Szef ukraińskiego MON

Ukraina / fot. PAP/EPA/OLEG PETRASYUK Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Szef ukraińskiego MON Ołeksij Reznikow przebywał w Bratysławie na forum GLOBSEC-2022
  • Reznikow ostrzegł państwa Europy Środkowo-Wschodniej
  • Minister obrony uważa, że Rosja stanowi zagrożenie także dla nich
  • Reznikow twierdzi, że po Ukrainie “następna będzie Polska”
  • Zobacz także: Bąkiewicz krytycznie o polskich władzach: “Klęczymy na kolanach”

Szef ukraińskiego MON ostrzega

Naszym celem jest niedopuszczanie do realizacji rosyjskich scenariuszy i jak najszybsze wyzwolenie naszego terytorium.

– oznajmił Reznikow na forum GLOBSEC-2022.

Ukraiński minister obrony stwierdził, że według jego “optymistycznych prognoz” zakończenie działań zbrojnych realne jest jeszcze w tym roku. Reznikow przestrzegł jednak państwa bałtyckie i Polskę. 

Po Ukrainie następna będzie Polska, kraje bałtyckie, Słowacja i inne kraje. Dlatego musimy zatrzymać Rosję i odstraszyć ją na przyszłość.

– powiedział Reznikow i dodał, że rosyjscy żołnierze są mordercami, szabrownikami i gwałcicielami.

Szef ukraińskiego MON wystosował również apel o dalsze dostawy broni do Kijowa. Wskazał, że o ile w pierwszym miesiącu wojny Ukraina potrzebowała systemów przeciwpancernych i przenośnych systemów rakietowych, o tyle teraz najbardziej potrzebuje broni ciężkiej, przede wszystkim wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, artylerii, czołgów, pocisków przeciwokrętowych, bezzałogowych samolotów i systemów obrony przeciwlotniczej. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Władimir Putin

Władimir Putin / fot. PAP/EPA/ALEXEI DANICHEV / KREMLIN POOL / SPUTNIK /

  • Władimir Putin udzielił wywiadu państwowemu kanałowi Rossija 1
  • Rosyjski prezydent przekonywał, że Kreml nie ma nic wspólnego z wywołaniem nadciągającego kryzysu energetycznego i żywnościowego
  • Putin obwinił politykę gospodarczą i finansową Zachodu za doprowadzenie do tej sytuacji
  • Przywódca oskarżył Stany Zjednoczone o “wstrzyknięcie dużych sum pieniędzy” w celu zwalczania pandemii koronawirusa, co wywołało inflację
  • Zobacz także: Bąkiewicz krytycznie o polskich władzach: “Klęczymy na kolanach”

Władimir Putin o ogólnoświatowym kryzysie

Zdaniem rosyjskiego prezydenta, to Zachód wykreował swoimi działaniami sytuację, w której znalazła się teraz większa część globu.

Rosyjski przywódca oskarżył Stany Zjednoczone o “wstrzyknięcie dużych sum pieniędzy” do swojej gospodarki w celu zwalczania skutków pandemii koronawirusa. To doprowadziło do inflacji i “niekorzystnej sytuacji na rynku żywności, bo przede wszystkim z tego powodu ceny żywności wzrosły”.

Jako kolejną przyczynę kryzysu na rynku żywności i energii Putin wskazał także “krótkowzroczną politykę państw europejskich. A przede wszystkim “Komisji Europejskiej, w sektorze energetycznym”.

Europejczycy między innymi nie wysłuchali naszych pilnych próśb o zachowanie długoterminowych kontraktów na dostawy naszego gazu ziemnego do krajów europejskich. A także zaczęli rozwiązywać kontrakty. Miało to negatywny wpływ na europejski rynek energii: ceny wzrosły. Rosja nie ma z tym absolutnie nic wspólnego.

– wskazywał.

Jak tylko ceny gazu poszły w górę, także ceny nawozów od razu wzrosły, bo część tych nawozów jest produkowana w oparciu o wykorzystanie gazu. Wszystko jest ze sobą powiązane.

– tłumaczył prezydent FR.

 Ale my ostrzegaliśmy przed tym, a to nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek operacją wojskową Rosji.

– przekonywał polityk.

Rosja domaga się zniesienia sankcji

W ubiegłym tygodniu rosyjskie władze opublikowały oświadczenie. Zaproponowały w nim wniesienie “znaczącego wkładu” w uniknięcie kryzysu żywnościowego poprzez eksport zboża i nawozów. Jednak jest jeden warunek: Zachód musi znieść “politycznie motywowane ograniczenia” wobec Rosji.

Obecni i byli urzędnicy ds. energii przekazali CNN, że obawiają się, że rosyjska inwazja na Ukrainę po latach niedoinwestowania sektora energetycznego wpędzi świat w kryzys. Ten ma być porównywalny, a nawet przewyższy kryzysy naftowe z lat 70. i wczesnych lat 80. XX wieku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

János Gerencsér. / Fot. Arch. Piotr Motyka.

Zobacz także: Młodzi Węgrzy na Marszu Niepodległości w Warszawie: Dla nas przyjaźń polsko – węgierska jest szczególnie ważna [NASZ WYWIAD]

Piotr Motyka: Jak to się stało, że bliżej poznałeś Polskę i dlaczego zacząłeś się uczyć języka polskiego?

