Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Flickr

  • Ministerstwo Obrony Narodowej chce obniżyć warunki przyjęcia do służby.
  • Załącznik do rozporządzenia szefa MON obejmuje choroby i ułomności stojące na przeszkodzie do przyjęcia od służby w Wojskach Specjalnych, Żandarmerii Wojskowej oraz Służbie Wywiadu i Kontrwywiadu Wojskowego.
  • Po wejściu w życie projektu nowelizacji, osoby np. z otyłością drugiego stopnia czy nadciśnieniem tętniczym pierwszego stopnia nie będą dyskwalifikowane przez komisje lekarskie.
  • Zobacz też: Müller ws. KPO: Jesteśmy gotowi spełnić pewne oczekiwania Komisji Europejskiej

Przygotowany został projekt zmian w przepisach dotyczących orzekania zdolności do czynnej służby wojskowej. Ministerstwo Obrony Narodowej chce obniżyć warunki przyjęcia do służby.

Załącznik do rozporządzenia szefa MON ws. orzekania o zdolności do służby wojskowej i trybu postępowania wojskowych komisji lekarskich w tych sprawach obejmuje choroby i ułomności stojące na przeszkodzie do przyjęcia od służby w Wojskach Specjalnych, Żandarmerii Wojskowej oraz Służbie Wywiadu i Kontrwywiadu Wojskowego.

Planuje się obniżenie wymogów z tym związanych. Po wejściu w życie projektu nowelizacji, osoby z otyłością drugiego stopnia, atopowym zapaleniem skóry, próchnicą zębów, kamicą układu moczowego, brakiem lub zanikiem jednego jądra, pooperacyjnym brakiem śledziony, nadreaktywnością oskrzeli, nadciśnieniem tętniczym pierwszego stopnia, a także niektórymi przypadkami choroby wrzodowej lub dwunastnicy nie będą dyskwalifikowane przez komisje lekarskie.

Kategorie

Komisje przyznają jedną z poniższych kategorii:

  • kategoria A- zdolny do czynnej służby wojskowej;
  • kategoria B – czasowo niezdolny do czynnej służby wojskowej, co oznacza przemijające upośledzenie ogólnego stanu zdrowia albo ostre lub przewlekłe stany chorobowe, które w okresie do dwudziestu czterech miesięcy od dnia badania rokują odzyskanie zdolności do służby wojskowej;
  • kategoria D – niezdolny do czynnej służby wojskowej w czasie pokoju;
  • kategoria E – trwale i całkowicie niezdolny do czynnej służby wojskowej, zarówno w czasie pokoju, jak i w razie ogłoszenia mobilizacji w czasie wojny.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wprost

Mateusz Wagemann i Kamil Jastrzębski

Mateusz Wagemann i Kamil Jastrzębski / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Zobacz także: Sąd umorzył sprawę przeciwko Olszańskiemu. Patlewicz: “Zgłoszę tę sprawę do ETPC”

Zdaniem informatorów Rzeczpospolitej na linii Solidarna Polska – Prawo i Sprawiedliwość znowu iskrzy. Złożenie wniosku o odwołanie Zbigniewa Ziobry zapowiedział również Donald Tusk. Były premier podczas spotkania w Sępólnie Krajeńskim pytał retorycznie „Co jest ważniejsze: ponad 300 miliardów złotych dla Polski czy stołek dla ministra Ziobro”. Czy Koalicja Obywatelska odwoła Zbigniewa Ziobrę? Jaki powinien być nasz kurs w relacjach z UE?

Na te i inne pytania w programie Konfrontacje odpowiedzi szukał Wicewojewoda Zachodniopomorski z ramienia Solidarnej Polski Mateusz Wagemann oraz radny Wieliczki z ramienia Porozumienia Jarosława Gowina Kamil Jastrzębski.

