Kanclerz Niemiec Olaf Scholz w otoczeniu unijnych przywódców

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz w otoczeniu unijnych przywódców / Fot. PAP/EPA/Neil Hall. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Putin nie może podbić wojskowo Europy, jeśli najpierw nie pokona jej gospodarczo. Wspieranie Ukrainy to najlepsza gwarancja dla naszego bezpieczeństwa i pokoju na następne dekady, a każdy, kto nie wspiera Ukrainy albo zdradził wartości naszej cywilizacji, albo został ogłupiony przez Rosję

– stwierdził premier Mateusza Morawieckiego.

Uwagę komentatorów zwróciło dziwne zachowanie kanclerza Scholza podczas wystąpienia Mateusza Morawieckiego. Otóż na nagraniu dostępnym w internecie kanclerz Niemiec dłubie w nosie

Krótkie ujęcie, a jakże symboliczne. Polski premier mówi o konieczności pomocy Ukrainie wobec rosyjskiej agresji. Szefowa KE i b. niemiecka minister przysypia, a obecny kanclerz Niemiec grzebie w nosie.

– podkreślił Samuel Pereira z portalu “tvp.info”.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Drabek, przypomniał, że w przeszłości niemieccy przedstawiciele wyśmiewali się z prezydenta Donalda Trumpa.

Pamiętacie jak przedstawiciele śmiali się z Prezydenta USA, który mówił o ich pełnym uzależnieniu od ruskiego gazu? Teraz kolejny filmik do kolekcji 

– ocenił poseł PiS Przemysław Drabek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, twitter.com

Zadziwiający prezent Macrona dla Papieża

Zaginiona prawdopodobnie książeczka z polskiej biblioteki we Lwowie / Fot. Twitter

  • W poniedziałek prezydent Francji Emmanuel Macron wręczył papieżowi Franciszkowi ciekawy upominek.
  • Było to pierwsze francuskie wydanie rozprawy filozoficznej Immanuela Kanta “Projekt wiecznego pokoju” z 1796 roku.
  • Jak się jednak okazało książeczka pochodzi z polskich zbiorów we Lwowie.
  • Na jednym ze zdjęć uchwycono pieczątkę, która po polsku zdradza jej pochodzenie tj. Czytelnia Akademicka we Lwowie.
  • Sprawie przygląda się polskie ministerstwo spraw zagranicznych.
  • Zobacz także: YouTube nagle usunął polską katolicką telewizję. Bez słowa wyjaśnienia

Podczas poniedziałkowego spotkania Emmanuela Macrona z Franciszkiem, prezydent Francji wręczył papieżowi pierwsze francuskie wydanie rozprawy filozoficznej Immanuela Kanta “Projekt wiecznego pokoju” z 1796 roku. Internauci zwrócili uwagę, że na pierwszej stronie książki widnieje wyraźna pieczątka “Czytelnia Akademicka we Lwowie”.

Informacja ta wywołała niemałe poruszenie na polskim Twitterze.

Czytelnia Akademicka we Lwowie powstała w 1867 r., zatem ukradli to dzieło albo Niemcy, albo Ruscy albo któraś z francuskich jednostek Waffen-SS. Tak czy owak gratulacje dla prezydenta Macrona za paserstwo

– poinformował Stanisław Janecki.

Z kolei Archiwum Akt Nowych zwraca uwagę, że starodruk podarowany papieżowi ma ciekawe znakowanie historyczne, jasno zwracając uwagę na polskie napisy w pieczątce oraz brak dalszych oznak uczciwego wydania książki przez bibliotekę.

Starodruk podarowany dziś papieżowi Franciszkowi przez prezydenta Francji stanowi ciekawy przykład jak znakowanie zbiorów archiwalnych i bibliotecznych może nieść historyczne świadectwo w przyszłość… Czy dostrzegają Państwo coś ciekawego?

– zwraca uwagę Archiwum Akt Nowych.

Były polski dyplomata Robert Pszczel podkreślił, że książeczka wywołała poruszenie wśród polskiej opinii publicznej. Samo wręczenie jej przez Macrona nazwał żenującym wydarzeniem.

To zdjęcie wywołało w Polsce spore zamieszanie – znaczek wyraźnie wskazuje, że książka podarowana papieżowi Franciszkowi przez prezydenta Francji była kiedyś własnością (wówczas) polskiej biblioteki uniwersyteckiej we Lwowie… Co najmniej żenujące

– stwierdził Robert Pszczel.

