MON Mariusz Błaszczak

MON Mariusz Błaszczak / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W piątek w Brukseli odbywa się spotkanie tzw. Bukaresztańskiej Dziewiątki, do której zalicza się również Polska.
  • Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak przypomniał o trwającej wojnie hybrydowej na granicy polsko-białoruskiej.
  • Zaznaczył, że nadal trwa przerzucanie na polską stronę nielegalnych imigrantów, których celem jest ucieczka dalej na Zachód.
  • Zobacz także: UNICEF przekaże 100 mln zł na wsparcie ukraińskich dzieci w Polsce

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podczas rozmowy z przywódcami pozostałych państw zrzeszonych w tzw. Bukaresztańskiej Dziewiątce wskazywał na wciąż trwające próby białoruskiego reżimu destabilizacji sytuacji w Polsce. Chodzi o kryzys na granicy polsko-białoruskiej, który wybuchł latem ubiegłego roku.

Przypomniałem raz jeszcze dziś o zagrożeniach związanych z atakami z terytorium Białorusi zarówno na Ukrainę, jak i o atakach w wydaniu hybrydowym jakie miały miejsce na Polskę jesienią ubiegłego roku

– powiedział minister obrony narodowej.

Białoruskie służby zachęcają obcokrajowców z krajów Bliskiego Wschodu do przyjazdu do Białorusi, a następnie zmuszają ich do podejmowania prób nielegalnego przekraczania granicy.

Wciąż mamy do czynienia z próbą zmuszania ludzi, którzy są zaproszeni do złożenia wizyty na Białorusi, do tego, żeby nielegalnie przekraczali granicę. Nie ulega wątpliwości, że jest to metoda, która ma służyć destabilizacji Polski, a więc sądzę, że ten punkt widzenia jest ważny jeżeli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa i został doceniony przez naszych sojuszników

– ocenił Mariusz Błaszczak.

Czytaj więcej: Abramowicz o projekcie ustawy o zamrożeniu cen prądu: Do poprawy

Zaproszenie dla amerykańskiego sekretarza obrony

Błaszczak przekazał również, że wystosował zaproszenie dla sekretarza obrony Stanów Zjednoczonych Lloyda Austina. Szef MON chciałby przedyskutować ze swoim amerykańskim odpowiednikiem temat bezpieczeństwa na całej wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Chciałbym jeszcze dodać, że pozycja Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim wzrasta, jest silniejsza, czego dowodem jest fakt, który być może nie wybrzmiał, tak jak należy. Polski generał, a więc były przedstawiciel przy Sojuszu Północnoatlantyckim i Unii Europejskiej, generał Adamczak objął funkcję dyrektora generalnego w wojskowym sztabie NATO, a więc w kwaterze głównej Sojuszu Północnoatlantyckiego

– podkreślił wicepremier.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, 300polityka.pl

Prawicowe partie zawarły porozumienie ws. koalicji rzadowej

Prawicowy rząd koalicyjny w Szwecji / Fot. PAP/EPA/ Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Po miesiącu oczekiwania, szwedzkie partie prawicowe zawarły porozumienie ws. utworzenia rządu.
  • Lider Umiarkowanej Partii Koalicyjnej Ulf Kristersson ma zostać przyszłym premierem Szwecji.
  • Koalicja rządowa jak się okazuje będzie jednak mniejszościowa, gdyż do UPK dołączą Liberałowie oraz Chrześcijańscy Demokraci.
  • Co najistotniejsze, zwycięska partia Szwedzkich Demokratów posiadająca najwięcej mandatów, będzie wyłącznie wspierać rząd.
  • Politycy tej partii otrzymają zgodnie z umową kilka stanowisk w kancelarii premiera, aby mieć kontrolę nad rządem.
  • Lider SD Jimmie Akesson zapowiedział m.in. walkę z nielegalną imigracją.
  • Zobacz także: Polski Holding Spożywczy otworzy własne sklepy?

