Lokomotywa wodorowa Pesa

Lokomotywa wodorowa Pesa / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Profesor skrytykował pomysły tzw. dodatków węglowych oraz stwierdził, że większy import nie rozwiąże problemu kryzysu energetycznego.
  • W jego ocenie rozwiązaniem jest postawienie na wodór.
  • Według Brynkusa przeszkodą do tego jest Unia Europejska i posłuszny jej polski rząd.
  • Zobacz też: Filipiny: Silne trzęsienie ziemi. Są ofiary

Historyk i nauczyciel akademicki oraz były poseł na Sejm prof. Józef Brynkus uważa, że wodór stanowi odpowiedź na kryzys energetyczny. Profesor skrytykował pomysły tzw. dodatków węglowych oraz stwierdził, że większy import nie rozwiąże problemu. Napisał:

Rozwiązaniem jest „przeskoczenie” pewnego progu technologicznego, tj. postawienie na wodór – szybki rozwój sieci, wręcz fabryk tego surowca – do ogrzewania, do produkcji energii elektrycznej, do napędzania samochodów.

Czemu więc nie wodór?

Dlaczego więc Polska nie wykorzystuje swojego potencjału w tym zakresie? Według Brynkusa przeszkodą jest Unia Europejska i posłuszny jej polski rząd.

Przeszkodą jest Unia Europejska blokująca rozwój tej gałęzi gospodarki, bo UE wie, że Polska pod tym względem jest liderem światowym – technologia i oczywista skłonność Polaków do skorzystania z tego źródła. Drugi hamulcowy to totalnie uzależnione od UE polskie władze i tzw. polityczne elity.

W ocenie profesora postawienie na wodór mogłoby uratować pozycję premiera Morawieckiego.

Tym co uratowałoby pozycję Morawieckiego jest np. projekt wodorowa Polska i podobne. Ale czy Morawieckiego stać na taką odwagę? Wątpię.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Pressmania

Polska musztarda we Francji

Polska musztarda we Francji / Fot. Twitter

  • Od ponad miesiąca media donoszą, że we Francji kończy się musztarda.
  • Producenci z Burgundii twierdzą, że zostali dotknięci potrójną katastrofą, która ograniczyła dostawy nasion Brassica juncea, tak zwanego gatunku „gorczycy brunatnej”, używanej w produkcie Dijon.
  • Jak napisał jednak na Twitterze ksiądz Mateusz Markiewicz, pomocą dla Francji okazał się produkt z Polski.
  • Zobacz też: Kaufland: Kostki masła z zabezpieczeniami antykradzieżowymi

Od ponad miesiąca media donoszą, że we Francji kończy się musztarda. Francuski muzyk Didier Marouani relacjonuje:

W Paryżu nie ma musztardy. Byłem w 25 sklepach i nic nie znaleźliśmy – no cóż, jest trochę, ale to nie jest dobry towar.

Producenci musztardy z Burgundii twierdzą, że zostali dotknięci potrójną katastrofą, która ograniczyła dostawy nasion Brassica juncea, tak zwanego gatunku „gorczycy brunatnej”, używanej w produkcie Dijon. Po pierwsze, w samej Burgundii i w Kanadzie była zła pogoda związana z falą upałów w Ameryce Północnej w zeszłym roku, która zmniejszyła o połowę kluczowy eksport nasion gorczycy z Kanady. Portal Quartz napisał nawet artykuł o tytule “Zmiany klimatyczne powodują niedobór musztardy we Francji”.

Potem była rosyjska inwazja na Ukrainę, która wcześniej była awaryjnym źródłem zaopatrzenia. I wreszcie, importerzy stanęli w obliczu covidyzmu. Ceny hurtowe nasion były dwukrotnie lub trzykrotnie wyższe od normalnego poziomu w przypadku niektórych dostaw, a ceny detaliczne wzrosły w ciągu ostatniego roku o prawie 10 procent.

Polska musztarda

Jak napisał jednak na Twitterze ksiądz Mateusz Markiewicz, pomocą dla Francji okazała się polska musztarda.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter, Financial Review

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pxhere

Nieco ponad tydzień temu pisaliśmy, że szwedzki poseł Bjoern Soeder, wystąpił o zwrócenie Polakom cennego dokumentu. Chodzi o Statut Łaskiego z 1506 roku, zrabowany przez protestantów podczas tzw. potopu szwedzkiego.