Od ponad roku większość rządowa wisi na włosku. Jest kwestia kilku głosów, które decydują o tym, kto wygra głosowanie, a kto nie. Wobec tego takie prognozowanie matematyczne wydaje się dosyć ciężkie, ale gdybym miał obstawiać, to musiałbym stwierdzić, że prawdopodobnie dwóch lub trzech braknie Koalicji Obywatelskiej do odwołania Zbigniewa Ziobry. Zakładamy, że Agnieszka Ścigaj i być może środowisko Pawła Kukiza będzie głosowało raczej z Prawem i Sprawiedliwością – powiedział Kamil Jastrzębski.

Postrzegałbym ten kolejny wniosek o odwołanie ministra Ziobry jako rozpaczliwą próbę po stronie opozycji do destabilizacji sytuacji politycznej w Polsce. Najczęściej właśnie te próby temu służą, żeby okręt płynący ku dobrej i pozytywnej przyszłości pod sterami Zjednoczonej Prawicy rozchwiać i z punktu widzenia opozycji wywrócić. Temu służą wnioski o wotum nieufności – stwierdził Mateusz Wagemann

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski / Fot.Jarosław Roland Kruk/Wikipedia

Zobacz także: MSZ: Ruszają ekshumacje ofiar UPA na Ukrainie

Podstawowy problem w relacjach polsko-ukraińskich

Czy na naszych oczach właśnie dzieje się to o czym wielu mówiło, ale byli traktowani jako „pożyteczni idioci Putina?

„Nie jestem zaskoczony dlatego, że od trzydziestu lat, kiedy istnieje niepodległa Ukraina i trzydzieści parę lat jest po przejęciu władzy w Polsce przez ugrupowania wywodzące się z Solidarności, do dnia dzisiejszego nie rozwiązano tego podstawowego problemu w relacjach polsko-ukraińskich, jakim jest pochówek ofiar ludobójstwa, które to zostało dokonane przez nacjonalistów ukraińskich nie tylko na Wołyniu, ale również Małopolsce Wschodniej” – mówił ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

“Polityka ściemy”

W ubiegłym tygodniu MSZ oraz Fundacja Wolność i Demokracja potwierdzały, że ukraińskie władze wydały zgodę na rozpoczęcie prac poszukiwawczych mogił Polaków zamordowanych przez oddział UPA w nocy z 12 na 13 lutego 1945 roku w miejscowości Puźniki.

„To jest zaledwie jedna zgoda spośród setek wsi, które zostały wymordowane przez Ukraińców. Ciągle nie ma oficjalnego stanowiska. Niestety moim zdaniem i władze polskie i ukraińskie prowadzą politykę ściemy. Coś niby jest, ale de facto tego nie ma. Dlatego takie wypowiedzi, jak przed chwilą przez Pana zacytowane są rzeczywistością w tych relacjach, czyli idzie to w tym kierunku, aby pamięć zadeptać” – wyjaśnił.

“Kolejny paradoks polskiej rzeczywistości”

Do sprawy na antenie Polsat News były premier Leszek Miller, który powiedział, że:

„To trudne do tolerowania, gdy setki tysięcy Polaków zostało okrutnie pomordowanych, a ich kości leżą do dzisiaj, nie wiadomo, gdzie. Na polach, w lasach, studniach. Ukrywanie tego dalej nie powinno mieć miejsca. Mam nadzieję, że obecne władze ukraińskie są na tyle odważne, także w tej sprawie, by zmierzyć się z problemem. Prawda będzie bolesna. Nie chodzi o kilka tysięcy ofiar, lecz o kilkaset tysięcy.”

Jak słusznie zauważyły jednak osoby zajmujące się zagadnieniem rzezi Wołynia, za rządów SLD temat ten również był spychany na margines, a sam Leszek Miller wykazuje się „mądrością etapu”

„Mamy tu kolejny paradoks polskiej rzeczywistości. Premier wywodzący się ze środowiska postkomunistycznego mówi rzeczy, pod którymi ja mógłbym się podpisać. Natomiast faktycznie on tego nie robił, kiedy był premierem” – przyznał duchowny.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Michał Nowak

Michał Nowak / Fot. You Tube/Media Narodowe

Zobacz także: Przewodów – co należy wiedzieć o tej miejscowości?

