Kukiz’15 pomaga uchodźcom. Sachajko: „Cieszę się, że PiS skorzystał z naszej propozycji” [NASZ WYWIAD]

TYLKO U NAS
Dodano   2
  LoadingDodaj do ulubionych!
WARSZAWA POSIEDZENIE SEJMU

Poseł Ruchu Kukiz'15, dr Jarosław Sachajko. / Fot. PAP/Mateusz Marek. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030.

O budowie miasteczek kontenerowych dla uchodźców wewnętrznych, wsparciu ruchu Kukiz 15 dla potrzebujących na Ukrainie, w rozmowie z Piotrem Motyką, specjalnie dla Mediów Narodowych, mówi poseł Ruchu Kukiz 15, dr Jarosław Sachajko.

Zobacz także: Zmartwychwstał Pan, Alleluja! Ks. Suchoń: “Oto zapowiedź Pokoju!” [NASZ WYWIAD]

Piotr Motyka: Polska buduje na Ukrainie miasteczka kontenerowe dla uchodźców wewnętrznych, których pomysłodawcą jest lider ruchu Kukiz 15, przewodniczący Paweł Kukiz, jak to wygląda w praktyce?

Jarosław Sachajko: Najlepiej jest pomagać na miejscu. Oczywiście w tym momencie mamy wojnę i nie da się pomagać na obszarze wschodniej Ukrainy. Ale na obszarze zachodnim, który jest jednak w większej odległości od najbardziej intensywnych działań wojennych, taka pomoc jest możliwa. Część społeczeństwa ukraińskiego nie chce opuszczać swojego państwa z różnych powodów. To jest obawa przed nowym, przed tym, że trzeba opuścić kraj i oni chcieliby zostać w zachodniej Ukrainie. Paweł Kukiz rozmawiał z merami tamtejszych kilku miast i oni powiedzieli, że są jak najbardziej w stanie pomóc na miejscu, tylko po prostu nie mają na to środków. Jak się jedzie przez Ukrainę, to można stwierdzić, że są co najmniej jakieś 30 lat za nami w rozwoju materialnym.

W ostatni piątek byłem również z darami i widać różnicę, ale widać również wielką chęć pomocy uciekającym z terenów objętych walkami. Paweł Kukiz od początku mówił, żeby pomagać tam na miejscu. Jest to, tak na szybko, pierwszy krok, czyli takie miasteczko kontenerowe, ale również tam jest bardzo dużo pustostanów, które niewielkimi pieniędzmi można byłoby zagospodarować, tak żeby oni się czuli u siebie, na swoim, w miasteczkach bezpośrednio okalających Lwów, czy w przygranicznych miastach, w razie, jeżeli nie daj Boże, rozlało by się to, co się dzieje na wschodzie Ukrainy, na zachodnią Ukrainę. W takiej sytuacji uchodźcy mogliby ewentualnie szybko uciec do Polski. Na razie powstało jedno miasteczko we Lwowie, ale zobaczymy co merowie zaproponują Pawłowi Kukizowi, jakie budynki wskażą do remontu. Jeżelibyśmy przystosowali te pustostany do użytku, to byłoby to tańsze niż kontenery. 

Piotr Motyka: Czyli to był pomysł przewodniczącego Kukiza, wynikający z osobistego rozeznania sytuacji, przedstawiony na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, a teraz jest realizowany przez państwo polskie?

Jarosław Sachajko: Tak. Paweł Kukiz na wielu spotkaniach mówił o tym, żeby pomagać tam na miejscu. Cieszę się, że Prawo i Sprawiedliwość skorzystało z tej propozycji i idźmy dalej. Jeżeli się jest w polityce, to trzeba rozmawiać. Najgorzej jak ktoś jest w polityce i nie chce się dzielić swoimi pomysłami, mówiąc, że on nie będzie ich zdradzał. To po co taki ktoś jest w polityce?

Piotr Motyka: Czy uważa Pan, że to zaangażowanie wynika z kresowych korzeni przewodniczącego Kukiza?

Jarosław Sachajko: Myślę, że to zaangażowanie wynika bardziej z charakteru Pawła Kukiza, chęci niesienia pomocy. Z tego, że on wcześniej jeździł po Ukrainie, fotografował polskie nekropolie. To działanie jest pokłosiem wielu czynników, wrażliwości, jak i również sentymentu do naszych wschodnich Kresów. 

Piotr Motyka: Serdecznie dziękuję za ciekawy wywiad i podejmowane działania pomocowe, Bóg zapłać, a z okazji trwającej Oktawy Wielkanocnej życzę Łask od Chrystusa Zmartwychwstałego, wszystkiego najlepszego i pokoju!

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY