Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki w Oslo / fot. PAP/Radek Pietruszka Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Mateusz Morawiecki wziął we wtorek udział we wspólnej konferencji z premierem Norwegii
  • Polski premier został zapytany przez dziennikarza o to, czy rząd jest gotów do przekazania całej floty MIG-29 armii ukraińskiej
  • Szef polskiego rządu powtórzył, że decyzja dotycząca wysłania Ukrainie samolotów musi zostać podjęta jednogłośnie przez wszystkie państwa NATO
  • Stany Zjednoczone odrzuciły polską propozycję przekazania myśliwców Ukrainie
  • Zobacz także: Reporterka TVP uratowała życie 30 mieszkańców bombardowanego miasta

Mateusz Morawiecki: Nie jesteśmy stroną tej wojny

Obecny na konferencji dziennikarz przywołał słowa brytyjskiego ministra obrony Bena Wallace’a. Polityk powiedział we wtorek, że “Wielka Brytania poprze Polskę, jeśli ta zdecyduje się dostarczyć Ukrainie myśliwce”.

Decyzje o dostawie broni ofensywnej muszą być podejmowane na poziomie całego NATO jednogłośnie. Nie możemy podjąć jakichkolwiek samodzielnych kroków, ponieważ nie jesteśmy stroną tej wojny. Trzeba podkreślić, że ani Polska, ani NATO nie są stronami tej wojny.

– odparł szef polskiego rządu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Stany Zjednoczone

Prezydent USA Joe Biden / fot. PAP/EPA/Oliver Contreras / POOL

  • Stany Zjednoczone nie wyraziły zgody na propozycję przekazania polskich samolotów MIG-29 do bazy USA na terytorium Niemiec
  • Myśliwce miały następnie trafić w ręce ukraińskiej armii
  • Amerykańscy urzędnicy określili propozycję polskiego rządu jako “nierozsądną”
  • Głos w sprawie zabrał sekretarz prasowy Pentagonu John Kirby
  • Zobacz także: Boris Johnson: “Jesteśmy gotowi zwiększyć wsparcie wojskowe dla Polski”

Stany Zjednoczone odrzucają polską propozycję

Jak przekazał Kirby, Pentagon jest w kontakcie z polskim rządem w tej sprawie. Kwestia przekazania myśliwców jest jednak dużo bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać.

Mówiąc krótko: nie jest dla nas jasne, czy istnieje merytoryczne uzasadnienie [decyzji o przekazaniu myśliwców – przyp. red.]. Będziemy nadal konsultować się z Polską i innymi naszymi sojusznikami z NATO w tej sprawie i związanych z nią trudnych wyzwaniach logistycznych. Ale nie wierzymy, aby propozycja polskiego rządu była możliwa do zrealizowania.

– zakomunikował John Kirby.

Polski rząd zgodnie z oświadczeniem Ministerstwa Spraw Zagranicznych zaproponował nieodpłatne przekazanie wszystkich swoich myśliwców MIG-29 do bazy lotniczej USA Ramstein w Niemczech. W zamian strona polska poprosiła o dostarczenie myśliwców do zastąpienia MiG-29.

Władze Rzeczypospolitej Polskiej, po konsultacjach Prezydenta i Rządu RP, gotowe są niezwłocznie i nieodpłatnie przemieścić wszystkie swoje samoloty MIG-29 do bazy w Ramstein i przekazać je do dyspozycji Rządu Stanów Zjednoczonych Ameryki.

– napisano w oświadczeniu polskiego MSZ.