Czytaj więcej: Abp Chaput krytykuje Bidena. “Biden nie jest w komunii z wiarą katolicką”

“Sprawa wymaga weryfikacji”

Spowodowało to komentarze na temat pochodzenia dzieła, ale także jego prawowitych właścicieli. 

W Watykanie Emmanuel Macron dał papieżowi Franciszkowi egzemplarz (z 1796 roku) francuskiego tłumaczenia dzieła Immanuela Kanta ‘O wiecznym pokoju’. Pochodzi on, jak widać po stemplu: z polskiej Czytelni Akademickiej we Lwowie. Jak trafił w ręce Francuzów?

– zauważył dziennikarz Jerzy Haszczyński.

Pochodzenie książki zaleca sprawdzić szef Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Sławomir Dębski.

Sprawa wymaga weryfikacji. Książka mogła być wymieniona przed II wojną światową (jako duplikat) na inną książkę ze zbiorów jakiejś innej biblioteki. Jednak Niemcy masowo plądrowali polskie biblioteki/archiwa, więc to nadal jest najbardziej prawdopodobne źródło pochodzenia

– zaznaczył dalej.

Książka ze Lwowa w paryskiej księgarni?

Jak dodał inny francuski dziennikarz Arnaud Bedat, książka miała zostać zakupiona… w jednej z paryskich księgarń.

Ten rzadki egzemplarz pierwszego wydania Kanta, podarowany papieżowi Franciszkowi, został kupiony za 2,5 tysiąca euro w księgarni Hatchuel w Paryżu

– poinformował dziennikarz Arnaud Bedat.

Jak można przeczytać na stronie internetowej tej księgarni, specjalizuje się ona w tzw. białych krukach, czyli trudno dostępnych i bardzo poszukiwanych wydaniach.

Jak pisze dalej Bedat, książka mogła trafić do Francji na przełomie XIX i XX wieku. Tak widniało w jej opisie na stronie księgarni.

Według opisu na stronie księgarni Hatchuel, ten egzemplarz był we Francji bardzo długo. Prawdopodobnie trafił to księgarza Luciena Bodina przy Quai des Grands-Augustins (na to wskazuje wpis wewnątrz okładki) około roku 1900

– dodał Francuz.

Czytaj więcej: “Zapal znicz pamięci”. W tym roku to już XIV edycja akcji

Rzecznik MSZ odpowiada

Jeden z użytkowników Twittera postanowił oznaczyć w komentarzu pod wpisem dotyczącym prezentu rzecznika polskiego ministerstwa spraw zagranicznych Łukasza Jasinę.

Rzecznik polskiej dyplomacji Łukasz Jasina bardzo krótko poinformował, że resort zna tę sprawę, nie zdradzając, czy zamierzają podjąć jakieś działania.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

interia.pl, tysol.pl, i.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Portal “dorzeczy.pl” odświeżył sprawę związaną z aferą pedofilską na Targówku w Warszawie.
  • Przypomniano, że aktywista Robert K. powiązany z działaczami Platformy Obywatelskiej miał obcować płciowo z małoletnimi dziewczynkami.
  • Z kolei warszawskie radne z Prawa i Sprawiedliwości informują, że przepadły gdzieś nagrania z Komisji Rewizyjnej Rady Dzielnicy Targówek m. st. Warszawy.
  • Pliki zostały usunięte przez pracownika urzędu dzielnicy Targówek p.o. Naczelnika Wydziału Obsługi Rady.
  • Zobacz także: Mec. Janas: Premier Morawiecki posługuje się dużymi ogólnikami [NASZ WYWIAD]

Sprawa ma związek z aferą pedofilską na warszawskim Targówku. Robert K., społecznik powiązany z warszawskimi działaczami Platformy Obywatelskiej, prowadził przy bródnowski Domu Kultury “Świt” program dla młodzieży o nazwie “Wioski Żywej Archeologii”. W lipcu tego roku K. został zatrzymany do dyspozycji prokuratury.

W toku postępowania Robertowi K. postawiono zarzut wielokrotnego obcowania płciowego z osobą małoletnią, z osobą poniżej 15 roku życia. Do tych zdarzeń dochodziło w kraju, ale także za granicą

– poinformowała wówczas Katarzyna Skrzeczkowska z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Prokuratura ustaliła, że proceder miał trwać od lipca ubiegłego roku. Ofiarą miała paść 14-letnia wolontariuszka “Wioski Żywej Archeologii”, którą mężczyzna miał zabrać między innymi na wycieczkę na Maltę.

W mediach pojawiły się doniesienia o tym, że władze Warszawy miały dotować biznes K. Środki na “Wioskę Żywej Archeologii” miały pochodzić z budżetu obywatelskiego. Burmistrz dzielnicy Małgorzata Kwiatkowska wdrożyła procedurę sprawdzającą, jak wyglądało finansowanie inicjatywy K.

Co się stało z nagraniami z posiedzenia komisji?

Tymczasem w piątek 21 października radne Prawa i Sprawiedliwości Marta Borczyńska i Alicja Żebrowska alarmowały, że mają trudności w pozyskaniu dokumentów z posiedzenia zespołu kontrolnego Komisji Rewizyjnej Rady Dzielnicy Targówek m. st. Warszawy, na którym omawiano m.in. sprawę K. i źródeł finansowania jego inicjatywy.

Radne poinformowały, że nie mogą otrzymać od władz dzielnicy nagrania z posiedzenia komisji. Chodzi o 8 godzin materiałów wideo, na których zarejestrowano dyskusję. Według radnej Borczyńskiej zarejestrowane posiedzenia “były bardzo burzliwe”. Radne podkreśliły, że kilkukrotnie zwracały się o przekazanie zapisu wideo dyskusji i zawsze otrzymywały odpowiedź negatywną. Jedna z polityków PiS stwierdziła, że według nieoficjalnych informacji, pliki z nagraniami zostały zniszczone.

Informacje o usunięciu plików z nagraniami potwierdzają dokumenty, do których dotarł portal DoRzeczy.pl.

To odpowiedź na pismo radnego Prawa i Sprawiedliwości Cezarego Wąsika, który chciał dowiedzieć się, co stało się z nagraniami. Jak się okazuje, pliki zostały usunięte przez pracownika urzędu dzielnicy Targówek p.o. Naczelnika Wydziału Obsługi Rady.

Niniejszym oświadczam, że dokonałem czynności polegających na trwałym usunięciu (Shift+Delete) nagrań z zespołów kontrolnych (…) Ponadto oświadczam, iż moje działanie ma na celu postępowania zgodnie z prawem oraz zasadą profesjonalizmu, do której przestrzegania jestem zobowiązany

– czytamy w notatce służbowej podpisanej przez Tomasza Oprusa.

Urzędnik powołał się na opinię prawną mówiącą, że w odniesieniu do zespołów kontrolnych Statut Dzielnicy Targówek nie zawiera – co trzeba jednoznacznie podkreślić – regulacji, co do nagrywania obrad tego zespołu. Brak takiej regulacji powoduje, że jakiekolwiek utrwalanie dźwięku i obrazu jego posiedzeń jest niedopuszczalne, tym bardziej ich udostępnianie.

Czytaj więcej: Zobowiązania funduszy emerytalnych UE wzrastają do 122 mld euro

Decyzja burmistrz

Okazuje się jednak, że nagrania, mimo usunięcia ich przez urzędnika, są w dyspozycji urzędu dzielnicy Targówek. 19 września, trzy dni po tym, jak sporządzona została notatka służbowa potwierdzająca usunięcie plików, doszło do spotkania władz dzielnicy, w którym uczestniczyli: burmistrz dzielnicy Małgorzata Kwiatkowska, Tomasz Kasprzycki kierownik referatu informatyki w urzędzie dzielnicy oraz Tomasz Oprus, p.o. Naczelnika Wydziału Obsługi Rady.

Na spotkaniu ustalono, że pliki mają zostać odzyskane. Tak też się stało. Nagrania z posiedzenia zespołu kontrolnego zostały przywrócone przez informatyków do zasobów sieciowych Wydziału Obsługi Rady. Zgodnie ze sporządzoną z tego spotkania notatką służbową, kopię nagrań posiada również burmistrz dzielnicy Małgorzata Kwiatkowska.

Usunięcie nagrań z posiedzenia komisji rewizyjnej to skandal i najlepszy przykład urzędniczej patologii w Warszawie

– podkreślił Cezary Wąsik.

Prowadzimy bardzo poważna kontrolę działalności Roberta K. oskarżonego o czyn charakteru pedofilskiego. Od początku przewodniczący Michał Jamiński nie chciał udostępnić nagrań z posiedzenia zespołu kontrolnego. Zlecił mecenasowi opinie prawną. Sam nie miał odwagi ich usunąć więc usunął je jeden z urzędników oczywiście przypadkiem kandydat PO do rady dzielnicy. Przypadek? Moim zdaniem mecenas wydając tą opinię zachował się w sposób niedopuszczalny to również będzie wyjaśniane

– dodał radny PiS.

Jeszcze w piątek 21 października rzecznik prasowy dzielnicy Targówek Rafał Lasota zapewnił, że nagrania zostaną przekazane wnioskującym o nie radnym.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny poinformował o niebezpiecznym procederze na rynku energetycznym.
  • Składy węglowe miały zakładać ciche porozumienia ws. współpracy w sprzedaży węgla.
  • Ponadto wyższe ceny za węgiel mają być wynikiem wyłącznie skutkiem rosyjskiej agresji na Ukrainę.
  • Zobacz także: Zobowiązania funduszy emerytalnych UE wzrastają do 122 mld euro

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny podkreślił, że mogło dojść do porozumień ograniczających konkurencję w sprzedaży węgla. Usprawiedliwia on jednak wyższe ceny za surowiec wojną na Ukrainie i nałożonymi na Rosję sankcjami.

Pozyskane przez nas dotychczas informacje nie wskazują, że pomiędzy przedsiębiorcami prowadzącymi składy węgla mogło dojść do porozumień ograniczających konkurencję. Wyższe ceny węgla oraz ograniczenia w jego dostępności wynikały z przyczyn zewnętrznych, które były przede wszystkim skutkiem rosyjskiej agresji na Ukrainę

– Tomasz Chróstny.

Po 24 lutego br. znacznemu zmniejszeniu uległa ilość i wartość dokonywanych przez nie zakupów. Główną przyczyną była utrata stałych źródeł dostaw. 77% badanych przedsiębiorców potwierdziło, że krajowi dostawcy lub importerzy odmówili im dostarczenia towaru. Jako główne powody odmowy podano brak węgla lub jego ograniczoną ilość oraz embargo na produkty z Rosji i Białorusi

– czytamy w komunikacie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

Ceny rosną przez wojnę na Ukrainie

UOKiK ocenia, że przyczyną wzrostu cen w składach węgla były głównie rosnące koszty zakupu ponoszone przez tych przedsiębiorców po 24 lutego 2022 r. “Od wybuchu wojny w Ukrainie ceny sprzedaży wszystkich sortymentów rosły proporcjonalnie do wzrostu cen ich zakupu przez składy od dostawców lub importerów

– podkreślono.

W ramach trwającego badania rynku, które obejmuje swoim zakresem producentów węgla (kopalnie) oraz kilkudziesięciu największych importerów i dystrybutorów, zostanie m.in. określona wielkość i wartość rynku wprowadzania węgla do obrotu dla sektora drobnych odbiorców, w tym gospodarstw domowych.

Czytaj więcej: Niebezpieczna sytuacja w Warszawie. “Przejazd grozi katastrofą”

Działalność składów węgla pod lupą UOKiK

W lipcu br. prezes UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające dotyczące sytuacji na rynku węgla. W pierwszym etapie, przy wsparciu Inspekcji Handlowej, sprawdzeni zostali przedsiębiorcy prowadzący składy węgla. Kontrola objęła 201 podmiotów prowadzących łącznie 255 punktów sprzedaży.

Działalność składów węgla ma głównie charakter lokalny. Dlatego dla uzyskania jak najbardziej reprezentatywnej próby, kontrolą objęto podmioty działające w różnych miejscowościach położonych na terenie każdego województwa, dla których sprzedaż paliw stałych stanowi główny przedmiot działalności.

Badani przedsiębiorcy w roku 2021 r. dostarczyli do odbiorców końcowych ok. 1,5 mln ton paliw stałych, co stanowiło ok. 17% zapotrzebowania gospodarstw domowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

isbnews.pl, dorzeczy.pl

Nowy ambasador Ukrainy

Wasyl Zwarycz wraz z rodziną / fot. Twitter

  • Już w najbliższy piątek tj. 28 października odbędzie się ogólnopolska akcja pt. Szlachetny Piątek.
  • Jej organizatorzy Centrum Życia i Rodziny zachęca młodzież i starszych do założenia białej odzieży lub elementów wystroju.
  • Ma to być pokaz jedności w szlachetności, czystości i wierności.
  • Akcja ta jest przeciwwagą na tzw. tęczowy piątek organizowany przez środowiska LGBT.
  • Zobacz także: Rumuński minister obrony podaje się do dymisji po wezwaniu do rozmów pokojowych z Rosją

Centrum Życia i Rodziny ogłosiło akcję “Szlachetny Piątek”. To odpowiedź na działania środowisk LGBT. W piątek 28 października w polskich szkołach po raz kolejny zorganizowany zostanie tęczowy piątek, jako wyraz tolerancji dla osób o odmiennej orientacji seksualnej.

CŻiR zwraca uwagę, że aktywiści LGBT szczególnie koncentrują swoją uwagę i kierują swój wzrok ku dzieciom i młodzieży. Dlatego też tęczowy piątek organizowany jest w szkołach.

Tego dnia młodzież jest zachęcana, by pod płaszczykiem tolerancji manifestować w swoich szkołach sympatię z ideologią, która cechuje się: egoizmem, niepohamowaną rozwiązłością i szukaniem szczęścia w doznaniach u nowych partnerów oraz dokonywać tzw. coming outów, czyli ujawniać przed rówieśnikami swoją odmienną orientację seksualną

– czytamy na stronie “szlachetnypiatek.pl”.

Czytaj więcej: Kolejni nielegalni imigranci zatrzymani przez SG. Skąd przybyli?

Szlachetny Piątek jako przeciwwaga dla cywilizacji śmierci

Centrum Życia i Rodziny zachęca, by tego dnia dać świadectwo i zamiast kolorów tęczy, ubrać białe części garderoby. Do udziału w akcji zaproszeni są wszyscy, nie tylko dzieci i młodzież.

Niezależnie od tego, czy jesteś młody, dojrzały czy sędziwy – zademonstruj tego dnia, że liczą się dla Ciebie wartości przeciwne ideologii LGBT: szlachetność, czystość i wierność. Pokaż to kolegom w szkole. Pokaż swoim uczniom. Pokaż współpracownikom. Że nie chcesz podążać za tą ideologią narzucaną przez organizacje LGBT

– podkreślili organizatorzy zachęcając do udziału w akcji.

CŻiR zachęca, by w piątek 28 października: ubrać na siebie biały element garderoby, przypiąć do ubrania lub włosów biały detal, udostępnić/opublikować zdjęcie w bieli.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

szlachetnypiatek.pl, dorzeczy.pl

Osoba nienarodzona

Osoba nienarodzona / Fot. Lifebeat Center

  • W amerykańskim stanie Kentucky aborcja na życzenie została całkowicie wykluczona.
  • Dzieciobójstwo może być dokonane wyłącznie z poważnych przesłanek medycznych, które zagrażają życiu matki.
  • Teraz politycy oraz biskupi chcą zmienić stanową konstytucję, aby prawo do życia stało się niezbywalne.
  • Zobacz także: PiS znów uderza w edukację domową. Rodzice oburzeni

W południowym stanie Kentucky po batalii sądowej weszło w życie prawo zakazujące wszystkich przypadków dzieciobójstwa od momentu poczęcia, z wyjątkiem dla ratowania życia kobiety. Jednak tamtejsi republikańscy prawodawcy nie spoczęli na laurach i podjęli akcję na rzecz trwałego zabezpieczenia prawa do życia, proponując dopisanie nowej poprawki do stanowej ustawy zasadniczej.

Popularnie nazywana Poprawką nr 2, ma ona na celu rozprawienie się z mitem tzw. „prawa do aborcji”. Jak czytamy w treści poprawki, aby chronić życie ludzkie, nic w niniejszej Konstytucji nie może być interpretowane jako zabezpieczenie lub ochrona prawa do aborcji lub wymaganie finansowania aborcji.