Szefowa MSZ Szwecji Ann Linde poinformowała, że nie zamierza oddać dokumentu. Odwołała się przy tym do

restrykcyjnej praktyki w sprawie zwrotu łupów wojennych, stosowanej przez większość państw. Takie podejście jest charakterystyczne nie tylko dla Szwecji. Łupy wojenne z XVII wieku są legalnymi zdobyczami zgodnie z ówczesnym prawem międzynarodowym

To “skomplikowane”

Szwedzka minister spraw zagranicznych określiła kwestie zwrotu łupów wojennych “skomplikowanymi”. Ponadto według niej

może być trudne do ustalenia, jakiemu państwu lub osobie fizycznej obiekt miałby zostać przekazany.

Ann Linde zasłynęła między innymi celebracją rocznicy islamskiej rewolucji w Iranie, co spowodowało krytykę ze strony społeczności irańskiej w Szwecji, które argumentowały, że udział Linde w uroczystości był obrazą dla wszystkich Irańczyków mieszkających w Szwecji, którzy musieli uciekać przed islamskim reżimem.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Magna Polonia, Wikipedia

Jacek Wrona

Jacek Wrona / Fot. YouTube

Komisja Europejska a praworządność w Polsce

“KE wygląda na całkowicie bezradną wobec tych wyzwań, które mają miejsce, więc najlepiej skupić się na tego rodzaju działaniach – całkowicie abstrakcyjnych, jeśli chodzi o umocowania prawne. Analizując to, co powiedziała von der Leyen to brednie. Jak można wprowadzać całkowitą anarchię, przepisy sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, czy ich realizację? Równie dobrze można zażądać, aby złodziej decydował czy zechce się poddać karze czy nie. To tępa wymówka do stosowania niepoważnych zachowań” – mówił Wrona

Alternatywna rzeczywistość KE

“Zachowania niemieckie można określić mianem hańby. Musimy mieć świadomość, że żadne ustępstwa ze strony Polski nie wchodzą w rachubę. Znajdą się kolejne kamienie milowe i okaże się, że sędziów nie można skazać za jazdę po pijaku i trzeba przywrócić ich do orzekania. To jest całkowity rozjazd rzeczywistości, do niczego to nie prowadzi” – komentował Wrona

Kacper Kita w MN

Kacper Kita w MN / fot. You Tube/ Media Narodowe

Morderstwo ks. Jacquesa Hamela

“Była to pierwsza od czasu Powstania w Wandei (1793) sytuacja, w której ksiądz we Francji został zamordowany podczas Mszy św. Niewątpliwie dokonali tego radykalni muzułmanie, później do tego czynu przyznało się Państwo Islamskie. Islamscy radykałowie wtargnęli na mszę, zaatakowali księdza, zadając mu 18 ciosów nożem. Sytuacja była szokująca, bo takie rzeczy się nie dzieją” – mówił Kita

Działania wobec ekstremizmu

“Paradoks polega na tym, że obecny rząd francuski zaczął działać dużo ostrzej wobec radykalnych muzułmanów, […] a jednocześnie wcale nie ograniczono imigracji. Przestało być czymś niedopuszczalnym zwalczanie radykalnych muzułmanów, ograniczono finansowanie z zagranicy, czy wprowadzono sprawdzanie duchownych muzułmańskich. Minister Spraw Wewnętrznych zapowiedział deportacje imigrantów, którzy popełniają przestępstwa” – komentował Kita

Joe Biden

Joe Biden / Fot. YouTube

Jak podaje CNN, liczba sympatyków Demokratów, którzy chcą innego kandydata, niż Joe Biden wzrosła o 24 punkty procentowe od ostatniego takiego badania w lutym.

Przeprowadzony dla telewizji sondaż potwierdza pogłębiający się od miesięcy negatywny trend w notowaniach obecnego prezydenta. Według średniej sondaży opracowanej przez portal FiveThirtyEight, pracę Bidena pozytywnie ocenia 38,4 proc. ankietowanych, zaś negatywnie – 56,4 proc. To gorszy wynik od poparcia, które w analogicznym okresie miał jego poprzednik Donald Trump.

