Do tego tłita, który został opublikowany na oficjalnym koncie Lewicy z fragmencikiem z programu Śniadanie Rymanowskiego, odniósł się sam zainteresowany. Krzysztof Bosak odpowiedział “Materiał bez Waszych manipulacji – pokazujący całość tego co powiedziałem” linkując fragment swojej wypowiedzi opublikowany na twitterowym koncie Wolność Słowa.

“Wypowiedź za którą atakuje mnie lewica i będą atakować ludzie o lewicowej mentalności z innych środowisk. Sprawa jest prosta: jeśli chcemy aby Europa przetrwała to musimy odrzucić szantaż moralny i pacyfizm. Zacząć używać siły do ochrony granic. Robić w całej UE to co w Polsce” – skomentował na Twitterze nieco szerzej ten atak lewicy Krzysztof Bosak.

Zdjęcie: Zrzut ekranowy Twitter

O sprawie poinformował w mediach społecznościowych Sławomir Mentzen:
Meta właśnie usunęła moje konto na Instagramie. Na niecałe 30 dni przed wyborami. W środku kampanii wyborczej. Miałem tam 340 tysięcy obserwujących, w zasadzie tyle samo co Donald Tusk i prezydent Andrzej Duda. Spośród polityków tylko Rafał Trzaskowski miał wyraźnie więcej obserwujących od nas.

Za co straciłem konto? Oczywiście nie wiadomo, Meta nie podała nawet przyczyny, nie wskazała treści, która jej zdaniem jest niezgodna z regulaminem. Jedyny komunikat sugerował, że udostępniam niebezpieczne treści, takie jak popieranie przemocy (?), ataku terrorystycznego (??) czy wspieranie aktywności kryminalnej, takiej jak handel ludźmi (????!!!).

Moje konto w ostatnich dniach było wielokrotnie zawieszane, ale po weryfikacji odzyskiwałem do niego dostęp. Po ostatnim zawieszeniu zdążyłem tylko umieścić film z pomnikiem Krzysztofa Jarzyny ze Szczecina, którego przedstawiłem, jako szefa wszystkich szefów. Może właśnie to Meta uznała za wspieranie aktywności kryminalnej? Nie wiem 🙂

Bardzo ciężko uznać, że usunięcie mi konta nie miało przyczyn politycznych. Kogoś bardzo bolało to, że moje treści generują tam duże zasięgi i trafiają do młodych ludzi.

Im bliżej wyborów, tym walka systemu z nami staje się coraz brutalniejsza. W pierwszym półroczu 2023 TVP udostępniła politykom PiS 250 godzin czasu antenowego. Konfederacji 0 sekund. Teraz Meta dołączyła do TVP, troszcząc się o to, żeby wyborcy przypadkiem o Konfederacji zbyt wiele się nie dowiedzieli. W tej samej drużynie grają też spółki należące do samorządów, które odmawiają nam wynajęcia sal na spotkania w wyborcami, a jak już nawet podpiszą umowę, jak ostatnio w Poznaniu, to się z niej potem bezprawnie wycofują. A wszystko to oczywiście w duchu tolerancji, demokracji i wolności słowa.

Nie może być przecież tak, żeby przedstawiciele trzeciej siły politycznej mogli swobodnie się wypowiadać, spotykać z wyborcami, udostępniać swoje treści. Byłoby to zagrożenie dla demokracji i wolności słowa, dla wolnych i uczciwych wyborów, w których wszystkie siły polityczne są równo traktowane.

Co ciekawe, Meta toleruje to, że mój wizerunek w ostatnich tygodniach jest masowo wykorzystywany przez różnych oszustów w ich kampaniach reklamowych. Meta nie ma problemu z tym, że bierze pieniądze od oszustów, którzy za pomocą płatnych reklam, z grafikami, na których jestem aresztowany, generują ruch na swoich stronach. Równocześnie Meta ma problem z tym, że zgodnie z regulaminem prowadzę swoje konto na IG.

