Ukraina

Charków, Ukraina, 04.05.2022. Pozostałości pożaru po rosyjskim ataku w Centralnym Parku Kultury i Wypoczynku w Charkowie, 4 bm. Atak na park miał miejsce 05.04.2022 r. Trwa inwazja Rosji na Ukrainę. (amb) PAP/Mykola Kalyeniak / fot. PAP/Mykola Kalyeniak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Profesor Fedir Szandor z Użhorodzkiego Uniwersytetu Narodowego wyjawił, że nadal prowadzi wykłady
  • Pomimo służby na froncie naucza swoich studentów z okopów, kiedy tylko pozwala mu na to sytuacja
  • Wykłady prowadzi w sposób zdalny, zgodnie z wcześniej ustalonym grafikiem
  • Zaznaczył, że w ten sposób wypełnia czas pomiędzy służbą na stanowisku, a odpoczynkiem
  • Zobacz także: Ostatnie przymiarki do NATO. Psaki komentuje szwedzko-fińskie aspiracje

Jestem w wojsku od 70 dni. Zaciągnąłem się zaraz po 24 lutego. Ale nie zrezygnowałem z zajęć ze studentami. W każdy poniedziałek i wtorek mam zajęcia o ósmej rano – nie opuściłem ani jednego. Zawsze wolałem poranne wykłady – potem mam chwilę na inne zajęcia (…)

– powiedział prof. Fedir Szandor.

Ukraiński naukowiec zapewnił, że praca nie koliduje ze służbą, gdyż wcześniej dostosował grafik do służby.

Wszyscy chłopcy wiedzą, że mam wykłady. Dlatego mój grafik jest odpowiednio dostosowany

– wyjaśnił wykładowca na Użhorodzkim Uniwersytecie Narodowym.

Wytłumaczył, że służbę pełni całodobowo, lecz w trybie 4 godziny na stanowisku bojowym i 4 godziny odpoczynku. Wskazał, że kiedy nie wykłada ani nie ma dyżuru bojowego, zajmuje się sprawami bytowymi czy kopaniem rowów.

Został też zapytany, czy przerywa wykład podczas ostrzału. Zapewnił, że nie, o ile strzelą gdzieś w tle.

Dźwięk jest taki, jakby za mną jechał traktor. Zawsze prowadzę zajęcia w pobliżu ziemianki. Raz był ostrzał, (…) poszedłem więc tam i kontynuowałem wykład

– dodał profesor.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. YouTube

  • Na łamach niemieckiego dziennika “Frankfurter Allgemeine Zeitung” ukazała się wypowiedź eksperta Helmuta Buendera
  • Wyraził swój podziw w kierunku Polski, która juz wcześniej przygotowała swoja infrastrukturę na dywersyfikacje dostaw gazu i ropy
  • Jego zdaniem niemieckie wysiłki w tym kierunku są bardzo opóźnione i mogą nie wystarczyć, aby uchronić się przed sankcjami na rosyjskie surowce
  • Niemieckie terminale gazowe nie wystarczą, aby zapewnić dostawy gazu na tegoroczny sezon zimowy
  • Zobacz także: Policjanci, którzy tłukli przypadkowych ludzi na Marszu Niepodległości w 2020, nie poniosą odpowiedzialności

Polska była przygotowana, gdy pod koniec kwietnia Rosja wstrzymała dostawy gazu. Gdy w Niemczech politycy i przedstawiciele gospodarki niemal w zgodnej naiwności ciągle jeszcze stawiali na umowy z Gazpromem i drugi gazociąg pod Morzem Bałtyckim, polski rząd zlecił budowę w Świnoujściu najnowocześniejszego terminalu portowego dla importu gazu skroplonego

– czytamy w piątkowym wydaniu niemieckiego dziennika “Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Budowane na koszt państwa terminale LNG i zawczasu zawarte umowy na dostawy gazu okazują sie być dla Niemców ostatnią deska ratunku przed mocnymi sankcjami na rosyjski gaz i ropę. Także w Niemczech dostawcy energii, jak Uniper czy RWE, próbują podejmować podobne działania, aby zdywersyfikować zakupy gazu.

Ale z powodu braku pomocy publicznej i z powodu wątpliwości co do brudnego amerykańskiego gazu łupkowego projekty te utknęły. Na drodze do dywersyfikacji stanęły także obawy przed uzależnieniem się od politycznie niepewnych reżimów, jak szejk Kataru

– zauważył Helmut Buender.

Czytaj więcej: Maszyny CNC – czym są, jak działają i gdzie można je wykorzystać?

Spóźniona reakcja Niemiec

Według niemieckiego eksperta Niemcy muszą szukać w tym momencie alternatyw.

Nieważne, co ile kosztuje i jakie żaby trzeba przełknąć, gdy chodzi o ochronę środowiska albo ponowne płaszczenie się przed podejrzanymi władcami

– dodał niemiecki ekspert.

Dodaje, że planowane w Niemczech pływające terminale do odbioru LNG to tylko tymczasowe rozwiązanie. Jeszcze w tym roku terminal taki ma zostać uruchomiony w Wilhelmshaven. Umowy w tej sprawie oznaczają ważny punkt w kierunku niezależności. Jednakże statki przypłyną zbyt późno, by zgromadzić większe rezerwy gazu na zimę i złagodzić trudną sytuację związaną z zaopatrzeniem w gaz.

Buender wyjaśnia, że planowane zdolności terminalu, będą równe 1/5 niemieckiego zapotrzebowania na gaz, to wprawdzie ważny wkład w zapewnienie bezpieczeństwa dostaw, ale to nie wystarczy do całkowitego zastąpienia rosyjskiego gazu, zwłaszcza w obliczu sytuacji na rynku globalnym.

Nie jest oczywiste, że uda się zapewnić ilość gazu wykorzystującą pełną moc terminalu i jeszcze po znośnych cenach

– przyznaje Buender.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dw.com

Polska minister z Litwy chce zmienić nazwisko

Minister sprawiedliwości Litwy Ewelina Dobrowolska / Fot. Twitter

  • Politycy polskiego pochodzenia na Litwie postanowili zmienić zapis swoich nazwisk
  • Minister sprawiedliwości Evelina Dobrovolska poinformowała, że złożyła w tej sprawie wniosek
  • Zamiast litery “v”, będzie posiadała spolszczoną wersję “w”
  • W ślad za nią poszedł lider AWPL-ZChR Waldemar Tomaszewski oraz poseł Beata Pietkiewicz
  • Stało się to możliwe, dzięki przyjętej w styczniu ustawie dopuszczającą oryginalna pisownię
  • Zobacz także: Misja pokojowa na Ukrainie. Zobacz co sądzą o tym Polacy

Jako jedna z pierwszych wniosek złożyła minister sprawiedliwości Evelina Dobrovolska. W jej imieniu i nazwisku literę “v” zastąpi litera “w”. Złożenie wniosku zapowiedział lider AWPL-ZchR Waldemar Tomaszewski i posłanka Beata Pietkiewicz.

Oryginalna pisownia jest dozwolona przez ustawę uchwaloną przez Sejm w styczniu po dziesięcioleciach debaty. Stanowi ona, że przedstawiciele mniejszości narodowych będą musieli zadeklarować swoją narodowość i udowodnić, że takie nazwisko mieli ich rodzice, dziadkowie lub przodkowie.

O zmianę imienia i nazwiska będzie można wnioskować w wybranym przez siebie urzędzie stanu cywilnego, za pośrednictwem systemu elektronicznego, listem poleconym lub kurierem. Formalności potrwają parę miesięcy.

Urodzona w 1988 roku w Wilnie Polka Ewelina Dobrowolska jest prawniczką, działaczką społeczną, radną miasta Wilna, a przede wszystkim obrończynią praw mniejszości narodowych. W grudniu 2020 weszła do Rządu Republiki Litewskiej, na stanowisku ministra sprawiedliwości. Do sejmu startowała z list Partii Wolności.

Jest pierwszą od wielu lat posłanką wybraną do litewskiego Sejmu z ramienia innej partii niż Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin, która w tym roku nie przekroczyła progu wyborczego. Z ramienia AWPL-ZChR z okręgów jednomandatowych trafiło trzech posłów: Czesław Olszewski, Beata Pietkiewicz i Rita Tamašunienė.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

kresy24.pl

Asyż, Włochy.

