Policja w Przemyślu

Policja w Przemyślu / Fot. YouTube

Sprawa była powodem niepokoju wśród okolicznych mieszkańców.

Kilka dni temu media obiegła informacja o ataku obcokrajowca na sklep w okolicach Przemyśla (województwo podkarpackie). Marokańczyk, który napadł na sklep, trafił na trzy miesiące do aresztu.

– przekazał w czwartek wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik.

Do napaści doszło w poniedziałek w nocy. Jak informuje Komenda Miejska Policji w Przemyślu, napastnik usłyszał zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia.

Na Twitterze skomentował to zdarzenie wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.

https://twitter.com/WasikMaciej/status/1499350891836715011

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info, przemysl.naszemiasto.pl

Ukraińscy żołnierze zajmują pozycje w ramach przygotowań do obrony pod Kijowem.

Ukraińscy żołnierze zajmują pozycje w ramach przygotowań do obrony pod Kijowem. / Fot. PAP/EPA/ALISA YAKUBOVYCH. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Tak, sformowaliśmy polski legion, który w najbliższą sobotę z Oleandrów, 5 marca o 13 pierwsza kompania ruszy do Lwowa – poinformował Adam Słomka.
  • Jego zdaniem najważniejsze jest obecnie, aby obronić Lwów i uniemożliwić odcięcie Ukraińców od dostaw z zachodu.
  • Zdaniem Słomki, jeżeli pierwsza grupa osób da przykład odwagi, będą pojawiać się kolejni.
  • Zobacz także: Ochotnicy z całego świata zgłaszają się do walki za Ukrainę. Podano liczbę

“To jest tak jak w 1920 roku”

Słomka w rozmowie z radiem Wnet przekazał szczegóły w sprawie polskiego oddziału legionu cudzoziemskiego, który będzie walczył na Ukrainie. Ochotnicy mają skoncentrować się na obronie Lwowa.

Tak, sformowaliśmy polski legion, który w najbliższą sobotę z Oleandrów, 5 marca o 13 pierwsza kompania ruszy do Lwowa, bo uderzenie w tej chwili… właśnie najważniejszy front, jaki w tej chwili się rysuje, to jest kwestia próby odcięcia przez Rosjan i Białorusinów, odcięcia Lwowa i polskiej granicy i dostaw dla całego frontu ukraińskiego – podkreślił.

Działacz porównał obecną sytuację do wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku.

To jest tak jak w 1920 roku bardzo niewiele dali nam Ukraińcy Petlury i Białorusini, Bałachowicze i Gruzini. Mniej więcej 2 dywizje zaledwie, ale w tamtych czasach, kiedy byliśmy bardzo osłabieni, liczył się każdy żołnierz. I ta amunicja z Węgier i tych parę tysięcy Ukraińców świadomych patriotycznych, w sojuszu z Piłsudskim. Oni zadecydowali o tym, że myśmy mogli przeprowadzić zwycięską ofensywę znad Wieprza na Białystok i rozbić armie Tuchaczewskiego. I teraz jest bardzo podobnie, jeżeli wejdą polskie bataliony, czeczeński, białoruski się formuje, jeżeli będziemy w stanie obronić Lwów i korytarz z dostawami broni dla wojsk w centralnej Ukrainie, no bo to jest kluczowe w tej chwili, to Ukraina się obroni, obroni się Europa i wygramy tę wojnę i zmienimy władzę w Rosji, zmienimy świat. Więc to jest wielka bitwa i teraz, jeżeli teraz wygramy, to ofiary będą relatywnie nieduże. Jeżeli ta wojna będzie przewlekła i toczyć się będzie partyzancko przez rok-dwa, też oczywiście wygramy, tylko będzie straszliwa cena okupacji, ofiar. No i nie tylko zresztą ukraińskich prawdopodobnie, bo przecież Putin będzie się interesował Litwą i nami wszystkimi – stwierdził.

“Potrzeba ludzi, którzy się nie boją”

Adam Słomka ocenił, że jest potrzeba, aby odciążyć Ukraińców w obronie Lwowa.

Jest w tej chwili bardzo ważny moment, żeby ci ochotnicy i jest w tej chwili już około 1000 Polaków, którzy, którzy, ja z Majdanu ich znam, myśmy walczyli na Majdanie, oni poszliby pojedynczo do jednostek ukraińskich, jest też parę tysięcy Polaków z mniejszości polskiej wokół Lwowa, którzy poszli walczyć. No, żebyśmy rzucili na stos znowu tę szablę, tak jak wyszła z Oleandrów kadrówka, te 120 osób, wtedy w 1914, tak teraz, żeby dać przykład. Niewiele potrzeba, potrzeba dosłownie parę tysięcy ochotników zaprawionych, ze Strzelca, prawda, z opozycji, z podziemia. Ludzi, którzy się nie boją broni, którzy nawet nie muszą w pierwszej linii walczyć. Niech odciążą tych Ukraińców w służbie patrolowej w ochronie miasta, żeby mogły wyjść jednostki, te które mają najlepsze we Lwowie. Mają świetną jednostkę powietrznodesantową, żeby one mogły wyjść do kontrataku na wojska rosyjsko-białoruskie, więc mamy proste zadanie – powiedział.