János Gerencsér: Prawdę mówiąc nie zawsze fascynowałem się Polską. Moje zainteresowanie wzięło się trochę późno, w momencie, gdy zdecydowałem się, aby studiować na Erasmusie w Polsce, w Krakowie, w 2019 roku. Kiedy pojechałem na ten Erasmus bardzo spodobała mi się Polska, jej kultura i tradycja. I dlatego zacząłem się uczyć języka, czyli około 3 lata temu zaczęła się ta miłość do Polski.

Piotr Motyka: Dziewczyny też się podobały?

János Gerencsér: Oczywiście, polskie dziewczyny są przepiękne.

Piotr Motyka: Zgadzam się, tak jak węgierskie. A co szczególnie ważnego jest w relacjach polsko – węgierskich, co nas łączy?

János Gerencsér: To, co nas łączy to wspólna historia, tradycja, oczywiście podobna kultura, którą mamy. Myślę, że ta przyjaźń jest czymś specjalnym, dlatego jest to ważne, aby ją zachować.

Piotr Motyka: Muszę również zapytać o to, ponieważ wydaje się, że nastąpił jakiś kryzys w relacjach dwustronnych, oczywiście nie dotyczy to wszystkich, ale na najwyższych szczeblach polityki, w odniesieniu do tragicznego konfliktu na Ukrainie. Czy myślisz, że ta przyjaźń przetrwa ten kryzys?

János Gerencsér: Oczywiście, myślę, że przetrwamy. Zdarza się tak, że nie jesteśmy po tej samej stronie w historii i mamy różne problemy. Na przykład w czasie II wojnie światowej, nie byliśmy po tej samej stronie, ale kiedy Polskę dotknęła tragedia, Węgrzy, jako kraj, pomagali Polakom. Kiedy, jako narody, jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, problemy codziennej polityki nas nie rozłączą. Nasza przyjaźń przetrwa!

Piotr Motyka: Przychylam się do tego zdania. Serdecznie dziękuję za ten wywiad, Bóg zapłać! 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Ciąża

Ciąża / Fot. pxhere.com

Zobacz także: Bąkiewicz krytycznie o polskich władzach: “Klęczymy na kolanach”

Gdy urząd odmówił, organizacja „podała urząd do sądu, i sędzia federalny na początku 2022 »nakazał FDA, stopniowo udostępniać dokumenty«. Ujawnione dokumenty zostały opublikowane przez PHMPT.

2 maja 2022 PHMPT w publikacji „reissue_5.3.6 postmarketing experience.pdf” ujawniła, że na 272 kobiet w ciąży, które zostały zaszczepione do 8 lutego 2021, monitorowano stan zdrowia 34 kobiet, a 238 nie (88%). 124 z tych kobiet „miało jakiś rodzaj niepożądanej reakcji (49 niegroźne, 75 poważne)”.

Co bardziej szokujące na 34 ciąże, które monitorowano, 28 dzieci zmarło przed lub po urodzeniu. Potwierdza to wcześniejsze doniesienia, że szczepionki na covid zwiększały ryzyko powikłań ciąży, niepłodności, poronień.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

lifenews.com

Ś.p. premier Jan Olszewski

Ś.p. premier Jan Olszewski / Fot. Twitter

Socjalista

Jan Olszewski nie ukrywał swojej lewicowej tożsamości politycznej. Sam mówił o niej w wydanej w 1997 roku książce „Prosto w oczy”: „Mój rodzinny dom był związany z […] tradycją socjalistyczną […] PPS” (warto pamiętać, że choć docenić należy opowiedzenie się za niepodległością PPS, to Polska Partia Socjalistyczna była lewicową organizacją, popieraną przez Żydów, wrogą wobec Kościoła katolickiego). Rodzice Jana Olszewskiego tak bardzo byli zaangażowani w działania PPS, że w jego domu rodzinnym bluźniono, że Chrystus był pierwszym socjalistą (co jest całkowicie sprzeczne z nauczaniem Jezusa). Ojciec polityka brał udział w demonstracjach PPS.

Od 1956 r. Jan Olszewski pisywał razem z Jerzym Urbanem w ateistycznym, antyklerykalnym, marksistowskim, piśmie „Po Prostu”. Od 1956 roku był członkiem Klubu Krzywego Koła, zrzeszającego różnego rodzaju lewicowców, antyklerykałów, masonów. W klubie Krzywego Koła bywał młody Adam Michnik i Jan Józef Lipski (czołowy polski mason).

Zobacz także: Bąkiewicz krytycznie o polskich władzach: “Klęczymy na kolanach”

Mason

Kontynuacją działalności klubowej Krzywego Koła była loża masońska. Pomysłodawcami jej powołania byli przedwojenni masoni Jan Wolski i Stefan Zbrożyna. Jan Olszewski został masonem, brał udział w posiedzeniach loży i odprawiał rytuały masońskie (które uważał za bardzo zabawne) wraz ze swoim przyjacielem Janem Józefem Lipskim. Warto pamiętać, że masoneria i jej nauczanie jest potępione przez Kościół katolicki, przynależność do niej jest grzechem i wiąże się z ekskomuniką. Masonem zostaje się na całe życie.

Jan Olszewski, jako że sam ujawnił swoją przynależność do masonerii, jest w publikacjach masonów o masonerii wymieniany (masoneria ujawnia tylko swoich zmarłych członków lub tych, którzy sami się ujawnili) jako uśpiony (czyli niebiorący udział w spotkaniach) mason.

Bycie masonem według Jan Olszewskiego było przykrywka dla działalności opozycyjnej. PZPR pozwalało bowiem na nielegalną działalność masonerii (której antychrześcijańskie ideały były pożywką dla narodzin komunizmu).

W masonerii Jan Olszewski zgodnie z kodeksem masońskim nie zajmował się działalnością polityczną (masoni, zamiast trwonić czas na doraźną walkę polityczną, rządzą albo kreują zasady rządzące polityką). Sprzeczność między zaprzestaniem w masonerii przez Jana Olszewskiego działalności politycznej a deklarowaną przez Jana Olszewskiego masoneria jako przykrywką dla działalności politycznej, nie przeszkadzało Olszewskiemu. Do udziału w loży masońskiej, której członkiem był Jan Olszewski, zaproszono pięciu przedwojennych mistrzów masońskich. Działalność loży „Kopernik” (finansowanej przez Melchiora Wańkowicza i innej niewymienione z nazwiska przez Jana Olszewskiego osoby), której członkiem był Jan Olszewski, wznowiło 7 przedwojennych mistrzów masońskich. Z powodu podeszłego wieku tylko dwóch (Wolski i Zbrożyna) dalej działało.

By loża mogła działać, przedwojenni masoni awansowali młodych, szybką ścieżką awansu, na mistrzów. Jan Olszewski był więc mistrzem masońskim. Do loży Jan Olszewskiego przyjęto Tadeusza Gliwica młodego przedwojennego masona z loży „Staszic” w Sosnowcu (jak Jan Olszewski zaznaczał, w swej książce, niewiele znaczącej). Ojciec Tadeusza, Hipolit Gliwic był bardzo ważnym masonem.

Posiedzenia loży „Kopernik” odbywały się do lat 70-tych. Potem już nikomu nie chciało się spotykać w loży, koledzy masoni spotykali się w KOR-ze, wykorzystując tę organizację dla swoich celów. Spotkań z zachowaniem rytuału masońskiego zaprzestano. Do rytuałów masońskich Jan Olszewski wraz z innymi masonami powrócił w stanie wojennym (okazało się to tak skuteczną przykrywką — Jan Olszewski nie był w stanie wojennym internowany). Zaprzestał ich, gdyż koledzy masoni mogli spotykać się w ramach konspiracji solidarnościowej. Pod koniec lat 80 tych formuła loży ostatecznie została zaniechana. Loża „Kopernik”, której członkiem jest Jan Olszewski, nie uległa jednak rozwiązana.

W 1997 roku Jan Olszewski współczesną mu polska masonerie uważał za egzotykę, masonerie w USA za kluby samopomocowe. Jan Olszewski negował też wpływ masonerii na politykę i nie dostrzega nic złego w przynależności do masonerii.

Nie utożsamiał się z prawicą

W 1995 roku Jan Olszewski w wywiadzie udzielonym Wojciechowi Reszczyńskiemu w książce „Wygrać prezydenta” stwierdził: „nie utożsamiam się z prawicą”. Konsekwencją tego lewicowego wyznania wiary było przekonanie Jan Olszewskiego, że model gospodarki Unii Europejskiej to model, do którego powinniśmy dążyć. Ustrój gospodarczy Unii Europejskiej (czyli sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i katolicką nauką społeczną podporządkowanie biurokratom wszelkich przejawów życia społecznego) był dla Jan Olszewskiego wzorem.

Jan Olszewski nie widział też potrzeby obniżki podatków. W wywiadzie Jan Olszewski deklarował również, że jest za zachowaniem przymusu ubezpieczeń społecznych. Jan Olszewski deklarował też swoje poparcie dla ceł, akceptował monopol państwa w energetyce i przemyśle paliwowym.

Jan Olszewski był zwolennikiem jednomandatowych okręgów wyborczych. W wywiadzie dla Reszczyńskiego Jan Olszewski deklarował, że był przeciwnikiem kary śmierci, głosił, że kary w Polsce są zbyt wysokie, postulował, by państwo narzucało programy nauczania. Jan Olszewski sprzeciwiał się armii zawodowej, doceniał dziejową rolę feministek w polityce, popierał integrację Polski z Unią Europejską. Zdaniem Jana Olszewskiego „proces jednoczenia Europy jest nieuchronny”.

W stalinizmie pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości

Jan Olszewski w czasie wojny w Szarych Szeregach walczył w Powstaniu Warszawskim. Po II wojnie światowej działał w PSL. Ukończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim. W czasach stalinizmu (1953 i 1954) pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości, a od 1956 w Polskiej Akademii Nauk. Od 1956 do 1957 pisywał w „Po prostu”. Od 1956 do 1962 należał Klubu Krzywego Koła, od 1958 do 1961 był we władzach tej organizacji. Był obrońcą między innymi w procesach: Jacka Kuronia, Karola Modzelewskiego, Adama Michnika.

