/ fot. pixabay

Kolejnym krajem po Włoszech, gdzie koronawirus bardzo szybko się rozwija, jest Hiszpania. Pani Ewa Marcinkowska opowiedziała o sytuacji w tym kraju.

Koronawirusa ma już około 250 tysięcy ludzi na świecie. Zmarło już ponad 10 tysięcy. Wyleczonych jest około 88 tysięcy. Koronawirus dotarł już do ponad 170 krajów. O ile Chiny zaczęły już sobie radzić, to największy problem mają obecnie Włochy, gdzie zarażonych jest już ponad 40 tysięcy osób. Kolejnym krajem, który za chwilę wejdzie w okres bardzo poważnego kryzysu, jest Hiszpania. W kraju tym jest już prawie 20 tysięcy chorych, a zmarło już ponad 800 osób. Statystyki te szybko rosną. W rozmowie z Mediami Narodowymi o sytuacji w Hiszpanii opowiedziała nam pani Eea Marcinkowska.

“Jest po prostu przerażenie, jest chaos. Ludzie są przerażeni, bo rząd powinien zareagować przynajmniej dwa tygodnie wcześniej, a nie reagować dopiero od 14 marca”. Wychodzi więc, że to dobrze, że polskie władze mocno zareagowały tak szybko. Przynajmniej raz Polak wydaje się być mądry przed szkodą. “Ludzie nie mogą wychodzić z domu. Można wyjść tylko w ważnych przypadkach, do pracy, do sklepu czy do apteki, ale tylko dwa kilometry od domu” – mówi o zasadach w Hiszpanii pani Marcinkowska. Zasad tych pilnuje wojsko i policja. Za złamanie wprowadzonych zasad człowiek może otrzymać karę od 600 euro.

ZOBACZ TAKŻE: Koronawirus. Co na to Kościół katolicki? X. Konstantyn Najmowicz [WIDEO]

“Nawet może dojść do zatrzymania, więzienia” – mówi pani Ewa. Do tej pory zatrzymano już 14 osób. Jednym samochodem może jeździć tylko jedna osoba. Według gościa Mediów Narodowych Hiszpanie niestety zlekceważyli zagrożenie. “Rząd za wszelką cenę chciał dotrzeć do 8 marca, aby zorganizować wielką manifestację feministyczną”. Obecnie w Hiszpanii rządzi koalicja Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej z hiszpańskim odpowiednikiem Partii Razem – Podemos, z którym współdziała także partia komunistyczna. Módlmy się o Hiszpanię, Włochy, a także inne kraje, przede wszystkim Polskę. Zachęcamy do zapoznania się z rozmową!

Dodano w Bez kategorii

/ fot. flickr.com

Premier Polski, Mateusz Morawiecki, bardzo mocno wypowiedział się w CNN na temat wpływu koronawirusa na Polskę i gospodarkę. “To trzęsienie ziemi”.

Wiele osób zwraca uwagę, że Mateusz Morawiecki bardziej szczerze i dobitniej wypowiedział się dla CNN, niż ma to miejsce w polskich mediach. W Polsce jesteśmy bombardowani przekazem, że wszystko jest pod kontrolą, rząd na świetny plan obronny przed ekonomicznymi konsekwencjami koronawirusa, a sytuacja w Polsce na tle innych krajów jest bardzo dobra. Tymczasem w CNN głos premiera Polski wybrzmiał bardzo mocno. Sytuację nazywa “trzęsieniem ziemi” dla naszej gospodarki.

Mateusz Morawiecki miał wywiad w programie Quest Means Business na słynnym kanale CNN. “Myślę niestety, że szczyt jest jeszcze przed nami, będziemy prawdopodobnie mieli kilka tysięcy lub nawet więcej przypadków zarażeń koronawirusem”. Co prawda władze od samego początku przekonują nas, że zachorowań będzie więcej, to jednak liczby podane przez premiera przerażają. Wychodzi na to, że zagrożenie ze strony koronawirusa potrwa jeszcze przez wiele tygodni. “To prawdziwe trzęsienie ziemi dla naszej ekonomii” – zaznaczył Mateusz Morawiecki.

