Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Flickr

  • Na rynku surowcowym odnotowano spadek ceny ropy naftowej, gdzie na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku kosztuje 96,08 dolarów
  • Inwestorów szczególnie zaniepokoiła wieść o sytuacji epidemicznej w Szanghaju
  • Wprowadzone obostrzenia wprowadziły zawirowania w porcie m.in. kolejki ciężarówek
  • Również wojna na Ukrainie wprowadza na rynek duży niepokój o jego stabilność
  • Zobacz także: Bank Światowy wesprze Ukrainę. Owocne spotkanie w Kancelarii Premiera

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na maj kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 96,08 USD, niżej o 2,22 proc. W piątek surowiec na NYMEX zyskał 2,3 proc. i była to pierwsza zwyżka od 4 sesji.

Ropa Brent na ICE w Londynie w dostawach na czerwiec jest wyceniana po 100,61 USD za baryłkę, niżej o 2,11 proc.

Nowa fala pandemii w Chinach

Inwestorów niepokoi pogarszanie się sytuacji zdrowotnej w Chinach. W Szanghaju, mieście zamieszkiwanym przez 25 mln osób, władze wprowadziły lockdown z powodu rozprzestrzeniania się wariantu koronawirusa Omikron. W niedzielę odnotowano w Szanghaju rekordowe ponad 26 tys. przypadków tej infekcji.

Szanghaj jest teraz epicentrum największej epidemii koronawirusa w Chinach od ponad 2 lat. Blokady związane z Covid-19 wprowadzono też w innych wielomilionowych miastach Chin – m.in. w Jilin, Changchun, Xuzhou oraz Tangshan.

Chińskie władze nadal utrzymują swoją strategię “zero tolerancji dla Covid-19”, co nasila wśród społeczeństwa nastroje niezadowolenia. Nasilenie się epidemii Covid-19 wpłynęło m.in. na ograniczenie przez krajowe rafinerie wskaźników dotyczących produkcji.

Zakłócenia widać też w pracy portu w Szanghaju, gdzie zalega wiele kontenerów pełnych mrożonej żywności i chemikaliów, bo kierowcy ciężarówek – ze względu na obowiązkowe testy na Covid-19 – nie mogą dostać się do doków, aby odebrać towar.

Samochody ciężarowe stanowią kluczowy element łańcuchów dostaw w Chinach, przewożąc surowce z przybrzeżnych portów do fabryk w głębi kraju.

Zaległości w rozładunku kontenerów w portach prawdopodobnie przyczynią się do wzrostu kolejek statków, co grozi jeszcze większymi opóźnieniami w nadchodzących miesiącach.

Wydaje się, że na razie nie widać końca blokad w Chinach i im dłużej to trwa, tym większe będzie uderzenie w popyt na paliwa

– ocenił Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Groep NV.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wojna na Ukrainie wpływa na cenę ropy

Jeśli sytuacja na Ukrainie – w związku z działaniami wojennymi – jeszcze się pogorszy, to bardzo szybko może to wpłynąć na dostawy na rynki rosyjskiej ropy

– dodał.

Wiceminister obrony Ukrainy Hanna Malyar poinformowała, że wojska rosyjskie kontynuują prace nad planem minimum dla wschodniej Ukrainy.

Wojska rosyjskie kontynuują prace nad planem minimum dla wschodniej Ukrainy

oświadczyła Malyar.

Po przegrupowaniu jednostek rosyjskich na Ukrainie, według oficjalnych informacji, nie ma tam ani spokoju, ani stabilności. 

salon24.pl

Bank Światowy pomoże finansowo Ukrainie

Prezes Banku Światowego David Malpas i Premier Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/Mateusz Marek. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Dzisiaj w Warszawie odbyło się spotkanie Premiera Mateusza Morawieckiego z prezesem Banku Światowego Davidem Malpasem.
  • Głównym tematem rozmów według Kancelarii Premiera było udzielenie wsparcia dla Ukrainy i krajów przyjmujących uchodźców.
  • Do tej pory BŚ przygotował Fundusz Powierniczy, z którego wypłacono Ukrainie 500 mln dol.
  • Ukraina ma otrzymać łącznie 3 mld dolarów wsparcia finansowego.
  • Zobacz także: Najnowszy raport ZPP przedstawia ,,listę wstydu” i lukę CIT

O spotkaniu premiera Mateusza Morawieckiego z prezesem Banku Światowego Davidem Malpassem poinformowano na profilu Kancelarii Premiera na Twitterze.

