ukraińskiej telewizji, cytowana przez agencję Interfax-Ukraina.

W składzie wysłanej ukraińskiej delegacji znaleźli się m.in. minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow, przewodniczący frakcji „Sługa ludu” David Arakhamia, doradca Szefa Kancelarii Prezydenta Michaił Podolyak i wiceminister Spraw Zagranicznych Ukrainy Nikołaj Tochitsky.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Amerykańskie wojsko w Polsce

Amerykańskie wojsko w Polsce / Fot. Twitter/ MON

  • Europejska armia byłaby tak samo zdominowana przez politykę niemiecką, jak obecnie jest zdominowana polityka Komisji Europejskiej i innych unijnych agend – podkreśliły Roty.
  • Agresja rosyjska na Ukrainę wymaga radykalnych i konsekwentnych działań, mających na celu pomóc atakowanemu państwu, ale też zbudowania systemu bezpieczeństwa, który zapewni Polsce i Europie pokój. Podstawą tych działań musi być rozbudowa polskiej armii – wskazały.
  • Z uznaniem odnosimy się także do zabiegów polskiego rządu mających na celu wprowadzenie najbardziej dotkliwych sankcji dla gospodarki i państwa rosyjskiego – dodały.
  • Zobacz także: Rozpoczynają się rosyjsko-ukraińskie rozmowy pokojowe

Europejska armia niemiecka?

Organizacja stanowczo odrzuca postulat powołania armii europejskiej, przypomniany ostatnio przez premiera Mateusza Morawieckiego. Wcześniej podnosili go m.in. Jarosław Kaczyński czy Angela Merkel.

Europejska armia byłaby tak samo zdominowana przez politykę niemiecką, jak obecnie jest zdominowana polityka Komisji Europejskiej i innych unijnych agend. Interesy Berlina są w znacznej mierze nakierowane na kooperację z Rosją i podporządkowują bezpieczeństwo innych państw swoim egoistycznym interesom. Tylko pod silnym naciskiem, niechętnie i z oporami, Niemcy ustępują od zasad tej polityki. Stworzenie europejskiej armii podważyłoby wartość Paktu Północnoatlantyckiego i osłabiłoby obecność militarną Stanów Zjednoczonych w Europie – podkreślono w oświadczeniu.

Apel o podniesienie poziomu obronności

Jednocześnie Roty Marszu Niepodległości wezwały do “radykalnych i konsekwentnych działań, mających na celu pomóc atakowanemu państwu, ale też zbudowania systemu bezpieczeństwa, który zapewni Polsce i Europie pokój”.

Podstawą tych działań musi być rozbudowa polskiej armii, przynajmniej do poziomu 200 tys. wojsk operacyjnych, wyposażenie jej w najnowocześniejszy sprzęt bojowy oraz stworzenie systemu powszechnego przeszkolenia wojskowego. Podniesieniu poziomu obronności naszego narodu służy także wprowadzenie powszechnego dostępu do broni. W przypadku agresji, uzbrojony naród jest najważniejszym obrońcą własnej Ojczyzny i jej wolności. Powszechna dostępność do broni wydatnie zwiększa straty agresora zarówno w czasie ataku, jak i w czasie ewentualnej okupacji części polskiego terytorium – wskazano.

Pełna treść

Warszawa, dnia 28.02.2022 r.

Oświadczenie Rot Marszu Niepodległości w sprawie postulatu utworzenie armii europejskiej

Agresja rosyjska na Ukrainę wymaga radykalnych i konsekwentnych działań, mających na celu pomóc atakowanemu państwu, ale też zbudowania systemu bezpieczeństwa, który zapewni Polsce i Europie pokój. Podstawą tych działań musi być rozbudowa polskiej armii, przynajmniej do poziomu 200 tys. wojsk operacyjnych, wyposażenie jej w najnowocześniejszy sprzęt bojowy oraz stworzenie systemu powszechnego przeszkolenia wojskowego. Podniesieniu poziomu obronności naszego narodu służy także wprowadzenie powszechnego dostępu do broni. W przypadku agresji, uzbrojony naród jest najważniejszym obrońcą własnej Ojczyzny i jej wolności. Powszechna dostępność do broni wydatnie zwiększa straty agresora zarówno w czasie ataku, jak i w czasie ewentualnej okupacji części polskiego terytorium.

Dziś należy maksymalnie dopomóc Ukrainie w zaopatrzeniu jej w sprzęt bojowy tak, aby skutecznie walczyła z rosyjskim agresorem. Z uznaniem odnosimy się także do zabiegów polskiego rządu mających na celu wprowadzenie najbardziej dotkliwych sankcji dla gospodarki i państwa rosyjskiego. Uważamy, że Polska i inne kraje Zachodu, powinny dokonać konfiskaty własności rosyjskich przedsiębiorstw działających w naszym kraju i w krajach Zachodu.

Jednocześnie wyrażamy swój stanowczy sprzeciw wobec propozycji premiera Mateusza Morawieckiego, powołującej europejską armię. Jest to postulat zagrażający polskiemu bezpieczeństwu i niepodległości. Postulat stworzenia europejskiej armii wpisuje się bowiem w plan budowy unijnego superpaństwa, pozbawiającego narody europejskie wolności i suwerenności. Europejska armia byłaby tak samo zdominowana przez politykę niemiecką, jak obecnie jest zdominowana polityka Komisji Europejskiej i innych unijnych agend. Interesy Berlina są w znacznej mierze nakierowane na kooperację z Rosją i podporządkowują bezpieczeństwo innych państw swoim egoistycznym interesom. Tylko pod silnym naciskiem, niechętnie i z oporami, Niemcy ustępują od zasad tej polityki. Stworzenie europejskiej armii podważyłoby wartość Paktu Północnoatlantyckiego i osłabiłoby obecność militarną Stanów Zjednoczonych w Europie.

