Pod przywództwem Stanów Zjednoczonych państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego, w tym Polska, mają przekazać Ukrainie kilkadziesiąt poradzieckich czołgów
Według anonimowego źródła, do transferu sprzętu ma dojść już niedługo, lecz nie podano jakie państwa przekażą swój sprzęt
Z kolei rzecznik Białego Domu Jen Psaki poinformowała, że Ukraina otrzyma sprzęt i środki ratujące życie przed ewentualnym atakiem z broni chemicznej lub biologicznej
Według cytowanego przez gazetę oficjela, ma to być odpowiedź USA na prośbę ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego o przekazanie Ukrainie czołgów. Urzędnik odmówił podania informacji na temat liczby maszyn i krajów ich pochodzenia, ale zapowiedział, że do transferu dojdzie niedługo.
Nie podano, na czym konkretnie polega amerykańskie pośrednictwo. Używane przez ukraińskie siły czołgi pochodzące z epoki Związku Sowieckiego, głównie T-72, są w wyposażeniu wielu państw byłego Układu Warszawskiego, w tym Polski.
Wcześniej Niemcy ogłosiły wyrażenie zgody na transfer 56 bojowych wozów piechoty BWP-1 z Czech. Sprzęt ma trafić na Ukrainę za kilka tygodni z uwagi na konieczność napraw.
Według znanego bloga Oryx, zbierającego dane o fotograficznie potwierdzonych stratach wojennych, Ukraina straciła co najmniej 88 czołgów, zaś przejęła od Rosjan co najmniej 161 maszyn, choć nie wiadomo, w jakim stanie.
Z kolei już teraz USA przekazały Ukrainie sprzęt ochronny przeciwko ewentualnym atakom chemicznym lub biologicznym. To efekt obaw o potencjalne użycie takiej broni przez Rosję.
W ramach pomocy dla naszych ukraińskich partnerów rząd USA dostarcza rządowi Ukrainy ratujący życie sprzęt i środki, które mogą zostać wykorzystane w razie użycia przez Rosję broni chemicznej lub biologicznej
– zapowiedziała Jen Psaki, rzecznik Białego Domu.
Jak przypomniała, USA już wcześniej ostrzegały o potencjalnej prowokacji Rosji z użyciem zakazanej broni.
Zagraniczne media dotarły do nagrań ze spotkania osób reprezentujących Disneya
Jedna z wysoko postawionych kobiet Karey Burke stwierdziła, że w bajkach powinny się znaleźć elementy queer
Jako argument przytoczyła, że dwójka jej dzieci jest transeksualna oraz panseksualna
Wśród pracowników Disneya nastąpił podział światopoglądowy i część z nich protestuje przeciwko wdrażaniu demoralizujących postaci
Prezes Disneya Bob Chapek przepraszał instytucje LGBT oraz obiecał, że przywróci scenę z dwoma całującymi się kobietami w jednej z najnowszych produkcji
Nagranie wideo ze spotkania wyciekły do konserwatywnego dziennikarza Christophera Rufo z Manhattan Institute’s City Journal, który jako pierwszy ujawnił je w sieci.
Disney zamierza promować LGBT
Jestem tu jako matka dwojga dzieci queer, a właściwie jednego dziecka transseksualnego i jednego panseksualnego
– tłumaczyła Karey Burke z Disneya.
Podczas wideorozmowy z całą firmą prezes ds. rozrywki w Disneyu wskazywała, że firma musi zrobić więcej, być bardziej inkluzywna.
SCOOP: Disney corporate president Karey Burke says, “as the mother [of] one transgender child and one pansexual child,” she supports having “many, many, many LGBTQIA characters in our stories” and wants a minimum of 50 percent of characters to be LGBTQIA and racial minorities. pic.twitter.com/oFRUiuu9JG
— Christopher F. Rufo ⚔️ (@realchrisrufo) March 29, 2022
Szefowa Disneya ds. różnorodności i integracji Vivian Ware podkreśliła, że w disneyowskich parkach rozrywki, obsługa nie zwraca się już do młodych gości jako chłopców i dziewcząt, ale jako marzycieli i przyjaciół.
Seksualne przebudzenie Disneya
Amerykańska korporacja filmowa szczyci się implikowaniem postaci i wątków LGBT w swoich produkcjach, twierdząc, że nie budzi to sprzeciwu wśród pracowników.
SCOOP: Disney diversity and inclusion manager Vivian Ware says the company has eliminated all mentions of “ladies,” “gentlemen,” “boys,” and “girls” in its theme parks in order to create “that magical moment” for children who do not identify with traditional gender roles. pic.twitter.com/OWsGTUoeCA
— Christopher F. Rufo ⚔️ (@realchrisrufo) March 29, 2022
Jak zauważa “Daily Mail” tzw. seksualne przebudzenie Disneya może być wynikiem rebrandingu. Homoseksualnych motywów w animacjach i filmach wytwórni będzie przybywać. Dla przykładu – Le Fou, nieporadny pomocnik w “Pięknej i Bestii”, ma być pierwszą postacią otwarcie gejowską.
Warto zauważyć, że niektórzy pracownicy firmy otwarcie protestują przeciwko ustawie wprowadzonej przez władze Florydy, która zakazuje edukacji seksualnej w sposób nie odpowiedni do wieku.
Później także prezes Disneya Bob Chapek obiecał, że będzie walczył o obalenie prawa i przeprosił społeczność LGBTQIA za to, że nie wykazywał większego zaangażowania w walce o tzw. równe prawa. Tego samego dnia firma ogłosiła, że przywróci scenę pocałunku między dwiema kobietami w filmie “Astral”, który ma powstać jako kontynuacja popularnej serii “Toy Story”.
Na ile to tylko zapowiedzi, a na ile realne plany, okaże się w najbliższych miesiącach. Warto jednak przypomnieć, że “Forbes” jeszcze w 2021 r. ironizował, pytając kiedy Disney zamierza wprowadzić swoją pierwszą homoseksualną postać.