Słabe notowania Bidena przekładają się na poparcie Demokratów przed listopadowymi wyborami do Kongresu, po których prawdopodobnie stracą oni większość w Izbie Reprezentantów. Pytany w środę lider Demokratów w Senacie Chuck Schumer stwierdził, że poprze Bidena, jeśli ten będzie ubiegał się o reelekcję, ale nie odpowiedział na pytanie, czy chce, by prezydent ponownie kandydował.

Jak pokazuje badanie CNN, większość wyborców Republikanów – 55 proc., chce, by partia nominowała kogoś innego, a nie Trumpa na wybory w 2024 roku. Mimo to były prezydent wielokrotnie w ostatnim czasie sugerował, że zamierza startować w wyborach.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Rosjanie chcą samoloty od Iranu

Samolot rosyjskich linii Aeroflot / Fot. Twitter

  • Według irańskiej agencji Mehr, Teheran miał zaoferować Rosjanom sprzedaż części do samolotów pasażerskich.
  • W grę wchodzi również pomoc w naprawie i konserwacji maszyn.
  • Jak na razie Kreml nie potwierdza medialnych informacji.
  • Podczas wizyty prezydenta Władimira Putina w Iranie miała również paść propozycja kupna tamtejszych dronów.
  • Zobacz także: Prezydium Sejmu zdecydowało. Kara dla Jachiry

Według irańskich mediów, Rosjanie mieli otrzymać ofertę kupna części do samolotów, a także pomoc przy naprawie i konserwacji rosyjskiej floty samolotów pasażerskich. Od czasu wprowadzenia przez Zachód sankcji do kraju nie mogą być dostarczane części zamienne ani wsparcie techniczne. Problemem jest również ubezpieczanie maszyn.

Czytaj więcej: Nadwyżka w budżecie. Ministerstwo Finansów podało wstępne dane

Rosja kupi drony z Iranu?

W połowie lipca pojawiły się doniesienia, że Rosja jest zainteresowana kupnem irańskich dronów. Zdaniem doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Białego Domu chodziło o dostarczenie kilkuset maszyn.

Sugeruje to ciągłe zainteresowanie Rosji pozyskaniem irańskich dronów zdolnych do ataku

– stwierdził Jake Sullivan.

Według Białego Domu Iran zaprezentował Rosjanom drony na lotnisku Kashan. Na zdjęciach satelitarnych widać drony Shahed-191 i Shahed-129 startujące i lecące nad lotniskiem, gdy samolot transportowy delegacji rosyjskiej znajdował się na ziemi.

Wówczas dowódca irańskich sił lądowych Kioumars Heydari mówił, że Teheran jest gotowy do eksportu sprzętu wojskowego i broni.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Zdaniem ukraińskiej marynarki wojennej doszło do wznowienia prac w portach nad Morzem Czarnym.
  • Państwowa Hydrografia kieruje obecnie pracami na rzecz nawigacji i zabezpieczenia transportu morskiego.
  • Zgodnie z umową zbożową ruch statków odbywać się będzie w obecności okrętów wojennych.
  • Zobacz także: Kubala: Powinniśmy podzielić się gazem. Nie za darmo [NASZ WYWIAD]

Ukraińskie siły morskie powiadomiły o uruchomieniu portów. Zgodnie z umową ruch statków odbędzie się za pomocą konwojów.

Prowadzimy obecnie działania na rzecz nawigacyjnego i hydrograficznego zabezpieczenia transportu morskiego w jednym z portów w obwodzie odeskim. Są to głównie przedsięwzięcia, które określą bezpieczne trasy ruchu statków przewożących ukraińskie zboże

– poinformował szef odeskiego oddziału Państwowej Hydrografii Ihor Tymczuk.

W środę turecki minister obrony Hulusi Akar zainaugurował w Stambule działalność Wspólnego Centrum Koordynacyjnego, złożonego z przedstawicieli Ukrainy, Rosji, Turcji i ONZ. Nowa instytucja będzie nadzorowała proces kontroli statków z ukraińskim zbożem, przeprowadzanych na wodach terytorialnych Turcji. Celem tych inspekcji ma być zapewnienie, że jednostki nie przewożą broni.

Hulusi Akar dodał, że w trzech portach na Ukrainie, które wznowiły działalność, znajduje się ponad 25 mln ton ziarna.