Głównym tematem rozmów jest wsparcie Grupy Banku Światowego dla ogarniętej wojną Ukrainy oraz krajów przyjmujących ukraińskich uchodźców

– przekazała Kancelaria Premiera.

Wcześniej Centrum Informacji Rządu wskazało, że jest to pierwsza wizyta prezesa tej instytucji w Polsce od 2009 r.

Wsparcie i wzajemna solidarność są dziś niezbędne. Wolna i suwerenna Ukraina to sprawa bezpieczeństwa całej Europy, NATO ale też światowej gospodarki

– czytamy we wpisie Mateusza Morawieckiego na Facebooku.

Fundusz powierniczy dla Ukrainy

Grupa Banku Światowego przygotowała dla Ukrainy środki w wysokości ponad 925 mln USD, z czego wypłacono ok. 500 mln USD. Fundusze te mają pomóc rządowi ukraińskiemu w świadczeniu kluczowych usług na rzecz ludności, w tym wypłatę wynagrodzeń i emerytur. Finansowanie to jest częścią 3 miliardowego pakietu wsparcia planowanego dla Ukrainy w najbliższych miesiącach.

Bank Światowy utworzył także multifundusz powierniczy, który ma ułatwiać przekazywanie środków od darczyńców na Ukrainę (dotychczas wpłacono 145 mln USD). Grupa Banku Światowego pracuje również nad mechanizmami pomocy sąsiednim krajom, w których przebywają uchodźcy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Prognozy Banku Światowego dla Polski

W poniedziałek Bank Światowy opublikował raport, z którego wynika, że w 2022 r. PKB Polski spadnie o 0,8 pkt proc., a w przyszłym roku wzrośnie o 0,2 pkt proc. BŚ obniżył prognozę wzrostu gospodarczego Polski na 2022 r. z 4,7 proc. do 3,9 proc. uwzględniając fakt, że rosyjska napaść na Ukrainę uderza w gospodarki krajów Europy i Azji Środkowej – podano w raporcie “War in the Region. Spring 2022”.

Instytucja natomiast podniosła, względem poprzedniej prognozy oczekiwania co do wzrostu PKB na przyszły rok – o 0,2 pkt proc. do 3,6 proc. Pomimo obniżonej prognozy na rok bieżący tempo wzrostu PKB w Polsce może być wyższe od średniej wartości dla Europy Środkowej.

dorzeczy.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Spencer Davis/Unsplash

  • Polski rząd pod przewodnictwem Mateusza Morawieckiego w czasie epidemii zakupił i zamówił kilkadziesiąt milionów szczepionek na Covid-19.
  • Teraz według informacji medialnych Morawiecki pisze do przewodniczącej Komisji Europejskiej, aby wydłużyć termin dostaw do 10 lat.
  • Chciałby on również, aby Pfizer zgodził się na wymianę szczepionek na inne produkty medyczne tej firmy.
  • W polskich magazynach odłożonych zostało 25 mln sztuk szczepionek.
  • Tylko w tym roku ma dotrzeć jeszcze 67 mln sztuk, a Polska zużyła dopiero 54 mln.
  • Zobacz także: Doradca prezydenta Ukrainy szokuje: “Okrucieństwo na pokaz jest nieludzkie ale to mądra strategia”

Jak podaje gazeta, w tej sprawie Mateusz Morawiecki napisał do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Proponuje kilka rozwiązań: przesunięcie dostaw szczepionek lub rozłożenie ich na 10 lat. W grę wchodzi też zamiana na inne produkty medyczne tej samej firmy.

