Viktor Orbán

Viktor Orbán / Fot. Facebook.com/orbanviktor

Komisja Europejska kontra Węgry

Komisja Europejska uruchomiła w środę mechanizm “pieniądze za praworządność” wobec Węgier.

– poinformowała w środę reporterka Polsat News Dorota Bawołek.

Do węgierskiego rządu wysłana została nota z konkretnymi zastrzeżeniami, na które Budapeszt musi odpowiedzieć.

Dziś wysłaliśmy notyfikację do węgierskiego rządu, formalnie uruchamiając mechanizm warunkowości.

– przekazała zajmująca się praworządnością wiceszefowa KE Vera Jourova.

Zidentyfikowaliśmy problemy, które mogą naruszać praworządność i wpływać na unijny budżet. Węgry będą musiały odpowiedzieć na nasze wątpliwości i przedstawić rozwiązania naprawcze.

– dodała.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Interia

Tysiące ukraińskich uchodźców w Warszawie

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/Mateusz Marek. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zamość już od 24 lutego prowadzi intensywne działania w zakresie niesienia pomocy uchodźcom. Wówczas przy Krytej Pływalni ruszył punkt odpoczynkowy. To była oddolna inicjatywa mieszkańców miasta, a dziennie przewijało się tędy nawet 8000 osób szukających ciepłego posiłku czy noclegu.

Od 2 marca decyzją wojewody w Zamościu uruchomiono punkt recepcyjny. W wielkim namiocie przy hali sportowej ZSP nr 3 obywatele Ukrainy dokonywali rejestracji pobytu w Polsce, mogli też liczyć na wszelką inną pomoc. Władze miasta postanowiły jednak zamknąć ośrodek za zbyt małą liczbę osób.

Wystąpiliśmy do wojewody z wnioskiem o zlikwidowanie punktu. Został on rozpatrzony pozytywnie

– poinformowała wiceprezydent Zamościa Anna Maria Antos.

Dodaje, że ostatnio w punkcie pojawia się zaledwie od 50 do 70 osób dziennie. Nie ukrywa, że istotne są też kwestie finansowe. Bo prowadzenie punktu wiąże się ze sporymi wydatkami.

Zaangażowany od początku wojny na Ukrainie wolontariusz z Zamościa Bartosz Sierpniowski skomentował obecną sytuację oraz zamknięcie samorządowego punktu pomocy.

Dopóki choć jedna osoba potrzebuje naszej pomocy, powinniśmy być gotowi ją świadczyć. Zwłaszcza, że zdecydowana większość działań opiera się na wolontariuszach, darach i darmowych transportach.

– zaznaczył wolontariusz Bartosz Sierpniowski

Jego zdaniem, mniejsze punkty mają lepsze możliwości świadczenia pomocy niż większe punkty.

Z naszej, wolontariuszy strony, mogę zapewnić, że jesteśmy w stanie własnymi siłami utrzymać ten punkt przez kolejny miesiąc czy dwa.

– oświadczył.

Likwidacja punktu recepcyjnego nie jest równoznaczna z zamknięciem bazy noclegowej przy ZSP nr 3 i innych lokalizacjach. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

Czytaj więcej: “Nosz ku*wa mać!” w Faktach TVN. Przepotężna wpadka [+WIDEO]

Miasto tłumaczy się z zamknięcia ośrodka

Ze statystyk zamojskiego magistratu wynika, że w marcu punkt recepcyjny przyjął 18 490 osób, a w kwietniu już tylko 1 618. W pracę zaangażowani byli wolontariusze – 25 osób, ale również urzędnicy.

W marcu oddelegowaliśmy 12 pracowników. Pracowali na dwie zmiany po 12 godzin, natomiast w kwietniu ośmiu, przy trzech zmianach 8-godzinnych

– precyzuje wiceprezydent Zamościa.

Pełne koszty funkcjonowania punktu recepcyjnego nie są znane. Wiadomo jedynie, że na jego prowadzenie miasto otrzymało 815 730 zł z dotacji celowej z budżetu państwa i 1 075 302 zł z Funduszu Pomocy.

7 maja będzie z kolei ostatnim dniem funkcjonowania punktu recepcyjnego prowadzonego przez gminę Mircze. Powód jest podobny: coraz mniejsza liczba obywateli Ukrainy.

Te dwa punkty obsługują głównie uchodźców z przejść granicznych w Zosinie i Dołhobyczowie

– powiedział wojewoda Lech Sprawka, który zapewnia, zę uchodźcy na pewno otrzymają wsparcie.