Jak poinformował na konferencji prasowej kandydat na premiera Ulf Kristersson mniejszościowy rząd utworzą: liberalno-konserwatywna Umiarkowana Partia Koalicyjna, Chrześcijańscy Demokraci oraz Liberałowie.

Jesteśmy nowym oddechem w szwedzkiej polityce, to nie będą pasywne rządy

– poinformował prezes Umiarkowanej Partii Koalicyjnej Ulf Kristersson.

Polityk skrytykował w ten sposób osiem lat sprawowania władzy przez socjaldemokratów.

Szwedzcy Demokraci jednak poza rządem

W parlamencie trójpartyjny rząd wspierać mają posiadający najwięcej mandatów wśród prawicowych partii Szwedzcy Demokraci, których przedstawiciele otrzymają stanowiska w kancelarii premiera. Lider ugrupowania Jimmie Akesson zapowiedział politykę konkretnych działań. Ogłosił także zakończenie liberalnej polityki migracyjnej. 

Wychodzimy z założenia, że szwedzkie przepisy nie mogą być bardziej szczodre dla imigrantów niż w innych krajach Unii Europejskiej

– zaznaczył Jimmie Akesson.

Zapowiedział zmniejszenie liczby uchodźców kwotowych z 6 tys. rocznie do 900, wzrost liczby deportacji nielegalnie przebywających w Szwecji imigrantów, a także analizę możliwości wprowadzenia narodowego zakazu żebrania.

Walka z przestępczością

Inną zmianą mają być zdecydowane działania w walce z przestępczością. 

Wprowadzimy możliwość anonimowego składania zeznań, zlikwidujemy “rabat kar” dla młodych przestępców, jesteśmy otwarci na wynajmowanie miejsc w więzieniach w innych krajach

– dodał lider Szwedzkich Demokratów.

Liderka Chrześcijańskich Demokratów Ebba Busch obiecała szybkie rozpoczęcie inwestycji w budowę nowych bloków elektrowni jądrowych. W poprzednich latach za sprawą współrządzących Szwecją w latach 2014-2021 Zielonych przedwcześnie zamknięto cztery reaktory. W opinii Busch reforma klimatyczna nie powinna odbywać się kosztem przedsiębiorców oraz rodzin. Nowy rząd zapowiedział m.in. obniżenie cen paliw.

Czytaj więcej: Polska zakończyła negocjacje ws. koreańskiej artylerii rakietowej

Ograniczenie zysków ze szkół prywatnych

Przewodniczący Liberałów Johan Pehrson chce wzmocnienia szkół, w tym ograniczenia zysków szkół prowadzonych przez prywatne koncerny, które otrzymujących publiczne dotacje.

Kandydatura Kristerssona na premiera ma być głosowana w parlamencie w poniedziałek. Blok ugrupowań prawicowych ma niewielką większość, 176 głosów w 349-miejscowym parlamencie. Lewicowe i centrolewicowe ugrupowania otrzymały 173 mandaty.

Negocjacje w sprawie utworzenia nowego rządu po wyborach 11 września przeciągały się. Według mediów przyczyną były różnice programowe między Szwedzkimi Demokratami a Liberałami.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dziennik.pl, twitter.com

Policja

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pixabay

  • Dominika Kossakowska z Radia Kraków podała informację o szokującym końcu sprawy z zaginionym politykiem Lewicy.
  • Krakowska policja odnalazła ciało 30-letniego mężczyzny, z licznymi ranami ciętymi.
  • Śledczy mają ustalić, czy odnaleziony w pustostanie mężczyzna to poszukiwany Jakub B.
  • Polityk Lewicy zaginął bowiem 24 września w trakcie jednego ze szkoleń.
  • Był on również poszukiwany przez policję za oskarżenie o molestowanie kobiety, co potwierdziły nagrania z monitoringu.
  • Zobacz także: UNICEF przekaże 100 mln zł na wsparcie ukraińskich dzieci w Polsce

Rany cięte były na ciele młodego mężczyzny, które odnaleziono w pustostanie na krakowskich Grzegórzkach. To prawdopodobnie zaginiony 30-letni polityk Lewicy – Jakub B

– poinformowała dziennikarka Radia Kraków Dominika Kossakowska.