Jego zdaniem, jeżeli wojna rosyjsko-ukraińska nie rozstrzygnie się szybko, to będzie “przewlekła, krwawa, dramatyczna, trwająca partyzancko, bardzo długo”. Wśród osób, które zgłaszają się na ochotnika do walki na Ukrainie Słomka wymienił “ludzi ze Strzelca, z Konfederacji Polskiej Niepodległej, Solidarności Walczącej”.

Tych, którzy mieli odwagę w latach osiemdziesiątych, później, stanąć do walki. Przecież też stawali pod kulami. Ludzie na kopalni Manifest Lipcowy czy na Wujek, przecież byli, strzelano do nich z broni maszynowej. To są nasi ludzie, oni jeszcze są aktywni. Byli pod Sądem Najwyższym. Robiliśmy miasteczko. Są ludzie, którzy się nie boją walki i ryzyka. Oczywiście jest jakieś ryzyko. No trudno, no trzeba je ponieść – stwierdził.

“Trzeba dopilnować korytarza dostaw”

Adam Słomka przedstawił, w jaki sposób można się zgłaszać do legionów cudzoziemskich, aby walczyć na Ukrainie.

W Polsce trzeba się zbierać przez biura. Można się zgłosić do ambasady ukraińskiej. Można się zgłosić do naszego biura na ulicy Siennej 45 (w Warszawie – przy. red.). Są punkty informacyjne, jest w internecie strona, można się zgłaszać i nie ma z tym problemu. Nie można przyjść z bronią na terenie Polski. Idziemy w jednostkach, czy to plutonach, czy kompaniach, jak się grupa zbierze. Ta pierwsza idzie – no medialnie trzeba to pokazać, żeby zachęcić cały świat. Idziemy, wchodzimy do pociągu. Po prostu idziemy z Oleandrów do pociągu. Jest bezpośredni pociąg, którym możemy pojechać z Przemyśla do Lwowa. Jeszcze są cztery połączenia dziennie. Jeszcze są, póki nie zbombardują go oczywiście te samoloty białoruskie, czy ruskie. Zresztą to jest jedna armia. Od ośmiu lat armia białoruska jest częścią składową, integralną armii rosyjskiej. Mało kto o tym wie. Jedziemy pociągiem, jeżeli nam zbombardują linię kolejową czy pociąg, będziemy szli lasami. No tak, jak kiedyś szła odsiecz Lwowa. To jest ta sama trasa kolejowa, to jest dokładnie ta sama linia. Idziemy, przebijamy się do Lwowa i bronimy Lwowa, a potem trzeba by dopilnować, żeby był korytarz dostaw broni dla głównego frontu jakim jest Kijów – wskazał.

Wśród ochotników, którzy się zgłosili są też osoby, które w przeszłości służyły na misjach wojskowych.

Mamy też wielu ludzi świetnych, którzy są już zaprawieni w boju. Mamy ludzi, którzy byli na misjach na przykład w Jugosławii, mamy operatorów dronów, bardzo potrzebnych w tej chwili na Ukrainie – zaznaczył Adam Słomka.

Zdaniem Słomki, jeżeli pierwsza grupa osób da przykład odwagi, będą pojawiać się kolejni.

Na razie to jest kilkaset osób, ale moim zdaniem będzie tego parę tysięcy. No, tylko trzeba pokazać, że można, że się nie ma co bać, że trzeba pójść i to jest ta chwila. To nie o to chodzi, że to przyjść za dwa tygodnie czy za miesiąc. Po prostu trzeba wsiąść w samolot czy samochód i zrobić to w najbliższych dniach, ponieważ rozstrzygnie się kwestia tej bitwy czy ona będzie wygrana. Można wygrać z Putinem w ciągu dwóch tygodni, tylko trzeba stanąć do walki. Jeżeli my nie rzucimy na stos swojego losu, tej szabli polskiej, to nie musi być dużo ludzi, ale po prostu są ukraińcy tak osłabieni, na wszystkich frontach walczą heroicznie, bo mają, przecież ogromne fronty i ogromnego przeciwnika, czterokrotnie większą armię przeciwko sobie, więc naprawdę walczą wspaniale, jeżeli dojdzie tutaj parę tysięcy ludzi, ochotników z całego świata, przede wszystkim Polaków, to pokażemy tą prawdziwą solidarność, prawdziwą wolę walki, a nie słowa – powiedział.

Potrzeba zmian prawnych

Adam Słomka wskazał na potrzebę zmian prawnych w Polsce, aby umożliwić sprawny wyjazd na Ukrainę m.in. byłym wojskowym.

To jest apel do posłów mój, rozmawialiśmy już z posłami. Trzeba zmienić ustawę, żeby umożliwić bezproblemowo… Ukraińcy mają taki przepis, że mogą obywatele Unii Europejskiej po prostu bez problemu walczyć w ich jednostkach, natomiast u nas na przykład jak ktoś jest wojskowym byłym to musi mieć zgodę ministra. No to co, będzie pisał pismo, czekał czternaście dni aż mu łaskawie odpiszą i tak dalej. Po prostu są pewne takie procedury, które były oczywiście zrozumiałe kiedyś, ale w tej chwili powinna być ustawa czy to weźmy nawet wystąpienie prezydenta jako zwierzchnika sił zbrojnych, że nie ma przeszkód – wskazał.

