Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski / fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Wołodymyr Zełenski o sytuacji w Mariupolu

Wojska Federacji Rosyjskiej doprowadziły do katastrofy humanitarnej w Mariupolu. W wyniku ciągłych bombardowań, nalotów i wymian ognia, Rosjanie całkowicie zniszczyli miasto.

W toku walk armia rosyjska podzieliła wojska ukraińskie na kilka kotłów i kolejno pokonywała. Obecnie odbywają się jeszcze starcia w opanowanym przez Rosjan porcie. Ostatnie zgrupowanie ukraińskich wojsk broni się w ogromnym, trudnym do sforsowania kombinacie zakładów metalurgicznych “Azowstal”. Eksperci przewidują, że obrońcy, szczególnie ci z pułku “Azow”, będą bronić się “do końca”. Zaznaczają też, że frontalny szturm sił rosyjskich wiązałby się z olbrzymimi stratami. Z tego względu Rosjanie koncentrują się na ostrzale artyleryjskim terenu zakładu.

Los co najmniej dziesiątek tysięcy mariupolan, którzy zostali wcześniej przemieszczeni na terytorium kontrolowane przez Rosję, jest nieznany.

– powiedział prezydent Ukrainy.

W tej wojnie armia rosyjska na zawsze zapisze się w historii świata jako być może najbardziej barbarzyńska i nieludzka armia na świecie. Celowe zabijanie ludności cywilnej, niszczenie dzielnic mieszkaniowych, infrastruktury cywilnej, używanie do tego celu wszelkich rodzajów broni, w tym zakazanych przez konwencje międzynarodowe, to znak rozpoznawczy armii rosyjskiej. I to jest podłość, która naznaczy państwo rosyjskie jako źródło absolutnego zła na całe pokolenia.

– przekonuje na ostatnim nagraniu Wołodymyr Zełenski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Ukraińcy

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz / fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Ukraińcy nie spotykają się ze zbyt dużym zrozumieniem i empatią w Niemczech
  • Kanclerz Olaf Scholz stoi na stanowisku, aby nie wysyłać na Ukrainę ciężkiej niemieckiej broni
  • Polityk mierzy się z coraz większą presją własnej koalicji rządzącej oraz głównej partii opozycyjnej
  • Ostatnia konferencja prasowa Scholza spotkała się z gorzkimi komentarzami dziennikarzy
  • Julian Roepcke z “Bild” relacjonując konferencję niemieckiego przywódcy stwierdził, że Scholz wykazuje się arogancją
  • Roepcke zarzucił koalicji rządzącej “prorosyjski kurs”, napomknął również, że partie z kompletnie przeciwnych biegunów takie jak AfD i Lewica są na pasku Kremla
  • Dziennikarz w swojej kąśliwej ocenie wystąpienia Scholza przytoczył opinię niemieckiego korespondenta, jakoby Ukraińcy “byli zbyt głupi, by używać niemieckiej broni”
  • Zobacz także: Wybuch metanu w kopalni “Pniówka”. Z dwoma górnikami nie ma kontaktu

Scholz krytykowany

Roepcke relacjonował konferencję Scholza w mediach społecznościowych, nie stroniąc od dosadnych komentarzy pod adresem kanclerza.

– Zapytany, czy Niemcy dostarczą czołgi Leopard do walki z rosyjskimi czołgami w Donbasie, odpowiada: “Spójrzmy na naszych partnerów – Włochy, Francję i Hiszpanię. Oni doszli do tego samego wniosku, co my”, kontynuuje, “wschodni partnerzy NATO mają bardziej odpowiednią broń do dostarczenia”.

(…)

Teraz mówi, że Niemcy zastąpiłby poradziecką broń wschodnioeuropejskich partnerów, po tym jak została ona przekazana Ukrainie, naszą bronią. To jasne: Chce zachować czyste ręce przed Putinem. Żadnej niemieckiej broni dla Ukrainy.

(…)

Teraz – już na poważnie – twierdzi, że Niemcy “jeszcze przed wojną” próbowały pozbyć się importu rosyjskiej energii. To jest zabawne. Był on jednym z głównych zwolenników #NordStream2 do czasu rozpoczęcia przez Rosję wojny na Ukrainie.

(…)

Ukraińcy za głupi na niemiecką broń?