Społeczne nauczanie kościoła katolickiego, które głosił święty Jan Paweł II, podkreślało, że relacje międzyludzkie, w tym i relacje gospodarcze muszą być oparte na moralności. Wolny rynek wykorzeniony z moralności przeradza się w patologię. Podstawą relacji wolnorynkowych jest wzajemne zaufanie, uczciwość i kooperacja, dla których niezbędna jest moralność będąca kapitałem społecznym.
Dla Kościoła katolickiego (czego wyrazem jest nauczanie Jana Pawła II) wolny rynek — zakorzeniony w moralności katolickiej, funkcjonujący zgodnie z nią — był najlepszym narzędziem do zapewnienia powszechnego dobrobytu chroniącego przyrodzoną ludziom godność.
W swej encyklice „Centesimus annus” święty Jan Paweł II stwierdził „że zarówno wewnątrz poszczególnych narodów, jak i w relacjach międzynarodowych wolny rynek jest najbardziej skutecznym narzędziem wykorzystania zasobów i zaspokajania potrzeb. Dotyczy to jednak tylko tych potrzeb, za których zaspokojenie można zapłacić, to jest, które dysponują siłą nabywczą, i tych zasobów, które „nadają się do sprzedania”, czyli mogą uzyskać odpowiednią cenę”.
Na łamach encykliki „Centesimus annus” święty Jan Paweł II uznał, że wolny rynek jest dobrą drogą do odbudowy wyniszczonych krajów, stwierdzając, że „w niektórych krajach i w pewnych dziedzinach podjęto konstruktywny wysiłek odbudowy po zniszczeniach wojennych społeczeństwa demokratycznego, rządzącego się sprawiedliwością społeczną, która pozbawia komunizm rewolucyjnego potencjału w postaci wyzyskiwanych i uciskanych rzesz ludzkich. Próby te polegają zwykle na staraniach o utrzymanie mechanizmów wolnego rynku, zapewnienie — poprzez stabilność pieniądza i pewność stosunków społecznych — warunków stałego i zdrowego rozwoju gospodarczego, który ludziom pozwala własną pracą budować lepszą przyszłość dla siebie i dla swych dzieci”.
W anty wolnościowej narracji krypto socjalistów pojawia się kłamstwo, jakoby Kościół katolicki głosi jakąś trzecią drogę rozwoju gospodarczego, inną od wolnego rynku. Kłamstwo to obalił święty Jan Paweł II w swej encyklice „Solicitudo rei socialis”, stwierdzając, że „Nauka społeczna Kościoła nie jest jakąś »trzecią drogą« między liberalnym kapitalizmem i marksistowskim kolektywizmem ani jakąś możliwą alternatywą innych, nie tak radykalnie przeciwstawnych wobec siebie rozwiązań: stanowi ona kategorii niezależną. Nie jest także ideologią, lecz dokładnym sformułowaniem wyników pogłębionej refleksji nad złożoną rzeczywistością ludzkiej egzystencji w społeczeństwie i w kontekście międzynarodowym, przeprowadzonej w świetle wiary i tradycji kościelnej. Jej podstawowym celem jest wyjaśnianie tej rzeczywistości poprzez badanie jej zgodności czy niezgodności z nauką Ewangelii o człowieku i jego powołaniu doczesnym, a zarazem transcendentnym; zmierza zatem do ukierunkowania chrześcijańskiego postępowania. Nauka ta należy przeto nie do dziedziny ideologii, lecz teologii, zwłaszcza teologii moralnej”.
W swoim nauczaniu na łamach encykliki „Centesimus annus” święty Jan Paweł II wypowiedział się też za likwidacją wszelkich barier dostępu do rynku, uznając, „należy obalać bariery i monopole, które wielu narodom nie pozwalają na włączenie się w ogólny proces rozwoju i wszystkim — jednostkom i narodom — zapewnić podstawowe warunki uczestnictwa w nim”.
Społeczne nauczanie świętego Jana Pawła II było kontynuacją pro wolnorynkowego nauczania wcześniejszych papieży.
Leon XIII o wolnym rynku
Papież Leon XIII bronił prywatnej własności, bo chroniła ona Kościół, rodzinę i jednostkę przed despotyzmem państwa. W encyklice z 1878 roku: „Quod apostolici muneris” o sekcie komunistów, socjalistów i nihilistów pisze, że „prawo własności usankcjonowane [jest] prawem natury”.
W „Rerum Novarum” Leon XIII krytykował ograniczanie ilości podmiotów gospodarczych i barier dostępu do rynku. Zdaniem papieża „produkcja i handel stały się niemal monopolem niewielu, a w ten sposób garstka bogaczy nałożyła jarzmo prawie niewolnicze stanowi pracującemu”. Papież domaga się upowszechnienia własności, głosił, że każdy „człowiek ma prawo do prywatnego posiadania i własności”, podkreślał społeczną i socjalną aktywności Kościoła i robotników.
Papież Leon XIII uświadamiał w swoim nauczaniu współzależność pracy i kapitału, pracodawców i pracobiorców. Przeciwstawia się praktykom wykorzystywania pracowników przez pracodawców, cudzego nieszczęścia dla własnej korzyści. Głosił, że prawo własności jest podmiotowe dla człowieka. Zdaniem Ojca Świętego to właśnie dzięki własności człowiek może troszczyć się o własną przyszłość i realizować własne wybory. Własność pozwala trwać rodzinie i daje wolność. Papież państwu odmawia prawo redystrybucji własności, a przez to ograniczania wolności.