Jak dowiedział się DGP, w ubiegłym tygodniu odbyło się już w tej sprawie jedno spotkanie – udział w nim wzięli m.in. przedstawiciele Komisji, firmy Pfizer oraz minister zdrowia Adam Niedzielski. We wtorek ma się odbyć następne

– czytamy w “Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Miliony dodatkowych szczepionek

Według dziennika sprawa jest pilna, bo jeszcze w tym roku zgodnie z podpisaną umową Polska ma otrzymać kolejne 67 mln dawek. To więcej, niż zużyliśmy od samego początku akcji szczepień. Jak wynika bowiem z danych KPRM, w sumie wykorzystaliśmy dopiero 54 mln dawek. 25 mln, których nie udało się nikomu podać, leży w magazynach. I szybko ich nie opuści, bo liczba dziennych szczepień w Polsce nie przekracza ostatnio 10 tys.

Dostawa nowych szczepionek oznacza więc, że większość się zmarnuje. Stanie się tak nawet wtedy, gdy MZ zarekomenduje podawanie czwartej dawki. Tym bardziej że na razie do szczepień typowane mają być tylko osoby po 80. roku życia oraz te z obniżoną odpornością

– przekazuje gazeta.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Premier prosi von der Leyen o pomoc

Zdaniem gazety nadwyżki szczepionek to nie tylko polski problem. Mają go również inne kraje Unii, które także domagają się renegocjacji umów. Z informacji DGP wynika, że w liście do Ursuli von der Leyen premier Morawiecki wskazuje, że w przypadku Polski jest to szczególnie uzasadnione, bo do naszego kraju trafiło najwięcej uciekinierów z Ukrainy.

Informator gazety wskazuje, że to Polska płaci za leczenie Ukraińców. Z podanych przez “DGP” wyliczeń NFZ wynika, że miesięcznie na leczenie 1 miliona uchodźców potrzebujemy 200 mln zł. Jeśli Pfizer nie zgodzi się na zmianę umowy, za niechciane szczepionki będziemy musieli zapłacić kolejne 6 mld zł.

dorzeczy.pl

Korczowa, 05.04.2022. Uchodźcy na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej.

Korczowa, 05.04.2022. Uchodźcy na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej. / Fot. PAP/Darek Delmanowicz Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Od początku otwartej rosyjskiej inwazji na Ukrainę do Polski przybyło ponad 2,6 mln osób.
  • Nasz kraj przyjął tym samym największą liczbę ukraińskich uchodźców w Europie i na Świecie.
  • Tylko w niedzielę do Polski wpuszczono 28,5 tys. uchodźców.
  • Zobacz także: Atak na polskich pograniczników. Ranny żołnierz i funkcjonariusz

Od 24.02 do Polski wjechało z Ukrainy 2,657 mln osób. Wczoraj tj.10.04 funkcjonariusze SG odprawili 28,5 tys. podróżnych – spadek o 2,1 procent w porównaniu z dniem wcześniejszym (29,2 tys.). Dzisiaj do godz. 07.00 rano 5,9 tys. – spadek o 14 procent

– przekazała Straż Graniczna.

Warto również odnotować, że w odwrotnym kierunku również istnieje migracja. Wczoraj tj. w niedzielę z Polski na Ukrainę wyjechało 19,4 tys. Ukraińców.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Parlament Europejski

Parlament Europejski / Fot. Pixabay

  • Według nieoficjalnych zapowiedzi Komisja Europejska zamierza przedyskutować kolejny pakiet sankcji na Rosję.
  • W grę wchodzą sankcję na rosyjską ropę naftową, choć przeciwni są temu m.in. Niemcy, czy Węgry.
  • Wcześniej Unia Europejska nałożyła blokadę na import rosyjskiego węgla.
  • Zobacz także: Jest decyzja ws. pomocy finansowej. Polska otrzyma wsparcie od UE

Cieszę się, że Komisja Europejska dała jasno do zrozumienia, że rozpoczynamy pracę nad szóstym pakietem sankcji z opcją naftową

– skomentował litewski minister spraw zagranicznych Gabrielius Landsbergis w Luksemburgu.