Jak to określił z Kijowa nasz korespondent Paul Ronzheimer: “zapytany, dlaczego Niemcy nie dostarczą transporterów Marder i czołgów Leopard, Scholz – płasko formułując – powiedział dziennikarzom, że Ukraińcy są po prostu zbyt głupi, by używać takiej niemieckiej broni” [opinia niemieckich dziennikarzy – przyp. red]. Przykro mi, ale to jest bingo.

(…)

Niezwykła arogancja niemieckiego kanclerza. Odpowiada niemieckiemu dziennikarzowi: “Czasami spojrzenie na świat pomaga. W tym przypadku prowadzi ono do odkrycia, że ci, którzy znajdują się w porównywalnej sytuacji wyjściowej jak Niemcy, zachowują się tak samo jak my.” Nie. Znowu kłamiesz.

(…)

Niemiecka skrajna prawica (AfD) i skrajna lewica (Linke) – sługusy Kremla w niemieckim parlamencie – świętują przemówienie Scholza. Reszta narodu jest oszołomiona prorosyjskim kursem, którym prowadzi Niemcy.

– pisze Roepcke.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Krzysztof Szczerski

Ambasador RP przy ONZ Krzysztof Szczerski / Fot. Youtube/Prezydent.pl

  • Krzysztof Szczerski przemawiał we wtorek na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ
  • Polski dyplomata poruszył w swoim wystąpieniu problem migracji, będący konsekwencją rosyjskiej inwazji na Ukrainę
  • Szczerski stwierdził, że świat jest świadkiem jednego z najpoważniejszych przesiedleń w historii
  • Polak zaapelował o pomoc organizacji w ochronie uchodźców przed handlarzami ludźmi
  • Szczerski podkreślił zaangażowanie Polski już od pierwszych dni wojny
  • Od początku wojny, Ukrainę opuściło ok. 5 mln osób, z czego 90 proc. stanowią kobiety i dzieci, ponadto 7 mln osób to migranci wewnętrzni
  • Zobacz także: Wybuch metanu w kopalni “Pniówka”. Z dwoma górnikami nie ma kontaktu

Krzysztof Szczerski przemawia na forum ONZ

Potrzebne jest większe zaangażowanie ONZ.

– zaapelował we wtorek ambasador RP Krzysztof Szczerski na forum Rady Bezpieczeństwa tej organizacji.

Jesteśmy świadkami jednego z najpoważniejszych przesiedleń i kryzysów humanitarnych w historii. (…) Czas, w jakim ludzie uciekają z Ukrainy jest bezprecedensowy, nawet w porównaniu z kryzysami przesiedleńczymi w Wenezueli, Afganistanie Syrii i Iraku.

– wskazywał Krzysztof Szczerski.

Prawie 12 mln osób było zmuszonych w ciągu niespełna 2 miesięcy opuścić swoje domy – to więcej niż jedna czwarta populacji Ukrainy.

– zwrócił uwagę dyplomata.

Od pierwszego dnia wojny Polska pozostaje otwarta na osoby uciekające przed okrucieństwami rosyjskiej agresji, goszcząc w naszych domach prawie 3 mln osób. Nasze szacunki pokazują, że 75 proc. z nich dobrowolnie zdecydowała się pozostać w Polsce i przyjmujemy ich wybór.

– wskazywał polityk.

Przyjęcie tak dużej liczby uchodźców wymaga od polskiego rządu i władz lokalnych podjęcia nadzwyczajnych wysiłków. W celu zapewnienia schronienia, udzielania dostępu do opieki medycznej i edukacji. Próbujemy być tak elastyczni, jak to możliwe, z dopasowaniem polskich przepisów do obecnej rzeczywistości. Dla przykładu, dziś, prawie milion ukraińskich uchodźców otrzymało już PESEL i ok. 180 tys. uchodźczych dzieci jest zapisanych do polskich szkół. To rozwiązuje jeden z największych problemów wszystkich kryzysów uchodźczych, jakim jest rejestracja osób.

– powiedział Szczerski.

Jest ewidentne, że Polska i inne kraje sąsiedzkie Ukrainy nie będą w stanie same udźwignąć na swoich barkach ciężaru tego kryzysu. Pomagamy najpierw własnym sumptem, dopiero potem czekamy na międzynarodowe wsparcie – nie na odwrót. Ta bezprecedensowa skala wymaga większego zaangażowania agencji ONZ i wsparcia całej międzynarodowej wspólnoty.

