Marine Le Pen / fot. PAP/EPA/YOAN VALAT
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Marine Le Pen udzieliła wywiadu rozgłośni France Inter Radio
Kontrkandydatka Emmanuela Macrona powiedziała, że jest przeciwna sankcjom na rosyjską ropę i gaz
Polityk oceniła, że byłoby bardzo źle, gdyby Rosja i Chiny zawiązały ze sobą ściślejszą współpracę na różnych płaszczyznach
Le Pen podkreśliła, że popiera europejską politykę finansowania broni dla Ukrainy
24 kwietnia odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich we Francji; dystans między ubiegającym się o reelekcję Macronem a Le Pen z sondażu na sondaż skraca się
Szefowa francuskiej radykalnej prawicy Marine Le Pen, która przeszła do drugiej tury wyborów prezydenckich, sprzeciwiła się sankcjom na surowce energetyczne z Rosji.
Nie jestem niczyim koniem trojańskim. Nie jestem zwolenniczką znoszenia sankcji, ale jestem przeciwna sankcjom energetycznym, ponieważ nie chcę, aby Francuzi ponieśli ich negatywne konsekwencje.
– mówiła kandydatka na prezydenta. Zapewniła, że popiera wszelkie inne ograniczenia.
Byłoby bardzo źle, gdyby Rosja i Chiny bardziej się do siebie zbliżyły. Będzie to wyjątkowo złe dla Europy. I tego właśnie starał się unikać podczas swojej prezydenckiej kadencji Emmanuel Macron, a jak wiecie, nie zgadzam się z nim pod wieloma względami, ale w tej sprawie podzielam jego zdanie.
– wskazywała konkurentka urzędującego prezydenta.
Le Pen wyraziła poparcie dla europejskiej polityki dostarczania broni na Ukrainę.
Joe Biden / Fot. PAP/EPA/STEVE POPE. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Joe Biden powiedział dziennikarzom, że Federacja Rosyjska dokonuje ludobójstwa na Ukrainie
Biden wygłosił we wtorek przemówienie w stanie Iowa, w trakcie którego zaostrzył swoją retorykę wobec Moskwy
Agencja Reutera podkreśla, że prezydent USA wielokrotnie już nazywał Władimira Putina “zabójcą” lub “zbrodniarzem wojennym”
Prezydent USA Joe Biden po raz pierwszy zakomunikował, że inwazja Rosji na Ukrainę jest równoznaczna z ludobójstwem.
Nazwałem to ludobójstwem, ponieważ staje się coraz jaśniejsze, że Putin po prostu próbuje wymazać ideę bycia Ukraińcem, a dowody są coraz większe.
– oświadczył prezydent Stanów Zjednoczonych, przygotowując się do wejścia na pokład Air Force One.
Ostatecznie zdecydują o tym prawnicy na arenie międzynarodowej, ale wydaje mi się, że te okropne rzeczy, które Rosjanie zrobili w Ukrainie, zdecydowanie kwalifikują się do nazwania ich ludobójstwem.
Nasze związki w dziedzinie energetyki pozostały czymś w rodzaju ostatniej deski ratunku, której polskie władze nie zdecydowały się całkowicie odrzucić. A w obecnej sytuacji nastawiają się na rezygnację z węgla w najbliższej przyszłości, najpierw w kwietniu-maju, a do końca roku także z ropy i gazu. Istnieją wątpliwości, czy jest to realistyczny cel.
– powiedział Andriejew w programie “Soloviev Live”, cytowany przez agencję TASS.
Jest bardzo prawdopodobne, że polskie kierownictwo ogłosi odmowę, a w rzeczywistości będzie brało ten sam rosyjski gaz z Niemiec. Ale formalnie nie będzie on już rosyjski. Innymi słowy, interesy praktyczne zostały poświęcone na rzecz wygody politycznej. Oczywiście, Polska poniesie straty i zapłaci za to pewną cenę, ale kwestionowanie tego, że jest to konieczne lub wymagane dla osiągnięcia wyższego celu, w obecnej sytuacji jest politycznie nie do przyjęcia.
Andrzej Duda / fot. PAP/Darek Delmanowicz.
