Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Bartosz Malewski w rozmowie na kanale Mediów Narodowych wyjaśnił dlaczego potrzebne były zmiany personalne w stowarzyszeniu:
– Zaczęliśmy dostrzegać wewnątrz stowarzyszenia nieprawidłowości natury prawnej czy finansowej. Z każdym otwarciem kolejnej “szafy” znajdowaliśmy kolejne puzzle tej układanki, które układały się w pewną całość. Teraz, kiedy udało nam się już przejąć stowarzyszenie (…) to widzimy skalę tej niegospodarności, skalę tych nieprawidłowości. Poprzedni prezes bardzo chętnie sięgał po granty państwowe i to w wysokich kwotach (…). I mówię tutaj tylko o samym Stowarzyszeniu Marsz Niepodległości, bo poprzedni prezes Robert Bąkiewicz ma w swoim władaniu również inne podmioty, które sam utworzył. Pomimo tych grantów zostawione zostało nam stowarzyszenie z długami w wysokości 200-300 tysięcy złotych. Także borykamy się z niemałymi problemami.

– Jesteśmy jednak zdeterminowani, aby uporządkować tą sytuację, bowiem Stowarzyszenie Marsz Niepodległości to jest zbyt duża wartość, żeby nie podjąć się tego zadania. Liczymy na to, że pomogą nam w tym nasi sympatycy.

Bartosz Malewski zwrócił również uwagę na aspekt polityczny:
– Widoczne było widoczne od kilku lat takie zaangażowanie polityczne ze strony poprzedniego prezesa, które ciążyło ku partii rządzącej. Sam pamiętam na jednym z Marszów Niepodległości gdzie padły słowa podziękowania skierowane do premiera Morawieckiego. Ludzie, którzy byli zgromadzeni w miejscu w którym się znajdowałem byli bardzo niezadowoleni, że te słowa . I dawali temu niezadowoleniu upust.

Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości mówił również, że jeszcze nie wszystkie aktywa należące do stowarzyszenia udało się odzyskać:
– Jesteśmy w trakcie odzyskiwania, przejmowania aktywów stowarzyszenia, które są własnością stowarzyszenia. Częściowo bowiem te aktywa pozostają we władaniu byłego prezesa i innych osób. Ale sukcesywnie te aktywa przejmujemy i one będą służyć Marszowi Niepodległości.

Stowarzyszenie Marsz Niepodległości podjęło decyzję o założeniu na nowo kanału Mediów Narodowych na YouTube. Jednocześnie chcieliśmy poinformować, że trwają rozmowy z przedstawicielami YouTube w temacie przywrócenia “starego” kanału Mediów Narodowych. Kanał w momencie zamknięcia miał 250 tys. subskrybentów.

Pierwsze materiały jakie publikujemy na kanale to relacja z kieleckiego Marszu Milczenia upamiętniającego ofiary Rzezi Wołyńskiej oraz wywiad z Bartoszem Malewskim, Prezesem Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

Zachęcamy do subskrybowania kanału Mediów Narodowych: https://www.youtube.com/@MediaNarodoweMN

W mediach społecznościowych pojawiło się oficjalne oświadczenie byłego Prezesa Ruchu Narodowego i byłego szefa sztabu Konfederacji Roberta Winnickiego.

Robert Winnicki w swoim oświadczeniu wyjaśnia dlaczego nie weźmie już nie tylko udziału w kampanii wyborczej, ale nie wystartuje również w nadchodzących wyborach.

Poniżej pełna treść komunikatu jaki Robert Winnicki zamieścił w mediach społecznościowych:

Zasadnicza zmiana trybu życia. Tak brzmi, oprócz innych, szczegółowych zaleceń, werdykt lekarzy, bliskich ale również i moje własne przekonanie. O które, jak domyślają się wszyscy, którzy mnie przez kilka czy kilkanaście ostatnich lat znali, nie było łatwo.

Rehabilitacja i dochodzenie do zdrowia zajmie jeszcze co najmniej wiele miesięcy, niemniej to wspomniana na początku zmiana jest kwestią fundamentalną. Po kilkunastu latach życia nieliczącego się z kosztami osobistymi, muszę mocno przyhamować. Dlatego nie będę brał udziału w toczącej się już kampanii wyborczej i startował w nadchodzących wyborach.