Wyważona reakcja władz

“Przede wszystkim należy zachować spokój. Mamy dość wyważoną narrację polskiego rządu. I dobrze, bo nikt wczoraj nie posiadał sprawdzonych informacji, wiarygodnych i rzetelnych danych, jaki pocisk uderzył w Polskę i kto go ewentualnie wystrzelił. Dzisiaj spływają kolejne informacje, na tym etapie niepotwierdzone, bo brak jest oficjalnych komunikatów polskich władz. Te wczorajsze komunikaty były wyważone, ze względu na dość skomplikowaną sytuację, nie należało eskalować. W tym momencie wydaje się, wskazują na to raporty mediów – ta rakieta rzeczywiście została wystrzelona z terytorium Ukrainy, prawdopodobnie była to rakieta przeciwlotnicza systemu s – 300, której zadaniem było zestrzelenie rosyjskiego pocisku manewrującego, którego celem była z kolei infrastruktura na zachodniej Ukrainie. Tego typu sytuacje się zdarzają, systemy rakietowe nie są doskonałe. W przeszłości syryjska rakieta przeleciała niemal nad całym Izraelem i wylądowała w pobliżu elektrowni atomowej w miejscowości Dimona. To nie prowadzi do eskalacji czy konfliktu zbrojnego. To nie wymaga uruchomienia procedur natowskich” – wskazywał Nowak.

Spokój i rozsądek

Mamy to nieszczęście, że ta eksplozja doprowadziła do śmierci dwóch polskich obywateli. Apeluję o rozsądek, wstrzemięźliwość i spokój. Jeżeli potwierdzą się informacje odnośnie tego, że ta rakieta została wystrzelona z terytorium Ukrainy to powinniśmy spodziewać się słownych przeprosin ze strony władz ukraińskich, jednocześnie wypłacenia odszkodowania dla rodzin ofiar. Powinniśmy również oczekiwać komunikatu ze strony polskich władz i to jak najszybciej, aby ustalić i przekazać opinii publicznej rzeczywistych sprawców, bo panika jaka zapanowała ze względu na nieadekwatne podejście części mediów była nieracjonalna i mogła prowadzić do nieracjonalnych decyzji np. w postaci rzucania się na stacje benzynowe” – dodawał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Witold Gadowski

Witold Gadowski / Fot. Youtube/GadowskiTV

Zobacz także: Müller ws. KPO: Jesteśmy gotowi spełnić pewne oczekiwania Komisji Europejskiej

Szczęście w nieszczęściu

“Mogę się posługiwać się zdrowym rozsądkiem. Na tę chwilę wydaje się, że ta wersja o nieszczęśliwym wypadku, spowodowanym przez pociski ukraińskiej obrony przeciwlotniczej wydaje się najbardziej prawdopodobna. Co z tego wynika? Kiedy na Twitterze zadałem pytanie – kto zapłaci odszkodowanie rodzinom, przeszła burza, że jestem ruskim agentem. Doszliśmy do bardzo trudnej emocjonalnie sytuacji, w której wolność słowa tłumiona jest przez rozgrzane do czerwoności nieracjonalne emocje. Racjonalnie spoglądając, możemy odetchnąć, że to nie Rosja uderzyła bezpośrednio w Polskę, bo gdyby uderzyła bezpośrednio – mielibyśmy wojnę” – mówił Gadowski.

Nieszczęśliwy wypadek

“Jest to nieszczęśliwy wypadek i jest to mimo wszystko lepsza wersja. To się na wojnie zdarza i przypomina, że wojna trwa. Oczywiście, bezpośrednią przyczyną tego wypadku jest rosyjski ostrzał i wojna, którą Rosja wydała Ukrainie” – wskazywał gość MN.