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Andrzej Duda pojechał na Ukrainę w celu spotkania się z Wołodymyrem Zełenskim
Polskiemu prezydentowi towarzyszą głowy państw Estonii, Litwy i Łotwy
To kolejna wizyta przedstawiciela polskich władz na Ukrainie od początku rosyjskiej inwazji
15 marca wizytę w Kijowie złożyli premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński
Prezydent Andrzej Duda wraz z prezydentami Estonii – Alarem Karisem, Łotwy – Egilsem Levitsem i Litwy – Gitanasem Nausėdą udali się do Kijowa na spotkanie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
– poinformowała w środę rano w mediach społecznościowych kancelaria polskiego prezydenta, udostępniając również zdjęcia z podróży przywódców.
W ostatnich dniach Ukrainę odwiedzili m.in. przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, szef unijnej dyplomacji Joseph Borrell oraz premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson.
Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, Robert Bąkiewicz. / Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
We wtorek prezes Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz napisał otwarty list do polskich patriotów i narodowców
Podjął on analizę emocji towarzyszącym części środowiska narodowego, które przypomina o zbrodni wołyńskiej
Podnoszona jest również zasadność pomocy ukraińskim uchodźcom, pamiętając o istniejącym na Ukrainie sentymencie do banderowców
Bąkiewicz zaznaczył, że należy nieść pomoc uchodźcom, gdyż jest to obowiązek moralny i chrześcijański
Wskazał również na zagrożenie w postaci podnoszącego się rosyjskiego imperializmu Władimira Putina
Prezes stowarzyszenia Marszu Niepodległości w liście do polskich patriotów i narodowców wspomniał o rozterkach części osób, szczególnie ze środowiska narodowego o słuszność niesionej pomocy Ukraińcom, która była i jest postrzegana jako wróg polskiego narodu. Przede wszystkim podnoszone są głosy o ludobójstwie na Wołyniu, którego rozliczenie wciąż wzbudza szereg kontrowersji.
Robert Bąkiewicz zwrócił uwagę na fakt, że wśród ukraińskich uchodźców przeważającą większość stanowią dzieci i kobiety, a także osoby starsze, które są najbardziej bezbronne podczas trwającej wojny na Ukrainie.
Otóż w przeważającej większości są to kobiety, a uściślając matki ze swoimi dziećmi. Nie są to mężczyźni w wieku poborowym, bowiem takich państwo ukraińskie nie wypuszcza poza granice. Te kobiety, dzieci, starcy, uciekli z własnych domów z powodu działań wojennych i zagrożenia życia. W takiej sytuacji elementarnym obowiązkiem każdej osoby wierzącej jest pomoc potrzebującym. Absurdem jest utożsamianie, że mamy tu do czynienia z ludźmi, którzy są odpowiedzialni w jakikolwiek sposób za zbrodnie dokonywane na Polakach na Kresach. Są to pozbawieni domu i środków do życia bezbronni ludzie – realni uchodźcy, do których koniecznie jest wyciągnięcie pomocnej dłoni. Wynika to z naszej chrześcijańskiej tożsamości narodowej i zgodnie z nią jest naszym obowiązkiem
– czytamy w oświadczeniu.
Postępujący imperializm Putina
Zauważył on także, że rozszerzający się imperializm Rosji prowadzonej przez prezydenta Władimira Putina zagraża nie tylko krajom bałtyckim i Ukrainie, ale także reszcie Europy w tym szczególnie Polski.
Sytuacja postępującego na zachód rosyjskiego imperializmu w obrębie Europy Środkowej i Wschodniej, byłaby w tej chwili na rękę niemieckiej polityce. Zdegradowałaby ona bowiem naszą pozycję, zarówno w Unii Europejskiej, jak i w całym systemie międzynarodowym, sprowadzając do roli niemieckiego satelity, co jest długofalowym celem polityki Berlina. Polska znalazłaby się w żelaznym uścisku rosyjsko-niemieckim, o bardzo ograniczonych możliwościach działania.
– podkreślił Robert Bąkiewicz.
Wskazał także, na istotę prowadzonych walk obronnych, które mają ochronić nie tylko Ukrainę, ale i inne państwa Europy. Kijów, aby utrzymać stabilność i pokój w regionie potrzebuje dążenia do zawarcia układu sił z sąsiednimi i przyjaznymi sobie państwami.