Przyczynę śmierci zweryfikuje sekcja zwłok.

Czytaj więcej: Izrael planuje otworzyć obozy przejściowe dla żydowskich Rosjan w Azerbejdżanie

Tajemnicze zniknięcie polityka Lewicy

Polityk Nowej Lewicy Jakub B. zaginął pod koniec września. Mężczyzna ostatni raz był widziany 24 września, kiedy wychodził z hotelu Hilton przy ulicy Dąbskiej w Krakowie.

W hotelu odbywało się firmowe szkolenie. Po jednej z przerw w zajęciach mężczyzna nie wrócił na swoje miejsce. Rzeczy osobiste miał pozostawić na stoliku, przy którym siedział.

Jedna z kobiet twierdzi, że B. krótko przed zaginięciem wykorzystał ją seksualnie. Kobieta złożyła już zawiadomienie w tej sprawie, a policjanci zabezpieczyli nagrania z hotelowego monitoringu

– podawał portal tvp.info.

Według informatorów, zabezpieczono monitoring, na którym widać moment napaści seksualnej na kobietę i zaciągnięcia jej do pokoju.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info, dorzeczy.pl

- Dzisiaj się nie kąpię.

- Dzisiaj się nie kąpię. / Fot. Pixabay

  • Aplikacja podawałaby informacje o aktualnym poziomie rezerw mocy polskiej energetyki.
  • Wysyłałaby również sugestie dla konsumentów o zwiększeniu zużycia lub zmniejszeniu poboru mocy.
  • Lisiecki napisał, że jest przekonany, że wielu ludzi stosowałoby się do takich zaleceń dla złagodzenia chwilowych kryzysów w dostarczaniu prądu.
  • Zobacz też: Izrael planuje otworzyć obozy przejściowe dla żydowskich Rosjan w Azerbejdżanie

Członek Zarządu Głównego Ruchu Narodowego Piotr Cezary Lisiecki przedstawił na Twitterze pomysł uruchomienia specjalnej aplikacji na komórki. Podawałaby ona informacje o aktualnym poziomie rezerw mocy polskiej energetyki, wraz z sugestiami dla konsumentów o zwiększeniu zużycia lub zmniejszeniu poboru mocy.

Apeluję o uruchomienie aplikacji na komórki, która podawałaby info o aktualnym poziomie rezerw mocy polskiej energetyki, wraz z sugestiami dla konsumentów typu: można zwiększyć zużycie lub pilnie zmniejszyć pobór mocy.

Patent

Polityk napisał, że żyjemy w nadzwyczajnych czasach, i każdy może przyłożyć się do uspokojenia sytuacji energetycznej.

Można odłożyć pranie na słoneczny dzień, zagotować mniej wody lub wykąpać się 2h później.

Lisiecki napisał, iż jest przekonany, że wielu ludzi stosowałoby się do takich zaleceń dla złagodzenia chwilowych kryzysów w dostarczaniu prądu.

Tylko muszą o tym wiedzieć.

Jakub Wiech napisał, że lepszym pomysłem jest wysyłanie SMSów w stylu alertu RCB. Za aplikacją przemawia możliwość wyświetlania przewidywań (np. jak wygląda obciążenie sieci w danych godzinach). SMS może jednak trafić do większej liczby użytkowników, ponieważ nie wszyscy (a zwłaszcza starsze osoby) korzystają ze smartfonów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter

Sklepy Żabka

Sklepy Żabka / Fot. Wistula/ Wikimedia Commons

  • Niedawna długa kolejka po węgiel, socjalistyczna polityka rządu, a teraz pomysł nacjonalizacji sklepów.
  • Niektórych Polaków może dziś spotkać seria “flashbacków” z PRL-u.
  • Do wypowiedzi Kaczyńskiego odniosło się biuro prasowe sieci Żabka.
  • Zobacz też: Polski Holding Spożywczy otworzy własne sklepy?