ZOBACZ TAKŻE: Rząd tworzy “Tarczę Antykryzysową”. Czy unikniemy potężnego kryzysu?

Poprzedni wielki kryzys finansowy, z lat 2008-09, właściwie ominął Polskę. Tym razem ma być jednak inaczej. Morawiecki podkreślał jednak, że propozycje tak zwanej “Tarczy Antykryzysowej” mogą pomóc w walce z kryzysem. “Mam nadzieję, że Komisja Europejska użyje nowych funduszy do walki z tym kryzysem i jestem zadowolony z reakcji Europejskiego Banku Centralnego, który podjął działania bardzo zdecydowanie” – mówił nasz premier. Swoje propozycje walki z kryzysem przedstawiają właściwie wszystkie obozy polityczne i kandydaci na prezydenta. Na razie wiemy jedno. Kryzys nadchodzi.

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Wikipedia

Jakub Błaszczykowski, wybitny polski piłkarz i wieloletni reprezentant Polski znowu pomaga! Tym razem przeznacza wielkie pieniądze na walkę z wirusem.

W piłce nożnej zarabia się olbrzymie pieniądze. Kryzys dotknie również świat futbolu. Wątpliwe jest dokończenie najważniejszych rozgrywek ligowych. Pod znakiem zapytania stoi też Liga Mistrzów czy Liga Europy. EURO2020 już zostało przeniesione na przyszły rok. Pierwsze kluby zaczynają obniżkę wynagrodzeń. Jeden ze szkockich klubów obniża pensje swoim pracownikom i graczom nawet o 50%! Po latach rozwoju, wzrastania bańki finansowej w futbolu, nadszedł czas weryfikacji pewnych wartości. Będzie liczył się sport czy pieniądz? Po raz kolejny wspaniały przykład daje Jakub Błaszczykowski.

Obecny gracz Wisły Kraków przez lata grał na zachodzie, zarabiał dobre pieniądze. Słynie jednak z działalności charytatywnej. Co ciekawe, finansowo ratował też… klub, w którym gra. Gdyby nie on i kilku jego wspólników, jednego z najbardziej utytułowanych klubów nie byłoby już w polskiej lidze. Tym razem popularny “Kuba” chce się wziąć za walkę z koronawirusem. Przeznaczy na ten cel, uwaga, aż czterysta tysięcy złotych! O tym wspaniałym czynie poinformowała Fundacja “Ludzki Gest”, którą założył Błaszczykowski.

ZOBACZ TAKŻE: Rząd tworzy “Tarczę Antykryzysową”. Czy unikniemy potężnego kryzysu?

“Walka z pandemią koronawirusa ma ogromny wpływ na życie nas wszystkich. Przed nami jeden z najważniejszych sprawdzianów z empatii oraz odpowiedzialności. Kuba Błaszczykowski wraz z Fundacją Ludzki Gest postanawiają przeznaczyć na walkę z pandemią koronawirusa kwotę w wysokości 400 000 złotych” – napisano w komunikacie. “Przed nami wielkie wyzwanie! Musimy zmierzyć się z tym razem. Tylko wspólnymi siłami możemy zmienić oblicze pandemii. To dla nas wielki test empatii i odpowiedzialności. Kochani, bardzo Was proszę nie bagatelizujcie problemu, zostańcie w domu i stosujcie się do zaleceń” – dodał sam “Kuba”.

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Screen z CGTN / YouTube

Ministerstwo Zdrowia poinformowało dzisiaj o szóstym zgonie z powodu COVID-19. W szpitalu w Łańcucie (województwo podkarpackie -red.) zmarła 27-letnia kobieta, będąca w stanie ciężkim. Dotychczas odnotowano 378 przypadków zachorowań.

Zmarła szósta ofiara koronawirusa. 27-letnia kobieta przyszła z objawami 11. marca do szpitala zakaźnego w Łańcucie w województwie podkarpackim. Po ponad tygodniu walki z COVID-19 lekarze stwierdzili zgon u pacjentki. Jest to najmłodsza osoba w Polsce, która poniosła śmierć w wyniku zarażenia wirusem.