Podkreślił, że jadąc na Ukrainę walczą także o bezpieczeństwo Polski i Europy.

My jedziemy przede wszystkim walczyć dla Europy, dla Polski. My bronimy siebie, więc to jest wspólny interes, nie tylko dawać broń, ale też pokazać Ukraińcom, że stajemy ramię w ramię, skoro oni z nami potrafili w 1920 roku stanąć i uratować polską niepodległość – powiedział.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Stanisław Michalkiewicz

Stanisław Michalkiewicz / Fot. YouTube/MediaNarodowe

“Lex Czarnek”

Znany publicysta Stanisław Michalkiewicz gościł dziś na antenie Mediów Narodowych. Komentował między innymi zawetowanie ustawy “lex Czarnek”:

Opozycja domagała się zawetowania ustawy „lex Czarnek”, i prezydent w imię „jedności narodowej” ją w podskokach zawetował. To pokazuje, na czym polegać będzie „jedność narodowa”. Na tym, że będziemy się słuchali Donalda Tuska, a za jego pośrednictwem naszego złotego pana z Berlina. Prezydent Duda po zakończeniu kadencji chce mieć posadę albo w Unii Europejskiej, albo w NATO czy w ONZ, a to bez protekcji amerykańskiej i niemieckiej byłoby niemożliwe. PiS nie jest prezydentowi Dudzie już do niczego potrzebny. Przeciwnie – staje się zawadą. Myślę, że prezydent Duda się przeliczy, podobnie jak Kwaśniewski. Jemu też marzyło się zostać pierwszym sekretarzem ONZ, albo w ostateczności pierwszym sekretarzem NATO, a został jakimś odźwiernym u ukraińskiego oligarchy.

Co zostało zawetowane?

Publicysta “Najwyższego czasu” powiedział, co między innymi zmieniłaby ta ustawa:

Ta ustawa wprowadzała dwie kontrowersyjne zmiany. Pierwsza: kuratorzy zyskaliby większy wpływ na dyrektorów szkoły, żeby ich dyscyplinować odnośnie tego, czego oni w tych szkołach uczą. Druga: rodzice również dostaliby zwiększone możliwości nadzorowania tego samego. To się oczywiście nieprzejednanej opozycji nie podobało, bo jest ona w tej chwili w awangardzie rewolucji komunistycznej. Ponieważ obecna administracja amerykańska też jest w tej awangardzie, nic dziwnego że prezydent Duda w podskokach tę ustawę zawetował. Znalazł przy tym świetną wymówkę, która ma pozór rzeczywistości, w imię „jedności narodowej”. W ten sposób przywrócił moralność polityczną narodu jak za Gierka.

Dwie “prawdy”

Stanisław Michalkiewicz przytoczył również historię odnośnie wojny rosyjsko-ukraińskiej, stosując przy tym wulgarny język (fragment ten Państwu oszczędzimy):

Bardzo niewiele wiemy o tej wojnie, dlatego że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, nie mówiąc o innych anonimowych dobroczyńcach ludzkości, odcięła nas od rosyjskich kłamstw. Chodzi o to, abyśmy na wszelki wypadek ich nie słuchali, lecz opierali naszą wiedzę na ukraińskiej prawdzie. Okazało się jednak, że na ukraińskiej prawdzie też nie do końca można polegać. Na przykład sprawa z Wyspą Węży. Pierwsza wersja była taka, że trzynastu bohaterskich obrońców Wyspy Węży w odpowiedzi na wezwanie rosyjskiego okrętu wojennego, żeby się poddali, odmówiła. Ruscy otworzyli więc ogień, i wszyscy bohatersko zginęli, a nawet zostali pośmiertnie odznaczeni. Po trzech dniach okazało się jednak, że wszyscy zmartwychwstali. Nie tylko ta trzynastka, ale jeszcze dodatkowych siedemdziesięciu, bo było osiemdziesięciu pięciu ludzi załogi, i wszyscy są w rosyjskiej niewoli. Na ukraińskiej „prawdzie” nie możemy polegać.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Ukraińscy żołnierze zajmują pozycje w ramach przygotowań do obrony pod Kijowem.

Ukraińscy żołnierze zajmują pozycje w ramach przygotowań do obrony pod Kijowem. / Fot. PAP/EPA/ALISA YAKUBOVYCH. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Jak informuje ukraińskie MSW, rosyjskie wojska otoczyły Mariupol.

Mariupol, prawie półmilionowe miasto portowe na południu Ukrainy, jest otoczony przez wojska rosyjskie

– powiedział doradca ukraińskiego MSW Anton Heraszczenko, cytowany przez Agencję Reutera.

Okupanci chcą zamienić go (Mariupol – red.) w oblężony Leningrad

– powiedział Heraszczenko, odnosząc się w ten sposób do oblężenia i blokady przez Niemców w czasie II wojny światowej. W tym sowieckim mieście zginęło wówczas około 1,5 mln osób..

Rosjanie bez przerwy i z premedytacją ostrzeliwują krytyczną infrastrukturę cywilną. Pozbawiają port wody, ogrzewania i prądu, uniemożliwiają dostarczanie zaopatrzenia i ewakuację mieszkańców. Jesteśmy niszczeni jako naród. To ludobójstwo narodu ukraińskiego. (…) Przerywają dostawy żywności i zamykają nas w blokadzie, jak w starym Leningradzie. (…) Rozmyślnie, przez siedem dni, niszczyli krytyczną infrastrukturę podtrzymującą życie w mieście. Znowu nie mamy światła, wody ani ogrzewania

– podają władze miejskie Mariupola.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Protest antywojenny.