Pius XI w encyklice „Quadragesimo Anno” o chrześcijańskim ustroju społecznym z 1931 roku ganił liberalizm gospodarczy za to, że „okazał się niezdolnym do sprawiedliwego rozwiązywania kwestii społecznych”. Nie oznacza to wcale krytyki wolnego rynku, lecz stwierdzenie, że odrzucenie moralności w gospodarce prowadzi do patologii. Papież upominał, że moralność i gospodarka są wzajemnie powiązane. Katolik ma moralny obowiązek inwestowania nadwyżek kapitału w nowe miejsca pracy. A system gospodarczy państwa ma umożliwić ubogim żyć w dobrobycie, a nie barierami nie dopuszczać ich do rynku.
Pius XI o wolnym rynku
Papież Pius XI postulował,by płace pozwoliły robotnikowi utrzymać rodzinę i żonę niepracującą poza domem. Jednocześnie Pius XI pisał, że „niesłuszne byłoby żądanie tak nadmiernych płac, żeby ich przedsiębiorstwo nie mogło dać bez popadnięcia w ruinę i – co za tym idzie – bez klęski dla samych robotników”. Płaca nie może być ani za duża, ani za mała. Papież konkludował, że wolny rynek nie może być ograniczany ingerencją państwa. Kapitalizm mają ograniczać normy moralne, sprawiedliwość i miłosierdzie.
Papież Pius XI w swej encyklice dostrzegał wady przymusowego korporacjonizmu, takie jak ograniczanie przez państwo wolności jednostek, biurokrację i upolitycznienie. Papież domagał się dobrowolnego korporacjonizmu zgodnego z dobrem publicznym, a nie przymusowego faszystowskiego. Dobrowolność takich zrzeszeń całkowicie mieściła się w rzeczywistości kapitalistycznej. Papież popierał także tworzenie ponadnarodowych związków gospodarczych, co odczytać można jako potępienie ceł i innych barier.
Według Piusa XI liberalizm gospodarczy „sam z siebie nie zasługuje na potępienie”. Patologią jest, gdy korzyści monopolizują korporacje kosztem robotników i całego społeczeństwa. Papież krytykował zjawisko monopolizacji bogactwa i władzy przez menedżerów będących nie właścicielami, a niekontrolowanymi zarządcami. Z krytyką Ojca Świętego spotkało się też zjawisko uzależnienia społeczeństwa od despotycznych kredytodawców oraz zjawisko monopolizacji niszczącej wolny handel.
Jan XIII o wolnym rynku
Święty papież Jan XXIII głosił, że państwo ma tworzyć jednostce dogodne warunki do przedsiębiorczości, likwidować bariery, wspierać i ochraniać drobną własność i przedsiębiorczość, umożliwiać realizację praw i wolności. Jan XXIII ogłosił, że własność jest gwarantem wolności, a wolność daje nam możliwość życia moralnego i miłosiernego. Papież odrzucał utopie na rzecz realizmu. W swej encyklice „Mater et magistra” potwierdził ważność prawa prywatnej własności. Pisał, że państwo ma powiększać zakres wolności.
Niestety dziś rządzący (podobnie jak hierarchowie) ignorują społeczne nauczanie Kościoła, niszcząc katolików wysokimi podatkami i szkodliwymi przepisami, wspierając globalne korporacje kosztem małych i średnich przedsiębiorstw, prowadząc politykę likwidowania własności prywatnej i wolnego rynku, zapewniając realne monopole globalnym korporacjom należącym do kilku funduszy inwestycyjnych, należących do kilku rodzin.
W 1976 roku Steve Jobs pracował na nocną zmianę w Atari, a Steve Wozniak był inżynierem w HP. W wolnym czasie pracowali w garażu nad budową komputera, który stał się znany jako Apple I. Panowie w trudach razem zdołali skonstruować całą maszynę z części Atari i zaprezentowali ją szefowi Jobsa, natomiast ten ostatecznie odmówił inwestycji w tej projekt.
W ciągu następnych kilku dekad Apple zrewolucjonizowało branżę technologiczną, tworząc odtwarzacz mp3, który stał się iPodem, oprogramowanie do odtwarzania multimediów, które otrzymało nazwę iTunes, urządzeniem komórkowe będące iPhonem, a w obecnych czasach marka to produkuje także komputery przenośne oraz stacjonarne. Poniżej znajdują się urządzenia, które obecnie produkuje Apple:
Mac;
iPad;
iPhone;
Apple Watch;
AirPods;
Apple TV.
Facebook
W 2003 roku student pierwszego roku na Harvardzie Mark Zuckerberg stworzył platformę Facemash, która pozwoliła studentom oceniać innych na podstawie ich atrakcyjności. Chociaż strona została zdjęta zaledwie po dwóch dniach, to zainspirowało jego przyjaciół — Eduardo Saverina, Dustina Moskovitza i Chrisa Hughesa do stworzenia serwisu społecznościowego o nazwie Facebook w 2004 roku. Studenci mogli zalogować się na stronie za pomocą ich skrzynki pocztowej harvard.edu, a ostatecznie portal stał się popularny na uczelniach w całym kraju.
W niedługim czasie projekt, który wynikał z pasji, zamienił się w dobrze prosperujący biznes, który jest obecny na całym świecie. Aktualnie Facebook jest największym i najbardziej popularnym portalem społecznościowym.
Instagram
W 2009 roku współzałożyciel Instagramu, Kevin Systrom, pracował w Nextstop.com jako menedżer produktu. Kiedy nie był w swojej codziennej pracy, w nocy i w weekendy uczył się kodować. W końcu udało mu się stworzyć Burbn, mobilną aplikację do meldowania się w określonym miejscu, podobną do FourSquare, ale bardziej opartą na obrazach.
Pewnego dnia Systrom rzucił swoją pracę i ostatecznie zebrał 500 000 dolarów, co umożliwiło zatrudnienie Mike’a Kriegera, współzałożyciela Instagrama. W 2010 roku dwójka młodych ludzi oficjalnie uruchomiła Instagram i miała 100 000 użytkowników w pierwszym tygodniu od debiutu. W 2012 roku Facebook kupił firmę za 1 miliard dolarów. Dziś na Instagramie obecnych jest ponad 2 miliardy ludzi. A największe konta posiadają miliony użytkowników.