W czasie wystąpienia w Puławach w województwie lubelskim, Jarosław Kaczyński zasugerował, iż rządowa Polska Grupa Spożywcza będzie mogła kiedyś wykupić od CVC Capital Partners sieć sklepów Żabka.

Prezes rządzącej partii podczas spotkania z lokalnymi towarzyszami partyjnymi mówił na temat holdingu polskich firm z branży spożywczej. Według Kaczyńskiego celem jej jest “odbijanie tych najbardziej strategicznych części naszej gospodarki z rąk kapitału zewnętrznego”.

W tej chwili jest już chyba podjęta decyzja, że sieci elektryczne linii kolejowych, to duże przedsiębiorstwo, mają też dużą sieć przekazu energii elektrycznej, że zostanie w bardzo krótkim czasie odkupione. Właśnie od jednego z funduszy amerykańskich. A ten sam fundusz jest właścicielem Żabki.

Pomysł wykupywania przez państwo prywatnych podmiotów może przywodzić na myśl PRL.

Wiecie państwo, co to jest Żabka? Te sklepy też być może zostaną odkupione.

Nacjonalizacja

Za nacjonalizacją sklepów opowiedział się także Janusz Kowalski.

Polska Żabka, polski Lidl, polska Biedronka. Jestem za repolonizacją. To byłaby dobra informacja dla polskich konsumentów, a szczególnie rolników.

Do wypowiedzi Kaczyńskiego odniosło się biuro prasowe sieci Żabka.

Relacjonowana wypowiedź nie odnosi się do żadnego konkretnego procesu z naszym udziałem, więc nie mamy podstaw do jej komentowania.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Lega Artis

Ciepłownia geotermalna w Toruniu

Ciepłownia geotermalna w Toruniu / Fot. Twitter

  • Zanim ciepłownia geotermalna w Toruniu została otwarta, projekt miał wiele perypetii.
  • W 2007 roku Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dotował fundację “Lux Veritatis”, by ta wykonała odwiert badawczy.
  • Wkrótce nastąpiło przejęcie władzy przez koalicję PO-PSL. Narodowy Fundusz wypowiedział umowę dotacji.
  • Zobacz też: “Drewno opałowe bez VAT” – nowy projekt Konfederacji

Toruńska geotermia ma swoją historię. Świętej pamięci profesor Jan Szyszko twierdził, że wykorzystanie zasobów naturalnych przez Polskę ma strategiczne znaczenie. Jego były współpracownik, aktualnie doradca prezydenta, Paweł Sałek, powiedział:

Pan prof. Szyszko zawsze wspierał ten projekt, różnymi sposobami pomagał w realizacji, a jednocześnie doznał w życiu wielu przykrości związanych z tym, że właśnie ten projekt wspomagał.

W 2007 roku Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dotował fundację “Lux Veritatis”, by ta wykonała odwiert badawczy. Wkrótce nastąpiło przejęcie władzy przez koalicję PO-PSL. Narodowy Fundusz wypowiedział umowę dotacji, jak twierdzi Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowa Fundacji “Lux Veritatis”, bezpodstawnie.

Mieliśmy zawartą umowę, rozpoczętą inwestycję i zobowiązania podjęte na ok. 26 mln złotych.

Wiceszef Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Artur Michalski, powiedział, iż była to pierwsza tego typu decyzja w historii.

Radio Maryja

W sprawę zaangażowała się Rodzina Radia Maryja. 5 listopada 2008 r. z odwiertu wypłynęła gorąca woda. Z Funduszu zaś wypłynąć miało odszkodowanie, bo sprawa trafiła do sądu i trwała do 2016 roku.

Radio Maryja pisze:

Fundusz zapłacił blisko 26,5 mln zł odszkodowania za swoją błędną decyzję. Fundacja mogła walczyć nawet o 40 mln zł, ale zrezygnowała z należnych odsetek, aby nie obciążać Skarbu Państwa.