Czytaj więcej: Kpt. Pitera: Wojska Obrony Terytorialnej są kluczowe [NASZ WYWIAD]

Amerykańscy biskupi zachęcają do głosowania za życiem

Do głosowania “Tak za Życiem” zachęcają nie tylko organizacje pro-life, ale także biskupi wszystkich czterech diecezji na terenie Kentucky. Katolicka Konferencja Kentucky wydała w tej sprawie list podpisane przez hierarchów – Sheltona J. Fabre z archidiecezji Louisville, Johna C. Ifferta z diecezji Covington, Williama F. Medleya z diecezji Owensboro i Johna Stowe’a z diecezji Lexington.

Wspólnie udzielimy głosu tym, którzy go nie mają, ochronimy zdrowie matek i dzieci oraz wykorzystamy tę niepowtarzalną szansę na przekształcenie naszego rodzinnego stanu w taki, który bezpardonowo pielęgnuje wartość każdego ludzkiego życia

– czytamy w oświadczeniu mieszkańców i biskupów z Kentucky.

Jak podkreślają biskupi, przywrócenie stanom prawa do decydowania o prawodawstwie aborcyjnym przez czerwcowy wyrok Sądu Najwyższego w sprawie Dobbs vs. Jackson, bynajmniej nie rozwiązuje problemu mordów prenatalnych. Dopiero przyjęcie poprawki do Konstytucji skutecznie odbierze sędziom różnych instancji możliwość dowolnego interpretowania prawa i krępowania prawnej ochrony życia.

Dlatego Katolicka Konferencja Kentucky pomogła założyć sojusz organizacji religijnych, pro-life i prorodzinnych w naszym stanie, aby wesprzeć tę poprawkę. Nasza szeroka koalicja podkreśla, że ​​poprawka „Tak dla życia” nie jest kwestią stronniczą ani nawet z natury religijną. Przeciwnie, w istocie, jest to kwestia moralnego dobra, które przeciwstawiamy niekwestionowanemu złu 

– napisali biskupi.

Jednocześnie wskazują oni, że ochrona życia nie kończy się wraz z narodzinami dziecka, a katolickie diecezje w Kentucky prowadzą szeroką działalność, która wspiera matki i wychowanie dzieci, szczególnie w przypadku ciąż kryzysowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

kentucky.com

Kongres USA

Kongres USA / Fot. PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W Stanach Zjednoczonych od momentu decyzji Sądu Najwyższego można zauważyć zwrot polityczny ku prawicy.
  • Kandydaci Republikanów nabrali nadzwyczajnej odwagi do głoszenia mocnych haseł m.in. w obronie życia.
  • Amerykańskie społeczeństwo zmęczone oszustwami ze strony Demokratów kierują swoja uwagę ku ich przeciwników.
  • Wybory do amerykańskiego Kongresu mogą się okazać dla szeroko pojętej lewicy istną katastrofą i porażką.
  • Zobacz także: Dziś konferencja z udziałem premiera odnośnie odbudowy Ukrainy

W co najmniej kilku amerykańskich stanach jest szansa na przejęcie władzy z rąk demokratów lub establishmentowych republikanów przez konserwatywnych kandydatów o poglądach pro-life. Kari Lake w Arizonie czy Tudor Dixon w Michigan zapowiadają delegalizację zbrodniczego procederu mordów prenatalnych.

Ponadto praktycznie wszyscy kandydaci do Kongresu, którzy uzyskali poparcie Donalda Trumpa, deklarują się jako zwolennicy ochrony życia i penalizacji zabijania nienarodzonych.

Ten trend znalazł odzwierciedlenie w sondażu przeprowadzonym na zlecenie organizacji National Right to Life przez The McLaughlin Group. Pokazał on, że większa ilość Amerykanów – 47,1 proc. jest skłonna głosować na kandydatów optujących za ograniczeniami aborcji niż na tych, którzy domagają się liberalnego prawa aborcyjnego – 44,2 proc. Jeszcze mniej potencjalnych wyborców – 42,1 proc. popiera kandydatów, którzy chcą finansowania przemysłu aborcyjnego z pieniędzy podatników.

Opowiadający się za życiem kandydaci wiodących amerykańskich stanów – Ron DeSantis na Florydzie i Greg Abbot w Teksasie – utrzymują miażdżącą przewagę w sondażach nad swoimi proaborcyjnymi przeciwnikami z Partii Demokratycznej.