W 1976 został współzałożyciele Polskiego Porozumienia Niepodległościowego i Komitetu Obrony Robotników. Od 1980 był doradcą Solidarności. Był obrońcą opozycjonistów.

Jan Olszewski był uczestnikiem obrad Okrągłego Stołu jako ekspert opozycji w podzespole ds. reformy prawa i sądów. W 1990 wstąpił do partii Jarosława Kaczyńskiego Porozumienie Centrum. Doradzał Lechowi Wałęsie. Od 1991 był posłem z listy PC. Pod koniec 1991 został premierem, był nim do czerwca 1992.

W 1992 wystąpił z PC i założył Ruchu dla Rzeczypospolitej. W 1993 RdR (w koalicji z Partią Wolności Kornela Morawieckiego i Akcją Polską Antoniego Macierewicza) zdobył w wyborach 2,7% i nie przekroczyła progu wyborczego. W 1995 Jan Olszewski kandydował na prezydenta (zdobył 6,86%).

W 1995 założył Ruch Odbudowy Polski. W 1997 roku ROP zyskał 5,56% głosów i 6 mandatów poselskich. W 2000 Jan Olszewski zrezygnował z udziału w wyborach prezydenckich. W 2001 roku został posłem z listy Ligi Polskich Rodzin (liderem tego ugrupowania był Roman Giertych, kiedy jeszcze był narodowcem).

W 2005 razem z Gabrielem Janowskim i Antonim Macierewiczem stworzył Ruch Patriotyczny, który zyskał poparcie 1,05%. W 2006 Jan Olszewski został doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a w 2007 szefem komisji weryfikacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Elon Musk

Elon Musk / Fot. Youtube/TED

  • Musk stwierdził, że pracownicy muszą spędzać w biurze minimum 40 godzin tygodniowo.
  • Jego zdaniem każdy, kto nie zgadza się z polityką przychodzenia do biura, “powinien zacząć pracować gdzie indziej”.
  • Twarde stanowisko Tesli sprawia, że jest ona relatywnym wyjątkiem w tak zwanej “nowej normalności”. “Jeśli się nie pojawisz, przyjmiemy, że zrezygnowałeś” – napisał Musk.
  • Zobacz także: Bąkiewicz krytycznie o polskich władzach: “Klęczymy na kolanach”

“Praca zdalna nie jest już akceptowalna”

Dyrektor generalny Tesli, Elon Musk, zajął twarde stanowisko wobec swoich pracowników pracujących w domu – donoszą serwisy Electrek i Bloomberg. W e-mailu wysłanym do kadry kierowniczej firmy o temacie “Praca zdalna nie jest już akceptowalna”, prezes stwierdził, że pracownicy muszą spędzać w biurze minimum 40 godzin tygodniowo. Jego zdaniem to powinno być “główne biuro Tesli”, a nie “zdalny oddział”.

Odpowiadając na zrzut ekranu rzekomego e-maila zamieszczonego na Twitterze, Musk nie zaprzeczył jego autentyczności i napisał, że każdy, kto nie zgadza się z polityką przychodzenia do biura, “powinien zacząć pracować gdzie indziej”.

Musk sam daje przykład

W swoim e-mailu Musk dodał, że w pewnych okolicznościach byłby skłonny rozważyć prośby o pracę zdalną, ale zaznaczył, że takie prośby musiałyby być “wyjątkowe”, aby zostały zatwierdzone. “Jeśli są szczególnie wyjątkowi współpracownicy, dla których jest to niemożliwe, będę rozpatrywał i zatwierdzał takie wyjątki bezpośrednio” – napisał. Dodał, że 40 godzin pracy osobiście to “mniej niż wymagamy od pracowników fabryki”.

W kolejnym e-mailu, który widział Electrek, Musk stwierdził, że jego własna historia, związana z tym, że prawie mieszkał w fabryce Tesli, jest przyczyną przetrwania firmy. “Im starszy jesteś, tym bardziej widoczna musi być twoja obecność” – napisał. “Są oczywiście firmy, które tego nie wymagają, ale kiedy ostatni raz wysłały świetny nowy produkt? Minęło już trochę czasu.”

Nowa normalność

Po tym, jak globalna pandemia zmusiła wiele firm do szybkiego wprowadzenia zasad pracy zdalnej, wiele z nich ocenia teraz, w jaki sposób powinny przywrócić swoich pracowników do biura, lub czy w ogóle jest to potrzebne. Niektóre z nich, takie jak Apple, testują podejście hybrydowe, w którym pracownicy przychodzą do biura tylko na część tygodnia.

Twarde stanowisko Tesli sprawia, że jest ona relatywnym wyjątkiem w tak zwanej “nowej normalności”. “Jeśli się nie pojawisz, przyjmiemy, że zrezygnowałeś” – napisał Musk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

theverge.com

Grafika zapowiadająca festiwal

Grafika zapowiadająca festiwal / Fot. Post Pxrn Film Festival Warsaw / Body. Art. Society

Instrument lewicy, jakim jest tęczowa rewolucja, gender czy sex edukacja, to układ, w którym za cenę publicznej akceptacji dla możliwości nieustannego grzebania w odbycie ludzie oddają lewicy całą swoją wolność i majątek. Choć wielu nie ma pojęcia o tym mechanizmie, to są tacy, którym się to podoba.

Zobacz także: Bąkiewicz krytycznie o polskich władzach: “Klęczymy na kolanach”

Porn festiwal

Od 7 do 12 czerwca 2022 w warszawskim kinie Muranów, które znane jest z ambicji prezentowania kina artystycznego i festiwali filmowych odbędzie się „Post Pxrn Film Festival Warsaw / Body. Art. Society”. Impreza ta, choć będzie prezentować filmy przedstawiające sceny perwersji seksualnej, to nie takie znane większości onanistów, tylko takie ze skrajnie lewicowym przesłaniem politycznym, w których odbyt jest narzędziem rewolucji komunistycznej. Nie należy więc traktować tej imprezy, tylko jako imprezę dla onanistów, tylko jako komunistyczną imprezę propagandową, wykorzystującą jeden z najskuteczniejszych oręży lewicowej rewolucji w destrukcji świata zachodniego.

Z materiałów organizatorów festiwalu można się dowiedzieć, że w czasie festiwalu zostanie „pokazanych prawie 300, przede wszystkim krótko- i średniometrażowych, filmów z całego świata pogrupowanych w 45 bloków tematycznych. Pokazom – na ponad 100 seansach – będą towarzyszyły dyskusje z twórcami i twórczyniami, debaty, warsztaty i performance”, które mają pokazać „różne sposoby patrzenia współczesnych artystek i artystów wizualnych na ciało, cielesność i seksualność” – czyli owoce tego, jak sztuka współczesna wykorzystuję narracje porno do lewicowej dekonstrukcji i demoralizacji.

Celem walka z religijnym fundamentalizmem

Celem festiwalu jest walka z władzą wspierana przez „religijny fundamentalizm”, która rzekomo odbiera ludziom prawo do własnego ciała – nie chodzi tu oczywiście organizatorom o kwestie przymusu wstrzykiwania nieprzebadanej substancji na skutki jedzenia nietoperzy, ale kwestie gloryfikacji analnej aktywności.

Ambicją „Post Pxrn Film Festival Warsaw / Body. Art. Society” jest pokazanie, że perwersje seksualne są „narzędziami służącymi społecznej zmianie”. Organizatorzy festiwalu chcą „dać wsparcie i odwagę wszystkim tym, którzy nie godzą się na to, co politycy i kościół mają obecnie do zaoferowania. Tym, którzy nie godzą się na coraz drastyczniejsze ograniczanie, zarówno ekonomicznych, jak i reprodukcyjnych, praw kobiet. Na brak edukacji seksualnej w szkołach. Na zastraszanie młodych ludzi przez religijnych fundamentalistów. Na samobójstwa nastolatków z powodu społecznego opresjonowania ich seksualności. Na to wszystko, co dzieje się w XXI wieku w środku Europy. Twórcy festiwalu celowo i świadomie wybrali język dogłębnie opisujący problem. Seksualność, odzyskanie ciał, ich wolność, widzialność i duma z tego, jakie są — są podstawą demokratyzacji społecznej, fundamentem tolerancji i punktem wyjścia do budowy społeczeństwa opartego na wartościach wspólnoty, a nie władzy”.

Kino analno-rewolucyjne

Na festiwalu będzie można zobaczyć takie kino analno rewolucyjnej jak: argentyński film „El triunfo de Sodoma”, austriacki „Mutzenbacher”, kanadyjski „That Kind of Summer”, „Boylesque” w reżyserii Bogny Kowalczyk. Według organizatorów „wybrane na festiwal filmy powstały jednak w większości poza głównym nurtem kina arthousowego [artystycznego, studyjnego], są niezależne od rynku i krytyki, mocno zaangażowane politycznie i społecznie, radykalne i bezkompromisowe, mówiące własnym językiem i odważne artystycznie”.

Organizatorzy festiwalu informują, że tematy festiwalowych bloków filmowych to: „Cnoty niewieście”, „Piekło edukacji”, „Seksualne jest polityczne” (prezentacja strategii artystycznych skupiających się na polach wspólnych dla polityki i seksualności), „Portrety intymności”, pokazujące różne strategie artystyczne dotyczące cielesności i pracy z cielesnością („Zwiąż mnie i rozwiąż” i „Fetysz przyjemności”), „Zmierzch antropocenu” (filmy i prace eksplorujące tematy zmian klimatycznych i natury, oczywiście również w kontekście ciała i seksualności), skupiony wokół obecnej sytuacji politycznej blok „Nie lękajmy się”. Na festiwalu będą też zestawy filmów przygotowane przez kuratorki i kuratorów bliźniaczych festiwali w Berlinie i w Wiedniu, blok „Zdarzenia Wirtualne” specjalnie przygotowany przez studentki i studentów warszawskiej ASP.