Podjąłem tę decyzję o tyle spokojnie, że projekt, któremu w ostatnich latach współprzewodziłem, Konfederacja, jest w znakomitej kondycji i prze do sukcesu. Pracowałem na to ciężko jako jeden z liderów-założycieli, szef sztabu i współautor zmian w naszej formacji. Dzięki temu, że sprawy idą w dobrym kierunku nie mam poczucia, że moje osobiste niedomagania stają na przeszkodzie spodziewanemu sukcesowi.

Dziękuję wszystkim wyborcom, którzy darzyli i darzą mnie swoim poparciem, pozwalającym pełnić przez ostatnie lata funkcje publiczne. Dziękuję wszystkim współpracownikom, działaczom, sympatykom i wolontariuszom, z którymi miałem okazję współdziałać na dotychczasowych etapach.

Ponownie bardzo dziękuję za wszystkie wyrazy wsparcia, życzliwości, chęci pomocy czy modlitwy. Nie jestem nawet w stanie na wszystkie osobiście odpowiedzieć. Proszę w tym względzie o wyrozumiałość.

Wszystkim kolegom i koleżankom z Konfederacji, którzy w następnych miesiącach będą walczyli o jak najlepsze wyniki, życzę samych sukcesów ale i świadomości, że ten sprint, jakim jest każda kampania wyborcza, trzeba zawsze rozsądnie wpisać w długi maraton działalności publicznej i całokształtu własnego życia.

Do zobaczenia w trochę innej, jestem przekonany, że choć trochę lepszej, rzeczywistości i przede wszystkim – powodzenia!

Sławomir Mentzen / materiały prasowe Konfederacji

Wyraźny wzrost w sondażach Konfederacji w ostatnich miesiącach daje szansę tej partii na wprowadzenie kilkudziesięciu posłów do parlamentu. Według sondaży może to być już nawet 60-70 posłów. Apetyty polityczne Konfederacji więc rosną, ale, aby doszło do symbolicznego “wywrócenia stolika”, który zapowiada Sławomir Mentzen, te notowania sondażowe muszą się utrzymać, ale Konfederacja musi również podjąć jeszcze większy wysiłek. I z takim apelem, lider Nowej Nadziei, zwrócił się w mediach społecznościowych do działaczy i sympatyków Konfederacji:
Nasze sondaże przebiły już 16%. Jeszcze nigdy nie notowaliśmy takich wyników, jeszcze nigdy szansa na rozbicie układu POPiS nie była tak duża. Nie jest to sygnał do tego, aby osiąść na laurach, tylko do tego, żeby starać się jeszcze bardziej. Wszyscy musimy ciężko pracować przez następne trzy miesiące, żeby wykorzystać wielką szansę, która może się już nigdy nie powtórzyć. Jeżeli teraz się przyłożymy, wszystko jest możliwe.

Sławomir Mentzen liczy nawet na lepszy wynik niż ten, który obecnie dają sondaże Konfederacji:
Można myśleć, że to mało prawdopodobne, żebyśmy mieli jeszcze lepsze wyniki, ale jak prawdopodobne kilka miesięcy temu było to, że dojdziemy do 16%?

I zwraca uwagę, że pomimo tego, że walka z dwoma najsilniejszymi ugrupowaniami jest nierówna to jednak udaje się już wyrwać kawałki politycznego tortu:
Nie mamy tyle pieniędzy, tyle mediów, tyle państwowych i samorządowych spółek ani zasobów które mają partie rządzące Polską od dekad. Ale mamy zapał, poparcie mnóstwa młodych ludzi i pomysły jak sprawić, żeby coś się zmieniło. Każdy z was może być częścią naszej drużyny. Każdy z was może przyłożyć rękę do wysłania Tuska z Kaczyńskim na emeryturę.

Apeluje również o aktywne wsparcie:
Możesz przez następne trzy miesiące obserwować z boku jak walczymy sami przeciw wszystkim albo dołączyć do nas, pomóc nam w kampanii i mieć olbrzymią satysfakcję z czynnego udziału w zakończeniu rządów PiS. Dołącz do Drużyny Mentzena. Wypełnij formularz i czekaj na kontakt od nas. Razem zmienimy Polskę na lepsze! Wszyscy do pracy! Zostały trzy miesiące do wyborów. Tym razem to już naprawdę może być ta jesień 😉

Zdjęcie: Mat. prasowe Konfederacji

Nie gasną w mediach społecznościowych burzliwe dyskusje o sprawie Mariki, wydania na nią wyroku 3 lat więzienia oraz tego, że po roku odsiadki udało się Instytutowi Ordo Iuris sprawić, że Marika jest na wolności. Na jak długo? To już zależy od tego jak potoczą się dalsze działania prawne i na ile będą skuteczne.