Czytaj więcej: Miedwiediew odpowiada na analizy Brytyjczyków. “Nie róbcie sobie nadziei”

Wyborcy pragną normalności

Trendy wyborcze skomentowała Tudor Dixon, pro-liferka, która ma szansę zostać w listopadzie gubernatorem stanu Michigan.

Wyborcy ze wszystkich środowisk są zmęczeni rozjeżdżaniem przez radykalnych liberalnych polityków i ich fałszywą politykę. Rodziny walczą, aby związać koniec z końcem z powodu inflacji Biden-Whitmer, rosnących cen benzyny i artykułów spożywczych oraz gwałtownie wzrastającej przestępczości

– powiedziała Tudor Dixon.

Kandydatka, która określa swój program deklaracją “jestem za Bogiem, za życiem, za bronią i za wolnością”, otrzymała poparcie Tulsi Gabbard, która w spektakularny sposób opuściła niedawno szeregi demokratów.

Dzisiejsza Partia Demokratyczna przesunęła się tak daleko na lewo, że nie ma kontaktu z rzeczywistością. Porzucili amerykańskie zasady, aby zamiast tego skoncentrować się na niepopularnej agendzie „woke”. Tulsi to rozumie i jest głosem rozumu i zdrowego rozsądku ponad podziałami partyjnymi. Odważnie mówi, co myśli i pokazuje nam, co to znaczy być niezależnie myślącym liderem 

– dodała polityk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

lifenews.com, pch24.pl

Joe Biden

Joe Biden / fot. PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Emerytowany abp Filadelfii Charles Chaput podczas sympozjum eucharystycznego w Arlington, duchowny ubolewał, że katolicy nie stali się zaczynem amerykańskiej kultury.
  • Odniósł się również do prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena.
  • Podkreślił, że jego polityczne działania wykluczają Bidena z wiary katolickiej.
  • Wskazał, że Biden jest symbolem letniości wiary katolików nie tylko z USA.
  • Zobacz także: Prezydent Duda: Polska i Macedonia zjednoczone w opozycji do Rosji

Przemawiając podczas sympozjum eucharystycznego w diecezji Arlington 22 października, cieszący się wielkim autorytetem 78-letni emerytowany arcybiskup Filadelfii oskarżył również drugiego w dziejach Stanów Zjednoczonych prezydenta-katolika o apostazję w kwestii aborcji.

Abp Charles Chaput mówił o amerykańskich katolikach i trwającej 200-lat walce o wpasowanie się w główny nurt amerykańskiej kultury.

To się nam udało. Ale w tym procesie ulegliśmy przetrawieniu, zostaliśmy przytłoczeni przez kulturę, a nie staliśmy się owocnym zaczynem, by jaśnieć świadectwem wiary katolickiej

– zauważył abp Charles Chaput.

Jego zdaniem najbardziej odrażającym tego przykładem jest apostazja Bidena w kwestii aborcji.

Nie jest on sam. Ale w zdrowym świecie, jego wyjątkowe publiczne przywództwo sprawiłoby – lub powinno sprawić – że publiczne konsekwencje byłyby nieuniknione… Kiedy dobrowolnie zrywasz komunię z Kościołem Jezusa Chrystusa i jego nauczaniem, nie możesz udawać, że jesteś w komunii, gdy jest to wygodne… Jest to forma kłamstwa. Pan Biden nie jest w komunii z wiarą katolicką i każdy ksiądz, który udziela komunii prezydentowi USA uczestniczy w jego hipokryzji

– podkreślił duchowny.

Odniósł się on pośrednio do zapowiedzi złożonej przez Bidena 18 października, że podpisze radykalną ustawę aborcyjną, która zabraniałaby wszelkich ograniczeń tego procederu.

Czytaj więcej: Nato Air Shielding. Premier: Jesteśmy przygotowani na wszystkie scenariusze

Letnia wiara Amerykanów

Abp Chaput zauważył, że wielu katolików, nawet wielu, którzy regularnie uczestniczą w niedzielnej Mszy Świętej, nie wierzy już w prawdziwą Ofiarę lub prawdziwą obecność Pana Jezusa w Eucharystii.