Miejscem integracji i zabawy, działań performatywnych oraz spotkań muzycznych będzie klub festiwalowy w Kinie Muranów. Post Pxrn Film Festival Warsaw / Body. Art. Society to kolektywna inicjatywa Romana Gutka, Agi Szreder i Rafała Żwirka. Organizatorem Post Pxrn Film Festival Warsaw jest Post Fundacja – organizacja non–profit. Festiwal nie ma wsparcia finansowego żadnych polskich instytucji publicznych.

Za pieniądze Królestwa Niderlandów i Austriackiego Forum Kultury

Festiwal sfinansowały: Austriackie Forum Kultury, Ambasada Królestwa Niderlandów, Związek Studencki Wiedeń. Partnerami festiwalu są Krytyka Polityczna i Good4Frame (Good4Frame to firma oferująca przygotowanie materiałów filmowych do projekcji w kinie w standardzie DCI w paczkach DCP (Digital Cinema Package). Festiwal wspierają też takie firmy i organizacje jak: organizujący kursy Instytut Pozytywnej Seksualności, Fundacja Trans-Fuzja, Stowarzyszenie Kobiety Filmu (które zrzesza kobiety wszystkich specjalizacji i zawodów filmowych, ale również i wszystkich miłośników kina), tęczowy sex-shop w internecie Kinky Winky, tęczowy sex-shop w internecie Lula Pink, feministyczna marka produkująca majtki itp. Girls Watch Porn dla kobiet lubiących przygodne relacje, inicjatywę działająca na rzecz praw pracownic i pracowników seksualnych w Polsce Sex Work Polska, Teatr Burleski i wegański cocktail-bar. Madame Q, Insatiable Pictures, Carre Rose, Vesperal Studio, Thousand Faces. Patronami medialnymi są: czasopismo Notes Na 6 Tygodni, Art Monitor, portal Anywhere, portal newonce, Dwie Dupy o Dupie (Podcast o pracy seksualnej tworzony przez dwie pracownice seksualne i aktywistki), Girl’s Room (magazyn feministyczno-erotyczny).

Festiwalowi będą towarzyszyć dyskusje takie jak organizowany w Austriackim Forum Kultury panel „Jak zrozumieć patriarchat? Postpopornografia objaśnia nam świat” z udziałem dr Agaty Araszkiewicz, Agaty Czarnackiej, dr Alicji Długołęciej, Romana Gutka, dr Agaty Loewe-Kurilla. Spotkanie prowadzić będą: Aga Szreder, Rafał Żwirek. Wykład dyrektorki artystycznej Porn Film Festival Vienna Jasminy Hagendorfer. Debata w lokalu Krytyki Politycznej „Łechtaczka i potęga przyjemności” z udziałem dr Alicji Długołęciej, dr Agaty Loewe-Kurilla, dr hab. Iwony Demko, dr Katarzyny Lewandowskiej, Małgorzaty Sadowskiej, dr Agaty Araszkiewicz.

Dyskusje, debaty i warsztaty

W Austriackim Forum Kultury Będą też organizowane debaty: „Jak intymne stało się polityczne”, w której udział weźmie prof. Krystyna Duniec, prof. Tomasz Kitliński, dr hab. Ewa Majewska, reżyserka Sonia Milch, rzeczniczki dekryminalizacji pracy seksualnej Medroxy i Nat Dolle, Michał Suchora. „Edukacja seksualna jako edukacja demokratyczna”, w której udział weźmie Joanna Keszka (barbarella.pl), dr Agata Loewe-Kurilla, Zuzanna Muczko (Grupa Edukatorek i Edukatorów Seksualnych Ponton), dr Ewa Stusińska, Sofia Wasilenko (Grupa Edukatorek i Edukatorów Seksualnych Ponton, Instytut Pozytywnej Seksualności), Agata Czarnacka. „Postmęskość – od Theweleita do bell hooks. O patriarchacie, putinizmie i koniecznym przekraczaniu momentu faszystowskiego”, w której udział wezmą: Kamil Błoch (Grupa Performatywna Chłopaki), Jaś Kapela (Krytyka Polityczna), prof. Tomasz Kitliński, Max Wolski (pisarz).

Prócz debat odbędą się też warsztaty, W lokalu Krytyki Politycznej „Oswajanie transpłciowości” które mają „na celu przybliżenie tematu transpłciowości i niebinarności, najważniejszych pojęć, savoir-vivre wobec osób transpłciowych i niebinarnych.

Będzie można też za darowiznę w wysokości 40 zł wziąć udział w warsztatach „Męska czułość – warsztaty z dotyku i bycia z innymi mężczyznami. Organizatorem jest Grupa Performatywna Chłopaki. Na innych warsztatach kobiety będą mogły zakochać „się w swojej cipce” i pozbyć się wstydu ze »sprawianie sobie przyjemności!«

Na kolejnych warsztatach Aborcyjny Dream Team będzie przekonywał, że „Pro abo równa się pro seks”. Dr Alicja Długołęcka, psychoterapeutka i edukatorka seksualna oraz Anna Moderska, edukatorka seksualna Towarzystwa Rozwoju Rodziny zapraszają na warsztaty dla kobiet.