Poniżej w tabeli znajdziesz najbardziej popularnych influencerów na Instagramie.
Konto
Liczba obserwujących
Instagram
468 milionów
Cristiano Ronaldo
394 miliony
Kylie Jenner
308 milionów
Leo Messi
305 milionów
Dwayne ‘The Rock’ Johnson
295 milionów
Selena Gomez
295 milionów
Ariana Grande
293 miliony
Kim Kardashian
284 miliony
Beyonce
236 milionów
Spanx
Pod koniec lat 90. Sara Blakley chodziła od drzwi do drzwi, próbując sprzedać faksy dla Danki, firmy zajmującej się artykułami biurowymi. Kiedy pewnego wieczoru ubierała się do wyjścia, postanowiła wyciąć element swoich rajstop. Czyn ten sprawił, że Blakley przekształciła swój dziwny pomysł w biznes.
Po pracy spędzała noce na tworzeniu własnego patentu i badaniu producentów. Kiedy w końcu trafiła do jakościowego dostawcy wyrobów pończoszniczych, nocami i w weekendy pracowała nad budową prototypu. W 2000 roku narodziła się firma Spanx, zajmująca się produkcją odzieży modelującej dla kobiet.
W 2012 roku Blakley została uznana za najmłodszą milionerkę. Aktualnie rekord ten posiada Kylie Jenner, natomiast sukces Sary jest niezwykle inspirujący.
Twitter
W 2005 roku Jack Dorsey rozpoczął pracę jako programista w Odeo, platformie do podcastów. Rok później firma załamała się po tym, jak Apple zezwolił na wgrywanie podcastów do iTunes. W odpowiedzi dyrektor generalny Odeo, Evan Williams, zorganizował hackathon, podczas którego Dorsey stworzył Twittr — stronę, na której ludzie mogli zaktualizować swoje statusy w czasie rzeczywistym. Dorsey kontynuował prace nad projektem pobocznym w Odeo. Ostatecznie nazwa została zmieniona na Twitter, a w 2006 portal został oficjalnie uruchomiony. Twitter stał się jedną z najpopularniejszych platform, na której gromadzi się 353 milionów aktywnych użytkowników.
Craiglist
W 1995 roku Craig Newmark rozesłał do swoich znajomych e-mail, w którym opisał ciekawe wydarzenia w San Francisco. Początkowo wiadomości zostały wysłane do 10-12 osób, ale w końcu dzięki niezamierzonemu marketingowi szeptanemu liczba użytkowników zaczęła się szybko rozrastać, a przejście na zewnętrzny serwer sprawił, że wszystko się jeszcze bardziej zintensyfikowało. Z powodu takiego obrotu spraw, w 1999 roku Newmark rzucił swoją pracę programisty i zaczął prowadzić swój biznes o nazwie Craiglist.
Craiglist była obecna w 700 miastach i 70 krajach, zachowując przy tym swój pierwotny wygląd.
WeWork
Adam Neumann prowadził na Brooklynie firmę Krawlers, zajmującą się produkcją odzieży dziecięcej, kiedy szukał sposobu na zarobienie dodatkowej gotówki. Architekt Miguel McKelvey pracował w budynku, w którym działała firma Krawlers i obaj mężczyźni zauważyli, że w budynku jest kilka wolnych przestrzeni biurowych.
W 2008 roku założyli firmę Green Desk, która wynajmowała pomieszczenia biurowe w tym budynku. Sprzedali tę firmę właścicielowi i ostatecznie otworzyli WeWork w 2011 roku w Nowym Jorku. Pod wpływem inwestorów Neumann zrezygnował z funkcji CEO i z większościowej kontroli głosów od 26 września 2019 roku.
Under Armour
Kevin Plank był w latach 90. graczem futbolowym na Uniwersytecie Maryland. W tym czasie powiedział, że miał już dość tego, jak jego bawełniane koszulki przyklejały się do ciała, gdy pocił się na boisku. Rozpoczął projekt poboczny, którego celem było opracowanie koszulki, która nie nasiąkałaby potem. W 1996 roku miał już swój prototyp, który wykorzystywał syntetyczną warstwę podstawową. Po ukończeniu college’u jego poboczna działalność przekształciła się w biznes, znany jako Under Armour, który działał w piwnicy jego babci. Plank odniósł sukces, wysyłając swoje produkty bezpośrednio do zawodników NFL. Dziś Under Armour jest jedną z przodujących firm w branży odzieży sportowej, z 5,3 miliardami dolarów przychodu w 2019 roku.
Yankee Candle
W 1969 r. 16-letni Mike Kittredge wykonał świecę z kredek jako prezent dla swojej mamy. Sąsiadka zobaczyła świecę i poprosiła Kittredge’a, aby zrobił jej jedną za 2 dolary. W końcu Kittredge przekształcił to w działalność, pracując w garażu i piwnicy swoich rodziców.
W 1973 roku marka Yankee Candle przeniosła się do starej papierni w Massachusetts, a w 1998 roku Mike sprzedał firmę za 500 milionów dolarów. Dziś Yankee Candle ma ponad 500 sklepów, a 20 000 pracowników sprzedaje produkty Yankee Candle na całym świecie
TheSkimm
W 2012 roku Carly Zakin i Danielle Weisberg pracowały w NBC jako zastępcy producentów i same określały się jako news junkies. Szybko zdały sobie sprawę, że chcą zrobić w branży więcej, niż pozwalała im na to aktualna praca, więc rozpoczęły projekt, w ramach którego wysyłały listę wyselekcjonowanych wiadomości prosto do skrzynek mailowych ludzi.
Rzuciły pracę i skupiły się na tym projekcie w pełnym wymiarze godzin, mimo że nikt w niego nie inwestował. Kobiety miały jedynie 4 tysiące dolarów, więc szybko popadły w długi. Natomiast wszystko miało się jednak zmienić, gdy opublikowały swój pierwszy biuletyn i tak właśnie było. W ten sposób narodził się TheSkimm.