Nie powinno być żadnego problemu, żeby obsługę uchodźców w tej niewielkiej liczbie przejęły cztery pozostałe punkty recepcyjne.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dziennikwschodni.pl

Bucza

Bucza / fot. Twitter

  • Bucza stała się symbolem okrucieństwa wymierzonego w ludność cywilną na Ukrainie
  • Telewizja CNN dotarła do nieopublikowanego wcześniej nagrania z kamery w dronie
  • Widać na nim rosyjskich żołnierzy i sprzęt niedaleko leżących na ziemi ciał cywilów
  • Od ponad miesiąca Federacja Rosyjska przekonuje, że w Buczy doszło do prowokacji
  • Zobacz także: Armia ukraińska przeprowadziła kontratak na Wyspie Węży

Bucza. Nowe nagranie

Niepublikowane wcześniej nagranie z drona, do którego dotarła CNN, obala kłamstwa Rosji w sprawie odpowiedzialności za masakrę w podkijowskiej Buczy.

– podała amerykańska stacja telewizyjna.

Widać na nim rosyjskich żołnierzy i sprzęt niedaleko leżących na ziemi ciał cywilów.

– dodaje telewizja.

CNN potwierdziła autentyczność nagrań, wykonanych w dniach 12 i 13 marca, gdy Buczę okupowały wojska rosyjskie. Na filmiku (którego autor pragnie pozostać anonimowy) widać 13 marca rosyjski pojazd wojskowy na jednym ze skrzyżowań oraz trzy ciała cywilów niedaleko niego. Te same ciała widoczne były na udostępnionych wcześniej nagraniach z 1 kwietnia i zdjęciach satelitarnych z 18 marca.

Obala to twierdzenia rosyjskich urzędników, którzy próbują odrzucić odpowiedzialność za masakrę. Słowa prezydenta Władimira Putina, że w Buczy urządzono “prowokację, z którą rosyjska armia nie miała nic wspólnego” to “oczywiste kłamstwo”, obraźliwe dla krewnych ofiar.

– powiedział w materiale dziennikarz CNN Anderson Cooper.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF FM

Armia ukraińska

Żołnierz ukraiński / Fot. PAP/EPA/STR. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Armia ukraińska kontratakuje

Dowództwo Operacyjne „Południe” Sił Zbrojnych Ukrainy przekazało z wtorku na środę, że siły ukraińskie wykonały uderzenie na Wyspę Węży na Morzu Czarnym. Zniszczony został zestaw obrony przeciwlotniczej Strzała-10. W strefie operacyjnej Morza Czarnego nasze siły zadały obrażenia pozycjom wroga na Wyspie Węży.

– napisano na Facebooku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Janusz Kowalski

Janusz Kowalski / Fot. PAP/Zbigniew Meissner Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Janusz Kowalski udzielił wywiadu Interii, w którym wskazywał na potrzebę deputinizacji Polski
  • Poseł Solidarnej Polski zaproponował powołanie komisji śledczej ds. polityki energetycznej
  • Komisja taka miałaby zbadać kwestię bezpieczeństwa energetycznego Polski od 2005 roku
  • Zainteresowanie tą propozycją wyraził już były wicepremier Waldemar Pawlak
  • Kowalski brał udział w debacie w Katowicach wraz z Pawlakiem
  • Poseł Solidarnej Polski stwierdził, że rząd PO-PSL był “najbardziej prorosyjskim i progazpromowskim rządem”
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki: Byliśmy przygotowani na wstrzymanie gazu z Rosji

Janusz Kowalski chce zbadać bezpieczeństwo energetyczne Polski

Potrzebna jest deputinizacja Polski i warto, abyśmy przejrzeli wszystkie decyzje dotyczące polityki energetycznej podejmowane przez polityków różnych rządów od 2005 roku. Widać, że jako PiS nie boimy się tego.

– mówił w rozmowie z Interią poseł Solidarnej Polski.

Dziennikarz portalu Łukasz Szpyrka wskazał, że odpowiedzialny za podpisanie umowy gazowej z 2010 roku Waldemar Pawlak jest również zainteresowany utworzeniem takiej komisji.