– mówił Szczerski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

wybuch metanu

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Wybuch metanu w “Pniówce”

Jak podaje RMF FM, w wyniku wybuchu metanu w kopalni “Pniówka” rannych zostało 13 górników. Wszyscy trafili do szpitala.

Do eksplozji doszło na głębokości około tysiąca metrów. W momencie wybuchu w rejonie ściany pracowało 42 górników. Z całej załogi 40 pracowników zdołało wyjść na powierzchnię, z dwoma nadal nie ma kontaktu.

Trwa akcja ratunkowa.

– potwierdziła Jastrzębska Spółka Węglowa, do której należy kopalnia. Na miejscu pracuje dziewięć zastępów ratowników.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Innymi powodami wypadania włosów są:

  • Zmiany hormonalne,
  • Niezdrowa dieta,
  • Stres,
  • Nadmierny przyrost lub utrata masy ciała,
  • Leki stosowane w chorobach tarczycy,
  • Leki stosowane podczas chemioterapii i radioterapii.

Jakie są rodzaje wypadania włosów u kobiet i mężczyzn?

  • Łysienie androgenowe typu męskiego,
  • Łysienie plackowate,
  • Łysienie androgenowe typu żeńskiego,
  • Łysienie polekowe,
  • Łysienie telogenowe,
  • Łysienie anagenowe,
  • Łysienie bliznowaciejące.

Wypadanie włosów może być udręką dla wielu osób, a zabieg przeszczepu włosów w Turcji jest najczęstszą i najskuteczniejszą metodą radzenia sobie z łysieniem. 

Co to jest przeszczep włosów?

Przeszczep włosów w Turcji wykonywany jest, aby odzyskać włosy w obszarze na głowie, który jest objęty łysieniem. Jest to bezbolesny zabieg chirurgiczny, który polega na pobraniu mieszków włosowych z obszaru dawczego, czyli boków i tyłu głowy i wszczepieniu ich do obszarów biorczych, w których mieszki włosowe tracą swoją aktywność. Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowych i trwa od 4 do 8 godzin, w zależności od jego rozległości. Przeszczep włosów w Turcji daje naturalne efekty i nie pozostawia żadnych widocznych blizn oraz wyróżnia go krótki czas rekonwalescencji.

Metody przeszczepu włosów w Turcji

Dzięki nowym technikom wykorzystywanym w klinikach transplantacji włosów w Turcji, efekty przeszczepu włosów są naturalne i zadowalające. Skracają one czas rekonwalescencji, są mało inwazyjne, dzięki czemu zmniejszają infekcje i powikłania. Niezwykle ważne jest, aby zabieg przeszczepu włosów wykonywał specjalista, który dobierze indywidualnie do Pacjenta technikę transplantacji włosów. Wybierając firmę Meditravel masz pewność, że wykwalifikowany personel medyczny wykona zabieg przeszczepu włosów najnowocześniejszymi dostępnymi technikami.

Przeszczep włosów metodą FUE

Przeszczep włosów metodą FUE polega na pobraniu pojedynczych mieszków włosowych (graftów) z obszaru dawczego (tył głowy i boki), a następnie wszczepieniu ich w miejsca biorcza (miejsca objęte łysieniem). Podczas zastosowania techniki przeszczepu włosów FUE nie wycina się paska skóry głowy i nie zakłada się szwów. Dzięki temu metoda transplantacji włosów FUE nie pozostawia widocznych blizn, czas rekonwalescencji jest krótszy – trwa jedynie około 10 dni. Jest bezpieczny i mało inwazyjny. Pozwala na uzyskanie naturalnych efektów. Zabieg trwa od 4 do 8 godzin i podczas jednej sesji można przeszczepić aż 5000 graftów w zależności od możliwości dawczych. 

Przeszczep włosów metodą DHI

Przeszczep włosów metodą DHI jest bardzo podobny do metody przeszczepu włosów FUE. Etap pobierania graftów jest identyczny w obu metodach. Różnicą natomiast jest to, że podczas techniki transplantacji włosów DHI mieszki włosowe są przeszczepiane w tym samym czasie co otwieranie kanalików. Do tego zabiegu stosuje się implantator zwany piórem CHOI. Zaletą techniki DHI jest brak konieczności golenia całej głowy, jedynie obszar biorczy. Nie pozostawia żadnych blizn i zapewnia naturalny wygląd. Czas rekonwalescencji trwa do 10 dni. Przeszczep włosów metodą DHI jest preferowany przez kobiety.

Czy przeszczepy włosów w Turcji działają?

Przeszczepy włosów w Turcji są zdecydowanie bardziej skuteczne niż dostępne bez recepty produkty do odbudowy włosów. Przede wszystkim naturalne efekty są trwałe. Włosy, które znajdują się w części dawczej, czyli boki i tył głowy są odporne na działanie DHT(dihydrotestosteronu), hormonu odpowiedzialnego za wypadanie włosów. 

Czym jest DHT? Dihydrotestosteron to hormon, który powstaje w wyniku przekształcenia się testosteronu w aktywniejszą formę, która oddziałuje na receptory androgenowe. 

Dlatego też, gdy DHT wzrasta może prowadzić do łysienia. W związku z tym, włosy przeszczepione nie wypadają. 

Koszt przeszczepu włosów w Turcji

Cena przeszczepu włosów w Turcji jest aż o 75% niższa niż w innych krajach np. europejskich. Koszt przeszczepu włosów w Stambule waha się od 2499 euro do 3099 euro. Jednocześnie mając gwarancję hotelu, lotów, transferów z lotniska, wysokiej jakości usług i wykwalifikowanego personelu. A także całym pakietem leków, kosmetyków i badań przedoperacyjnych. Kolejny powód niższych cen przeszczepu włosów w Turcji wynika z dużej ilości konkurencyjnych klinik oraz różnic ekonomicznych pomiędzy Turcją, a krajami europejskimi. 

Znajdź swojego lekarza przeszczepu włosów w Turcji

Meditravel, wiodąca firma w organizacji wyjazdów za granicę na operację plastyczne współpracuje z najlepszą kliniką w Stambule zajmującą się przeszczepami włosów. 

Meditravel gwarantuje, że:

  • Personel medyczny jest wykwalifikowany i wysoce doświadczony w przeszczepach włosów w Turcji,
  • Lekarze są członkami uznanego towarzystwa chirurgicznego,
  • Klinika spełnia wszystkie wymagane europejskie standardy i kryteria medyczne.

Skontaktuj się z firmą Meditravel, aby dowiedzieć się więcej o przeszczepie włosów w Stambule i skorzystaj z darmowej konsultacji online

Skandaliczne zachowanie księdza puszczającego banderowską pieśń

Ksiądz podczas kazania puścił pieśń UPA "Czerwoną kalinę" / Fot. Facebook/Las Bielański

  • W Polsce od pewnego czasu z powodu wojny na Ukrainie mieszkają obywatele tego kraju chroniąc się tym samym przed konfliktem
  • Z tego też powodu Ukraińcy przypomnieli sobie o starej pieśni “Czerwonej kalinie”, która została napisana w 1914 r. przez Stiepana Czarneckiego
  • Niestety została ona również odtworzona i zaśpiewana przez wiernych podczas kazania w trakcie mszy świętej
  • Proboszcz parafii im. Edwarda Detkensa w Warszawie rozdał nawet swoim wiernym tekst utworu
  • Rzecznik kurii Archidiecezji Warszawskiej ks. Przemysław Śliwiński odnosząc się do sprawy nie chciał jeszcze przesądzać, czy pieśń została wykonana podczas kazania
  • Portal “interia.pl” pokazał jednak, że parafia regularnie zamieszcza kazania ks. Wojciecha Drozdowicza w swoich mediach społecznościowych
  • Warto również przypomnieć, że pieśń była również wykorzystywana przez banderowców w trakcie rzezi wołyńskiej
  • W tej sprawie do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Zamojski Dom Kultury, który również zaprezentował traumatyczny utwór
  • Zobacz także: Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Na rozkaz Stalina wymordowano 22 tysiące Polaków

W poniedziałek wielkanocny w parafii im. Edwarda Detkensa w Warszawie doszło do skandalicznej sytuacji. Podczas mszy świętej proboszcz Wojciech Drozdowicz zaprezentował i odtworzył z przenośnego głośnika ukraińską pieśń ludową “Czerwoną kalinę”. Przeżywa ona bowiem pewne ożywienie wśród Ukraińców napadniętych przez wojska rosyjskie.