Protest antywojenny. / Fot. PAP/ Marcin Obara. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Ujawniono liczbę ochotników do legionu cudzoziemskiego, którzy już zmierzają w kierunku Ukrainy z pomocą militarną.

Do Ukrainy zmierza około 16 tys. ochotników wojskowych z różnych krajów. Wcześniej informowano, że do powstrzymania agresji Władimira Putina zgłosili się wolontariusze z kilkudziesięciu państw na całym świecie.

Już wkrótce na Ukrainę przyjedzie około 16 tys. ochotników wojskowych z różnych krajów, aby pomóc nam w walce z rosyjską inwazją

– poinformował Sztab Sił Zbrojnych Ukrainy.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski już kilka dni temu poinformował o powstaniu legionu cudzoziemskiego, który będzie zasilał działania obrony terytorialnej.

Legion będzie działać w ramach sił obrony terytorialnej, są do niego zaproszeni ci, którzy chcą przyłączyć się do oporu wobec rosyjskiego okupanta i obrony bezpieczeństwa światowego. Będzie to kluczowy dowód waszego wsparcia dla naszego kraju. Chętni mogą zgłaszać się do attaché ds. wojskowych ambasad Ukrainy w swoich krajach

– powiedział Zełenski.

Szef ukraińskiego MSZ Dmytro Kuleba napisał na Twitterze: „Razem pokonaliśmy Hitlera, pokonamy też Putina”.

https://twitter.com/ArmedForcesUkr/status/1499347788517511172

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Budynek ukraińskich sił bezpieczeństwa

Budynek ukraińskich sił bezpieczeństwa / Fot. YouTube

Rosyjskie wojsko ostrzelało budynki mieszkalne w dzielnicy Czernihowa. Po porażkach z wojskiem ukraińskim zaostrzyły się ataki na cywilów.

Rosyjskie wojska ostrzelały rakietami dzielnicę mieszkalną Czernihowa na północy Ukrainy; są zniszczenia

– podał w czwartek portal Hromadske. Władze obwodu chersońskiego informują z kolei o zajęciu przez Rosjan siedziby regionalnej administracji.

Zaatakowano dzielnicę mieszkalną z wielopiętrowymi budynkami. Portal podkreśla, że „w pobliżu nie ma żadnych obiektów wojskowych

– podał szef władz obwodowych.

Siły rosyjskie całkiem przejęły kontrolę nad budynkiem administracji.

napisał o tym na Facebooku szef władz obwodowych Hennadij Łahuta.

Film przedstawiający zniszczoną dzielnicę mieszkalną Czernihowa:

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wilkosz szkaluje polskich patriotów

Wilkosz szkaluje polskich patriotów / Fot. Twitter

Zobacz także: Medyka. Reporter Mediów Narodowych na miejscu: “Dzisiaj nie ma czarnoskórych. Służby działają bardzo sprawnie”

Wilkosz szerzy lewacką propagandę

Karol Wilkosz, mormon z USA, co się wypromował przy Korwinie, a dziś zabiera się za pouczanie Polaków, choć pochodzi z kraju, który ma mniej lat niż szafa w moim pokoju, był łaskaw na Twitterze stwierdzić:

„Nie mogę już po prostu! Narole jak nie mogą szczuć na Ukraińców, to się wzięli za ciemnoskórych. Może i są narodowcami, ale rosyjskimi, bo Polsce przynoszą wstyd i dają amunicję propagandzie Putina. Nie dla rasizmu i szowinizmu na Prawicy i wszędzie! #Przemysl”.

Swoje antypolskie opinie mormon z USA oparł na doniesieniach „Oko Press” – lewicowego portalu znanego z krytyki polskiej narracji i prawicy. To sztandarowe tęczowo unio europejskie medium twierdzi, że „Przed dworcem w Przemyślu grupa kilkudziesięciu agresywnych mężczyzn atakuje uchodźców i działaczy organizacji pomocowych”.

Dezinformacja ws. sytuacji w Przemyślu

W rzeczywistości owi znienawidzeni przez mormona z USA polscy narodowcy zapewniali ochronę ukraińskim kobietom i dzieciom, które stały się w Przemyślu ofiarami ataków (w tym i prób gwałtów) ze strony kolorowych imigrantów, którzy pomoc polaków dla matek z dziećmi uciekających przed wojną wykorzystali do przeniknięcia do naszego kraju i wykorzystywania trudnej sytuacji bezbronnych kobiet.

Komentując antypolską postawę mormona z USA, trzeba stwierdzić, że choć byli i są muzułmanie, protestanci, prawosławni czy rodzimowiercy, których cechował i cechuje patriotyzm, to polska tożsamość narodowa zakorzeniona jest w katolicyzmie. Nie można się więc dziwić, że Karol Wilkosz mormon z USA, który zrobił karierę w partii Janusza Korwin Mikke, postrzegany był przez wielu polskich patriotów z dystansem jako element obcy kulturowo. Niestety te uprzedzenia okazały się słuszne.