Dzisiaj firma ma siedem milionów subskrybentów, wśród których są Hillary Clinton i Oprah.
Oculus VR
W 2011 roku Palmer Luckey studiował dziennikarstwo na Cal State Long Beach i był inżynierem w USC’s Mixed Reality Lab. W tym samym czasie Luckey opracowywał w swoim garażu najnowocześniejsze okulary wirtualnej rzeczywistości, które miały zrobić furorę w branży technologicznej.
W 2012 roku Luckey porzucił studia i skupił się na swoim pobocznym projekcie w pełnym wymiarze godzin. Swoją firmę nazwał OculusVR. Firma zebrała 2,5 miliona dolarów na Kickstarterze. W 2014 roku Facebook kupił firmę za 2 miliardy dolarów.
Aktualnie Luckey nie jest w firmie, ponieważ opuścił ją, aby pracować nad nowym biznesem, natomiast, Facebook ogłosił, że firma zarobiła ponad 100 milionów dolarów w 2019 roku.
Imgur
W 2009 roku Alan Schaaf był studentem Ohio University, kiedy postanowił zbudować program do przesyłania zdjęć, który mógłby konkurować z PhotoBucket. Praca nad projektem zajęła Schaafowi dwa tygodnie, po czym umieścił go na Reddicie.
Strona została nazwana Imgur. W pierwszym roku istnienia, witryna miała pół miliona odsłon miesięcznie. W 2011 roku Schaaf przeniósł swoją działalność do San Francisco i oficjalnie przekształcił ją w firmę. Dziś Imgur ma 250 milionów miesięcznych aktywnych użytkowników i prężnie działającą społeczność internetową.
Khan Academy
Po zakończeniu pracy w funduszu hedgingowym, w 2004 roku Sal Khan udzielał korepetycji swojemu kuzynowi przez Yahoo Doodle, wykorzystując swój telefon. Wkrótce zaczął udzielać korepetycji online większej liczbie członków rodziny, a jego grafik szybko stał się zbyt napięty. Zamiast tego postanowił nagrywać filmy, na których udzielał lekcji i umieszczał je na YouTube.
W 2008 roku oficjalnie narodziła się marka Khan Academy, ale Sal pracował nad nią tylko w wolnym czasie. Dopiero w 2009 roku Khan rzucił swoją dotychczasowe zajęcia i poświęcił się Khan Academy na pełen etat. Firma otrzymała 2 miliony dolarów dotacji od Google oraz 1,5 miliona dolarów od Fundacji Billa i Melindy Gatesów.
Podsumowanie
Większość z wymienionych projektów odniosła sukces dzięki nieustępliwości osób, które nad nimi pracowały. To wytrwałość powoduje ostateczne osiągnięcie zwycięstwa. Możemy to zauważyć w wielu branżach.
Przykładowo jeżeli gracz odwiedza regularnie gra w kasynie i chce odnieść sukces, nie może poddawać się po kilku pierwszych przegranych zakładach. Operatorzy obecnie oferują wszystkim graczom kasyno bonus bez depozytu, dzięki któremu sesja gry może się wydłużyć i pomóc w osiągnięciu zwycięstwa. Dodatkowo warto grać tylko w te gry, które oferują największe szanse na osiągnięcie zwycięstwa. Należą do nich:
Poker;
Bakarat;
Blackjack.
Sukces często nie jest planowany, ale wynika z pasji, jaką posiadamy. Wszystkie osoby, które zostały zaprezentowane w tym artykule, nigdy się nie poddały, a wręcz przeciwnie, zarażały inne osoby do uprawiania hobby i rozwijaniu własnych zainteresowań, ponieważ to wtedy można osiągnąć prawdziwy sukces.
Mamy nadzieję, że informacje przekazane w tym artykule były dla Ciebie ciekawe.
W 2021 roku z podatku elektronicznie rozliczyło się około 20 mln osób. Polacy nabierają coraz większego zaufania do zdalnego załatwiania spraw urzędowych. Jednak miejmy się na baczności. Możemy zostać oszukani.
Każdy kto posiada numer telefonu komórkowego może otrzymać SMS-a od rzekomego urzędnika Urzędu Skarbowego, że ma nadpłatę lub na jego koncie powstała zaległość.
,,Dlatego, aby uniknąć oszustw, należy się kierować zasadą ograniczonego zaufania. Nie tylko nie należy klikać w linki, ale również nie należy instalować żadnego oprogramowania, gdy ktoś prosi nas o to przez telefon,, – doradza Maciej Wójcik, z BIK
Niejeden z Polaków otrzymując informację z Urzędu Skarbowego o nadpłacie podatku, nie posiadałby się ze szczęścia. Co drugiemu podatnikowi spadłby kamień z serca, że to nie on musi zwrócić fiskusowi niedopłatę. Jednak bądźmy ostrożni. Sms-y i maile informujące o nadpłacie podatku mogą okazać się oszustwem.
Przestępcy wykorzystują nasze zaufanie do instytucji
Z danych Ministerstwa Finansów i Krajowej Administracji. W ubiegłym roku z podatku elektronicznie rozliczyło się około 20 mln osób. Polacy nabierają coraz większego zaufania do zdalnego załatwiania spraw urzędowych. Usługi elektroniczne zaoszczędzają nam stanie w dłuższych kolejkach do fiskusowego okienka oraz pozwalają na załatwienie formalności urzędowych bez wychodzenia a domu. Jednak miejmy się na baczności. Możemy zostać oszukani. Przestępcy, którzy liczą na nasze zaufanie do instytucji publicznych podszywają się pod nie, aby ukraść nasze pieniądze.