Jak zawsze w takiej sytuacji, pojawi się w komentarzach mnóstwo niezbyt rozgarniętych osób, które stwierdzą, że rynek zweryfikował, prywatna firma może robić sobie, co chce etc. No nie. Wolny rynek polega na tym, że podmioty mogą zawierać ze sobą umowy bez ingerencji państwa. Ale gdy któraś ze stron taką umowę łamie, to mogę z tym oczywiście iść do sądu. IG ma swój regulamin, do którego się stosowałem. Meta nie ma prawa łamać swojego regulaminu, który sama zaproponowała, i na który się zgodziłem.

Niezależnie od kolejnych szykan, ataków, prób cenzury i utrudniania nam działalności, dalej będę uparcie twierdził, że wreszcie jest nadzieja na to, że uda nam się im ten stolik wywrócić, zakończyć ten sojusz rządu, państwowych spółek i wielkich międzynarodowych korporacji, zawiązany przeciwko zwyczajnym ludziom. Zostało niecałe 30 dni do wyborów. Wszystko w Waszych rękach!

Borrell rozmawiał po rozmowach w Brukseli z premierem Kosowa Albinem Kurtim i prezydentem Serbii Aleksandarem Vucicem. Rozmowy dotyczyły planu, który został uzgodniony na początku tego roku, ale wkrótce utknął w martwym punkcie.
– Dzisiaj nie udało się załatać różnicy – skomentował Borrell po spotkaniu.

Powiedział, że Kurti „nie jest gotowy, aby poczynić postępy” w sprawie utworzenia stowarzyszenia gmin z większością serbską, które zapewniłoby im większą autonomię. Do czego Prisztina zobowiązała się podczas trwającego 10 lat dialogu z Belgradem pod patronatem UE. Etniczni Albańczycy stanowią ponad 90% populacji Kosowa. Przy czym Serbowie stanowią większość w północnym regionie, gdzie przewiduje się utworzenie większościowego stowarzyszenia gmin.

Napięcia między obiema stronami wzrosły w maju, kiedy ponad 90 żołnierzy sił pokojowych NATO i około 50 Serbów protestujących zostało rannych w wyniku zamieszek w północnym Kosowie. Starcia wybuchły po objęciu urzędu przez burmistrzów pochodzenia albańskiego na północy, przy wsparciu specjalnych jednostek policji Kosowa. Stało się to po wyborach lokalnych, w których frekwencja wyniosła zaledwie 3,5% w wyniku bojkotu Serbów.

Borrell powiedział, że Kurti nalegał, aby pierwszym krokiem we wdrażaniu planu było „sformalizowanie de facto uznania” Kosowa, które w 2008 r. ogłosiło niepodległość od Serbii. Jednak Belgrad nadal uważa Kosowo za swoją prowincję. Borrell powiedział, że zaproponował Kurtiemu i Vucicowi, aby oba etapy – utworzenie stowarzyszenia gmin i faktyczne uznanie Kosowa – zostały podjęte „równolegle”. Borrell powiedział reporterom, że Vucic przyjął tę propozycję, ale Kurti ją odrzucił. Ostrzegł, że impas wpłynął na aspiracje bałkańskich sąsiadów do zbliżenia się do UE i pewnego dnia dołączenia do bloku.
– Bez normalizacji nie będzie europejskiej przyszłości ani dla Kosowa, ani dla Serbii – powiedział.

Kurti oskarżył UE o stronniczość, twierdząc, że blok przyjął stanowisko Serbii jako własne.
– Warunki Serbii zmieniły się w stanowisko europejskiego mediatora Lajcaka i aby móc posunąć się dalej, należy je przezwyciężyć – powiedział dziennikarzom Kurti.

Serbowie w północnym Kosowie nie akceptują deklaracji niepodległości od Serbii z 2008 roku. Vucic powiedział reporterom, że rozmowy będą musiały być kontynuowane. „Będziemy musieli porozmawiać i znaleźć rozwiązanie” – powiedział.