Nic nowego

Brednie Wilkosza o polskich narodowcach to nie jedyny jego antypolski wyskok wpisujący się w antynarodowe działania lewicy. Niedawny wpis na Twitterze Karola Wilkosza potwierdził, że jego wykorzenienie z polskiej tożsamości religijnej, kulturowej i narodowej, wyklucza go z naszej wspólnoty – i w żadnym przypadku nie powinien być obecny na polskiej prawicy. Mormon z USA Karol Wilkosz w rocznice zamordowania polskiego bohatera Łupaszki na Twitterze napisał „Jestem prawicowcem, ale przyznaję w tej kwestii rację Zandbergowi. Łupaszka ma niewinne ofiary na swoim sumieniu i dlatego nie powinien być stawiany na piedestał. Mamy o niebo lepsze wzorce z tego okresu — Witold Pilecki. Innymi słowy, Łupaszka nie powinien być bohaterem prawicy!” i zacytował tweet lidera ekstremistycznej lewicy Adriana Zandberga „Łupaszka ma na sumieniu zbrodnię w Dubinkach. Jego podkomendni wymordowali tam dziesiątki kobiet i dzieci. To nie była żadna “bohaterska walka”, tylko ohydna zbrodnia”. Wpis mormona z USA Karola Wilkosza ukazał się w 71 rocznice zamordowania przez komunistów polskiego bohatera majora Zygmunta Szendzielarza Łupaszkę.

https://twitter.com/WilkoszKarol/status/1490992733812838400?s=20&t=Z6KVBtmIQ6LDCkx1PhCPGQ

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Chersoń

Chersoń / Fot. Twitter/Bielsat

Rosyjski niedźwiedź w poszukiwaniu miodu wsadził łapę w gniazdo szerszeni…

Każda wojna w celu zdominowania drugiego państwa bezsprzecznie przynosi wiele cierpień i tragedii populacji zaatakowanego państwa i prowadzi do ogromnych zniszczeń. Powyższe możemy oglądać każdego dnia dzięki satelitom Elona Muska, który w ten sposób postawił nogę w drzwi rosyjskiej propagandy zapewniając Ukrainie funkcjonowania w światowych mediach. Po pięciu dniach ciężkich walk już widać, że dążący do odbudowania rosyjskiego imperium Putin ugryzł więcej niż mógłby przełknąć i teraz czeka go seria kłopotów. Ogromna zasługa tu żołnierzy ukraińskich manifestujących wolę walki i ich patriotycznego i bojowego prezydenta Wołodymyra Żeleńskiego, choć mamy tu też do czynienia z mnóstwem fake newsów. Rosyjski niedźwiedź w poszukiwaniu miodu wsadził łapę w gniazdo szerszeni…

Zobacz także: Jacek Bartosiak: Moim zdaniem Amerykanie teraz poczuli krew [+WIDEO]

Celem Putina jest wypchnięcie USA z Europy, a przynajmniej wycofanie NATO z terenów byłego Układu Warszawskiego, a jeśli to niemożliwe to z państw byłego sowieckiego imperium. Wszyscy oczekujący szybkiego sukcesu Putina zawiedli się, a kropkę nad tym postawił polski premier Morawiecki, który w ostrych i stanowczych słowach przywołał do porządku pogrążone w układach biznesowych z Rosją, Niemcy. Na dziś powoli zachodni świat wchodzi na drogę konfrontacji z Putinem podkręcając z godziny na godzinę wymierzone w Rosję sankcje. Szczególnie widać to na przykładzie Niemiec, którzy zdecydowali się przyjąć ostrą pozycję wobec dotąd zaprzyjaźnionej Rosji.

Zamknięto europejską przestrzeń powietrzną dla rosyjskich (w tym prywatnych) samolotów. Zablokowano Rosji dostęp do rozliczeniowego systemu finansowego SWIFT, wróciły podwojone gospodarcze i technologiczne sankcje, zamrożono dostępne rosyjskie aktywa i rezerwy finansowe. Co prawda Niemcy z Rosją mogą dalej rozliczać się w systemie SEPA, więc z tą ostrością, to na dwoje babka wróżyła. Do akcji w obronie zaatakowanej Ukrainy weszli też międzynarodowi hakerzy, penetrując rosyjskie systemy rządowe i wojskowe, umieszczając w rosyjskiej TV wiadomości z walczącej Ukrainy. Finlandia i Szwecja wyraziły zainteresowanie wstąpieniem do NATO, co rozsierdziło Putina. Sprawy nie mają się dobrze, Putin postawił w stan gotowości swoje siły nuklearne.