Czytaj więcej: Wywiad Ukrainy: “Rosyjski poradnik dla okupantów”

Podpisanie umowy zbożowej

Blisko tydzień temu tj. 22 lipca strona ukraińska i rosyjska zawarły porozumienie ws. eksportu zboża przez Morze Czarne. Pieczę nad umową dotrzymuje Organizacja Narodów Zjednoczonych oraz Turcja. Umowa zbożowa zawarta w Stambule ma zagwarantować bezpieczny transport surowca przez korytarze morskie z portów w Odessie, Czarnomorsku i Piwdennym. Pełne wdrożenie porozumienie może potrwać około kilku tygodni.

W poniedziałek ukraińskie ministerstwo infrastruktury oznajmiło, że przygotowuje się do eksportu zboża drogą morską mimo rosyjskich ataków.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Klaudia Jachira

Klaudia Jachira rozsypuje banknoty w Sejmie / fot. Twitter

  • Poseł Koalicji Obywatelskiej Klaudia Jachira miesiąc temu rozrzuciła z balkonu sejmowego fałszywe banknoty.
  • Stało się to podczas zaprzysiężenia Adama Glapińskiego na drugą kadencję prezesa Narodowego Banku Polskiego.
  • Prezydium Sejmu zdecydowało się ukarać Jachirę odebraniem połowy diety poselskiej na trzy miesiące.
  • Zobacz także: Nadwyżka w budżecie. Ministerstwo Finansów podało wstępne dane

Poseł Koalicji Obywatelskiej Klaudia Jachira została ukarana odebraniem połowy diety poselskiej na trzy miesiące za rozrzucenie fałszywych banknotów na sali plenarnej.

Za rozrzucenie “pociętych kartek papieru imitujących banknoty” Prezydium Sejmu ukarało mnie obniżeniem uposażenia o połowę przez 3 m-ce

– poinformowała na Twitterze poseł Klaudia Jachira.

Do wydarzenia doszło podczas zaprzysiężenia Adama Glapińskiego na drugą kadencję prezesa Narodowego Banku Polskiego.

Czytaj więcej: Pakiet Bezpieczeństwa Energetycznego. Narodowcy zaprezentowali swoje postulaty [+WIDEO]

Konfetti spadło na premiera

Marszałek sejmu Elżbieta Witek od razu zwróciła na to uwagę, karając ją wygnaniem z sali plenarnej. W jej eskorcie pomogli członkowie straży marszałkowskiej, którzy wynieśli kontrowersyjną poseł na zewnątrz.

Na sejmowym korytarzu posłanka rozmawiała z dziennikarzami. Mówiła o dodrukowaniu 144 mld zł, politycznej współpracy Adama Glapińskiego z rządem PiS. Jej zdaniem to prezes NBP sprawił, że pieniądze tracą na wartości.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

interia.pl

Paweł Kubala

Paweł Kubala / Fot. Archiwum Pawła Kubali

Zabezpieczenie przed kryzysem

“Najważniejsze są działania długofalowe, podejmowane na wiele lat do przodu. W tej chwili rząd mówi o poszukiwaniu nowych kierunków importu gazu. Dotychczas głównym dostawcą była Rosja. Dziś najbardziej procentują działania takie jak budowa Baltic Pipe, ale działania mogłoby być większe – np. wsparcie dla geotermii, czego akurat według ostatniego raportu NIK za bardzo nie ma. Rzeczywiście nasze magazyny gazu są prawie w 100% pełne, natomiast pojawiają się w dyskusjach zastrzeżenia, że te magazyny wielkościowo nie są wystarczające” – mówił Kubala

Niemcy chcą gazu

“Warto przypomnieć, że w kwestii pieniędzy związanych z przyjmowaniem uchodźców z Ukrainy do Polski, to nie otrzymaliśmy pomocy lub była ona niewielka. I tak wygląda solidarność europejska w stosunku do Polski, natomiast jeżeli chodzi o Niemcy, to takie kroki zaczynają być czynione, bo Niemcom brakuje gazu – to się podzielcie. To stała polityka Unii Europejskiej. Gdyby się okazało, że mamy dwa razy więcej gazu niż potrzebujemy, to możemy ten gaz sprzedać po cenie co najmniej rynkowej lub nawet ze zwyżką cenową” – podkreślał Kubala