Gotowość bojowa

“Jestem zdziwiony, że gotowość bojową podnosi się dopiero teraz, ponieważ wojnę mamy tuż za naszą granicą. Nasze oddziały wojskowe i służby specjalne powinny być w najwyższej gotowości od 25 lutego. Mówienie o analizowaniu procedur NATO jest kompromitujące, bo te procedury powinny być dawno przeanalizowane i powinniśmy mieć algorytmy działania trwające sekundy. Wreszcie bardzo proste pytanie – dlaczego do dziś nie możemy się dowiedzieć przyczyn tego wypadku? ” – pytał dziennikarz.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dariusz Matecki, Solidarna Polska

Dariusz Matecki, Solidarna Polska / Fot. YouTube

Zobacz także: Inflacja w Polsce najwyższa od 1996 roku

Relacje sędziów z politykami opozycji

“Jeśli ktoś mówi o niezależności sądownictwa, o tym że jest bezstronnym sędzią, a później wychodzą zdjęcia jak wali wódę w lokalu z politykami opozycji z pierwszych stron gazet to coś tutaj nie gra. Ktoś pomylił zawód sędziego z zawodem polityka opozycji albo nie wie czym jest funkcja sędziego. Być może ta funkcja ma być czymś, czym była w czasach poprzedniego rządu, rządu Donalda Tuska, gdzie również w Trójmieście zadzwoniono do sędziego, żeby ustalić szczegóły procesu dotyczącego Amber Gold. Był to tzw. sędzia na telefon” – mówił Matecki.

Zdjąć immunitety

“Dla nich brak praworządności jest wtedy, kiedy narusza się ich interesy. Kiedy mówi się o tym, że sędziowie i politycy nie powinni mieć immunitetu. Kiedy złapie się sędziego na kradzieży, kiedy nawalony prowadzi samochód, to powinien być traktowany jak każdy inny obywatel. To są nasze najnowsze postulaty – postulaty Solidarnej Polski, które mam nadzieję, będą niedługo procedowane. Nie wyobrażam sobie, żeby Platforma Obywatelska, Lewica czy Konfederacja zagłosowali przeciwko temu, skoro tyle mówią o praworządności” – wskazywał polityk Solidarnej Polski.

Prezenty od polityków opozycji?

“Mamy sytuację, gdzie Juszczyszyn wychodzi z torebką pełną czegoś. Czego? To jest otwarte pytanie do pana Juszczyszyna i pani, która wręczyła mu tę torebkę. Sędziowie nie powinni przyjmować żadnych prezentów od polityków” – komentował gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Paweł Kubala

Paweł Kubala / Fot. Archiwum Pawła Kubali

Zobacz także: II Kongres Edukacji Klasycznej organizowany przez Akademię Zamojską

PiS wygrywa w sondażach

“To wpisuje się w trendy, które obserwujemy. Wynika z nich, że PiS z koalicjantami prowadzi, natomiast nie może być pewny większości lub może spodziewać się utraty tej większości, co zdarzało się już w historii. Należy przeanalizować szanse i zagrożenia, swoje wady i zalety. Przeanalizować, które z zapowiedzi zostały zrealizowane, a gdzie są niedociągnięcia. Takie rzeczy by się znalazły, choćby ze wsparciem matek w ciąży. Wpływ ma też sytuacja gospodarcza, rząd powinien postawić na zmniejszenie podatków. Jest wiele spraw, dziedzin, na jakie rząd powinien zwrócić uwagę” – mówił Kubala.

Spory w Konfederacji

“Co chwilę wracamy do rozmowy o rozmaitych sporach w Konfederacji. Zamiast myśleć jak wzmocnić listę, to jest myślenie jak wyciąć z listy kolegę. Potem kończy się to wynikami, które nie satysfakcjonują danego środowiska. Jeżeli ktoś nie wykorzystuje swojego potencjału, to ciężko jest przekonać do siebie wyborców” – podkreślał gość MN.