Zdjęcie: Zrzut ekranowy YouTube

Zachęcamy więc do polubienia na Facebooku nowej strony Marszu Niepodległości: MarszNiepodleglosci2023

Niestety, fanpejdż Marsz Niepodległości, który przez ponad 10 lat służył Stowarzyszeniu Marsz Niepodległości, został przejęty w grudniu ubiegłego roku przez byłego już prezesa SMN, Roberta Bąkiewicza. Do dzisiaj nie został on zwrócony Stowarzyszeniu, a obecnie jest wykorzystywany do promocji materiałów prasowych publikowanych przez prywatną spółkę Bąkiewicza.

Pomimo tego celowego działania na szkodę, ze strony byłego prezesa, działamy i przygotowujemy się do kolejnego, wielkiego wydarzenia jakim jest Marsz Niepodległości. Wszystkich zapraszamy do obserwowania stron Marszu Niepodległości w mediach społecznościowych, a także do wsparcia finansowego największej manifestacji patriotycznej w Polsce.

Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak / zdjęcie: materiały prasowe Konfederacji

Sławomir Menzten w czwartek w mediach społecznościowych opisał sposób wypowiedzenia umowy:
Podpisaliśmy ze Stadion Poznań sp. z o. o. umowę na zorganizowanie jutro spotkania Bosak i Mentzen NA ŻYWO. Dzisiaj koło południa rzecznik Lecha Poznań kłamał na Twitterze, że nasze spotkanie jest samowolką. Niedługo potem przyznał, że wyraził się nieprecyzyjnie, bo rzeczywiście złożyliśmy wniosek, początkowo dostaliśmy zgodę, ale została ona wycofana. Co było kolejnym kłamstwem, bo my mamy podpisaną umowę, a nie żaden wstępnie zaakceptowany wniosek. Umowa zresztą wtedy również nie była jeszcze wypowiedziana.

Przedstawiciele spółki telefonicznie nam przekazali, że rzeczywiście chcą wypowiedzieć umowę, ale jeszcze nie wiadomo z jakiego powodu.

W Poznaniu zaczęli myśleć, pod jakim pozorem ukryć politycznie motywowaną chęć odwołania spotkania. Trochę to trwało, ale wymyślili. Po kilku godzinach dostaliśmy wypowiedzenie, gdzie za przyczynę rozwiązania umowy podano to, że dwa dni później na stadionie ma odbyć się mecz. Jaki związek ma niedzielny mecz na stadionie z piątkowym spotkaniem na parkingu oczywiście nic nie napisali, bo każdy wie, że żadnego związku nie ma.

Jest zupełnie oczywiste, że przyczyny rozwiązania są polityczne. Co ciekawe, największe problemy z organizacją spotkań mam w zdominowanych przez PO miastach – Gdańsku i Poznaniu. Jeżeli ktoś ma nadzieję, że PO jest normalniejszą partią od PiS, to muszę go rozczarować. Nie jest. To druga strona tej samej monety. Za ich rządów w Polsce będzie takie samo bezprawie i złodziejstwo jak za PiS.

Nasze spotkanie Bosak i Mentzen NA ŻYWO w Poznaniu oczywiście się odbędzie. Widzimy się w piątek o 19:00 na Placu Wolności w Poznaniu.

Zdjęcie: Facebook/Konfederacja

Konfederacja chce nie tylko utrzymać to embargo, ale je rozszerzyć o inne produkty. 
– Ponieważ wwóz tych produktów również wpływa bardzo negatywnie na nasz rynek, na polskie rolnictwo – wyjaśniał Urbaniak.
Produkty z Ukrainy, które, według Konfederacji, powinny być również objęte tym embargiem to m.in. spirytus, maliny, mięso drobiowe, jaja, miód, czy koncentrat jabłkowy.
– To są produkty, które także na potęgę wjeżdżają do Polski. Nie tylko pszenica, nie tylko rzepak, nie tylko kukurydza, ale także te produkty – stwierdził Urbaniak.