Zapomnieliśmy, kim jesteśmy jako lud wierzący. Jest to zarówno przyczyną, jak i symptomem dzisiejszego letniego ducha katolickiego, w kulturze naszego narodu i w samym Kościele. Ale to może się zmienić i musi się zmienić, zaczynając od każdego z nas tutaj

– zaznaczył hierarcha.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

ekai.pl, dorzeczy.pl

Bogdan Rzońca

Bogdan Rzońca / Fot. PAP/Rafał Guz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Polska suwerenność

“Suwerenność jest zagrożona, trzeba o tym wyraźnie i głośno mówić. Niestety, mamy w Polsce agentów wpływu tego zagrożenia, kiedy patrzę na niektórych moich kolegów europosłów, którzy prezentują zdanie o potrzebie jednego państwa, jednej konstytucji, że Śląsk nie powinien być polski. Niepodległość jest zagrożona, musimy szeroko otwierać oczy i patrzeć, którędy to zagrożenie nadchodzi. Są polscy politycy, którzy są na garnuszkach innych środowisk proeuropejskich, którzy za medal, poklepanie po ramieniu, będą mówić to, co chcą twórcy jednego, wielkiego, przyszłego państwa” – mówił Rzońca.

Rozwój pod rządami Zjednoczonej Prawicy

“Własna suwerenność i niepodległość gwarantuje Polsce i Polakom taki rozwój, z jakim mamy do czynienia w ostatnich latach pod rządami Zjednoczonej Prawicy. Mamy swoje ambicje gospodarcze, przeganiamy już będące w kryzysie kraje południa, takie jak Grecja czy Portugalia, co jeszcze wiele lat temu nam się nie śniło. Dziś jesteśmy w lepszej sytuacji niż te kraje” – dodawał europoseł PiS.

Twarde stanowisko wobec Brukseli

“Nadchodzi taki czas. Zacznijmy od tego, że pan premier Morawiecki próbował uzgodnić wiele kwestii. Każde działanie, każdy środek, który umożliwi Polsce normalne funkcjonowanie w Unii Europejskiej, funkcjonowanie zgodne z traktatami jest właściwe. Nie możemy dać się zepchnąć do roli państw, które będzie zwasalizowane, które będzie przyjmować tylko polecenia” – wskazywał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Jacek Janas

Jacek Janas / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Nowelizacja ustawy podatkowej

“To pomoże w czasach kryzysu. Polityka łagodzenia obciążeń podatkowych ze strony państwa jest polityką właściwą, szczególnie w czasach, które obecnie mamy. Myślę, że tę decyzję należy oceniać pozytywnie. Ona dotyczy tylko określonej grupy produktów, chodzi głównie o energię, nawozy i żywność. Będzie się to przekładać na ustabilizowanie cen tych produktów” – mówił mec. Janas.

Tarcza inflacyjna ograniczy inflację?

“Uważam, że nie. Proszę pamiętać, że inflacja to głownie problem dotyczący polityki pieniężnej. Możemy łagodzić skutki inflacji tym, że więcej nie pompujemy pieniędzy w rynek. Szczególnie chodzi o programy socjalne, z których słynie nasz rząd. Pamiętajmy, że wychodzenie z inflacji jest procesem czasochłonnym. Będą to lata, możemy oczywiście spekulować. Tak samo ja wchodziliśmy w inflację – były to lata. Pompowanie pieniądza w rynek, zwiększanie ilości pieniądza w obiegu było skutkiem wieloletnich programów. Nasz Bank Centralny jest krytykowany za prowadzenie zbyt luźnej polityki pieniężnej. Spodziewam się wzrostu inflacji” – wskazywał ekspert.

Ustabilizować pieniądz

“Premier Morawiecki na razie posługuje się dużymi ogólnikami. Nie wiemy, jak będzie miksował interwencję. Przede wszystkim najważniejszą kwestią jest ustabilizowanie pieniądza, próba doprowadzenia do sytuacji, by nadmiarowo nie wpływał do gospodarki” – dodawał gość MN.

Zagrożenie stagflacją

“Rząd boi się stagflacji, czyli bardzo negatywnego zjawiska, polegającego nie tylko na wzroście inflacji, ale i wzroście bezrobocia. Premier nie może w tym zakresie za wiele zrobić. Stagflacja oznacza całkowity upadek rozwojowy gospodarki. Niewiele ma to wspólnego z działaniami rządu” – podkreślał Janas.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com