Wiele wskazuje, że to dążenie spotyka się z długofalowym polskim interesem. Nasze bezpieczeństwo bowiem, w dłuższej perspektywie czasowej, zależy od stworzenia w Europie Środkowo-Wschodniej układu sił, który będzie gwarantem pokoju i stabilizacji. Wymaga to stworzenia takiego potencjału ekonomiczno-demograficzno-militarnego, który byłby w stanie odstraszać potencjalnego agresora
– ocenił prezes Marszu Niepodległości.
Nawet gdyby ekspansja rosyjska ograniczyła się tylko do terenów państw byłego bloku wschodniego, to stworzyłaby ona układ, w którym nasze możliwości rozwojowe, nie mówiąc już o naszej niepodległości, byłby bardzo silnie uzależnione od Niemiec. Sytuacja postępującego na zachód rosyjskiego imperializmu w obrębie Europy Środkowej i Wschodniej, byłaby w tej chwili na rękę niemieckiej polityce. Zdegradowałaby ona bowiem naszą pozycję, zarówno w Unii Europejskiej, jak i w całym systemie międzynarodowym, sprowadzając do roli niemieckiego satelity, co jest długofalowym celem polityki Berlina. Polska znalazłaby się w żelaznym uścisku rosyjsko-niemieckim, o bardzo ograniczonych możliwościach działania
– podkreślił Bąkiewicz, stwierdzając, że Polsce i krajom Środkowowschodniej Europy nie leży w interesie umacnianie pozycji Niemiec.
Bąkiewicz przypomniał, że nie należy zapominać o ofiarach banderowskich zbrodni, lecz wskazał również, że obecne społeczeństwo będzie opierać swoją przyszłość na antyrosyjskich nastrojach. Może to pozwolić w przyszłości na porzucenie przez Ukraińców resentymentu na banderowskich “bohaterów” i oparciu się na nowych bohaterach chroniących obywateli przed rosyjską inwazją.
Oczywiście, pozostaje ważna kwestia dotycząca tego jak będzie wyglądała ukraińska tożsamość i patriotyzm, na kształt których wpłynie właśnie ta wojna. Wszystko wskazuje na to, że nie będą one budowane na resentymencie antypolskim, tylko na resentymencie antyrosyjskim. To może spowodować, w dłuższej perspektywie czasowej, przezwyciężenie przez Ukraińców mitu banderyzmu. Tym bardziej, że jego ofiarami byli nie tylko Polacy, ale też Ukraińcy. Banderowcy zamordowali około 30 tys. swoich rodaków, którzy nie akceptowali ich krwawego szowinizmu. O tym też trzeba pamiętać, bo część tych pomordowanych, chroniła Polaków przed eksterminacją
– wskazał.
Jeżeli Ukraińcy, aby zachować swoją wolność i integralność, a także odbudowując kraj i pozycję na świecie, będą musieli się oprzeć o współpracę z Polską, to częścią tej współpracy musi być oczyszczenie wspólnej pamięci w przestrzeni historycznej, ale też i duchowej, z antychrześcijańskich wątków. W świadomości narodu ukraińskiego musi zaistnieć przekonanie, że tamte wydarzenia negatywnie oddziałują na ich tożsamość
– dodał.
Na koniec odniósł się do obecnych działań polskiej sceny politycznej, od której zależy przyszłe kształtowanie się Polski i relacji międzynarodowych.
Żyjemy w przełomowym momencie historycznym. Dziś od wyborów politycznych naszego narodu zależy nasza przyszłość. Dlatego powinniśmy podejmować takie działania, które najlepiej będą służyć Polakom. Tak, jak pod koniec XIV wieku nasi narodowi przywódcy, na przekór doświadczeniom wojen i napadów litewskich, podjęli decyzję o unii, która ukształtowała wielkość i potęgę Rzeczpospolitej, tak dziś możemy wrócić na ten szlak, który odbuduje pozycję Polski we współczesnej Europie
We wtorkowym głosowaniu Senat odrzucili wniosek o odwołanie Grodzkiego z funkcji marszałka. Za głosowało 45 senatorów, przeciw było 52, a jeden się wstrzymał.
Dymisji marszałka chciało Prawo i Sprawiedliwość za sugestię, że polski rząd “finansuje zbrodniczy reżim Putina”, którą Grodzki wygłosił pod koniec marca w orędziu skierowanym do Rady Najwyższej Ukrainy.