Sędzia Mariusz Solka z Sądu Okręgowego w Warszawie argumentował wyrok tymi słowami:

W ocenie sądu wypowiedzenie umowy przez Fundusz było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i ustalonymi zwyczajami, skoro w wypowiedzeniu nie wskazano faktycznych i szczegółowych okoliczności uzasadniających wypowiedzenie.

Janusz Piechociński, wicepremier w rządzie Donalda Tuska, orzekł:

Kwestia geotermii toruńskiej stała się elementem gry politycznej. To był główny powód, dla którego geotermia nie otrzymała publicznych środków, które powinna otrzymać.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Internetowy gigant detaliczny Amazon został oskarżony o sprzedaż “zestawów samobójczych” nastolatkom.
  • Według pozwu, gdy użytkownicy udawali się na zakup azotynu sodu, Amazon zalecał im zakup wagi do mierzenia dawki, leku przeciwwymiotnego oraz podręcznika na temat “wspomaganego samobójstwa”.
  • Azotyn sodu to środek konserwujący żywność.
  • Zobacz też: Lotnisko Chopina. Utrudnienia dla podróżujących

Pozew został wniesiony przez rodziny dwóch nastolatków, 16-letniej Kristine Jónsson z Ohio i 17-letniego Ethana McCarthy z Zachodniej Wirginii, którzy użyli tych przedmiotów do odebrania sobie życia.

Według pozwu, gdy użytkownicy udawali się na zakup azotynu sodu, środka konserwującego żywność, który w dużych dawkach może zakończyć czyjeś życie, Amazon zalecał im zakup wagi do mierzenia dawki, leku przeciwwymiotnego oraz podręcznika na temat “wspomaganego samobójstwa” (czyt. morderstwa).

Rzadki wyjątek istnieje w jedenastu stanach, w których lekarzom wolno, w niezwykle wąskich, uregulowanych prawnie okolicznościach medycznych, ostrożnie ułatwić śmierć pacjenta o udowodnionej śmiertelnej chorobie. W przeciwieństwie do tego, co Amazon i Loudwolf mogą myśleć, nie ma wyjątku, który pozwala na samobójstwo wspomagane przez korporacje.

Prawnicy reprezentujący rodziny mówią, że jest to sprawa dotycząca “najpotężniejszej, najbogatszej i najbardziej zaufanej korporacji w Ameryce świadomie pomagającej w śmierci zdrowych dzieci poprzez sprzedawanie im zestawów samobójczych”.

Pozew głosi:

Zestawy te składają się z azotynu sodu – rozpuszczalnego roztworu, który po zmieszaniu z wodą i wypiciu może pozbawić osobę przytomności w ciągu dwudziestu minut. Wraz z azotynem sodu, Amazon zaleca klientom również zakup małej wagi do odmierzania odpowiedniej dawki, Tagamet, aby zapobiec wymiotowaniu płynem, oraz “Amazon edition of the Peaceful Pill Handbook”, który zawiera rozdział z instrukcją, jak podawać te składniki razem, aby umrzeć.

Pozew kontynuuje:

Nawet po tym jak rodzice ostrzegli Amazon, że azotyn sodu nie ma zastosowania w gospodarstwie domowym, Amazon nadal go sprzedawał, za mniej niż dwadzieścia dolarów i z dwudniową dostawą.

Zastosowanie

To ma różnić czysty azotyn sodu od liny, czy noża, które mają różne zastosowania w gospodarstwie domowym, a którymi także można się zamordować. Azotyn sodu sprzedawany przez Amazon miał tak wysoką czystość, że zespół prawny utrzymuje, że jedna łyżeczka wystarczy, aby spowodować śmierć.