Zobacz także: Lublin: Biskup zabronił proboszczowi samotnych procesji

“Jednocześnie z przykrością informujemy, że w szpitalu w Łańcucie (woj. podkarpackie) zmarła szósta osoba zakażona koronawirusem. To 27-letnia kobieta, która była w stanie ciężkim” – przekazało ministerstwo zdrowia.

Obecnie resort zdrowia odnotował kolejne 11 nowych przypadków zachorowań. Po trzy osoby w lubelskim i dolnośląskim, dwie osoby z wielkopolskiego, a także po jednej z podkarpackiego, podlaskiego i małopolskiego.

PAP/Ministerstwo Zdrowia

Dodano w Bez kategorii

/ fot. YT/@Роскосмос ТВ

Pulsary od lat znane są przez naukowców jako niezwykle stabilne zegary astrofizyczne. Poprzez wirowanie gwiazd uczeni zdolni są określać czas oraz wiek gwiazd. Odkryto, że szum rotacyjny gwiazd pulsarowych z wiekiem maleje.

Pulsary to wirujące gwiazdy neutronowe dzięki, którym od lat naukowcy mogą stabilnie mierzyć za ich pomocą czas. Ich regularność doprowadziła do testów ogólnej teorii względności Alberta Einsteina. Pozwoliły one również uczonym na zbadanie zachowania gęstości materii wewnątrz gwiazd.

Zobacz także: „Przesuńmy Wybory!”. Trzy tysiące osób podpisało się pod akcją Bosaka

Choć jak każda jednostka pomiaru czasu nie są one dość precyzyjne, udaje się za ich pomocą ustalić przedziały czasowe. Dokładna prędkość z jaką wirują pulsary, delikatnie się waha w skali od miesiąca do dekady.

Ustalono również, że rotacje niewielkiej części pulsarów gwałtownie przyspieszają. Te szumy rotacyjne mogą powiedzieć o przebiegu ewolucji gwiazd neutronowych na przestrzeni milionów lat.

Doktor Marcus Lower z australijskiego obserwatorium fal grawitacyjnych OzGrav w ostatniej publikacji opisał 280 zbadanych pulsarów, najbardziej reprezentatywnych dla normalnej ewolucji. Wyniki badań pokazały, że szum rotacyjny zmniejsza się wraz z wiekiem pulsara oraz istnieje zależność pomiędzy szumem spinu, szybkością wirowania, a prędkością zwalniania na przestrzeni lat.

“W miarę, jak szum rotacyjny staje się bardziej oczywisty, im dłużej patrzy się na pulsara, można być w stanie dodać kolejne do ponownej analizy zestawu danych Mongolo w przyszłości. Możemy również zastosować metodę statystyczną do danych z teleskopów, które śledziły wirowania pulsarów przez dziesięcioleci” – powiedział Lower.

Połączenie dodatkowych pulsarów i dużych zestawów danych poprawiłoby obecne pomiary w badaniu i pozwoliło naukowcom ustalić przyczynę szumu rotacyjnego w pulsarach.

urania.edu.pl/OzGrav

Dodano w Bez kategorii
Flaga ONZ

Flaga ONZ / fot. msz.gov.pl

Planowana na marzec 64. Sesja Komisji ONZ ds. Statusu Kobiet była zapowiadana jako przełomowa z perspektywy realizacji postulatów genderowych i proaborcyjnych. Wydarzenie zostało jednak niemal w całości odwołane z powodu epidemii koronawirusa. Podczas jedynego, dwugodzinnego spotkania, ograniczonego do reprezentacji państw członkowskich i nielicznych organizacji działających w Nowym Jorku, przyjęto Deklarację Polityczną. Wbrew oczekiwaniom radykalnych aktywistów, w ostatecznym tekście dokumentu nie znalazły się żadne kontrowersyjne postulaty. Podkreślono natomiast m.in. konieczność docenienia pracy domowej kobiet.