Na innych warsztatach „Agata, Marta i Antoni – osoby z dwóch i jedynych w Polsce queerowych sklepów erotycznych – Lula Pink i Kinky Winky łączą siły, by przybliżyć Wam orgazmiczne uroki nowoczesnych i bezpiecznych zabawek erotycznych” – w trakcie warsztatów będą rozmowy o „dildosach, cockringach i korkach analnych, a także futurystycznych nowinkach hitech” i ulubionych zabawkach gwiazd porno. Uczestnicy spotkania będą mieli okazję „poznać prawdziwą moc »magicznej różdżki”, przyjrzeć się gadżetom erotycznym z bliska, dotykać różnego typu materiały, testować smakowite lubrykanty«.

Warsztat otwarty dla wszystkich osób w Klubie festiwalowym oraz dla chętnych przychodzących specjalnie na to wydarzenie za okazaniem darmowego biletu.

Za 100 zł w Instytucie Pozytywnej Seksualności dr Agata Loewe-Kurilla prowadzi „warsztaty dla osób, które pragną na moment zanurkować w sekspozytywnej bańce”.

Będą też warsztaty dla chcących krępować linami partnerkę w czasie kopulacji. „Ilość lin do wypożyczenia jest ograniczona: możesz też przynieść własne”.

Według organizatorów wydarzenia post pornografia ruch artystyczny i platforma „służącą badaniu związków pomiędzy kulturą a opresją, szczególnie w kontekście cielesnej autonomii, biopolityki, przyjemności i tożsamości. Postpornografia skupia się na krytycznym podejściu do dominującego porządku społeczno-kulturowego testując nowe narracje artystyczne filtrowane przez język współczesnej i etycznej pornografii rozumianej jako jedna z dziedzin sztuki wizualnej”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Robert Bąkiewicz

Robert Bąkiewicz zwrócił się z apelem do polskiego rządu. / fot. Twitter/Robert Bąkiewicz

  • Po zatwierdzeniu przez Komisję Europejskiego polskiego Krajowego Planu Odbudowy, na jaw wychodzą kolejne informacje.
  • Program przewiduje m.in. wprowadzenie nowych podatków samochodowych de facto zakazujących pojazdów spalinowych i karających za ich posiadanie.
  • Fundusz oparty na międzynarodowych kredytach został już skrytykowany m.in. przez posłów z Konfederacji.
  • Teraz swój krytyczny głos przedstawił prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz.
  • Zauważył, że polskie władze klęczą błagając o pożyczkę, która doprowadzi nasz kraj do utraty suwerenności.
  • Zobacz także: Winnicki ostro o KPO: “To jest zdrada polskich interesów”

Wśród opinii publicznej pojawia się coraz więcej głosów krytycznych wobec Krajowego Planu Odbudowy, który został stworzony przez rząd premiera Mateusza Morawieckiego. Po jego zatwierdzeniu przez Komisję Europejską na jaw wychodzą nowe informacje uderzające w polskich podatników.

Prezes stowarzyszenia Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz przyłączył się m.in. posła Roberta Winnickiego, Krzysztofa Bosaka, Artura Dziambora oraz wielu innych krytykujących europejski fundusz kredytowy.

Klęczymy na kolanach, aby dostać pożyczkę, która doprowadzi do utraty przez Polskę suwerenności. Przyjęcie KPO to będzie nie tylko kompromitacja rządu PiS, ale kolejny “milowy” krok ku oddaniu władzy eurokratom

– napisał na Twitterze Robert Bąkiewicz.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przyjechała w czwartek do Warszawy, aby oficjalnie poinformować o zatwierdzeniu Krajowego Planu Odbudowy. Zastrzegła przy tym, że zielone światło dla KPO nie oznacza automatycznej wypłaty środków.

Jak tłumaczyła von der Leyen, Polska musi najpierw spełnić trzy warunki, czyli zlikwidować Izbę Dyscyplinarną, przyjąć zmiany w systemie dyscyplinarnym sędziów, a także przywrócić do orzekania odsuniętych sędziów

Ponadto rząd PiS musiał zgodzić się na tzw. kamienie milowe, które de facto oznaczają szereg żądań Brukseli wobec polskiego rządu. Bez spełnienia tych roszczeń to Polski nie popłyną fundusze.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

medianarodowe.com, twitter.com

Straszliwy wypadek kolejowy w Niemczech

Ratownicy wyciągający ofiary z pociągu / Fot. PAP/EPA/Network Pictures. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W piątkowe popołudnie w Bawarii doszło do okropnego wypadku kolejowego.
  • W pobliżu Garmisch-Partenkirchen wykoleił się regionalny pociąg wraz ze 140 pasażerami w środku.
  • Jak podają niemieckie media oraz służby w akcji ratowniczej bierze udział prawie 500 osób.
  • Na obecną chwilę potwierdzono cztery przypadki śmiertelne, a także 60 rannych osób.
  • 16 z nich jest w ciężkim stanie przez co liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć.
  • Bawarskie władze poinformowały już że zostanie przeprowadzone śledztwo ws. wypadku.
  • Zobacz także: Nowa ustawa lex Czarnek. “Musimy zamknąć furtkę lewicowej indoktrynacji”

Jak podała regionalna gazeta “Muenchener Merkur” po wykolejeniu się pociągu kilka wagonów przewróciło się i częściowo stoczyło z nasypu.