– Zgoda na import tych produktów do Polski to jest cios w polskiego rolnika, cios w opłacalność jego produkcji. Cios również dlatego, że mamy tutaj przejaw nieuczciwej konkurencji. Nieuczciwej dlatego, że zupełnie różne są uwarunkowania prawne i inne są wymagania jakie stawiane są rolnikom ukraińskim, a inne rolnikom z Polski.

Zdjęcie: Materiały prasowe Konfederacji

Po przybyciu Kima pociągiem z Korei Północnej Putin oprowadził go po najbardziej zaawansowanym w Rosji miejscu startu rakiet kosmicznych na Dalekim Wschodzie, kosmodromie Wostocznyj, Kim zadał wiele szczegółowych pytań na temat rakiet.

Po wycieczce Putin i Kim przeprowadzili kilka godzin rozmów ze swoimi ministrami, a następnie w cztery oczy, po czym nastąpił wystawny lunch składający się z rosyjskich pierogów z kraba kamczackiego, a następnie jesiotra z grzybami i ziemniakami. Kim wzniósł toast lampką rosyjskiego wina za zdrowie Putina, zwycięstwo „wielkiej Rosji” i przyjaźń koreańsko-rosyjską, przepowiadając zwycięstwo Rosji w jej „świętej walce” z Zachodem w wojnie ukraińskiej. „Głęboko wierzę, że bohaterska armia i naród rosyjski wspaniale odziedziczą swoje zwycięstwa i tradycje oraz energicznie zademonstrują swoją szlachetną godność i honor na dwóch frontach: operacji wojskowych i budowy potężnego narodu”.

„Rosyjska armia i naród z pewnością odniosą wielkie zwycięstwo w świętej walce o ukaranie wielkiego zła, które rości sobie prawo do hegemonii i podsyca iluzję ekspansjonizmu” – dodał Kim, podnosząc kieliszek.

Urzędnicy amerykańscy i południowokoreańscy wyrazili obawy, że Kim dostarczy broń i amunicję Rosji, która zużyła ogromne zapasy w ciągu ponad 18. miesięcy wojny na Ukrainie. Moskwa i Pjongjang zaprzeczają takim zamiarom.

Putin wielokrotnie dawał do zrozumienia, że omawiano współpracę wojskową, ale ujawnił niewiele szczegółów. W rozmowach uczestniczył minister obrony Siergiej Szojgu, a Kreml powiedział, że sąsiedzi omawiają drażliwe kwestie, które nie nadają się do dyskusji publicznych.

Zapytany przez rosyjskie media, którym na szczycie zapewniono znaczny dostęp, czy Rosja pomogłaby Kimowi w budowie satelitów, Putin odpowiedział: „Po to tu przyjechaliśmy”.

Putin powiedział, że Kim planuje teraz odwiedzić fabryki lotnictwa wojskowego i cywilnego w rosyjskim mieście Komsomolsk nad Amurem oraz dokonać inspekcji rosyjskiej floty na Pacyfiku we Władywostoku.

Zdjęcie: screen YouTube

– Po wyborach, kiedy PiS straci większość, będzie możliwość wyjaśnić to wszystko. I instrument komisji śledczej jest tutaj jak najbardziej właściwy. Bowiem po komisję śledczą sięga się niekoniecznie wtedy, kiedy doszło do oczywistego przestępstwa. Wtedy instytucją właściwą jest prokuratura.
Po komisję śledczą sięga się wtedy, kiedy mamy coś co nie jest w oczywisty sposób przestępstwem, ale widać, że państwo nie działa prawidłowo. I trzeba wyjaśnić dlaczego państwo nie działa prawidłowo. To jest dokładnie ta sytuacja – powiedział Krzysztof Bosak.

Konfederacja chce wezwać przed komisję śledczą takie osoby jak: “premier Morawiecki, minister Kamiński, minister Maląg i minister Rau oraz wcześniejszy minister spraw zagranicznych.”

Dodatkowo Konfederacja chce aby przed taką komisją stawił się zdymisjonowany minister Wawrzyk i również wcześniej zdymisjonowany wiceminister Chorąży.