Nagranie z kazania ks. Drozdowicza podbiło nie tylko polski internet, ale przypadł także do gustu naszym wschodnim sąsiadom. Jednakże przy głosach zachwytu, pojawiła się również fala krytyki. Część komentujących wskazała, że podczas mszy świętej ksiądz dopuścił się profanacji urządzając pewien happening.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Komentarz Archidiecezji Warszawskiej

Do skandalicznego wydarzenia w jednej z warszawskich parafii postanowił się odnieść rzecznik kurii Archidiecezji Warszawskiej ks. Przemysław Śliwiński, który został zapytany przez dziennikarzy portalu “interia.pl”, czy pieśń śpiewana przez banderowców została odtworzona podczas mszy świętej.

Widziałem ten filmik, rzeczywiście taka pieśń została odśpiewana. Całkowicie zrozumiałe jest wyrażenie braterstwa z Ukrainą. Pytanie, czy powinno to mieć miejsce podczas mszy świętej, bo jak rozumiem, była to msza święta, choć tego do końca nie jestem pewien

– przekazał rzecznik kurii ks. Przemysław Śliwiński.

Część osób jest zaniepokojona, że jest to jakiegoś rodzaju nadużycie. Myślę, że ta sprawa wymaga po prostu wyjaśnienia i zbadania, bo na podstawie filmiku trudno cokolwiek rozstrzygnąć

– zaznaczył.

Warto jednak zauważyć, że parafia na Bielanach w swoich mediach społecznościowych regularnie publikuje nagrania z kazań księdza Drozdowicza. Nie inaczej było i tym razem, gdzie zamieszczono nagranie kazanie z drugiego dnia świąt Wielkiejnocy.

Tymczasem sama parafia na Bielanach regularnie w mediach społecznościowych publikuje kazania księdza Drozdowicza. Tak było też w tym przypadku – nagranie z poniedziałku wielkanocnego jest dostępne w internecie. Wobec tego, jeśli pieśń została odśpiewana podczas kazania, nie ma wątpliwości, że cała sprawa miała miejsce podczas mszy świętej.

– zauważyli dziennikarze “Interii”.

Banderowska pieśń podczas Rzezi Wołyńskiej

Niecodzienne kazanie budzi zainteresowanie nie tylko świeckich, ale i duchownych. Do sprawy odniósł się m.in. ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Choć pieśń powstała w 1914 r. i była ona używana jako hymn przez Legion Ukraińskich Strzelców Siczowych, ma ona zdecydowanie ciemną kartę w swojej historii. Ta sama pieśń była śpiewana przez Ukraińców, którzy dokonywali strasznych mordów podczas rzezi wołyńskiej.

Jak donosi zamojska “Kronika Tygodnia”, pierwsze głosy oburzenia dotyczące tej pieśni obijają się o prokuraturę. W Zamojskim Domu Kultury “Czerwoną kalinę” odśpiewały wspólnie polskie i ukraińskie dzieci. Wołyniacy złożyli nawet w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

Nawet po modyfikacji pieśń ta nie powinna być wykonywana publicznie w Polsce, bo promuje faszystowską ideologię, jaką jest banderyzm

– podkreślono w oświadczeniu Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu.

interia.pl

Prezydent zrelacjonował wizytę na Ukrainie

Prezydent Polski Andrzej Duda / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Podczas konferencji prasowej prezydent Andrzej Duda zrelacjonował swoja ostatnią wizytę w Kijowie
  • Przekazał, że on wraz z innymi przywódcami otrzymali sprawozdanie z wydarzeń z Buczy oraz innych miejscowości, gdzie odkryto zbrodnie wojenne
  • Jego zdaniem Ukraina potrzebuje teraz międzynarodowego wsparcia politycznego oraz w dostawie uzbrojenia
  • Wspomniał również o naciskach związanych z wykluczeniem Federacji Rosyjskie z G20 i G7
  • Podkreślił także, że Rosja nie może wygrać z Ukrainą, gdyż to jeszcze bardziej zachęci Kreml do dalszych wojen w głąb Europy
  • Zobacz także: Doradca prezydenta Zełeńskiego. “Negocjacje pokojowe zostały zawieszone”

Prezydent podkreślił na konferencji prasowej, że podczas spotkania zdał krótką relację ze swojej ostatniej wizyty na Ukrainie.