W sprawie najgłośniej krzyczy wszelkiej maści lewica, której nie podoba się, że Marika wyszła z więzienia. Tymczasem Instytut Ordo Iuris stara się w konsekwentny sposób wyjaśniać sprawę, wskazując, że wyrok był niesprawiedliwy. Wskazuje również, że zupełnie inaczej sądy traktują sprawy dużo poważniejsze. Są pobłażliwe wobec sprawców z tzw. środowisk LGBT, którzy dokonują napaści z nożem w ręku, niszczenia mienia, pobić.

Jednak nie do wszystkich chyba dociera ten główny argument. Dlatego Prezes Ordo Iuris, mec. Jerzy Kwaśniewski, co jakiś czas wyjaśniać kolejnym atakującym akcję Wolność dla Mariki, gdzie leży główny problem. A tym jest niesprawiedliwy, wyjątkowo surowy wyrok w sprawie próby wyrwania torby w barwach tzw. tęczy.

W odpowiedzi na jeden z takich tłitów mec. Kwaśniewski napisał:
Marika to ofiara systemu, który ma podwójne standardy i niekaraną dziewczynę bez obrońcy i apelacji posyła na 3 lata do więzienia za szarpanie torby… …a aktywistów bronionych przez sztab adwokatów i poręczonych przez celebrytów wysyła na prace społeczne za pobicie człowieka i zniszczenie samochodu.

Więcej o tym nierównym traktowaniu można przeczytać na stronie WolnośćDlaMariki.pl. Na stronie można podpisać również petycję w sprawie jej ułaskawienia skierowaną do Prezydenta. Gorąco do tego zachęcamy.

Zdjęcie: mat. własne

Marika wyszła na wolność. O sprawie poinformował w mediach społecznościowych m.in. minister sprawiedliwości i prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, który napisał:
Uwzględniłem wniosek o przerwę w karze 21-letniej Mariki. Wyszła na wolność i teraz czeka na decyzję prezydenta o ułaskawieniu. Jej skazanie za usiłowanie rozboju było bezzasadne. To granda! Sąd wtrącił młodą dziewczynę na 3 lata do więzienia, bo protestowała przeciwko promowaniu lewackiej ideologii i homoseksualizmu.

Zbigniew Ziobro skomentował zachowanie sądu i prokuratora, który skierował sprawę przeciwko Marice, która zakończyła się wyrokiem więzienia:
Sądy bezwzględnie karzą Polaków za obronę wiary i wartości. Za atakowanie kościołów, bicie wierzących i opluwanie policjantów puszczają wolno. Osobna sprawa to działania w tej sprawie niektórych prokuratorów. Nie pozostanie to bez konsekwencji…

Komentarz do uwolnienia Mariki zamieścił polityk Lewicy Krzysztof Śmiszek:
Obrzydlistwo! Tak działa Ziobro i cały PiS! Wstawia się nie za ofiarami, ale za przestępcami! W takiej Polsce czuć swobodnie mogą się tylko brunatne bojówki, a ofiary – bite, napadane, liczą się najmniej. Prokurator Generalny? Chyba Generalny Adwokat przestępczego marginesu!

Co takiego zrobiła Marika, że według lewicowego prawnika zasługuje na to, aby odbyć bezwzględną karę 3 lat więzienia ? Otóż wzięła udział w próbie wyrwania torby o wartości 15 zł. Ale torby, której wartość dla lewicowego prawnika tej konkretnej torby jest znacznie wyższa, bo torba była w kolorach “tęczy”, symbolu tzw. środowisk LGBT.

W efekcie surowego wyroku poznańskiego sądu, może dojść do zniszczenia życia wchodzącej w dorosłość osoby. 24-letnia Marika już od ponad roku przebywa w zakładzie karnym. W związku z tym była zmuszona przerwać studia. Pod znakiem zapytania stanęło jej dalsze wykształcenie i przyszłość zawodowa. Musiała zawiesić swoje plany założenia rodziny oraz odłożyć rehabilitację po złamaniu kostki, do którego doszło na krótko przed osadzeniem w zakładzie karnym. Dziewczyna wchodząc do zakładu karnego nie była w stanie poruszać się samodzielnie. Chodziła o kulach. Zaniedbania w rehabilitacji mogą negatywnie odbić się na jej zdrowiu w przyszłości – pisze Instytut Ordo Iuris, który zaangażował się w uwolnienie Mariki.