Według informacji CNN, administracja Joe Bidena była zaskoczona polską ofertą.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Reporterka TVP

Korespondentka TVP Monika Andruszewska / fot. Facebook/Monika Andruszewska

  • Reporterka TVP World Monika Andruszewska uratowała życie trzydziestu mieszkańców Ukrainy
  • O heroicznym dokonaniu dziennikarki poinformował wicedyrektor stacji Dawid Wildstein
  • Rzecz miała miejsce w mieście Irpień, znajdującym się w obwodzie kijowskim
  • Trzydziestoletnia Polka porzuciła kamerę i telefon, by eskortować trzydzieści osób i wywieźć je do bezpecznej strefy
  • Do wydarzenia doszło w poniedziałek, kiedy Irpień znalazł się pod ciężkim ostrzałem artyleryjskim Federacji Rosyjskiej
  • Zobacz także: Boris Johnson: “Jesteśmy gotowi zwiększyć wsparcie wojskowe dla Polski”

Reporterka TVP ratuje Ukraińców

Reporterka TVP World, Monika Andruszewska, wywiozła w trzydziestu ukraińskich cywilów z ostrzeliwanego i bombardowanego miasta Irpień, znajdującego się w obwodzie Kijowskim. Zaryzykowała własne życie. Nie znam drugiej takiej osoby. Jest bohaterką.

– powiedział PAP wicedyrektor stacji Dawid Wildstein, który wcześniej opisał zdarzenie w mediach społecznościowych.

W rozmowie z PAP Dawid Wildstein podkreślił, że eskortowanie cywilów było wyjątkowo niebezpieczne.

Wielu mieszkańców zostało rozstrzelanych przez wojsko rosyjskie.

– powiedział.

Dzielna Polka, moja przyjaciółka Monika Andruszewska, świetna dziennikarka i reporterka wojenna, ale przede wszystkim Człowiek. Według świadectwa ukraińskich żołnierzy (…) uratowała ok. 20 rodzin pod zbombardowanym przez Rosjan mostem w Irpieniu koło Kijowa. Kiedy zagraniczni dziennikarze kręcili materiał dla swoich stacji, ona odstawiła kamerę i rzuciła się na pomoc ludziom. Brawo! Po prostu chapeau bas.

– napisał w mediach społecznościowych wieloletni działacz na rzecz wolności Ukrainy Nedim Useinow.

30-letnia Monika Andruszewska jest korespondentką z Ukrainy od czasu rewolucji w 2014 roku, kiedy to prorosyjski prezydent Wiktor Janukowycz został obalony przez protestujących na kijowskim Majdanie. Andruszewska pracowała na linii frontu w Donbasie podczas trwającej osiem lat wojny.

Kolegów dziennikarzy nie rozumiem, tyle mogę powiedzieć. Nie widzę tu specjalnego bohaterstwa, są sytuacje gdy nie ma się nad czym zastanawiać po prostu, też byś tak zrobił. I ściślej nie kamerę odstawiłam, a aparat i iPhone’a.

– napisała na Facebooku Monika Andruszewska, odnosząc się do fali wszystkich komentarzy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Boris Johnson

Boris Johnson / Fot. PAP/EPA/ANDY RAIN Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030 Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Boris Johnson odbył we wtorek rozmowę z premierem Mateuszem Morawieckim
  • Przywódca Wielkiej Brytanii podkreślił, że solidaryzuje się z Polską
  • Johnson obiecał gotowość zwiększenia wsparcia militarnego dla naszego kraju
  • Jak podaje PAP, obaj premierzy pozostaną w bliskim kontakcie w związku z wojną na Ukrainie
  • Docelowo ma to zbudować jeszcze głębsze więzi strategiczne między Wielką Brytanią i Polską
  • Zobacz także: Prezydent Przemyśla zaskoczył Salviniego. “Zobaczmy co twój przyjaciel Putin zrobił”[+WIDEO]

Boris Johnson zapewnia Polaków

Brytyjski premier Boris Johnson zapewnił, że Wielka Brytania solidaryzuje się z Polską i gotowa jest zwiększyć dla niej wsparcie wojskowe, jeśli będzie to potrzebne.

– przekazało we wtorek jego biuro po spotkaniu z szefem polskiego rządu Mateuszem Morawieckim.

Premier powiedział, że Wielka Brytania stoi solidarnie razem z Polską. Podziękował premierowi Morawieckiemu za życzliwość Polaków dla narodu ukraińskiego w tak strasznym czasie. Ukraińcy cierpią z powodu barbarzyńskich działań prezydenta Putina, a Zachód musi kontynuować nakładanie osłabiających sankcji.