Muszę Was przeprosić za to, że niektóre firmy w haniebny sposób kontynuują działalność w Rosji, że nadal przez Polskę jadą tysiące tirów na Białoruś i dalej, że nadal rząd importuje rosyjski węgiel i nie potrafi zamrozić aktywów rosyjskich oligarchów
– stwierdził wówczas Tomasz Grodzki.
W ten sposób z niedającą się zaakceptować hipokryzją nadal – nawet wbrew intencjom – finansujemy zbrodniczy reżim, który zdobyte pieniądze zużywa na mordowanie niewinnych ludzi
Marek Pęk, uzasadniając wniosek o odwołanie Grodzkiego, stwierdził, że nie posiada on kwalifikacji politycznych, ale przede wszystkim moralnych do sprawowania tak wysokiego urzędu.
Gdyby miał odrobinę odwagi i honoru to by się zrzekł immunitetu i poddał osądowi wymiaru sprawiedliwości. Ta kadencja Senatu zapisze się w historii szczególnie haniebnie. To w tej kadencji podnoszą się coraz częściej głosy mówiące o likwidacji Senatu. Autorytet Senatu cierpi i upada. Odpowiedzialność za to ponosi marszałek Grodzki i dlatego wnioskujemy o jego dymisję
– podkreślił wicemarszałek Senatu.
Tomasz Grodzki został marszałkiem w listopadzie 2019 r., kiedy po jesiennych wyborach parlamentarnych PiS straciło Senat.
Uproszczenie w procedurze wprowadzono w związku z Covid-19, te przepisy cały czas obowiązują. Do tej pory skorzystało z niej ponad 1400 lekarzy i 600 pielęgniarek. To głównie obywatele Ukrainy, ale też i Białorusi.
Od rozpoczęcia wojny w Ukrainie rozpatrzono pozytywnie już 70 wniosków złożonych przez lekarzy w większości z Ukrainy. Około 400 czeka na rozpatrzenie
– poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski.
Procedura nie trwa długo, ponieważ jeśli nie ma żadnych przeszkód formalnych, przedstawione dokumenty nie budzą żadnych zastrzeżeń i nie ma również żadnych merytorycznych uwag, co do procesu kształcenia lekarza, wydanie decyzji przez ministerstwo trwa do dwóch tygodni.
Izby lekarskie potwierdzają ten fakt wpisując na listę lekarzy uprawnienia nadane przez ministerstwo.
Oprawa przed "Meczem o Pokój" w Warszawie / Fot. Twitter
Stołeczny klub Legia Warszawa od kilku dni przygotowuje stadion przed spotkaniem z Dynamem Kijów
Ukraiński klub rozpocznie w stolicy Polski trasę “Meczów o Pokój”
Zysk ze sprzedanych biletów będzie przeznaczony na ukraińskich uchodźców
Dynamo Kijów planuje rozegrać jeszcze towarzyskie spotkania z Borussią Dortmund, Paris Saint-Germain, Barceloną, AC Milan, Benficą Lizboną oraz Ajaksem Amsterdam
Klub z Łazienkowskiej oraz Fundacja Legii, które współorganizują wydarzenie wraz z Ambasadą Ukrainy w Polsce, przekażą zysk z biletów oraz prowadzonych zbiórek na wsparcie ukraińskich uchodźców wewnętrznych, którzy ze względu na wojnę musieli opuścić swoje domy, a także na pomoc humanitarną dla regionów dotkniętych rosyjską agresją.
W związku z wyjątkową rangą i humanitarną ideą meczu informujemy, że wszystkie wejściówki są płatne. We wtorkowy wieczór szczególnie będziemy myślami z tymi, których rzeczywistość załamała się przez wojnę i zmusiła do opuszczenia rodzinnego domu
– czytamy w komunikacie Legii przed wtorkowym spotkaniem.
Osoby, które chcą dodatkowo włączyć się w pomoc poszkodowanym wojną, będą miały możliwość wpłaty wyższej kwoty za bilet od ceny nominalnej w celu przekazania środków na cele charytatywne.
Spotkanie z Legią otwiera serię charytatywnych meczów Dynama z najlepszymi klubami w Europie, które będą się odbywać do czerwca. Głównym celem misji jest zademonstrowanie światu, że Ukraińcy dążą do pokoju i wolności, broniąc własnego państwa w wojnie z rosyjskim agresorem.