Duński szef dyplomacji Jeppe Kofod nie powiedział wprost, czy kolejny pakiet zakłada sankcje na ropę, ale dał do zrozumienia, że ograniczenia dotkną sektor energetyczny.

Irlandzki minister Simon Coveney przypomniał, że UE wydaje miliardy euro importując ropę z Rosji. Powiedział, że trzeba zakończyć to finansowanie wojny.

Szefowa niemieckiej dyplomacji Annalena Baerbock mówiła o konieczności całkowitego odejścia od paliw kopalnych całej UE. Niemcy nie chcą decyzji nagłych, czyli zakazu importu ropy od zaraz, tylko stopniowe odchodzenie od rosyjskiej energii.

Oprócz Niemiec uzależnione od rosyjskich dostaw są także Austria, Bułgaria i Węgry.

Kilka dni temu tj. 8 kwietnia Unia Europejska wprowadziła piąty pakiet sankcji, który obejmuje zakaz importu rosyjskiego węgla, zakaz wejścia rosyjskich statków do portów UE oraz zakaz wjazdu na tereny UE dla rosyjskich i białoruskich przewoźników.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

uchodźcy

Warszawa, 28.03.2022. Punkt noclegowy dla uchodźców z Ukrainy zlokalizowany w hali CRS Bielany w Warszawie. / Fot. PAP/Piotr Nowak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • MSWiA zadeklarowała, że “w przypadku cudzoziemców, którzy podjęli decyzję o ewakuacji w związku z rosyjską interwencją militarną na terytorium Ukrainy, a nie posiadają wymaganych prawem dokumentów (np. wizy) potwierdzających spełnienie warunków wjazdu do Polski, Straż Graniczna umożliwia wjazd do Polski na okres do 15 dni w trybie szczególnym, z uwagi na względy humanitarne”.
  • Ministerstwo przedstawiło też informacje o dodatkowych działaniach, jakie są podejmowane wobec uchodźców nieposiadających dokumentów.
  • MSWiA potwierdziło też, że prowadzi rejestr uchodźców przekraczających granicę. Podano dane, jakie są zapisywane w tej bazie.
  • Zobacz także: Równi i równiejsi? Dziennikarz prowokuje przypominając słowa Merkel

Wjazd do Polski na specjalnych warunkach

MSWiA zadeklarowała, że “w przypadku cudzoziemców, którzy podjęli decyzję o ewakuacji w związku z rosyjską interwencją militarną na terytorium Ukrainy, a nie posiadają wymaganych prawem dokumentów (np. wizy) potwierdzających spełnienie warunków wjazdu do Polski, Straż Graniczna umożliwia wjazd do Polski na okres do 15 dni w trybie szczególnym, z uwagi na względy humanitarne”.

Ambasada Ukrainy współpracuje z polskimi służbami w zakresie potwierdzania tożsamości obywateli Ukrainy, którzy przybyli do Polski w związku z militarną agresją Rosji – podkreślono w odpowiedzi.

Ministerstwo przedstawiło też informacje o dodatkowych działaniach, jakie są podejmowane wobec uchodźców nieposiadających dokumentów.

W przypadku osób, które nie posiadają dokumentu, są one dodatkowo sprawdzane na drugiej linii kontroli granicznej pod kątem bezpieczeństwa, w tym poprzez kontakt z ambasadami – wskazano.

Zwolnienie z kwarantanny i specjalny rejestr

Przyznano również, że przekraczający granicę uchodźcy są zwolnieni “z obowiązku odbycia kwarantanny i okazania negatywnego wyniku testu w kierunku SARS-CoV-2” na podstawie “rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 24 lutego 2022 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii w związku z konfliktem zbrojnym na Ukrainie”.

MSWiA potwierdziło też, że prowadzi rejestr uchodźców przekraczających granicę.