Asyż, Włochy. / Fot. Moisés Becerra/Cathopic

Procesja Różańcowa za Polskę to inicjatywa świeckich katolików, grup i wspólnot, zwłaszcza różańcowych.

Jako świeccy wierni Kościoła katolickiego pragniemy, by nasze działania zaowocowały zrywem w polskim Narodzie do modlitwy, pokuty i odnowy moralnej, by przebłagać Pana Boga za nasze grzechy, by uratować Polskę przed zasłużonym karaniem i przed grożącą nam wojną

– poinformowali organizatorzy.

Jedną z inicjatyw jest zorganizowanie w Polsce w dniu 15 maja pokutnych procesji różańcowych. Dzień 15 maja w niedzielę jest łącznikiem dla dwóch szczególnych dni: 14 maja przypada święto Matki Bożej Łaskawej, która jest Strażniczką Polski, zaś 16 maja jest święto św. Andrzeja Boboli.

W Krakowie w Bazylice Bożego Ciała o godzinie 12.15 zaplanowano zbiórkę chętnych osób, skąd po Mszy Świętej wyruszy procesja na Rynek Główny.

W Warszawie procesja rozpocznie się o godz. 15.00 przy Sanktuarium św. Andrzeja Boboli na ul. Rakowieckiej 61.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

pch24.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. pixabay

  • W najbliższym czasie Unia Europejska ma przyjąć 6 pakiet sankcji na Rosję
  • Tym razem będzie on dotyczyć m.in. zakazu importu rosyjskiej ropy naftowej
  • Kraje członkowskie mają się również zgodzić, aby Czechy, Węgry i Słowacja były objęte okresem przejściowym tj. do czerwca 2024 roku
  • Jest to spowodowane dużym uzależnieniem się od rosyjskiego dostawcy
  • Zobacz także: Kolejny pakiet sankcji. UE całkowicie rezygnuje z rosyjskiej ropy

W nowej propozycji szóstego pakietu sankcji, która jest analizowana, także Czechy, poza Węgrami i Słowacją, będą objęte okresem przejściowym na dostosowanie się do całkowitego zakazu importu ropy. Okres ten mija w czerwcu 2024 roku. Jest to wyjątek pod warunkiem, że naszym południowym sąsiadom nie uda się do tego czasu pozyskać ropy alternatywnymi źródłami, np. poprzez rurociąg transalpejski.

Bułgaria, mimo że początkowo także chciała dla siebie takich ulg, teraz nie stawia sprawy ulgi na ostrzy noża.

Sankcjami zostaną objęci m.in. kochanka Putina Alina Kabajewa i patriarcha Cerkwi Prawosławnej Cyryl, który swoimi wypowiedziami bezpośrednio wspiera wojnę w Ukrainie.

Rosja jest obecnie największym dostawcą ropy do Europy – zaspokaja 1/4 zapotrzebowania krajów wspólnoty na to paliwo. Europa jest też najważniejszym klientem Rosji. Natomiast pozyskiwane przez UE paliwo to około połowa całkowitego eksportu Rosji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Jen Psaki

Jen Psaki / Fot. Twitter

  • Rzecznik Białego Domu Jen Psaki poinformowała, że Waszyngton bardzo przyjaźnie podchodzi ds. szwedzko fińskich aspiracji sojuszniczych
  • Nieoficjalnie rządy Szwecji i Finlandii doszły do porozumienia, że 22 maja złożą wniosek o wstąpienie do Sojuszu Północnoatlantyckiego
  • Wnioski mają zostać rozpatrzone przez kraje NATO podczas najbliższego szczytu w Madrycie, który odbędzie się 29-30 czerwca
  • Zobacz także: Rośnie inflacja w strefie euro. Tak drogo jeszcze nie było

Temat członkowska dwóch skandynawskich państw w Sojuszu Północnoatlantyckim został poruszony podczas jednej z konferencji prasowych. Rzecznik prasowa Białego Domu Jen Psaki stwierdziła, że administracja prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena popiera starania Sztokholmu i Helsinek o wstąpienie do Sojuszu.

Oczywiście zdecydowanie popieramy politykę otwartych drzwi NATO i prawo każdego kraju do decydowania o własnej przyszłej polityce zagranicznej i ustaleniach dotyczących bezpieczeństwa

– powiedziała rzecznik Białego Domu Jen Psaki.