W tym okresie Dynamo, oprócz spotkania z Legią, planuje rozegrać mecze m.in. z Borussią Dortmund, Paris Saint-Germain, Barceloną, AC Milan, Benficą Lizbona czy Ajaksem Amsterdam.
Dzięki wsparciu władz naszego kraju, Dynamo wypełnia międzynarodową misję charytatywną – serię towarzyskich spotkań z najlepszymi klubami w Europie. Ich celem jest poinformowanie społeczności międzynarodowej o straszliwej wojnie w Ukrainie oraz zebranie funduszy na wsparcie Ukraińców, którzy ucierpieli w wyniku wojny z rosyjskim agresorem
– przekazał z kolei klub z Kijowa.
Początek wtorkowego meczu o godz. 20.30. Wejście na stadion będzie możliwe od godz. 19. Przed meczem odbędzie się występ artystyczny z udziałem ukraińskich artystek światowej sławy takich, jak: Tina Karol, Julia Saniny (The Hardkiss), Kateryny Pavlenko czy DOROFEEVA.
W obu krajach zostanie przeprowadzona transmisja telewizyjna z wydarzenia na obiekcie przy Łazienkowskiej.
Rozgrywki ukraińskiej ligi zostały zawieszone 25 lutego, dzień po rosyjskiej inwazji. Zagraniczni piłkarze, którzy opuścili dotknięty wojną kraj, mogli się związać z nowymi klubami. W ten sposób do Legii trafił z Dynama reprezentant Słowenii Benjamin Verbic, a Tomasz Kędziora zamienił kijowską jedenastkę na Lecha Poznań, z którego wyjechał za granicę.
Transmisja ze spotkania charytatywnego odbędzie się na kanale otwartym TVP1.
Ukraiński generał w towarzystwie innego żołnierza zaprezentował zdjęcia z potężną bronią w rękach. Jak się okazuje, to zestawy do zwalczania dronów nieprzyjaciela.
Chodzi o dostarczone przez Litwę zestawy EDM4S-UA – Electronic Drone Mitigation System – służące Ukraińcom do przejmowania kontroli nad rosyjskimi dronami. Poprzez przechwytywanie sygnałów z dronów siły ukraińskie bez większych problemów przejmują drony Orlan-10 i sprowadzają je na ziemię praktycznie bez uszkodzeń.
Rosyjskie drony w ostatnich dniach są zresztą mocno wyśmiewane przez ukraińską armię w związku z ich rzekomo prymitywną konstrukcją, którą Ukraińcy uznali za amatorską.
W jego ocenie embargo na rosyjski węgiel wymaga nie tylko utrzymania wydobycia w dłuższej perspektywie na wyższym poziomie, ale również to wymaga zwiększenia tego wydobycia.
Porozumienie społeczne mówi o roku 2049 jako końcu wydobycia węgla kamiennego w Polsce, ale dzisiaj musimy poważnie przemyśleć harmonogram dochodzenia do 2049
– powiedział minister aktywów państwowych Jacek Sasin w radiowej Trójce.
Na pytanie czy kopalnie mogą być wygaszane wolniej, opowiedział: “tak, zdecydowanie wolniej”.
My musimy dzisiaj zrezygnować z gazu jako paliwa przejściowego w polskiej energetyce, więc docelowy model to jest OZE plus energetyka jądrowa i do tego czasu, dopóki uda nam się zapewnić wystarczalności naszego systemu energetycznego z tych źródeł musimy eksploatować i wydobywać węgiel, a to wymaga nie tylko utrzymania wydobycia w dłuższej perspektywie czasu na takim wyższym poziomie, ale również to wymaga zwiększenia tego wydobycia, szczególnie w obliczu embarga na węgiel rosyjski
– podkreślił wicepremier
Przypomniał, że embargo zostało wprowadzone ustawą, która znajduje się obecnie na etapie prac senackich niezależnie od rozstrzygnięć europejskich i wejdzie w życie w dniu następującym po publikacji w Dzienniku Ustaw.
I to oznacza ubytek w skali roku 8 mln ton w sektorze ciepłownictwa samorządowego i w sektorze prywatnym