Z wizyty w Kijowie, ale nie tylko, bo to także Borodzianka, bo to także Irpień, bo to także ten moment, kiedy zapoznano nas z sytuacją i ze stanem wówczas prac ekshumacyjnych w Buczy

– powiedział prezydent Polski.

Dodał, że zdał też relację z rozmów z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełeńskim. Zaznaczył, żę wraz z przywódcami państw bałtyckich byli ostatnimi liderami z jakimi miał okazję porozmawia ukraiński przywódca bezpośrednia, nie za pośrednictwem linii telefonicznych oraz połączenia internetowego.

Przekazałem, jak wygląda w tej chwili sytuacja, i jak tę sytuację obserwujemy, jakie były oceny ukraińskie, jeżeli chodzi o to, jak będzie rozwijała się sytuacja dalej w Doniecku i w Ługańsku

– relacjonował wizytę w Kijowie Andrzej Duda.

Ukraina potrzebuje międzynarodowego wsparcia

Andrzej Duda powiedział, że jesteśmy teraz świadkami rosyjskiej ofensywy na obszarze obwodów ługańskiego i donieckiego. Jak podkreślił, ofensywa Rosji na wschodzie Ukrainy była i jest obserwowana zarówno przez służby ukraińskie, jak i wywiady państw NATO.

Widać było grupujące się wojska; nie było wątpliwości, że ten atak nastąpi. Ocena tej sytuacji przez uczestników dzisiejszego spotkania, z prezydentem Bidenem na czele, jest absolutnie jednoznaczna: wszyscy zdajemy sobie sprawę, że Ukraina potrzebuje wsparcia

– oświadczył polski przywódca.

Wszyscy zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, że Ukraina wymaga wsparcia. Ukraina to wsparcie w miarę możliwości poszczególnych państw otrzymuje. Był cały szereg deklaracji dalszego wsparcia Ukrainy, zarówno pod względem humanitarnym jak i rzeczowym

– dodał.

Prezydent odniósł się też to kwestii sankcji nakładanych na Rosję. Wskazał, że propozycje nowych sankcji nadal są analizowane, ale wyraził on nadzieję, że będą one rzeczywiście wdrażane i przestrzegane przez pozostałe kraje europejskie.

Była mowa o tym, aby nie brać udziału – jeżeli udział miałaby brać Rosja – w posiedzeniach G20 i G7. Krótko mówiąc – aby pozbawić Rosję całkowicie jakiejkolwiek akceptacji na arenie międzynarodowej

– podkreślił Duda.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rosja nie może wygrać wojny

Jak powiedział prezydent, podczas rozmowy była bardzo silnie podkreślona kwestia odpowiedzialności za zbrodnie wojenne, których dopuszczają się rosyjskie oddziały na Ukrainie.

Była kwestia odpowiedzialności nie tylko Władimira Putina, jego otoczenia, ale także oficerów i żołnierzy. Również i po to, żeby była świadomość tego, że zbrodnie będą ścigane

– powiedział Andrzej Duda.

Jest bardzo poważna determinacja ze strony przywódców europejskich, światowych, żeby te zbrodnie w sposób zdecydowany, jednoznaczny zostały rozliczone

– zaznaczył prezydent.

Relacjonował, że podczas spotkania padły mocne słowa o tym, że nie wolno dopuścić do tego, żeby Rosja wygrała tę wojnę.

Jeżeli Rosja odniesie zwycięstwo, to będzie atakowała dalej. Absolutnie nie zaspokoi się tym co zdobyła na Ukrainie, nie zaspokoi swoich imperialnych ambicji i będzie atakowała prawdopodobnie kolejne kraje

– ocenił.

interia.pl

Zamieszki w Malmö, w Szwecji. / Fot. PAP/EPA/Johan Nilsson. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030.