Rzecznik Amazon powiedział w oświadczeniu:

Azotyn sodu jest legalnym i szeroko dostępnym produktem oferowanym przez sprzedawców detalicznych do konserwowania żywności, takiej jak mięsa i ryby, oraz do stosowania w laboratoriach jako odczynnik. Azotyn sodu nie jest przeznaczony do spożycia i niestety, jak wiele produktów, może być niewłaściwie wykorzystany.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Gateway Pundit

Dzieci na placu zabaw

Dzieci na placu zabaw / Fot. Wikimedia Commons

UNICEF przekaże 20 milionów dolarów (100 milionów złotych) na wsparcie dzieci ukraińskich uchodźców w Polsce. Zobowiązanie do przekazania środków finansowych było częścią memorandum podpisanego przez Rasheda Mustafę Sarwara, krajowego koordynatora UNICEF ds. reagowania kryzysowego w Polsce, oraz Marlenę Maląg, minister rodziny i polityki społecznej.

“Egzamin z solidarności”

Maląg powiedziała, że memorandum to ważny dokument, który świadczy o tym, że “zdajemy egzamin z solidarności”.

Los dzieci szczególnie leży nam na sercu, ponieważ to one często stają się największymi ofiarami wojny. Łatwiej jest pomagać, kiedy wspierają nas takie organizacje, jak UNICEF. Teraz będziemy wspólnie działać na rzecz najmłodszych, którzy znaleźli w Polsce schronienie.

Zgodnie z memorandum, UNICEF włączy się w finansowanie rządowego programu “Rodzina 500+”, przeznaczając na ten cel 20 mln USD.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Gdańsk, The first news

Robert Telus

Robert Telus / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Poseł partii rządzącej, Robert Telus, oświadczył, że projekt Polskiego Holdingu Spożywczego przewiduje także sieć sklepów.
  • Polityk PiS-u był pytany przez dziennikarzy o wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego dotyczącą kupienia sieci sklepów “Żabka”.
  • “Dobrze byłoby, gdyby holding nie kończył się na przetwórstwie” – powiedział.
  • Zobacz też: Izrael planuje otworzyć obozy przejściowe dla żydowskich Rosjan w Azerbejdżanie

Prezes sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Robert Telus, orzekł, iż projekt Polskiego Holdingu Spożywczego przewiduje także sieć sklepów. Polityk PiS-u był pytany przez dziennikarzy o wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego dotyczącą kupienia sieci sklepów “Żabka”.

Dobrze byłoby, gdyby holding nie kończył się na przetwórstwie, tylko był tak szeroki, aby miał swoją sieć. Nie wiem, jak zostanie to rozwiązane. Dobrym wyjściem byłoby, gdyby polski konsument mógłby kupić krajowe produkty z naszej sieci.

W 2022 roku utworzony został Polski Holding Spożywczy – Krajowa Grupa Spożywcza. Jej działania dotyczą przede wszystkim produkcji i sprzedaży cukru, handlu wyrobami powstałymi w wyniku jego wytwarzania, a także owocowo-warzywne przetwórstwo.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

K239 Chunmoo

K239 Chunmoo / Fot. Twitter

Polska kupi od Korei Południowej blisko 300 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych K239 Chunmoo – poinformował minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. W opublikowanej w czwartek rozmowie z portalem informacyjnym i.pl Mariusz Błaszczak powiedział, że resort obrony zakończył negocjacje w sprawie systemu broni z Koreańczykami z Południa.

Według Błaszczaka, koreańskie wyrzutnie mają podobne możliwości jak amerykańskie HIMARS, na które Polska podpisała umowę, i mogą trafiać w cele oddalone o 300 kilometrów. Wkrótce ma zostać podpisana umowa ramowa – dodał Błaszczak.

Homary i HIMARS

Polska w 2019 roku zamówiła w Stanach Zjednoczonych 20 wyrzutni HIMARS, a niedawno wysłała zapytanie ofertowe na kolejne 500 wyrzutni. Zakup K239 Chunmoo będzie realizowany równolegle do pozyskania systemu artylerii rakietowej HIMARS w USA.

Wyrzutnie mają zostać dostarczone do Wojska Polskiego w roku 2023, a pierwszy dywizjon ma osiągnąć gotowość operacyjną w tym samym roku. Do Wojska Polskiego trafić ma niemal 300 wyrzutni, a polski przemysł ma zyskać “know-how do produkcji pocisków”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Defence24, The first news