Natomiast w nagłośnienie sprawy zaangażowała się Młodzież Wszechpolska i Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. Obecnie trwa batalia o jej ułaskawienie, gdyż obecnie kara jest “tylko” zawieszona. Dlatego Instytut Ordo Iuris przygotował petycję do Prezydenta RP z petycją o ułaskawienie, którą można znaleźć i podpisać na stronie: WolnoscDlaMariki.pl. Ordo Iuris wskazuje w petycji do Prezydenta, że chociaż Marika działając w emocjach „przekroczyła granice dopuszczalnej formy sprzeciwu wobec poglądów innych osób”, to jednak nie spowodowała ona „straty materialnej ani nie wyrządziła krzywdy fizycznej jej właścicielce, która uprawniałaby sąd do wydania wyroku bezwzględnego pozbawienia wolności”.

Jak jednak widać, dla lewicowego, bezwzględnego ideologa taki wyrok jest ze wszech miar sprawiedliwy. Zniszczenie życia młodej dziewczynie mieści się w kategoriach lewicowej “tolerancji”. Tej samej “tolerancji” jakiej Polacy doświadczyli w okresie PRL, a szczególnie w latach 40. i 50. ubiegłego wieku, kiedy to równie zaangażowani prawnicy zaprowadzali “sprawiedliwość społeczną” wydając na polskich patriotów nie tylko wyroki bezwzględnego więzienia, ale również i kary śmierci.

Jeszcze raz apelujemy o wsparcie dla Mariki, bo batalia o jej wolność cały czas trwa. Każdy może pomóc podpisując się pod petycją do Prezydenta: Podpisz petycję

Najnowszy sondaż przygotowany dla Radia Zet przez IBRIS wskazuje, że Konfederacja systematycznie pnie się w górę. Komentatorzy polityczni nie mają już żadnych wątpliwości, że Konfederacja to trzecia siła w polskiej polityce. Niektórzy nawet komentują, że jest to prawdziwa “trzecia droga” w przeciwieństwie do koalicji PSL z Polska 2050, która pod taką właśnie nazwą chce iść do wyborów.

Media zauważyły również, że w sondażu przygotowanym dla Radia Zet Konfederacja osiągnęła najlepszy wynik w swojej historii. 16% ankietowanych chce w najbliższych wyborach parlamentarnych oddać głos na Konfederację.

Tak dobry wynik przekłada się również na to, że Konfederacja może mieć w Sejmie blisko 70. posłów. A przypomnijmy, że obecnie sejmowe koło Konfederacji liczy 9. posłów.

Również średnia sondażowa za czerwiec potwierdza, że Konfederacja może wprowadzić do Sejmu nie kilku, nie kilkunastu, ale kilkudziesięciu posłów. Jak widać z zestawienia przygotowanego przez Marcina Palade, przy takim poparciu Konfederacja może liczyć na 60 miejsc w ławach poselskich.

Zdjęcie: Materiały prasowe Konfederacji

Za próbę wyrwania “tęczowej” torby Marika, niegdyś związana z Młodzieżą Wszechpolską, otrzymała wyrok 3. lat więzienia. Rok spędziła już za kratkami. Instytut Ordo Iuris podjął skuteczne działania na rzecz jej uwolnienia. Walczy również o jej ułaskawienie.

Wolność dla Mariki. Podpisz petycję do Prezydenta

Jak czytamy na stronie Instytutu wyrok jaki otrzymała Marika jest nieadekwatny do popełnionego czynu, wyjątkowo surowy i niesprawiedliwy. Wyrok wskazuje wyraźnie na polityczne motywacje sądu.
W sierpniu 2020 r. w Poznaniu odbywał się tzw. marsz równości. Marika, wraz z trzema innymi osobami, w geście sprzeciwu wobec promowania skrajnie lewicowych ideologii, usiłowała wyszarpać kobiecie torbę w barwach ruchu LGBT. W następstwie została oskarżona o rzekomy rozbój i próbę kradzieży przedmiotu o wartości 15 zł i skazana na 3 lata bezwzględnego pozbawienia wolności.
Dziewczyna od roku przebywa w więzieniu. Sąd za jedną z okoliczności obciążających Marikę uznał jej działalność w Młodzieży Wszechpolskiej. Po osadzeniu w zakładzie karnym, dziewczyna została umieszczona w jednej celi z kobietą, która obnosiła się z odmiennymi skłonnościami seksualnymi oraz przebierała za mężczyznę.