W konsekwencji wpłynęłoby to na nasze bezpieczeństwo narodowe. Budowa europejskiej armii to kolejny etap utrwalania niemieckiej hegemonii w strukturach Unii Europejskiej.

Wzywamy rząd Rzeczpospolitej do rezygnacji z planów powołania armii europejskiej i skoncentrowania się na budowie silnej armii polskiej oraz na wzmocnieniu więzi sojuszniczych, tak aby całościowy potencjał militarny był wystarczającym gwarantem naszego bezpieczeństwa i pokoju w Europie.

Robert Bąkiewicz
Prezes Stowarzyszenia
Roty Marszu Niepodległości

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Cezary Kulesza zdeklasował rywali i został nowym prezesem PZPN

Prezes PZPN, Cezary Kulesza / Fot. PAP/Piotr Nowak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

FIFA zdecydowała, że reprezentacja Rosji w piłce nożnej nie zostanie wykluczona z rozgrywek piłkarskich organizowanych przez światową federację. Natomiast nie będzie grała pod nazwą “Rosja” tylko “Rosyjski Związek Piłkarski”. Rosjanie nie będą mogli też używać swojej flagi oraz hymnu.

Na tę decyzję ostro zareagował prezes PZPN Cezary Kulesza.

W związku ze skandaliczną decyzją FIFA, PZPN wysłał dziś pismo do wszystkich piłkarskich federacji w Europie. Przedstawiliśmy w nim nasze stanowisko i zachęciliśmy, aby stanęli u naszego boku. Bo tylko zjednoczeni będziemy silni. Żadnej pobłażliwości dla rosyjskiej agresji na Ukrainę! – napisał.

Kolejne reprezentacje solidaryzują się z Ukrainą. Z Rosją nie chcą już grać reprezentacje: Polski, Szwecji, Czech, Anglii, Albanii, Walii, Danii i Norwegii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

sport.pl, interia.pl, twitter.com

Antywojenny protest w St. Petersburgu.

Antywojenny protest w St. Petersburgu. / Fot. PAP/EPA/ANATOLY MALTSEV. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Rozpoczynają się rosyjsko-ukraińskie rozmowy pokojowe

Podczas gdy lawinowo spada wartość rubla, równie drastycznie rośnie inflacja. Steve Hanke, ekonomista Johns Hopkins University ocenia, że przy obecnym osłabieniu inflacja w Rosji wzrośnie w ujęciu rocznym do blisko 70 proc.

Wysoką inflację przewiduje także serwis Business Insider Polska.

Potężny cios otrzyma wymiana handlowa, rubel będzie gwałtownie tracił, a rezerwy banku centralnego nie wystarczą do jego obrony. To oznacza wysoką inflację. Do tego Kreml musi liczyć się z gigantycznym kryzysem bankowym, bo Rosjanie zaczęli masowo wypłacać gotówkę. Gospodarka może zostać szybko zrujnowana i odcięta od pomocy z zewnątrz – wskazano.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

interia.pl, businessinsider.com.pl, twitter.com

Granica polsko-białoruska

Granica polsko-białoruska / Fot. Twitter

Służby Graniczne informują o kolejnych nielegalnych przekroczeniach naszej granicy.

Siedem osób próbowało się w niedzielę dostać nielegalnie do Polski z terytorium Białorusi

– podała w poniedziałek Straż Graniczna. Uratowano dwóch migrantów, którzy utknęli na rozlewiskach rzeki Narew..

Funkcjonariusze Straży Granicznej oraz Państwowej Straży Pożarnej prowadzili akcję ratowniczą w rozlewiskach rzeki Narew, gdzie na bagnach utknęli obywatel Iraku i obywatel Syrii. Osoby uratowano, są w dobrym stanie zdrowia.  Dzisiaj zatrzymano 14 cudzoziemców

– podała w poniedziałek na Twitterze Straż Graniczna.

Teren przygraniczny obejmujący 115 miejscowości województwa podlaskiego i 68 miejscowości województwa lubelskiego jest objęty od 1 1 grudnia 2021 r. do 1 marca 2022 r. specjalną ochroną oraz zakazem poruszania się przez obywateli.

Zakaz przebywania przy granicy z Białorusią zostanie przedłużony do 30 czerwca

– podaje w rozporządzeniu MSWiA.
https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1498200588999348224

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rozpoczęcie rozmów Rosja-Ukraina.

Wcześniejsze tury rozmów nie przyniosły efektów / Fot. Twitter

Zobacz także: Tajemnicze symbole na rosyjskich pojazdach. Już wiadomo, co oznaczają

W składzie ukraińskiej delegacji podczas rozmów rosyjsko-ukraińskich są, według przekazanej informacji, m.in. minister obrony Ołeksij Reznikow, doradca prezydenta Mychajło Podolak i wiceminister spraw zagranicznych Mykoła Toczycki.

Białoruskie MSZ opublikowało zdjęcie pomieszczenia, gdzie mają odbyć się rozmowy ukraińsko-rosyjskie. Na miejsce miała przybyć już delegacja z Ukrainy.

Według rosyjskiej agencji RIA Novosti, rozmowy miały się rozpocząć około godziny 10 czasu polskiego.

Ukraińska delegacja oczekuje natychmiastowego zawieszenia broni i wycofania rosyjskich wojsk z tego kraju.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, interia.pl