Zobacz także: Kukiz’15 pomaga uchodźcom. Sachajko: „Cieszę się, że PiS skorzystał z naszej propozycji” [NASZ WYWIAD]

Piotr Motyka: W Szwecji duński działacz polityczny szwedzkiego pochodzenia Rasmus Paludan, lider frakcji Stram Kurs (Twarda Linia), nie po raz pierwszy, spalił Koran, co spowodowało wybuch ogromnych zamieszek muzułmańskich w całym kraju, jak Pan to skomentuje?

Dr Krzysztof Kawęcki: To jest tylko agresywny epizod ze strony Muzułmanów, ponieważ jest to oczywiście konsekwencja wielu lat polityki prowadzonej przez szwedzką lewicę. Po pierwsze to jest ta polityka wielokulturowości, która była prowadzona, w zasadzie, przez prawie całą klasę polityczną w Szwecji. Po drugie to jest kwestia doktryny tak zwanego państwa dobrobytu realizowanej przez socjalistów przez wiele lat. I dalej mamy do czynienia z daleko idącym procesem laicyzacji w Szwecji. Na tym podglebiu rozwija się to zjawisko islamizmu. Muzułmanie stanowią już 10% społeczeństwa mieszkającego w Szwecji.

Piotr Motyka: Czy uważa Pan, że jest szansa na to, żeby Szwecja odzyskała kontrolę nad bezpieczeństwem wewnętrznym własnego państwa, czy szwedzka prawica ma jakieś alternatywy w tej kwesti?

Dr Krzysztof Kawęcki: Ten proces otwarcia na imigrantów, ta polityka promigracyjna trwa już tyle lat i doprowadziła do takich spustoszeń, że nie będzie możliwe odwrócenie tego trendu w krótkim czasie. Myślę, że w ogóle to nie będzie możliwe. Co prawda, teraz we wrześniu, będą wybory parlamentarne w Szwecji i zapewne kwestie migracji i przestępczości będą w centrum dyskursu politycznego. Jest tam jedna partia o charakterze, powiedzmy, centroprawicowym, to Szwedzcy Demokraci (Sverigedemokratern), która próbuje o tym w ogóle mówić, w jakiś sposób niezgodny z panującą „poprawnością polityczną”. Natomiast myślę, że Szwecja jest już krajem tak przesiąkniętym migracjonizmem, że nie uda się tego zmienić. Tym bardziej, że jeszcze jedna kwestia jest niezwykle istotna, to tworzenie przez klasę polityczną, tak zwanego euroislamu, czyli takiej zsekularyzowanej formy islamu, która jest absolutnie nieskuteczna i jest drogą do nikąd. Tworzenie zaś tego euroislamu wiąże się z walką z cywilizacją chrześcijańską.

Piotr Motyka: Wiadomo, że ten temat nie dotyczy tylko Szwecji. Jak te wydarzenia należy postrzegać w kontekście europejskiego systemu bezpieczeństwa w obliczu gróźb Rosji pod adresem całej Europy. Czy wszczynanie takich zamieszek, również poprzez prowokacje, może zostać wykorzystane do destabilizacji całego kontynentu?

Dr Krzysztof Kawęcki: Niewątpliwie mamy tu do czynienia z prowokacją ze strony duńskiego polityka palącego Koran. Nie wiem, kto za tym stoi. Nie sądzę, żeby to był jakiś odruch spontaniczny z jego strony, być może wiąże się z nadchodzącymi wyborami w Szwecji. Natomiast jest to scenariusz w jakiś sposób wyreżyserowany. Co do Rosji, jednym z elementów polityki rosyjskiej, ścieżek działań zewnętrznych są również kontakty z różnymi, także pozaeuropejskimi, organizacjami szeroko rozumianego świata islamskiego, na przykład z organizacjami związanymi z Talibami. Pamiętajmy, że także w Rosji rola islamu jest coraz bardziej znacząca. To jest oczywiście bardzo prawdopodobne, nawet to się pewnie dzieje, że również islam będzie przez Rosję wykorzystywany, jako jedno z narzędzi, w różnych działaniach politycznych i różnych koncepcjach.

Piotr Motyka: Serdecznie dziękuję za ciekawy wywiad, Bóg zapłać, a z okazji trwającej Oktawy Wielkanocnej życzę Łask od Chrystusa Zmartwychwstałego, wszystkiego najlepszego i pokoju!

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Asyż, Włochy.