Po czynach ich poznacie. PSL i PO tworzyły rząd Donalda Tuska, który był najbardziej prorosyjskim i progazpromowskim rządem, którego znakiem firmowym jest umowa gazowa z 2010 roku, oddająca dużą część rynku Kremlowi. Potrzebna jest deputinizacja Polski i warto, abyśmy przejrzeli wszystkie decyzje podejmowane przez polityków różnych rządów – od 2005 roku. Widać, że jako PiS nie boimy się tego.

– powiedział Kowalski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Interia

Borys Budka

Borys Budka na antenie Radia ZET / fot. youtube/Radio ZET

Borys Budka usłyszał trudne pytanie

Proszę wymienić trzy rzeczy, które zrobił pan w ciągu tej i poprzedniej kadencji, dzięki którym Polakom żyje się lepiej. Jeśli trzy to za dużo, to chociaż dwie.

– przekazała pytanie od internauty Beata Lubecka.

Gdybym…

– zaczął niepewnie polityk.

W tym miejscu dziennikarka wtrąciła, że pytanie zadał popularny użytkownik Twittera o pseudonimie “PikuśPL”, znany z zawziętej krytyki opozycji i wychwalania obozu rządzącego.

A no to mogę pozdrowić hejtera internetowego i przejść dalej.

– stwierdził Budka.

Ale to nie odpowie pan na to pytanie?

– dopytywała zaskoczona Lubecka.

Jeżeli to jest faktycznie PikuśPL to nie (…) proszę wejść na jego profil.

– wskazał wiceprzewodniczący PO.

Ale nie może pan wymienić tych trzech rzeczy?

– zapytała ponownie prowadząca.

 Nie.

– uciął Budka.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio ZET

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. YouTube/Media Narodowe

To nie jest nasza wojna?

Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości odniósł się do wypowiedzi posła Artura Dziambora:

Konfederacja jako partia, która na sztandary wywiesza hasło “patriotyzm”, powinna mówić, jak jest. Jest tak, że wojna na wschodzie w sensie szerszym jest naszą wojną, a Rosja jest dla nas zagrożeniem. Poseł Dziambor powiedział, że polską armię trzeba dozbrajać. Mówił o ustawie o obronie ojczyzny, która przewiduje rozbudowę i modernizację armii, poparł ją w wywiadach. Natomiast gdy była ona głosowana w sejmie, pan Dziambor z kolegami wstrzymał się od głosu. To są ludzie o jakiejś rozdwojonej jaźni.

Putin to nie żaden katechon

Bąkiewicz kontynuował swoją ocenę sytuacji:

W mojej ocenie oni [posłowie partii KORWiN – przyp. red.] w tej chwili dokonują osłabienia struktury środowisk patriotycznych. Ponieważ wiele osób chce głosować na Konfederację, ale słuchają tego, co mówią ci politycy. Słyszą, jak jeden z prominentnych działaczy Konfederacji mówi, że to nie jest nasza wojna. Skoro to nie jest nasza wojna, to po co dawać uzbrojenie, po co wzmacniać Ukrainę, po co pomagać kobietom i dzieciom, które do nas przybyły? Takie wyciągają z tego wnioski, a wniosek daleko idący wyciągają taki, że Rosja nie jest tak naprawdę dla nas zagrożeniem. Że Rosja jest taka fajna, a Putin to katechon, bo on nie pozwala pederastom chodzić po ulicach. Na tym budowana jest narracja, że Rosja to państwo, które broni własnych interesów, i ta wojna na Ukrainie jest wojną obronną.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rosja jest w stanie rozkładu

Robert Bąkiewicz powiedział również, że osłabienie państwa rosyjskiego jest w polskim interesie:

Putin, wbrew temu, co mówi Janusz Korwin-Mikke, nie broni żadnych wartości europejskich. Skala aborcji w Rosji jest niewyobrażalna, podobnie alkoholizmu, narkomanii. Skala demografii ujemna, częste rozwody, zwalczanie religii katolickiej… To państwo się rozpada. Uważam, że dzisiaj w polskim interesie jest załamanie czy znaczne osłabienie państwa rosyjskiego, gdyż w przestrzeni geopolitycznej dawałoby nam to ogromną szansę na bycie liderem państw środkowoeuropejskich.

OBEJRZYJ CAŁOŚĆ ROZMOWY. KLIKNIJ PONIŻEJ

Złe wieści dla Konfederacji

Najnowszy sondaż pracowni United Surveys dla Wirtualnej Polski zapewnia Konfederacji jedynie 3,3% poparcia Polaków. To wynik ostatnich nieodpowiedzialnych wypowiedzi liderów tej partii i tolerowanie ich przez koalicjantów.