Zgodnie z art. 3 ust 4 ww. ustawy, w rejestrze, o którym mowa wyżej przechowuje się:
1) dane:
a) imię (imiona) i nazwisko (nazwiska),
b) datę urodzenia,
c) obywatelstwo (obywatelstwa),
d) płeć, e) rodzaj dokumentu stanowiącego podstawę przekroczenia granicy, jeżeli występuje,
f) serię i numer dokumentu stanowiącego podstawę przekroczenia granicy, jeżeli występuje,
g) unikalny numer w rejestrze,
h) numer PESEL —jeżeli został nadany,
i) datę dokonania i zmiany wpisu do rejestru;
2) informację o dacie:
a) przekroczenia granicy,
b) złożenia wniosku, o którym mowa wart. 4 ust. 1;
3) informację o dacie końcowej okresu pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej uznawanego za
legalny na podstawie art. 2 ust. 1;
4) informacje o osobie sprawującej faktyczną pieczę nad dzieckiem obejmujące:
a) dane, o których mowa w pkt 1,
b) wskazanie stosunku pokrewieństwa z dzieckiem — jeżeli taki istnieje, a w przypadku jego braku — innej relacji łączącej tę osobę z dzieckiem.

Straż Graniczna weryfikuje uchodźców

Ministerstwo twierdzi, że Straż Graniczna weryfikuje przekraczających granicę uchodźców. Nie podano jednak szczegółów. Stowarzyszenie “Wiara i Czyn” zapytało także o to, czy ministerstwo ma wiedzę o tym, co dzieje się z uchodźcami w późniejszym okresie.

MSWiA monitoruje sytuację dot. uchodźców, znajdujących się na terenie Polski w związku z konfliktem zbrojnym na terenie Ukrainy, jednakże skala napływu osób wysiedlonych w związku z działaniami
wojennymi na terytorium Ukrainy, gromadzenie szczegółowych informacji dotyczących indywidualnych przypadków nie jest możliwe. Ponadto, istotne jest, że duża część obywateli Ukrainy wpuszczona do Polski, w pierwszych dniach pobytu w Polsce korzysta ze wsparcia sieci kontaktów (znajomych, rodziny) istniejącej w ramach dużej diaspory ukraińskiej obecnej w Polsce, a także zakwaterowania oferowanego przez obywateli Polski. Osoby niemające dokąd się udać kierowane są natomiast do miejsc pobytu przygotowanych przez wojewodów. MSWiA monitoruje stan wykorzystania miejsc recepcyjnych przygotowanych przez wojewodów. Ponadto należy zauważyć, że każde wykryte złamanie prawa na terenie RP, niezależenie od obywatelstwa sprawcy, jest rejestrowane przez odpowiednie służby – odpowiedziano.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Stowarzyszenie “Wiara i Czyn”

Angela Merkel

Angela Merkel na konferencji w Berlinie / Fot. Youtube

  • Dziennikarz portalu “Energetyca24.com” Jakub Wiech na Twitterze zamieści podchwytliwy wpis z cytatami okraszonymi wizerunkiem Viktora Orbana.
  • Część użytkowników skrytykowała premiera Węgier za prorosyjskie wypowiedzi.
  • Jednakże, chwilę później dziennikarz wytłumaczył, kto był autorem tych wypowiedzi uzasadniających import rosyjskich surowców.
  • Cytaty należały do byłej kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która wypowiadała je w czasie pełnienia swojego urzędu.
  • Zobacz także: Szefowa KE ostrzega Orbana. “Jeśli zapłacić w rublach ominiesz sankcje”

Strona rosyjska przekazała mi, że nie chce używać energii jako broni (…) Rosja wielokrotnie sprawdziła się jako solidny dostawca gazu ziemnego (…) europejskie państwa czerpią korzyści z Nord Stream (…), nie sądzę, by uzależniał on nas od Rosji

– zacytował Jakub Wiech słowa Angeli Merkel.

Warto podkreślić, że pierwsze zdanie była kanclerz Niemiec wypowiedziała jeszcze w lipcu 2021 r. gdy kończyła swoją ostatnią kadencję.

Jakub Wiech oznaczył swój wpis zdjęciem Premiera Węgier Viktora Orbana co miało sugerować, że to on jest autorem wspomnianych cytatów, lecz w komentarzach dziennikarz wytłumaczył, że spora część społeczeństwa zapomina o szkodliwej działalności niemieckiej geopolityki i ścisłej współpracy z Rosją.

Jeśli postawę Węgier względem sankcji na rosyjskie surowce tłumaczymy tym, że Orban jest pachołkiem Putina, to takie same wnioski powinniśmy wyciągać z działań niemieckich rządów z lat 2014-2022, które otaczały troskliwą opieką rosyjskie projekty geopolityczne

– wytłumaczył.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, medianarodowe.com

Trzaskowski przekazał Ukraińcom dawną rosyjską placówkę

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Budynek przy ul. Sobieskiego został dzisiaj odzyskany przez komornika.
  • Warto nadmienić, że od rana budynku pilnowali prywatni ochroniarze wynajęci przez Rosjan.
  • Jak przekazał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, że w tym miejscu znajduje się blisko 100 mieszkań.
  • W czasach komunistycznej Polski zamieszkiwali tutaj rosyjscy dyplomaci, teraz mają zamieszkać w nim ukraińscy uchodźcy.
  • Zobacz także: Jarosław Kaczyński: “Miasta takie jak Szczecin mogą być przedmiotem ataku”

Jesteśmy na ulicy Sobieskiego, tak jak obiecywałem przejmujemy tzw. „szpiegowo”, będziemy starali się je przekazać dla naszych ukraińskich gości

– powiedział Rafał Trzaskowski.

Zaznaczył, że w tej chwili sprawdzany jest stan techniczny budynku.

Cieszę się, że w tak symboliczny sposób możemy pokazać, że Warszawa pomaga naszym ukraińskim przyjaciołom

– dodał prezydent Warszawy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Była rosyjska placówka, stanie się “domem” dla uchodźców

Już 23 marca Rafał Trzaskowski zapowiedział on przejęcie nieruchomości, a także późniejsze przekazanie jej ukraińskim uchodźcom.

W budynku przy ulicy Sobieskiego 100, w którym w czasach PRL mieszkali pracownicy rosyjskiej ambasady jest ponad 100 mieszkań. Wiele lat temu budynek opustoszał i wymaga remontu. Na przestrzeni lat przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych i stołecznego ratusza podejmowali szereg prób uregulowania stanu prawnego nieruchomości na rzecz Federacji Rosyjskiej w Polsce i odpowiednio w Rosji na rzecz Polski.

Stolica zapowiadała, że zamierza przeznaczyć lokale dla rodzin z małymi dziećmi, które straciły swoje domy w wyniku trwającej od 24 lutego agresji Rosji na Ukrainę.

zyciestolicy.com.pl

Atak na polskich pograniczników

Uszkodzony pojazd Straży Granicznej / Fot. Twitter/Straż Graniczna

  • W nocy z dzieli na poniedziałek doszło do kolejnego ataku na polskich pograniczników na granicy z Białorusią.
  • Tamtejsze służby rzucali kamieniami przez co ucierpiał żołnierz Wojska Polskiego oraz funkcjonariusz Straży Granicznej.
  • Jeden z nich został trafiony w rękę, a drugi w kolano.
  • Uszkodzony został również pojazd należący do SG.
  • Zobacz także: Korea Południowa odmówiła dostarczania broni na Ukrainę

W poniedziałek Straż Graniczna poinformowała, że po północy polskie patrole były dwukrotnie atakowane przez białoruskich żołnierzy, którzy rzucali kamieniami. W zdarzeniu ucierpiał zarówno funkcjonariusz SG oraz żołnierz Wojska Polskiego. Uszkodzony został również pojazd SG.

Rzecznik Podlaskiego Oddziału SG mjr Katarzyna Zdanowicz powiedziała, że funkcjonariusz został trafiony w rękę, żołnierz – w kolano. W samochodzie są wybite niektóre szyby, są też uszkodzenia karoserii.