Strategia opozycji

“Na pewno powinny być dwa bloki, a może nawet kilka. Myślę, że o ile liderzy największych partii opozycyjnych jeszcze czasem próbują przekonywać do wspólnego bloku, to jest gdzieś tam ta wiedza, że mogłoby się to skończyć porażką. Druga sprawa – za mało jest opozycji prawicowej wobec PiS. Taką namiastką jest Konfederacja, ale to mało prawdopodobne, żeby Konfederacja weszła w skład rządu antypisu. Jeżeli opozycji zależy na przejęciu władzy, to powinna poszukać takiej formuły, by jeden z bloków opozycyjnych w jakiś sposób z prawicowej strony krytykował PiS” dodawał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Josep Borrell

Josep Borrell / Fot. PAP/EPA/Olivier Hoslet. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Według Borrella wyraźnie osłabiają one rosyjską gospodarkę i zdolność Moskwy do dalszego finansowania konfliktu.
  • “Zmniejszyły one zdolność rosyjskiej armii do zakupu sprzętu wojskowego, co doprowadziło do tego, że siły rosyjskie poniosły wiele ofiar na polu walki” – powiedział.
  • UE i jej kraje członkowskie dostarczyły do tej pory Kijowowi broń i sprzęt wojskowy o wartości około 8 mld euro, czyli prawie 45 procent tego, co dostarczyły Stany Zjednoczone.
  • Zobacz też: Bilety na mecz Polska-Chile. Internauci stawiają zarzuty PZPN-owi

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej oraz wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell oznajmił, iż Unia Europejska nigdy nie oczekiwała, że sankcje zatrzymają działania wojenne Rosji. Jednocześnie ogłosił, że polityka sankcji będzie kontynuowana.

Borrell stwierdził, że choć sankcje nie zatrzymają wojny na Ukrainie, wyraźnie osłabiają rosyjską gospodarkę i zdolność Moskwy do dalszego finansowania konfliktu.

UE nigdy nie oczekiwała, że sankcje wobec Rosji zatrzymają wojnę na Ukrainie, ale można powiedzieć, że zmniejszyły one zdolność rosyjskiej armii do zakupu sprzętu wojskowego, co doprowadziło do tego, że siły rosyjskie poniosły wiele ofiar na polu walki.

Obecnie ministrowie spraw zagranicznych omawiają przyszłe wsparcie wojskowe UE dla Ukrainy. W tym kontekście Borrell powiedział, że UE i jej kraje członkowskie dostarczyły do tej pory Kijowowi broń i sprzęt wojskowy o wartości około 8 mld euro, czyli prawie 45 procent tego, co dostarczyły Stany Zjednoczone.

Wspólna rezolucja

Borrell powiedział również, że wydana zostanie przez ministrów spraw zagranicznych wspólna rezolucja.

Powinna ona nadal nakładać środki ograniczające na rosyjską gospodarkę i wzmacniać środki ograniczające udział państw trzecich, w szczególności tych, które dostarczają Moskwie broń i pomoc wojskową.

Powiedział, że w rekordowym czasie osiągnięto porozumienie w sprawie misji pomocy wojskowej z siedzibą w Polsce, która przy wsparciu kilku państw członkowskich UE przeszkoli 15 tys. ukraińskich żołnierzy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMX News

Robert Winnicki

Robert Winnicki / Fot. PAP/Tomasz Gzell. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • We wtorek z Ruchu Narodowego usunięto Czesława Kwaśniaka, który wbrew wewnętrznym zarządzeniom uczestniczył w Zaduszkach Witosowych.
  • Na znak protestu odszedł jego kolega Paweł Potoczek, który zarzucił kierownictwu totalitarne praktyki.
  • W oświadczeniu podkreślił, że każdy członek ugrupowania powinien posiadać prawo do samoobrony.
  • Zobacz także: II Kongres Edukacji Klasycznej organizowany przez Akademię Zamojską

Jak stwierdził Paweł Potoczek w swoim oświadczeniu przekazanym prezesowi Ruchu Narodowego Robertowi Winnickiemu, jest on zdumiony takimi działaniami kierownictwa.

Powodem mojej decyzji jest sposób w jaki został usunięty z szeregów Ruchu Narodowego kol. Czesław Kwaśniak, którego zasługi i zaangażowanie w pracy na rzecz RN są wszystkim znane

– poinformował Paweł Potoczek.