Metoda na wyłudzenie danych i pieniędzy
Każdy, kto posiada numer telefonu komórkowego, może dostać SMS-a od rzekomego urzędnika Urzędu Skarbowego z informacją, że ma nadpłatę podatku lub na jego koncie powstała zaległość. W celu uregulowania powstałej zaległości podany jest link rzekomo prowadzący do konta urzędu lub zalecenie skontaktowania się z przedstawicielem skarbówki, np. pod podany numer telefonu komórkowego.
Wcześniej przestępcy przesyłali sms-em link, kierujący do fałszywej strony popularnych operatorów płatności, za pośrednictwem którego ofiara miała zalogować się do swojego banku, aby otrzymać zwrot nadpłaconego podatku lub pokryć niedopłatę. W ten sposób oszuści przejmowali dostęp do konta i zgromadzonych na nim pieniędzy. Dziś wiele osób już wie, że nie należy klikać w żadne linki otrzymane w sms lub w mailu. Dlatego przestępcy zmieniają taktykę, coraz bardziej operując socjotechniką
– poinformował Maciej Wójcik, Starszy Specjalista w Zespole Cyberbezpieczeństwa, Biura Informacji Kredytowej
Obecnie przestępcy nakłaniają w wiadomości sms do skontaktowania się z fałszywym urzędnikiem Urzędu Skarbowego, który pomoże im w załatwieniu sprawy. Przez telefon „żywa” osoba instruuje dzwoniącego, jak pobrać odpowiednie oprogramowanie do weryfikacji tożsamości lub w celu ułatwienia zapłacenia określonej kwoty – na odpowiednie konto. Wszystko po to, aby – tak, jak w poprzednich scenariuszach, uzyskać dostęp do rachunku bankowego
– wyjaśnia Maciej Wójcik
Fiskus nie prosi o dane przez telefon
Pamiętajmy, Urzędy Skarbowe nie kontaktują się za pomocą sms-ów, maili, czy telefonów. Urząd Skarbowy nigdy nie prosi o dane umożliwiające logowanie do bankowości elektronicznej. Skarbówka wysyła oficjalną korespondencję do podatników listem poleconym lub poprzez korespondencję na specjalnym portalu usług publicznych – ePUAP. Zwrot podatku może być dostarczony na trzy sposoby: pocztą, na numer konta bankowego lub osobiście w kasie urzędu skarbowego.
Cyberprzestępcy są coraz bardziej kreatywni i lepiej zorganizowani. Ich metody ewoluują, wykorzystują ludzką naiwność, obliczone są na błąd, najczęściej popełniany w pośpiechu. Dlatego, by uniknąć oszustw, należy kierować się zasadą ograniczonego zaufania. Nie tylko nie należy klikać w linki, ale również nie wolno instalować żadnego oprogramowania, gdy ktoś prosi nas o to przez telefon. W takiej sytuacji najlepiej się po prostu rozłączyć. W celu weryfikacji sprawy, np. wymagającej uiszczenia opłaty, wystarczy samemu skontaktować z daną instytucją, korzystając z numeru lub adresu podanego na oficjalnej stronie urzędu
– doradza Wójcik, z BIK
Jak się ustrzec przed oszustwem?
masz konto na bik.pl – może wówczas bezpłatnie zastrzec swój dowód osobisty w przypadku jego utraty lub kradzieży zawartych na nim Twoich danych;
korzystasz 24/7 z ochrony przed wyłudzeniami – Alertów BIK – dostaniesz powiadomienie, gdy ktoś złoży wniosek o kredyt, pożyczkę lub będzie próbował podpisać umowę z usługodawcą w Twoim imieniu. Dodatkowo co miesiąc otrzymasz potwierdzenie, że wszystko jest ok i BIK nie odnotował potencjalnych prób wyłudzenia na Twoje dane;
znasz adres bik.pl/wsparcie i wiesz, jak pomóc osobie, na którą wyłudzono kredyt lub sam masz takie podejrzenie. Pod tym adresem znajdziesz wsparcie w weryfikacji sprawy, pomoc w zgłoszeniu na policję i do instytucji, w której doszło do wyłudzenia.
Projekt ustawy o transparentności finansowania organizacji pozarządowych złożony w Sejmie.
Społeczeństwo ma prawo wiedzieć kto stoi za konkretnym NGO-sem. Wprowadzamy nowe przepisy z uwagi na bezpieczeństwo państwa. To ważny element deputinizacji życia publicznego w Polsce – powiedział Michał Woś
Moskwa przekazała 82 mln euro europejskim stowarzyszeniom ochrony klimatu.
Solidarna Polska złożyła w środę, podczas konferencji w Sejmie, projekt ustawy o transparentności finansowania organizacji pozarządowych.
Społeczeństwo ma prawo wiedzieć, kto stoi za konkretnym NGO-sem. Wprowadzamy nowe przepisy z uwagi na bezpieczeństwo państwa. To ważny element deputinizacji życia publicznego w Polsce
– powiedział Michał Woś
Jak wynika z doniesień niemieckich mediów, Moskwa przekazała 82 mln euro europejskim stowarzyszeniom ochrony klimatu. Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska zaznaczył też, że finansowane przez Putina organizacje pozarządowe są wykorzystywane przez Rosję do zwiększenia swoich wpływów w Europie.
Ruble, które płyną do różnych organizacji mają na celu dezinformację w celu realizacji konkretnych projektów. Przykładem jest Nord Stream 2
– stwierdził wiceminister Ozdoba
Główne cele projektu
Projekt złożony przez Solidarną Polskę ma na celu zwiększenie jawności oraz przejrzystości finansowania organizacji pozarządowych.
Bez przejrzystości finasowania nie jesteśmy w stanie rozstrzygnąć, czy naprawdę chodzi im o ochronę środowiska, czy realizację obcych interesów.
– wyjaśnił wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka
Organizacje, których przychód z działalności statutowej przekroczył w ciągu roku 250 000 zł, będą zobowiązane do opublikowania na swojej stronie internetowej informacji o podmiotach udzielających wsparcia, którego wartość przekroczy 10 000 zł od jednego podmiotu.