Świat dozbraja Ukrainę

Już nie tylko Polska dostarczyła tak potrzebne wyposażenie militarne do zwalczania czołgów i samolotów napastnika. USA przeznaczyły wstępnie na dozbrojenie walczącej Ukrainy $350 mln, z pomocą pośpieszyły Niemcy, Anglia i inne kraje. Trzeba przypomnieć, że Ukraina, aby nie prowokować Putina nie przeprowadziła mobilizacji, na stanie ma 209,000 żołnierzy, w porównaniu z 900,000 Rosji. Co prawda w inwazji Ukrainy bierze udział tylko ⅓ rosyjskich sił, więc wygląda na to, że Putin tę wojnę z ok. 40 milionowym narodem wygra i podyktuje jakieś warunki pokoju. Według doniesień Rosjanie poruszają się powoli, dopuszczając się nie tylko zbrodni wojennych na cywilach (tu: braciach Słowianach), ale i sami ponoszą znaczne straty w sprzęcie i ludziach. Oblicza się, że wojna ta kosztuje Putina ok. $20 mld dziennie, ma on jeszcze zgromadzonych ok. $800 mld rezerw. Jednak oznaką kłopotów (wypłacanie pieniędzy z banków) jest podwyższenie stóp procentowych w Rosji z 9,5%, aż do 20%! Pojawiły się logistyczne kłopoty z zaopatrzeniem w paliwo i żywność, na filmikach widać, jak rosyjscy żołnierze rabują sklepy. Przecież ta wojna miała się już skończyć! Putin jest wściekły, bo Ukraińcy gardzą tradycją i kulturą rosyjską, a dążą do połączenia się z zachodem.

Imperium carów rozwaliła I w.ś. i krwawa antyrosyjska rewolucja bolszewicka. Breżniewowi odbiło i zaatakował Afganistan, co przyczyniło się do upadku ZSRR. Putin na grób swoich snów o imperium (Aleksandr Dugin i Build Back Better!) wybrał sobie Ukrainę. Zwycięzcami w tej wojnie (tak jak w II w.ś. Stalin) może zostać chiński Xi, który czeka na okazję, aby odebrać zrabowane przez carów swoje ziemie na Dalekim Wschodzie. Chińczycy to cierpliwy naród…

Putin zaskoczył świat

Komentatorzy i politycy nie spodziewali się tak wielkiej skali rosyjskiej inwazji jaką rozpętał Putin. Uważano, że po uznaniu obydwu (doniecka i ługańska) samozwańczych republik, w racjonalny sposób będzie starał się zająć resztę ich obszaru i ewentualnie zająć południowe obszary, aby otworzyć połączenie z Krymem. Dziś widzimy, że wykorzystując również terytorium Białorusi zdecydowanie uderzył na stolicę Kijów, chcąc tam, po zajęciu, zainstalować podległy mu marionetkowy rząd (np. Janukowicza).

W wygłoszonym przemówieniu Putin neguje istnienie odrębnego narodu i państwowo twórczych tradycji Ukrainy, zawłaszczając sobie nawet istniejące tysiąc lat temu państwo Rusi Kijowskiej (dalej Ruś Halicka, Sicz Zaporoska, Hetmanat). Pomijając usilne próby nacjonalistów ukraińskich w ustanowieniu własnego państwa na początku XX w. (np. Petlura, Ukraińska Republika Ludowa), dostało się nawet Leninowi, Stalinowi i Chruszczowowi. Putin daje do zrozumienia, że jedynie Rosja ma prawo do samostanowienia i niepodległości. Dlatego ukraińskie aspiracje do odzyskania części oderwanych republik donieckiej i ługańskiej, a tym bardziej Krymu, są bezpodstawną aberracją. Wypada tu przywołać agresję i zaanektowanie w latach 90-tych u.w. właśnie przez Rosję niepodległej republiki Czeczenii, kiedy to Putin zdobył przydomek “rzeźnika” Czeczenii.

Można zauważyć, że Putin śpiewa z nut Hitlera, który nienawidził krzywdzących Niemcy postanowień Traktatu Wersalskiego, podobnie jak Putin nienawidzi rezultatu Zimnej Wojny, która doprowadziła do upadku Sowieckiego Imperium. Obaj przywódcy za cel postawili sobie przyłączenie ziem z okolicznych państw, które zamieszkiwały ich mniejszości narodowe. Putin studiował nie tylko Hitlera, który podobnie jak on uwierzył w swój geniusz, ale studiował również amerykański atak na Irak (Shock and Awe), co było widoczne w pierwszych dniach wojny.

Trump próbował ożywić NATO

Pamiętamy jak ówczesny prezydent Trump naciskał na Niemcy i inne państwa NATO, aby zwiększyły swoje wydatki obronne do 2% i przestały tuczyć Putina, jednocześnie oczekując, że przed nim będzie ich bronił Trump. Dziś NATO skupia 30 państw z ok. 2,5 mln żołnierzy. Prezydent Trump z różnym szczęściem próbował ożywić, obudzić NATO, które przestawało mieć sens po upadku Sowietów. Jednak potrzebne były “talenty” Putina, aby ożywić i zjednoczyć NATO. Niemcy posiadają ok. 300 sprawnych czołgów, podobnie Francja i reszta członków sojuszu. Wydaje się, że historycznie zaczarowane Rosją Niemcy popełniali ten sam błąd, jak USA z Chinami. Damy im się wzbogacić, sami na tym dobrze zarobimy a oni się zmienią, upodobnią się do nas i wszyscy będziemy w tej samej bajce…

Putin z determinacją walczy o pokój, ale wygląda na to, że zainteresowany jest twoją kuchnią. Tym razem nie zanosi się na Nagrodę Nobla. Na granicy z Białorusią rozpoczęły się rozmowy pokojowe między Rosją, a Ukrainą. Ciągle trwają spory, czy i jak pomagać walczącej o utrzymanie swojej niepodległości Ukrainie. Tak naprawdę to powinniśmy zrozumieć, że dziś Ukraina jest na miejscu Polski w 1939 r. Marzeniem polskich polityków było istnienie państw buforowych między Polską a Rosją. Dziś nie jesteśmy na pierwszej linii frontu, wiecznie głodny rosyjski imperializm próbuje rozszarpać i zdominować Ukrainę.