Jesteśmy pewni, że będziemy w stanie z nimi współpracować, aby rozwiązać wszelkie obawy obu krajów. Nadal trwają dyskusje na ten temat

– dodała.

Czytaj więcej: Niewiadomski: Nigdzie nie widziałem takiego braterstwa [NASZ WYWIAD]

Szwecja i Finlandia w NATO od czerwca?

Zdaniem fińskich i szwedzkich tabloidów, rządzy obu tych krajów zgodziły się, aby wspólnie złożyć wnioski o przyjęcie do NATO. Ma to nastąpić w połowie maja.

Fińska gazeta “Iltalehti” poinformowała, że szwedzki rząd spełnił życzenie Finlandii, aby oba kraje złożyły wniosek po 22 maja, a szwedzkie źródła rządowe potwierdziły tę informację w szwedzkiej gazecie “Expressen”.

Wcześniej oczekiwano, że szwedzki wniosek zostanie złożony podczas szczytu NATO w Madrycie w dniach 29-20 czerwca, według doniesień mediów w Szwecji z początku tego miesiąca, ale ostatnie informacje podane w prasie szwedzkiej i fińskiej sugerują, że ta data może zostać przesunięta.

W niedawnym wywiadzie dla szwedzkiego publicznego nadawcy SVT sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zapewnił, że Szwecja otrzyma gwarancje bezpieczeństwa, kiedy tylko zdecyduje się złożyć wniosek o członkostwo w Sojuszu.

Stoltenberg podkreślił, że od chwili kiedy Szwecja zdecyduje się złożyć wniosek, a NATO potwierdzi, że chce jej akcesji, istnieje bardzo silne zobowiązanie ze strony NATO do zagwarantowania szwedzkiego bezpieczeństwa.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Agresywna Babcia Kasia z KOD

Katarzyna Augustynek „Babcia Kasia” / Fot. youtube

  • Do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście stołeczna prokuratura złożyła akt oskarżenia przeciwko “Babci Kasi”
  • Jest to już piętnaste oskarżenie skierowane przeciwko Katarzynie A. znanej warszawskiej aktywistki
  • Tym razem chodzi o znieważenie funkcjonariusza policji z 10 marca 2022 roku
  • Grozi jej za to grzywna lub nawet rok pozbawienia wolności
  • Zobacz także: Nergal uniewinniony. Sędzia stwierdziła, że Darski nie znieważył polskiego godła

Akt oskarżenia przeciwko “Babci Kasi” do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia skierowała pod koniec kwietnia Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ.

Katarzyna A. została oskarżona o to, że 10 marca 2022 roku przy placu marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie znieważyła funkcjonariusza policji.

Używała wobec niego słów uważanych powszechnie za obelżywe i obraźliwe, przy czym czynu tego dopuściła się działając publicznie i bez powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku publicznego

– poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz .

Za znieważenie funkcjonariusza Katarzynie A. może grozić grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Jest to już piętnasty akt oskarżenia przeciwko “Babci Kasi” skierowany przez prokuraturę do sądu. Wcześniej Katarzyna A. była oskarżona m.in. o szarpanie mundurowych, kopanie, plucie, odpychanie, uderzanie flagą, oraz znieważanie żołnierza Wojska Polskiego.

Pod koniec września ub.r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w wyroku nakazowym skazał A. na pół roku prac społecznych. Od wyroku wniesiono sprzeciw, w związku z czym sprawa została rozpoznana na rozprawie z udziałem stron. Pod koniec lutego 2022 roku ten sam sąd podzielił tezy sformułowane w akcie oskarżenia, jednak skazał aktywistkę jedynie na grzywnę 1000 zł. Sąd obciążył również „Babcię Kasię” kosztami sądowymi, które w tej sprawie wyniosły 170 zł.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

zyciestolicy.com.pl

Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto

Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto / Fot. screen youtube

  • Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjrto przekazał, że jego rząd oferuje pomoc Ukraińcom
  • Do tej pory do kraju wpuścili oni ponad 300 tys. uchodźców
  • Ponadto jak przekazał węgierski dyplomata, wydali 37 mln euro na wsparcie medyczne i leczenie rannych żołnierzy
  • Zobacz także: 6 maja 1439 roku katolicy pokonali husytów w bitwie pod Grotnikami

Peter Szijjarto podkreślił, że Węgrzy wspierają Ukrainę i suwerenność tego kraju. Podkreślił, że jego rząd wydał kilkadziesiąt milionów euro na pomoc medyczną dla cywilów i rannych żołnierzy.