Podlaski Oddział SG ocenia, że w ostatnim czasie liczba imigrantów zatrzymywanych w ciągu doby na odcinku granicy z Białorusią oscyluje średnio między 40 a 120 osób. W tym roku rekordowy pod tym względem był dotąd 21 marca; wówczas SG zatrzymała łącznie 134 osoby; największą 40-osobową grupę w Narewce.

W minionym tygodniu było to dobowo mniej niż 40 osób, a od środy do soboty grupy liczące łącznie kilkanaście, dwadzieścia osób.

Do ataku na polskich funkcjonariuszy odniósł się rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Kolejni cudzoziemcy, kontrolowani przez białoruskie służby, próbują forsować granicę Polski. Operacja hybrydowa prowadzona rękoma reżimu Łukaszenki trwa. Działania wpisują się w agresywny plan Rosji przeciwko NATO

– podkreślił Stanisław Żaryn.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Wrak Tu-154M

Wrak Tu-154M / Fot. Wikipedia

  • W niedzielę kierownik działu konserwacji Muzeum Powstania Warszawskiego Anna Grzechnik zamieściła kontrowersyjny wpis na Facebooku.
  • Negatywnie oceniła syreny na cześć ofiar katastrofy smoleńskiej, twierdząc, że mógłby w niej zginąć m.in. Jarosław Kaczyński.
  • Po kilku godzinach zamieściła wpis z przeprosinami, lecz później zniknęły jej profile na mediach społecznościowych.
  • Kierownictwo Muzeum Powstania Warszawskiego potępiło wypowiedź swojej pracownicy i zapowiedziało wyciągnięcie konsekwencji.
  • Zobacz także: Marek Suski o zamachu w Smoleńsku. Robert Mazurek nie wytrzymał: Na pańskim miejscu bym się jednak złapał za głowę

W niedzielę w wielu miejscach kraju odbyły się uroczystości związane z 12. rocznicą katastrofy smoleńskiej. Główne obchody w Warszawie odbyły się pod pomnikami Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r. na placu marszałka Józefa Piłsudskiego.

O obchodach rocznicy katastrofy pisała w mediach społecznościowych jedna z pracownic Muzeum Powstania Warszawskiego Anna Grzechnik – kierownik działu konserwacji oraz p.o. Głównego Inwentaryzatora. Jej skandaliczny wpis wywołał burzę wśród internautów.

Wyjący popier***cy, szkoda, żeście wszyscy wtedy nie spadli, a zwłaszcza ta gnida z Żoliborza

– napisała na Facebooku kobieta.

Po kilku godzinach jej wpis został usunięty, a po kilku chwilach kobieta zamieściła inny, w którym przeprosiła i oznajmiła, że głęboko za to wszystko żałuje. Po pewnym czasie jej profile zniknęły z mediów społecznościowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Reakcja kierownictwa Muzeum Powstania Warszawskiego

Do sprawy odniosło się w poniedziałek kierownictwo Muzeum Powstania Warszawskiego. W oświadczeniu podkreślono, że nie ma miejsca w przestrzeni publicznej na tak skandaliczne słowa.

Jesteśmy głęboko wstrząśnięci i oburzeni wpisem w mediach społecznościowych, który wczoraj zamieściła jedna z pracownic Muzeum Powstania Warszawskiego. Na takie słowa nie ma miejsca w przestrzeni publicznej, zwłaszcza ze strony przedstawicielki Muzeum, instytucji, której założycielem był śp. Prezydent Lech Kaczyński. Katastrofa smoleńska miała dla nas nie tylko wymiar wielkiej tragedii narodowej, ale także osobisty. Przepraszamy za te skandaliczne słowa

– czytamy w oświadczeniu kierownictwa muzeum.

Dodano również, że kobieta nie jest obecna w pracy, lecz zostaną wobec niej wyciągnięte konsekwencje.

Po jej powrocie zostaną wobec niej wyciągnięte konsekwencje

– zapewniono.

tvp.info