Rośnie liczba ofiar śmiertelnych

W akcji ratowniczej bierze udział prawie 500 osób. Są tam policja, medycy i straż pożarna, wspomagane przez sześć śmigłowców ratowniczych. Pomaga Bundeswehra oraz liczni policjanci, którzy tymczasowo stacjonują w Garmisch-Partenkirchen w związku ze zbliżającym się szczytem G7.

Do tej pory potwierdzono cztery ofiary śmiertelne tragedii. 60 osób trafiło do szpitali z obrażeniami, z czego 16 osób jest w stanie ciężkim. Wśród poszkodowanych są osoby z wszystkich grup wiekowych

– informuje niemiecki dziennik “Bild”.

Jak przekazał Joachim Herrmann, szef MSW Bawarii, trzy ofiary śmiertelne są nadal uwięzione pod wagonem. Czwarta osoba zmarła w drodze do szpitala.

Ludzie są uwalniani przez okna. Dopóki wagon nie zostanie podniesiony, dopóty nie możemy wykluczyć, że pod nim znajdziemy więcej ofiar śmiertelnych

– oświadczył szef bawarskiego ministerstwa spraw wewnętrznych Joachim Herrmann.

Niestety jak informują niemieckie media w pociągu znajdowało się wielu uczniów.

Ponad 140 pasażerów w pociągu

Według oficjalnych wyliczeń bawarskich urzędów oraz służb w pociągu znajdowało się około 140 pasażerów. Obecnie nie jest znana przyczyna katastrofy. Minister transportu Bawarii Christian Bernreiter zapowiedział, że przyczyny wykolejenia się pociągu zostaną dokładnie zbadane. Zaznaczył on jednak, że wypadek nie został spowodowany ingerencją innego pociągu, czy też pojazdu.

Linia kolejowa na odcinku między Garmisch-Partenkirchen i Oberau jest obecnie zamknięta, Deutsche Bahn wprowadza transport zastępczy. Także drogi w rejonie katastrofy są na razie całkowicie wyłączone dla ruchu, mogą poruszać się nimi wyłącznie pojazdy ratownicze i uprzywilejowane.

Przyjazd na miejsce tragedii zapowiedziała federalna minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser. Deutsche Bahn złożyła najgłębsze kondolencje rodzinom ofiar wypadku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl

Spotkanie premiera Polski i Czech

Premier Mateusz Morawiecki oraz Premier Czech Petr Fiala / Fot. PAP/Marcin Obara. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W piątek do Warszawy przybył z wizytą premier Czech Petr Fiala, który porozmawiał z premierem Polski Mateuszem Morawieckim.
  • Czeski przywódca podczas wspólnej konferencji prasowej podkreślił dobrą współpracę pomiędzy naszymi krajami.
  • Oświadczył, że istnieje potrzeba rozwoju współpracy na linii polskie porty oraz gospodarka Czech.
  • Szefowie rządów obu państw omówili również kwestię większej ilości połączeń komunikacyjnych, aby uskutecznić transport towarów.
  • Fiala zamieścił na Twitterze pamiątkowe zdjęcie, na którym premierzy delektują się winem.
  • Zobacz także: W Polsce nie ma „stref wolnych od LGBT”. Memorandum Ordo Iuris dla europosłów

Europa Środkowa to region z ogromnymi perspektywami, który będzie dynamicznie się rozwijać, ale zależy to od tego, na ile kraje regionu będą w stanie ze sobą współpracować

– powiedział po spotkaniu z Mateuszem Morawieckim premier Czech.

Podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Mateuszem Morawieckim, czeski przywódca Petr Fiala podkreślał, że sytuacja, w której dochodzi do spotkania obu rządów, jest niezwykle skomplikowana i trudna.

Musimy stawiać czoła rosyjskiej agresji na Ukrainę. To ogromne wyzwanie dla obu naszych krajów

– podkreślił Petr Fiala.

Polsko-czeska współpraca gospodarcza

Podczas spotkania premierzy Polski I Czech omówili szereg kwestii gospodarczych. Podpisano również dokumenty o współpracy w obszarze obronności i transportu.

Chcemy rozwijać połączenia komunikacyjne między polskimi portami i Czechami

– powiedział Fiala.

Przyznał, że rozmawiano też o pogłębianiu współpracy transgranicznej, m.in. w zakresie transportu.

Poruszyliśmy kwestię dobudowania powiązań komunikacyjnych – drogowych, kolejowych. Tak, aby oba nasze kraje mogły jeszcze bardziej wymieniać się i wspierać własnym potencjałem w tej części Europy

– oświadczył premier Czech.

Fiala dodał też, że wraz z Morawieckim są przekonani, iż „Europa Środkowa, to region z ogromnymi perspektywami, który będzie dynamicznie się rozwijać”.

Zależy to w znacznym stopniu od tego na ile my, jako kraje środkowo-europejskie, będziemy w stanie współpracować. Przykład Polski i Czech pokazuje, ile korzyści taka ścisła współpraca przynosi 

– zaznaczył.

Premier Czech podzielił się na Twitterze zdjęciem, na którym widać, jak premierzy wznoszą toast za dobre relacje między państwami.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info