– napisano w komunikacie wydanym przez Downing Street.

Przywódcy zgodzili się, że Wielka Brytania i Polska powinny kontynuować współpracę w celu zapewnienia pomocy obronnej dla Ukrainy, a premier powiedział, że Wielka Brytania jest gotowa zwiększyć swoje wsparcie wojskowe dla Polski, jeśli będzie ono potrzebne.

– dodano.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Boris Johnson

Boris Johnson / Fot. Flickr

Zobacz także: Biden: Koniec z importem rosyjskiej ropy naftowej i gazu do USA

Rząd Wielkiej Brytanii wycofa się z całego importu rosyjskiej ropy w ramach kolejnych sankcji nakładanych na Rosję.

Potrzebne jest odcięcie się od rosyjskiej ropy i gazu;. Pierwszym krokiem jest zakaz importu ropy z Rosji – powiedział Boris Johnson.

Dzisiaj embargo na rosyjskie surowce energetyczne ogłosił także prezydent USA Joe Biden.

Boris Johnson zapowiedział także, że powstanie “plan Marshalla”, który ma pomóc odbudować Ukrainę.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wnp.pl, frosal.pl

Janusz Korwin-Mikke

Janusz Korwin-Mikke / Fot. PAP/Tomasz Gzell. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Z OSTATNIEJ CHWILI: Cios w Korwina. Posłowie odchodzą z partii [+WIDEO]

Konferencja prasowa, na której wymienieni posłowie ogłosili odejście i jednocześnie poinformowali o planach powołania do życia nowego bytu politycznego, transmitowana była w mediach społecznościowych partii Korwin, lecz … bardzo szybko zniknęła.

Co jest powodem odcięcia się od Janusza Korwin – Mikkego, którego działalność publicystyczna i kontrowersyjny styl nie mogą przecież budzić zdziwinia wśród byłych już kolegów? Wybrzmiało to podczas wspomnianej wyżej konferencji prasowej. Tym razem nie chodziło o wypowiedzi krzywdzące niepełnosprawnych, seksistowskie komentarze wobec kobiet czy szokujące zdania o “lekkiej” pedofilii.

Niczym burza, po twitterze przetoczyły się posty JKMa, dotyczące wojny na Ukrainie. Przedstawianie rosyjskiej machiny propagandowej – Russia Today – jako wiarygodnego źródła informacji, przekonywanie opinii publicznej, iż Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej nie należy traktować niczym siostrzanych marionetek Kremla a samodzielne państwa, posiadające własne ambicje, czy wreszcie, kiedy dla całego świata prezydent Rosji jest zbrodniarzem i mordercą, Janusz Korwin – Mikke pisząc o Putinie, zwraca się per “Jego Ekscelencja”. To zbyt wiele. Proputinowskie wypowiedzi przelały czarę goryczy w partii, stąd rozłam i chęć powołania do życia nowego ugrupowania. Pod jaką nazwą i z jakim programem? Wiemy niewiele. Partia ma skupić się jedynie na kwestiach gospodarczych, ma być prawdziwie wolnościową partią w Polsce – to zakomunikowano podczas briefingu. Czy to oznacza, że do tej pory liderzy partii Korwin nie uważali jej za wolnościową właśnie? Pytań bez odpowiedzi na ten moment jest wiele. Kto dołączy do Dziambora, Kuleszy i Sośnierza? Z informacji, jakie pozyskałem od członków partii Korwin wynika, że jej szeregów na ten moment nie opuści Konrad Berkowicz czy Sławomir Mentzen. Ten drugi zapraszany był przez Jakuba Kuleszę do współpracy. W partii zostaje również Tomasz Grabarczyk i rzecznik prasowy Julia Polakowska.

Do całej sprawy odniósł się Janusz Korwin – Mikke, życząc na Twitterze powodzenia, jednocześnie przyznając, że spory pomiędzy liderami trwały od pół roku.

Wszystkiego najlepszego życzył również Grzegorz Braun.