Oferujemy pomoc medyczną i leczenie żołnierzom z Ukrainy w naszych szpitalach bez żadnych ograniczeń liczbowych, łączna pomoc od Węgier wyniosła 37 mln euro

– powiedział minister spraw zagranicznych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com

Matura 2022 z matematyki

Matura 2022 / Fot. PAP/Marcin Bielecki. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Od 4 maja polscy maturzyści stawiają się przed egzaminem weryfikującym ich umiejętności i wiedzę
  • W piątek zdawali oni egzamin pisemny z języka angielskiego na poziomie podstawowym
  • Jednakże do internetu wyciekły zdjęcia z arkuszu egazaminacyjnego
  • Z tego powodu, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik poinformował o wniosku do prokuratury
  • Zobacz także: Solidarna Polska chce nałożenia sankcji na byłego kanclerza RFN

W piątek rano maturzyści pisali egzamin z języka angielskiego na poziomie podstawowym. Egzamin pisemny na poziomie podstawowym z wybranego języka obcego nowożytnego jest obowiązkowy.

Angielski jest najczęściej wybieranym przez maturzystów językiem obcym. W tym roku chęć zdawania go zadeklarowało ok. 95 proc. tegorocznych absolwentów liceów ogólnokształcących, techników i szkół branżowych II stopnia.

Po zakończeniu egzaminu portal “onet.pl” opublikował tekst o ewentualnym przecieku treści arkusza egzaminacyjnego z języka angielskiego. Jak czytamy, pojawiły się informacje, że nad ranem w mediach społecznościowych był przeciek dotyczący tematu wypowiedzi pisemnej. Podano, że jedna z użytkowniczek na Twitterze po godz. 8.00 opublikowała zdjęcie jednego zadania maturalnego, dotyczącego napisania posta na bloga na temat kupna roweru.

Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury

– poinformował dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Mamy wątpliwości co do tego, czy egzamin przebiegł zgodnie z procedurami. Zgodnie z procedurami dyrektor szkoły jest zobowiązany na pół godziny przed egzaminem okazać przewodniczącym wszystkich zespołów nadzorujących wszystkie pakiety zapakowane. Oni mają obowiązek podpisać protokół, że zgadza się to wszystko z listem przewozowym

– dodał Marcin Smolik.

W krążącym w mediach społecznościowych zdjęciu, obok zadania egzaminacyjnego widoczna jest również godzina przed egzaminem maturalnym.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Mateusz Morawiecki

Warszawa, 04.04.2022. Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie, 4 bm. Konferencja dotyczyła sytuacji w Ukrainie. (sko) PAP/Marcin Obara / fot. PAP/Marcin Obara Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Premier Mateusz Morawiecki podczas wczorajszej konferencji darczyńców stwierdził, że Polska woli integrować uchodźców z polskim społeczeństwem
  • Jego zdaniem jest to bardziej humanitarne podejście od stawiania tymczasowych obozów
  • Już teraz Polacy i państwo ponoszą ogromne koszty utrzymania ukraińskich uciekinierów wojennych
  • Do końca roku na pomoc Ukraińcom ma zostać przeznaczone 3,8 mld euro
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki: Rosja chce odbudować państwo typu postsowieckiego

Nie tworzymy obozów dla uchodźców. Wolimy inną formę integracji uchodźców z naszym społeczeństwem. To podejście wybrane przez Polskę jest dużo bardziej kosztowne, ale bardziej humanitarne

– stwierdził premier Mateusz Morawiecki.

Według wstępnych szacunków, koszty, jakie Polska poniesie na pomoc uchodźcom z Ukrainy do końca tego roku to ponad 2,2 mld euro (w tym 1,6 mld euro to koszty zakwaterowania i pieniądze przeznaczone na podstawowe potrzeby uchodźców). Kolejne 300 mln euro to koszty transportu uchodźców. Dodatkowe wydatki, nieokreślone w tych szacunkach, będą obejmować edukację i opiekę medyczną.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com