Regulacjom ustawy nie będą podlegać środki pochodzące z budżetu Unii Europejskiej lub z organizacji międzynarodowej, której członkiem jest Polska.
„Sztuka i Naród” (jak można się dowiedzieć ze strony Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej) była czasopismem związanym ideowo z konspiracyjną Konfederacją Narodu- organizacją działaczy Ruchu Narodowo Radykalnego (Falanga) Bolesława Piaseckiego.
Sztuka i Naród
Czasopismo „Sztuka i Naród” była „jedynym wychodzącym regularnie w czasie okupacji niemieckiej pismem literackim. Ukazało się 16 numerów (w 12 zeszytach, ostatni w lipcu 1944 roku). Początkowo miały formę zeszytów powielanych, od jesieni 1943 r. były drukowane”.
Redakcja „Sztuki i Narodu” „skupiała grupę młodych, debiutujących twórców. Publikowano utwory poetyckie i prozatorskie, artykuły publicystyczne, felietony historyczno-literackie, recenzje i nekrologi. Redaktorami naczelnymi byli kolejno: Bronisław Onufry Kopczyński (aresztowany 9 stycznia 1943, zginął w Majdanku 5 kwietnia t.r.), Wacław Bojarski (postrzelony 25 maja 1943, zmarł tydzień później), Andrzej Trzebiński (rozstrzelany 12 listopada 1943) i Tadeusz Gajcy (poległ 16 sierpnia 1944)”.
Pomysł federacji narodów słowiańskich
Autorzy „Sztuki i Narodu” „krytycznie oceniali międzywojnie. Kulturę tego okresu uważali za miałką, niepoważną i zdziecinniałą, a najjaskrawszym tego przykładem miał być dorobek Skamandrytów. Proponowali w zamian ideę czynu i sztuki społecznie zaangażowanej w kształtowaniu nowej, imperialnej świadomości kulturalnej, opartej na zasadach katolickiego uniwersalizmu, w którym dostrzegano trzecią drogę pomiędzy totalitaryzmem a liberalną demokracją. Na łamach pisma pojawiła się między innymi idea imperium słowiańskiego – federacji narodów słowiańskich – które pod przewodnictwem Polski mogłoby stawić czoła dominacji Rosji i Niemiec. Z myślą o realizacji takiego programu latem 1943 r. z inicjatywy Andrzeja Trzebińskiego w środowisku „SiN” powstał ponadpartyjny „Ruch Kulturowy””.
Z Wikipedii można się dowiedzieć, że „Sztuka i Naród” stała „się ośrodkiem, wokół którego skupiła się grupa młodych, debiutujących dopiero w czasie wojny, twórców. Należeli do niej poza wymienionymi także: Kazimierz Winkler (ps. „Andrzej Augustowski”, zamieszczał rysunki pod ps. „August”), Stanisław Marczak (ps. „Juliusz Oborski”) – późniejszy redaktor „Drogi”, Wojciech Mencel (ps. „Paweł Janowicz”), Stanisław Ziembicki (ps. „Józef Błażej”), Roman Bratny (właściwie Roman Mularczyk), Lesław Bartelski (ps. „Lesław Gierut”), Tadeusz Sołtan, początkowo także Zbigniew Łoskot – malarz. W spotkaniach redakcji, które przybierały postać dyskusji na tematy artystyczne i polityczne, uczestniczyły też inne osoby, w tym Halina Marczak (ps. „Natalia”), potem żona Bojarskiego, oraz Bronisław Wojciechowski”.
Sprzeczna z lewicowymi kłamstwami o nacjonalizmie
W PRL i III RP „Sztuka i Naród” były skazane na zapomnienie lub szkalowane. Powodem był nacjonalistyczny charakter pisma i to, że związani z nim byli wybitni polscy literaci – w świecie wykreowanym przez lewicę i pseudo liberałów nacjonaliści mają być chamskimi debilami, którzy zdolni są tylko do przebierania się za nazistów, wybałuszania gał i pełnego wulgaryzmów darcia ryja. Do takiego kłamliwego stereotypu nacjonalisty nie pasują ani wybitni twórcy, ani ambicje intelektualne.
Z rozmowy „Pocisk z niedobrego kruszcu. Tadeusz Gajcy i środowisko „Sztuki i Narodu”” (Stanisław Bereś, Iza Mrzygłód, Piotr Kieżun, Adam Puchejda) zamieszczonej na portalu „Kultura Liberalna” można się dowiedzieć, że piszący w „Sztuce i Narodzie” „Gajcy od początku znajdował się zatem w kręgu oddziaływania ideologii narodowej czy narodowo-radykalnej. Jego przystąpienie do „Sztuki i Narodu”, czyli czasopisma związanego z konspiracyjną Konfederacją Narodu, było w jakiś sposób naturalne i oczywiste”.
Według rozmówców „Kultury Liberalnej” inicjatywa powstania „Sztuki i Narodu” była „zgodna z koncepcjami przedwojennego ONR-u: budowy tak zwanych »młodych przyczółków« i postawienia na nową generację. Narodowa rewolucja miała się odbyć poprzez wychowanie w kulturze”.
Prezydent FIFA Gianni Infantino przemawia na początku głównego losowania Mistrzostw Świata FIFA 2022 w Doha w Katarze. / Fot. PAP/EPA/NOUSHAD THEKKAYIL. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Przed momentem zakończyła się ceremonia losowania fazy grupowej mistrzostw świata Katar 2022. Do tej pory poznaliśmy 29 z 32 zespołów. Tak prezentowały się koszyki przed losowaniem.
Jak pisaliśmy, w losowaniu wzięło udział 29 reprezentacji pewnych udziału w imprezie. Pozostałe trzy miejsca przypadną odpowiednio:
1 reprezentacja ze strefy UEFA (zwycięzca finału barażu ze ścieżki A: Walia kontra Szkocja lub Ukraina)
2 reprezentacje z barażów międzykontynentalnych (zagrają w nich: zespół z Azji – Australia lub ZEA – z 5. ekipą z Ameryki Południowej – Peru, a także 4. zespół ze strefy Ameryki Pn. – Kostaryka – z ekipą z Oceanii – Nową Zelandią;
Ostatnie mecze barażowe odbędą się w czerwcu.
Mecz otwarcia odbędzie się 21 listopada. Zagrają w nim Katar oraz Ekwador. Nasza reprezentacja turniej zacznie 22 listopada od meczu z Meksykiem. Piłkarzy oraz trenera Michniewicza na sam początek czeka nie lada wyzwanie. Tak prezentuje się terminarz Polaków na imprezie w Katarze:
Czy kilkunastocentymetrowa brzoza może wywrócić i zniszczyć na tysiące elementów 100 – tonowy samolot?
– zapytała Wassermann
W przyszłym tygodniu zostaną zaprezentowane nowe ustalenia dotyczące katastrofy, które ,,idą w jasnym kierunku”.
– podkreśliła polityk Pis
Rosja sporządziła listę polityków
Jarosław Kaczyński, prezes PiS w niedawno udzielonym wywiadzie dla ,,Gazety Polskiej” powiedział:
Świat zobaczył, do czego zdolna jest Rosja. Widzi jej okrucieństwo, zbrodnie. Przez całe lata bardzo wiele osób odrzucało taki obraz Moskwy. Zobaczymy zatem jaka będzie reakcja na naszą decyzję w sprawie Smoleńska. Raport Podkomisji kierowanej przez Antoniego Marcinkiewicza udziela odpowiedzi na kluczowe pytania.
W opinii szefa Prawa i Sprawiedliwość ,,światowa opinia publiczna musi się z jego ustaleniami zmierzyć”. Zaznaczył również, że:
Trudno zaprzeczyć, że reżim Putina Byłby zdolny do przeprowadzenia ataku na głowę innego państwa, skoro sami Amerykanie, od tygodnia informują, że Rosja przygotowała listę polityków ukraińskich, którzy mieli zostać zamordowani. A rozpoczyna ją nazwisko tamtejszej głowy państwa.
Apoloniusz Tajner / Fot. PAP/Grzegorz Momot. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
W czwartek rano prezes PZN Apoloniusz Tajner ogłosił, że nowym trenerem polskich skoczków będzie Austriak Thomas Thurnbichler.
Parę godzin później polska federacja opublikowała oświadczenie, w którym podała, że nic w tej sprawie nie było finalizowane.
To kolejna sytuacja z niedopowiedzeniem. W trakcie ostatnich zawodów w Planicy wybuchło zamieszanie odnośnie domniemanego zwolnienia Doleżala.
We wtorkowy wieczór media obiegły wieści, że Michala Doleżala zastąpi Thomas Thurnbichler. Wczoraj pisaliśmy o tym na naszej stronie. Informacje te nie były jednak potwierdzone przez żadną z zainteresowanych stron ani przez żadną z federacji. Jedyne czego można było się domyśleć to to, że obie strony są blisko porozumienia.
W czwartek odbyło się spotkanie z mediami w Polskim Komitecie Olimpijskim, na którym odsłonięto brązowy medal zdobyty przez Dawida Kubackiego. Przy okazji tego wydarzenia prezes Polskiego Związku Narciarskiego – Apoloniusz Tajner oznajmił mediom, że sprawa kontraktu z Austriakiem jest dopięta do końca.
Thomas Thurnbichler będzie mieszkał w Krakowie, jeden z jego asystentów już tu mieszka. Będzie miał pełną dowolność w wybraniu kadry, podpisujemy kontrakt do Igrzysk we Włoszech.
– powiedział Tajner.
Po takiej wypowiedzi portale informacyjne ruszyły do informowania swoich odbiorców o nowym szkoleniowcu, jednak jak się okazuje, w działaniach PZN-u nie można wierzyć nawet tak zaufanej osobie jaką jest sam prezes. Przed 15 ukazał się oficjalny komunikat PZN o sytuacji Austriackiego szkoleniowca.
Polski Związek Narciarski informuje, że Thomas Thurnbichler nie jest trenerem Kadry Narodowej A Mężczyzn w skokach narciarskich. PZN potwierdza, że aktualnie są prowadzone rozmowy z austriackim szkoleniowcem
– możemy przeczytać na stronie federacji.
Sprawa wybrania nowego szkoleniowca jest równie absurdalna jak sytuacja ze zwolnieniem dotychczasowego trenera Michala Doleżala. Nie wiadomo co prezes miał w głowie chwaląc się przed mediami, że sprawa nowego kontraktu jest już załatwiona. Wypowiedzi prezesa i związku kompletnie nie idą ze sobą w parze i są całkiem rozbieżne. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca, szczególnie jeśli mamy brać kogoś lub coś na poważnie. Sprawa nabiera dodatkowej wagi, bowiem chodzi o wybór nowego trenera dla polskich skoczków. Po tak słabym sezonie nie powinniśmy się przejmować, że prezes nie może się dogadać z federacją i ustalić wspólnej wersji. Cała sprawa jest żenująca a podejście obu stron nieprofesjonalne.
Sytuacja jest o tyle niekorzystna, że informacja poszła już w świat. Trener Thurnbichler może mieć za złe, że na jaw wyszły jego negocjacje z inną federacją, szczególnie przez wgląd na jego obecnych pracodawców. Jednocześnie, Austriak może negocjować warunki nowego kontraktu z większą korzyścią dla siebie. PZN stoi teraz pod ścianą obietnicy złożonej mediom. Jeśli nie podpisze kontraktu, będzie to jeszcze większą i kolejną kompromitacją na przestrzeni ostatnich dni. Z drugiej strony, jeśli kontrakt pojawi się na stole, Thomas może naciągać jego warunki jak najbardziej na swoją korzyść. I tak źle i tak niedobrze…