Następnie wyjaśnił, że choć wszystkie decyzje Zarządu Głównego RN muszą być bezwzględnie wykonywane, to jego zdaniem wyjątkiem tutaj są sprawy personalne. Podkreślił, że osoba wobec, której toczy się postępowanie powinna mieć prawo do usłyszenia zarzutów i do obrony.

Decyzje Zarządu Głównego w każdej decyzji za wyjątkiem jednej muszą być bezwzględnie wykonywane przez członków RN, bez dociekania o motywacje i powody jakimi kierowali się zwierzchnicy. Jedynym wyjątkiem są sprawy personalne, a w szczególności relegowanie z grona członków. Osoba, której dotyczą takie decyzje musi mieć możliwość wcześniejszego usłyszenia ewentualnych zarzutów i odpowiedzi na nie

wyjaśnił.

Na końcu podkreślił, że nie ma jego zgody na totalitarne praktyki, które jego zdaniem uderzają w członków Ruchu Narodowego.

Nie mogę się zgodzić na takie totalitarne praktyki, będące wyrazem braku szacunku Partii dla własnych członków

– zaznaczył polityk.

Czytaj więcej: Zełeński domaga się śledztwa: “To nie była nasza rakieta, ani nasz atak rakietowy”

Kwaśniak usunięty z partii

Czesław Kwaśniak został wykluczony z Ruchu Narodowego. We wtorkowy wieczór wysłał do lokalnych mediów swoje oświadczenie w tej sprawie. Napisał, że przyczyną dymisji było jego uczestnictwo w Zaduszkach Witosowych.

Nazwał on Józefa Piłsudskiego jedną z najwybitniejszych postaci nowożytnej Polski. Stawia go w tym kontekście obok Romana Dmowskiego i Wincentego Witosa.

Uważam, że jest postacią, która jak wyżej wymieniona dwójka MUSI łączyć a nie dzielić, szczególnie w tak trudnym dla Polski jak teraz okresie, gdy zagrożenie zza naszej wschodniej granicy stało się jak nigdy realne. Wincenty Witos jest też naszym lokalnym bohaterem. Bohaterem Ziemi Tarnowskiej. Urodzony w naszym powiecie, działający na rzecz zwykłych ludzi, aż do samej śmierci lokalny patriota

– zaznaczył Czesław Kwaśniak.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

medianarodowe.com

Jabłonowski i Patlewicz

Radosław Patlewicz i Wojciech Olszański / Fot. YouTube

  • Radosław Patlewicz poinformował o umorzeniu przez sąd sprawy cywilnej przeciwko Wojciechowi Olszańskiemu.
  • Według sądu, nie można było ustalić miejsca pobytu pato-streamera.
  • Powiadomił on, że sprawa zostanie zgłoszona do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
  • Zobacz także: Stoltenberg: “Ukraina ma prawo się bronić. Winna jest Rosja”

Jak poinformował Radosław Patlewicz, 10. listopada b.r. otrzymał powiadomienie o umorzeniu przez sąd sprawy cywilnej przeciwko Wojciechowi Olszańskiemu. Po raz kolejny polski wymiar sprawiedliwości posłużył się argumentem o niemożności ustalenia miejsca pobytu pato-celebryty.

Wczoraj dowiedziałem się, że 10.11.2022 ostatecznie umorzono moją sprawę cywilną przeciwko Olszańskiemu. Sądy III RP konsekwentnie, do końca nie uznają faktu, że delikwent mieszka tam gdzie mieszka

– poinformował Radosław Patlewicz.

Nieudolność polskich sądów zmusiła Patlewicza do podjęcia radykalnych kroków w postaci zgłoszenia tej sprawy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W uzasadnieniu zaznaczył, że odebrano mu prawo do sądu i skutecznej apelacji.

Zamierzam zgłosić tą sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, gdyż jest to ewidentne odebranie mi prawa do sądu i skutecznej apelacji (art. 6 i 13 Konwencji Praw Człowieka).

– zaznaczył.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

medianarodowe.com, twitter.com