W jaki sposób rozłam wśród wolnościowców wpłynie na Konfederację? Dziambor, Kulesza i Sośnierz zapewniają, że będą tworzyć czwartą nogę Konfederacji, ale należy zdawać sobie sprawę, że im więcej podmiotów tworzy jeden organizm polityczny, tym większa jest szansa na kolejne podziały i kłótnie. Zmianom zapewne ulegnie skład Rady Liderów, w której połowę przedstawicieli mieli ludzie Korwina. W obecnej sytuacji oznacza to uzyskanie większości przez narodowców.

Ci z kolei, ubolewają nad podziałami u koalicjantów:

Większość ta pozwoli Ruchowi Narodowemu na forsowanie własnej strategii w ramach Konfederacji. Jak przełoży się to na końcowy efekt przy ustalaniu przekazu? W polityce doskonale sprawdza się stare, ludowe przysłowie – “pożyjemy, zobaczymy”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Joe Biden

Joe Biden w Kongresie / Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO / POOL. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030 Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Podniebny niszczyciel rosyjskiego wojska. Bayraktar-TB2 daje ukraińcom przewagę

Biden oznajmił, że jego decyzja ma poparcie zarówno w Partii Demokratycznej, jak i Republikańskiej. Miała też być konsultowana z europejskimi partnerami.

Jesteśmy całkowicie zjednoczeni. Idziemy jako jedność, rozumiejąc, że wielu z naszych europejskich partnerów i sojuszników być może nie będzie w stanie do nas dołączyć – wskazał.

Podkreślił też, że USA będą uczestniczyć w kosztach pomocy uchodźcom, “by nie spadały one w całości na sąsiadów Ukrainy”.

Jasno mówiłem, że Stany Zjednoczone podzielą się odpowiedzialnością za opiekę nad uchodźcami, tak by koszty nie spadały w całości na państwa europejskie, które graniczą z Ukrainą – powiedział.

Jego zdaniem dotychczasowe sankcje już mocno uderzyły w rosyjską gospodarkę.

Putin bierze teraz na cel szpitale, szkoły, bloki. W zeszłym tygodniu wziął na cel największą elektrownię jądrową w Europie. 2 mln Ukraińców stało się przez niego uchodźcami. Rosja może dalej dokonywać swojego postępu, ale będzie płaciła olbrzymią cenę. Jedna rzecz jest jasna: Ukraina nigdy nie będzie zwycięstwem dla Putina. Putin może zdobyć jakieś miasto, ale nigdy nie utrzyma tego kraju. Jeśli nie odpowiemy teraz na atak Putina, cena będzie jeszcze wyższa jutro – stwierdził.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl, wnp.pl

Wrak samochodu z ciałami zabitych staruszków w środku.

Wrak samochodu z ciałami zabitych staruszków w środku. / Fot. Twitter

Szokujące nagranie z Ukrainy ukazuje kolejne ataki żołnierzy rosyjskich na cywili ukraińskich. Brutalność, z jaką działają wojska Rosji, są szeroko komentowane i potępiane przez świat.

Rosyjscy żołnierze ostrzelali z pojazdu opancerzonego samochód cywilny

– poinformowała Ukraińska Prawda.

Dziennikarz Eliot Higgins, założyciel Bellingcat opublikował na Twitterze film komentowany i nagrany przez obywateli Ukrainy pokazujący ciała zabitych starszych ludzi. Dodał też swój komentarz.

Film w cytowanym tweecie pokazuje atak na cywilny samochód, który miał miejsce tydzień temu, którego następstwa zostały udokumentowane w poniższym filmie graficznym. Starszy kierowca i pasażer zginęli w całkowicie niesprowokowanym ataku

– napisał Eliot Higgins.