Instytut Ordo Iuris podjął działania i złożył w tej sprawie wnioski dowodowe do sądu i skierował wniosek o przerwę w odbywaniu kary oraz wniosek o ułaskawienie do Prokuratora Generalnego. Ordo Iuris domaga się anulowania reszty kary oraz zniesienie zakazu zbliżania się przez Marikę do pokrzywdzonej. Umożliwiłoby to zatarcie skazania.

Instytut przygotował także petycję do Prezydenta RP z apelem o ułaskawienie dziewczyny.

W petycji do Prezydenta zwrócono przede wszystkim uwagę na wyjątkową surowość wyroku, który niszczy życie młodej kobiecie, a także na nierówność w traktowaniu różnych grup społecznych przez sądy, przywołując przykład ataku na furgonetkę pro-life podczas której doszło do zniszczenia mienia i pobicia kierowcy. Sprawcy otrzymali karę prac społecznych oraz karę pieniężną.

W pomoc w uwolnieniu i ułaskawieniu Mariki zaangażowała się Młodzież Wszechpolska oraz Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, które pomagają Instytutowi Ordo Iuris w nagłośnieniu sprawy. Stowarzyszenie Marsz Niepodległości apeluje do wszystkich swoich sympatyków o podpisanie petycji do Prezydenta o ułaskawienie Mariki. Petycję można podpisać na stronie wolnoscdlamariki.pl.

Źródło: Ordo Iuris

Młodzież Wszechpolska, przy przejściu granicznym w Medyce ustawiła 50 drewnianych Krzyży, mających upamiętniać ofiary ludobójstwa jakiego na polskim narodzie dopuściły się bandy ukraińskich szowinistów. Na każdym Krzyżu wypisana została nazwa jednej miejscowości i data konkretnej zbrodni. Organizatorzy podkreślają, że akcja będzie kontynuowana, z czasem dokładane będą kolejne Krzyże, upamiętniające kolejne z setek miejscowości, do czasu aż państwo ukraińskie umożliwi ekshumację i godny pochówek prochów naszych rodaków. 

Marcin Kowalski Prezes MW, inicjator akcji stwierdził, że skoro państwo polskie zawiodło, to na organizacjach społecznych ciąży obowiązek, aby nieustannie upominać się o prawo naszych rodaków do godnego pochówku. Dodał również, że ma nadzieje, że to miejsce będzie wyrzutem sumienia i przyczynkiem do refleksji, dla przekraczających w tym miejscu granice obywateli Ukrainy, ponieważ to ich państwo nie dochowuje normy cywilizacyjnej, jaką jest prawo do godnego pochówku. Trzeba więc naciskać nie tylko na polityków, ale także na zwykłych obywateli ukraińskich, tak aby ci mogli wywierać nacisk na swoich polityków, aby ta sprawa została w końcu rozwiązana. Zwłaszcza w obliczu ogromnej pomocy jakiej Polska w ostatnich latach udzieliła Ukrainie. 

W kontekście wyboru Medyki, jako miejsca przeprowadzenia akcji, warto zwrócić uwagę, że to m.in. przez to przejście graniczne przeszły miliony ludzi, którzy szukali pomocy i schronienia w naszym kraju. Uzyskali tę pomoc, często w wymiarze dużo większym niż się spodziewali, a mimo to, ich Ojczyzna nadal blokuje możliwość godnego pochowania zamordowanych tam Polaków.

Zdjęcia: Młodzież Wszechpolska

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński zamieścił na Twitterze kilka zdjęć z nabożeństwa ekumenicznego w którym wziął udział wraz z prezydentem Andrzejem Dudą. Zełeński zdjęcia opatrzył krótkim komentarzem:
Razem oddajemy hołd wszystkim niewinnym ofiarom Wołynia! Pamięć nas łączy! Razem jesteśmy silniejsi.

Wpis prezydenta Zełeńskiego skomentował poseł Konfederacji Krzysztof Bosak:
Pamięć nas dzieli, a nie łączy tak długo jak Pańska administracja blokuje ekshumacje Polaków, prowadząc w tym samym czasie ekshumacje Ukraińców i Rosjan z okresu II wojny światowej, a ignorując lub odrzucając wszystkie wnioski IPN.
I na koniec swojego tłita dopisał:
Stop kultowi zbrodniarzy z OUN-UPA!

Zdjęcie: YouTube