Asyż, Włochy. / Fot. Moisés Becerra/Cathopic

  • W Wielką Sobotę rosyjskie władze nakazały meksykańskiemu misjonarzowi ks. Fernando Verze opuścić kraj w ciągu 24 godzin
  • Należący do Opus Dei kapłan oraz dotychczasowy proboszcz moskiewskiej parafii pw. św. Piotra i Pawła nie mógł uczestniczyć w Wigilii Paschalnej oraz Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego
  • Według relacji jednego z parafian, ks. Vera słynął z bardzo krytycznej postawy wobec rosyjskich działań
  • Wierny wskazał również, że w Rosji był to taki pierwszy przypadek, gdyż Władimir Putin już wcześniej dokonywał takich posunięć
  • Ze względu na decyzję o wydaleniu, kapłan otrzymać zakaz wjazdu na teren Federacji Rosyjskiej
  • Duchowny posługiwał w moskiewskiej parafii przez siedem ostatnich lat
  • Zobacz także: Budapeszt nie poprze sankcji na ropę i gaz. “Dla nas najważniejsze jest bezpieczeństwo Węgrów”

Rosjanie nakazali ks. Fernando Verze opuścić kraj w ciągu 24 godzin. Tym samym nie pozwolono mu na odprawienie liturgii Wigilii Paschalnej i Mszy Świętej w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego.

Misjonarz z ciętym językiem

Meksykanin, należący do Opus Dei, sprawował funkcję proboszcza jednej z parafii w Moskwie. W Rosji posługiwał przez siedem lat. Władze państwowe bez żadnego wyjaśnienia miały mu cofnąć pozwolenie na pobyt w kraju, dając tylko jeden dzień na powrót do ojczyzny. Oznacza to, że najprawdopodobniej nie będzie mógł powrócić na swoją misję do Federacji Rosyjskiej.

Ks. Fernando ma zwyczaj nazywania rzeczy po imieniu, ale dziś w naszym kraju nie jest to uważane za cnotę obywatelską. Nawet przy zachowaniu należytej ostrożności trudno nie popaść w przestępstwo “zniesławienia władz i wojska”, nawet jeśli wspomina się tylko o wojnie toczącej się na Ukrainie. O ile obywatelom Rosji grozi za to wysoka grzywna, a nawet areszt i więzienie, o tyle dla misjonarza z zagranicy oznacza to utratę prawa do pozostania na swoim stanowisku, bez zachowania 48-godzinnego okresu wypowiedzenia, który przysługuje dyplomatom w przypadku wydalenia

– skomentował wydalenie meksykańskiego księdza jeden z wiernych.

Wydalanie misjonarzy nie jest w Rosji niczym nowym, a już w pierwszych latach rządów Putina miało miejsce kilka takich przypadków, wskazujących na dążenie Rosjan do odstraszania “obcych wpływów”

– dodał.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Niewygodne misje w Rosji

W Rosji wciąż przebywa wielu misjonarzy z różnych krajów świata, m.in. dlatego, że miejscowych księży jest za mało. Na terytorium Federacji Rosyjskiej znajduje się około 300 katolickich parafii.

Spośród czterech biskupów pracujących w Rosji trzech jest obcokrajowcami, a jeden to Niemiec z rosyjskich obywatelstwem. Jeden z duchownych, bp Jerzy Mazur, ordynariusz Irkucka na Syberii – został usunięty w 2002 roku i zmuszony do powrotu do Polski.

dorzeczy.pl, kai.pl

Mark Rutte

Mark Rutte / Fot. You Tube

Holandia przekaże Ukrainie ciężkie uzbrojenie, z pojazdami opancerzonymi włącznie

– oświadczył Mark Rutte po rozmowie z prezydentem Ukrainy,

W rozmowie z ukraińskim przywódcą uczestniczyła także minister obrony Holandii Kajsa Ollongren. Premier wyraził poparcie dla Ukrainy w obliczu nowej rosyjskiej ofensywy.

Wraz z sojusznikami pracujemy nad dostawą dodatkowego, cięższego sprzętu

– napisał szef holenderskiego rządu.

Tego samego dnia Rosja wydaliła 15 holenderskich i 21 belgijskich dyplomatów w odpowiedzi na podobne działania Hagi i Brukseli wobec dyplomatów rosyjskich.

interia.pl