Ukraińskie władze twierdzą, że Rosjanie zniszczyli dotąd 202 szkoły, 34 szpitale i 1,5 tys. budynków. 900 budynków nie ma światła, wody i ciepła. W całym kraju dostępu do prądu nie ma 742 tys. osób. Najgorsza sytuacja jest w okupowanym przez Rosję regionie donieckim – podaje tvp.info.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wikipedia/Pixabay

Zobacz także: Rozłam w partii Korwin. Korwin-Mikke i Mentzen ripostują

Rybarski

Roman Rybarski był profesorem ekonomii, wykładowcą akademickim, działaczem Polskiej Akademii Umiejętności i Towarzystwa Naukowego Warszawskiego. Napisał kilkadziesiąt prac naukowych. W czasie konferencji pokojowej po I wojnie światowej był członkiem delegacji polskiej. Pod zaborami działał w Związku Młodzieży Polskiej „Zet” i Radzie Głównej Ligi Narodowej. W II RP był członkiem władz Związku Ludowo-Narodowego, Obozu Wielkiej Polski, Straży Narodowej i Stronnictwa Narodowego. Na forum publicznym popierał parlamentaryzm, demokrację i gospodarkę wolnorynkową. Zwalczał wszelkie nie wolnorynkowe pomysły gospodarcze. Pod niemiecką okupacją w czasie II wojny światowej tworzył Polskie Państwo Podziemne, był członkiem Delegatury Rządu RP — kierował Departamentu Skarbu Państwa Podziemnego. Po aresztowaniu przez Gestapo przez rok był więźniem KL Auschwitz. Wieku 55 lat zginął 6 marca 1942 w obozie koncentracyjnym Auschwitz.

Jednym z ciekawszych tematów poruszony w broszurze „Państwo monopolistyczne” wydanej przez Dom Wydawniczy Ostoja i zawierającej fragmenty prac Romana Rybarskiego jest kwestia związku nacjonalizmu z demokracją i prawami człowieka.

Demokratyczna tożsamość nacjonalizmu

Teza o takim związku może wydawać się współcześnie dość bulwersująca. Wizja tego, czym był ruch narodowy, została współcześnie ukształtowana przez zwolenników często anty demokratycznego narodowego radykalizmu. Marginalnego nurtu w przedwojennym ruchu narodowym, nie reprezentatywnym dla demokratycznej i wolnorynkowej większości obozu narodowego. Większości, której reprezentantem był niewątpliwie twórca programu gospodarczego narodowców i niezwykle wolnorynkowy ekonomista Roman Rybarski.

Krytyka dyktatury, poparcie dla demokracji i praw obywatelskich, której autorem był Roman Rybarski, niezwykle trafnie opisywała patologiczny charakter komunizmu, nazizmu, faszyzmu i sanacji. Trafnie wskazywała, że przyczyną klęski naszego kraju w 1939 było zniewolenie przez sanacyjną dyktaturę. Myśl Rybarskiego współcześnie niezwykle celnie opisuje patologie Unii Europejskiej, III RP, ale też życia politycznego współczesnej Polski – współczesne polskie partie polityczne mają całkowicie antydemokratyczną konstrukcję wewnętrzną, co sprawia, że wykazują wszystkie patologie dyktatury opisane przez Rybarskiego.

Szowinizm to nie nacjonalizm

Nacjonalista Roman Rybarski chciał, by Polacy zachowali swoją tożsamość i szanowali tożsamość innych – szowinizm uznawał za szkodliwy wyraz pychy. Nacjonalizm uznawał za praktykowanie patriotyzmu na co dzień, a nie tylko uaktywnianie się w chwilach kryzysu. Potępiał przy tym imperialistyczny nacjonalizm Niemców i Żydów uznających siebie za powołanych do dominacji nad innymi narodami.

Roman Rybarski uważa, że ustroje demokratyczne „mają jedną zaletę: wychowują politycznie społeczeństwo, uczą je sztuki rządzenia się, stwarzają cały szereg prawnych instytucji, gwarantujących ciągłość życia państwowego”. Uznawał, że dyktatura jest nieefektywnym i szkodliwym stylem rządzenia, bo w dyktaturze biurokracja ingeruje we wszystkie dziedziny życia, władza działa wbrew woli narodu. Likwidacja pluralizmu politycznego degeneruje życie społeczne, rodzi nastroje rewolucyjne i mentalność konspiracyjną wśród mniejszości, a większość wyucza do zaprzestania aktywności na forum publicznym – bo tylko bierność zapewnia bezpieczeństwo. Wyuczeni do bierności ludzie stają się sumą niezdolnych do aktywności biernych elementów – co prowadzi do degeneracji społeczeństwa. Idealiści, którzy narzucili dyktaturę, szybko się demoralizują i nie potrafią wykorzystać swojej władzy dla dobra społecznego. Partia rządząca przyciąga bez ideowych karierowiczów. Elity władzy nie są zdolne do dostrzegania własnych błędów i otaczają się miernymi potakiewiczami. Władza jest coraz bardziej wyobcowana z rzeczywistości i nie reprezentuje narodu, tylko interesy kliki rządzącej.