To nie są proste sprawy

Kwestionowanie potrzeby pomocy Ukrainie przypomina dywagacje na temat płonącego domu sąsiada z którym mieliśmy w przeszłości spore problemy. Mogliśmy powiedzieć, że to nie nasza sprawa, zamknąć drzwi i włączyć głośniej muzykę. Jednak wiemy, że takie myślenie nie ocaliłoby nas i naszego domu, co jednak nie wyklucza rozczarowania, że dziś zagrożony sąsiad nie chce przyznać się do wyrządzonych nam krzywd i zapewnić godny pochówek haniebnie zamordowanym Polakom. Niestety to nie są proste sprawy i miejmy nadzieję, że wyrzuty sumienia zrobią swoje, a reszty dopełnią politycy po obydwu stronach. Na dziś uważam, że powinniśmy cierpiącym krzywdę wojny sąsiadom powinniśmy udzielić wszelkiej pomocy, zresztą podobnie postąpi reszta świata.

Putin nie zaatakował Ukrainy, kiedy prezydentem USA był nieobliczalny, energiczny Trump. Uczynił to wcześniej za administracji Obama/Biden i teraz za gasnącego staruszka Bidena. Nie bez znaczenia była też lewacka polityka zamykania kopalni węgla, wydobywania ropy i gazu tak w USA, jak i w Europie. Kiedy Reagan łamał ekonomię ZSRR baryłka ropy kosztowała $2-5, za Trumpa ok.$40, teraz powyżej $100! Każdy następny dzień to dla Putina zysk ok. $1 mld! Trump uczynił Amerykę energetycznie samowystarczalną, w ostatnim roku Biden kupił od Putina 232,6 mln baryłek ropy! Uzależniając Niemcy i lewacką Unię Europejską od swojego gazu i ropy (Nord Stream I, II) Putin myślał, że ma wszystkich w garści. Tak jak Hitler, który w 1939 r. nie był gotowy do wielkiej wojny, ale myślał, że dzięki Stalinowi atakując Polskę wchodzi do wojny lokalnej…

Jeśli globaliści są uosobieniem zła to próbujący ich wykiwać Putin może być postrzegany jako obrońca wiary, wolności (!) i jest naszą ostatnią deską ratunku. Zwolennicy Putina argumentują, że jest on ostatnim bastionem starego świata jeszcze opierającym się globalistycznej kabale i kiedy on runie, globalistyczną mafię nikt już nie zatrzyma. Więc dlatego zaatakował Ukrainę, tę centralną pralnię brudnych pieniędzy, to siedlisko masonów, globalistycznej kabały… Świat wielkiej polityki jest wielowarstwowy wypada tylko wspomnieć, że absolwentami szkoły globalistów Klausa Schwaba (Światowe Forum Ekonomiczne) są Merkel, Putin, Trudeau, jak i Żeleński…

Co siedzi w głowie Putina?

Czy Putin realizuje swój plan rozwiązania kwestii ukraińskiej, czy też “zwariował” i otoczony przez 20 lat legionem potakiwaczy uwierzył w swoją genialność? A może jest tak jak w krążących plotkach, że jest chory i myśli (tak jak swego czasu Hitler), że zostało mu mało czasu i śpieszy się, aby zapewnić wielkość swojemu państwu, które bez Ukrainy nie może być Imperium? A może w szerszym rozumieniu tak jak wirusowa pandemia, tak i ten konflikt jest organizowany na górnej półce przez globalistów, których celem przecież jest zniszczenie istniejącego starego świata, aby móc zbudować nowy “szczęśliwy” świat…

Jest powiedzenie usiłujące ukazać różnice między obydwoma państwami. Na Ukrainie oligarchowie wybierają prezydenta, w Rosji prezydent wybiera oligarchów. Jeśli wojna przedłuży się i stanie się zbyt uciążliwa dla rosyjskich oligarchów, może to oni wybiorą nowego prezydenta…

P.S.
Tuż przed rozpoczęciem wojny ukraińskiej udzieliłem wywiadu polskiej telewizji z Chicago (redaktor Marek Bober). Tu są moje szersze wypowiedzi na temat sytuacji w USA, Kanadzie i na świecie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Razem odcina się od lewicowych lewicowych międzynarodówek

Razem odcina się od lewicowych lewicowych międzynarodówek / Fot. Twitter

Zobacz także: Jacek Bartosiak: Moim zdaniem Amerykanie teraz poczuli krew [+WIDEO]

Prorosyjskie lewicowe międzynarodówki

Jak wynika z opublikowanego na stronie lewicowego portalu „Krytyka Polityczna” wywiadu „Razem odcina się od zachodnich lewicowych międzynarodówek. Przez Rosję” przeprowadzanego przez Paulinę Januszewską z Zofią Malisz, członkinią Sekretariatu do spraw Międzynarodowych partii Razem, „w związku z brakiem jednoznacznej deklaracji uznania suwerenności Ukrainy oraz bezwzględnego potępienia imperializmu rosyjskiego przez Międzynarodówkę Progresywną [ang. Progressive International], jak również Ruch Demokracji w Europie 2025 DiEM, Lewica Razem kończy współpracę z tymi organizacjami”.