Ale na tym nie koniec, bo jak zapowiada lider Konfederacji ugrupowanie będzie chciało również wezwać Jarosława Kaczyńskiego. Kaczyński, według Konfederacji, “jest mózgiem całej ekipy” i taka polityka w kwestii imigrantów i masowego ich przyjmowania “nie odbywała się bez jego wiedzy i zgody”.

Jakub Kalus, członek Zarządu Stowarzyszenia Marsz Niepodległości oraz “jedynka” Konfederacji w Gliwicach, zwrócił uwagę na ogromną hipokryzję w tym temacie ze strony partii rządzącej:
– Z jednej strony Jarosław Kaczyński wprowadza w życie referendum w sprawie imigrantów, a jednocześnie tworzy mechanizmy dzięki którym w zeszłym roku zostało wydanych 365 tysięcy zezwoleń na pracę dla imigrantów. Przy czym aż 136 tysięcy tych zezwoleń trafiło do państw muzułmańskich.

Zdjęcie: Materiały prasowe Konfederacji

Najwyższa Izba Kontroli zaprezentowała trzy raporty w temacie pandemii COVID-19 i podejmowanych przez rząd działań w tym okresie. Zwrócono uwagę na niegospodarność ze strony rządu, wydawanie środków publicznych bez żadnej kontroli i uzasadnienia. Koronnymi przykładami niegospodarności były szpitale tymczasowe, które kosztowały dziesiątki milionów złotych, a okazały się kompletnie niepotrzebne. Bowiem miejsc w zwykłych szpitalach nie zabrakłoby w czasie trwania całej pandemii.

Tymczasem okazało się, że Polska powołała do życia więcej szpitali tymczasowych niż powołano ich w pozostałych krajach Unii Europejskiej razem wziętych.

Kolejny przykład niegospodarności, działania wręcz na szkodę był przykład zakupu respiratorów, które nie spełniały żadnych norm, a były droższe niż te, które oferowały polskie przedsiębiorstwa.

Kontrolą objęto również wydatki związane z świadczeniami szpitalnymi dla pacjentów z COVID-19. Tutaj również dopatrzono się niegospodarności, ale już nie na kwotę milionów złotych, ale liczoną w miliardy złotych.

Po ogłoszeniu wyników kontroli przez NIK Konfederacja, na specjalnie zwołanej pod Sejmem konferencji prasowej, zapowiedziała, że w przyszłym Sejmie przygotuje wniosek o Trybunał Stanu dla premiera Mateusza Morawieckiego oraz Jacka Sasina, jako tych, którzy są najbardziej odpowiedzialni za tą niegospodarność liczoną w miliardach złotych.

Współprzewodniczący Konfederacji Krzysztof Bosak, w kontekście wyników raportu NIK, w bardzo mocnych słowach skomentował działania przedstawicieli rządu w czasie pandemii:
Tych drani trzeba ukarać! Te nadużycia trzeba rozliczyć.

Zdjęcie: Materiały prasowe Konfederacji

Michał Wawer, skarbnik Konfederacji, podczas konferencji prasowej pod Sądem Okręgowym w Warszawie poinformował, że w związku z nierzetelnym artykułem dotyczącym programu Konfederacji, w którym znalazły się nieprawdziwe stwierdzenia, Konfederacja złożyła pozew przeciwko Gazecie Wyborczej.
– Dzisiaj złożyliśmy ten pozew – powiedział Michał Wawer. – Spodziewamy się, że pierwsza rozprawa będzie jutro albo najpóźniej w poniedziałek. A dzięki dobrodziejstwom wyborczego trybu sądowego już do połowy przyszłego tygodnia powinniśmy mieć prawomocny wyrok. Domagamy się od Agory S.A., wydawcy portalu Wyborcza.pl, domagamy się przeprosindomagamy się usunięcia tegozawierającego kłamstwa i manipulacje artykułudomagamy się również wpłaty 20 tysięcy złotych, symbolicznych, na organizację tegorocznego Marszu Niepodległości – największej imprezy patriotycznej w Europie.