Szkodliwość dyktatury

Zdaniem Rybarskiego sprzecznym z dyktaturą – „postulatem idei narodowej jest wiara w naród, w jego wartość, w jego moc twórczą. Nie można być nacjonalistą, gdy się w swój naród nie wierzy. Nie dokona się niczego wielkiego, jeżeli najsłuszniejsze nawet hasła i plany nie uruchamiają sił narodu, nie budzą ich i nie mnożą”. Ze swej natury nacjonalista musi więc być zwolennikiem demokracji i wolności obywatelskich.

Roman Rybarski głosił, że coraz bardziej zdegenerowana dyktatura trwa niezmiennie, podczas gdy „ustrój państwa powinien być tak zorganizowany, by dawał możliwość odwołania władzy w sposób normalny i spokojny”. Degeneracja władzy prowadzi do słabości państwa i do tego, że państwo ulega agresji. „Rządy dyktatorskie objawiają bezpłodność, gdyż przeważa w nich negacja nad pozytywną pracą dla przyszłości”.

Rybarski uważał, że w państwie ingerującym we wszystkie dziedziny życia „jedynym i wyłącznym źródłem władzy jest zamknięta grupa rządząca” – monopartia, wódz, elita, kasta. Kasta rządząca przejmuje „za pomocą państwowego aparatu” całe życie gospodarcze, politykę, wychowanie, działalność społeczną, kulturę, życie religijne. W państwie takim nie ma wolności i wszystko podporządkowane jest państwu. „Wszystko jest poddane jednemu kierownictwu, jednemu planowi, wszystko jest upaństwowione”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Jinping podtrzymuje krytykę wobec sankcji na Rosję

Spotkanie przywódców Francji, Niemiec i Chin / Fot. PAP/EPA/Benoit Tessier. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Prezydent Chin Xi Jinping podczas rozmowy z prezydentem Francji Emmanuelem Mcronem oraz kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem wyraził ubolewanie wojną w środku Europy.
  • Wraz z przywódcami Chin oraz Francji Xi Jinping zamierza dążyć do pokoju na Ukrainie.
  • Podtrzymał swoje negatywne zdanie nt. sankcji nałożonych na Rosję.
  • Zobacz także: Premier Morawiecki leci do Londynu i Oslo. Wiadomo już, w jakim celu

Xi Jinping wyraził ubolewanie, że w Europie znów rozgorzały płomienie wojny. Zadeklarował poparcie dla rozmów pokojowych pomiędzy Rosją a Ukrainą oraz sprzeciw wobec sankcji nakładanych za Moskwę. Zaapelował o maksymalną powściągliwość, by nie dopuścić do eskalacji napięć.

Chiny doceniają wszelkie wysiłki Francji i Niemiec na rzecz mediacji w związku z sytuacją w Ukrainie i są gotowe do utrzymania komunikacji i koordynacji z Francją, Niemcami i Europą oraz odgrywania aktywnej roli wspólnie ze społecznością międzynarodową w zależności od potrzeb

– powiedział Xi.

Chińskie władze nie potępiły rosyjskiej agresji na Ukrainę i sprzeciwiają się nazywaniu jej inwazją. Poparły też Moskwę w jej żądaniach wobec NATO. Szef chińskiego MSZ Wang Yi powiedział w poniedziałek, że przyjaźń chińsko-rosyjska jest solidna jak skała, a oba kraje mają szerokie perspektywy współpracy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

forsal.pl