Zdaniem przedstawicielki Lewicy Razem międzynarodowa lewica (np. amerykańska fundacja The Gravel Institute) podkreślając ukraińskie problemy z neonazistami, wpisuje się w propagandę rosyjskiego agresora, który „rzekomą próbą denazyfikacji argumentuje swój atak na Ukrainę”. Dla lewicy w naszym kraju publikowanie takich informacji bez komentarza i braku zdecydowanego potępienia rosyjskiej agresji jest niedopuszczalne.

Lewica w Polsce odcina się też od obsesyjnej nienawiści lewicowych międzynarodówek do NATO, tym bardziej że lewica z zachodu nie pyta o zdanie lewicy z krajów zagrożonych przez Rosję, tylko podejmuje działania bez konsultacji z lewymi organizacjami z Europy Środkowej i Wschodniej, traktując je jak głupie dzieci, które nie mają prawa do udziału w dyskusji.

Każdy imperializm jest zły

Lewica z naszego kraju rozczarowana jest brakiem „jasnego potępienia Rosji”, milczeniem lewicy na zachodzie wobec rosyjskiego łamania praw człowieka. Dla lewicowców z naszego kraju oczywiste jest to, że należy wspierać walkę Ukraińców o suwerenność z rosyjskim imperializmem, tak jak się wspiera „walkę o suwerenność państw Ameryki Łacińskiej przeciwko imperializmowi amerykańskiemu”. Niestety dla lewicy na zachodzie nie jest oczywiste, że zawsze i wszędzie wspiera się demokracje i przeciwstawia się imperializmowi.

Lewica w naszym kraju jest zszokowana tym, że „w sytuacji, gdy zagrożone jest suwerenne państwo w naszym regionie – Ukraina – które jest terroryzowane przez turbokapitalistyczny, autorytarny, oligarchiczny reżim, spotykamy się z brakiem reakcji nie tylko na oficjalnych kanałach komunikacji, ale również naszych wewnętrznych, bezpośrednich łączach, które służą nam do współpracy”.

Dla lewicy z naszego kraju problemem jest to, że międzynarodowa lewica ogranicza się do nienawiści wobec amerykańskiego imperializmu, i nie proponuje, żadnej alternatywy dla znienawidzonego przez siebie NATO, gdy „NATO to dla Polski w sumie konieczność”. Lewica z naszego kraju zgorszona jest tym, że lewica z zachodu ma tylko do zaproponowania frazesy o pokoju. Lewica z naszego kraju oczekiwała tylko od zachodniej lewicy „prostej deklaracji, że zachodnia lewica wspiera suwerenność Ukrainy i potępia imperializm rosyjski”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dramatyczne sceny w Kijowie

Ukraińscy uchodźcy koczujący na granicy / Fot. PAP/EPA/Wojtek Jargiło. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Bąkiewicz: Przyjmujemy uchodźców

Jak poinformował Robert Bąkiewicz, Straż Narodowa i Roty Marszu Niepodległości zdecydowały się przyjąć do 40 osób w organizacyjnym ośrodku tych organizacji w Otwocku.

Chcemy im zagwarantować bezpieczeństwo, ciepło i wyżywienie, dlatego zwracamy się do Państwa o pomoc finansową. Nasze działania odbywają się w porozumieniu z władzami samorządowymi i centralnymi, odpowiedzialnymi za bezpieczną akcję humanitarną w kraju – wyjaśniono w opisie prowadzonej online zbiórki.

Do najpilniejszych potrzeb, które zostaną zapewnione uchodźcom należą:

  • wyżywienie,
  • środki higieny osobistej,
  • pościele i odzież,
  • zapewnienie ogrzewania domków noclegowych.

W zależności od indywidualnej sytuacji uchodźców będziemy też starali się im pomóc zaaklimatyzować w Polsce, w przełamaniu barier językowych, w edukacji szkolnej dla dzieci, znalezieniu pracy i kwestiach administracyjnych – napisano.

Zbiórka na warszawskiej “Patelni”

Straż Narodowa i Roty Marszu Niepodległości prowadzą zarówno zbiórkę online, jak i ogłosiły, że 3 marca w godzinach 16:00-20:00 przeprowadzą zbiórkę materiałów opatrunkowych, zaopatrzenia medycznego oraz środków na zakup tych artykułów na warszawskiej “Patelni”.

Nasze wsparcie obejmie osoby poszkodowane w wyniku konfliktu, a zebrane zapasy umożliwią niesienie pomocy ofiarom wojny. Sytuacja jest bardzo dynamiczna, na bieżąco monitorujemy potrzeby na miejscu – wskazano.

Zbiórkę można też wesprzeć w siedzibie Mediów Narodowych.

W biurowcu gdzie mieszczą się Media Narodowe zorganizowaliśmy punkt zbiórki najpotrzebniejszych produktów dla uchodźców wojennych, których przyjmuje Straż Narodowa i Roty Marszu Niepodległości – poinformował Tomasz Kalinowski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, facebook.com, twojazbiorka.pl