Celem Sesji było uczczenie 25-lecia przyjęcia Platformy Działań wieńczącej IV Światową Konferencję Praw Kobiet w Pekinie w 1995 r. To podczas tej konferencji do oficjalnego dyskursu ONZ włączone zostały postulaty ruchu feministycznego, w tym terminologia nawiązująca do ideologii gender. Ostatecznie, dzięki sprzeciwowi licznych państw w dokumencie nie znalazły się najbardziej kontrowersyjne treści. Powtórzono również – za konferencją Kairską (1994) – że aborcja nie może być postrzegana jako jedna z metod planowania rodziny, a państwa są zobowiązane do zmniejszania ilości przeprowadzanych aborcji. Celem tegorocznych wydarzeń, których inauguracją miała być Sesja, było podważenie dotychczasowego wypracowanego przez społeczność międzynarodową konsensusu.

Umieszczone przez UNWomen na oficjalnej stronie internetowej relacje z wydarzeń poprzedzających Sesję oraz dokumenty wydawane przez zideologizowane organizacje zawierają liczne postulaty dotyczące propagowania ideologii gender, wulgarnej edukacji seksualnej, czy uśmiercania nienarodzonych dzieci. Szczególnie wiele miejsca poświęca się w nich przeciwdziałaniu ruchom walczącym z ideologią gender oraz działającym na rzecz ochrony życia, nazywając ich ruchami „wsteczniczymi” (ang. pushback). Również w projekcie Deklaracji Politycznej zaproponowanym przez urzędników ONZ znalazły się podobne stwierdzenia (pkt. 6 Preambuły).

Lublin: Biskup zabronił proboszczowi samotnych procesji

Epidemia koronawirusa uniemożliwiła przeprowadzenie pełnych obrad Komisji. W ramach Sesji odbyło się tylko jedno dwugodzinne spotkanie. Wbrew oczekiwaniom radykalnych aktywistów nie wybrzmiały postulaty nieograniczonej możliwości wykonywania aborcji, wprowadzenia wulgarnej edukacji seksualnej czy propagowania ideologii gender. Podczas spotkania, zgromadzeni przedstawiciele państw członkowskich przyjęli ostateczny tekst Deklaracji Politycznej. Zawarte w projekcie dokumentu postulaty walki z „ruchami wsteczniczymi” ostatecznie zostały z niego usunięte. Podkreślono w nim m.in. konieczność walki o równe prawa kobiet oraz docenienia nieodpłatnej pracy domowej kobiet. Jedynie Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres na koniec spotkania wyraził ubolewanie nad, jego zdaniem, „dalekim od uniwersalnego” dostępem do tzw. „praw reprodukcyjnych i seksualnych” oraz rosnącą skalą ruchów sprzeciwiających się ideologicznym postulatom.

„Tegoroczna, zredukowana do jednego dnia, Sesja Komisji ds. Statusu Kobiet pomimo szumnych zapowiedzi nie stała się platformą do manifestacji ideologicznych postulatów przez radykalne ruchy działające w ramach ONZ. Główną przyczyną odwołania zasadniczej części tego wydarzenia jest epidemia koronawirusa, którego rozprzestrzenianie się stanowi zagrożenie dla społeczeństw całego świata. Jednocześnie, nie można zbagatelizować również faktu coraz silniejszego sprzeciwu niektórych państw, m.in. Stanów Zjednoczonych, Węgier, Brazylii czy do pewnego stopnia Polski, wobec niebezpiecznych koncepcji takich jak «prawa reprodukcyjne i seksualne» czy ideologia gender. To właśnie ich głos miał zasadniczy wpływ na ostateczny kształt przyjętej podczas skróconych obrad Deklaracji Politycznej. Z drugiej strony, słowa Sekretarza Generalnego ONZ o konieczności promowania SRHR budzą niepokój i obrazują coraz silniejszą presję ze strony radykalnych środowisk na wdrażanie ich postulatów” – powiedziała Karolina Pawłowska, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

Dodano w Bez kategorii

/ FOT. PIXABAY

Komisja Europejska poradziła wszystkim platformom streamingowym oraz wideo takich jak YouTube, czy też Netflix o obniżenie jakości wyświetlanych filmów. Ma to pozwolić na odciążenie Internetu podczas pandemii koronawirusa. Amerykańskie hegemony zgodziły się na ten tymczasowy krok.

YouTube zgodził się na obniżenie jakości wideo na swojej platformie. Szefowa firmy Susane Wojcicki odbyła rozmowę z dyrektorem spółki Alphabet, a zarazem właścicielem m.in. tej platformy Sundarem Pichaia oraz z unijnym komisarzem ds. jednolitego rynku, Thierrym Bretonem.

Zobacz także: W Meksyku zarządzono zakaz publicznych Mszy pod groźbą kar kanonicznych

Była to odpowiedź na wezwanie komisarza, żeby wszystkie platformy streamingowe obniżyły jakość wyświetlanych filmów. Ma to udrożnić Internet obciążony ostatnio przez pandemię koronawirusa. Filmy wideo pochłaniają dużą część ruchu w Internecie.

Wszystkie filmy publikowane na platformie będą domyślnie wyświetlane w jakości standard definition, a nie high definition.

Jako pierwszy na apel unijnego komisarza odpowiedział właściciel platformy Netflix, Reed Hasting, który zgodnie z zaleceniem obniżył jakość wyświetlanych filmów.

rmf24

Dodano w Bez kategorii

/ pap.pl

Premier Mateusz Morawiecki udzielił wywiadu dla amerykańskiej stacji telewizyjnej CNN. W wywiadzie chwalił się szybkimi działaniami polskiego rządu w sprawie koronawirusa. Wyznał, że szczyt pandemii jest przed nami oraz dojdzie do tysiąca nowych zarażeń.

Wywiadu dla amerykańskiej stacji CNN udzielił polski Premier Mateusz Morawiecki. Wyznał, że szczyt pandemii koronawirusa jest przed nami oraz dojdzie do tysiąca nowych zarażeń. Dzięki wprowadzonym w Polsce restrykcjom ma nastąpić ograniczenie rozszerzania się choroby w kraju.

“Niestety, sadzę, że szczyt zachorowań jest wciąż przed nami i będziemy mieć kilka tysięcy, jeśli nie więcej przypadków. To dlatego rozpoczęliśmy, jako pierwszy kraj w Europie, kontrole sanitarne na granicach, które pomagają nam spowolnić napływ nowych przypadków do Polski” – powiedział.

Zobacz także: Transport grozy. Wojskowe ciężarówki wywożą ciała ofiar pandemii koronawirusa

Zamknięcie granic Polski jest zgodne z traktatem z Schengen o otwartych granicach. Zapisy umożliwiały na wprowadzenie odpowiednich ograniczeń w ruchu granicznym – “Strefa Schengen ma specjalne procedury, które umożliwiają krajom członkowskim czasowe zawieszanie zasad i to właśnie zrobiliśmy” – zaznaczył premier Morawiecki.

“Te kontrole graniczne pomogły nam w poddaniu większej liczby osób kwarantannie i w spowolnieniu postępu epidemii. Wprowadziliśmy bardziej restrykcyjne działania w porównaniu z innymi krajami UE i wygląda, że są one dość efektywne, mamy mniej przypadków niż wiele innych krajów” – chwalił się szef rządu w amerykańskiej stacji telewizyjnej.

Podkreślił zarazem, że wprowadzone restrykcje mocno odbiją się na kondycji gospodarki. Były jednak one konieczne do wdrożenia z powodu sytuacji niebezpieczeństwa powszechnej epidemii wirusa. Dzięki sprawności i szybkiej decyzji rządu polska gospodarka ma wrócić szybciej do normalnej działalności.

Polski plan antykryzysowy

Wyraził również opinię na temat nadchodzącego kryzysu finansowego. W porównaniu do tego z 2008 roku spowodowanego upadkiem banku Lehman Brothers, jest już znacznie trudniejszy. Przerwane łańcuchy dostaw mocno odbijają się na sprawności światowej gospodarki.

“To dlatego przedstawiliśmy bardzo śmiały, ale bardzo efektywny plan. Ten plan ma wartość zbliżoną do 10 proc. naszego PKB. Uważamy, że znacznie lepiej jest przez następne kilka tygodni ratować miejsca pracy, a tym samym zdolność firm do odbicia się, kiedy kryzys będzie spowalniał” – ocenił polski premier.

Poinformował także, że UE choć nie przeznaczyła jeszcze pieniędzy na walkę z koronawirusem, to jest pewien, że wkrótce takie fundusze się znajdą. Obecnie wszelkie przeciwdziałania wirusowi odbywa się kosztem państwowego budżetu. Jest również zadowolony z reakcji Europejskiego Banku Centralnego i podjętych przez niego działań polegających na skupowaniu obligacji .

CNN/Interia

Dodano w Bez kategorii

Ks. Mirosław Matuszny w ostatnich dniach chodził ulicami Lublina błogosławiąc miasto relikwiami św. Antoniego. Samotnych procesji zabronił mu tamtejszy metropolita abp Stanisław Budzik. Uznał, że tego rodzaju inicjatywy powinny być wcześniej skonsultowane z nim.

Dworczyk informuje o nowym zarażeniu w rządzie: Całe ministerstwo objęte kwarantanną

Kapłan po raz pierwszy przeszedł ulicami Lublina we wtorek. Procesję zapowiedział wcześniej na Facebooku prosząc wiernych, by pozostali w domach i towarzyszyli mu w modlitwie. Ks. Matuszny stwierdził, że swoją posługę będzie kontynuował do „samego końca, swojego lub jej”.

Kolejna procesja miała odbyć się w czwartek. Zabronił tego jednak abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski. Rzecznik kurii poinformował, że takie inicjatywy powinny być wcześniej zaplanowane i skoordynowane. Ks. Matuszny zaznaczył, że podporządkuje się decyzji hierarchy i zaapelował wiernych o modlitwę w domach.

Dodano w Bez kategorii

/ fot. TT/@PremierRP

Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk poinformował w piątek rano o nowym zarażeniu w polskim rządzie. W czwartek nadeszła potwierdzono pozytywny test na koronawirusa u jednego z wiceministrów rolnictwa. Z tego powodu całe ministerstwo objęto kwarantanną. Jest to drugi przypadek zarażenia u polskich władz po ministrze środowiska.

Doszło do kolejnego zarażenia w polskim rządzie. Michał Dworczyk poinformował, że jeden z wiceministrów rolnictwa otrzymał pozytywny wynik testu na koronawirusa. Z tego powodu kwarantanną objęto cały resort – “W tej chwili sytuacja jest taka, że rada ministrów pracuje głównie zdalnie w trybie wideokonferencji, kontakty są ograniczane i to jest uzasadnione, ponieważ jeden z ministrów Michał Woś jest chory. Natomiast wczoraj okazało się, że jeden z wiceministrów rolnictwa również jest chory i w konsekwencji całe kierownictwo Ministerstwa Rolnictwa zostało poddane kwarantannie” – powiedział szef kancelarii premiera.

Zobacz także: Wszechpolacy rozpoczynają akcję #dzieki_za_wszystko – wyraź wdzięczność Polsko

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski w tym momencie pracuje zdalnie oraz również jest objęty domową kwarantanną – “Kontakt z nim jest telefoniczny w trybie wideokonferencji. Dzisiaj, kiedy o 10.30 będziemy spotykać się na zespole zarządzania kryzysowego będzie kolejny raz z nami w trybie wideokonferencji. Tyle, że będzie pracował nie ze swojego resortu, a z domu” – poinformował Dworczyk.

“Nie znam szczegółów zarażenia. Po prostu mogę powiedzieć tyle, że wczoraj w godzinach wieczornych okazało się, że mamy taki kolejny przypadek, bo to jest kolejny przypadek w rządzie, osoby, która zachorowała. W konsekwencji całe kierownictwo ministerstwa rolnictwa musiało przejść na tryb pracy zdalny, ponieważ zostało objęte kwarantanną” – zakomunikował nie ujawniając nazwiska zarażonego.

W tym tygodniu minister środowiska Michał Woś poinformował, że wykryto u niego nowego wirusa. Został zbadany pod tym kątem, po tym jak okazało się, że u pracownika Lasów Państwowych – z którym się widział – wykryto koronawirusa. Test przeszedł pozytywnie i został objęty kwarantanną.

tvn24

Dodano w Bez kategorii