Nie pomogły także rozłamy w partii. Jak informowaliśmy z partii KORWiN odeszli posłowie: Dziambor, Kulesza i Sośnierz. Ostatnio także Tomasz Grabarczyk przeszedł do tzw. partii Wyspy Węży. Trwają także walki o pieniądze partyjne. To wszystko powoduje, że projekt Konfederacja jest już poniżej progu wyborczego.

Izrael

zrael obrał za cel składy amunicji i kilka pozycji wojskowych związanych z wrogim mu Iranem. / fot. Twitter

  • Izrael zaatakował w nocy z wtorku na środę składy amunicji i kilka pozycji wojskowych nieopodal Damaszku
  • Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało o dziewięciu ofiarach śmiertelnych, w tym pięciu żołnierzach
  • Wcześniej syryjska państwowa agencja SANA poinformowała o reakcji syryjskiej obrony przeciwlotniczej na wystrzelenie przez Izrael kilku rakiet ziemia-ziemia
  • Zobacz także: Rosjanie rozważają użycie broni chemicznej i jądrowej. MON Ukrainy nie ma wątpliwości

Izrael atakuje pozycje wojskowe Syrii

Zdaniem SANA, Izrael obrał za cel składy amunicji i kilka pozycji wojskowych związanych z wrogim mu Iranem.

SANA powołuje się na anonimowego urzędnika wojskowego: Izrael wystrzelił pociski z północnej części kraju krótko po godzinie dwunastej w nocy.

Ataki nastąpiły kilka godzin po tym, gdy izraelskie wojsko poinformowało, że we wtorek po syryjskiej stronie granicy rozbił się izraelski dron, dodając, że w tej sprawie wszczęto śledztwo.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nczas

Pilne

Pilne

  • Służby zatrzymały dwóch mężczyzn szpiegujących na rzecz Federacji Rosyjskiej
  • Do ujęcia obywateli Rosji i Białorusi doszło w dniach 21 i 22 kwietnia
  • Informacje w tej sprawie przekazał Stanisław Żaryn
  • Obaj mężczyźni mieszkali wcześniej w Polsce; usłyszeli zarzut popełnienia przestępstwa z art. 130 ust. 1 kodeksu karnego
  • Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Warszawie sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych na trzy miesiące
  • Zobacz także: Rosja wstrzymała dostawy gazu do Polski. Korwin-Mikke do rządu PiS: “Jak teraz wyglądacie, bando kretynów?”

Służby zatrzymały szpiegów

Służba Kontrwywiadu Wojskowego zidentyfikowała obywatela Rosji i obywatela Białorusi podejrzanych o działalność szpiegowską na rzecz rosyjskich służb specjalnych.

– przekazał w środę rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Materiał zgromadzony przez SKW wskazuje, że Rosjanin oraz Białorusin, działając na rzecz rosyjskiego wywiadu przeciwko Polsce, prowadzili działania polegające na rozpoznaniu funkcjonowania Sił Zbrojnych RP, w tym obecności wojska w polsko-białoruskiej strefie nadgranicznej.

– czytamy w komunikacie podanym przez Stanisława Żaryna.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki i Olaf Scholz / Fot. PAP/Krystian Maj Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Mateusz Morawiecki: Byliśmy na to przygotowani

Otrzymaliśmy groźby ze strony Gazpromu w sprawie wstrzymania dostaw gazu; Polska przygotowywała się wcześniej do dywersyfikacji dostaw surowca, ochronimy naszą gospodarkę i Polaków przed tym krokiem Rosji.

– powiedział we wtorek w Berlinie premier Mateusz Morawiecki.

Tak, jak podkreślałem już wielokrotnie, Polska przygotowywała się wcześniej do dywersyfikacji gazu i do pozyskiwania gazu z różnych kierunków i nawet jeszcze przed uruchomieniem Gazociągu Bałtyckiego będziemy w stanie ochronić naszą gospodarkę, ochronić gospodarstwa domowe, ludzi, Polaków przed tak dramatycznym krokiem ze strony Rosji.

– oświadczył szef rządu.

Mamy nasze magazyny wypełnione w 76 procentach, to jest wysoki poziom wypełnienia, dużo wyższy niż w większości krajów Europu. Będziemy mogli czerpać z tych naszych zasobów, jak również pozyskiwać gaz ze wszystkich możliwych innych kierunków.

– przekonywał premier.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol